Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

27.05.2026(ś) ZA CHWYTAJĄCYCH SIĘ OSTATNIEJ DESKI RATUNKU…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 maj 2026
Odsłon: 10

     Po obejrzeniu programu „Państwo w Państwie” ujrzałem ogrom cierpień ludzi, którzy są w różny sposób nękani przez pewnych swego. Właśnie pokazano żonę ustawionego policjanta...pociągającego prosto z butelki. Nic nie pomagała lokalna policja i w ostateczności zwróciła się do tego programu.

       Cóż inni, a wśród nich jest moja osoba, sponiewieranego katolika na którym dokonano śmierci cywilno-zawodowej. Jednak tak już jest z tymi, którzy idą za Panem Jezusem. Dziwne, bo mam się nie skarżyć, przyjąć cierpienie i ofiarować, ale tutaj chodzi o świadectwo wiary, ujawnienie machlojek tych, którzy mają służyć całemu środowisku lekarskiemu.

     Bardzo pragnę spotkania z moimi prześladowcami, wyrwania ich z łap Bestii, ponieważ z rozkazu stanęli po stronie kolegi powalającego krzyż Zbawiciela. Nie wiedziałem czy mam ofiarować to cierpienie, bo nie mogłem odczytać intencji tego dnia, która wyłoniła się tuż przed północą!

     Miałem wiele przeszkód od Szatana, aby nie rozgłosić tego na cały świat. Zniknął zapis do programu „Państwo w Państwie”, nie umiałem dać załączników. Naprawdę nie chodzi o mnie, ale o zgubę tych, którzy jak jeden mąż machali za potwierdzeniem, że jestem chory, a zarazem jako strona ciemności kojarzyli się z obroną antykrzyżowca. 

Wejdź: https://www.wola-boga-ojca.pl 04.10.2007(c) ZA ZAPRZEDANYCH POGANOM...

      Oto modyfikacja pisma do programu Polsatu "Państwo w Państwie"...

Motto: sowiecka psychuszka

      Moja sprawa dotyczy napadu na moją osobę kolegów psychiatrów z "działaczami" samorządu lekarskiego. Jestem lekarzem (internistą, specjalistą z reumatologii)...po 40 latach pracy w straszliwym przeciążeniu, bo jako reumatolog miałem nawał chorych. Za moją pracę odpowiadała dyrektorka M-G ZOZ-u! Miałem aktualne badanie profilaktyczne dopuszczające do pracy wydane przez lekarza z którym dyżurowaliśmy w pogotowiu, a dodatkowo od psychiatry (badał nas wcześniej), co było dużym zaskoczeniem dla atakujących mnie na oślep.

      Przed 30-laty doznałem nawrócenia i wówczas jakby na znak podniosłem krzyż, który padł na b. trasę E7, a którym opiekuję się dotychczas. W 2007/2008 był 3-odc. reportaż o ścięciu krzyża na Kaszubach...przez kolegę psychiatrę z AM w Gdańsku (tam uzyskałem dyplom lekarza). Ludzie płakali i postawili w innym miejscu „nielegalnie” krzyż! W piśmie zwróciłem się Rektoratu AM z powiadomieniem Naczelnej Izby Lekarskiej, że jest takie zdarzenie, ponieważ w Internecie trwał napad na naszą wiarę.

1. Po dwóch tygodniach prezes NIL-u Konstanty Radziwiłł zlecił prezesowi OIL Andrzejowi Włodarczykowi powołanie komisji lekarskiej do zbadania mojego stanu zdrowia. Powodem były słowa w piśmie, że mam łaskę odczytywani „mowy nieba" (czyli Woli Boga Ojca...dla babć pod kościołem). Pozbawiono mnie wszelkich praw, a badania miały charakter przesłuchiwania.

     Dodam, że prezes NIL-u Konstanty Radziwiłł był zarazem wiceprezesem podległej sobie placówki czyli OIL w W-wie! Ponadto był członkiem 20 podległych sobie komisji w Naczelnej Izbie Lekarskiej.

2. Naprędce powołana komisja lekarska składała się z samych funkcjonariuszy samorządu lekarskiego, a takim może być tylko przewodniczący. Powinni skierować mnie do odpowiedniej palcówki z wyznaczonym lekarzem i terminem. Wysłano mnie "w Polskę", nikt nie chciał mnie przyjąć, a zarazem ukryto istnienie pełnomocnika ds. zdrowia lekarzy w Ok. Izbie Lekarskiej w W-wie.

3. Komisja kontrolna w czerwcu 2008 roku była bez przewodniczącego Medarda Lecha, który „zbadał mnie” na wczasach. (w piśmie: „bez zainteresowanego”). Nie widzieliśmy się nigdy, a potwierdził, że jestem chory psychicznie. Dodam, że był to szef Komisji Etyki Lekarskiej! Tak wyrwano mi z ręki pwzl 2069345 strasząc jakimiś paragrafami o niezwłocznym wykonaniu polecenia.

      Proszę przeczytać o mojej łasce w dzienniku duchowym, który prowadzę od 30 lat na str. Wola Boga Ojca. Przez ten czas szkodziłem chorym, a mogłem umrzeć z przeciążenia.

4. Poprosiłem o powołanie komisji lekarskiej niezależnej...w NIL-u, gdzie sprawca napadu Konstanty Radziwiłł dał trzech funkcjonariusz tej organizacji.

5. Spieszono się, łamiąc moje prawa  a w Sądzie Administracyjnym sędzina powiedziała, że Izba Lekarska ma swoje prawa!

6. Wreszcie trafiłem do pełnomocnika do spraw zdrowia lekarzy, psychiatry Jolanty Charewicz, która stwierdziła, że jestem zdrowy i mogę pracować. W OIL nagrano nas i pisano do jej pracy anonimy z treścią badania, aby napadła na mnie! Nabrana zadzwoniła z pretensjami: dlaczego piszę do jej pracy anonimy? Nigdy nie napisałem żadnego anonimu....

7. Do kolegi badającego wszystkich pracowników przysłano paszkwil, nie pokazał mi jego treści, ale czytał go syn, lekarz pracujący w naszej przychodni! Kolega „zbadał mnie” błyskawicznie. Wszedł do mojego gabinetu z obecną pacjentką i zapytał...

