Po 2 godzinach snu o 6.00 stwierdziłem, że nie dam rady wstać na Mszę św. o 7.00, której pragnąłem. Żona właśnie wyszła na "Godzinki", a Pan sprawił, że po 10 minutach głębokiego snu zerwałem się rześki i znalazłem się na chórze naszego kościoła, a nie byłem tam od 10 lat. W odczuciu duchowym ujrzałem świat od góry czyli "od Boga"...

   Dzisiaj naród wybrany znalazł się w niebezpieczeństwie, ponieważ przybyli Amalekici, aby walczyć z Izraelitami w Refidim (Wj 17, 8-13). Mojżesz wszedł na szczyt góry i aż do zachodu słońca trzymał ręce wzniesione do Boga. Tak Jozue pokonał "Amaleka i jego lud ostrzem miecza."

    Moje serce znalazło się przy rządzących, którzy wszystkie decyzje powinni podejmować w zgodzie z naszym Królem, którym jest Pan Jezus. Po co Go powołano? Dlaczego nie ma wiecznej adoracji i nabożeństw za ojczyznę w Świątyni Opatrzności Bożej? Po co ją wybudowano? Jak można rządzić naszą ojczyzną bez Opatrzności Bożej!

   Prezes Jarosław Kaczyński czci śmierć ofiar Smoleńska i podtrzymuje kult brata, ale zauważę, że wizyta do Imperium Zła nie była wymodlona. Ja nie jestem politykiem, ale bez zawołania do Boga nigdzie nie ruszyłbym się, a na pewno nie zabrałbym "kwiatu Polaków" do jednego samolotu! 

   Spełniły się moje prośby kierowane do katolików, aby nie głosowali (grzech) na lekarza Konstantego Radziwiłła. Nie wiedziałem, że to uderzy także w kol. Stanisława Karczewskiego jego promotora i sprawi zamieszanie w Senacie RP.

   Obaj stanęli po stronie opętanego lekarza psychiatry, który zdemolował miejsce święte (ściął krzyż) i walczył z nowym, postawionym już poza jego działką. On jest zdrowy, a ja jako obrońca jestem "chory na wiarę".

    Na ten moment psalmista wołał w Ps 121[120]; "Naszą pomocą jest Zbawiciel świata." Nic nie różnimy się mimo wieków w naszych sercach, bo ja też wiem, że nasz Tata chroni nas i nasze dusze od zła wszelkiego, czuwa nad naszym "wyjściem i powrotem, teraz i po wszystkie czasy", nie potknie się nasza noga i nie porazi nas słońce.

    Piszę te słowa, a św. Paweł, mój Profesor - w drugim liście do Tymoteusza (2 Tm 3, 14 – 4, 2) - upewnia mnie w tym, co czynię; "nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj" i podnoś na duchu.

   Dzisiaj Pan Jezus w Ew. (Łk 18, 1-8) wskazał swoim uczniom, że  zawsze powinni się modlić i nie ustawać. Z mojego doświadczenia przekażę, że chodzi o poczucie Obecności Boga Ojca, który widzi nas i przenika nasze serca.

    Każdy z nas jest inny, ale garstka żyje nieustanną modlitwą i dawaniem świadectwa wiary. Uczniowie poszli za Zbawicielem i rada Pana dotyczyła ich jako przykładu. Ty zacznij od teraz; podziękuj za wczorajszy dzień i proś o prowadzenie; "dzisiaj, jutro, zawsze".

   Wołaj w swoich potrzebach, ale nie jak głupie dziecko, bo Szatan może odwrócić od wiary; "taki jesteś dobry, modlisz się i co? Sąsiadowi wiedzie się lepiej, całą rodzinkę ma zdrową, jeżdżą na wczasy, a nie chodzi do kościoła, itd."

   Ja moją modlitwę wyprosiłem...jest to rozważanie Bolesnej Męki Zbawiciela, która koi moje serce podczas wołań wg odczytanych intencji oraz uśmierza ból Zbawiciela, daje Mu odpoczynek w moim sercu. Eucharystia ułożyła się w postaci laurki...to podziękowanie Pana Jezusa za moją "pracę nocną". Podjechaliśmy z żoną pod krzyż, aby sprawdzić kwiaty, bo w nocy był nagły przymrozek.

    W sercu sądziłem, że dzisiejsza intencja będzie dotyczyła modlących się (nieustannie, z serca, itd.), ale właściwa została podana nieoczekiwanie. Wyszedłem towarzyszyć zaciekle grającym w piłkę nożną na Orliku. Po zapytaniu o wynik stwierdziłem, że "czerwoni się panoszą" (kolor kamizelek).

   Przez 1.5 godziny trwało moje modlitewne uniesienie podczas tego boju, a taki czeka nas w nowym Parlamencie. Jest mi przykro z powodu tej niespodziewanej inwazji, ale jest to wynik braku wołań do Boga Ojca oraz Króla RP, Pana Jezusa. Zapomniano o Nim z wzajemnością, bo Pan nie będzie się prosił...wystarczy, że oddał za nas Swoje Życie.

