Drukuj
Odsłony: 492

    Po walce o wstanie o świcie przy śpiewie skowronków wrócił sen w którym jechałem rowerem po jednej połowie reperowanej obwodnicy. Wyraźnie widziałem robotników i z trudem trafiłem do jakiego miasteczka na prestidigitatora oraz sklep ze starociami w drewniaku z wystawionymi stołami. Od zapytanego dowiedziałem gdzie jestem...jak wrócę do domu bez pieniędzy? Nie wiem, co oznaczał ten sen, ale byłem całkowicie zagubiony...czy taka będzie intencja? Zobaczymy...

   Na Mszy św. o 7.15 byłem zalewany rozmyślaniami o krzywdzie, dosłownie „pisałem” pismo do prezesa NIL-u. To była pokusa z którą nie mogłem sobie poradzić, nawet „spojrzał” obraz z s. Faustyną jakby na przypomnienie miłosierdziu o które prosiłem dla kolegów, bo nie wiedzą, co czynią. Eucharystia sprawiła pokój, słodycz i ustąpienie napadu demona.

    Po powrocie do domu zająłem się sprzedażą mojej części spadku, ponieważ agencja nie odpowiedziała i znalazłem kontrakt z cukiernią obok mojego spadku, może dogadamy się, bo moja oferta jest atrakcyjna. Musiałem zadzwonić też na domenę, gdzie mam stronę internetową, bo nie przysłali rachunku pro forma.

   Po powrocie na nabożeństwo czerwcowe siostra zaśpiewała piękną pieśń; „Miłosierne Serca Boże”, gdzie w refrenie są słowa: „W każdy czas (powtórka) Serce Twe rozumie nas”. Wejdź; YouTube i posłuchaj „Serce Jezusa” w wykonaniu ks. Pawła.

    Ja już poznałem intencję tego dnia i wołałem za zagubionych życiowo: rozwodników, „małżeństwa” zeswatane oraz te, które nie mają żadnej przeszkody w pobraniu się (podwójna odpowiedzialność), chorych na władze, skłóconych (pokażą dwie rodziny, jedna komunistów, która bezkarnie napada na normalnych Polaków)...wybijają im szyby, także w samochodzie.

   Czują się bezkarnie, gorzej od okupantów, nękanych przez opiekunów i to w Domu Lekarza Seniora. Czerwona obsługa nęka bezradną, ktoś „pójdzie na kapłana”, itd. Każdy wie o co chodzi. Po błogosławieństwie Monstrancją pozostałem na ponownej Mszy Św. z ofiarowaniem porannej Panu Jezusowi.

    Zarazem zawołałem do męczenników z Ugandy (Karola Wangi i towarzyszy) o pomoc w mojej sprawie zawodowej...chodzi o przejrzenie kolegów lekarzy, którzy nie wiedzą, co czynią (zagubieni duchowo). W/w byli paziami (posługującymi władcy), a po przejściu na wiarę katolicka zostali zamordowani.

   W Ew (Mk 12, 18-27) saduceusze pytali głupio Pana o wdowę, którą później będzie brało 7 braci. Czyją żonę będzie po zmartwychwstaniu? Pan odpowiedział, że dusze nie mają partnerów, a nasz Bóg jest nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych.

   To jest typowe myślenie ludzkie. W islamie ich teolog zapytany o Pana Jezusa, Syna Bożego odpowiedział pytaniem; jak Bóg może mieć syna, gdy nie ma żony?!

    Ponowna Eucharystia przewijała się w ustach jak lubię i odmieniła mnie duchowo. Po powrocie do domu serce zalało pragnienie modlitwy, co uczyniłem na „Orliku”, gdzie lubię spacerować wśród grających. Tam nie spotykam znajomych, a bardzo przeszkadza wzajemne kłanianie, bo przerywa uniesienie duchowe, a czasami płacz…

    Podczas modlitwy przepływały obrazy zagubionych życiowo...także z rodziny, a nawet moja córka. Ogarnij swoje otoczenie, wszystkich z miasta, ojczyzny i świata...

                                                                                                                        APeeL

 

Aktualnie przepisane...

15.10.2006(n) ZA SŁUGI MIŁOSIERDZIA I ZA DUSZE TAKICH

   W „Poemacie Boga - Człowieka” Pan Jezus powołał Mateusza do grona Swych uczniów. To też był niezły prześladowca swoich rodaków (bezlitosny poborca podatkowy). Ten z płaczem wyszedł zza stołu, nie zajmując się już ani układaniem porozrzucanych monet...nawet nie domknął kufra.

