Drukuj
Odsłony: 33

Motto; „papranie się w błocie”…

    Siedziałem do 2.00 i nie planowałem Mszy św. porannej, a przed przebudzeniem zobaczyłem jakby niesiony napis: „Niegodny łask Pana Jezusa”. Tak, bo wczoraj straciłem czystość...mimo „patrzenia” figury św. Rodziny (biała porcelana) oraz wielkiej korony cierniowej na krzyżu Pana Jezusa.

    To była wyraźna prośba o bezgrzeszność ze wskazaniem, że sprawiam Panu cierpienie. Chodzi o to, że od zawołanych i powołanych wymaga się więcej. W tym czasie z piosenki na YouTube popłynie pieśń („Dusza boli, a serce płacze”) ze słowami na tę chwilkę; „Boże mój, już brak mi w oczach łez, za każdy grzech wybaczyć chciej”…

    Zerwałem się na Mszę św. o 7.15 z nadzieją przystąpienia do spowiedzi u „mojego” kapłana. Tak się stanie, a to było wyraźnie prowadzenie przez Ducha Św. Po oczyszczeniu łzy zalały oczy i zacząłem odmawiać „pokutę”; Anioł Pański, gdzie jest wołanie do Matki Bożej „Pod Twoją obronę”.

   Ja zawsze dodaję słowa z pieśni; „Pod Twą obronę Ojcze na Niebie grono Twych dzieci swój powierza los. Ty nam błogosław, ratuj w potrzebie i chroń od zguby, gdy zagraża cios”. W tym czasie wzrok zatrzymał obraz s. Faustynki...jakby chciała powiedzieć, ze dobrze uczyniłem. Dla mnie było to duże pocieszenie.

    Na ten czas popłyną słowa z Księgi Mądrości (Mdr 3, 1-9), że „Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. (…) Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wszelkich. (…) Pan królować będzie nad nimi na wieki”.

   Psalmista śpiewał w Ps 112(111); „Błogosławiony człowiek, który boi się Pana”. Tak było wówczas, bo dzisiaj już znamy Boga Ojca jako Miłosiernego Tatę...

   Eucharystia przewijała się do przodu, a to znak, że wszystko wróciło do normy i mam postępować Drogą Bożą. Całość spotkania z Panem Jezusem zakończyła pieśń; „Matko Najświętsza (…) wołajmy wszyscy z jękiem ze łzami, Ucieczko Grzesznych módl się za nami”. Nasza Matka to Ucieczka Grzesznych...łzy ponownie zalały oczy…

   Teraz rozumiesz na czym polega opis naszego dnia od przebudzenia...zważ, że te przeżycia trwały tylko 2 godziny. Ponieważ znałem już intencję tego dnia czekałem tylko na „duchowość zdarzeń” potwierdzającą jej odczyt;

- napłyną kapłani agenci, faryzeusze udający wierzących, grzesznicy tacy jak ja…

- wszelkiej maści przestępcy, pedofile i sodomici, żyjący na „kocią łapę”, redaktorzy siejący zwątpienie w mass-mediach i promujący wyczyny kolorowych szmaciarzy.

- opętani nienawiścią do wiary katolickiej z pociąganiem głupich do „róbta, co chceta”. Ten czerwony okularnik, „sprytek na sprytkami” (zbierający datki pod kościołami) ustawił rodzinkę przy liczeniu pieniędzy i organizowaniu pogańskiego papranie się w błocie.

- antykrzyżowcy, negujący nadprzyrodzoność...ilu jest takich na świecie.

- szkodzący ludzkości; chińska zaraza oraz rozsyłanie nasion roślin mających skolonizować lokalną przyrodę.

- władcy tego świata; klan Kimów jako przykład opętania przez Szatana.

- lekceważący świat nadprzyrodzony, negujący posiadanie duszy i "żyjący dla życia".

- dzieciobójcy (szczególnie lekarze aborterzy), zwolennicy in vitro oraz pracujący nad hybrydami (połączenie człowieka ze zwierzęciem).

- nie bojący się Boga, odrzucający zbawienie, szydercy i bluźniercy zwiedzeni fałszywą ideologią, profanujący symbole naszej wiary.

- szerzący zgorszenie, tyrani i oprawcy ze służb specjalnych (szkoleni w zabijaniu), a także tfu!rcy (film TV 4 o 22.05 „Zaginiony w akcji”, gdzie powieszono człowieka za nogi, a na głowę nałożono mu worek...ze szczurem).

- przygotowujący precyzyjne zamachy...dzisiaj jest rocznica takiego wydarzenia w Smoleńsku.

   Późnym wieczorem wyszedłem, aby odmówić moją modlitwę, ale od Szatana napłynęło, że „dziś cię wykończę”. Tak się stanie, bo komary atakowały mimo pryskania ciała śr. odstraszającym, wciąż spotykałem znajomych, a wówczas jest to wielka zmora, pędzący ścieżką rowerową, a w chwilce wytchnienia kot gonił kota jakby chciał go zabić (mogły wpaść pod samochód). W tym czasie poty zalewały ciało. W złości wróciłem do domu i nie mogłem zasnąć do pierwszej w nocy.

    Nie lubi Bestia modlitw za jego zwolenników świadomych i nieświadomych…

                                                                                                                                 APeeL