Drukuj
Odsłony: 126

    Nie wiedziałem, że wczorajszy Sakrament Pojednania (spowiedź z Eucharystią na Mszy św.) będzie dotyczył także tego dnia. Chodziło o uzyskanie czystości duchowej, aby osłabić kuszenia moimi krzywdzicielami w białych trepach, przebranych za lekarzy, kłamców i anty krzyżowców z Izby Lekarskiej.

   Już od rana były próby zmiany przebiegu tego dnia;

1.  Szatan pilił do jechania na Mszę św. o 7.00, "aby mieć później spokój na wykonanie zapisów" (niby moja myśl), a ja w tym czasie byłem ledwie żywy!

2.  Żona wskazała uroczystą summę o 12.15 ze śpiewem chóru...z okazji imienin proboszcza, a ja w tym czasie lubię towarzyszyć grającym w piłkę nożną (ruch z modlitwą w intencji danego dnia, co trwa ok. 1.5 godziny).

   Przed wyjściem na modlitwę - w poszukiwaniu intencji - otworzyłem dzisiejsze czytania, gdzie trafiłem na słowa proroka błagającego Boga Ojca o interwencję (Ha 1,2-3;2,2-4); "Jak długo, Panie, mam wzywać pomocy? /../ Dlaczego ukazujesz mi niegodziwość i przyglądasz się nieszczęściu?".

   To wprost moje wołanie, a pretensje do Boga mają wszyscy skrzywdzeni, a szyderca Kuba Wojewódzki pytał kiedyś: gdzie był Bóg, gdy gwoździem zarysowali mojego Maybacha?

3. Szatan ponowił próbę i wyciągnął mnie na Mszę Św. w Kaplicy Miłosierdzia (o 13.30), ale dzisiaj nie było nabożeństwa o tej porze! Zostałem wytrącony z zapisu przeżyć "na żywo"!

    Wieczorem okaże się, że słuszna była moja decyzja dotycząca Mszy św. o 18.00 z wcześniejszym błogosławieństwem Monstrancją kończącym nabożeństwo różańcowe!

   Przekażę to, co napłynęło podczas modlitwy wśród haratających gałę. W sercu pojawili się przeklętnicy oraz wzywający Imienia Pana Boga nadaremnie, opętani intelektualnie, fałszywi politycy; frakcja Donka i Bronka, obecna opozycja z POstkomuny oraz lewica pragnąca państwa świeckiego, a nie wyzbyliśmy się jeszcze kajdan systemu sowieckiego...także w sferze mentalnej.

   Rozplenili się fałszywi przewodnicy; Primula (Stokrotka z TVN), która protestuje przeciw zaglądania do jej smartfona i komputera, a "wio-śniak" o. Robert pod kołdrę.

    Władza zmieniła się na górze, ale poniżej siedzą Polacy o mentalności ruskiej, którzy ukradli Słowa Pana Jezusa; „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza” (Mt 12,30) oraz „Kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami” (Mk 9,40). Towarzysze też głosili to w swojej religii, gdzie krzyż to drzewo, a ich świętymi są ludobójcy; wiecznie żywy Lenin i Stalin.

   Ja dodam, że Pana Jezusa prześladowali za czynione dobro i nie wolno dziwić się, że z Jego uczniami było, jest i będzie podobnie. Pan Bóg dał nam rozum, abyśmy ujrzeli Jego Samego przez Dzieło Stworzenia z Cudem Ostatnim, którym jest Eucharystia.

   Trzeba zrobić spis katolików, nie bać się tego, bo zbliżają się czasy końcowe, a władza ziemska Pana Jezusa śpi lub udaje, że nie widzi tego. To śmiertelny bój o dusze ludzkie wymagający wybierania między: „tak i nie”!

   Podczas mojego współcierpienia z Panem Jezusem na boisku pojawiła się rodzina wyznawców Allaha. Napłynęły dwie refleksje; dlaczego u nich nie ma Objawień i cudów? Zarazem zrozumiałem, że śpiewy muzeina z minaretu dochodzą do sklepienia meczetu.

   Spotkałem też zmarnowanego alkoholika, któremu pomogłem w uzyskaniu renty społecznej...chyba te drobne sumy zaszkodziły mu. Tutaj pasuje zachowany list do uwięzionego Romana Kotlińskiego (zlecił zamordowanie żony), który porzucił sutannę i walczył jako red. naczelny "Faktów i mitów" z jednie prawdziwą wiarą katolicką.

                                                                               Panie Romku!

   <<Jestem wiedzącym, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim. W połowie mojego życia doznałem nawrócenia...stan na dzisiaj: mistyk świecki z charyzmatem odczytywania woli Boga Ojca.

   Powiem krótko: jako kapłan zamienił Pan bycie cudotwórcą (zamiana chleba w Chleb Życia) na "Fakty i myśli". Niech Pan poczyta na mojej stronie, co dzieje się z wiernym po zjednaniu z Panem Jezusem (w Eucharystii). Zgubił Pan swoją duszę i wielu innych - poprzez tygodnik, który otrzymał Pan w nagrodę od bolszewików.

