Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

05.06.2026(pt) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ PRZEŚLADOWANI Z POWODU PÓJŚCIA ZA ZBAWICIELEM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 czerwiec 2026
Odsłon: 9

     W nocy pisałem o Eucharystii w związku z wczorajszą Ewangelią, gdzie Pan Jezus mówił „bierzcie i jedzcie, to jest Ciało Moje! Stąd ludzie gryzą „jedzą” ten Święty Chleb nie mając świadomości, co czynią. To dziwi mnie, bo – ten największy skarb na ziemi – traktują zgodnie z nauką Kościoła, że Pan Bóg zamienił się w chleb!

      Uznano tak, a zlecił to ktoś na górze! Nie zamienił się w chleb, ale Pan Jezus wchodzi tam w momencie konsekracji (widziała to s. Faustyna) sprawiając łączenie się z naszymi duszami. Stąd nazwa „Chleb Żywy”! Przez rok do naszego kościoła przychodził "święty" (tak go nazywałem).

     Naprawdę, gdybyś go zobaczył to wprost islamista, który zawsze "modli się" o określonej porze z określonymi formułami i w pozycji największego uniżenia! Tak powinno być u nas, ponieważ "nie ma Boga oprócz Jahwe". Wyobraź sobie, że jesteś ojcem dziecka lub dzieci i słyszysz takie same zawołania rytualne zamiast miłosnych zawołań, innych w różnym czasie. Przenieś to do złotego meczetu. Gdzie docierają takie zawołania? Jest jasne, że do kopuły tego "świętego miejsca"!

     Ten wstęp jest potrzebny, aby pokazać naszą słabość, bo dzisiaj byłem nieobecny podczas Mszy świętej! Szatan w mojej słabości zalewał mnie krzywdami o typie nękania ze strony władzy wciąż „ludowej". Idziesz do technika stomatologicznego, a on przy tobie udaje, że robi coś przy protezie (chodziło o wykonanie tzw. "podścielenia"), w innym technik "zembista" zamiast uczynić podścielenie wyprostował metalowe obejmy protezy. Reperujesz bendix w samochodzie, który sprawia jego zapalanie, mechanik nic nie robi i bierze pieniądze, ale naciął się bo musiał później zrobić nowy, a ja nie dałem mu większej zapłaty! Natomiast na domenie mojej stronie internetowej zamiast 60 zł za 1 jeden z rocznych programów zażądano 600 zł!

     Nie da rady wymienić wszystkiego, a to jest metoda "ruska" do nękania „tych, co nie z nami”. Niekiedy groźna dla zdrowia nękanego. Tak było z aparatem rtęciowym z którego wylewała się rtęć, a jej opary są szkodliwe, nawet mogą spowodować śmierć! Aparat wrócił w takim stanie "po reperacji", uczestniczyła w tym pracownica zajmująca się zaopatrzeniem i wszystkimi sprawami przychodni! W tym czasie były już aparaty elektroniczne!

     Piszę to, abyś zrozumiał działanie Szatana, który ma dostęp do nas w Domu Boga Ojca na ziemi. Jego działania pryskają w momencie zjednania z Ciałem Duchowym Pana Jezusa (Eucharystii)! W tym czasie na forach profesorowie udowadniają, że Pan Jezus nie istniał! Tak też jest z narodem wybranym, który  zliśił się! Nic z niego nie zostanie!

      Zapamiętałem tylko słowa mojego profesora św. Pawła (2 Tm 3,10-17): (...) „wszystkich, którzy chcą żyć zbożnie w Chrystusie Jezusie, spotkają prześladowania. Tymczasem ludzie źli i zwodziciele będą się dalej posuwać ku temu, co gorsze, błądząc i  wprowadzając w błąd innych” (...) Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci zawierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś”.  Później podczas litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa zasnąłem! Nie dziw się sztuczkami Szatana oraz jego nieświadomych i świadomych wysłanników (prawnik bierze udział w fałszywych wezwaniach służb), które mogą spokojnie wejdź do twojej izdebki i wszystko przeglądać! Wielu może umrzeć z tego powodu! Dobrze że w ciągu dnia udało się opracować cztery zaległe świadectwa, jedno z nich jest pod tym zapisem!                               

                                                                                                                                               APeeL

 

 

21.02.1995(w) ZA UDRĘCZONYCH ŻYCIEM...

     Wczoraj czytałem o czarnych interesach na giełdzie, a żona wspomniała czas, gdy sam robiłem takie: zamawiałem spodnie do sprzedaży, ale nikt nie chciał ich kupić. Pomyśl o takich na całym świecie: otwiera sprzedaż lodów przy markecie, a później próbuje sprzedawać "ekskluzywne" lampki nagrobkowe...kończy wszystko sprzedażą  chleba i zamyka interes! 