    Zdziwił się bardzo, bo żył w przepychu, a wg Piotra „pachniał bardziej niż niewiasta”; co powiedzą na to ci, którzy nienawidzą Pana Jezusa. To coś jak nasz „fajny” Kuba Wojewódzki, który udał, że przypadkowo strącił z podobnego stoliczka Biblię. Klaskano mu za 15 zł/godzinę. Trudno powiedzieć ile TeVałeN dawał jemu.

    Zobacz Mądrość Bożą, bo to będzie jeden z czterech ewangelistów. Podobnie było ze mną, dlatego to czytasz. W ręku znalazła się stara „Niedziela” z art. „Syn marnotrawny”. To jest niezrozumiały dla ludzi akt Miłosierdzia Bożego.

    Pan Jezus wskazał, że w Niebie mówią: „Chwała niech będzie Bogu za grzesznika, który się zbawia!" Bóg Ojciec wskazuje, że: „Na wieki wzniesie się w Niebiosach Miłosierdzie i wyleje się na ziemię! Ponieważ kocham cię miłością wieczną, miłością doskonałą, dlatego i tobie okazuję miłosierdzie”.

    Wraca wczorajszy wieczór, gdzie TVP 1 relacjonowała koncert; Tajemnica Światła. Tajemnica Miłosierdzie, pięknie…z wielkim obrazem Jana Pawła II w celi Ali Agcy (przebaczenie zawodowemu mordercy). To znak Boga-Ojca dla świata! Czyż może być większy akt miłosierdzia.

   Na ten czas z włączonego radia kapłan mówił o ewangelizacji; „zawsze i wszędzie”. To prawda, bo jest to moja obecna potrzeba; dzielenie się łaską otrzymaną za darmo! Tak, bo nie było w tym żadnej mojej zasługi. Nic i nikt mnie już nie zatrzyma, bo ziemia nadal nie zna miłosierdzia.

   Piszę to, a napływa obraz książeczki nawróconego w celi śmierci; „Za 5 godzin ujrzę Pana Jezusa” i pierwszy święty; Dobry Łotr oraz Szaweł, mój obecny profesor teologii. Dziwne, bo ranek niedzielny zaczynam od włączenia TV z Łagiewnik, gdzie jest obraz Pana Jezusa Miłosiernego!

    Na to Szatan daje natchnienie o uczestnictwie w Mszy Św. w odległym kościele, bo całkiem zapomniałem, że dzisiaj pod naszym blokiem będzie poświęcenie pięknej figury Matki Bożej Niepokalanej.

   Podczas procesji eucharystycznej mignął obraz „Jezu ufam Tobie" i wiz. Matki Boskiej Częstochowskiej. Napływały łaski wywołujące skurcz serca i łzy w oczach; kościół, pogoda, ojczyznę, a także Królestwo Boże na wyciągnięcie ręki. Lud modlił się, a ja krzyczałem w duszy;

   „Zdrowaś, Zdrowaś Zdrowaś Maryjo. Matko! Mateczko nasza!! Matko Boga, Zbawiciela...przepraszam za moje wyczyny, za obrażanie Twojego Majestatu i za niewdzięczność”. Łzy płynęły z oczu na ziemię. To sekundowe błyski, bo więcej nie wytrzyma nasze cielesne serce! To pompa, która chodzi bez reperacji nawet 100 lat.

    Napłynęła też twarz ks. Jerzego Popiełuszki (Niedziela 15 X) i opis cudów, które zdarzają się za jego wstawiennictwem! Grzebię w "papierach”, a w ręku pisemko „Bóg Ojciec” - całe poświęcone dziełu miłosierdzia;

   „Jedynie Ojciec, przychodząc ze swym Miłosierdziem, może nas wybawić. Szatan wie o tym /../ i straszy groźną sprawiedliwością. /../ Jego Serce jest zawsze gotowe przebaczyć, czego najwyższym przejawem jest Miłosierdzie /../”. Cała książeczka to jeden śpiew: Misericordiam (Miseris cor dare); „oddać swe serce” więźniom złego. Tam też była Encyklika „Dives in misericordia” Jana Pawła II o dziele miłosierdzia. Najświętszy Tata zadziwia mnie każdego dnia.