   Jeszcze troszkę, a wpadnie Pan do Czeluści, a Pan wie, że dusza jest nieśmiertelna. Ostrzegam Pana, bo dalej jest Pan prowadzony przez Belzebuba. Trzeba założyć wór pokutny i odpokutować zło, które spowodował Pan w swoim życiu (Judasz, a obecnie bluźnierca). Niech Pan nie naprawia Kościoła Pana Jezusa! >>

    Przed Msza św. wieczorną zostałem pobłogosławiony Monstrancją, a w Ew (1P1, 25) Pan Jezus wskazał, że mamy służyć z pokorą ("znać swoje miejsce"), ponieważ wielu wywyższa się z powodu swojej łaski...nie należą nam sie podziękowania ("dyplomy" za zamówienie Mszy św.).

    To jest całkowicie zrozumiałe dla mnie, ale ludzie mogą sobie różnie tłumaczyć trudne duchowo słowa z Ewangelii. Eucharystia całkowicie odmieniała mój stan, ponieważ odżyłem w ciele. Normalnie jest odwrotnie, bo silne ciało słabnie, a nawet dochodzi do jego "utraty"...

                                                                                                                          APeeL

 

Aktualnie przepisane...

06.10.2008(p) ZA NIEZASADNIE UPOKARZANYCH

    Zerwałem się na Mszę św. i drętwy spotykałem „witacy” (od witania)…tak ich nazywam. Zapomniałem, że - jeszcze trwa za nich - wczorajsza intencja modlitewna; "o zmiłowanie Boże nad moimi prześladowcami"...

    Każdy, w różnych krzywdach jest kuszony, a zadanie jest proste; wywoływanie w sercu nienawiści nawet do Boga Ojca, bo gdyby był...to nie pozwoliłby na takie cierpienia! Zły wykorzystuje moją "chorobę na wiarę" do ataków z zalewaniem serca niechęcią, a nawet nienawiścią.

   Przykre jest to, że właśnie zawieszono mi prawa wykonywania zawodu lekarza...po 40 latach niewolnictwa (4 miesiące przed przejściem na emeryturę). Perfidia "samorządzących się" w Izbie Lekarskiej sprawia dodatkowo, że dochodząc swego stajesz się chorym na urojenie prześladowcze. Zarazem "ubliżasz" zasłużonym i odznaczonym działaczom, którzy szczycą się siedzeniem na tych samych stołkach od szeregu kadencji. Po ujawnieniu tego pochowali swoje życiorysy.

   Dzisiaj, gdy to przepisuję (08.10.2019) wszystko jest jasne, bo POstkomuna została ujawniona przez byłego wiceministra zdrowia Sławomira Neumanna ("taśmy prawdy"). Pisałem także do niego, ale na wszystko odpowiadał Departament Monologu Społecznego.

   To zarazem jest żadna krzywda w stosunku do chrześcijan palonych i zabijanych w Indiach, Kolumbii w ogniu wojny gangów, obozów uchodźców w Gruzji oraz żyjących w krajach afrykańskich. Na ten moment z radia popłyną słowa kapłana; "Kochać Boga oznacza pełnię z a u f a n i a."

   Zawołałem do mojego Anioła Stróża, aby odpędził Podłego, a zła energia odchodziła jakby falami…od głowy do stóp. Nie mów jak koledzy psychiatrzy, denni ateiści, że to "brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć." Jaki oni mają krytycyzm, gdy bezczelnie i bezkarnie rozpoznają sowiecką psychuszkę.

   W pięknie przybranym kościele trafiłem na błogosławieństwo z poprzedniej Mszy św. a mój profesor, św. Paweł ostrzegał, że przyjdą „głosiciele prawdy”, którzy będą starali się przypodobać ludziom!

   „Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu”…Tak Boże! będę Cię wszędzie chwalił, w każdym zgromadzeniu słowem i na piśmie oraz w dawaniu świadectwa. Później napłynie obraz; ja i moi lekarze-sędziowie…oni o chorobie, a ja o zniszczeniu Grobu Pana mego, Jezusa Chrystusa (kolega powalił krzyż Zbawiciela).

   Pan Jezus wyjaśnia co należy czynić, aby osiągnąć życie wieczne; trzeba miłować Boga i być miłosiernym. Miłować Boga to znaczy w pełni Mu zawierzyć, a w pełni zawierzyć tzn. wykonywać Jego Wolę. Jakże to proste, ale niewykonalne.

   „Ojcze nasz”…patrzę prosto w Św. Oczy Boga (z obrazu Trójcy Świętej), a w domu mam taki wizerunek podarowany przez więźnia. Po Eucharystii nie mogłem wyjść z kościoła; „jakże piękna jest Świątynia Twoja Panie, jak tu dobrze u Ciebie Tato! Jezu kochany, Panie mój…jak wielki przynosisz pokój i ukojenie…bądź pochwalony Jezu, Tato”.

   Czego ludzie szukają na tym świecie i czego pragną? Minęło całe rozżalenie i wszystkie ziemskie sprawy, a słodycz zalała usta i nadbrzusze. Tych doznań duchowych nie można przekazać naszym językiem. To trzeba zrobić błyskami obrazów, słów i tych pieśni.

