Drukuj
Odsłony: 236

Św. s. Faustyny

    Na Mszy św. o 6.30 zdziwiłem się, że dzisiaj jest wspomnienie św. s. Faustyny, bliskiej mi duszy. Nawet "patrzyliśmy" na siebie, bo rozumie wszystkie kłopoty z prowadzeniem dziennika duchowego. 

   W Słowie Bóg Ojciec ponownie wysłał proroka Jonasza (Jon 3,1-10) do grzeszącej Niniwy, która za 40 dni miała być zburzona. Jonasz szedł przez to rozległe miasto, głosił upomnienie i wzywał do pokuty. Posłuchano go, zaczęto posty z założeniem worów pokutnych.

    "Bóg zobaczył, że odwrócili się od swojego złego postępowania" i ulitował się nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić". Natomiast psalmista zapytał (Ps 13): "Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi? (...) Ale Ty udzielasz przebaczenia, aby ze czcią Ci służono".

    Eucharystia zwinęła się na pół i na ćwierć jako pokarm dla duszy, który wyzwoli chęć do przepisywania dziennika duchowego (tak się stanie).

   Wczoraj świat doznał szoku z powodu kilkugodzinnej awarii Facebooka. Cytowano przepowiednie o. Pio o końcu świata, wspomniano o trzech dniach ciemności w Apokalipsie, a nawet straszono wybuchem III Wojny Światowej...to wszystko było mrożące krew w żyłach!

   W tym czasie odbył się Marsz Ateistów na którym głupi o. Robert Biedroń krzyczał, że Boga nie ma. Nie wierzysz, siedź w chałupie, ale nie chwal się przynależnością do sił ciemności. Szczycisz się swoją mądrością, a to jest głupota dla Boga. Najgorsze jest to, że paradujesz ostentacyjnie z grzesznikami, a to jest ohyda spustoszenia.

  Nie chcesz wrócić do Ojczyzny Niebieskiej, bo twoją obecną ojczyzną jest UE...kupa nędzników nad nędznikami, którzy przypieczętowują chore chucie, zmieniają Prawo Boże i robią sobie żarty z grzechów zabijających ich dusze. Rachunek jest już wystawiony!

   Zobacz też, co pisze dzisiaj dziadyga prof. Jan Hartman (https://hartman.blog.polityka.pl) określający moja wiarę w Boga Objawionego: igraniem z magią, przeżytkami kultury średniowiecza oraz nacjonalizmem klerykalnym zagrażającym naszej ojczyźnie.

   Zarazem zaleca obrzydzenie katolicyzmu, aby tysiącletnia zabobonność została przerwana nieodwracalnie. To wzywanie do wojny z moją wiarą, która nie ma nic wspólnego z zarzutami tego opętanego intelektualnie typka. Nie widzi islamu, buddyzmu, wiar wymyślonych z ich biskupem Niemcem, ale nieustannie rani katolików i rozrywa Serce Samego Boga Ojca!

    Dalej ten burek zionący siarką (udaje ateistę, a jest stukniętym masonem) wydalił z siebie opis młodych olewających wiarę, a zarazem ma zadowolenie, że tacy odnajdują się "w kręgu świeckiego i wolnego życia" (...) Przejście od tzw. katolicyzmu kulturowego do zupełnej świeckości odbywa się niepostrzeżenie i raczej bezboleśnie".

   Na dodatek, jako guru z belką w oku stwierdza, że tacy jak jak to "talibowie", bo wiara katolicka to jakaś idea, a on nie chce żyć "w świecie urządzonym przez fundamentalistów katolickich"...

     Zwymiotowałem przez okno...

                                                                                                                APeeL

 

Aktualnie przepisane

05.03.2005(s) ZA ŻĄDNYCH KRWI OFIAR...

65 Rocznica rozkazu Józefa Stalina wymordowania jeńców w Katyniu...

   Jakby na znak z Nieba ten opętany ludobójca, który sprzymierzył się z Hitlerem (III Rzeszą), aby napaść na naszą ojczyznę (pakt Ribbentrop-Mołotow)...zmarł 5 marca 1953 roku! To radziecki rewolucjonista, bolszewicki dożywotni dyktator, super komisarz ludowy, mający nieograniczoną władzę.