- Czy jesteś mistykiem świeckim?

- Jestem, a o co ci chodzi?

    Przeżywał później, to co uczynił, zaczepiał mnie, gdy szedłem do kościoła (obok jego domu)...

- No, co tam, co tam?

- Dowiesz się w sądzie!

      Dlaczego to piszę? Pragnę przebudzenia kolegów, bo na jednym ze spotkań zapytałem: czy na sali jest jakiś lekarz katolicki? Pochylono głowy i ktoś mruknął, że „wszyscy jesteśmy katolikami”. Koledzy dotychczas trwają po stronie lekarza antykrzyżowca...

      Koledzy psychiatrzy są ateistami w kraju katolickim. Nic nie zmieniły dalsze komisje lekarskie. Nawet konsultant krajowy prof. Marek Jarema i prof. Andrzej Kokoszka, którzy otrzymali wszystko na piśmie. Przesłuchiwali mnie, a nie badali. Przykład pogaduszek...

- Co to jest natchnienie?

- Dziwne, że nie wie pan profesor, co to jest natchnienie, nie wiem, co mam uczynić i nagłą decyzja.

- Ja nie mam żadnych natchnień!

      Mogą Państwo zapytać: prezesa OIL dr. n. med. Artura Drobniaka oraz prezesa NIL Łukasza Jankowskiego...dlaczego uznali, że jestem chory psychicznie? Prawdopodobnie uczynili to nieświadomie...podpisując pisma podsunięte przez operatywnego Piotra Winiciunasa. To dyrektor departamentu w ZUS-e, członek Naczelnego Sądu Lekarskiego! Taki nie może mieć żadnej innej funkcji w samorządzie, a tu "prawnik w chmurze" nad NIL-em, a co najgorsze pełnomocnik ds. operacyjnych w OIL i jeszcze w jakiejś komisji.

     Straciłem wiele pieniędzy na samym badaniu kierowców. Proszę przeczytać na mojej stronie o mistyce, bo tę łaskę wiary psychiatrzy określają jak psychozę. Chorował na nią św. Paweł, św. Jan Paweł II oraz siostra Faustyna.

      Zobaczymy jaki będzie efekt, a jest to zarazem próba dla tego programu.

     Na Mszy św. porannej padną słowa czytań...

1. Święty Piotr powie (1 P 1,18-25) do Żydów, że zostali wykupieni nie złotem, ale krwią Chrystusa. (…) Skoro już dusze swoje uświęciliście, będąc posłuszni prawdzie celem zdobycia nieobłudnej miłości bratniej jedni drugich gorąco czystym sercem umiłujcie".

2. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mk 10,32-45) przekazał uczniom: „Oto idziemy do Jerozolimy. Tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie”.

      W intencji tego dnia ofiarowałem Mszę św. z Eucharystią, całe opisane cierpienie z jutrzejszym odmówieniem mojej modlitwy przebłagalnej w towarzystwie grających w piłkę nożną. Nie potrafię modlić się w pomieszczenie zamkniętym. Pod otwartym niebem ból - i to w tak poważnej intencji - ból będzie rozrywał serce, a łzy zaleją oczy.

                                                                                                                                               APeeL

Aktualnie przepisano...

18.02.1995(s) ZA SŁUŻĄCYCH CZERWONEJ BESTII I ZA ICH OFIARY...

      Przed przebudzeniem Szatan wzbudził we mnie strach...ujrzałem  szczęką bez zębów z ropnymi korzeniami! Dlaczego z rezerwą podchodzimy do snów? Przecież w niebie wiedzą, że zajrzę do sennika, gdzie będzie wyjaśnienie, że spotka mnie jakiś trud! Tą drogą ostrzegają i to o 5:30!

       Łzy zalały oczy z pragnieniem bycia na Mszy świętej i przyjęciem Eucharystii! Dzisiaj przybywa do nas sowiecki Wiktor Czernomyrdin (1938–2010), który pełnił funkcję premiera Rosji w latach 1992–1998. Stąd towarzysze w akcji. Napłynęła niechęć do agentów okupanta, których Szatan określa: "czerwonymi małpami". Ja od siebie pytam: "dlaczego męczycie rodaków, moich braci i siostry, ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi Boga Ojca"!? '

     Nawet pytam w sercu - od Przeciwnika Boga - repatrianta z Syberii: dlaczego pana nie zabili i jeszcze dali stanowisku, gdy tata szedł w pierwszym szeregu 1 Maja? Ja też tak czyniłem, gdy byłem kierownikiem...sam nosiłem czerwoną flagę, bo koledzy (komuniści) pierwsi łapali biało-czerwone. Po latach można pokazać „mój patriotyzm i udawaną religijność”.

      Na Mszy świętej popłynęły czytania, a ja w tym czasie odczytałem ww. intencje modlitewną.

1. Św. Paweł powie (Hbr 11,1-7), że: „Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych. (…) Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu”.

2. Psalmista wołał (Ps 50,1.8.16-17.20-21): „Każdego dnia będę Ciebie błogosławił i na wieki wysławiał Twoje imię. (…) Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła i niech Cię błogosławią Twoi święci.

3. W Ewangelii (Mk 9,2-13) Pan Jezus przemienił się wobec Apostołów (…) a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”.

     Zważ, że za tych czerwonych braci nikt się nie modli, szczególnie za ich dusze, których posiadanie ateiści negują! Nie mogłem znaleźć sobie pustego miejsca, chodziło o intymność, ale wszędzie pojawiali się wierni, ale władzy ludowej...”daj Boże, abym się mylił”! Podczas powrotu z kościoła kłaniałem się tym ludziom, trochę złośliwie. Niektórzy "tak pracują" codziennie, a inni tylko w ważnych dniach!

     W przychodni będzie nawał ludzi, a żona proponowała wyjazd do Warszawy! Ma Szatan zagrywki, a to tylko dyżur w przychodni! Od razu poznaję działanie mojego przeciwnika:

– Przybyła "bardzo chora" od 20 lat!

– Za oknem pojawili się robotnicy z telekomunikacji czuwający zarazem nad bezpieczeństwem Ubekistanu! Walił głośno młot i trwał wielki szum, a to wolna sobota...można dręczyć w różny sposób!