   Nie będę pisał na temat czerwonych braci, ale przekażę, co miałem pokazane;

1. relację w TV Trwam dotyczącą bestialskiego zamordowania bł. ks. Jerzego Popiełuszki z pokazaniem jego zmaltretowanych zwłok (zerwane paznokcie, ucięty palec, całe ciało uszkodzone...po przesłuchiwaniu przez oprawców.

   Ukarano "łepków", a zleceniodawca, sztywniak Wojciech Jaruzelski został pochowany na Powązkach jako patriota. Na pewno powiedział do Czesława Kiszczaka; "ucisz go"!

2. 45 zasad zniewolenia – (Odpis dokumentu pochodzącego z kancelarii Bolesława Bieruta) – Instrukcja NK/003/47 /Ściśle tajne / AA/OC113 / Moskwa, 3.IV.1947 r.

    Wpisz w wyszukiwarce i poczytaj w Internecie...

3. https://viviflaminis-deogracias.pl.tl/2018.htm Przekaz 774

   Tam Matka Boża wskazuje, że Apokalipsa już trwa (co wiem); "Nic już nie zdoła zatrzymać biegu wydarzeń"...krótko mówić wyrok został wydany nieodwołalnie.

4. dodatek do "Newsweeka" z 12.09.2001 r. "Ameryka w ogniu" (atak na WTC i Pentagon) jako przykład obrazu tego, co nadejdzie...

                                                                                                                      APeeL

 

 

 

Wspomnienie ks. Jerzego Popiełuszki

    Życie duchowe zakłóca rytm życia "światowego"...dobrze, że Pan jest dla mnie łaskawy i pełen miłosierdzia, bo nie muszę "latać po lekarzach", stary samochód wozi mnie do kościoła, a żona dba o mnie jak o małe dziecko.

   Dzięki temu możesz czytać moje przeżycia duchowe związane z "chorobą na wiarę". Pan Jezus dzisiaj powie; "Świadectwo o Mnie da Duch prawdy i wy także świadczyć będziecie".

   Musisz zrozumieć, że mamy jeden cel naszego życia; jest to powrót do Królestwa Bożego. Z powodu otrzymanej łaski wiary chce mi się płakać nad tym światem i wszystkimi ludźmi...od mojej rodziny poprzez sąsiadów, współmieszkańców, rodaków do całej ludzkości.

    Jak przekazać to, co jest bardzo proste? Masz duszę, ciało za chwilkę odpadnie, staniesz się "nagi" w sensie twoich tajemnic (grzechów). Wyobraź sobie sytuację w której - wg snu mojego pacjenta - masz być ubrany w białą szatę i zabrany w obecności św. Piotra przez nieznany nam pojazd.

   Jak opisać Ci Królestwo Boże, które jest w nas? A jak słodycz zjednania z Panem Jezusem Eucharystycznym? Powiem Ci, że nikt nie chce o tym rozmawiać. Każdy woli być na zesłaniu, bo "nikt tam się nie pcha"...

   W środku nocy opisałem wczorajszy dzień z ewangelizacją uliczną, bo nie ma u nas miejsca w którym można porozmawiać o naszym Tacie, Raju...także już tutaj ("raju w duszy"). Przed edycją demon podsunął mi dyskusję o samorządzie lekarskim, bo zakładający tę strukturę napisał list; "Mój (?) samorząd po 30 latach" (Gazeta lekarska 10|2019).

    Wejdź i przeczytaj moje komentarze pod poniższymi artykułami;

1. To już trzy dekady odrodzonego samorządu lekarskiego

https://gazetalekarska.pl/?p=48051

2. Wczoraj i jutro. 30-lecie reaktywowania samorządu lekarskiego

https://gazetalekarska.pl/?p=50449

    Mój wysiłek nie poszedł na marne, bo tam głosu nie zabierze żaden lekarz, ponieważ Izba Lekarska jest święta jak Partia i za krytykę może stracić prawo wykonywania zawodu lekarza. Każda władza wypacza, a szczególnie samorządowa, sobiepaństwo z "samymi swoimi"...niektórzy działacze siedzą tam od początku reaktywacji tego tworu (30 lat).

  Szatan zarazem podsunął "dobro", abym zmienił wczorajszy zapis i ogłosił moją wypunktowaną krzywdę. W następstwie tego straciłem pokój, byłem niewyspany i miałem nie iść na Mszę św. o 8.00 z późniejszym nabożeństwem różańcowym i błogosławieństwem Monstrancją! Zważ jak atak mógł zmienić przebieg tego pięknego dnia. Tak właśnie jest w naszych błędach!

    Rano w nagłej mocy (10 minut) dokonałem zamiany treści zapisu, zdążyłem do kościoła kręcąc głowa z zadziwienia. Nie docierały czytania, biernie uczestniczyłem w odmawianiu modlitwy różańcowej, ale dwa razy moją osobę zalała światłość słoneczna płynąca przez witraże.

