Drukuj
Odsłony: 226

Święto św. Andrzeja, Apostoła

    Wczoraj zaprosiłem Tatę pod mój dach i zostałem zadziwiony, ponieważ miałem wielką chęć do opracowywania zaległych zapisów (11), co powtórzyło się dzisiaj (7). Praca na Poletku Pana Boga trwała po dziesięć godzin (głównie w nocy).

   Po krótkim śnie trafiałem na Mszę św. roratną o 6.30 z zapaleniem lampki pod moim krzyżem oraz przed kościołem. Dalej raduje prawidłowe działanie licznika na stronie internetowej.

    Od Ołtarza św. Bóg Ojciec przekazał przez proroka Izajasza (Iz 49,1-6), że Izrael stanie się światłością dla pogan. Potwierdzam to, bo ta obietnica - z zawołaniem, a nawet wybraniem -  spłynęła na mnie. To zarazem jest wielkie współcierpienie z Trójcą Świętą, ponieważ 99.99% ludzkości żyje tylko tym światem i trwa w marazmie duchowym mimo śmiertelnego zagrożenia morowym powietrzem, które przybyło od nas z Chin.

    Padną też piękne słowa (Rz 10,9-18) o potrzebie nawrócenia...

1. masz wyznać, że "Jezus jest Panem (...) żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony"

2. w swoim sercu masz uwierzyć we wskrzeszenie Zbawiciela

3. kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony

4. wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa.

   To zalecenia mistyka mistyków św. Pawła Apostoła całkowicie nieprzydatne dla potrzebujących nawrócenia. Nie możesz sam z siebie spełnić tego i to z serca, bo wypowiedzenie tych prawd ustami...jest nikomu niepotrzebne!

    Na ten moment zespół muzyczny "Raz Dwa Trzy" stwierdza prawdę, że "Trudno Nie Wierzyć w Nic" ze słowami: "zapyta Bóg w niebie jak spłacę dług"?

    Moja rada jest prosta: zawołaj do Boga Ojca normalnie, swoimi słowami - jak dzieciątko do ziemskiego taty - z prośbą o prowadzenie. Powołaj się na mnie, że "ten, tam tak pisze". Daj mi Ojcze jakiś znak.

   Nic nie wiesz o Duchu Świętym, ale poproś o prowadzenie w przystąpieniu do Sakramentu Pojednania z przyjęciem Cudu Ostatniego (Eucharystii). Wejdź: Chronologicznie (w okienku 200) i przeczytaj jak stało się to u mnie (nawrócenie wymodliły pacjentki):

18.07.1988(p) ZA PRAGNĄCYCH SPOWIEDZI

15.08.1988(p) ZA POWRACAJĄCYCH DO BOGA

   Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w Królestwie Bożym. Nie trzymaj się tego świata i nędznego ciała z jego zachciankami oraz naszej "mądrości", która jest głupstwem dla Boga.

   Pan Jezus w Ewangelii: Mt 4,18-22 powołał rybaków Piotra i Andrzeja na swoich Apostołów. "I rzekł do nich: Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi. Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim".

   Tak też stało się ze mną, ale dojście do mojej obecnej wiary trwało latami. Szatan wiedział, że będę ujawniał jego podłe sztuczki z pragnieniem zabijania nas jako dzieci Boga Ojca. Nawet 600 lat po śmierci Zbawiciela powołał większego od Niego "proroka" Mahometa. Zważ ilu jest proroków, a ile jeszcze będzie. Ja wg. tych braci jestem poganinem do skasowania. Od kogo to?

   Przecież Bóg to Miłość Wszechogarniająca, a Przeciwnik to Nienawiść, którą każdy zna...od żony lub męża, podłych dzieci, sąsiadów, rodaków takich jak Budki i Tuski (noc teczek z zamachem stanu na premiera Jana Olszewskiego). To tylko przykład rodaków opętanych przez Szatana, którego bronią jest: władza, posiadanie i używanie tego życia (z seksem określanym miłością).