   Podczas powrotu - z radia w samochodzie - popłynie śpiew chóru Wojska Polskiego. Trwał pokój, który sprawił niezdolność do wspólnego śniadania oraz uczestniczenia w życiu ziemskim. Odsunęły się wszystkie sprawy. Zostało tylko pragnienie;

- słuchania Słowa Bożego

- nagranego nabożeństwa "Godzinek"

- piosenki „Chodźcie z nami do Jezusa” i włączonej - w tym momencie - pieśni; „O Przyjdź Duchu Święty."

   Wojewoda Małkowski zgwałcił pracownicę…postąpiła zgodnie z prawem. Nasłano na nią kontrolę z ZUS-u (nieprawidłowości w drukach ) oraz Urząd Skarbowy, który zaczął wyjaśniać skąd miała pieniądze na wybudowany przed 9-u laty dom. Zobacz mafię z czasów Donalda mniejszego (16 listopada 2007 do 18 listopada 2011), wówczas z Nieprawidłowościami w Instytucjach Publicznych "walczyła" czyli pokrętnie mówiła Julia Pitera (PO), zasłużyła się i została Europosłem.

   W krzywdzeniu władza jest precyzyjna...właśnie mają pretensję o recepty zakwestionowane przez NFZ (chodzi o dwa dni, gdy bez mojej winy nie oddałem prawa wykonywania zawodu). Zważ, że uczyniono to podczas mojego odwołania do niezależnego sądu. Tam wyszłaby machlojka, że - w "badającej" mnie komisji lekarskiej - nie było przewodniczącego kol. Medarda Lecha. Kolega na pewno pracuje, nic nie pamięta i ma pwzl!

    W ramach tej intencji żona ma łzy w oczach, a to nie jest jej cierpienie. Zaburzono mir domowy, a podobnie skrzywdzonego kolegę porzuciła żona, bo został bez niczego. Jak odczytałem tę intencję? Wzrok zatrzymały słowa Jana Pawła II; „ Jeśli zaś winien jest ktoś inny" to jest  "n i e u z a s a d n i o n e   u p o k o r z e n i e”.

   To dzień głównie za żonę…na końcu wołania spotkam sąsiadkę upokarzaną przez chorego męża! Z przekazów do innych Pan Jezus powie; Krzycz, a nic nie zmusi cię do milczenia /../ Jeśli ktoś cię atakuje z Mego powodu, poczytuj to za zaszczyt /../ Powinieneś prosić o więcej /../ fałszywi świadkowie podnieśli się przeciw tobie, lecz ty złóż swą ufność we Mnie, swoim Ojcu /../ Znoś cierpienia i głoś Moja Chwałę i Moje Ojcowskie Wezwanie /../ Ja cię nie zawiodę i ty Mnie nie zawiedź”.

   Wczoraj poświęciłem mój krzyżyk, różaniec i obrazki…teraz uśmiechają się Święte Oczy Jezusa z Całunu. Zrozum, że potrafię "odczytywać mowę Nieba" (to moja choroba). Oto przykład z tej chwilki; zacząłem rozmyślać o mojej krzywdzie (przyjemność) i przygotowywać się do pisania pisma, a wzrok zatrzymał różaniec na stole. Czytaj; „zacznij modlitwę”, co uczyniłem obłożony świętymi wizerunkami...

                                                                                                                                   APeeL

 

06.10.2007(s) ZA TYCH, KTÓRZY ZGŁUPIELI

    Wyczuwałem, że jest to dzisiejsza intencja, a wskazują na nią zdarzenia wokół mnie i na świecie. Na początku spotkania z Panem Jezusem (Mszy św.) serce zaleją rozproszenia, a jest to podstawowa broń Nieprzyjaciela naszej duszy;

     Teraz, gdy to zapisuję w telewizji sowieckiej płynie pokaz striptizu; "dawaj, dawaj, szyrsze (chodzi o rozłożenie nóg)”. Większość ludzi nie ma świadomości, że Bóg odbiera nasze myśli, pragnienia i intencje serca, bo słowa i uczynki widzimy. To naprawdę jest wielki błąd, bo w naszej głowie rodzą się grzechy. Przy takich myślał trzeba je natychmiast tłumić!

   Z tego wszystkiego siedzę skulony, a w tym czasie mały chłopczyk czyta słowa z ks. proroka Habakuka...wprost do mnie. Nawet teraz, gdy to piszę mam łzy w oczach, bo w w ucisku i przemocy mamy mieć świadomość, że "sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności." To ma być wyryte na tablicach, by można było łatwo odczytać.

   Natomiast św. Paweł przypomniał, abym; "rozpalił na nowo charyzmat Boży", który jest we mnie i "Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego /../."

   Ja już nie potrafię normalnie żyć. Chciałbym wciąż mówić o Bogu…można powiedzieć, że z powodu tej łaski „zgłupiałem”. Od Boga widzisz wszystkie nieprawości i nic nie możesz zrobić. W ludziach jest zbyt mało siły.

