Nawrócenie św. Pawła

   W nocy nie dano mojego komentarza na "blogu szalonych naukowców" z wpisem: "O urojeniach o poranku" (www.polityk.pl)...można rzec same l i b k i!

    Jako lekarz, mistyk świecki chciałbym odnieść się do pytania, a co z religią?

1. Nie mam pojęcia co oznaczają "przekonania religijne", na dodatek należące do "poglądów uwarunkowanych kulturowo".

2. Ewolucja upadła, już nie pochodzimy "od małpy" (inny kod genetyczny)

3. "Większość z nas odczuwa naturalną potrzebę wierzenia w coś więcej, niż widzimy przed oczami".

   Ludzie stworzeni przez Boga szukali Go w różnych zjawiskach, rzeczach, materii ożywionej, a było to pragnienie posiadanej przez nas duszy. Dopiero po Objawieniu wiemy, że Stwórca jest Bogiem Osobowym i Jego Imię brzmi "Ja Jestem". Piszę to jako wiedzący (Richard Dawkins od "Boga urojonego" jest wiedzącym, że Boga nie ma).

4. "I wierzymy w coś wszyscy. W Boga, inni w humanizm, inni w teorię strun". Powiem krótko, że to "coś" poza wiarą jest ateizmem z ludzkimi bożkami.

5. "Nie znaczy to, że religijność nigdy nie wiąże się z urojeniami". To duży problem, ponieważ moja łaska mistyka (proszę poczytać w internecie) jest podobna do psychozy ("życie w świecie nierealnym"). Dla kolegów psychiatrów (ateistów) wiara to "brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć".

6. "Osobę całe życie religijną zostawiamy w spokoju jako zdrową, u tej, która nie zajrzawszy przez lata do kościoła, nagle codziennie leży krzyżem przed ołtarzem, należałoby urojenia wziąć pod uwagę. Zwłaszcza jeśli deklaruje osobisty kontakt z przekazującym jej jakieś treści czy polecenia Duchem Świętym".

  To wielki błąd, ponieważ zawołany i powołany może być każdy ("ostatni będą pierwszymi")...sam przez wiele lat żyłem jak wszyscy.

   Pomyślałem, że boją się Prawdy! Jakże zostałem zadziwiony, bo...po "spojrzeniu" Pana Jezusa z Całunu przeczytam Słowa Zbawiciela (Dn 7,23, 8,12-13): "Jak długo jeszcze Prawda będzie pogrzebana od czasu, gdy wrzucili Ją do ziemi?"*

   Tuż po wstaniu serce zalała wszechogarniająca miłość Boga Ojca do nas wszystkich, a zarazem poczucie lucyferycznego pragnienia władzy nad światem (Państwo Islamskie, a bliżej Federacja Rosyjska).

   W drodze do kościoła śpiewał Krzysztof Krawczyk "jeszcze raz, jeszcze raz, pogadamy, pogadamy", a moje serce znalazło się przy braciach Rosjanach...bliskich naszemu zachowaniu, wypaczonych przez bolszewicką indoktrynację z przegonieniem Boga i wiary po Rewolucji Październikowej.

   Św. Paweł Apostoł przekazał dzisiaj (Dz 22,3-16) jak w drodze do Damaszku otoczyła go jasność z nieba z zaniewidzeniem i pytaniem Pana Jezusa dlaczego Go prześladuje? Natomiast w Ew. (Mk 16, 15-18) Pan Jezus po zmartwychwstaniu rozesłał Apostołów.

   Na blogu prof. Jana Hartmana będzie wpis o komunizmie. Napisałem, że: "Komunizm to piękny system, podobny do Królestwa Bożego, ponieważ Szatan małpuje Boga. Można porównać szczytne zasady, ale wszystko poznajemy po owocach. Inny jest cel zakończenia życia prawdziwego komunisty i mojego (życie wieczne odmienionego ciała: duszy). Dyskusja nic nie da...

   Tam lukipuki stwierdził, że wszystkiemu winna jest religia. Odpowiedziałem mu, że źle widzi, bo "dotychczas naukowcy, filozofowie, a obecnie psycholodzy nie rozstrzygnęli czym jest świadomość. Ty jednak wiesz jako to jest, bo odpowiedzialna za powstrzymywanie rozwoju ludzkiej świadomości...jest religia.

   To następny twój błąd, bo Dekalog przekazany narodowi wybranemu jest niezmienny. Inaczej jest w naszym uszczęśliwianiu ludzkości: ogarnij świat i wszystkich władców, a także to, co dzieje się wokół ojczyzny, a także w naszej codzienności.

