Drukuj
Odsłony: 214

Motto; Cud Ostatni...

    Większość ludzi żyje wg ciała, które nie da zadowolenia, bo szwankuje jak wszystko i ma elementy zwierzęce. Zarazem jest cudem stworzenia, ale niczym w stosunku do wiecznej duszy, która jest wcielana w stworzone przez rodziców zarodki.

    Dlatego mający łaskę wiary odczuwają głód Boga Ojca, który łagodzi zjednanie z Ciałem Duchowym Pana Jezusa (Eucharystią), bo wówczas z człowieka cielesnego - stajemy się na pewien czas - duchowym.

   Większość nie szuka też odpowiedzi na zasadnicze pytanie: jaki jest cel naszego życia? Może szukają, ale nie znajdują, bo negują istnienie Boga. Pomaga w tym Kłamca i jego agenci opętani intelektualne. Stąd "wstydzenie się" wiary, która jest "sprawą osobistą"...dlatego tylko garstka pada z serca przed naszym wspólnym Deus Abba.

   Inni chwalą swoich bogów bez problemu. Widzimy to szczególnie na Paradach Grzeszności "spółkujących inaczej", wyznawców bożka seksu (trzeba wspomnieć Kupidyna czy grecką Afrodytę). To bałwochwalcy pierwszej kategorii omamieni przez Przeciwnika Boga...

    Piszę to jako wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim z Cudem Ostatnim, którym jest Eucharystia. To moja łaska; mistyka eucharystyczna. Jeżeli nic nie wiesz o tym to musisz obejrzeć francuski film dokumentalny (2018 r.); "Święty Piotr Julian Eymard, którego powtórka będzie w TV Trwam 09.10.2019 ok. g. 14.00. Film przybliża postać XIX wiecznego kapłana, czciciela Eucharystii, założyciela zgromadzeń zakonnych, których celem jest kult i adorowanie Najświętszego Sakramentu.

     Na ten czas z wielkiego pliku pism w ręku znalazły się;

1.  "Miłujcie się" nr. 2017-01 z art. "Protestancka reformacja" z opisem bezeceństw Marcina Lutra, który dał się opętać i odrzucił właśnie Eucharystię. Zarazem odrzucił łaskę składania Najświętszej Ofiary, która jest "źródłem i szczytem" duchowego życia Kościoła, a wiem to za Janem Pawłem II. Tego przywileju nie mają nawet aniołowie stojący przy tronie Bożym. Co mogą mi ofiarować "reformatorzy" od Przeciwnika Boga. Takich opętanych widzimy wszędzie, bo Bestia nienawidzi ludzkości.

2.  "Polonia Christiana" styczeń-luty 2017 z art. "Prosta prawda o powrocie", który wywołał we mnie szok, ponieważ papież Franciszek w 2016 roku udał się do Szwecji na wspólne obchody 500-lecia buntu Marcina Lutra (31 października 1517 r.). Wówczas na drzwiach kościoła w Wittenberdze przybił dziewięćdziesiąt pięć tez podważających nauczanie katolickie.

    Jako mającego łaskę (mistyka Eucharystyczna) zdziwiła mnie wspólna deklaracji o wdzięcznością za dary duchowe i teologiczne Reformacji. Dalej szło przypodobanie się zbrodniarzom, którzy mordowali katolików, a tu propozycja wspólnego przyjmowania Eucharystii, bo niektórzy ich "wierni" pragną Ciała Pana Jezusa. Niech wrócą do Prawdy. Co się stało naszemu Ojcu Świętemu? Przecież Luter dlatego się zbuntował, ponieważ nie mógł pojąć tego, że Pan Jezus jest obecny w Komunii Św.!

    Wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej, a wysłannicy Bestii chcą łączyć oderwanych od Prawdy. Próby uczestnictwa we wspólnych Mszach Świętych, gdzie im nie wolno przystępować do Eucharystii, bo u nich jest to tylko pamiątka Ostatniej Wieczerzy. Ja chcę Ciała Duchowego Pana Jezusa!

    W żadnym innym kościele nie ma Eucharystii, a o jest droga do zbawienia. Szatan ma nieskończony repertuar, aby rozbić Jedność, a później fałszywie łączyć. Chwali wszystko, co jest odrywane od Jedynego i Prawdziwego Kościoła Katolickiego.

