Drukuj
Odsłony: 87

     Wczoraj byłem bliski śmierci. Bardzo pragnąłem chwilki snu, ale nie mogłem zasnąć. Zważ, że dla mnie każda godzina jest na wagę złota, a tu strata dnia, bo w takim stanie nic nie mogłem uczynić. Padłem o 19.00 do dzisiejszego poranka...

   Najgorsze było to, że nie znałem intencji, a nawet nie miałem materiału przygotowanego do zapisu. Poprosiłem Ducha Świętego o pomoc z pocałowaniem obrazka Jego Zesłania na Apostołów, a takim się teraz czuję. Natchnienie sprawiło, aby zaznaczyć resztki przeżyć z dwóch dni. Zdziwiłem się później podaną intencją modlitewną: za zapraszanych do nawrócenia.    

    Na Mszy św. o 6.30 od  Ołtarza świętego popłynęły słowa...

Świętego Pawła Apostoła (Dz 17,15.22-18,1), który w Atenach, w środku Areopagu przemówił do mężów tej najwyższej władzy. Nazwa miejsca pochodzi od wzgórza Aresa poświęconego bogu wojny (stgr. ὁ Ἄρειος πάγος ho Areios pagos – „wzgórze Aresa”) ze świątynią u stóp wzgórza...była azylem (miejscem ucieczki) dla zabójców. Jego odpowiednikiem jest grecki Ares.

  Napłynełą obecna sytuacja odznaczania takich przez W. W. Putina.W telewizji padną słowa o agresorach na Ukrainie zachowujących się gorzej od zwierząt, ale to postępowanie obraża zwierzęta i trzeba mówić o zachowaniu "jak Rosjanie".

   Chodzi o to, że mamy aktualnych bożków wojny: klan Kimoli w KRLD, a bliżej opcje wyznawców Stalina z dziadulą W. W. Putinem. Napłynął też obraz kultu Hitlera ("Gott mit uns")..."Bóg z nami" oraz zabijających "niewiernych" z okrzykiem "Allah Akbar" ("Bóg jest wielki")...

   Św. Paweł jako dobry polityk pochwalił ich za religijność, ale zwrócił uwagę na ołtarz z napisem: "Nieznanemu Bogu". Następnie wypowiedział słowa, które sam głoszę dodając, że nasz Bóg jest w Trójcy Jedyny ("Wyznanie wiary").

   Ludzie szukają Boga Ojca po omacka, a jest przy każdym z nas, a na spotkania z Duchowym Ciałem Syna (Eucharystia) zapraszają dzwony kościelne. Bogu nie potrzebne są nasze ofiary...oprócz modlitw, wyrzeczeń i postów, a szczególnie miłosierdzia dla braci i sióstr na tym zesłaniu: "Jesteśmy bowiem z Jego rodu".

  Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi wzywa do nawrócenia. "Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: Posłuchamy cię o tym innym razem". Nic się nie zmieniło! 

    Tak się złożyło, że dzisiaj przepisywałem świadectwo wiary z 27.11.1990 z cytowaną Ew Łk 21, 5-11, gdzie Pan Jezus powiedział o przyozdobionej "pięknymi kamieniami i darami Świątyni Jerozolimskiej", że "Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony".

   Zarazem przepowiedział to, co dzieje sie obecnie: "Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie".

   Eucharystia ułożyła się w laurkę z zamianą w mannę z nieba. "Dlaczego nie chcą Ciebie, Panie? Raju duszy mojej?" Pokój i słodycz zalały serce i duszę...

   Intencję tego dnia odczytałem tuż przed wyjściem na modlitwę. W natchnieniu mam przekazać aktualne Orędzie MB Pokoju z Medziugorja (25 kwietnia 2022). Wszyscy czekali, że padną Słowa o napaści na Ukrainę, a tu proste i mocne stwierdzenie, że jesteśmy z a g u b i e n i  z zaleceniem "wróćcie do Boga, wróćcie do modlitwy a Duch Święty wypełni was swoją miłością, która daje radość w sercu".

   Podczas wołania modlitewnego wrócił czas wojny w Bośni...wówczas pościliśmy (nawet na dyżur w pogotowiu nie brałem jedzenia). Pan Bóg nie działa natychmiast, wprost błaga o nasze ofiary, bo nie pokonamy Szatana nawet najlepszą bronią...