   W kazaniu misjonarz-egzorcysta mówił o Przeciwniku Boga; nawet kościół go lekceważy, a to jest jego sukces...upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji. Podczas oczekiwania w kolejce na zjednanie z Panem Jezusem kapłan podszedł z boku...wprost do mnie!

   Tę intencję odczytałem z wielkim trudem. Zawsze tak jest, gdy dotyczy tak wielkich spraw Bożych dających zbawienie czyli powrót do Raju, gdzie czeka na nasz powrót Tata z otwartymi ramionami!

     „Niech będą błogosławieni słudzy dzieła miłosierdzia i dusze takich”…

                                                                                                                                 APeeL

 

17.10.2006(w) ZA PRAGNĄCYCH WODY

   W ciemności jedziemy z żoną do Domu Pana. Dzisiaj jest odnowienie Sakramentu Chrztu Św.! To piękna uroczystość...zostaliśmy pokropieni Wodą Życia.

   Od dłuższego czasu walczę o wodę święconą. Kościelny nie rozumie tego, a proboszcz ma nadmiar obowiązków. Nawet dzisiaj były fusy na dnie kamiennego pojemnika. Zrozumie to taki jak ja - Dom Pana, wspólnota, Św. Hostia, Słowa Pana...i Św. Woda!

   Większość nie pragnie tych darów, nie rozumie łaski posiadania kościoła. Wierząca na Syberii musi jechać trzema pociągami, aby uczestniczyć w niedzielnym nabożeństwie. My mamy tylko „dwa kroki”, a codziennie przychodzi tutaj „resztka Pana” (duże i bogate miasto, a właściwie raj na ziemi). Dusze umierają w ciszy!

    Po śmierci 1-rocznej córeczki w szpitalu, gdzie pracowałem odwróciliśmy się od Boga. Ze złości nie ochrzciliśmy narodzonej córki i syna; w czasie późniejszego chrztu biegały po kościele. Efekt; córka jest „mądrą” ateistką igrająca z życiem, a syn zaginął z powodu depresji. Właśnie z PZU przysłano list do zaginionego syna (kwestia ubezpieczenia mieszkania). Żona popłakała się, a ja zawołałem; „wróć synu, wróć z daleka - ojciec czeka”…

   Zaczynam ten zapis, a z TVP3 płynie obraz sprzedanych z kamienicą przy ul. Bednarskiej 25 w W-wie, gdzie „czyściciele” wyłączyli wodę. Zza babci patrzył wizerunek Mateczki Zbawiciela z Najświętszym Sercem. Popłakałem się z ofiarami czerwonej mafii wskazującymi na Boga jako Ostatni Ratunek!

    Kłania się „Hanka Szachrajka”, a teraz, gdy to przepisuję (04.06.2020) akt tego wandalizmu chroni „LGBiTny Libertian Czaskowski” (wg Tadeusza Buraczewskiego z „Gazety warszawskiej”)...szykowany na prezia wszystkich POlaków. Cwaniaczki mają tysiące sposobów na szkodzenie...nauka Szatana nie poszła w las.

    Cały dzień tego życia przebiegał pod znakiem wody:

- napłynie obraz Zbawiciela przyjmującego chrzest Janowy

- w TV pokażą relację o lokatorach pozbawionych wody (mafiozo jako „czyściciel” zamknął dopływ z nadzieją, że sami się wyprowadzą)...z bezsilności płacze staruszka

- Uganda, gdzie kobiety stoją w gigantycznej kolejce po 12 godzin w walce o życie rodziny

- do przychodni nie zabrałem płynu, a poproszona pielęgniarka przyniosła mi wrzątek...zszedłem i łapczywie piłem wodę źródlaną, bo trwa remont przychodni

- piszę, a w telewizji trwa mowa o nietykalnych (Indie), którzy piją tylko ze strumienia (nie wezmą do ręki naczynia z wodą)

- przypomniały się Słowa Zbawiciela z wizji Marii Valtorty; „Woda źródlana i chleb bardziej smakują niż jadło z zastawionych stołów bogaczy” z porównaniem, że; „To co ludzkie jest jak słodka woda”…

   Popłakałem się z zawołaniem; „Jezu! Jezu!! Jezu!!! Jakże to wszystko ukazane! Nie chcą Ciebie, Twoich darów. Nie chcą wracać do Domu Ojca, gdzie jest Wieczne Szczęście”. Poprzez ponowienie Sakramentu Chrztu wielu synów marnotrawnych wraca do Boga...

                                                                                                                        APeeL