   Na Mszy Św. wieczornej, gdzie trafiłem w wielkiej nawałnicy nie miałem przeżyć, ale Eucharystia przewijała się do przodu i zamieniła w "mannę z nieba".

    Przypomniał się mój list z 18.02.2009 do ks. Anzelma Ettelta FSSPXP z Przeoratu Św. Piusa X w W-wie ul. Garncarska 32, którzy wciskają tradycję czyli Mszę Św. łacińską. Nawet niedawno byłem na takiej (znam łacinę), ale to jest głupie, bo chodzi o jakąś tajemniczość.

   Informacja; założycielem Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X jest Życiorys J.E. C CSSp, który 30 czerwca 1988 dokonał wyświęcenia czterech biskupów. Już następnego dnia uznano to jako schizmę i dokonano ekskomuniki.

   <<Pan skierował mnie do Szanownego Księdza! Rano napłynęła refleksja; Bóg Ojciec mówi do każdego z nas w znanym nam języku...nie chce tajemniczości, której jest za dużo wokół Niego. A to nasz Ojciec! Jaki ojciec ziemski chce być tajemniczy i mówić do nas po chińsku? Tradycja czyli tajemniczość jest błędem.

   Kapłan to Jego „przekaźnik”. Cudem Ostatnim jest Eucharystia...pragnę widzieć Patenę i Kielich oraz wzniesione do Nieba ręce kapłana (kapłan wg nich ma stać do nas tyłem).

   Państwa błędem jest nieposłuszeństwo („bunt”), a już wyświęcanie biskupów to „dzikość religijna”. Ciekawe czy taki podałby mi Ciało Zbawiciela? (patrz Kościół Polskokatolicki). Czy tak też było z Waszymi kapłanami, którzy nie mieli namaszczenia zgodnego z Prawem Pana?

   W ten sam sposób rozpoznam kapłana przebranego lub takiego, który nie wypowie formuł konsekracji. Kapłan skalany nie kala tego, co czyni (odpowiedzialność osobista)…zawsze podaje mi Ciało Zbawiciela .

                                                                                                                                   APeeL

 

Aktualnie przepisane...

15.03.2009(n) ZA HANDLUJĄCYCH

    W śnie z dnia 19.12.1994 zastępowałem sprzedawczynię: stałem za ladą i obsługiwałem wycieczki. Ponieważ byłem miły i dawałem na kredyt miałem duży ruch. W kasie powstały wielkie niedobory. To nie są żarty, bo tak zbankrutowała znajoma kioskarka (dawała papierosy „na wieczne oddanie”) i piekarz, który rozdawał chleb.

   Każdego dnia martwię się o intencję. W pustce duchowej idę na sumę. Nic nie dała próba modlitwy, bo 10 x zaczynałem „Ojcze nasz”. Można powiedzieć: „beze Mnie nawet modlić się nie możecie”.

    Powie ktoś; jak to, przecież jest zalecenie, aby modlić się wszędzie i nieustannie. Bóg nie potrzebuje naszego „gadania” do siebie i nie chce, abyśmy w ten sposób z Nim rozmawiali („modlili się”). Bóg jak ziemski ojciec pragnie szczerej rozmowy.

    W telewizji wrze, ponieważ wykryto „konflikt interesów” (czytaj; kradzież wspólnego majątku) przez Waldemara Pawlaka i senatora Tomasza Misiaka. Sprzedano cukrownię i zakłady naprawy taboru kolejowego w Łapach.

   Bardzo lubię redaktora Macieja Rybińskiego i dziwię się jego artykułom na każdy dzień. Jak on to układa? Na ten moment napisał „Nepotyzm”, którego zakończenie zmodyfikuję; „kto ma polityka w rodzinie, tego bida ominie”.

    Ujęto międzynarodowego handlarza bronią (także naszą); „człowieka, który uzbroił świat”. Joanna Senyszyn udowadnia Palikotowi, że PO sprzyja korupcji. Stefan Niesiołowski (marszałek partyjny, rzecznik rządu) usprawiedliwia nepotyzm. Sprzedaje się wszystko, co możliwe: patrz w oczy i kłam. Prawnik Sebastian Karpiniuk wszystko zwala na złe prawo, a Pan Bóg powiedział prosto; n i e k r a d n i j.