   Na zakończenie nabożeństwa różańcowego ponownie przyjąłem Eucharystię i doznałem wstrząsu duchowego z powodu tego podwójnego obdarowania.

     Piszę to, a jeszcze nie znałem później odczytanej intencji modlitewnej. Musisz zrozumieć, że Tata z radością spełnia nasze pragnienia duchowe. Przed wyjściem na spacer modlitewny "spojrzał" Pan Jezus z Całunu (t VIII "Prawdziwego Życia w Bogu"), gdzie w zapisie z dnia 20.11.86 padną słowa do mnie; "Nie zniechęcaj się, kiedy popełniasz błędy, bo na nich uczysz się".

    Wielka radość zalała serce, łzy zakręciły się w oczach, bo to była intencja tego dnia. Ogarnij cały świat uczących się na błędach. Szatan wykorzystuje nasze słabości i nie pokonasz go, bo dysponuje nadprzyrodzoną inteligencją.

   Przez godzinę krążyłem odmawiając moją modlitwę, współcierpiąc z Panem Jezusem - szczególnie podczas Jego umierania na krzyżu!

                                                                                                                                    APeeL

 

Aktualnie przepisane...

17.10.2005(p) ZA NĘKANYCH PRZEZ SZATANA

   Żona zerwała mnie o 5.00 z żądaniem oddania plastikowej ramki w której miała „swoją” Matkę Bożą, a ja w niej poświęciłem wizerunek MB Dobrego Zdrowia, którą będę miał w gabinecie lekarskim.

    To jest typowy atak złego na osobę całkowicie zaskoczoną! Szatan nie znosi Matki Bożej i jej czcicieli! Łzy zalały oczy, uciekłem na balkon, a później na Mszę św. W przychodni trafiłem na zestaw stałych pacjentów i to „bardzo chorych od lat”! Powtórki leków, kłótnie i tak do 16.00. Ogarnij cały świat działania Bestii.

   Powie ktoś, że mógłbym wprowadzić numerki i nie byłoby kolejki. Zważ, że ja jestem tutaj niewolnikiem i na mnie przypada zamiast 2.5 tys pacjentów 4-5 tys. Nie wiem za co mi płacą i za co odpowiadam, bo dodatkowo jestem szarpany do oddziału wewnętrznego i do pogotowia (wszystko w jednym budynku). Tak będzie aż do emerytury...

   Wczoraj Szatan chciał odciągnąć mnie od bycia na Mszy św. w naszym kościele, gdzie była piękna uroczystość (śpiewał chór wojskowy). Zły nie lubi, gdy jesteśmy tam, gdzie zaprasza nas Bóg, gdzie doznajemy uniesienia duchowego lub trafiamy do spowiedzi. To jest bardzo prosta i skuteczna technika.

   Dam przykład: mam być w moim kościele, iść pieszo, odczytać intencję i modlić się to wówczas podsuwa przejazd do pobliskiej parafii samochodem, bo wie, że z planu zgodnego z Wolą Boga wyjdą nici. Jeżeli Upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji jest tak precyzyjny w drobnych sprawach to cóż w wielkich.

   Przecież wszystko pokazano 11 września 2001 roku (atak na WTC). Jak trzeba opętać wykonawców takiego samobójstwa z wmówieniem im, że po zabiciu niewiernych trafią do nieba.

    Piszę to, a w telewizji pokazują Bin Ladena, Talibów, super terroryzm, nadchodzącą zagładę państw, ludów i świata. Przypomniano wojnę z Japonią na Pacyfiku oraz zrzucenie bomby atomowej na Hiroszimę, gdzie zginęło 135 tys. osób. Pokazano tych, którzy przeżyli i zadowolonych z dzieła lotników.

   Szkoda, że ludzkość lekceważy Przeciwnika Boga naszego, który małpuje Królestwo Boże z przywódcami jako bogami (Stalin, Hitler), a tacy bogowie będą wciąż powstawać.

   Podczas wczorajszej uroczystości miałem jechać do sąsiedniej parafii, a przeor stamtąd przybył do nas i mówił o „rozczarowaniu”, bo przed laty miał przybyć do nich prymas Stefan Wyszyński, a przybył kard. Karol Wojtyła. Pan Jezus podszedł do mnie...kapłan przyniósł Eucharystią do połowy kolejki, wprost dla mnie...„Boże mój”!

   Ilu należy do Boga na całym świecie? Popłakałem się z powodu rozłąki z Ojcem Najświętszym, a właśnie z kasety popłyną melodie cygańskie. „Roma-Roma way”;

„Poplątane są taborów drogi

Poplątane jak cygański los

My swojego domu wciąż nie mamy…

Nie jesteśmy świata wybrańcami."

Cyganie są symbolem ludzi „wolnych”, którzy nie mają stałego miejsca zamieszkania (tak było w moim dzieciństwie).

                                                                                                                                      APeeL

 

08.09.2001(s) ZA ODPOWIADAJĄCYCH ZA INNYCH

    Przed Mszą św. w „Niedzieli” czytałem o powołaniu św. Piotra i jego brata Andrzeja na Apostołów, a moje serce zalała odpowiedzialność za innych aż zawołałem: „Tato, Tato, Tatusiu”!