   Wyszedłem „na miasto”…podchodzi schizofrenik-alkoholik, goni mnie potrzebujący tylko 2 złote (wspomagałem go i teraz mam kłopot)…odwracam się od chłopaka z ogranicz. umysłowym. To zdarzyło się w kilkanaście minut.

    Z pliku gazet wyłaniają się ci, którzy zgłupieli; dla kobiety porzucił kapłaństwo, kupił blok z lokatorami i ich terroryzuje ("czyści kamienicę"), oszalał dla tancerki, katował dzieci, porwał własnego synka, internauta pomaga w samobójstwie, a przypomina się dr. śmierć, śmierć, sąsiad sąsiadowi rozbiera dom (cegła po cegle)…mamusia „poszła w świat” zostawiając sześcioro dzieci…jeszcze kulturystka wyglądająca jak mężczyzna!" Wystarczy, wystarczy...

                                                                                                                            APeeL

 

06.10.2001(s) ZA PRZYNOSZĄCYCH POCIESZENIE

    W śnie powiedziałem panu, którego spotkałem w piwnicy, że jestem szpiegiem, a on mnie śledzi. Tę metodę powinno wykorzystywać się w służbach specjalnych..."lecisz" (eksterioryzacja) we wskazane miejsce i zaglądasz do zamkniętej szuflady lub sejfu!

   Zbudziła mnie arytmia serca, a to jest bardzo nieprzyjemne...trwała jeszcze rano aż do wstania. Zerwałem się do kościoła na 6.30 i biegłem ze łzami w oczach i sercem pełnym wdzięczności Bogu Ojcu za opiekę. Dałem samochód synowi, a wczoraj był pogrzeb 21-latka, który zderzył się z Tirem.

    W kościele ujrzałem obdarowanie posiadaniem tego świętego miejsca. Większość ludzi nie ma takiej świadomości. „Bądź dobry”, bo wg słów Ps 61 „Pan wysłuchuje biednych i pokornych”. Natomiast Pan Jezus w Ew Łk 10, 17-24 mówił: „cieszcie się, że wasze imiona są zapisane w Niebie”.

   Nic nie jest ważniejsze od jedynego celu: naszego zbawienia. „Patrzył” wizerunek Ducha Świętego oraz Pan Jezus Miłosierny. „Tak, bo Pan wysłuchuje biednych i pokornych", a prosiłem w sprawie mojej choroby serca. Eucharystia sprawiła, że serce i duszę zalał pokój, a usta słodycz z moim wołaniem; ”Tato! Tato!! Jezu!”.

   Po litanii do Matki Bożej otrzymałem błogosławieństwo Monstrancją, a zarazem odmówiłem pokutę. W pieśni śpiewaliśmy: „do Ciebie, Matko Szafarko łask błagania nasze niech płyną”. Tyle łask już od rana!

   Dodatkowo kolega oddał mi dyżur w pogotowiu, a po modlitwach mam zgłosić się do kardiolog, która zaczęła u nas przyjmować. W „To-To” jest wielka kumulacja 75-80 milionów złotych. Ale nie mam przy sobie nawet złotówki. Po odczycie intencji wszystko stanie się jasne:

    Wciąż nie mogłem odczytać wyłożonej intencji, a w ręku znalazł się wizerunek MB Pocieszycielka Strapionych z LewiczynaStała się cisza i w słoneczku popłynie moja modlitwa. Przypomniał się wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego i Pocieszyciela (Ducha Świętego). To szczyt piramidy pocieszania prawdziwego i szczęścia duchowego. Jakże Bóg ukazuje relacje na tym i Tamtym świecie z ich powiązaniem.

    Jakaś pani przybyła z „sercem”, a to zespół prostych pleców oraz naderwany przyczep ścięgnisto-okostnowy. Jeszcze babcia z dusznością - dodałem jej zastrzyk do leków kolegi. 

    Ile pocieszenia daje wielka łaska, którą jest rozmowa z Bogiem przynosząca ukojenie i radość dla duszy oddalonej i stęsknionej Nieba. Późno. „Patrzą” św. Oczy Zbawiciela z Całunu. Dziwne, bo dzisiaj, gdy to przepisuję od rana towarzyszy mi ten wizerunek.

   Tłumaczyłem pielęgniarkom, że zabijanie nienarodzonych, a także kara śmierci jest niezgodna z chrześcijaństwem, a dowodem jest książeczka „Za 5 godzin ujrzę Pana Jezusa” (relacja z celi śmierci). Tak zakończył się ten dobry dzień i zaczęła noc podczas której musiałem wszystko odrobić...

                                                                                                                                  APeeL

 

06.10.1997(p) ZA POKAJANYCH

    Przyśnił się zmarły kolega lekarz...w środku nocy padłem na kolana przepraszając Boga Ojca za moje nędzne życie, a zarazem przepływały obrazy wyczynów oraz wyrzuty sumienia.  Natomiast rano toczył się bój o godzinę Mszy świętej, a zły natychmiast zalecał wieczorną!

