Drukuj
Odsłony: 233

    To jeszcze jeden dzień ciężkiej pracy z krótką przerwą przed dyżurem w pogotowiu. Ta "przerwa"  to przejazd na wizytę domową. Po drodze słuchałem nagrania Mszy św. i pięknego śpiewu ks. Kądzieli;

„Do Ciebie Panie wznoszę moją duszę.

Daj mi poznać drogi Twoje, Panie.

Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.

Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń…

Boże i Zbawco w Tobie mam nadzieję."

    W glinianej chatce młoda dziewczyna przeżyła swój czas (wg statystyki dla tej choroby). W jednym pokoju jest jeszcze jej siostra z mężem oraz trójka dzieci! Bieda, cisza i pokora. Przy stole dziewczynka z bratem pracują za mamę; malują lakierem nitro liczbę „5” na plastikowym kawałku. Dziewczynka z pierwszej klasy robi to sprawnie, stalówką trzymaną w lewej ręce...

   Z serca wyrwało się zawołanie; „Panie Ty wiesz co robisz! Nie jeden źle Cię osądzi, a Ty pokazujesz ludziom biedę w kraju dostatnim, gdzie jest wielu wielmożnych".

    Podczas niżów dyżury są spokojne, ale idzie wyż i złapała mnie migrena (tak jest zawsze na 2-3 do przodu). Mam czas na czytanie Apelu Pokoju, gdzie padają słowa;

Nigdy nie pożałujesz tego, co w życiu poświęcisz Panu Jezusowi.

Dla Niego możesz żyć i prowadzić cichą działalność apostolską (milczenie, modlitwy, życie ukryte i pokorne, uwielbienie Jego zamiarów...

Wyjdź z siebie!

Uniż się jak przystało stworzeniu przed Stworzycielem!

Porzuć sferę osobistych zainteresowań (przywiązanie)! Zaprzestań prowadzenia czczych i próżnych rozmów!

Opanuj naturę (ciało)...mężnie znoś bunt własnej natury.

Bądź wierny najdrobniejszym zobowiązaniom!

Nie prowadź raniących Boga rozmów!

Nie daj się ponieść namiętności...ucisz ich zgiełk, opanuj wyobraźnię!

Ucz się od Niego cichości, cierpliwości, spokojnego przyjmowania cierpień.

Zamknij się w samotności, wyrzeknij się wszystkiego, co godziwie umiłowałeś!

Pozwól się sądzić, zniesławiać, gardzić sobą, uważać swe życie za szalone!

    Dzisiaj, gdy to edytuję (2020) mogę powiedzieć, że nie przypuszczałem, że będzie to program dla mnie przed śmiercią, który właśnie rozgłaszam…

                                                                                                                              APeeL