   Eucharystia ułożyła się w kielich kwiatu: za wczorajsze szerzenie świadectwa na cały świat, a takie są  obecnie możliwości komunikowania się...

                                                                                                   APeeL

Aktualnie przepisane...

10.03.2005(c) ZA OBARCZONYCH RÓŻNYMI CIERPIENIAMI...

   Większość ludzi nie może zrozumieć sensu naszego cierpienia, którego zazdroszczą nam Aniołowie. Symbolem cierpienia jest krzyż Pana Jezusa, Niewinnego Baranka, Syna Boga Żywego, którego zamordowano z zimną krwią wieszając między łotrami na Górze Czaszki. Popłakałem się...

   Cóż oznaczają nasze cierpienia i krzyż...często diabelski: obżarstwo, palenie i chlanie, boksowanie się nawet niewiast oraz popisywanie się na granicy śmierci, itd.

    W Słowie (Wj 32,7-14) lud wyprowadzony z niewoli egipskiej zbuntował się, odwrócili się od Boga i "utworzyli sobie posąg cielca ulanego z metalu (...): Izraelu, oto twój bóg, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej". Sam zobacz...

   Dzisiaj mam wolny dzień w pracy w przychodni i przed wyjściem na Mszę św. o 6.30 śpiewałem: "Jeżeli chcesz Mnie naśladować", a w kościele wzrok zatrzymała kula ziemska z krzyżem oraz nowa figura Pana Jezusa na krzyżu.

Od Ołtarza św. popłynie tłumaczenie się Zbawiciela przed Żydami (Ewangelia: J 5,31-47): "Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo. A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie. Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył kto inny we własnym imieniu, to byście go przyjęli.

    Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga?"

   W "Super expressie" będzie tytuł: "Każdy niesie swój krzyż", a w "Naszym dzienniku" Jan Paweł II będzie oparty o krzyż ("Totus Tuus")...wzrok zatrzyma też mały krzyżyk na półce. Dzisiaj, gdy to przepisuję z jakiegoś programu telewizyjnego zatrzyma wzrok krzyż na dużej sali.

    Z nagranej kasety popłynie moja gra na akordeonie z głosem syna, którego nie ma od wielu miesięcy. Później to cierpienie będzie pokazane na obrazie matki plączącej w rozpaczy po utracie córki w tsunami.

   Jakże Pan nas pociesza, bo z jednej strony w ręku mam stara kasetę z pieśnią chwaląca Boga Ojca, a w drugiej ten głos zaginionego syna...i to do mnie. W sercu pojawiło się poczucie, że krzyż to Miłość do Zbawiciela, a tylko garstka idzie za Panem...

    Własne przypomniał się cytat z książeczki o o. Pio: "krzyż nigdy nie pojawia się bez Pana Jezusa". Dodatkowo wzrok zatrzymał św. Franciszek oparty o krzyż święty oraz jakiś święty klęczącego pod krzyżem. To oznacza, że Pan nam pomaga i jest z nami. To wielka prawda, bo u mnie cierpienia zapowiada pęknięta Eucharystia (w różnym stopniu).

   Przypomniał się wielki krzyż przyniesiony przez pielęgniarkę z likwidowanego oddziału wewnętrznego, który towarzyszył mi w gabinecie przychodni aż do emerytury, a teraz jest w mojej izdebce. W sercu pojawiło się odczucie, że krzyż to Miłość do Zbawiciela, a tylko garstka idzie za Panem...

    Dzisiaj, gdy edytuję to świadectwo w ręku znalazł się ciężki krzyż z Panem Jezusem, który ktoś zostawił w kościele! Wiedzą o mnie w Królestwie Bożym...

                                                                                                                  APeeL

 

14.03.2005(p) ZA TYCH, KTÓRYM GROZI MARNY KONIEC

   Zacząłem opracowywać to świadectwo wiary, a z telewizji popłynie informacja o poślizgnięciu się chłopca z upadkiem z Kasprowego Wierchu (250 m. w dół).