   Dodajesz: "Religia już „wie”, że świat będzie lepszy po naszej śmierci, a nie tu i za życia. Nie wiem jaką masz na myśli, bo ja jestem katolikiem, a to oznacza, że czeka nas Niebo, Poprawczak (Czyściec) i Piekło. Rozumowo tego nie pojmiesz"... 

   Ten dzień mam poświęcić za pragnących wywołania III Wojny Światowej z apelem do wszystkich czytających o modlitwę za nich do Boga Ojca.

   Tow. Putin pospieszył się i dlatego został wezwany do Pekinu, ponieważ to czas Olimpiady. To sprawi przygotowanie zapory w planach agresora, który pragnie później napaść na nas, na Królestwo Pana Jezusa z patronem św. Wojciechem. 

   Eucharystię trzymałem w ustach jak największy skarb, a po zjednoczeniu z Panem Jezusem pokój i słodycz zalały serce, a nie ma i nie będzie takiej na ziemi...

                                                                                                            APeeL 

* "Prawdziwego Życia w Bogu" (Tom VII tom, str. 161, zapis z dnia 22.12.93

 

 

Aktualnie przepisano (zwiastun)...

08.07.1994(pt) ZA MARNYCH DUCHOWO...

    Dzisiaj umarł Kim Ir Sen, a to wzór syna szatańskiego...z tysiącami ludzi czuwających przy grobie. Zobacz przy trupie czuwa lud, a ja piję alkohol. Smutek zalał serce, bo przypomniało się zapytanie Pana Jezusa: "czy będziesz dzisiaj czuwał ze Mną?". Nawet nie odpowiedziałem, bo czuwam oglądając mecz: Brazylii z Holandią.

    Moje życie ma charakter modlitewny z przekazywaniem każdego dnia współcierpienia z Panem Jezusem. To walka duchowa na śmierć i życie...z przyjemnościami tego świata, a zarazem pragnieniem Królestwa Bożego. Pokusa tego życia i śmierć dla wiary. Ile jeszcze lat prób przede mną do zostania świętym? Dlaczego ludzie wstydzą się świętości, a pysznią się byciem w mafii lub kacykostwem na stanowiskach władzy wciąż okupacyjnej.  Chwyciłem twarz w dłonie z wołaniem: "Jezu! Jezu mój!" 

    Na zakończenie tego dnia oglądam transmisję z Festiwalu Kultury Żydowskiej. "Spojrzał" Pan Jezus w koronie cierniowej, a łzy zalały oczy, bo bliski jest mi naród wybrany, który dalej rani Zbawiciela. Popłakałem się podczas śpiewu i tańców żydowskich. Jakże chciałbym porozmawiać z ich wielkim rabinem..."och! Jezu mój!" 

   Zamiast tego, syn po powrocie o północy pokazał mi zdanie w piśmie młodzieżowym, że każdy z nas ma wolna wolę i może dobrowolnie odrzucić cierpienie czyli "zejście z krzyża". On wie o co chodzi, bo wiele razy rozmawialiśmy na temat "bądź Wola Twoja". Teraz to prowokacja od Szatana, aby wywołać w nim bunt...tak jak w filmie "Ostatnie kuszenie Chrystusa".

    Powiedziałem mu zdecydowanie, że w Modlitwie Pańskiej ("Ojcze nasz") przekazanej przez Pana Jezusa jest zalecenie: "bądź wola Twoja",a wykonywania swojej jest od Belzebuba. Nie wolno zamiast krzyża Pana Jezusa nieś krzyż diabła.

   Każdy, kto ma Światło Boże ujrzy różnicę pomiędzy dobrem i złem, ale trudniej jest odróżnić dobro od "dobra". Właśnie tobie jest to podsuwane: po co się męczyć, życie jest tak krótkie, itd. Szatan nie wspomni w takich zaleceniach o duszy i życiu wiecznym, a Ty nie rozumiesz tego.

   W czasach końcowych Bóg Ojciec ujawni się...będzie znak widziany przez każdego, opowiesz się wówczas za jedną lub drugą stroną. Przecież dzisiaj masz wszystko pokazane: ojca ziemskiego i jego dom. Można na próbę przenieść cię do kraju afrykańskiego, wówczas ujrzysz swoje obdarowanie. Nie możesz zrozumieć,tak też jest z Bogiem Ojcem i Królestwem Bożym (Niebem).

   Pytasz jak niewierzący o istnienie Piekła, którego nie ma, bo już tutaj mamy piekło. Tak, ale dla ciała, a tam wieczne dla duszy w otoczeniu demonów. Przecież nie wiesz czy obudzisz się rano, masz żyć tak jakbyś miał właśnie umrzeć...jak święty!