    Intencję odczytałem poprzez zadziwiające znaki (nawet śmieję się);

1. czytania z niedzieli;

„Nie będziesz kradł /../ Nie będziesz pożądał domu bliźniego /../ żony /../ niewolnika /../ niewolnicy /../ ani jego wołu i osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego /../.”

W Ewangelii Pan Jezus przegania przekupniów oraz bankierów ze świątyni Jerozolimskiej (wygonił zwierzęta, porozrzucał monety, a stoły powywracał).

2. na pierwszej stronie „Faktu” dali informację; sprzedawcy pozwali do sądu 84-letnią babcię za przywłaszczenie kostki masła

3. W dzisiejszych czytaniach była też mowa o darowanie długu.

4. trafiłem do kwiaciarni, sklepu, kiosku i stacji benzynowej.

5. Wróciły obrazy; „odświeżania” wędlin, parówkowa z nazwy, ile jest masła w maśle i mleka w mleku?, promocje, tombak jako złoto, pośrednicy w handlu węglem i owocami oraz…chińszczyzna!

   Dzisiaj, gdy to przepisuję (30.09.2019) dalej trwa cenowa na ziemniaki (płacą złotówkę, a biorą 3 zł zwalając na "suszę"). Trwa czas obiecanek przed wyborami do Sejmu i Senatu (11.10.2019). Właśnie opracowuję zapis z 05.09.1992, gdy toczył się podobny bój "nasz ostatni" w Sejmie RP o odsunięcie bolszewików od władzy. W wypowiedziach widać prawdę i fałsz, jak u wielu naiwność...gospodyń domowych.

   W czasie słuchania relacji z Sejmu RP odmawiałem modlitwy o pokój w ojczyźnie; "Panie Jezu proszę Cię - przez Niepokalane Serce Najś. Maryi - spraw, a Ty możesz to uczynić...niech Prawda w mojej ojczyźnie wyjdzie na wierzch, niech ona ujawni się w głosowaniu - proszę Cię!

   Siły ciemności nie mogą dalej rządzić...to wiesz mój Jezu! Dobro i zło nie ma równych szans, ale proszę Cię Jezu, abyś sprawił zwycięstwo dobra w Polsce! "

   Właśnie w tym momencie Szatan przysłał b. "przyjaciela", całkowicie pijanego, który chciał wedrzeć się do mieszkania. Musiałem użyć siły, aby go nie wpuścić! Na takie sztuczki jestem zbyt mocny i nie muszę być delikatny!

                                                                                                                              APeeL

 

09.08.2002 (pt) ZA SŁUŻĄCYCH Z CAŁKOWITYM ODDANIEM

    Przebudziłem się w nocy, bo żona zmusiła mnie do jedzenia o późnej porze. Serce zalał straszliwy ból. Przepraszałem Boga za czas nędznego życia, marnowanie łask, bo tego wszystkiego już nie odwrócę i nie odrobię. Jeszcze po obudzeniu trwała bliskość Nieba. Płynęły obrazy z kalanej Ziemi Świętej (wojna Izraela z Palestyną)...

   Po Komunii św. która pękła na pół (cierpienie) pojechałem do pracy, gdzie trafiłem na straszliwy nawał chorych (7.00 - 19.00) z wizytą zostawioną na dzień następny. Nikomu nie odmówiłem, wytrwałem bez krzyku. Jeszcze o 18.30 weszła matka z dzieckiem, bez karty, bo rejestratorek już nie było.

   Na końcu była opiekunka, kapłan i pacjentka, która obiecała przywiezienie wody święconej z pielgrzymki do Lourdes + medalik. Podczas zamykania kasetki od kluczy oderwał się medalik z Matką Bożą, która była cały czas ze mną.

   Odmówiłem przyjęcia wizyty, ale nie miałem pokoju i następnego dnia pojechałem z własnej inicjatywy. Ból zalał serce, bo trafiłem na dwie rodziny w dwóch pomieszczeniach. Tam była ciężko chora z reumatoidalnym zapaleniem stawów po przebytym udarze. Kategorycznie nie chciałem zapłaty.