    Teraz, gdy to przepisuję (19 października 2019 r.) płynie koronka do Miłosierdzia Bożego, a s. Faustyna mówi o mocy Boga, którą ukazał jej Anioł w białej szacie z piorunami. W tym czasie ujrzałem Bożą władzę nad światem, której symbolem są klucze do Królestwa Bożego otrzymane przez św. Piotra. Często dostojnikom wręcza się klucze do bram domu lub miasta...

    Władza dzisiaj kojarzy się z posiadaniem rakiet atomowych o dalekim zasięgu. Gdybyś na chwilkę odczuł zalęknione serce Kim Jong Una, który wie, że może być zamordowany przez najbliższych, bo sam to czynił.

   Taki jest odważny i klaszcze śmiejąc się przy każdej próbie nowej rakiety, a w tym czasie boi się jak dziecko latania samolotami! Jako wnuczek bożka Kim Ir Sena nie ma pojęcia o posiadaniu duszy, która tłucze się w jego ciele i wywołuje lęk.

    Teraz przenieś się do mojego serca zjednanego z Panem Jezusem w Eucharystii, a zobaczysz ziemię i niebo. Cóż obchodzi mnie ten świat, to zesłanie, dołączenie do ciała fizycznego, które na nic się nie przyda.

   W „Naszym dzienniku” wzrok zatrzyma zdjęcie generała Wojciecha Jaruzelskiego, a w „Rycerzu Niepokalanej” w podtytule będą słowa o odpowiedzialności. Trwa bowiem wyjaśnianie "sprawstwa kierowniczego" masakry górników w grudniu 1970 roku. Im wyżej jesteś w hierarchii tym większą masz  odpowiedzialność za innych...tak też jest wśród naszych pasterzy.

   W aktualnej "Gazecie Warszawskiej" (18-24 października 2019 r.) jest karykatura naszego prymasa Wojciecha Polaka, który nie widzi ataku lewactwa na Kościół Boży. Może spotka się ze mną, bo jestem tego dowodem...w kraju katolickim nikt nie stanął w mojej obronie (w obronie krzyża Pana Jezusa).

    Opętany lekarz, bluźnierca, który podniósł rękę na ten najświętszy znak...ma się dobrze, jest szefem kliniki psychiatrycznej, nikt go nie tknie. W TVN "Uwaga" pokazano gwałty na młodych kobietach w jego klinice (prawdopodobnie otrzymywały na noc dodatkowy lek jako "pigułkę gwałtu"). Zobacz jak człowiek mający władze odnosi się do powierzonych mu chorych i to psychicznie; "przecież nie będę stał przy każdym łóżku w nocy."

   Wówczas po Bożej Uczcie klęczałem przed Panem Jezusem Zmartwychwstałym, a później w telewizji pokazano matkę dziewczynki upośledzonej od dziecka, a przez telefon mąż prosił mnie do chorej żony. Na dyżurze w przychodni pani przyprowadziła męża na badanie kierowcy, przybył mąż z chorą żoną oraz zięć z głuchą teściową! Wskazuję na odpowiedzialność za innych.

    Napłynie ONZ, fundacje, noclegownie i stołówki dla bezdomnych. „Patrzył” też prymas tysiąclecia, a w tym czasie wzrok zatrzymał wizerunek Pana Jezusa, a to oznacza odpowiedzialność za ludzkość, a właściwie jej szczyt...dalej jest św. Piotr, święci i błogosławieni, a na końcu ja. 

  Poznałem intencję, a na ten czas zerwała się straszliwa ulewa i wichura, a  myśl uciekła do ubezpieczycieli. W tyg. „Z życia wzięte” był art. o rodzicach, którzy nie ratowali umierającego dziecka. 

   Różna jest odpowiedzialność za innych. Oto rajd samochodowy w którym kierowca wpadł w widzów, spaliła się też 5-ka dzieci w Domu Zagadek (awaria drzwi w czasie symulowanego pożaru). Każdy zna ten problem i wielkie kłopoty z powodu lekceważenie ochrony innych, a przenieś to na życie duchowe...

                                                                                                                                            APeeL

 

07.09.2001(pt) ZA TYCH, KTÓRZY UMIŁOWALI

   W śnie gasiłem mały pożar. Wybiegłem z domu i pozdrowiłem starszego zdyszanego pana, którego zaprosiłem do kościoła, bo nagle zmarł nasz sąsiad w wieku 57 lat! Moje serce zalała niewyobrażalna Miłość Boga Ojca, Najśw. Taty...Miłość do nas; „Swoich dzieci”. Popłakałem się podczas wchodzenia do samochodu, bo te dzieci rywalizują między sobą, walczą i traktują siebie jako wrogów.

   Teraz Pan Jezus wyjaśnia dlaczego Jego uczniowie nie poszczą, bo będą to czynić, gdy Go zabraknie! „Chwała niech będzie, zawsze i wszędzie Twemu Sercu, o mój Jezus!”. Tak, tak, bo przed nami wieczność, Ojczyzna Rajska, a tu małoduszność, przyziemne sprawy. Jakże jasno to wiedzę.