   Jakby na znak...w ręku znalazł się zaschnięty zaskroniec (symbol kuszenia). Natychmiast wiedziałem, że mam być na porannej. Po drodze mojej głowy dotknął kwiatek w samochodzie, a to było podziękowanie od Pana Jezusa...po Mszy świętej nawet wpadnie w moje ręce!

   Zdziwiłem się (Jon 1, 1-2,11) Słowami Boga do Jonasza: <<Wstań, idź do wielkiego miasta Niniwy i upomni ją, albowiem nieprawość jej dotarła prze Moje Oblicze>>. Znajdź ten opis w Biblii, a nie pożałujesz. Tak jest, gdy miłujący Boga chce uciec przed Nim.

   Na tę chwilkę Jonasz zawołał: „Pan wyprowadził życie me z przepaści”. Tak właśnie było ze mną. To z drugiej strony podziękowanie od Pana Jezusa za dobre odczytanie woli Boga Ojca czyli posłuszeństwo. Przecież mogłem nie dożyć wieczora.

   Dodatkowo z odległej ławki patrzyły pozostawione obrazki z Panem Jezusem oraz Duchem Świętym! Musisz pojąć, że tak właśnie „mówią” do nas z Nieba. Nie trafisz tam żyjąc wg woli własnej, bo wówczas omijasz drogę  ś w i ę t ą.

   Po Eucharystii radość Boża zalała serce, a słodycz - jakiej nie ma na ziemi - usta. Z pragnienie rozgłaszania swojego szczęścia - po zjednaniu z Panem Jezusem - i mówienia o Bogu zaczepiłem babcie, aby porozmawiać o naszej wierze, bo nie ma z kim!

    Ciężka praca trwała aż do 14:30. Wróciła Ew (Łk 10, 25-37) w której uczony w Prawie zapytał Pana Jezusa, co ma czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Zbawiciel odpowiedział „specjaliście” od Prawa pytaniem:

<<Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?>>

<<Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim serce, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego>>.

   W czasie obiadu trafiłem na świadectwo wiary w programie Fronda:  morderców i złodziei, którzy wrócili do Boga Ojca oraz o 10 chorwackich zbrodniarzach wojennych, którzy zgłosił się dobrowolnie i prosili o przebaczenie.

    Natomiast na działce - podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego - przypomniała się nocna rozmowa z pacjentką o powrocie córki prostytutki, która poprosiła ją o przebaczenie.

    Szatan nie lubi naszych modlitw...szczególnie za takich ludzi oraz dzieła Miłosierdzia, bo jego bronią jest zemsta i nienawiść. Dlatego bardzo przeszkadzał w rozpoczęciu modlitwy, bo zalewał mnie rozproszeniami i wciąż zaczepiali mnie znajomi. Udało się i godzinę trwało wołanie do Boga, za co podziękowałem.

   Na ten czas 3 tom „Prawdziwego życia w Bogu” otworzył się na słowach podziękowania Pana Jezusa „reszcie” wiernej Bogu, którą Zbawiciel określił Swoją mirrą i ołtarzem. „Przyozdobię twoją duszę, pozwolę ci dzielić mój krzyż, pokoju i miłości. Ja i ty, ty i Ja, zjednoczeni w miłości".

   Teraz odmawiam moją modlitwę za dzieciątka adoptowane i z jasnością przepływa ten dzień: wołanie w nocy, kuszenie poranne śniadaniem i mszą wieczorną, udręki w ciągu dnia, a nawet późniejsze obudzenie przez syna, który mając dwa klucze otwierał drzwi nieprawidłowym. 

    Dlatego w ręku miałem symbol Szatana (grzech od niego) pokonamy przez nawrócenie i słuchanie się Boga Ojca...tak wielkie jest Miłosierdzie Boże.

    Z powodu tego śmiertelnego boju duchowego całkowicie zesłabłem w ciele, a ludzkość lekceważy istnienie Bestii! Przenieś teraz to na głowy władców tego świata. Dzisiaj, gdy to przepisuję (07.10.2019) jesteśmy na krawędzi III Wojny Światowej. Apokalipsa już trwa... 

                                                                                                                            APeeL

 

06.10.1993(ś) ZA ŻYJĄCYCH OBOK BOGA I WIARY

    W śnie miałem kontakt z jakąś kobietą...na oczach innych. Zerwałem się o 3,00 w nocy i padłem na kolana odmawiając różaniec Pana Jezusa, gdzie jest; "zaufanie Woli Ojca."

    Chwilka wahania, napłynęła figura Matki Niepokalanej, która powinna stać przed przychodnią na wielkim klombie. Płynie "Anioł Pański" i cz. chwalebna różańca. W Domu Pana popłynie pieśń; "Matko Niepokalana."

    Już w tym momencie jasno widzę prowadzenie. Przecie jest to pokazane na przewodnikach! Czy przypadkowo pojawiła się tęcza w Asyżu, gdy kapłani wszystkich religii modlili się o pokój? Przepływa czas "takiej przypadkowości" w czasie wczasów, gdzie w rocznicę naszego ślubu trafiliśmy na Mszę św. (dla dwójki młodych ludzi), a to był dla nas dar z Nieba!