   Przepisuję to 3 października 2021, a nic się nie zmieniło, bo jest wzorem dla W. W. Putina...też dożywotniego, a to może być do jutra (wystarczy zakażenie żółtą zarazą od towarzyszy pracujących nad bronią biologiczną).

    Jest pewne, że bez nawrócenia się dojdzie do jego spotkania z tym "zbawicielem" ludzkości (nie wiem, gdzie jest Piekło) w smrodzie, ścisku, krzyku i poczuciu takiej wieczności. Każdy z nas otrzymał wolną wolę, którą zabierają w islamie i u bolszewików.

    Dlatego bliskie sercu tow. Putina są związki z takimi oraz ZBIR-em czyli związkiem Białorusi i Rosji. Zobacz, co szatan wyprawia w głowach swoich wysłanników. Dorzuć do tego klan kimoli z KRLD, a na dole wszystkich zwolenników "róbta, co chceta" oraz ulicznice od zdradzieckiej mordy, Marty Lempart.

   Poznasz tych wszystkich po wrogości do własnego Boga Ojca oraz do wolnej ojczyzny, wielkiej łaski...tym bardziej, że my jesteśmy teraz narodem wybranym (Izrael wygonił Boga Ojca z ziemi do której został przyprowadzony).

    To krótki czas, bo dłużej nie wytrzymasz tych okropności w których od małego ćwiczy się czerwonych "patriotów"...namaszczonych przez Belzebuba (władcę demonów). Proszę Cię nie idź tą drogą, bo jest "pchanie się na śmierć" i to wieczną. Tak zmieszał się tamten i ten czas.

   Wówczas "patrzyła" figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej (zapowiedź cierpienia duchowego), którą mam przy telewizorze oraz Pan po "przesłuchaniu" i z Całunu Turyńskiego. Ponadto w ręku znalazł się tyg. "Niedziela", gdzie na całą okładkę dano zdjęcie Chrystusa Króla, skatowanego Pana Jezusa w koronie cierniowej z trzciną w ręku.

    Z tamtego dnia mam szereg wycinków prasowych...

- na pewno dzisiaj nie dano by w "Super expressie" art. "Katyń pamiętamy!" ze zdjęciem W. Putina i słowami, że unika prawdy i słowa "przepraszam"..."Mordowali strzałem w tył głowy" z modlącym się nad ofiarami po ekshumacji...duszpasterzem Rodzin Katyńskich, ks. Zdzisławem Peszkowskim (87 l.) uratowanym z Kozielska

- "Kwaśniewski nie pojedzie do Moskwy" (z 10 marca 2005 r.) z wielkim zdjęciem ks. prałata Zdzisława Peszkowskiego klęczącego nad czaszkami bestialsko zgładzonych

- art. w "Gazecie wyborczej": "Gułag: tragiczna głupota" o książce Anne Applebaum "Gułag"...to zabijanie przez pracę z wymyślaniem inwestycji, których nie można było zrealizować.

- Dokumenty stanu wojennego oraz tragiczna sytuacja ofiar Czernobyla na Ukrainie...

- Eksterminacja Żydów z późniejszą ich tułaczką do Izraela...

    W drodze do kościoła na Mszę św. o 7:00 padał śnieg, było zimno i wiatr, a moje serce znalazło się blisko zesłańców na Syberii, mordowanych w Katyniu oraz przy ofiarach holokaustu. Przepłynął cały świat z mocą zła oraz satanistycznego okrucieństwa...w którym jest także usankcjonowana prawnie aborcja!

    Na Mszy św. popłynie Słowo, ku mojemu zadziwieniu prorok (Oz 6, 1-6) będzie zapraszał podobnie do mnie: "Chodźcie, powróćmy do Pana! (...) Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. (...) Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń".

   Psalmista powtórzy moje zaproszenie (Ps 51): "Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość". To jest bardzo proste, ale musisz tak zawołać!

   Pan Jezus wskazał (Ewangelia: Łk 18,9-14) na uważających siebie za sprawiedliwych i lepszych. Ich modlitwa to dziękowanie Bogu za pomoc w zdzierstwie, oszustwach przy udawanych wyrzeczeniach i chwaleniu się z opłat w świątyniach. Dzisiaj jest to "Allah akbar" z uniesionymi karabinami maszynowymi i wieszaniem w miejscach publicznych ku przestrodze "wrogów" wiary.

                                                                                                             APeeL