MB Wspomożycielki wiernych

     Na dyżurze w pogotowiu, po północy zerwano do porodu. Pasuje cały zestaw modlitw: "Anioł Pański", część radosna różańca, różaniec Pana Jezusa oraz Koronka Pokoju...

     Natomiast rano popłyną modlitwy poranne, a pokój będzie zalewał serce...nie można tego wypowiedzieć, a towarzyszy mi śpiew ptaków! Nagle ujrzałem, że wszystko jest dane od Boga, a sprawiła to łaska wiary. Każdy traktuje normalnie możliwość kąpieli, posiadaniu kremu Nivea, to tylko przykłady otrzymywanej radości, którą przekazujemy także najbliższym. Ojciec ziemski jest namiastką Boga Ojca Prawdziwego, Stwórcy naszej duszy!

     Na początku przyjąć w przychodni pojawiły się dwie kobiety ubrane na czarno z powodu śmierci matki (sześć miesięcy temu)! Jedna z nich była skołowana przez demona (przestraszona śmiercią). Wskazałem, że ich żałoba jest zbyteczna, ponieważ ich matka jest, bo śmierć ciała to wyzwolenie naszej duszy! Trudno jest pojąć Mądrość Ojca bez Jego Światła. Lepiej być młodszym? Narysowałem czas dłuższego oczekiwania na powrót do Królestwa Bożego!

     Około południa moje serce zalał pokój i słodycz, a po latach dowiem się, że jest to działanie Ducha Świętego. To zarazem jest pewna forma cierpienia, ponieważ człowiek pragnie bycia sam na sam z Bogiem i modlić się. Przykro mi, ponieważ muszę kryć się z moimi zapiskami, aby nie dostały się do ręki zwykłych ludzi, którzy żyją tym światem i łowieniem "wrogów ludu". Nic się nie zmieniło do dnia w którym przepisuję te świadectwo wiary (08.03.2024)!Ten ból zna moja obecna opiekunka s. Faustyna.

     W chwilce czasu odmawiałem Koronką Pokoju, nie odpowiedziałem na prowokacyjne zapytanie starego ubeka...o kościół. Nawet nie drażnił kierowca łażący pod oknem gabinetu lekarskiego w którym dyżurowałem (chodziło o wyrzucanie tajnych dokumentów).

     Na stołówce, którą mamy w piwnicy chwyciłem twarz w dłonie i tak trwałem nad talerzem z krupnikiem. Napłynęło pocieszenie, ponieważ przybył elektryk, który ma wykonać naprawę w domu. Powtórzę, że wszystko jest oo Dobrego Ojca. Potwierdzam to dzisiaj (09.03.2024 r.), podczas przepisywania tego świadectwa. Przed odmówieniem koronki do Miłosierdzia Bożego podszedł do mnie człowiek, który opowiedział swoją krzywdę. Powiedziałem mu, że postawił nie na tych, których trzeba.

     Patrioci, którzy opanowali wszystko i resztka skołowanych przez władzę. Sowieci stworzyli precyzyjne prawo, którym gnębi się niepokornych, a dla swoich mamy różne wykręty. To tylko przykład ich perfidii. Tak wyłoniła się intencja. Przepłynęły obrazy czystek etnicznych oraz "mieszanie ras" (homo sovieticus)...

      Pokój Boży, a nawet nasz jest zniszczony na różne sposoby...także przez ból, w moim wypadku  migrenę.  Zawołałem "Pod Twoją obronę"...uratowała mnie kąpiel, kawa, kojąca muzyka z chwilka snu w fotelu. To tak potrzebne przed wyjściem na wieczorna Msze św.

      W drodze do kościoła demon podsunął mi "wiernych władzy ludowej". Mnie nie powołają, bo na każde stanowisko trzeba mieć wiernego. Zmusiła mnie sytuacja do przyjęcia kierownika działu, ale to całkowicie nie odpowiada mi, bo muszę 1 Mają chodzić z czerwoną flagą, bo towarzysze pierwsi łapią biało-czerwone (wiedzą, że jesteśmy fotografowani). To zarazem fałsz katolika. W głowach ateistów nie mieście się słowo nawrócenie, zawołanie przez Boga i wybranie.

     Unieś się wyżej i zobacz takich w NKWD, gdzie było to służenie zbrodni i totalnemu fałszowi (zniewolenie to wyzwolenie, zdradzanie ojczyzny to patriotyzm). W tym czasie napłynął kult Najświętszego Sakramentu oraz informacja o oznaczeniu przez Prymasa świeckich posługujących w kościele...

    Wracają obchody Bożego Ciała i 1 Maja. Niewierni lubią celebracje, także kościelne. Inwalida idzie dzielnie w marszu 1 Maja. Ile ofiar i przygotowań wymagają święta kościelne. Służenie Bogu "Totus Tuus" nie potrzebuję takich odznaczeń, bo służba Bogu to wielkie wybranie, a ojczyźnie jest to miłość do braci. To wybór dobra (życie) i zła (śmierci).

       W czasie przejścia zauważyłem kulawą babcię przebiegającą przez ruchliwą trasę E7, a dodatkowo nad nami z hukiem przeleciał samolot! Z serca wyrwało się dziękczynienie Matce Bożej za pokój w mojej ojczyźnie. Podziękowałem też za kościół oraz kapłanów, możliwości uczestnictwa w nabożeństwie, które przekazałem dzisiaj z Eucharystią na Jej Ręce. Padną słowa z pieśni: "szukajcie najpierw tego co w górze", ale to jest zbyt trudne dla zwykłych ludzi! Te słowa nic dla nich nie oznaczają: szukanie czegoś w górze.

       Spojrzenie na figurę Pana Jezusa i Matki Bożej wywołało miłość, która przeniknęła serce. To sekundowy błysk, bo więcej nie można wytrzymać. Po Eucharystii głęboko wzdychałem z powtarzaniem imienia Pana Jezusa z dziękowaniem Matce Bożej za opiekę nad moją rodziną. Szkoda, że w naszych kościołach nie ma świadectw wiary. 

     W dyskusji z synem zarzucił mi nienawiść, a redaktor Adam Michnik może pisać o naszej wierze i kościele, a ja nie mogę o nim mówić. Nawet to poróżnienie potwierdziło intencję, a ogarnij świat z różnymi językami, kolorami skóry, itd! Jeszcze dusza i ciało! Dalej podziały idą poprzez rodziny, kościół i ojczyznę, a na końcu świat! To śmiertelny bój nad nami!

     Wyszedłem i ujrzałem zajętą ławkę przed piwiarnią, a przed figurą Matki Bożej nie było nikogo. Niebo w gwiazdach, pięknie, a ja w tym czasie w mojej modlitwie wołam do Boga Ojca. Po powrocie z filmu popłyną obrazy Amerykanów zabijających Japończyków. Na kolanach podziękowania Bogu Ojcu za ten dzień!  

                                                                                                                             APeeL