    Po Eucharystii serce chwycił kurcz, a łzy zalały oczy...u mnie jest to test Prawdy. Zostałem całkowicie odmieniony, bo poczułem, że jestem bratem Pana Jezusa, a zarazem bratem wszystkich ludzi.

    Ciało Zbawiciela ułożyło się w "zawiniątko" jako zapowiedź pracy na Poletku Pana Boga...musiałem chwycić twarz w dłonie, zapadłem się w siebie, straciłem ciało, pokój zalał serce, a usta słodycz jakiej nie ma na ziemi (będzie trwała jeszcze wiele godzin). W takim stanie mógłbym ucałować moich „wrogów”, bo jako brat Pana Jezusa „nie wiedzą, co czynią”.

   Nic nie zapowiadało ciężkiej pracy od 7-18.00...bez wytchnienia! Na szczycie przyjęć o 16.00 w gabinecie umierała młoda pacjentka do której z dołu budynku wezwałem R-kę! Cały czas miałem werwę, nawet przez chwilkę na straciłem chęci pomagania i niesienia pomocy. Każdy otrzymał to, co mu się należało...

                                                                                                                    APeeL

 

 

Św. Łukasza Ewangelisty

    Dzisiaj zostanę zadziwiony, a Ty ujrzysz to razem ze mną na wieczornej Mszy św. Naprawdę trzeba żyć daną chwilką, bo w prowadzeniu przez Boga Ojca nie pasują żadne schematy...Jego Drogi nie są naszymi.

   Rano wyszedłem, aby zmienić na krzyżyku z Ziemi Świętej aluminiową figurkę Pana Jezusa na miedzianą, która wprost "upominała się" (wciąż zatrzymywała wzrok). Podczas wołań do Boga zawsze mam taki w ręku. Nie mogę odżałować zgubienia krzyżyka, który ma s. Faustyna na swojej piersi (obraz).

   Po drodze rozmawiałem z każdym spotkanym o Bogu i naszej wierze. To jest już "choroba na wiarę", która wynika z potrzeby duszy z przekazywaniem rad, dawaniem świadectw wiary, zapraszania na moja stronę oraz na spotkania z Panem Jezusem (Msze św.). Miałem wielką radość i moc. Tak chciałbym wszystkich objąć i spotkać się z nimi w Królestwie Bożym.

   Nie zrozumiesz tego goniący za wiatrem, zbierający do dziurawego mieszka, kochający tylko to życie. Właśnie Kuba Wojewódzki powiedział niby żart, a taka jest prawda, że; "Mam doła, jestem singlem, mam prawie 60 lat (56), nigdy nie porzuciłem autoerotyzmu, biorę narkotyki". To jest tabu w show-biznesie. On może to odwrócić, ale ja wiem jak cierpi jego dusza, która pragnie powrotu do Boga Ojca.

   Napadł na mnie mały piesek, który nabiera odwagi w obecności właścicielki. Od słowa do słowa mówiłem jej o niebezpieczeństwach (kiedyś byłem pogryziony przez dwa psy) i właścicielu pitbulli, które przez parkan mogą odgryźć dziecku rękę.

   Zdążałem do Opatrzności Bożej, nie proszeniu ludzi o żadną pomoc, dałem jej przykłady z mojego życia i pracy lekarza...nawet z otrzymania gotowego rozpozna u umierającej (ostry zator płuc). Zaleciłem, aby w sprawach technicznych zwracała się do św. Józefa, a będzie wiedziała o czym mówię. Wskazałem, że nasze spotkanie nie jest przypadkowe, zaprosiłem ją do kościoła, bo wszystko jest prawdziwe w naszej wierze.

   Po śmierci nie będzie mogła powiedzieć, że nie wiedziała, bo mamy dusze, które są uwalniane z ciała...często pełnego wad i chorób. Dałem jej przykład Dody (Biblię napisał pijany i naćpany) oraz Kubę Wojewódzkiego, który udał, że strącił Pismo Święte ze stoliczka i przydepnął na ziemi. Jakie są ich dusze?

   Kierowcę z którym jeździłem w pogotowiu po raz trzeci zaprosiłem do Domu Pana, bo ma dwa kroki, a po zwykły chleb chodzi daleko...tym bardziej, że gaśnie w oczach (neo?).

    Długo żartowaliśmy z byłym sanitariuszem, który jest zapracowany i w niedzielę nie ma czasu przybyć na Mszę św. Przekazałem mu moje doświadczenie; jeżeli znajdziesz czas dla Boga to będziesz miał czas na wszystko. Sprawdź to na sobie...szczególnie, gdy w zwykły dzień nie będziesz miał chęci spotkać się ze swoim Zbawcą!

   Moje serce zawsze zalewa radość, gdy mówię o życiu nadprzyrodzonym, cudach Boga naszego, błędach braci (judaizm i islam)...nie wspominając o czczeniu przywódców (bożków).