– W takim czasie nie znajdziesz odpowiedniej muzyki, a nawet kawę przesłodziłem.

      Trafiłem na działkę, piękna pogoda, słodycz duchowa zalewała serce...w budce mam wizerunek MB Pokoju. Jakże pasowała cz. radosna różańca. Chciałbym mieć krzyżyk jaki ma na piersi s. Faustyna...to pragnienie spełni się, ale później go zgubię! Jak mam oddzielić moje obecne życie od Prawdziwego!? Zapaliłem lampkę i pocałowałem piękną twarz Pana Jezusa, padłem na kolana i zacząłem odmawiać moją modlitwę przebłagalną w intencji tego dnia.

      Straciłem intymność, bo pojawił się sąsiad w pięknym samochodzie, bo przybywa ww. premier sowiecki, a ja zagrażam Polsce Ludowej. Straszliwy ból zalał serce...aż zasnąłem na początku Drogi Krzyżowej. "Jezu! Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nad żyjącymi i zmarłymi sługami Czerwonej Bestii!” Wiele dusz czeka na takie zawołanie, a moje mają szczególną moc...jako ich ofiara!

     Przepłynął cały świat oraz cierpienie Boga Ojca, który to wszystko widzi! Ja mam wielką łaskę poznania tego, a właściwie współcierpię! Przepłynęły dusze tych oszukanych, za których nikt nie woła! Ogarnij okropności tego świata z „wielkimi” namaszczonymi przez Szatana! Garstka jest wstawiających się za nimi. Modlitwa trwała dalej po powrocie na działkę.

      Na wieczornej Mszy świętej zatrzymałem się w modlitwie na "świętym poniżeniu Pana Jezusa” i jasne stało się obmycie nóg Apostołom oraz wybaczenie przez Zbawiciela swoim oprawcom. Tak znalazłem się: pod obrazem Jezusa Miłosiernego oraz Boga Ojca namaszczającego Syna Duchem Świętym, a w końcu wzrok zatrzymało zdejmowanie Pana Jezusa z krzyża, co należy czytać jako ulgę Panu, którą sprawiają moje modlitwy.

      Druga Msza św. (wieczorna) była w intencji ofiar tego systemu, której odczyt chciał zmienić Szatan! Nawet odmówiłem ponownie moją modlitwę przebłagalną! Pojawią się obrazy: Syberii, Katynia i obecnej Czeczeni! Po wyjściu z kościoła trafiłem na niebo w gwiazdach. W tym czasie z dyskoteki pojawią się smugi światła zjednane z rytmem muzyki i krzykami oraz przekleństwami pijanych młodzieńców.

      Nie było mnie dla świata, to krzyż Pana Jezusa Chrystusa! W domu córka, studiująca ma ATK stała się niewierząca i odwróciła święty obraz Stwórcy. Nie będzie takich porządków w moim domu. Z tego wszystkiego nic nie jadłem, nie mogłem oglądać telewizji i padłem sen, ale był przerywany trzaskaniem drzwi przez syna oraz bieganiem córki do kuchni do WC! Dodatkowo męczyły mnie wzdęcia po dobrym salcesonie na śniadanie. Ile udręki niesie ten świat. Zawołałem z tego wszystkiego do Pana Jezusa, że tylko z Nim jest dobrze i to przy Jego Sercu!

                                                                                                                                                          APeeL

26.05.2026(w) ZA DUSZĘ MOJEJ MATKI ZIEMSKIEJ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 maj 2026
Odsłon: 16

Dzień matki ziemskiej

      Miałem wątpliwość: czy być na Mszy św. porannej czy wieczornej z nabożeństwem majowym: za matkę ziemską ze względu na ten dzień. Wybrałem poranną i chyba dobrze, bo później towarzyszyłem piłkarzom (potrzebuję ruchu) modląc się w intencji jej duszy tego dnia (zmarła 15.09.2011 r.).

                                             Rodzice

      Od Ołtarza św. popłyną czytania...

1. Prosty człowiek Apostoł Paweł strofował Żydów (1P1,10-16), że oni wymagali ewangelizacji przez napełnionych Duchem Świętym. Dodał też: „Nie stosujcie się do waszych dawniejszych żądz, gdy byliście nieświadomi, ale w całym postępowaniu stańcie się wy również świętymi na wzór Świętego, który was powołał, gdyż jest napisane: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty”.

2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 98,1-4): Pan Bóg okazał ludziom swe zbawienie. (…) Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, cieszcie się, weselcie i grajcie.

3. Sam Pan Jezus powiedział (Mt 11.25): „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom”.

4. Natomiast Piotr wskazał, że jako Apostołowie opuścili wszystko (Ewangelia: Mk 10,28-31), a Pan stwierdził, że otrzymają „stokroć więcej teraz, w tym czasie (…) wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym”. Potwierdzam to, bo nie można opisać radości Bożych z równoczesnym pragnieniem cierpień dla zbawiania innych.

     Ten dzień ofiarowałam za duszę matki ziemskiej z Mszą św. i Eucharystią oraz odmówieniem – w wielkim uniesieniu duchowym - mojej modlitwy przebłagalnej...

                                                                                                                                                                            APeeL

 

Aktualnie przepisano

17.02.1995(pt) ZA NIEŚWIADOMYCH SWOJEJ NĘDZY

      Minęła północ na dyżurze w pogotowiu...jestem pierwszy na kolejce do ambulatorium i na wyjazd karetką, ale mam  pewność, że będzie spokój. Tak się też stanie, bo Pan Jezus "mówił" do mnie: "Bądź spokojny – nic nie będzie przez całą noc!" Kręciłem głową z niedowierzaniem i faktycznie obudzili tylko o 2:30 i 5:50! Naprawdę nic się nie działo oprócz wędrowania w śnie z byciem na zgromadzeniu ludzi, kłaniał mi się jakiś lekarz wojskowy, a ja na nogach miałem trampki!

      Jakże pięknie wyglądała Twarz Pana Jezusa z Całunu...świetle lampy zewnętrznej! W tym czasie Szatan zalewał moje serce: urodzonymi mordercami (migawki z filmu)...współpracą czerwonej władzy z przestępcami, grupy morderców wewnątrz ich struktur z zabijaniem się w nowoczesny sposób, do tego jeszcze kombatanctwo ubeków!