    Po wstaniu, gdy odmawiałem modlitwę „Anioł Pański” serce zalał ból z powodu oddalenia Boga Ojca...braku poczucia Jego obecności! Wołałem tylko "Tato! Tatusiu!" nie chcę być na tym wygnaniu, tym bardziej, że trwają jeszcze elementy okupacji sowieckiej. "Panie! Zmiłuj się nad nami!"

      Przepłynęło trwające zniewolenie rodaków...donoszenie stało się punktem honoru, a nawet patriotyzmu! Prosiłem Pana Jezusa o pomoc w zmianie pracy, a z otwartego tygodnika padły słowa z horoskopu” "jeśli myślisz o zmianie pracy, to od marca do czerwca"! Właśnie kolega zwalnia etat, bo przechodzi na emeryturę.

     W przychodni było mało pacjentów, ale to zawsze jest pułapka szatańska, bo później będzie wielka udręka dla oczekujących i mojej osoby. Chwilami napływała wzmacniająca słodycz z Królestwa Bożego...aż wołałem: "Jezu! Jezu mój!" Słodycz Boża sprawiła odmówienie cz. radosnej różańca. Tak zaczął się nawał pacjentów w którym do gabinetu wparowała babuszka z dusznością i wołaniem: "Niech będzie pochwalony pan Jezus Chrystus"...

     Na wózku zawiozłem ją na Ekg, podaliśmy zastrzyk, a moje myśli uciekły do Pana Jezusa, który dzisiaj ukazuje mi Swój Krzyż. Zarazem w tym utrapieniu pojawiła się wzmacniająca słodycz. W tym czasie w moim sercu trwało pragnienie zmiany pracy z przejściem na etat do pogotowia (na dole budynku). Jednak wiem, że nie byłbym z tego zadowolony, bo tam siedziałbym bez pacjentów w oczekiwaniu na zgłoszenie. Na tym łez padole nic nas nie zadowoli! Z tego wszystkiego zacząłem wołać: „Jezu! Panie mojego serca i mojej duszy. Panie mojej wieczności”. Popłakałem się, a na ten czas rozbiera się pacjentka.

     Teraz seria schorzeń: częstoskurcz napadowy, schorzenia serca, zwyrodnienie, biodra, martwica aseptyczna u młodego, który przybył z matką...świadkiem jehowy. Dodam, że tylko z nimi można pozmawiać o wierze. Wskazałem jej na tajemnicę wszechobecności Boga Ojca oraz Eucharystii. Jeszcze zniechęcona do życia, którą pocieszam z zaleceniem oddania swojego cierpienia na ręce Matki Bożej, bo zwątpienie jest działaniem demona! I tak zeszło do 15.00, a to czas na koronkę do miłosierdzia Bożego. Popłakałem się podczas czytania „Dzienniczka” s. Faustyny. Jakże to wszystko jest proste i bliskie – z tego utrapienia zasnąłem dwa razy po minucie!

      W tym czasie Pan Jezus powie do mnie z „Prawdziwego życia w Bogu” (t. pierwszy, str. 182): "uczynię z ciebie Mój ołtarz (...) cierpienie oczyszcza twoją duszę, przyjmij je i pozwól mi sposób wolny czynić to, co jest dla ciebie najlepsze". Błyskawicznie przepłynie ten dzień z utrapieniami pacjentów: wypadek męża, spaleni, zmęczona dziećmi, biedni, „wykańczani” chorobami...i katechetka zwalniająca się ze swojego posłannictwa. Popłakałem się, ponieważ zrozumiałem utrapieni Pana Jezusa, podczas jego życia na ziemi! Całe tłumy szukające uzdrowienia...cóż oznacza moje utrapienia!?

     Tak znalazłem się na Mszy św. trafiając na piękne czytania...

1. Prorok Syrach powiedział wprost do mnie (Syr 2,1-11): „Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie! Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! Przylgnij do Niego, a nie odstępuj, abyś był wywyższony w twoim dniu ostatnim. Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach utrapienia bądź wytrzymały! Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu - w piecu utrapienia. Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj”!

2. Psalmista zawołał (Ps 37,3-4.27-29.39-40): „Zaufaj Panu, On sam będzie działał

    Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre, a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie. Raduj się w Panu, a On spełni pragnienia twego serca”. To coś niewyobrażalnego! Zważ, że Słowa Pana trwają na wieki wieków!

3. Mój profesor św. Paweł dodał (Ga 6,14) „Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Chrystusa, dzięki temu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata”.

4. W Ewangelii (Mk 9,30-37) Pan Jezus ujawnił Apostołom, że: „Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie”.

     Św. Hostia sprawiła ekstazę, nie chciało się wyjść z Domu Pana...zapaliłem lampkę pod moim krzyżem i figurą Matki Bożej. Popłynęła moja modlitwa przebłagalna (jest na witrynie). Pan Jezus ponownie powie do mnie („Prawdziwe życie w Bogu” t. 1 str. 90): „Pragnę mieć cię blisko Siebie, ponieważ wiem, że ty rozumiesz jak Ja cierpię. Kiedy odczujesz mój krzyż, będziesz również cierpieć”.

