Przed zejściem z dyżuru w pogotowiu zapaliłem lampkę i w Świetle Bożym ujrzałem, że nic mi nie brakuje, bo moim Pasterzem jest Pan, ale mój prawdziwy dom jest na drugim brzegu! Serce zalało pragnienie modlitwy, chwyciłem twarz w dłonie odmawiając różaniec Pana Jezusa, ale przybył zmiennik...

    W domu rozdrażnienie, bo syn nie chce się uczyć, a córka kupiła sobie 5-tą sukienkę...całkiem niewydarzoną. Przed wyjściem do kościoła zły budził zwątpienie, że „córka niedobra, a ty chcesz iść za nią do kościoła”?

Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia”...ja w tym czasie w Świetle widzę jak do mojego prawdziwego ciała (duszy) zostaje dolepiony „proch ziemi” czyli ciało fizyczne.

Wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy”...tak, bo dusza nie ma płci...stąd nagość i wstyd! Ludzie nie wierzą w posiadanie duszy!

Wąż”, pójście za jego podszeptem oznacza śmierć! Szatana trzeba jakoś ukazać, bo wielu nie wierzy, że istnieje...

Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat /../.” To wszystko odwrócił Pan Jezus i my także mamy zbawiać innych...

   Dalej płyną zalecenia, że trzeba żyć każdym Słowem Boga, Jemu oddawać cześć i nie wystawiać Go na próbę. Kapłan mówił o Szatanie i życiu własną wolą, co prowadzi do śmierci. Trzeba żyć wolą Boga, a to daje wyzwolenie i życie prawdziwe.

   Poprosiłem Pana Jezusa, aby przyjął tę Mszę św i Komunię św. w intencji tego dnia...w tym za córkę: „Panie! zalej jej duszę światłością, otwórz jej oczy, niech ujrzy swój wstyd”.

   Idę do Komunii Św. z zamkniętymi oczami, a przede mną jak spod ziemi wyrósł kapłan: „Ciało Jezusa”! Po Komunii św. nastała pustka, bo prosiłem Pana, aby przelał wszystko na córkę.

    Przypomniały się słowa kapłana, że każdy z nas jest inny i mamy być sobą. Ciało jest świątynią ducha, ale wielu naśladuje innych, wydziwia i robi z siebie pajaców. Jakby na potwierdzenie tego popłynie film o człowieku-manekinie Michaelu Jacksonie. Maskowata twarz, odbarwiona skóra: „Jezu wybacz”.

   Teraz odmawiam koronkę, za „tych, którzy udają innych” (mistyfikatorów). Wielka radość zalała serce podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. „Jezu mój! Jezu!...pragnę Ciebie” ze słowami z pieśni: „Podaruj podaruj mi Panie, słowa, które rzekłeś Magdalenie”.

    Prawie chciało się krzyczeć, dawać świadectwo o wierze, mówić o krzyżu i o potrzebie bronienia Prawdy z poczuciem, że nikt nie pokona Królestwa Bożego na ziemi! Na ten moment pocieszył mnie wizerunek Matki Bożej Fatimskiej (obrazek zabrany z ławki).

    Wielkiej tęsknocie za Panem Jezusem towarzyszyły bóle serca i łzy w oczach. „Panie! proszę Cię, daj moc w niesieniu Twojego krzyża”. Przypomniały się słowa, że: „krzyż zawsze będzie trwał”.

   Nagle pocieszam starszą panię, która nie może pogodzić się ze śmiercią córki. Rozpacz i zniechęcenie, zniewalająca miłość do córki to działanie Szatana. Nie wolno wkoło rozmyślać, trzeba uciekać do Matki Bożej, Jej przekazać cierpienie, zapalać gromnice i wyświecać mieszkanie.

    Proszę ją, aby poważnie potraktowała moje rady, bo wpadłem na nią wprost od Matki Bożej. Mówiłem do niej około 10 minut, a po wejściu do mieszkania trafiłem na słowa płynące z telewizora o Światłości i Bożym błogosławieństwie…

                                                                                                                                     APeeL

 

 

    Napłynęła prośba od Pana Jezusa (2.15): „czuwaj ze Mną!”. Kompletnie nie chciało mi się, a ponadto bałem się kataru (!), bo mam „zimne aglutyniny”, które aktywują się podczas ochłodzenia ciała. Dla formy uklękłam na łóżku i przeżegnałem się...zobacz naszą nędzę!

   Po 10 minutach zostałem wzywany do ambulatorium. Jak pięknie wypadłoby moje czuwanie. Ponownie nie posłuchałem prośby i nie pojechałem z tym pacjentem do szpitala (krwotok z płuc)...nie miałbym grzechu zaniechania, a pod moim krzyżem ujrzałbym palącą się lampkę.

    Za karę wyjechałem do wypadku z pijanymi (zszedłbym z kolejki)...później miałem porodzik i noc z głowy! Teraz słucham się („kwiaty”) i kupuję kwiaty dla żony, bo zapomniałem o jej imieninach!

   Dzisiaj będzie Ewangelia o przebaczaniu. Poprosiłem żonę, aby przebaczyła mi wszystko...całe zło, które jej uczyniłem! Ja w tym czasie przebaczyłem jej całe zło, które uczyniła mojej osobie. Uśmiechnęła się i pocałowała mnie. Od dłuższego czasu miałem potrzebę otrzymania takiego przebaczenia, a w tym momencie uczyniliśmy to z głębi naszych serc.