                                                                                                  APeeL

 

Aktualnie przepisane

25.11.1990(n) Wybierający samych siebie...

Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

    Dzisiaj są wybory, ale to farsa, ponieważ prezydent jest już zatwierdzony na górze...nie ma żadnego bałaganu. Na mnie dalej napada władza wciąż "ludowa", bo wymyślili, że jestem wrogiem.

   Takich ustalano wg rysów charakteru...szczególnie jeżeli byli nieprzekupni, jasnowidzący, mądrzy i odważni. Takim robiono krzywdę i czekano na reakcję: jeżeli nie przychodzili z prośbą (ukorzeni) musiał ginąć.

    Czerwona mafia dysponowała wszystkim: głupie oskarżenia (niech się broni), ja miałem pisać anonimy (to dobry sposób), dalej było to "podrzucanie świni", nagły wypadek, niesłuszne oskarżenie z uwięzieniem, okradanie w ciągu dnia, pobicie przez nieznanych sprawców, nękania po nocach, psychuszka, a na końcu zabójstwa ("do wora i na dno jeziora"). Nigdzie nie znajdziesz sprawiedliwości.

    Złapałem się na ataku demona, tym bardziej, że w głowie pojawili się koledzy z czerwonej zarazy, a zarazem zapytałem: co dobrego mnie czeka, że Belzebub atakuje z taką mocą?Po wstaniu powiedziałem: "niech będzie pochwalony Pan Jezus Chrystus" i przeżegnałem się wodą święconą.  [...]

   Wcześniej wychodzę, trzeba głosować na ziemskiego "króla". Doczepił się do mnie "towarzysz", holował mnie do kościoła, a nawet tam nie chciał mnie opuścić. Zagrażam władzy ludowej.

   Ewangelia: Mt 25,31-46 Jezus powiedział do swoich uczniów: "Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich (...)".

    Usiadłem na "swoim miejscu" i słuchałem modlitwy za zmarłych. Od demona napłynęło szyderstwo: "stare baby klepią". Ja w tym czasie zawołałem do Jezusa: "Dziękuję Ci, Panie Jezu za wszystko, co otrzymałem i co otrzymuję od Ciebie!"

    Zamknąłem oczy, oddaliłem się od miejsca i napłynął obraz Papieża Jana Pawła II oraz Wałęsy z wizerunkiem MB Częstochowskiej. Ja byłem w środku przepływającej tam dobrej energii. Tych odczuć nie można opisać, bo są to błyski duchowe.

   Dzisiaj pięknie śpiewał chór: "upadnij na kolana ludu czcią przejęty"...przed Monstrancją. O takiej modlitwie...po Eucharystii zawsze marzyłem.

 Jakby na znak podczas wyjścia z kościoła spotkałem niewidomego staruszka...przeprowadziłem go przez przejście. Ten stary człowiek nie wie, że jest moim pocieszycielem. Mówię do niego: "pan jest niewidomy, a ja chcąc oderwać się od tego świata...chcąc ujrzeć coś więcej zamykam oczy.

   Musi pan przyjąć to cierpienie jako dobro płynące od Boga. Dłuższego wyjaśnienia wymagało słowo: "przyjąć" czyli dziękować i ofiarowywać swoje cierpienie związane z tym inwalidztwem. Wskazałem mu na istnienie Królestwa Bożego oraz na nasze zesłanie.

   Spotkałem też udających pijanych, a później zdziwiony czytałem o fabrykowaniu szpiegów. Od szeregu lat widzę ile zbrodni kryje służenie "słusznej sprawie"! Zważ na działanie Boga Ojca, bo zarzut szpiegostwa spowodował moje życiowe zagubienie z ostateczną ucieczkę do Niego!  Kto mi powie: co jest dobre, a co złe? Tutaj była wielka łaska Dobrego Boga Ojca.

    Wybory... ziemskie zmagania "wielkich", którzy mogliby zebrać się w jednym pokoiku i ustalić kto ma reprezentować naród. Ile pieniędzy poszłoby dla biednych...

                                                                                                                      APeeL