     Trafiłem na film ze świadectwem młodej lekarki. Przeprosiłem Pana, zgasiłem światło i siedziałem w ciszy. Przepłynęła ludzkość, humory ludzi z widzeniem tylko siebie, życie dla życia z brakiem zainteresowania duchowością…

                                                                                                                                                                        APeeL

04.06.2026(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ CZYM JEST EUCHARYSTIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 czerwiec 2026
Odsłon: 15

Najświętszego Ciała i Krwi Pana Jezusa

     Żona zapytała mnie o procesję Bożego Ciała, dodając, że zwykle nie chodzę. Ja wszystkie decyzje podejmuje w wyniku odczytywania natchnień duchowych, które zarazem są prowadzeniem przez Boga Ojca.

      Tutaj była subtelność, ponieważ moją łaską jest mistyka eucharystyczna: nie mogłem otrzymać takiej pomocy. Wyobraź sobie, że codziennie chodzisz po bezpłatny chleb do pobliskiego sklepu...rozdawany za darmo. Idziesz, bierzesz, nigdy nie dziękujesz, a dodatkowo przypominają, abyś nie zapomniał o tym.

     Nie nastawiłem się, a Szatan sprawił, że przespałem moment wyjścia...dodatkowo marnowałem czas (nic nie mogłem przepisać, ponieważ zagmatwałem się z programem „mowa na tekst”). Ponadto napłynęło wielkie pragnienie uczestnictwa w tym „pójściu za Panem Jezusem Eucharystycznym” z wielokrotnym błogosławieństwem Monstrancją! Wyobraź sobie podobne odkładania nawrócenia. Zapragniesz tego, a kościół będzie zamknięty...wówczas przypomnisz sobie, to co piszę!

     Zobacz, co stałoby się, gdyby nie żona, która wychodziła na modlitwę za kapłanów (w pierwsze czwartki m-ca). Przespałbym nabożeństwo do Najświętszej Krwi Pana Jezusa oraz Mszę św. wieczorną! Właśnie dzisiaj nie było żadnego ministranta oraz kościelnego, aby uderzyć trzy razy w gong podczas błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Zważ na ciągi zdarzeń...na końcu tego dnia przeproszę Boga Ojca za takie postępowanie.

    Podczas Mszy św. siedziałem na placu kościelnym w zachodzącym słońcu z miłymi powiewami wiatru. Popłyną słowa czytań...

1. Mojżesz przypomniał rodakom, że ich 40-letnia wędrówka przez pustynię była wielka próbą serc z pomocą Boga w głodzie (manna i przepiórki), pragnieniu (woda ze skały), węże i skorpiony (Pwt 8,2-3.14b-16a).

2. Psalmista zawołał (Ps 147,12-15.19-20): „Kościele święty, chwal swojego Pana”…

3. Pan Jezus w Ewangelii powiedział do Żydów (J 6,51-58) : „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. (…) Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne (…) kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił (…) Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

     Kapłan mówił o Eucharystii, ale nie poradził, bo nie przyjmuje się, że jest to Ciało Duchowe Pana Jezusa. Ten, który jednoczy się duszą  ze Zbawicielem będzie żył, ale nie chodzi o nasze życie na tym łez padole, ale w Królestwie Bożym. Jest to wynik tego, że w naszej wierze nie mówi się o posiadaniu duszy. Dlatego Żydzi pytali: jak Jezus może dać im Swoje Ciało do jedzenia? Słusznie, bo ciało w naszym myśleniu to ciało fizyczne.

      Teraz padają zarzuty, że Bóg Ojciec zamienił się w chleb. Nie zamienił się w chleb, aby dać nam pokarm dla ciała fizycznego, ale Pan Jezus wszedł Swoim Ciałem Duchowym dając Chleb Żywy dla naszej duszy. Krótko mówiąc chodzi o nasze życie wieczne. Powinien wyjaśnić to wielki obraz na ekranie: jak łączy się Pan Jezus z naszą duszą, a to połączenie daje duszy wielką moc.

      Dalej za proboszczem ksiądz mówił, aby Komunię św. obowiązkowo przyjmować na kolanach. Ja czyniłem to (w sprawności) przez całe lata, żegnając się trzykrotnie. Kolega katolik-komunista powiedział, że "nie lubi aktorstwa"! Teraz nie mogę klękać, bo mam kłopot ze wstawaniem, mogę się przewrócić.