   On na to wszystko pokazuje słowa ze swojego pisma, że Jan Paweł II to szef zdzierców, a religia oznacza fałsz i forsę...bogaci się na tym Watykan. Ten młody człowiek, który to napisał nie dał nawet złotówki na tacę, a ja daję dobrowolnie.

   Nie kupuj takich pism, bo będziesz za to odpowiadał. Wyraźnie nie rozumie swojego obdarowanie (takie miał od dziecka) oraz miłości mojej i Boga Ojca!

   Teraz pokazuje informację o tańcu ekstatycznym, który jest sensem życia jakiegoś nabranego. Wskazuję na nieskończony repertuar Przeciwnika Boga mieszającego w głowach...z ukazywaniem raju na ziemi, który budowali bolszewicy...

- Zrozum to, ujrzyj Ojczyznę Prawdziwą...poproś o zaznanie Radości Bożej, a będziesz wiedział!

                                                                                                                    APeeL

 

 

 

   Dzisiaj byłem drętwy od rana, a tak już jest w naszym życiu i każdy zna ten stan. W moim wypadku Szatan wówczas podsuwa poprawę zapisu, który już poprawiłem, a po czasie nie mogłem dojść kolejności - w gnijącym po 30 latach - dzienniku duchowym.

   Dodatkowo w takim czasie jestem zalewany słabością i niechęcią do dawania świadectwa wiary. Ze złości i drętwoty padłem w sen i to w czasie "Faktów" TVN czyli "ukrytej prawdy całą dobę".

   Po przebudzeniu trafiłem na przemówienie Jarosława Kaczyńskiego, który chwalił świętej pamięci brata - przy okazji wyróżnienia go - przez tyg. "Wprost". Nie mam możliwości przekazania mu, że mamy nieśmiertelne dusze. Lech Kaczyński - podczas brnięcia przez Czyściec do Królestwa Bożego - wymaga modlitw, a nie pochwał.

   W naszej parafii jest tablica ku jego czci (z żoną), bo zaczyna się era "kościoła otwartego". W tym czasie papież Franciszek nawołuje do jedności chrześcijan zamiast rzucić klątwę na odstępców (Luter, Kalwin i cała reszta), którzy mamią wiernych "kościołem reformowanym"...bez Eucharystii. Nigdy nie wszedłbym tam, bo i po co?

   Przecież do piekarni idziesz po chleb, a nie po to, aby obejrzeć żonę właściciela lub wystrój piekarni...bez krzyża i św. Antoniego z Padwy z Dzieciątkiem i chlebem w dłoni.

   Na dodatek pokazano Donalda Mniejszego pielgrzymującego po swoim przyszłym "królestwie". Mignęła też osoba przemawiającego Kosiniaka - Kamysza, bladego i chudego jak po przebyciu żółtej zarazy.

   Krótki sen przywrócił wigor i nagle ujrzałem świat od Boga Ojca. Na włosku wisi III Wojna Światowa, a u nas dalej jest plan budowy CPL, natomiast Rafał Trzaskowski da zarobić swoim, którzy wybudują czterokondygnacyjny parking podziemny na 420 samochodów pod Placem Powstańców Warszawy. Później przez 40 lat będą go eksploatować, aby ruinę zwrócić miastu.

   Zbliża się Apokalipsa, zapowiadany koniec świata, a ludzkość "siedzi, pije i lulki pali". Informuję, że 2 lutego będzie poświęcenie gromnic, które będą potrzebne podczas trzech dni ciemności. Poczytaj, co jest zapowiadane, bo nie chcę straszyć ludzi (jak Jackowski).

   Preppersi przygotowują się w celu uratowania ciała w czasach ostatecznych (we wszystkich zakamarach mają konserwy, wodę, latarki i odpowiedni sprzęt). W tym czasie nawet nie pomyślą o posiadaniu duszy.

   Nie wymieniam pragnących wojny z przetrwaniem w pamięci ludzkości (zabalsamowanych zwłok). Trzeba przyznać, że W. W. Putin dba także o swoją duchowość. Widziałem go stojącego w cerkwi ze świecą. Jest pewne, że do mauzoleum trafi po pięknych uroczystościach z całą wierchuszką Cerkwi Prawosławnej. Jednak nie przebije żadnego z Kimów (KRLD).

   Ktoś powie: no tak, ma być koniec świata, to tylko usiąść i płakać. Dołącz do garstki, która prosi Boga Ojca o powstrzymanie kary i odsunięcie tego okrutnego czasu dla niewiernych. Żyj dniem codziennym, nie planuj, co będzie pojutrze. Nie wystarczy obecnej pandemii? Kup: "Gazetę warszawską" (14-22 stycznia 2022) i przeczytaj artykuł: "Ucz się na błędach innych"...