    O 6:00 popłynie "Anioł Pański" z padnięciem na kolana: "to dla Twojej Matki, Jezu!” W tym czasie z radia płynęły urywki piosenek, jakby dla mnie: "Bądź gotowy dziś do drogi, którą dobrze znasz. Czułem to przez sen, że coś zdarzy się – Teraz to wiem! Nic mi dzisiaj nie potrzeba oprócz Błękitnego Nieba"!   

     Na ten moment Pan Jezus powie z „Prawdziwego życia w Bogu” (tom 1, str. 201): "Właśnie uczysz się. Uświadamiasz sobie jak jesteś nędzny”. To prawda, bo poznaję swoją nędzę! Piątek, a serce zalewa wielka radość, bo przede mną jest Msza święta o 7:30! Problem tylko ze zmiennikiem o tej godzinie. Niestety zerwano do nieprzytomnego od dwóch dni!

    W nędznej chacie, w bardaku leżał w 50-latek, kawaler w pienistej wydzielinie i drgawkach. Umierającego przekazałem zmiennikowi, a na niebie wzrok zatrzymały gołębie! To naprawdę dla mnie znak pokoju.  

     W przychodni trafiłem na dużo ludzi, ale wszystko szło sprawnie. Od czasu do czasu dawałem rady duchowe, pocieszałem i wskazywałem na drogę załamanym w tym życiu. Oto ciężko chora z kolagenozą, całkowicie załamana i pełna zwątpienia, babuszki przestraszone śmiercią, 65-latka pewna swego i poszukująca ciekawostek w świecie, a na zakończenie tej wyliczanki trafił się wiejski ateista, gasnący, a zarazem buntujący się z nadzieją na wyleczenie w sanatorium.

     Zobacz jak Szatan mami takich, aby nie wstąpili do Domu Pana, po przepustkę do Królestwa Bożego! Jakże wszystko jest proste, gdy Pan zapali Światło! Falami napływała słodycz od Ducha Świętego, a to oznaczało nawał pracy. Jednak wszystkich przyjąłem, nikomu nie odmówiłem pomocy. Dzisiaj ludzie obdarowuję, a ja pragnę bezinteresowności!

     Podczas koronki do Miłosierdzia Bożego poznałem intencję modlitewną...nieświadomych lub niedostrzegających swojej nędzy. Miałem wielkie pragnienie obdarowania żony i rodziny, ale słodycze i gazety wywołały złość "bo psują się zęby”. Ból zalał serce – zabrałem dary, oddałem gazety i pojechałem samochodem nie wiadomo dokąd?

      W tym czasie odmawiałem moją modlitwę przebłagalną...tak dotarłem do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia Strapionych w Lewiczynie. Tam ostatecznie - przed laty - wróciłem do Boga Ojca, ale nie było Mszy świętej wieczornej. Trafiłem do innej miejscowości na Adorację Najświętszego Sakramentu, gdzie przystąpiłem do spowiedzi. Tak niespodziewanie uzyskałem czystość! Padłem przed Panem Jezusem z Najświętszym Sercem w koronie cierniowej.

    Organista zaczął pięknie śpiewać z serca koronkę do Miłosierdzia Bożego, nie da się wypowiedzieć mojego bólu, łez i zarazem szczęścia! Zaczęła się Msza święta, a właśnie popłynie pieśń „Jezu ufam tobie". Z czytań padną słowa…

1. W Księdze Rodzaju (Rdz 11,1-9) o budowie wieży Babel...

2. Psalmista będzie wołał (Ps 33,10-15): Szczęśliwy naród wybrany przez Pana (…) Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem,
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie. Teraz takim, w miejsce Izraela  jest nasza ojczyzna.

3. Pan Jezus wskaże (J 14,6): "Ja jestem drogą, prawdą i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie".

4. Natomiast w Ewangelii padną Jego Słowa (Mk 8,34-9,1): „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”! Ponadto stwierdził, że nic nie da zdobycie całego świata, gdy traci się na duszy. Nie rozumieją tego wielcy tego świata.

     Na dodatek były piękne słowa kapłana, zawołania i powaga oraz Eucharystia podawana klęczącym ludziom wzdłuż kościoła! Wyszedłem, a przywitało mnie niebo w gwiazdach z krzykiem z mojego serca „Jezu!”

     Nie szkoda kilometrów, tyle razy jeździłem, aby grać w karty i pić wódkę, a od wczoraj wypiłem tylko jedną kawę i szklankę wody, bo w środy i piątki mamy ścisły post żoną w intencji pokoju na świecie. Po powrocie do domu Pan Jezus powiedział do mnie z „Prawdziwego życia w Bogu” (tom pierwszy, str. 90):

      "Pragnę cię mieć blisko siebie, abym mógł na tobie złożyć Mój Krzyż. Pragnę cię blisko siebie, ponieważ wiem, że ty rozumiesz, jak Ja cierpię. (...) Tyle razy cię wołałem, ale ty lekceważyłeś. Teraz wreszcie Mnie usłyszałeś i przyszedłeś do Mnie. (…) nauczyłeś się kochać Mnie, ponieważ zbliżyłem się do ciebie, oświecając cię. Namówiłem cię, budząc cię (...) wybrałem cię, ponieważ jesteś słaby i znacznie nędzniejszy od wszystkich znanych mi stworzeń. Nędza przyciąga mnie (...) wybrałem NIC, aby ukazać przez ciebie moją płomienną miłość (...)". Jakże to wszystko jest jasne i zdarza się "przypadkowo”! Wiem, że mam przyprowadzić do nieba pielgrzymkę dusz…

                                                                                                                                                   APeeL

 

 

 

25.05.2026(p) ZA MAJĄCYCH KULT MATKI PANA JEZUSA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 maj 2026
Odsłon: 22

Święto NMP, Matki Kościoła

     W tych dwóch dniach (Zesłanie Ducha Świętego i Matki Kościoła Świętego) przeżywałem horror i nawet nie wyobrazisz sobie z jakiego powodu!? W mieszkaniu znalazła się wielka mucha, która pokazała inteligencję w atakowaniu. Wiemy, że takie czekają aż zaśniesz. Nic nie dało dwukrotne jej „zabicie” przy sercu zalanym zemstą. W pokoju wróciłem do spania, a ona ożyła. Przy okazji urwałem firankę, a podczas próby jej zawieszenia przewróciłem się. To powtórzyło się przy oknie w kuchni, gdzie spadły rzeczy stojące na parapecie. Spełnił się obrazek satyryczny Zbigniewa Jujki: dziadek po machnięciu muchołapką wyzionął ducha.