      Pan zaprowadził mnie na portal: W obronie wiary i tradycji. ttps://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/08/22/przepisy-koscielne-o-komunii-sw-na-kleczaco-zanim-sie-wy Tam jest wyjaśnienie, że Komunię św. można przyjmować stojąc lub klęcząc, a nawet otrzymując na rękę. Muszę sprawdzić jaki przepis jest w naszej diecezji...

                                                                                                                                                            APeeL

03.06.2026(ś) ZA GARDZĄCYCH NASZĄ WIARĄ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 czerwiec 2026
Odsłon: 17

      Wczoraj Pan zaprowadził mnie z wyszukiwarki Edge na YouTube, gdzie trafiłem na cały ciąg bezbożników napadających na prawdę naszej wiary. Wejdź: „Czy Jezus był Mesjaszem”? https://www.youtube.com/watch?v=6PKcwUXOH3A Tam dałem komentarz pod wywiadem: z prof. Łukaszem Niesiołowskim – Spanó

     Dzisiaj wróciłem tam...całkowicie zaskoczony klanem profesorów, fałszywych nauczycieli wiary objawionej i jednie prawdziwej czyli katolickiej. We wszystkich oderwanych od papieża nie ma liturgii, są tylko celebracje. Ci nauczyciele w „czytaniu” i gadaniu mają demoniczną inteligencję (tak jak Jan Hartmann i Joanna Senyszyn).

     Pod ich wywodami dawałem wczorajszy komentarz do wypocin ww. profesorów. Większość ich nie zamieszczono, bo wszystkie mass-media są opanowane przez wrogów naszej wiary. Nie przeszkadzają im wiary wymyślone podsuwane przez Szatana, który wie, że nasze duszę są spragnione ich Stwórcy z powrotem do naszej Prawdziwej Ojczyzny. Jednym słowem mamy namiastkę KRLD z Kimolami.

Prof. Marcin Majewski dochodził czy Jezus istniał? 

https://www.youtube.com/watch?v=PxLxCm8OJ74 

                                                                                 Panie Profesorze!    

   Pan Profesor nie ma łaski wiary i nawet nie wie, co to oznacza! Młóci Pan słomę, bardzo zadowolony z aury guru! Obraża Pan mnie jako wiedzącego, że wszystko jest prawdziwe tylko w wierze katolickiej! Chodzi o to, że u chrześcijan oderwanych od papieża na Mszach świętych są tylko celebracje, a u nas dodatkowo jest liturgia z otrzymywaniem Eucharystii.

      Jest to Cud Ostatni w którym Pan Jezus – w momencie konsekracji – wchodzi do chleba (w obozach jenieckich była to okruszyna). Bóg nie zamienia się w chleb, ale Syn Boży wchodzi tam jako Duchowe Ciało, co widziała s. Faustyna, a mnie nie jest to potrzebne, ponieważ wiem jak przebiega zjednanie mojej duszy z Panem Jezusem (ekstaza).

       Pana mądrość to głupstwo u Boga, kompromituje się Pan całkowicie wykazując indolencję, a właściwie ignorancję duchową! Gwiazdorzy Pan jako fałszywy pasterz! Niech Pan określi swoją duchowość według Richarda Dawkinsa od "Boga urojonego": obojętny duchowo, agnostyk w dwie strony (chyba tam coś jest i chyba tam nic nie ma), piramida wierzących i niewierzących, a na ich szczytach jest Rychard Dawkins wiedzący, że Boga nie ma oraz ja wiedzący, że Bóg Jest i to w Trzech Osobach. Poczucie obecności każdej z tych osób jest inne. Opisuję to w moim dzienniku duchowym prowadzonym od 30 lat.

    Pan nie wie, że jest Bóg Ojciec i to w Trójcy Jedyny oraz Szatan! To Pana nieświęty patron, ale Pan jest przekonany o swojej mądrości! Ta mądrość jest podsuwana od upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła! Od razy potrafię odróżnić elokwencję demoniczną (vide: prof. Jan Hartmann i prof. Joanna Senyszyn).   

     Jeżeli Pan nie nawróci się to Pana dusza wpadnie do Czeluści, ponieważ śmierć naszego ciała uwalnia to ciało duchowe! Tym różnimy się od zwierząt! Ostrzegam Pana, właśnie zostałem wysłany tutaj. Nawet nie wiedziałem, że istnieje taka seria napastliwych popisów.  

      Niczym nie różni się Pan od Jana Hartmanna i Joanny Senyszyn, a nawet nie nieświętej pamięci Jerzego Urbana! Śpiewacie w jednym demonicznym chórze, zadowoleni uwielbieniem, ślepcy duchowi! Przestrzegam, aby Pan nie ubliżał Duchowi Świętemu, bo ten grzech nie ma przebaczenia, a ja nie wiem dlaczego!  