   Można to ujrzeć na powrocie lewusów i wiośniaków do naszego parlamentu. Ojciec Robert Biedroń mówił, że jest to "świątynia demokracji", a ja dodam, że jego żonie ułatwiono bycie posłanką. Prof. Joanna Senyszyn (matka Joanna od demonów) już ma zadanie, którym będzie usuniecie krzyża Pana Jezusa z sali plenarnej.

   Z torby na makulaturę wygrzebałem wyrzuconą "Gazetę lekarską" (10|2019) i zdziwiony czytałem list dr. Michała Kurowskiego "Mój (?) Samorząd po 30 latach", bo właśnie w świetle jupiterów obchodzono ten jublileusz.  

   Jako ofiara tego  s o b i e p a ń s t w a  - pod relacją z ogólnopolskiego zjazdu lekarzy - dałem refleksję polemiczną, że wszystko jest fałszywe w naszym samorządzie lekarskim, który powinien być skasowany.

    Na Mszy św. wieczornej spotkałem się z byłymi współpracownikami, bo okazało się, że dzisiaj jest wspomnienie naszego Patrona, św. Łukasza Ewangelisty, a w Ew. (Łk 10, 1-9) Pan Jezus rozsyłał jeszcze innych...jak owce między wilki. Stąd moja krzywda...

                                                                                                                                     APeeL

 

 

    W wielkim napięciu pod datą 15 października - dzięki pomocy Ducha Świętego - edytowałem jednocześnie 8 dni. Nie wierzyłem, że uda się, bo miałem tylko 1.5 godziny. Gdybym przed laty czynił podobnie nie miałbym zaległości w przepisywaniu dziennika.

    Z pomocą Bożą wszystko płynie inaczej...układa się, "co do minuty"...właśnie spokojnie wyjechałem na zakończenie nabożeństwa różańcowego (chodziło o błogosławieństwo Monstrancją) z późniejszą Mszą św. 

   Rozglądałem się za żoną, który wychodziła z kościoła w ciemność, a na jej widok moje serca zalało uniesienie duchowe...przypomniał się moment naszego zapoznania się i jej wytrwanie ze mną. To jej wołania do Boga uwolniły mnie od nałogu pijaństwa i hazardu (zespół Michała Wiśniewskiego) z wejściem na drogę świętości. My wstydzimy się świętości, bo w dobrym tonie jest obnoszenie się z grzesznością.

   To zresztą jest organizowane, bo obrońcy wolności kobiet (zabijania własnych dzieci), a teraz protestujący przeciwko zakazowi deprawacji dzieci mają pięknie wydrukowane plakaciki (tak się ujawniają), a drą się jakby ktoś ich rozrywał.

   Całe te spontaniczne protesty są opłacane i organizowane przez wyznawców Przeciwnika Boga naszego, a prawie na żywo jest to relacjonowane przez bolszewicko-kacapski TVN (promocja dewiacji). Jak czuje się tam pani Pochanke, przecież wie, że jest to lipa, która dodatkowo ma przykryć klapę wyborczą POstkomunistów...

   Wróćmy do świata duchowego, bo dzisiaj wyraźnie napłynęło działanie Ducha Świętego, nawet zapatrzę się w Jego Symbol, Gołąbka nad Ołtarzem św. naszego kościoła. Na ten czas św. Paweł (Rz 3,21-29) wyjaśnia - językiem nie do przebycia - nasze usprawiedliwienie grzechów, a czyni to wiara w Pana Jezusa...."niezależnie od pełnienia uczynków wymaganych przez Prawo".

   To wiem, bo bracia starsi w wierze oraz islamiści tkwią w Prawie. Cóż da dokładne przestrzeganie nakazów, gdy odrzuca się Zbawiciela. Piszę to, a napłynęła osoba Asi Bibi - więzionej i skazanej na śmierć w Pakistanie - za wypowiedzenie prawdy, że naszym Zbawicielem jest Pan Jezus.

   Jaką zasługę będziesz miał za zabicie mnie? Jeżeli my stosowalibyśmy tę metodę to musielibyśmy prowadzić regularną wojnę, bo w Internecie można bezkarnie bluźnić przeciw naszemu wspólnemu Bogu Ojcu i obrażać moje uczucia religijne.

    Jak nigdy siedziałem w środku kościoła, zapatrzony w Ducha Świętego i uniesiony duchowo. Zawsze dziwiłem się obrazom świętych, którzy w ten sposób są przedstawiani, a właśnie sam znalazłem się w takim położeniu.

    Podczas śpiewu Ps 130[129] dodatkowo moje serce promieniowało z powodu wołania psalmisty; "Z głębokości wołam do Ciebie, Panie /../ Dusza moja oczekuje Pana bardziej niż strażnicy poranka." Wyobraź sobie strażnika czekającego poranka, a dalej takich jak ja, którzy wiedzą, że mają Deus Abba, ale na razie nie mogą się z Nim spotkać!