    U osoby zaszczepionej z rodziny zauważyłem utratę błysku w kontaktach. Przenieś to na lotników, kierowców TIR-ów, pracujących w niebezpiecznych warunkach lub obsługujących skomplikowane systemy, itd.

   Ja poprosiłem Boga o przechorowanie; stało się to dwa razy (pierwsza infekcja miała moc 3/10, a druga 7-8/10). Mam odporność naturalną.

   Z drugiej strony POlacy dyskutujący w telewizji są pytani cztery razy o odpowiedź: "tak" lub "nie"...nawet Korwin-Mikke złapał się za głowę.

   Na Mszy św. porannej dotarły tylko słowa z Ewangelii (Mk 3,22-30) w których Uczeni w Piśmie zarzucili Panu Jezusowi, że "przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy". Zobacz zamulenie duchowe przedstawicieli tego narodu, które sprawia brak Światła Bożego...z oczekiwaniem na zapowiadanego zbawiciela.

   Tego problemu nie mają niewierni, których przewodnikiem jest prof. Jan Hartman. Zawsze pierwszy na Paradach Grzeszności, wiedzący, że Tam Nic Nie Ma, a to brak szacunku dla rodaków modlących się przed Ścianą Płaczu...

                                                                                                                               APeeL

 

 

 

    Ludzie uważają, że Opatrzność Boża to szczególne wydarzenie, a jest to trzymanie się ręki Deus Abba. Nie wolno jej puścić, ale 99.99% ludzkości nie wierzy w takiej bajki.

    Właśnie podczas przejazdu do kościoła i to przez miasto "bez żywej duszy" na skrzyżowaniu mogłem uderzyć w nadjeżdżający samochód. Citroen ma szerokie obramowanie szyby przedniej (w jej polu, przy - odpowiedniej szybkości - mieści się nadjeżdżający samochód).

    Czy przypadkowo wczoraj wołałem do św. Michała Archanioła, św. Krzysztofa i św. Józefa, abym nie miał takiego kłopotu? Wyobraź sobie stłuczkę z rannym kierowcą, policję, mandat, punkty karne, a właśnie nie zabrałem dokumentów. Nawet powiedziałem jadącym, że to było działanie Opatrzności Bożej. Nie zmarnuj mojego świadectwa wiary, bo niewierzący stwierdzi, że "udało się".

    Na tym tle zobacz całą ludzkość, która nie błaga Boga Ojca o Jego Ochronę. Przykładem jest obecna władza. Przypomniały się trzy spotkania na których mówiłem o moim 40-letnim niewolnictwie, obronie wiary i krzyża...z zastosowaniem wobec mnie sowieckiej psychuszki:

1. z marszałkiem Sejmu RP Markiem Kuchcińskim (2015-2019), który zdziwił się, ale szara eminencja Marek Suski powiedział mu "dwa słowa"

2. sytuacja powtórzyła się na spotkaniu z marszałkiem Senatu RP Stanisławem Karczewskim, któremu przekazałem całą dokumentację ze słowami..."to próba na pana wiarygodność"

3. na spotkaniu z Mariuszem Kamińskim przekazałem podobną dokumentację, ale nie odpisali.

   Sam zobacz w jakich opałach znaleźli się ci ludzie: kolega Stanisław Karczewski musiał wrócić do operowania wyrostków robaczkowych (PiS stracił zarazem przewagę w Senacie RP)...natomiast Marka Suskiego i Mariusza Kamińskiego czekają kłopoty w sprawie pegasusa. Tak jest, gdy postępujemy bez błogosławieństwa Bożego i próśb o Opatrzność Bożą.

    Jak możesz pokonać zjednoczone siły (czerwonych z żółtymi) opętanych władzą nad światem? Dołącz do nich stosujących "nawracanie przez zabijanie", bo takie zalecenie zawiera "Koran" ("Księga Wojny"). Otwórz ją szereg razy na "chybił trafił", a zobaczysz pochwały Boga z nawoływaniem do walki z niewiernymi. Państwo Islamskie już trenuje nieletnich na męczenników-samobójców za Allaha.

    Spełni się zatknięcie flagi na Watykanie, ale nędzni wrogowie wszystkiego, co się rusza zapomnieli o Paruzji. Jeden zostanie wzięty, a drugi zostawiony. Sprecyzuję to: jeden zostanie wzięty, a 100 lub tysiąc tysięcy zostawionych.