      Może Pan zajmie się wiarami zmyślonymi, bo wiara katolicka jest objawiona (Bóg niczego nie ukrywa)! Jednak bez Światłości Niewidzialnej nie może Pan ujrzeć tego, co ja! Nie wolno mi dyskutować z takimi osobami (inteligencja demoniczna), ale daję komentarz dla poszukujących Prawdy, których Pan zwodzi...nie mając nawet świadomości czynionego zła.  

       Żydzi dotychczas czekają na Mesjasza z bombami termojądrowymi, ale została im tylko Ściana Płaczu. Wówczas przybył św. Baranek (na zabicie): w chwale wjeżdżał do Jerozolimy na osiołku, a Pan wskazuje, że udawał króla ziemskiego.  

       Właśnie na wczorajszej Mszy św. w Ewangelii (Mk 12,13-17) była opisana prowokacja ze strony bezpieki świątynnej.

- Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?

- Czemu wystawiacie Mnie na próbę? Jezus zalecił pokazanie denara z obrazem «Cezara».    

- «Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga». 

    Pan Profesor dowie się wszystkiego tuż po śmierci, w jednym błysku ujrzy Pan uczynione zło oraz zwiedzione przez Pana dusze…

  Dalej trwała seria jego demonicznych wywodów...pod którymi nie dano moich komentarzy z uwagami poniżej

https://www.youtube.com/watch?v=SVOYCqezMVs                          

https://www.youtube.com/watch?v=GixZZPJIQvg

https://www.youtube.com/watch?v=EFmpZqlVKsU Czy Jezus istniał? Prof. Marcin Majewski o historyczności Chrystusa

    Moja ostateczna diagnoza: Pan Profesor jest opętany intelektualnie (jak Hartmann i Senyszyn). Wasza wiedza jest głupia. Przykładem jest tłumaczenie słów Zbawiciela na krzyżu: "Boże! Mój Boże! Czemuś mnie opuścił"? To był tylko brak poczucia obecności Boga Ojca, co było dodatkowym wielkim cierpieniem, a znam to osobiście!,                                                                                            

   Prowadzący stronę https://www.youtube.com/@kanal_Horyzonty W pierwszym odcinku miałem zaszczyt gościć profesora Andrzeja Blikle, wybitnego informatyka, a także mistrza cukiernictwa. Rozpoczęliśmy naszą rozmowę od fundamentalnego pytania o to, co w życiu jest najważniejsze? Ta inauguracyjna rozmowa z tak inspirującym autorytetem była dla mnie niezwykle pouczająca. Zachęcam was serdecznie do subskrybowania kanału i dzielenia się waszymi przemyśleniami na temat tej rozmowy. Mam nadzieję, że wspólnie będziemy poszerzać nasze horyzonty z tak fantastycznymi gośćmi.

    Moja odpowiedź. Co odpowiedział profesor, bo celem naszego życia jest zostanie świętym: inaczej nie możemy trafić bezpośrednio do Królestwa Bożego.

Profesor Robert Wiśniewski Nie zamieszczono poniższego komentarza...

https://www.youtube.com/watch?v=6kajohHmKe0    

https://www.youtube.com/watch?v=SVOYCqezMVs

https://www.youtube.com/watch?v=ghxqrlPQM9o&t=1013s

Obirek i Sekielski, rozmawiali o seksie (!) i Kościele świętym...

     A Pan jak zgrzeszył? Nie ma Pan łaski wiary i wynajduje głupoty od Szatan. Czy "spółkujących" inaczej też Pan broni? Wróć do Boga Ojca. Nie traktuj naszego spotkania jako przypadkowe. Zostałem wysłany właśnie do Ciebie, abyś przejrzał. Mówisz jak seksuolog. Cóż wielkiego, że młodzież upada, Bóg zna nasze słabości. Trzeba krzyknąć: "Ojcze! Przebacz!".

     Tylko kapłan może odpuścić od Boga nasze grzechy. Uzależnienie od spowiedzi. Latanie do kościoła, łaska wiary to choroba. Nudzisz  straszliwie. Jesteś opętany intelektualnie. Trudno to stwierdzić, bo koledzy psychiatrzy nie znają się na tym. Zawołaj do Ducha Świętego, nie łaź po bezbożnych mediach. Pan Bóg zna nawet twoje myśli.

https://www.youtube.com/watch?v=lc9KmkbXgSk&t=468s Sekielski i Rafał Betlejewski Tam dałem komentarz przed rokiem...

      W tej intencji ofiarowałem Mszę św. z Eucharystią oraz nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa...

                                                                                                                                                                         APeeL

02.06.2026(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIERZĄ, ŻE PAN JEZUS JEST MESJASZEM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 czerwiec 2026
Odsłon: 22

       Na Mszy św. porannej w serce wpadły słowa św. Piotra (2 P3.12-15a.17-18): „strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku”. Jeszcze nie wiedziałem, że jest to zwiastun ww. intencji modlitewnej tego dnia.