    Można powiedzieć, że zamarłem w uniesieniu duchowym. To nie była tęskna miłość, ale poczucie bycia świętym...uczucie wyższe, bo zostałem jakby wzięty - bez Eucharystii - do Królestwa Bożego. Trudno opisać mój stan, a wyrażają go właśnie obrazy świętych wpatrzonych w niebo.

  Ciało Pana Jezusa ułożyło się w kwiat, a przypomniała się begonia otrzymana pod krzyżem (wichura urwała jedną odnóżkę)...już 3 tygodnie kwitnie na półce z obrazami Pana Jezusa i figurami Matki Bożej. Serce zalał pokój i dodatkowa słodycz, dopiero teraz chciałbym tutaj zostać. Podjechałem pod krzyż i zapaliłem lampkę Panu Jezusowi.

   Po zapisaniu tego świadectwa w ręku znalazł się art. "Duch Święty w życiu Kościoła" ("Z Niepokalaną" 3/2018) oraz art. z Magazynu Gazety (14 sierpnia 1997) o Odnowie w Duchu Świętym z głupim tytułem "Skarpetki Pana Boga".

   To było potwierdzenie obecnej intencji modlitewnej...

                                                                                                                       APeeL

 

 

 

 

   ​ Na Mszy św. wieczornej, podczas słuchania Słowa Bożego odczułem, że płynie do mojego serca, bo mam "ostry język", a wyznawca Pana Jezusa ma być łagodny i miłosierny, ale sam zobacz;

1. Św. Paweł (Rz 2,1-11); "Nie możesz wymówić się od winy, człowiecze, kimkolwiek jesteś, gdy zabierasz się do sądzenia. W jakiejkolwiek bowiem sprawie, w tej sam na siebie wydajesz wyrok, bo czynisz to samo, co osądzasz." To bardzo duży wywód z karą Bożą za dopuszczających się zła...najpierw dla Żyda, a potem dla Greka.

2.  Pan Jezus w Ew (Łk 11, 42-46) ostrzega faryzeuszy, bo pomijają "sprawiedliwość i miłość", lubią "pierwszego miejsca w synagogach i pozdrowienia na rynku", są "jak groby niewidoczne" /../ oraz "kładziecie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami nawet jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie."

3.  Jutro Pan Jezus dodał (Łk 11, 47-54), że <<Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali>>. Za to "na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków"...od stworzenia świata! Zbawiciel dodał, że otrzymali klucze poznania, sami nie weszli i przeszkadzali tym, którzy tego chcieli.

4. Później trafiłem na słowa św. Pawła wymieniającego tych, którzy nie osiągną Królestwa Bożego, a są to (1Kor 6, 1-11); rozpustnicy, bałwochwalcy, cudzołożnicy, rozwięźli, mężczyźni współżyjący ze sobą, złodzieje, chciwi, pijacy, oszczercy, zdziercy. Mnie jest szczególnie przykro z powodu obnoszenia się z grzesznością sodomitów.

   Bardzo często nieprzejednani wrogowie naszej wiary, a - także bluźniercy profanujący procesję Eucharystyczną i odprawianie Mszy św. z fałszywym biskupem Niemcem i facetem w durszlaku - są natychmiast propagowani w "pogańskiej szczekaczce" (TVN-ie)...bez słowa potępienia!

   Gdzie trafi pani redaktor Marta Kuligowska, gdyby umarła dzisiaj. Za nią biegną (lubi jogging) lisy, jandy i śmiszki z panią Jachirą...zachowującą się jak pijana spod budki z piwem!

   To ci, którzy zamienili wiarę w Boga Objawionego na różnych bożków. Właśnie czytałem art. "Przywódca zamiast Boga" o kulcie Kim Ir Sena w Korei Północnej. Z okazji jubileuszów bardziej sprzątają tam chodniki niż my kościoły, a za wszystko dziękują umiłowanemu przywódcy...

Pierwsze zdarzenie...

    W ramach tej intencji wszedłem na mój wątek Gazeta. Forum Religia Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim (apel1943), gdzie napisałem; 

   Aby nie nudzić ze starości wyjaśnię dlaczego tu wróciłem? Jest to wynik aktualnej intencji modlitewnej związanej z hejtem (ubliżanie i obrażanie innych bardzo ładnie się nazywa). Powtórzę ten zapis z dnia 14 października 2019. 

    NAMIESZAŁEM W WYBORACH.

    Mam niewielką satysfakcję, bo dwóch kolegów lekarzy poniosło klęskę wizerunkową;

   Konstanty Radziwiłł b. prezes NIL, a zarazem wiceprezes OIL (!) w Warszawie z 25 funkcjami w obu izbach lekarskich...został pokonany w rankingu wyborczym do Senatu RP. Nie lubię Michała Kamińskiego, bo całkiem zgłupiał na tle nienawiści do PiS-u /../ Na pewno będzie dziękował Olkowi Kwaśniewskiemu, bo nie wie, że od dłuższego czasu apelowałem na mojej stronie, aby katolicy nie głosowali na Konstantego Radziwiłła...