   Na ten czas trafię na "Dokument w TVN24" z rozterkami Żydów mieszkających w RP. To sieroty Boże, wszędzie widzący "dyskryminację". W ich ojczyźnie nie ma już Boga, a Szatan zalewa ich rozterkami oraz podsuwa witanie w Izraelu z otwartymi ramionami. Powiedz, gdzie dojdzie ten naród, którego uczeni w czytaniu właśnie odkryli człowieka-zbawiciela (Antychrysta), którego całują po rękach? W tym czasie ich rodak prof. Jan Hartman jest wzorem tolerancji do Polaków, a szczególnie katolików:

1. https://hartman.blog.polityka.pl/2022/01/12/skad-sie-biora-nieszczepy-z-kosciola/

2. https://hartman.blog.polityka.pl/2022/01/17/szczesliwego-dnia-judaizmu-katolicy/

    A przecież w dzisiejszym słowie (Ne 8,1-4a.5-6.8-10) będzie mowa o księdze "Prawa Mojżeszowego, które Pan nadał Izraelowi". Kapłan Ezdrasz "czytał z tej księgi" całemu ludowi, który stał "z podniesieniem rąk swoich (...) Potem oddali pokłon i padli przed Panem na kolana, twarzą ku ziemi". Przy tym wszyscy płakali...

   Psalmista wołał w moim imieniu (Ps 19): "Prawo Pańskie jest doskonałe (...) świadectwo Pana niezawodne (...) Jego słuszne nakazy radują serce (...) sądy prawdziwe, a wszystkie razem słuszne".

   Natomiast Pan Jezus przeczyta - po rozwinięciu księgi - w synagodze w Nazarecie (Łk 1,1 - 4.4,14-21): "Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie (...)". Oczy wszystkich "były w Nim utkwione". Pan dodał, że właśnie te słowa się spełniły...

    Eucharystia przyniosła pokój po porannym zdarzeniu, a o 11.00 podczas gry oldbojów w piłkę nożną odmówiłem moją modlitwę w intencji tego dnia. Chwilami krzyczałem do Boga Ojca z tego zesłania, bo zagłada ludzkości jest już za rogiem. Po wszystkim szedłem obok ciernistego płotu...symbolu zasieków duchowych dla niewiernych.

    Ty, który to czytasz porzuć w sercu wszystko i dołącz do "resztki Pana". Weź moją wymodloną modlitwę z witryny, dodaj swoje słowa i krzycz z podobnymi na całym świecie...

                                                                                                                APeeL

 

 

 

Dzień Dziadka..

    Zerwałem się z ciężkiego snu, aby pojechać na Mszę św. o 6.30, ale napłynęło głośne i rozkazujące: "nie!"...z podpowiedzią o nabożeństwie wieczornym. Powstał problem, bo od Anioła Stróża jest to łagodne: "nie", ale wszystko poznajemy po owocach. Po godzinie obudziłem się na czas Mszy św. o 7.15.

   Dla człowieka normalnego - wobec bałaganu świata i zagrożenia wojną - to głupoty nie mieszczące się w głowie. Ja przekazuję moje doświadczenie dla poszukujących drogi do Boga Ojca, do bycia posłusznym po latach gonienia "za zdechłym psem lub za jedną pchłą".

   W tym czasie wspólne manewry morskie ogłosiła "trójca nieświęta": Federacja Rosyjska, Chiny i IranKłamca (Mefistofeles) podsuwa im władzę nad światem, a po czasie skłóci...jak Hitlera ze Stalinem. Miłość diabelska nie jest wieczna...znasz to z życia "gwiazd".

    Chwiałem się na nogach, ale z Ewangelii (Mk 3,20-21) dotarły słowa, że Pan Jezus: "Odszedł od zmysłów". Wejdź i przeczytaj rzygowiny prof. Jana Hartmana w bluźnierczym wpisie z 17 stycznia 2022 r. "Szczęśliwego Dnia Judaizmu, katolicy!"

   Nie dano tam mojego złagodzonego komentarza...

     "Jako w i e d z ą c y, że mamy wspólnego Boga Ojca zdziwiłem się opóźnieniem w złożeniu życzeń braciom "młodszym w wierze". Pan Profesor pisze o Jezusie jako człowieku i to "robotniku budowlanym".

   Mój ojciec był stolarzem budowlanym, a mnie można zarzucić wcześniejszy hazard i ochlajstwo. Tacy bowiem nie mogą być wezwani, a nawet powołani.

   Na codziennej Mszy św. płyną zapowiedzi o tym, co się zdarzy i to, co się stało. Można wszystko wrzucić - w obiektywny co do wiary i mądrości - komputer, który odpowie: Jezus jest Zbawicielem.