      Psalmista wołał (Ps 90,1-4.10.14.16): „Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką”...z dalszym pouczeniem, że: nasze życie „to trud i marność”, lata przemijają, a my odlatujemy. Z drugiej strony większość pragnie życia w ciele, nie wierzy w posiadanie duszy, która zostaje uwolniona po jego śmierci (jak motyl z larwy).

      Po wczorajszej pustce duchowej zalewały mnie wyrzuty sumienia z przepraszaniem Boga Ojca.  Grzechy mam odpuszczone, ale wyrzuty sumienia przypominają o naszej nędzy, abyśmy czasami nie zważnieli. Prawie chciało się płakać. Jak mam przekazać ci moje uniesienie duchowe po Eucharystii z poczuciem bliskości Pana Jezusa. „Jezu mój! Panie!”

      Z bólu serce rozrywał smutek, a łzy cisnęły się do oczu z pragnieniem milczenia i odosobnienia. Podczas powrotu samochodem nie odzywałem się do żony. Mówię ci, że istnieje Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty! Nie idź za ludźmi ładnie mówiącymi, w telewizji pokazują wciąż ludzi wysportowanych, mających różne łaski, ale ich dusze są puste. Stary facet zrobił sobie z tyłu głowy koczek i chwali się sprawnością oraz zdrowym odżywianiem! Przy tym nic nie wie o życiu duchowym.

      Minęło półtorej godziny, a Pan był wciąż na wyciągniecie ręki. Z tego uniesienia duchowego moje ciało fizyczne zesłabło i pragnęło snu. Odwrotnie jest, gdy człowiek żartuje, gada...dusza jest tłumiona. Zrobiliśmy zakupy, żona załatwiła swoją sprawę przychodni, a ja zapaliłem lamkę pod krzyżem.

     Musisz zrozumieć, że żyjemy na tym świecie i sami nie możemy sprawić, aby łaska wiary spłynęła na nas. To tajemnica! Dlatego proś Boga Ojca o tą łaskę, a zobaczysz co się stanie. Jeden raz przeżyjesz to, co ja w tej chwili, a będziesz wiedział czego mamy pragnąć na tym zesłaniu!

   Poprosiłem siostrę Faustynę, aby podziękowanie ode mnie Bogu Ojcu. Przed nabożeństwem do Serca Pana Jezusa z wyszukiwarki Edge zostałem przeniesiony na YouTube, gdzie trafiłem na cały ciąg bezbożników napadających na prawdy naszej wiary. Wejdź: „Czy Jezus był Mesjaszem”? https://www.youtube.com/watch?v=6PKcwUXOH3A Tam dałem komentarz pod wywiadem: z prof. Łukaszem Niesiołowskim – Spanó

                                                                           Panie Profesorze!

       Pan Profesor nie ma łaski wiary i nawet nie wie, co to oznacza! Młóci Pan słomę, bardzo zadowolony z aury guru! Obraża Pan mnie jako wiedzącego, że wszystko jest prawdziwe, tylko w wierze katolickiej! Chodzi o to, że u chrześcijan oderwanych od papieża na Mszach świętych są tylko celebracje, a u nas dodatkowo jest liturgia z otrzymywaniem Eucharystii.

     Jest to Cud Ostatni w którym Pan Jezus – w momencie konsekracji – wchodzi do chleba (w obozach jenieckich była to okruszyna). Bóg nie zamienia się w chleb, ale Syn Boży wchodzi tam jako Duchowe Ciało, co widziała s. Faustyna, a mnie nie jest to potrzebne, ponieważ wiem jak przebiega zjednanie mojej duszy z Panem Jezusem (ekstaza).

      Pana mądrość to głupstwo u Boga, kompromituje się Pan całkowicie wykazując indolencję, a właściwie ignorancję duchową! Gwiazdorzy Pan jako fałszywy pasterz! Niech Pan określi swoją duchowość według Richarda Dawkinsa od "Boga urojonego": obojętny duchowo, agnostyk w dwie strony (chyba tam coś jest i chyba tam nic nie ma), piramida wierzących i niewierzących, a na ich szczytach jest Rychard Dawkins wiedzący, że Boga nie ma oraz ja wiedzący, że Bóg Jest i to w Trzech Osobach. Poczucie obecności każdej z tych osób jest inne. Opisuję to w moim dzienniku duchowym prowadzonym od 30 lat.

    Pan nie wie, że jest Bóg Ojciec i to w Trójcy Jedyny oraz Szatan! To Pana nieświęty patron, ale Pan jest przekonany o swojej mądrości! Ta mądrość jest podsuwana od upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła!

     Od razy potrafię odróżnić elokwencję demoniczną (vide: prof. Jan Hartmann i prof. Joanna Senyszyn). To właśnie czyni Pan zwodząc dusze nieświadomych lub poszukujących drogi do Boga Ojca! Wszystkiego dowie się Pan po śmierci z uwolnieniem wiecznie żyjącej duszy. Zarazem w jednym błysku ujrzy Pan zło, które Pan uczynił, szczególnie dusze, które Pan zwiódł!