   O 5.00 rano wzrok zatrzymał Pan Jezus z Całunu, a Jego Oczy wyraźnie uśmiechały się! Tego nie można przekazać naszym językiem, a ten fakt wyjaśni się później. Ruszyłem na Mszę św. o 7.00, a po drodze zabrałem babcię, która szła do kościoła w strasznej zawiei (bez parasola).

   Na początek popłynie piękny śpiew chóru z zaleceniem, że mam osłaniać się Zbawicielem z wielką ufnością i pokorą. Popłakałem się mając w ręku obrazek: "Jezu ufam Tobie".

    Prorok Daniel (Dn 13,41-62) przekazał relację ze zgromadzenia Izraela na wygnaniu, gdzie skazano na śmierć Zuzannę, fałszywie oskarżoną przez dwóch starców. Zawołała: "Wiekuisty Boże, który poznajesz to, co jest ukryte, i wiesz wszystko, zanim się stanie. Ty wiesz, że złożyli fałszywe oskarżenie przeciw mnie". Po dochodzeniu została uniewinniona.

To powtórzy się w Ewangelia: J 8,1-11, gdy do Pana Jezusa przyprowadzili kobietę, którą pochwycono na cudzołóstwie, a takie kamienowano. Pan zapytał: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień". Mogę powiedzieć (Ez 33,11): "Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie".

   Zrozumiesz to mając moją łaskę i będąc uratowanym od niechybnej śmierci z powodu nałogu (hazardu i alkoholizmu). Napłynął obraz ożywienia już cuchnącego Łazarza jako odpowiednik mojego stanu.

    Miłość Miłosierna Boga Ojca sprawiła, że mam odjęty nałóg i szczególnie rozumiem Dobroć Boga Ojca. Nie grozi mi już marny koniec. Przypomniało się też przebaczenie przez Pana Jezusa Piotrowi.

    Jak oddzielić wiarę, Prawo Boże od naszego bytu codziennego, a wyżej od władzy. Właśnie uwagę zwróciła prośba Kościoła węgierskiego, który współpracował z bezpieką! U nas tego nie uczyniono, a Pan Bóg to widzi! Jakże cierpi z tego powodu Matka kapłanów, którzy służą dwóm panom. Przy okazji przekażę, że kapłan - agent nie kala tego, co czyni.

W tym czasie napłynęły obrazy dziarskich staruszków (ateistów), pewnych swego, do końca odmładzających się i dbających o kondycję.

   Właśnie "Fakt" napisał pod okropnym zdjęciem prezydenta: "Marny koniec Kwaśniewskiego". Nie ważne jak prezydent zaczyna, ale jak kończy. Żal mi go, ale nie drgnie, nie budzi się. Natomiast w "Gazecie polskiej" jest "wyznanie" pani z SLD pragnącej emerytur dla prostytutek (zawód); "Panie zmiłuj się"...

    Na dodatek w bardzo religijnej "Gazecie wyborczej" w art.; "Przebudzenie" będą słowa: "Życie jest snem z którego budzimy się, kiedy myślimy o Bogu".

     Popłakałem się podczas podchodzenia do Eucharystii. To jest bardzo częste, gdy siostra śpiewa: "Ja wiem w Kogo ja wierzę" lub "Przyjdź Panie Jezu"...

    W ramach później odczytanej intencji przepłyną osoby i sytuacje: żyjących na kocią łapę (takie "małżeństwa" są u moich trzech sióstr). Właśnie nasza matka ziemska płakała z powodu rozwodu dwóch z nich (śluby kościelne). Z drugiej strony mamy "pary" kochających się jak dwa aniołki Jarków i Leszków lub Ewek i Jadwig.

    Dalej są skandaliści, złodzieje, karierowicze, młodzi piękni i naćpani, prowadzący życie do upadku na dno, a najgorsze jest to, że do marnego końca...śmierci ciała, a bardzo często do śmierci wiecznej czyli duszy.

                                                                                             APeeL

16.03.2005(ś) ZA PODĄŻAJĄCYCH ZA INSTYNKTEM...