   Pan Profesor pisze o łasce wiary, że kto raz popadnie w "szaleństwo religijnego bezrozumu", nie może się już zatrzymać". Tak też traktują nas koledzy psychiatrzy (ateiści), którzy wiarę określają; "brakiem krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć". Przypominam, że wiara nie ma nic wspólnego z naszym rozumem. Wyraźnie gubi Pana Profesora mądrość własna..."głupstwo u Boga".

   Jako ateista broni Pan Profesor świętości judaizmu, ale tam są słowa o mnie ("nie wierzycie...to pójdę do pogan") i o Panu Profesorze ("ostatni będą pierwszymi"). Dalej powtarza Pan od Mefistofelesa, że zbawieni będą tylko wybrani chrześcijanie, co jest "zbrodniczą selekcję mentalną"!

   Jeszcze stara śpiewka o naszych niesłychanych i niewybaczalnych zbrodniach. To następna brednia, bo Miłosierdzie Boże przerasta rozum Pana Profesora. Na końcu Pan Profesor obraził się na określenie "bracie" i stwierdził, że "Kościół katolicki nienawidzi Żydów"...nie zauważyłem tego.

   Dziwi zakończenie wpisu w którym jako ateista zaleca Pan uczenie się hebrajskiego, potem Tory. Wiary nie można się nauczyć, bo jest to łaska. Nawet rodzi się pytanie: na kogo wciąż czekają Uczeni w czytaniu?"

   Rozpoczęła się "cyber-dyktatura" wg starej zasady: kto ma telewizję ten ma władzę. Dlatego Rafał Trzaskowski obiecał skasowanie TVP Info, a jako zwolennik Parad Grzeszności zamienił kult Bożego Narodzenia w "Święto Choinki"...urwie się z niej niedługo i stanie nagi z pustymi rękami przed Panem Życia i Śmierci wiecznej. W jednym błysku ujrzy swoje odejście od zmysłów i nie pomoże mu cała masa klakierów z czarownicą Martą Lempart.

    Tak wyjaśniła się intencja modlitewna tego dnia, która nie dotyczy chorych psychicznie, ale zdrowych z "wypalonymi mózgami". W tym świadectwie wiary można ujrzeć jak ważne jest posłuszeństwo Bogu Ojcu od rana. W nocy przepisałem dwie intencje:

1. 06.07.1994(ś) ZA WREDNYCH BUNTOWNIKÓW

2. 07.07.1994(c) ZA CHODZĄCYCH WŁASNYMI DROGAMI, gdzie zadziwiony przeczytałem: "Wczoraj przybył prezydent Bill Clinton: jakże umęczony jest taki człowiek! Dzisiaj miał biegać w Łazienkach, a ja w wyobraźni widzę jak powinna przebiegać taka wizyta. Wszyscy zaczynają spotkanie po uczestnictwie w Mszy św.! "Och! Jezu mój! Dokąd dojdzie ludzkość bez Ciebie?"

   Po tym zapisie wyszedłem odmówić moją modlitwę...na odległy cmentarz, gdzie trafiłem na pracującą od rana do nocy (72 lata). Wieczorem pójdę na czuwanie przed Monstrancją i pozostanę na Mszy św. za moich dziadków i ich poprzedników z drzewa genealogicznego...

   Tuż przed edycją tego zapisu trafiłem na blogi (www.polityka.pl): "Listy ateistów Tanaki" (negowanie cudów) oraz Szalonych naukowców "widzących inaczej" jedynie prawdziwą wiarę katolicką... 

                                                                                                                                          APeeL

 

 

 

 

"Zło od złych pochodzi"...

"Zło dobrem zwyciężaj"...

    Wyjechałem z garażu, a połówka drzwi - z powodu uderzenia wichury - mogły zabić żonę. Ile jest niebezpieczeństw i problemów w normalnym życiu, a tu dziadek Wołodia (lat 70) zamiast bawić wnuczki i chodzić z psem pragnie powrotu Związku Radzieckiego (rozpad ok. 1991 r.).

   Przyszykował się do wojny z sąsiadami - wśród których ma "partnerów" - typu Donalda Tuska (65 lat), beneficjenta paktu Ribbentrop-Mołotow, sprzedawczyka z czekającą go "emeryturką" w wysokości 30 tys.! Zamiast paść na kolana i prosić Boga o Miłosierdzie "kolęduje" po RP przed uciekającymi przed nim. Powinien być złapany i przebadany psychiatrycznie...

    W tym czasie bezprecedensowo napada na nas UE, a dodatkowo Jarosław Kaczyński schematycznie psuje to czego dokonał! Tak odejdzie z polityki i na tamten świat. Nie możemy sami zmienić się, a "bez Boga ani do proga". Robię wielkie reformy bez wejścia do Świątyni Opatrzności Bożej?