      Cóż ona winna? Ludzki pot zawiera kwas mlekowy, mocznik oraz minerały (sód i potas), a muchy uwielbiają te substancje tak samo. Trzeba zaznaczyć, ze odżywiają się tylko płynami. Ile udręki może uczynić taki „dron” od Szatana. Pomyślałem o ludziach, którzy żyją w krajach, gdzie jest ich plaga. Widziałem umierające dziecko w ramionach matki na którego zamkniętych powiekach siedziało ich mrowie. Dzisiaj pojawi się podobna, ale pokona ją żona.

       Na Mszy św. porannej wzrok zatrzymała tablica o informacji o służkach Matki Bożej, a to skierowało mnie ku ww. intencji. Padną piękne słowa o Matce Kościoła...

                                                                MB Kościoła

     W czytaniu będzie opis o Adamie i Ewie z grzechem pierworodnym (Księga Rodzaju). Ciekawe jak powstała ta relacja. Fakt faktem nasze dusze otrzymały ciała fizyczne, cierpiące na tym zesłaniu. Na szczycie są bratobójcze wojny, a wszyscy jesteśmy dziećmi Boga Ojca. Dzisiaj Pan Jezus na krzyżu przekazał nas Swojej Matce (Ewangelia: J 19, 25-34).

     Padną też słowa, które zawiera moja modlitwa (Św. Agonia): wybaczenia oprawcom, zabranie Dobrego Łotra do Królestwa Bożego, przekazania nas Swojej Matce, zawołanie o opuszczeniu przez Boga, ale chodziło o brak poczucia obecności Stwórcy, Pragnę i Wykonało wraz z oddaniem ducha i duszy.

     Po Eucharystii nabrałem chęci do wymiany sprężyn w samochodzie, ale wzrok padł na martwego ptaszka oraz przejechanego gołąbka. To pewny znak utraty pokoju, a bliżej nici z uzyskania pomocy (w czterech zakładach). Nadal nie udało się zalogować na moim koncie Microsoftu.Natomiast w wielkim upale dokonałem naprawy karoserii.

     Zaspałem na wieczorne nabożeństwo majowe w dniu dzisiejszym, a miałem tylko 10 minut do ubrania się i dotarcia samochodem do kościoła. Po błogosławieństwie Monstrancją dokończyłem malowanie poprawek karoserii. Skąd miałem taką moc i w tak wielkim upale potrzebnym do tej naprawy?

                                                                                                          APeeL

Właśnie przepisano...

16.02.1995(c) ZA LUDZI PODŁYCH…

      Zerwałem się w środku nocy i siedziałem w ciszy, a serce było zalane sprawami duchowymi! W wyobraźni tłumaczyłem jakiejś pani: "że wszyscy jesteśmy rodziną i to jedną, ale trzeba tylko otworzyć swoje serce”.  Popłynie „Ojcze nasz” oraz refleksja z pytaniem: dlaczego kapłani spieszą się podczas Mszy świętej wieczornej? W tym czasie wzrok zatrzymała figurka Pana Jezusa porcelanowego, a to prośba o czystość!

     To dwa światy demoniczny z rodzinami mafijnymi, u nas Ubekistan oraz rodzina dzieci Bożych. Jesteśmy przemieszani na świecie. W tym momencie serce zalała demoniczna pustka z nienawiścią do moich prześladowców. Dodatkowo zaatakowała żona: „bo znoszę słodycze, a to psuje zęby! Jakie to dobro?” Napłynęła niechęć nawet do kościoła Pana Jezusa! Tak przebiega atak demona, nie mogłem odmówić nawet modlitwy „Anioł Pański”.

    Natenczas Pan Jezus zaleca, aby swoim życiem i modlitwami wynagradzać złe czyny innych, których mamy prowadzić do nieba! Tak, to prawda, ponieważ oni są w różnych miejscach i nie kontaktujemy się, a przecież takich jak ja jest wielu! Ja mam zdobywać dusze ludzkie! Krótko mówiąc Pan Jezus – przeze mnie – chce zbawiać świat! Nawet mówi: "widzisz wielu upadających, ale nie widzisz udających się ku niebu! Po świętej Hostii moja wołała: "Serce Jezusa! Niech cały świat zapłonie Twoją miłością". Trzeba na co dzień oddawać swoją wolną wolę.

      Łzy zalewały oczy, a serce doznało miłosnego ucisku. Zrozumiały stał się atak złego, a wówczas serce jest puste z niechęcią do najbliższych. Na Mszy świętej myślałem o intencji: "za tych, którzy myślę po ludzku, szukają chwały u ludzi"! Padną słowa czytań...

1. Bóg pobłogosławił Noego i jego synów, mówiąc do nich: "Bądźcie płodni i mnóżcie się, abyście zaludnili ziemię (Rdz 9,1-13)”...z opisem stworzenia tego świata. 

2. Psalmista zawołał (Ps 102,16-23.29): „Bóg z wyżyn nieba spogląda na ziemię. Poganie będą się bali imienia Pana (…)”.,

3. W Ewangelii (Mk 8,27-33) Piotr potwierdził, że Pan Jezus jest oczekiwanym Mesjaszem i z obawą upominał Pana przed działaniem oprawców, a w reprymendzie usłyszał: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”.

      Po świętej Hostii padłem na kolana i nie chciało się wyjść z kościoła. Skupiony z zamkniętymi oczami i uniesiony w duszy pragnąłem tak trwać z dala od ludzi i świata – tak przebiega ekstaza. Nawet niebezpieczna jest jazda samochodem z krzykiem w duszy: "Jezu! Jezu! Większość nie zna Twojego Serca i Twojej miłości, żyją dla tego świata i ludzi”. Jak opisać ci stan mojego serca? W ustach słodycz po 30 godzinach postu (kawa, trzy kawałki chleba, woda).