     Jeżeli Pan nie nawróci się to wpadnie do Czeluści (jako dusza ludzka), ponieważ śmierć naszego ciała uwalnia to ciało duchowe! Tym różnimy się od zwierząt! Ostrzegam Pana, właśnie zostałem wysłany tutaj. Nawet nie wiedziałem, że istnieje taka seria napastliwych popisów.

      Niczym nie różni się Pan od Jana Hartmanna i Joanny Senyszyn, a nawet nie nieświętej pamięci Jerzego Urbana! Śpiewacie w jednym demonicznym chórze, zadowoleni uwielbieniem, ślepcy duchowi! Przestrzegam, aby Pan nie ubliżał Duchowi Świętemu, bo ten grzech nie ma przebaczenia, a ja nie wiem dlaczego!

    Może Pan zajmie się wiarami zmyślonymi, bo wiara katolicka jest objawiona (Bóg niczego nie ukrywa)! Jednak bez Światłości Niewidzialnej nie może Pan ujrzeć tego, co ja! Nie wolno mi dyskutować z takimi osobami (inteligencja demoniczna), ale daję komentarz dla poszukujących Prawdy, których Pan zwodzi...nie mając nawet świadomości czynionego zła.

     Żydzi dotychczas czekają na Mesjasza z bombami termojądrowymi, ale została im tylko Ściana Płaczu. Wówczas przybył św. Baranek (w sensie na zabicie): w chwale wjeżdżał do Jerozolimy na osiołku, a Pan wskazuje, że udawał króla ziemskiego.

      Właśnie na dzisiejszej Mszy św. w Ewangelii (Mk 12,13-17) była opisana prowokacja ze strony bezpieki świątynnej.

- Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?

- Czemu wystawiacie Mnie na próbę?

- «Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga». Jezus zalecił pokazanie denara z obrazem «Cezara».

      Pan Profesor dowie się wszystkiego tuż po śmierci, w jednym błysku ujrzy Pan uczynione zło oraz zwiedzione przez Pana dusze…

                                                                                                                                                                 APeeL

01.06.2026(p) ZA ODDAJĄCYCH SIĘ W OPIEKĘ BOGU OJCU...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 czerwiec 2026
Odsłon: 24

      Ludzie proszą Boga w swoich sprawach, rzadziej innych, a sprawy ludzkości są im obce. Najczęściej po ich spełnieniu przez Stwórcę Wszechrzeczy stwierdzają, że „wszystko się udało” zapominając o podziękowaniu.

       W moich kontaktach od czasu nawrócenia (około „Okrągłego Stołu”) nie spotkałem nikogo, który byłby zainteresowany swoją duszą. Brak jest lekarzy, którzy leczyli, leczą i będą leczyć...nie tylko psyche (umysł) i soma (ciała fizyczne), nie wiedząc, że jest jeszcze anima (dusza) która ma wrócić po śmierci do Prawdziwej Ojczyzny.

     Przykre jest to, że szczególnie koledzy psychiatrzy nie mają zielonego pojęcia o życiu duchowym człowieka. Jak można leczyć tylko „proch z prochu”. Ktoś zapyta o operację: do czego jest potrzebna wiara? Chirurg powinien zawierzyć siebie i taki zabieg Bogu Ojcu, nawet nie wspominam o pacjencie. Przecież każdy zna powiedzenie: „operacja się udała, ale pacjent zmarł”.

    Z żoną przez wiele lat pościliśmy i to ściśle w środy i piątki, nie tak jak zaleca nasza wiara: w Wielki Piątek można jeść trzy razy, jeden raz do syta. To Szatan podsunął jakiemuś przybocznemu papieża. Człowiek, który nie jest zawołany i wybrany nie pojmie boju, który toczy się nad nami. Sam ubiór nic nie znaczy o czym świadczą wyczyny kardynała Grzegorza Rysia, który zastąpił arcybiskupa Marka .Jędraszewskiego...nie podobał się, bo celnie określił czerwonych i kolorowych zarazą. 

     Dzisiaj mamy z żoną wyprawę do lekarza. Jest oczywiste, że ona przekazała wszystko Panu Jezusowi, a ja zawsze proszę o prowadzenie. Wówczas Szatan zrywa się do działania: „ja wam pokażę”, klnie przy tym jak szewc i napada ze zdwojoną mocą!                                                                                      Szatan

    Wcześniej sprawił kłopoty z Domeną na której jest moja strona internetowa, a dodatkowo ktoś na poczcie udawał tę firmę. Mam wszystkie opłaty, a tu informacja, że mam wszystko uregulować do 7 czerwca. To nic, ale stwarza zamieszanie, rozproszenie i stratę czasu. Po prośbie do św. Józefa sprawa wyjaśniła się.