    W tym czasie aparatczycy ze Zgniłego Zachodu promują "spółkujących inaczej", dbanie o klimat i ekologię (tylko nad nami, bo Chińczyków to nie obchodzi), a w dobrym tonie jest teraz wszelkiej maści bezbożność oraz dzieciobójstwo (jako antykoncepcja).

   To cywilizacja śmierci do której nie pasuje nasza ojczyzna. Za jej szkodzenie kłania się Radosław Sikorski oraz Biedroń i Śmiszek...z lataniem na spowiedź do "Stokrotki" reprezentującej ciemną stronę mocy.

    Na Mszy św. o 6.30 padną słowa czytania (1 Sm 24,3-21) dotyczące "wojny" bratobójczej w Izraelu. Odwołany przez Boga Ojca król Saul wyruszył ze swoimi na poszukiwanie właśnie namaszczonego Dawida, któremu Pan powiedział: "Ja wydaję w twe ręce twojego wroga, abyś z nim uczynił, co ci się wydaje słuszne".

    Saul nieopatrznie wszedł do jaskini, gdzie ukrył się Dawid, ale powiedział do swoich ludzi: "Niech mię broni Pan (...) bym miał podnieść rękę na niego, bo jest pomazańcem Pańskim. Powiedział do Saula: Tak Dawid skarcił swych ludzi i nie pozwolił im rzucić się na Saula. Ponadto padł przed nim na twarz z wołaniem:

   "Panie mój, królu! (...) Dlaczego dajesz posłuch ludzkim plotkom, głoszącym, że Dawid szuka twej zguby? Dzisiaj na własne oczy mogłeś zobaczyć, że Pan wydał cię w jaskini w moje ręce (...) Niechaj Pan dokona sądu między mną a tobą, niechaj Pan na tobie się pomści za mnie, ale moja ręka nie zwróci się przeciw tobie. (...) Od złych zło pochodzi (...) Za kim ty gonisz? Za zdechłym psem, za jedną pchłą?"

    Saul zrozumiał te słowa i zaczął głośno płakać, stwierdzając: "jeżeli kto spotka swego wroga, czy pozwoli na to, by spokojnie dalej szedł drogą? Teraz już wiem, że na pewno będziesz królem i że w twojej ręce utrwali się królowanie nad Izraelem".

   Na ten czas wzrok zatrzymała chorągiew z napisem: "Zło dobrem zwyciężaj". To było do mnie, bo jestem ofiarą przemocy w mojej ojczyźnie. Łzy zalały oczy przed Eucharystią podczas pieśni: "Pan Jezus już się zbliża, już puka do mych drzwi, pobiegnę Go przywitać, bo serce z bólu drży".

    Eucharystia ułożyła się ochronnie i zwinęła w laurkę. Pokój i słodycz duchowa zalały serce, a nawet usta. Zawołałem: "Boże mój. Dobry Panie, Stworzycielu mojej duszy, który czekasz na nasz powrót". Napłynęło pragnienie, aby zapalić lampkę pod krzyżem, ale żona odciągała, bo jest wichura. Zdziwiłem się, że płonęła jej resztka.

    Po zakupach popłakałem się z powodu obdarowania. Zarazem widzę jak małym zakładom grozi upadek z obawą ludzi o pracę, którą dotychczas mieli.

    Żona wspomniała, że dzisiaj jest: Dzień babci. Pojechałem na czuwanie przed Monstrancją, gdzie odmówiłem moją modlitwę w intencji tego dnia, a za dusze babć pozostałem na Mszy św. wieczornej. Prosiłem Pana o miłosierdzie dla nich oraz wszystkich w linii genealogicznej aż do nieba (ich mamy, a moje prababcie, itd.)...

                                                                                                          APeeL

 

Aktualnie przepisane...

05.07.1994(w) ZA OŚLEPIONYCH WŁASNĄ MĄDROŚCIĄ

   Tę intencję miałem wskazaną wczoraj przed północą. Posłuchałem natchnienia, aby otworzyć "Prawdziwe Życie w Bogu" (t VI), gdzie na stronie 60 będą słowa. Zaraz ktoś zapyta: skąd wiem o intencji? A ja odpowiem pytaniem: skąd on wie jakie pragnienia ma jego synek, żona lub rodzice? Jeżeli poćwiczy się w odczytywaniu Woli Boga Ojca nie będziesz tak pytał.

   Dzisiaj wróciłem do przeczytania tego krótkiego zapisu Vassuli Ryden (06.05.93), gdzie Bóg Ojciec dodatkowo mówił: "Moje Królestwo jest dla ludzi czystego serca. (...) Jeśli nie staną się jak dzieci, nic, nic nie zostanie im objawione. (...) Jeśli się człowiek nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Mojego Królestwa". Zobacz owoc tego przekazu, bo ja jestem wstrząśnięty każdym jego zdaniem, które dalej idzie w świat!