    Kolega jako fałszywy katolik stanął po stronie psychiatry demolującego miejsce poświęcone, a mój protest potraktował zaocznie jako chorobę psychiczną, Sprawił, że w sposób menelski zawieszono mi pr. wyk. zawodu lekarza (wiszę tak już 10 lat), mogła mi umrzeć żona, rozpadł się zespół lekarski, a nawet małżeństwo kierowniczki, którą zmuszono do ostatecznego pożegnania się ze mną.

   Pan prezes w swoim faryzejstwie nauczał o etyce w naszej "prezesówce", a nawet był kaznodzieją w TV Trwam razem z z-cą Maciejem Hamankiewiczem. W końcu - za dobre szkodzenie - władza "ludowa" wcisnęła go do Senatu RP, a jest to miejsce dla sprawiedliwych.

   Stanisław Karczewski, który bardzo nadawał się na stanowisko marszałka Senatu, ale ramię w ramię stanął po stronie psychiatry antykrzyżowca, a też udawał katolika. Na spotkaniu (reprezentował nasz rejon) otrzymał ode mnie płytę z nagraną krzywdą oraz zdjęciami krzyża powalonego przez psychiatrę i mojego, który postawiłem ze słowami; to próba na pana wiarygodność!

    PiS stracił większość w Senacie RP...jednym głosem i przez niego musi się kłaniać innym! Przyznaję się bez bicia, że to moja wina, a właściwie znak od Boga, bo koledzy byli pewni swego...

 Drugie zdarzenie...

   Wejdź na "Listy atestów" Tanaki, gdzie opętany intelektualnie przekręca naszą wiarę, szydząc w ten sposób z największych świętości. Gdyby to dotyczyło tych, którzy - nawet "po ludzku" nie potrafią zgrzeszyć - o. Robert Biedroń natychmiast krzyczałby głośno i pisał do papieża.

    Ten otwarty wróg naszego wspólnego Boga Ojca, ulubieniec pogańskiej szczekaczki (TVN) otrzymał błogosławieństwo swoich promotorów i został Europosłem.

Trzecie zdarzenie...

https://hartman.blog.polityka.pl/ z wpisem z 13.10.2019 prof. Jana Hartmana; "Jesteśmy dziećmi Kaczyńskiego". Wejdź i przeczytaj, ale wcześniej pociągnij z butelki...

                                                               Panie Profesorze!

    Myli się Pan Profesor, że 13 października 2019 r. powrócił w Polsce PRL, bo ten system dalej trwał i trwa. Szkoda, że Pan Profesor w ocenie - nie mógł opanować się - przeciwko wskazywaniu winnego; czyli Kościoła Bożego ("partyjny reżim pod protektoratem kościelnym").

   Dalej  Pan Profesor wypuścił "gazy" na temat obecnej władzy pisząc; o protekcjonalno-socjalnej oligarchii, demoralizującym masy szowinizmem, pychą i gotówką oraz o gangsterskich aferach. Czekaja nas orgie z katastrofą i uzasadnionym przerażeniem. Jako chory psychicznie przestraszyłem się i nie mogłem tego czytać.

   Niech Pan Profesor napisze z jakiego jest to natchnienia, bo mamy tylko dwie strony; Bożą i demoniczną. Na końcu wyjaśnił Pan Profesor, że jest to diabelskie prawo demokracji.

   To wielka prawda, bo demokracja jest niezgodna z Wolą Boga Ojca (Prawem Bożym), która płynie do każdego z nas. To moja łaska; "bądź wola Twoja" (z Modlitwy Pańskiej).

    "Tak czy inaczej – dziś żegnamy piękną wolną Polskę /../"...

Panie Profesorze proszę o kontakt (poczta jest na mojej stronie), jako lekarz "pierwszego i ostatniego kontaktu" przyjadę i pocieszę, bo przeżywa Pan Profesor klęskę POstkomuny, która utrzymywała się dzięki założonej "Solidarności" ("nasz prezydent, wasz premier", a później dzięki "nocnej zmianie").

    "Okrywamy się hańbą i wstydem, bo odrzucamy to, co w nas dobre i piękne /../"...

Teraz sam wymagam pomocy, bo jestem bardzo wrażliwy na tak wielkie nieszczęście...

Czwarte zdarzenie...

    Tam głos zabrała @Niezapominajka 14 października o godz. 1:07 Primula czyli "Stokrotka" objawiała nam "prawdę"...typu "Jachira spod budki z piwem".

   Trwa okupacja watykańska, trzeba zniszczyć Kościół Boży (zalecam przejście na islam...totalitarny system religijny).

    Ja należę do zniewolonej przez Boga Ojca ciemnoty i jako "prawicowa banda wałęsam się z klerem po Polsce zbierając żniwo poparcia i aprobaty". To prawda, bo jeden dzień mojego życia poświeciłem w intencji wyborów...

    Każdy z nas ma wolną wolę; proponuję, aby jachirska niezapominajka poprosił o azyl polityczny w Korei Północnej...

                                                                                                                                    APeeL