   Jak nigdy dostrzegam dzisiaj łaski Boga Ojca, który jest bardzo troskliwy i Wszechmocny. Przepływają pokazywane przez Stwórcę elementy nieba i piekła...dobrze, że wybrałem Mszę św. o 6.30, ponieważ cała była poświęcona Bogu Ojcu...Jego Łaskawości i cudom, które czyni.

   Wg Apostoła Jana (4,1-11); "Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy /../ Ty jesteś wielki i czynisz cuda." W tych kilku minutach widzę, że większość żyje obok Swojego Stwórcy, pełnego troskliwości Ojca Wszechmocnego. "Panie Jezu przyjmij tę Eucharystię i przekaż Bogu Ojcu jako dziękczynienie za łaski, które otrzymałem...oraz jako wynagrodzenie za wszystkich żyjących jakby Bóg nie istniał. Wyproś Panie Jezu łaskę dla mojej córki."

    Serce przenikała łaskawość Boga i Jego Wszechmoc. Wracałem w odczuciu wielkiej powagi z powodu żyjących obok wiary z traktowaniem wszystkiego jako przypadkowość oraz własne działania. 

    Własnie zmarł taki sanitariusz, a teraz w gabinecie jest dwóch podobnych. Dzisiaj jest ciężki dzień, napływa rozdrażnienie, a zły przysłał wielu chorych, aby mnie udręczyć. Na szczycie rozdrażnienia z radia Maryja popłynie piękna pieśń o Panu Jezusie, a łzy zaleją oczy. W tym czasie pracowałem z całym oddaniem, a to sprawia różne kłopoty.

- Proszę przyjąć te grosze...widziałam jak ubierał pan Krzyż Jezusa! Nie wiem co odpowiedzieć, przecież czynię to dla Pana Jezusa, nie dla mojej chwały i korzyści...to potrzeba mojego serca. 

   Nawał, nawał; "Panie zmiłuj się nade mną!" Wreszcie koniec, ale wpada chora "ginekologiczna", która jest źle załatwiana od kilku dni i trzeci raz jest u mnie! Wszystko Jeszcze wizyta u babuszki (lat 80), która jest sprawna, modląca się i atakowana przez szatana pilnowaniem nędznej budy, którą pragnie zabrać jej siostra.

   Powiedziałem o jej powołaniu, którym  są modlitwy i może to czynić w każdym miejscu świata, ale musi być tam, gdzie jest możliwość przystępowania do Eucharystii! Przychodzą do niej zmarłe osoby i proszą o modlitwy. To jej powołanie, a zły kieruje ją na nędzną posiadłość i jej utrzymanie.

    Teraz w koronce do Miłosierdzia Bożego w intencji tego dnia...wołam także za nią, ponieważ od 2 lat nie była w kościele. Moje serce zalewał ból, nie chciało się wrócić do domu...u fryzjera wołałem do Boga i nie odzywałem się ani słowem. Nawet w domu nie mogłem znaleźć ukojenia.

    Dałem to świadectwo, aby pokazać cierpienie idącego za Panem Jezusem, który musi wytrwać na tym wygnaniu...

                                                                                                                                APeeL

 


06.10.1992(w) ZA ZAGUBIONE I PODZIELONE MAŁŻEŃSTWA

   Na szczycie udręki w przychodni napływała wzmacniająca słodycz od Ducha Świętego. Nawet trafiała się staruszka, która powiedziała, że; "Bóg bardziej cierpi od nas."

- Tak, to oczywiste, ale najbardziej z powodu odrzucania Jego Darów, a w końcu Jego Samego!

   Całkowicie nieprzypadkowo trafiło się zagubione i rozzłoszczone małżeństwo. Mówię do nich, że "są dani sobie z Nieba, z takimi wadami jakie mają...da Bóg to wszystko się ułoży, a żadne małżeństwo nie będzie szczęśliwe bez Boga - Ojca."

    Dodałem, że to nic, że "mąż nie wierzy, przecież to nie jego wina, bo wiara jest łaską. Musi Pani o tym wszystkim opowiedzieć naszej Matce Bożej Różańcowej; w Jej Święto czyli jutro!"

   Wyszli, a smutek zalał serce, bo Bóg wszystko uczynił z miłości do nas. Ta miłość dana jest w Sakramencie małżeństwa. Ileż piękna jest w małżeńskiej miłości duchowo-cielesnej! Jak Wielki i Mądry jest Pan. Może brzydka jest konstrukcja naszego ciała, ale to ma też cel, bo widzimy tylko dodatek ("pojazd") dla duszy, która ma promieniować świętością!

   Natychmiast poznałem intencję tego dnia i zacząłem odmawiać moją modlitwę; "za zagubione i podzielone małżeństwa." W tym czasie przepłyną obrazy takich małżeństw w naszej przychodni...jest ich aż jedenaście! Nigdy nie zwróciłbym na to uwagi...

    Ile w takich małżeństwach jest samotności, urazów od najbliższej osoby, także cierpień dzieci i poniżenia. Właśnie mam zapis sprzed roku 06.10.1991), gdzie homilia dotyczyła małżeństw i "jednych ciał." Ja mówię więcej, że małżeństwo to wspólnota dwóch dusz. Zdziwiłem się, bo właśnie czytałem mój stary wiersz, że małżeństwo to; "świętość ze świętością zlana."