     Smutno mi z powodu odrzucających miłość Pana Jezusa i Jego Najświętsze Serce oraz smutek Boga Ojca z powodu  cierpienia przez "żyjących dla życia i dla świata".  Nawet przepłynęli ateiści, buddyści modlący się do posążka człowieka. Szatan wiedział, że ludzie będą szukali Prawdziwego Boga Ojca i dał im medytację oraz śpiewy posągu człowieka. Które kupuje się w sklepie. Nawet nie mogłem spożywać śniadania, tak trwa rozdźwięk ciała i duszy!

     Zacząłem pracę, a około 10:00 słodycz Boża zalewała serce. Po latach okaże się, że jest to działanie Ducha Świętego. Wówczas napływa miłość do innych i pragnienie pomagania. Czynię to z całego serca. Pocieszam starszą panią, która ma podłą synową, aby przyjęła to cierpienie i przekazała na ręce Matki Bożej. Kończy się praca, a bogata i zdrowa proso o zwolnieni z pracy! Nie dałem, a ona słusznie podarła recepty! Z radia popłynie piosenka, że ludzi dobrej woli jest więcej. Żona podczas obiadu opowiadała o podłych uczniach, niektórzy nawet uciekają z lekcji. Takim był nasz syn i ja! Jak czuje się nasz Bóg Ojciec, widząc to wszystko na całym świecie.

     O 15:00 zacząłem dyżur w pogotowiu, który mam z  kolegą-ateista, antyklerykałem, a nie wolno mi prowadzić z takimi dysput, bo wymagają modlitwy wstawienniczej! Nawet poprosiłem Pana, aby uchronił mnie od takich rozmów, bo tracę pokój duchowy, a często dochodzi do sprzeczki! Nie pokonasz takich, ponieważ dysponują nadprzyrodzoną inteligencją od Szatana. Przypomniała się polityka, że kłótni nie ma „w naszej rodzinie” (Wałęsa, Sejm RP i rząd), a na dalekim wyjeździe odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego "za ludzi złej woli".

     Jakby na znak przejeżdżaliśmy obok skupu świń. Na miejscu zabijali je, trwało kwiczenie, zbieranie się ich w gromady ze skakaniem! Coś strasznego, a na dodatek zadzwoniła pacjentka, której nie dałem zwolnienia lekarskiego...ubliżała mi ze stwierdzeniem, że „rozbiłem jej małżeństwo” i rzuciła słuchawką.

      Tak poznałem intencję tego dnia! Błyskawicznie przepłynęły obrazy: plakat z parszywą dziesiątką morderców, aktualna sytuacja polityczna z przewagą poprzednich sił (tak też jest dzisiaj, gdy to przepisuję 24 maja 2026 roku). Kierowca opowiadał o zdarzeniu, gdy napadł na niego podły kolega. Przepłynęli antysemici, a właśnie odmawiałem św. Poniżenie Pana Jezusa.

     Ja wiem, że Pan daje mi łaskę uczestnictwa w Swoich cierpieniach. Jakby na zakończenie mojej modlitwy przejeżdżaliśmy obok mojego krzyża, a w pokoju lekarza dyżurnego zapaliłem lampkę przed Zbawicielem umierającym na krzyżu. "Ojcze!, Wybacz im, ponieważ nie wiedzą". Właśnie umierał pacjent o nazwisku "Duch" (obrzęk płuc z krzykiem rodziny). Podałem iniekcje i z moim wołaniem do Pana Jezusa udało się przekazać go karetce „R”.    

     Po powrocie do bazy kolega podał mi brukowiec, gdzie były sobowtóry nagich polityków, relacja o napadach na sędziów, a w telewizji płynął program „Gliny” o włamaniach, bójkach, biciu kobiet oraz narkomani.

    Pocałowałem Twarz Pana Jezusa, a książka „Mistrz” otworzyła się na scenie umycia nóg uczniom! Na ten czas z telewizji popłynie Msza św. ze sceną obłóczyn w zakonie Dominikanów! Trafiłem na czas konsekracji z kielichem uniesionym w dłoniach mnicha. Tak została pokazana rodzina Boga Ojca oraz Belzebuba…

                                                                                                                                                             APeeL

24.05.2026(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ JAK DZIAŁA DUCH ŚWIĘTY, A NAWET NEGUJĄ JEGO ISTNIENIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 maj 2026
Odsłon: 30

Zesłanie Ducha Świętego...

      Dzisiaj na Mszy św. porannej byłem na placu kościelnym ze wstającym słońcem i śpiewem ptaków, a w tym czasie wzrok zatrzymała para gołąbków na wielkim krzyżu (znak pokoju). Z serca wyrwało się wołanie: „Tatusiu! Dziękuję za wszystko, za każdą chwilkę mojego życia oraz za wysłanie Ducha Świętego, który pomaga mi w prowadzeniu dziennika duchowego! Ja wiem, że Jesteś przy mnie i mam nie bać się niczego! Bądź pozdrowiony!" 

     Popłynęły czytania...

1. Przypomniano czas Pięćdziesiątnicy (Dz 2,1-11). „Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru (…) Ukazały się im też języki jakby z ognia (…) i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami.” To wywołało szok, ponieważ każdy słuchający słyszał „swój własny język ojczysty”, a w Jerozolimie przebywali wówczas Żydzi „ze wszystkich narodów pod słońcem”.

                                                            Wizerunek Ducha św.

     Ja nie wiem dlaczego ta Osoba Trójcy Świętej jest przedstawiana w postaci gołębicy, ale jest to prawdopodobnie wynik świadectw wiary uczniów Zbawiciela na których została zesłana! Nie będę tego dochodził, bo faktycznie nie jestem godzien tej łaski, a nawet niezdrowa jest ciekawość!

     Wystarczy mi to, że jestem wiedzący czyli pewny tego, że nasz Bóg Ojciec jest w Trójcy Jedyny! Nic nie da negowanie tego i ludzkie dociekanie, bo mamy rozum, który nie jest w stanie objąć tej tajemnicy! Możemy tylko dostrzec cud stworzenia wszystkiego.