   Przypomniało się wczorajsze włączenie...na ten czas telewizora z obrazem Boga Ojca oczekującego na powrót dusz do Królestwa Bożego. Bóg Ojciec mówi do nich, że "nie widzą, a osądzają Mojego Świętego Ducha w tych Orędziach". Tak było z prorokami i z Panem Jezusem, a obecnie ze świętymi.

   Przepisuję to 20.01.2022, a na przełomie 2007/2008 r. podobnie postąpili ze mną koledzy lekarze, funkcjonariusze Okręgowej i Naczelnej Izby w W-wie. Nie widzą nic złego w ścięciu krzyża przez psychiatrę, mocnego we władzy ludowej, a mnie jako obrońcę uznają za chorego psychicznie!

    Nikt nie stanął w mojej obronie, nawet kolega lekarz Stanisław Karczewski, któremu dałem płytę z obrazem powalonego krzyża i słowami: "to próba na pana wiarygodność". Ja wiem, że otrzymał znak od Boga, bo też stanął po stronie kolegi anty krzyżowca. Stracił stanowisko, PiS przewagę w Senacie RP i musiał wrócić do usuwania wyrostków...

    Po wyjściu żony na Mszę św. w ręku znalazła się książka Jamsa Joyce'a "Ulisses"...ze stekiem głupstw (obejmuje jeden dzień życia z przeskokami po różnych ludzi). Na ten moment napłynęła osoba posła Ryszarda Bugaja, który zabiera głos na każdy temat.

   Później w drodze do Domu Pana spotkają mnie "naloty" patriotów, bo jutro przybywa do nas prezydent Bill Clinton, a ja stanowię zagrożenie dla systemu postkomunistycznego. W kościele trafiam na "czuwajów" (mają swoje miejsca). Działanie służb jest też schematyczne i sami się ujawniają.

    Na ten czas i ten dzień popłynie Słowo (Oz 8,4-7. 11-13):

- wybrali sobie królów, lecz wbrew Mojej Woli (dotyczy to także naszego parlamentu)

- tworzy się bożki ręką rzemieślnika (mass-media)

- Pan dał Prawo (Dekalog), a tu demokracja...z powrotem do Egiptu!

   Po zjednaniu z Panem Jezusem (Eucharystia) stałem się skulony, malutki, oddalony od świata. Wzywałem Jezusa powtarzając Jego Imię, a właśnie jakiś towarzysz ukląkł w ławce obok mnie. Uciekłem ostentacyjnie i znalazłem się pod wielkim obrazem Boga Ojca błogosławiącego Pana Jezusa!

   Podczas powrotu popłynie moja modlitwa, unikałem ludzi pilnujących "stalinowskiego porządku". Nie mogłem wrócić do świata, a modlitwa trwała do 8.45. W tym stanie trafiłem do budki na działce pracowniczej, gdzie mam piękny obraz MB Pokoju. Wczoraj zapomniałem zgasić lampkę, która płonęła całą noc.

   Także tutaj nie ma intymności, goni się niepotrzebnie rodaków. To makabra opisywana dzisiaj przez Nawalnego, więźnia politycznego Putina. W więzieniu nie można rozmawiać, a dwóch osadzonych chodzi za nim krok krok...nawet do WC! Zobacz do czego prowadzi szatańska nienawiść do tych, co nie z nami.

    W Ewangelii była mowa o robotnikach na niwie Pańskiej, których jest niewielu. Na ten czas z "Prawdziwego Życia w Bogu" popłyną słowa o żniwie, jakby powtórzenie Ewangelii. Podczas "Teleexpressu" spojrzał Pan Jezus w koronie cierniowej, przerzuciłem program, a tam śpiewała niewidoma Ewa Błoch.

   Wyszedłem na zakończenie modlitwy, a zawsze jestem wstrząśnięty obnażeniem Pana Jezusa na Golgocie (powtarzam to zawołanie z ofiarowaniem Bogu...dziesięciokrotnie). Tak się składa, ze w ramach tej intencji kupiłem pismo "Nie", a Jerzy Urban jest wzorem oślepionych własną mądrością.

   Stąd jego szatańska wrogość do Kościoła Pana Jezusa. To Goebbels bolszewickiej propagandy, antyklerykał i wróg Polaków. Powinien stracić nasze obywatelstwo. Dzisiaj, gdy to przepisuję dalej szydzi przy pobieraniu wysokiej emerytury i 13-ki, a mieszka w pałacu!

    Podziękowałem za ten dzień...

                                                                                                                APeeL