   Przepłynęły obrazy:

- maleńki strumyk w okolic Soczi zamienił się w rwąca rzekę, gdzie samochody pływały jak pudełka

- ratowanie górników (tąpnięcia)

- ośrodki opiekuńcze

- ratowanie z pożarów, wypadków, masowych zatruć. Przypomni się męczeństwo św. Wawrzyńca, którego przypalano na rozżarzonej kracie.

    Piszę to, a z TVN-u płynie relacja o lekarzach (Śląskie Centrum Chorób Serca), którzy przerwali urlop i w ramach wolontariatu dokonali przeszczepu serca i płuc (dziewczynie).

   Jeszcze policjanci walczący z gangami handlującymi narkotykami i pornografią dziecięcą. Ile niesie to niebezpieczeństw...

                                                                                                                              APeeL

 

09.09.2001(n) ZA OBARCZONYCH CIAŁEM

   W śnie prowadziłem normalne życie, bo grałem w pokera i widziałem forsę, przejeżdżający pociąg towarowy, brzydki, a na końcu nosiłem ciężkie płyty i kamienie. Eksterioryzacja z priapizmem. Łzy zalały oczy i zacząłem wołać: „Tato! Tato! Tatusiu!”

   Przypomniały się słowa o żyjących gorzej od zwierząt. Później będą mówili o opiekunie gwałcącym nastolatkę i zakonnikach zboczeńcach. Jakże obrażamy Boga. Zarazem przepływa świat celibatu...jakże trudno porzucić ten świat i ciało.

   Na Mszy św. siedziałem skulony na stopniu konfesjonału, a serce zalewał ból, bo właśnie płynęły słowa z Księgi Mądrości (Mdr 9, 13-18b) o śmiertelnym ciele przygniatającym duszę oraz Ps 119 o "obracaniu w proch człowieka (...) tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzień"...

   Św. Paweł (wróg chrześcijan) staje się więźniem Chrystusa Jezusa i zaleca porzucenie wszystkiego. Tak, bo jesteśmy wzięci z prochu. Pojękiwałem tylko: „Jezu! och Jezu!”.

    Do Eucharystii szedłem ostatni, a Pan Jezus podszedł do mnie, bo kapłan z boku zaczął „pomagać głównemu” i podał mnie pierwszemu św. Hostię. W domu nieprzyjemnie, zimno, a w telewizji pokazują wysypisko śmieci i wywoływanie duchów...dusza zabitego narkomana straszyła, ale to działanie demona, który tak się podszywa. Tłumaczono, że tak wzywa pomocy, ale to niewiarygodne.

   Żona od rana ma zajętą głowę sprawami finansowymi, bo córka kupuje mieszkanie. Dzisiaj mnie to nic nie obchodzi. Koi sen, a w ręku znalazła się „Niedziela” o porzuceniu wszystkiego dla Pana!

    Syn zaprosił nas na obiad, ale podał zimny rosół, a ja głośno protestowałem. Później podwiozłem go na mecz najgorszej ligi, a pod blokiem spotkałem pacjenta bez nogi, którego synowie wożą na wózku. Przepłynęły kłopoty z moim ciałem:

- dręczące sny z eksterioryzacja i priapizmem, który budzi grzeszne myśli 

- bóle głowy i senność w kościele oraz potrzeba snu po każdym posiłku!

- wada serca z zaburzeniami jego rytmu

- właśnie dostałem uczulenia po spożyciu ciastka i gruszki...

   W telewizji pokazano dziewczynkę urodzoną bez rączek. Przepłynął świat obarczonych ciałem. Przez godzinę krążyłem i odmawiałem moją modlitwę. Przypomniał się ojciec gwałciciel własnej córeczki i zakonnicy zboczeńcy. 

   Z Biblii po zatrzymaniu wzroku popłyną słowa do mnie: "Ja żądam od ciebie odpowiedzialności za twoje postępowanie (...) Czy oprócz wszystkich twoich obrzydliwości nie dopuściłeś się i sprośności?”. Nie miałem gdzie schować się ze wstydu, a czekając na program o Całunie Turyńskim...zasnąłem.

    Jakże nędzne jest nasze ciało, tak umiłowane przez większość, a Zbawiciel wskazał mi na wartość czystości, która jest pokazana nawet przez mycia rąk..."Panie! zmiłuj się nad nami!”

                                                                                                                         APeeL