2. Psalmista wołał (Ps 104,1.24.29-31.34): „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię” z błogosławieniem Boga Ojca.

3. Św. Paweł dodał (1 Kor 12,3b-7.12-13), że: Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: "Panem jest Jezus".

4. W Ewangelii (J 20,19-23) Pan Jezus Zmartwychwstały przybył do Apostołów (mimo zamkniętych drzwi): „Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. (…) Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane".

       Po przyjęciu św. Hostii pierwszy raz w życiu - słodycz zalała usta - i to naturalna, a nie duchowa. Ciało Duchowe Zbawiciela ułożyło się w postaci ochronnej (na podniebieniu) i tak trwałem na placu kościelnym.

     Informuję, że Duch Święty faktycznie istnieje, ale brak jest świadectw (opisów) Jego działania. Jeżeli będziesz chciał dowiedzieć się to trafisz na wymieniane dary oraz słowa z dzisiejszej sekwencji. Musisz zrozumieć, że jestem prowadzony z Jego pomocą, a są to niezliczone natchnienia i działania! Przez szereg lat nie wiedziałem, że w mojej niewolniczej pracy w przychodni byłem wspomagany przez...

Boga Ojca - tak jak przez ojca ziemskiego, szczególnie w sprawie Opatrzności oraz prowadzenia według "bądź wola twoja "!

Pana Jezusa – to była autentyczna pomoc w różnych sprawach i cierpieniach pacjentów oraz mojego udręczenia.

Ducha Świętego - pocieszanie duchowe na szczytach udręczenia, zalewanie serca i duszy słodyczą, której nie można opisać, bo ma charakter duchowy! Wówczas miałem moc do pomagania z miłością potrzebującym mojej pomocy, zarazem prowadzenia w tej pomocy, a także dawania pragnienia tej pomocy...

    Obecnie jest to nieodzowna pomoc w prowadzeniu dziennika duchowego. W tej chwilce o 22:00 - i to po zgaszeniu światła, aby iść spać – posłuchałem natchnienie, aby zapisać to świadectwo, bo jutro będzie już inny dzień. Napłynęło to co czytasz!

     Jeżeli chcesz dowiedzieć się, że faktycznie istnieje Duch Święty i pomaga to poproś osobiście, aby pomógł Ci w poznaniu Jego działania. Do każdego z Królestwa Bożego mówią inaczej. Musisz patrzeć na nieskończoność znaków: zatrzymanie wzroku, niespodziewane zdarzenie, jakieś doznanie, obraz z telewizora lub komputera, itd.!

     Ja nie mogę dać ci szczegółowej rady, ponieważ nie znam twojego serca i jego pragnień oraz twojej duchowości! Przede wszystkim zacznij od Sakramentu Pojednania z Bogiem (spowiedź, Msza św. i Eucharystia), a sam zobaczysz jak będziesz prowadzony.

     Bardzo mało ludzi, nawet wiernych prosi Boga Ojca w Trójcy Jedynego o pomoc, a zarazem za nic nie dziękuje, a to oznacza lekceważenie dobrodziejstw Boga Ojca, na których szczycie jest nasza świętość...przepustka do raju!

                                                                                                                                                                          APeeL

 

23.05.2026(s) ZA SZUKAJĄCYCH NIEŚMIERTELNOŚCI NA KRĘTYCH DROGACH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 maj 2026
Odsłon: 31

       Na Mszy św. porannej z nabożeństwem majowym padną słowa czytań…

1. Mój profesor teologii św. Paweł został oskarżony o „zdradę” narodu wybranego (Dz 28,16-20.30-31), bo zaznał nagłego nawrócenia („przejrzał na oczy”...dosłownie i duchowo). W islamie takich zabijają, a nasi bracia starsi w wierze dalej są żądni krwi...nawet są ludobójcami w stosunku do Palestyńczyków za którymi przyczaił się Hamas wspierany przez Iran.

     Ostatnio przywitali wolontariuszy pragnących pomóc tym ludziom bez domów zniszczonych bombardowaniami, chleba i wody...wszystkiego. Cały świat to nie interesuje, a ONZ ma nawet międzynarodowe oddziały wojskowe. Starzy wyżeracze siedzą tam w komforcie, cóż ich to obchodzi.

2. Psalmista wołał (Ps 11,4-5.7) : „Twoje Oblicze ujrzą sprawiedliwi”...Jego dusza nie cierpi miłujących n i e p r a w o ś ć!

3. Podczas ukazania się Pana Jezusa Zmartwychwstałego nad jeziorem Genezaret (Ewangelia: J 21,20-25) Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: "Panie, kto jest ten, który Cię zdradzi? (…)  co z tym będzie?” Usłyszał słuszne słowa, że nic tobie do tego…

    Po Eucharystii trwałem w uniesieniu, a dodatkowo po nabożeństwie majowym z błogosławieństwem Monstrancją chciałbym zostać w kościele i w stanie ekstazy zejść z tego świata...czyli wrócić do Królestwa Bożego.

     Jakby dla kontrastu dzisiaj jedziemy na „nasz” grobowiec, po babci i jej siostrze. To dar od Pana, bo miejsce jest przytulone do kaplicy cmentarnej z monitoringiem. Nawet żartowałem, że jako święty będę miał darmową ochronę. Dlaczego żyjący stawiają tak drogi pomniki, przecież to zmarłym jest niepotrzebne. Chyba są z siebie zadowoleni, tak jak z posiadaniem samochodu.

      Wróćmy do intencji, która została podana w tym czasie (jutro odmówię moją modlitwę przebłagalną towarzysząc piłkarzom)…

1. Wzrok zatrzymała zakładka w książce z napisem: B Ó G i modlitwą o łaskę uzdrowienia, a ja pomyślałem o łasce uzdrawiania. Nawet w wyobraźni ujrzałem siebie, gdzie po modlitwie z chorym i rodziną mówię: bądź uzdrowiony w Imię Pana Jezusa.…

                                                                             Modlitwa o uzdrowienie

2. W m-ku „Puls” Okręgowej Izby Lekarskiej będzie artykuł redaktora z „Polityki” Pawła Walewskiego: "Kręta droga do nieśmiertelności". Nie dadzą tam nigdy słowa od lekarzy „pierwszego i ostatniego kontaktu”, a redaktor daje rady  jak być zdrowym. Dodatkowo kojarzy zdrowie ciała z długością życia, a wreszcie z nieśmiertelnością. Dobre zdrowie jest wręcz przeszkodą w przebudzeniu duchowym...