   Przebudził mnie sen erotyczny z prapizmem. W mojej łasce to straszny cierń, ponieważ niezależnie od mojej woli jestem poddawany dzikiemu pobudzeniu...nawet u zwierząt nie ma czegoś takiego.

   Ten dar służy całemu stworzeniu ożywionemu dla prokreacji, a my mamy wolną wolę. Trzeba dodać, że moja przypadłość nie wynika z mojej woli, ale pojawia sie podczas snu, gdy jest ona wyłączona. To jak działanie kilku tabletek Viagry z wielkim pragnieniem grzeszności.

   Zdążyłem na Mszę św. o 7.00, a Pan sprawił, że był spowiednik przed którym oczyściłem się z tej słabości porannej (w myśli). Odszedłem z płaczem z powodu tej łaski. Teraz, gdy to przepisuję (2021) ten cierń mam wyjęty, ponieważ na inne schorzenie zacząłem pobierać hormon żeński. Zobacz jak jedna choroba kasuje inną.

   Dzisiaj król Nabuchodonozor (Dn 3,14-20.91-92.95) chciał przymusić trzech mężów, podobnych do mnie do czczenia złotego posągu. Wrzucił ich w końcu do rozpalonego pieca, a po ich cudownym ocaleniu sam się nawrócił!

    Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: J 8,31-42) tłumaczył Żydom i to uczonym w Piśmie Prawdę naszej wiary.

    "Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. (...) Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali".

    Przy mojej łasce jest to wszystko proste i jasne, ale naszym rozumem nie obejmiesz tego. Dlatego Żydzi dotychczas czekają na Mesjasza! Wystarczy wrzucić w komputer to, co było zapowiadane i to, co się stało. Odpowiedź wyskoczy natychmiast: Pan Jezus jest Zbawicielem!

    Podczas podchodzenia do Eucharystii łzy płynęły po twarzy, a ból chciał rozerwać serce. "Czuwaj i módl się, abyś nie uległ pokusie", a w ręku znajdzie się zdjęcie Zbawiciela z "Pasji". Zapisuję to świadectwo, a z telewizji płynie obraz walki kobiet (kick-boksing).

   Po wyjściu z kościoła, zjednany z Panem Jezusem zaprosiłem zapracowanego dorobkiewicza, ale wykręcał się brakiem czasu dla Boga. Powie ktoś, że nie wolno oceniać wiary innego. Zgoda, ale trzeba i mamy obowiązek wskazywać na pozory, bo tacy ludzie usypiają swoje sumienia. Nie chodzą na Msze Święte „obowiązkowe” i nie uczestniczą w życiu kościoła.

   Jutro stwierdzą, że "umarli", a są! W jednym błysku każdy obejrzy - w jednym błysku - filmik ze swojego życia i sam się osądzi...spadając do Czeluści. Przez sekundę wyobraź sobie taki śmierdzący kurnik z krzykami skazanych na wieczność, bo dożywocie nic nie znaczy...przeczytaj książkę: "Za pięć godzin ujrzę Pana Jezusa" napisaną w celi śmierci.

    Jak wiele dobra mogliby uczynić parafianie tylko z mojego bloku! To tkwienie w marazmie duchowym wynika z działania Szatana. „Matko Najść. do Serca Twego mieczem boleści wskroś przeszytego”…taki jest też stan mojego serca, bo widzę zgubę żyjących w pogaństwie.

    Szatan dysponuje trzema bombami neutronowymi: władza, posiadanie i wszelkiej odmiany "miłości" (nie ma tam małżeńskiej z błogosławieństwem Boga).

    Deus Abba nic nie ukrywa. Nawet Sam się ukazał siostrze Eugenii E. Ravasio. Nie jest wyobrażonym przez nas starcem, bo w Królestwie Bożym nie ma starości. W tym czasie wg korporacji TVN wszystko powstało na dnie oceanu z cyjanobakterii (sinic), a ja zapytam...skąd wiadomo, że wówczas były oceany?

                                                                                                                 APeeL