Drukuj
Odsłony: 180

    Po wczorajszej pracy do 4.00 rano - z uczestnictwem w dwóch Mszach św. i niedoborze snu - padłem jak zabity. Przekażę ci, jak działa Szatan..."wpuszczając" pokusy do naszego  mózgu (komputera).

    Ten dzień zaczął się przedłużeniem kuszenia z dnia  wczorajszego, bo będąc na fali "pomocy Bożej" zadzwoniłem - mimo napływającego "nie" - do okręgowej oraz naczelnej izby lekarskiej...i pogadałem sobie z urzędnikami, którzy siedzą tam, aby chronić wielce szanownych prezesów.

    Przepraszałem za brak posłuszeństwa...subtelnie skuszony przez Księcia Ciemności. Straciłem pokój i radość Bożą, a właśnie o to chodziło. Nawet teraz napłynęła myśl, aby dzwonić do córki chrzestnej, która zajęła część mojego spadku po rodzicach. Zważ, że ponownie chodziło o rozproszenie, abym nie ujawniał działania upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji...w czynieniu zła!

    Nigdzie nie przeczytasz takiego świadectwo wiary "z tu i teraz", a zważ, że jestem w stanie ekstazy po zjednaniu z Ciałem Duchowym Pana Jezusa (po obecnej Mszy św. porannej). W tym momencie muszę zaznaczyć, że koledzy psychiatrzy negują istnienie natchnień, a to wyklucza istnienie Boga Ojca oraz Kłamcy. Jak trzeba być zaślepionym, aby w obecnym czasie (elektroniki) nie widzieć tego?

     Wróćmy do przebudzenia, czasu z błyskami "dobrych rad" od Księcia Kłamstwa...

1.  Mam napisać list otwarty do prezesa NIL z wytknięciem mu spotkania z Tomaszem Grodzkim (obaj są torakochirurgami i potrzebują wzajemnego wsparcia). Myślę, że marszałek Senatu RP powinien otrzymać jakąś blaszkę z napisem "zasłużony"!

2. Mam też napisać do OIL, bo bezprawnie przedłużyli czas wyborów! Nikt ich nie chce, ale "można dalej głosować". Ten pomysł powinien być rozpowszechniony...

3.  Czekam na telefon od pełnomocnik do spraw zdrowia lekarzy, ale nie chce mnie znać, woli ładnie pisać w "Pulsie"...

4. Córka chrzestna zajmuje bezumownie moją część spadku. Kto dał jej zezwolenie na prowadzenie sklepu? Jak się rozlicza w Urzędzie Skarbowym i co na to ZUS, bo jej mąż na emeryturze pracuje tam od rana do wieczora?

5. Właśnie teraz, gdy to zapisuję mam skontaktować się z informatykiem w sprawie mojej strony internetowej.

   Jest oczywiste, że te sprawy dotyczą mojej osoby i innych nie obchodzą, ale daję je jako przykład ataku demona. Chodzi o to, aby pokazać jak odmieni się moje serce po zjednaniu z Panem Jezusem Eucharystycznym!

    Sprawdź to na swojej osobie i ogarnij tych, którzy odpowiadają za losy nasze i świata całego. Szatan swoim nieświadomym "wyznawcom" nawet pomaga, ale do czasu...próby nawrócenia się!

    Podczas przejazdu do kościoła słuchałem nagranych słów ks. Jerzego Popiełuszki o naszej ojczyźnie ("spojrzał" później z obrazu w kościele). Tyle ofiar, a tu ustawiony rodak, Robert Biedroń stwierdza, że zamiast pomocy dostaniemy "figę z makiem".

   Nawet nie widzi że - w swoim zaślepieniu - należy do "szujni i szczujni" (wg Stefana Niesiołowskiego). Wprost chce się napisać do niego, aby uważał na siebie, bo jeszcze żyją synowie i wnuczki tych, których zabito w bestialski sposób.

   W kościele, na prośbę kapłana od Ołtarza św. przeprosiłem Boga Ojca za moje grzeszności. Z tego też miejsca padną też słowa proroka Daniela (Dn 7,15-27), który w wizji ujrzał cztery nadchodzące królestwa. Czwarta bestia pochłonie "całą ziemię, podepce ją i zetrze", a jego król będzie "wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych".

   Po czasie "władzę, i wielkość królestw pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo Jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą Mu uległe". Pomyślałem o czekającym nas boju z Państwem Islamskim, które zatknie półksiężyc nad Watykanem. Dlatego błagam rządzących, aby skierowali się o pomoc do Opatrzności Bożej.

   W psalmie były słowa (Dn 3,83-87.56): "Chwalcie na wieki najwyższego Pana. Błogosławiony jesteś, Panie, na sklepieniu nieba, i wywyższony na wieki". Natomiast w Ewangelii (Łk 21,34-36) padnie zalecenie modlitwy "w każdym czasie, abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym". Pan Jezus będzie ostrzegał przed Dniem Ostatnim, aby "nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. (...) Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym".

     Niewierzący musi dotknąć rany w boku Pana Jezusa, bliżej ujrzeć jakiś cud. Po to właśnie są, dla mnie całkowicie niepotrzebne, bo błogosławieni ci, którzy nie ujrzeli, a uwierzyli.

    Tak się stało, że świadectwo z poprzedniego dnia opracowałem tuż przed Mszą św. wieczorną, a to było wyraźnie zaproszenie na ponowne spotkanie z Panem Jezusem! Dobrze, że posłuchałem, bo tuż po rozpoczęciu nabożeństwa została podana intencja modlitewna tego dnia!

    Podczas podchodzenia do ponownej Komunii św. płynęła pieśń: "O! Mój Jezus w Hostii skryty na kolanach błagam Cię". Ciało Pana Jezusa przewijało się do przodu...tak jak rano, a bardzo to lubię.

    Później trzymałem w ustach zawiniątko jak największy skarb na świecie, który po połknięciu sprawił uniesienie duchowe (ekstazę) ze wzdychaniem, poczuciem pokoju i Bożej słodyczy. W tym czasie siostra zaśpiewała: "O! Mój Jezu w Hostii skryty na kolanach błagam Cię (...) nie gardź moją cichą łzą".

    To Cud Ostatni! Moje serce zalała wszechogarniająca Miłość Boża. W tym stanie mogłem oddać cały majątek, wszystkich krzywdzicieli z samorządu lekarskiego uścisnąć, a nawet oddać za nich życie.

   Niespodziewanie żona przyniosła ze szmateksu krzyżyk z Ziemi Świętej za który nie chcieli zapłaty (musiał być w jakiejś kieszeni). Ja wiem, że to był dar od Zbawiciela!

    Z radości pocałowałem Pana Jezusa z Całunu, a On, Nauczyciel, Droga i Prawda powiedział do mnie przez Vassulę; „każdy krok, który czynisz błogosławię!”

                                                                                                                 APeeL