                                                                10 dl srca

3. Na to wszystko Pan Jezus powie z „Poematu Boga Człowieka” (ks. czwarta, cześć pierwsza), że: Ludzie chcą poznać swoją przyszło, aby wiedzieć, „jak sobą pokierować”,. Człowiek jednak nie może sam sobą pokierować. To Bóg kieruje człowiekiem, który w Niego wierzy. (…) Środek jest tylko jeden: prosić Ojca i Pana (…) ufna modlitwa może zmienić karę w błogosławieństwo”. Natomiast powrót do Królestwa Bożego wymaga od nas niewinności, prostoty, pokory i wzajemnej miłości w tym Boga Ojca.

      To był tamten czas:, dzisiaj mamy dwa kroki do kościoła, a przybywa tam „resztka Pana”. Później mają piękne pogrzeby, dużo wieńców z plastikowymi kwiatami i kultem na ziemi Lecha Kaczyńskiego głoszonego przez brata Jarosława.

     Proszę każdego czytającego, aby natychmiast wrócił do wielkiej łaski Boga Ojca, która jest wiara katolicka, a przepustką do Nieba jest Sakrament Pojednania, który łączy nasze dusze z Duchowym Ciałem Pana Jezusa zawartym w Komunii św. (Eucharystii).

     Bez łaski wiary nie możesz zmienić się nawet przy pomocy modlitwy, bo będzie to "mowa ust", a nie serca. Taka była właśnie dzisiaj, do tego przerywana, nikomu niepotrzebna... 

                                                                                                                                                               APeeL

 

Przypominam zapis...

07.09.1999(p) ZA SZUKAJĄCYCH NIEŚMIERTELNOŚCI...

    Zerwałem się do pracy bez poczucia następstw ostatniego zatrucia alkoholem! Pocałowałem Twarz Pana Jezusa z Całunu z sercem pełnym wdzięczności za ocalenie. Wczoraj, w kościele "patrzył" święty Józef trzymający Dzieciątko! Z włączonego telewizora popłyną obrazy dotyczące: klonowania ludzi, pragnących życia z Leszkiem Szumanem szukającym nieśmiertelności oraz piosenka w tym temacie.

       Podczas przejścia do garażu miałem łzy w oczach. Podczas ruszania samochodem kwiatek przy obrazku Pana Jezusa dotknął mojej głowy. Ten znak odczytuję zawsze jako pewną formę błogosławieństwa.

    Dzisiaj zaczynam pracę w przychodni wcześnie, jakoś poszło z jedną wizytą. Po powrocie do domu wzrok zatrzymał „Koran”, gdzie będą słowa…

- „nagroda życia ostatecznego” (str. 322)

- „czy na pewno zostaniemy wskrzeszeni” (str. 414)...

       O 15:00 odmówię koronkę do Miłosierdzia Bożego...w intencji tego dnia. Wszystko mówi do mnie: oto trawa, suche chwasty, linie elektryczne (dzisiaj będą wyłączenia światła), ostrzeżenie przed porażeniem! Jakże kruchy jest nasz żywo w ciele! Jak ci opisać i jakim językiem radość z powrotu do Pana naszego życia doczesnego i wiecznego?

      Z serca wyrwało się zawołanie: „Tato! Ojcze Najświętszy, który jesteś w niebie". Popłakałem się z powodu wygnania, znalezienia się na zesłaniu w oddali od Ojczyzny Niebieskiej!! Krążyłem pod kościołem odmawiając moją modlitwę przebłagalną, a z drzew spadały żołędzie i to dębu (znak nowego, długiego życia). Ciało nasze musi obumrzeć, aby dusza doznała uwolnienia. Dodatkowo w kościele wzrok zatrzymała stacja Jezusa zdejmowanego z krzyża.

     Popłyną słowa czytań…

1. Św. Paweł wskaże (1 Kor 5,1-8) na rozpustę wyznawców Zbawiciela...i to takiej, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan (ktoś żyje z żoną swego ojca).

2. Psalmista prosił ode mnie (Ps 5,5-7.12): „Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości”...

3. Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Łk 6,6-11) w synagodze uzdrowił człowieka, który miał porażoną rękę!

     Wielka radość zalała serce w czasie tego nabożeństwa i Komunii św.! Nie mogłem wyjść z kościoła i przez godzinę płynęła moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia! Przypomniała się figura św. Józefa trzymającego dzieciątko Jezus...to ja byłem tak wspomagany przez opiekuna Zbawiciela. Wcześnie wszedłem spać, a serce prosiło Boga Ojca o pomoc o dniu jutrzejszym. Podziękowałem jeszcze raz oraz przeprosiłem za upadek!

                                                                                                                              APeeL

 

 

  1. 22.05.2026(pt) ZA MIŁUJĄCYCH PANA JEZUSA PONAD WSZYSTKO…
  2. 21.05.2026(c) ZA ZABIJANYCH ŚWIADKÓW NASZEJ WIARY...
  3. 20.05.2026(ś) ZA ZNIENAWIDZONYCH, PONIEWAŻ NIE SĄ Z TEGO ŚWIATA…
  4. 19.05.2026(w) ZA CZUJĄCYCH SIĘ PANAMI NASZEJ OJCZYZNY...
  5. 18.05.2026(p) ZA NAPIERAJĄCYCH W PORĘ I NIE W PORĘ...
  6. 17.05.2026(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MAJĄ KONTAKTU Z BOGIEM...
  7. 16.05.2026(s) ZA OSTRZEGANYCH PRZEZ BOGA OJCA...
  8. 15.05.2026(pt) ZA OFIARY NAPADU NA KATOLIKÓW...
  9. 14.05.2026(c) ZA POSŁANYCH PRZEZ PANA JEZUSA DO EWANGELIZACJI...
  10. 13.05.2026(ś) ZA NAJMOWANYCH PRZESTĘPCÓW I DUSZE TAKICH...

Strona 1 z 2509

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1605

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?