    Wracając do eskapady prowadzenie Boże sprawiło, że wszystko układało się, a dla mnie zawsze znakiem jest wyjazd lub wyjście w danej sprawie wg ustalonego czasu. To sprawdzony znak prowadzenia przez Boga Ojca.

     Nawet podjechaliśmy pod bank, gdzie przez chwilkę rozmawiałem z kasjerką w wieku średnim. W jednym błysku widziałem otwarte serce, słuchała tego co mówiłem „w biegu”, nawet poprosiła ponownie o podanie nazwy mojej strony. Potwierdziła, że nasze spotkanie nie jest przypadkowe. Chyba poszukiwała Autostrady Słońca prowadzącej do Nieba! Nie ma dla mnie większej radości od takich spotkań.

      Podczas odjazdu przydałaby się porada jak dojechać do przychodni. Właśnie z budynku naprzeciwko wyszedł pan i powiedział: ”trzy razy w prawo i dwa razy w lewo”. Ktoś powie udało się, a ja widzę prowadzenie, bo żona zalecała zawrócenie. W przychodni lekarz wprost czekał na nią, wszystko trwał kwadrans, nie chciał zapłaty, bo pracował ze mną. Sprawny powrót i drugi bank, aby uregulować sprawy na czas śmierci.

    Dopiero teraz oberwała się chmura, nawet trudno było przejść do samochodu, a pod garażem pierwszy raz w życiu zostawiłem kluczyk w zgaszonym samochodzie (przed wjazdem do garażu). Wówczas rozlega się „krzyk” sygnału ostrzegawczego, który trwał aż do otworzenia garażu…wówczas masz zablokowany samochód pod jakimś odległym centrum handlowym, bo nie otworzysz drzwi samochodu (samochód zablokowany).

     Ja w tym czasie dziękowałem Bogu Ojcu za wszystko i za każdą chwilkę mojego życia, a dzisiaj szczególnie za przekazanie nam Ducha Świętego, który pomaga mi w prowadzeniu dziennika duchowego! Poprosiłem o prowadzenie do końca życia, a serce chciało mi pęknąć. Bądź pozdrowiony Tato, wiem, że Jesteś przy mnie i mam nie bać się niczego”.

     Nie udało się Szatanowi zaburzyć pomocy Boga Ojca, nawet drzemka - przed nabożeństwem do Serca Pana Jezusa i Mszą św. - nie została zaburzona. Natomiast Bestia napadła na mnie w kościele, zalała mnie rozmyślaniami o kłopotach dotyczących strony internetowej, a dodatkowo przez cały czas darło się dziecko. Nie wiedziałem, że maluszki przybyły z rodzicami po uzyskaniu błogosławieństwa od kapłanów…

     Czytani przeszły obok mnie, ale z psalmu (91) zwróciły uwagę słowa zapamiętałem tylko słowa Boga do tego, który oddają się Jego opiece”...„Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie, osłonię go, bo poznał Moje Imię. Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham”…

      Proszę cię nie rób nic po swojemu, na siłę i nie wdawaj się w głupie potyczki, bo po śmierci stwierdzisz, że wszystko na tym świecie to „marność nad marnościami’. Piszę to, a z radia płynie piosenka: „Bez Ciebie martwi mnie byle co. Bez Ciebie nie będzie mi szło”! Taka jest prawda...

                                                                                                                                                       APeeL

  1. 31.05.2026(n) ZA TYCH, KTÓRZY UWAŻAJĄ, ŻE TRÓJCA ŚWIĘTA JEST TAJEMNICĄ W NASZEJ WIERZE…
  2. 30.05.2026(s) ZA TYCH, KTÓRZY MAJĄ SPORY Z PRZECIWNIKAMI…
  3. 29.05.2026(pt) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWARLI PAKT Z DIABŁEM…
  4. 28.05.2026(c) ZA POSŁUSZNYCH BOGU OJCU...
  5. 27.05.2026(ś) ZA CHWYTAJĄCYCH SIĘ OSTATNIEJ DESKI RATUNKU…
  6. 26.05.2026(w) ZA DUSZĘ MOJEJ MATKI ZIEMSKIEJ...
  7. 25.05.2026(p) ZA MAJĄCYCH KULT MATKI PANA JEZUSA...
  8. 24.05.2026(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ JAK DZIAŁA DUCH ŚWIĘTY, A NAWET NEGUJĄ JEGO ISTNIENIE...
  9. 23.05.2026(s) ZA SZUKAJĄCYCH NIEŚMIERTELNOŚCI NA KRĘTYCH DROGACH…
  10. 22.05.2026(pt) ZA MIŁUJĄCYCH PANA JEZUSA PONAD WSZYSTKO…

Strona 1 z 2512

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1215

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?