Drukuj
Odsłony: 115

„Będziecie się bali oddychać: Krzysztof Jackowski...

   Od wielu lat ostrzegam i proszę, a nawet wzywam do nawracania się. Można powiedzieć, że wołam z wysokiej góry, ponieważ Apokalipsa już trwa, ale odzew jest nikły. Ludzkość nie ma świadomości, że towarzyszom chińskim wybuchła bomba biologiczna, co ukrywali wskazując na węża. W języku mistyka jest to symbol Szatana... 

    W tym czasie ludzie jak gdyby nigdy nic „jedzą, piją i lulki palą”;

1. Sędziowie przebrani w togi, a nie powinno się ludzi straszyć (lekarze już dawno chodzą bez fartuchów)...tkwią na stanowiskach, a niektórzy są mianowani przez Radę Państwa PRL (upolitycznienie).

   Zapoznałem się z tym w Samorządzie Lekarskim, gdzie Andrzej Sawoni szczycił się reanimacją tego bolszewickiego tworu i w ostatnich wyborach to był jego atut ("doświadczenie"). Jednak nie przeszedł, bo w W-wie postawiono na młodzież (vide Trzaskowski z naczelnym rabiejem kraju).

   Teraz podobny do niego prezes ORL Łukasz Jankowski walczy o prawa lekarzy, których może - jak Wałęsa - wyprowadzić na ulice (160 tys.). W mojej sprawie (psychuszka) stwierdził, że uchwała jest prawomocna, mimo faktu, że przewodniczący komisji lekarskiej „zbadał” mnie w W-wie podczas pobytu na Malediwach (czyli „bez zainteresowanego”).

   Kolega Medard Lech znany ginekolog był wówczas szefem Komisji Etyki Lekarskiej, a okazał się równocześnie jasnowidzem ze zdolnością bilokacji.

2. Europosłowie pod przewodnictwem Radzia Sikorskiego („pałacyka”) naprawiają (czyli donoszą) na naszą ojczyznę, bo „ma być jak było”. Nie udało mu się zburzyć PKiN w W-wie to chce podpalić Polskę...

3. Kolega laryngolog Kosiniak – Kamysz marzy o prezydenturze (4% poparcia) idąc za przykładem psychiatry Bogdana Klicha, który jako pacyfista (nie był w wojsku) został ministrem wojny. Ja byłbym lepszy, bo służyłem w okupacyjnej jednostce radio-lokacyjnej…

4. przebija go salonowy kandydat na prezydenta Szymon Hołownia, który na to stanowisko proponuje powołać gen. Mirosława Różańskiego (członka PZPR od 1982-1990)...temu nie podoba się obecność żołnierzy amerykańskich, F-35, a nawet przekop mierzei wiślanej.

5. Nie będę wymieniał wszystkich „leśnych dziadków” z SLD i dinozaurów z PO, bo daję tylko przykład tych, którzy już niedługo będą bali się oddychać, ale nie boją się śmierci wiecznej.

    W tym czasie - jak jak zauważyła s. Faustynka - nikt nie rozmawia o Bogu. Znam to, bo gdy zacznę mówić o duszy i życiu wiecznym ludzie uciekają, nagle gdzieś się spieszą, a przed nami jest życie wieczne...

6. Patointeligenci – na blogu Jana Hartmana - normalnie ubliżają naszej wierze. Większy szacunek od katolików mają „spółkujący inaczej”, denni ateiści i wrogowie Boga Samego.

7. Natchnienie zaleca zajrzenie na stronę www.racjonalista.pl Wczoraj córka pytała mnie o datę urodzenia, a właśnie poruszono ten wątek. Sam zobacz jak  w ą ż  demoluje bezmózgowców, bo 25.12.2010 r. sable napisał tam, a każdego „punktują”, jeżeli piszesz normalnie to jesteś zero lub „mniej niż zero”. Sable otrzymał 225 punktów. Daję ten wpis, bo oni wzięli z mojej strony Instruktaż odczytywania Woli Boga Ojca i żartowali tam z cech naszej duszy...

    <<Każde urodzenie zapisane jest w pamięci wszechświata i przypisane do konkretnej osoby. /../ Tak ma się rzecz w przypadku dnia 25 grudnia, obchodzonego przez chrześcijan jako dzień narodzenia Jezusa, a w rzeczywistości Mitry. Ten niesamowity cyrk trwa już od 2000 lat. /../ Jakie okropne spustoszenie nastąpiło w ich mózgach, że pomimo niezaprzeczalnych faktów historycznych oni nadal są przekonani o swojej racji. A przecież po to obchodzi się wszelkie rocznice, w tym rocznice urodzenia, aby w tym dniu otworzyła się pamięć wszechświata, wspominając konkretną osobę, wydarzenie lub czynność>>.

8. Świat się wali, pędzi zaraza, a ekolodzy wskazują na ocieplenie klimatu, zakaz jedzenie mięsa oraz usuwania drzew z kornikami, a nawet robienie przekopu Helu. Zapominają o Kanale Sueskim i Panamskim…

    Nie planowałem Mszy Św. o 7.15 bo spałem kilka godzin, a ponadto trwała ulewa z wichurą. Po wczorajszym przestraszeniu się pobieraniem przez hakerów pożyczek na obce osoby zawołałem do Św. Michała Archanioła o ochronę tego, co posiadamy.

    W ręku znalazł się zapis ze skasowanego blogu z tytułem „Serce dla Serca”. Po wyjściu zacząłem śpiewać; „pobłogosław Boże drogi tych, co Serce Twe kochają. Niechaj skarb ten cenny, drogi na wiek wieków posiadają”.

    W kościele trafiłem na pieśń o Bogu Radości z „patrzeniem” Ducha Świętego. Eucharystia jakby pękła mentalnie, zwinęła się na jednym brzegu i zamieniła w mannę z nieba. Pokój  zalał serce, a słodycz także usta. Na spacerze, w wielkim bólu odmówiłem moją modlitwę (godzinne wołanie do Boga Ojca)...

                                                                                                                          APeeL