    Kończę moją modlitwę, a Anioł zaprosił mnie na nabożeństwo różańcowe z późniejszą Mszą św. Radość zalała serce, wprost kiwałem głową ze zdziwienia. Całe Nabożeństwo było w intencji w/w małżeństw. W czasie Eucharystii młodzież śpiewała z gitarą, że; "nie godzien". To wielka prawda, ponieważ nikt nie rozumie tego daru Nieba i nikt nie jest godny.

    Idę w kolejce do Pana wołając; "och, Jezu mój, Jezu znowu zszedłeś do mnie z Nieba." Łzy zalewały oczy, a nogi same się uginały. Jakże piękny jest każdy dzień mojego życia z Bogiem Ojcem...

                                                                                                                                  APeeL

 

 

06.10.1991(n)  Po dotknięciu przez Pana Jezusa staję się czysty...

     Przed poranną Mszą św. o 7.00 w sekundowym śnie pojawił się Pan Jezus z otwartymi ramionami...przepasany skośnie różańcem z małym krzyżykiem.

   Na jednej z wcześniejszych Mszy św. byłem zdziwiony pieśnią; "słuchaj Jezu jak Cię błaga lud." W tym czasie "patrzyła" MB Częstochowska, a pod Nią był maleńki krzyżyk (kieszonkowy)...taki chciałem właśnie mieć!

    Tuż przed nabożeństwem Szatan atakował mnie grzechem, bo przyjąłem gratyfikację, a idę do Eucharystii. Dodatkowo, w drodze do kościoła natknąłem się na sukę z cieczką i liżącym ją psem! Tę scenę będzie wciskał w czasie Mszy św.! 

    Postaw na moim miejscu nieświadomych tego, że te myśli są od Kusiciela. Rozpraszało też zagubienie różańca z małym krzyżykiem (tego ze snu)...z klasztoru s. Faustyny.

    Na początku nabożeństwa spojrzałem na dużą postać Pana Jezusa Dobrego Pasterza i odczułem z mocą czystość. Podczas Eucharystii zawołałem; "Panie Jezu daj łaskę czystości temu kapłanowi za niego jest ta Komunia św.!" Nadeszła też pomoc dotycząca przyjętych pieniędzy; całą sumę mam przekazać dać na tacę zbieraną dla Chorwatów, co uczyniłem.

    "Panie Jezu, gdy Ty mnie dotkniesz stanę się czysty...Ty położysz Swoje Dłonie nad moim domem i weźmiesz mnie na Swoje Ręce jak owieczkę." Z moich zapisów wynika, że nasze życie toczy się dwutorowo; obok normalnego płynie duchowe, które powinno przewodzić!

   Pozostałem w kościele prawie sam, w ciszy i ekstazie..."jak tu dobrze Panie u Ciebie!" Zrezygnowałem ze śniadania, a z powodu pragnienia samotności wyszedłem na działkę odmawiając moją modlitwę. Po drodze dołączył do mnie piesek przybłęda, a to był świetny towarzysz, ponieważ nie musieliśmy rozmawiać.

    Później trafiłem na spotkanie z kandydatami na posłów z atrakcją (10 minut przelotu helikopterem za równowartość 15 dolarów). Z serca wyrwał się okrzyk; "Panie jak wielkie rzeczy tworzysz! Boże Ojcze, nikt nie pojmie Twojej Wielkości, Mocy i Mądrości...to wszystko od Ciebie dla nas, bo ma służyć ludziom!"

   Zarazem napłyną obraz helikopterów strzelających w Wietnamie i rozrzucających napalm. W wielkim smutku i tęsknej miłości za Bogiem Ojcem zacząłem moją modlitwę, a w czasie "Ojcze nasz" helikopter wznosił się z hukiem. Jakże mieszał się ten i Tamten świat, jak pięknie mam ułożony każdy dzień mojego życia.

    Podczas powrotu dziękowałem Panu Jezusowi za Mszę św. z Eucharystią i modlitwy, za wzrok i słuch, możliwość chodzenia, dom i działkę. Było mi przykro, że ludzie z dziećmi szukają atrakcji w czasie nabożeństwa różańcowego. Nasze ciała ciągną sprawy świata i wola własna, a dusza rwie się do Domu Prawdziwego z czekającym na nią Stwórcą.

    Tak ważne jest nasze posłuszeństwo czyli szukanie Woli Boga Ojca. Pomaga w tym nasz Anioł Stróż, ale trzeba dać się prowadzić, a przynajmniej pragnąc tego...trzeba stać się jak małe dziecko! To oznacza, że mamy oddać otrzymaną wolną wolę, bo pójście własnymi drogami prowadzi na manowce, a jest to pokazane na niesfornych dzieciach...

                                                                                                                               APeeL

 

06.10.1989(pt) ZA STRASZONYCH ŚMIERCIĄ

    Żona z przejęciem opowiedziała swój sen w którym była goniona przez kościstą kobietę ("śmierć" wg naszych wyobrażeń), która dotknęła ją i krzyknęła, że umrze za 10 dni!

