Drukuj
Odsłony: 494

    W pracy lekarza spotykamy się z wdzięcznością tych, którym pomagamy. W moim sercu jest wielka rozterka, bo sam mam taki charakter, a z drugiej strony pragnę czystości duchowej. Często takie pieniądze szły na karty i wódkę...

   „Panie daj mi siłę i przykład, daj zrozumienie ludziom, że pracuję nie dla pieniędzy! Wyrwij mnie Panie z tej sytuacji. Chcę być czysty - to mój cel!

   W chwilach słabości lubię leżankę lekarską, która jest twarda i ma uniesiony podgłówek. Właśnie złapała mnie senność z bólem głowy, a wówczas pomaga chwilka snu po której mija bólu głowy i wraca sprawność.

    W dzisiejszym błysku sennym ujrzałem wizje dwóch królestw; ziemskiego i Bożego. Jeżeli popatrzymy na ten świat to jest on rzeczywiście królestwem złych mocy. Tylko mała cząstka ludzkości pragnie powrotu do Królestwa Niebieskiego poprzez dążenie do doskonałości duchowej.

   Takie urządzenie tych dwóch światów jest wyrazem doskonałości Stwórcy! Zobacz to i uwierz. Pomyśl...czy mógłbyś wymyślić coś lepszego? Przecież w tak połączonych światach rodzą się brylanty...ludzie święci!

   "Krążąc między światy nie zaznasz spokoju”...pisze poeta. Tak, spokój zaznasz po powrocie do Królestwa Bożego! Tam doznasz wiecznego odpocznienia i docenisz to po udrękach na tym zesłaniu! Po powrocie do domu o 18.00 stwierdziłem, że Zły w tym czasie nie spał, bo wszyscy byli podenerwowani, a żona napadła na mnie, bo syn dostał następną dwójkę!

   Wg żony przynosi wstyd, a on bardzo cierpi, bo ma wrodzoną atopię na wiele czynników zewnętrznych ze świądem skóry oraz napadami  astmy. Nerwy, krzyki i poniżające słowa. W końcu cała awantura skupiła się na mnie z pytaniem przeszywającym serce: ciekawe jak zdasz sprawę ze swojego ojcostwa?...wiadomo, że bez dzieci łatwiej osiągnąłbyś cel swojego życia: zbawienie!

   Tutaj wyjaśnię, że moją łaskę wiary żona zrozumie po latach, gdy sama pozna Prawdę. „Panie Jezu pomóż! Cóż ja winien? Nie mam na to wpływu - nic tutaj nie zależy ode mnie!” Nie miałem w tym momencie żalu do nikogo, ale opanowała mnie wielka tęsknota za Bogiem Ojcem, który nigdy nie postępowałby tak ze swoimi dziećmi.

   Przyszła pomoc, bo żona wzięła tabletki nasenne, a syn rozpoczął naukę i nastała cisza. Zły odszedł...

         „Dzięki, Ci Panie Jezu”…

                                                                                                                             APeeL