- Jak był owoce tego snu?

- Strach!

- Kto chce nas straszyć w dzień i w nocy? Czy Bóg Ojciec, który nas kocha? Czy ty straszyłabyś swoje dziecko podczas snu?

    Czy przypadkowo czytam art. o śmierci? Po latach będę to wszystko wiedział, a także to, że moje życie nie będzie składało się z przypadków. Wówczas dałem rycinę o śmierci, która jest powrotem duszy do Boga oraz straszeniem demonów w sercu, w myślach i snach, które w różnych  zdarzeniach straszą sugerują nasze unicestwienie!

   Tak jest w ateizmie (nie mamy duszy, powstaliśmy wg bajki o wybuchu i ewolucji...od zwierząt, a po śmierci wszystko kończy się). Zadaniem sił zła jest utwierdzanie ludzi, że śmierć oznacza; "zakopanie" lub "spalenie"!

   Jeżeli ktoś pragnie tego to najlepsza jest śmierć nagła, aby się nie męczyć lub samobójcza...obecnie jest to eutanazja, którą na Zachodzie stosują wbrew woli wytypowanego.

   Nasz Bóg wie, że śmierć oznacza powrót duszy do życia...jak dziecka w ramiona ojca ziemskiego! Na tym zesłaniu mamy tylko dwa dary; wolną wolę i nieznany dla nas czas. Mało kto wie jak bezcenne jest nasze życie (tchnięte przez Boga Ojca)...w czasie tego zesłania mamy - poprzez cud stworzenia wszystkiego - mamy odnaleźć Stwórcę i nawrócić się.

    Z tego życia zdamy relację, a całe życie przepłynie w jednym błysku i sami wydamy na siebie wyrok. Bóg stworzył każdego z nas na swój obraz i chociaż nie może usunąć śmierci ze świata to twoja śmierć nie cieszy Go.

    Bóg jest Bogiem Żywych, ale nie w naszym sensie, bo jest to zamiana życia ziemskiego na życie wieczne! Cały czas trzeba żyć w tej perspektywie. Musisz zrozumieć, że "urodziłeś się" dołączony do ciała, a teraz masz go odrzucić i wrócić jako święty do Nieba. Droga jest tylko jedna; śmierć!

    Naprawdę wrócisz do Prawdziwego Ojca! To jest ostateczna tajemnica naszego życia; musisz uwierzyć w Boga Objawionego, którego pokazał Jezus Chrystus. Siły zła wiedzą o tym i robią wszystko, abyś nie nawrócił się...to jest ich główne zadanie.

   18 września 1939 roku - Witkacy, autor „Nienasycenia”, „Szewców” i setek obrazów popełnił samobójstwo w małej kresowej wiosce. Miejsce jego pochówku pozostaje nieznane. Myśli samobójcze miał od dawna, ale na decyzję wpłynęło wkroczenia Armii Czerwonej na ziemie polskie (17 września). 

    Stwierdził, że jest „to koniec”, ponieważ w Petersburgu (1918r.) na własne oczy widział „okropności rewolucji bolszewickiej”! Ekscentryk popełnił samobójstwo przez przecięcie żył...także na szyi. Pogrzeb autora „Jedynego wyjścia” odbył się 19 września 1939 r. na małym prawosławnym cmentarzyku. 

    W 1988 r. dokonano ekshumacji i przywieziono jego zwłoki w opieczętowanej trumnie cynowej i dębowej, a 14 kwietnia 1988 roku odbył się w Zakopanem wspaniały pogrzeb. Mszę św. odprawił ksiądz Tischner. Po czasie krewny Maciej Witkiewicz zauważył, że czaszka na fotografii ma dobrze zachowane zęby, choć wiadomo, że od połowy lat 30. Witkacy używał sztucznej szczęki.

    26 listopada 1994 roku dokonano ponownej ekshumacji, a w zakopiańskim prosektorium naukowcy stwierdzili, że znajdują się w niej zwłoki kobiety być może zmarłej w połogu, co tłumaczyłoby wcześniejsze odkopanie zwłoki niemowlęcia.

   Opisuję to zdarzenie, aby wskazać na diabelską koncentrację na naszych zwłokach ("umarli grzebią umarłych"), co znam z mojej parafii, która stanowi przybudówkę do pobliskiego zakładu pogrzebowego. Istnieje zakaz wnoszenia zwłok niewierzących do Domu Pana (obrzędy powinny odbyć się na cmentarzu).

    Dzisiaj, gdy przepisuję to świadectwo (07.10.2019) w telewizji Puls oglądałem film 13. dzielnica. Rok 2013, Paryż. 13.dzielnica miasta, gdzie rządzi mafia...odgrodzona od reszty wysokim murem (getto). Furgonetka z niby porwaną bomba trafiła tam, aby zrobić raz na zawsze porządek. Wyobraź sobie strach przed śmiercią...

   To film science fiction, ale tak już jest w dzielnicach "imigrantów" muzułmańskich...

                                                                                                                              APeeL