   Po krótkim śnie czytałem „Echo” Maryi Królowej Pokoju i popłakałem się z powodu wielkiej tęsknoty za Matką Prawdziwą. Pomyślałem, że przebaczenie żony to   ł a s k a  od Matki Zbawiciela.

   Na Mszy Św. ujrzałem dar prześladowania, bo jest to współcierpienie z Panem Jezusem. To wielka Tajemnica Boga Ojca: bo jak zbadać postęp kogoś w miłości, która rozciąga się pogańskiego kochania najbliższych do nienawiści wrogów. Na szczycie naszej miłości jest Bóg Ojciec z Jego Wszechogarniającą Miłością (jesteśmy Jego dziećmi, a więc braćmi)...

   Człowiek, który nie wierzy w Boga Jahwe ("Ja Jestem"), nie wie o tej próbie i nie będzie w stanie przebaczyć prześladowcom z całego serca. W modlitwie poprosiłem Pana Jezusa: „uczyń serce moje wg Serca Twego”.

   Wczoraj przebaczyłem moim prześladowcą i duszom takich, a na Mszy Św. - przed figurką Matki Bożej - ból przenikał duszę: „Panie Jezu przepraszam Cię, nie chciałem czuwać z Tobą w nocy...ja, Twój uczeń...tak samo było w Getsemani, ale ja wiem więcej o Tobie, niż oni wówczas!"

   Zacząłem wołać za prześladujących, wymieniać osoby, a do serca napłynęła wielka radość...prosiłem o światło wiary dla nich i objąłem ich wszystkich w moim sercu, bo są słabi i ślepi. Zobacz jak Bóg prowadzi mnie w modlitwie.

    W domu Światło napłynęło przy słowach Pana Jezusa na krzyżu: „Ojcze mój odpuść im, ponieważ nie wiedzą, co czynią”. W tym czasie wzrok padł na figurkę Pana Jezusa. Padłem na kolana, bo nawet Pan Jezus to czynił! Zrozumiesz wszystko, gdy pojmiesz Majestat Ojca i Jego Wszechmoc! To wszystko nie było przypadkowe, przecież dalej trwał dzień w intencji przebaczenia prześladowcom.

  • Czy Judasz doznał Miłosierdzia Ojca?...zapytała żona.

  • Bardzo...bardzo cierpiał, pieniądze wyrzucił i z rozpaczy powiesił się! On po­dlega większemu miłosierdziu niż wielu współczesnych zdrajców...on mniej wiedział o Panu Jezusie niż ja dzisiaj!

   Dar wiary nie oznacza ziemskich radości, to trwają ciągłe wybory w małym i dużym. Żona śpi, a ja zostałem pod krzyżem Pana Jezusa z Matką i Janem! Popłakałem się...tak zakończył się jeszcze jeden dzień życia w łączności ze Zbawicielem.

                                                                                                                              APeeL

 

 

 

     W pięknym śnie grała orkiestra w stylu bawarskim (częściowo dęta) ze śpiewem mieszanego chóru. Pojawił się też nasz sanitariusz, który zginął po potrąceniu przez samochód.

    W dyskusjach z ludźmi i personelem zauważyłem, że wszyscy jesteśmy podobni. Brak jest szkolenia o wartościach, bo jak mam wytłumaczyć, że ważniejsza jest myśl niż słowo i czyn? 

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (marzec 2019) o wartościach mówił "wiośniak" Robert Biedroń podczas spowiedzi u „Stokrotki”, a jest przeciw Kościołowi Świętem...zarazem pragnie ślubu z kolegą. W naszej w naszej wierze nie dostanie, chyba, że uda pannę młodą w welonie.

   Może dojdzie do tego dzięki ks. Wojciechowi Lemańskiemu. Zresztą stale wnosi się trupy do Domu Pana...tak też było zawsze z praktykującymi komunistami oraz z wierzącymi, ale nie praktykującymi.

    Naucza też posłana Joasia Mucha, nie wiem czy Grzegorz Schetyna mówił o niej „tłusta mucha”, bo jest wierna Pełnych Obłudy: płacze nad „trzynastką” dla mnie jako emeryta, a za jej rządów ukradziono OFE i miałem pracować do 67 roku.  Dziwiła się też wstawianiem bioder u starych, bo tacy chodzą do lekarzy dla rozrywki i przez to są kolejki.

   Właśnie „wygrał sprawę” dr G. który specjalnie zostawił wacik w sercu operowanego. Prezes mojej OIL w W-wie dał mu poręczenie, a mnie wówczas zawiesił pwzl 2069345 (2008 r.) 4 miesiące przed przejściem na emeryturę (psychuszka za obronę krzyża, który powalił psychiatra z „kasty nadzwyczajnych ludzi”). Pomarło się biedakowi i miał piękny pogrzeb katolicki...

    Wróćmy do tamtego czasu. Pielęgniarce narysowałem grzechy w: myśli, słowie i uczynku z przykładami:

1. Ktoś miał zamiar zdradzić, przygotowuje się i realizuje to. Ktoś znalazł się w sytuacji, gdzie zdradził fizycznie, czuje niesmak, żałuje, nie planował tego, tak się stało...jest to zdrada fizyczna (utracił tylko czystość ciała).

2. Morderca na zlecenie i morderca, który sam planuje wszystko i wykonuje. Morderstwo z premedytacją. Po drugiej stronie jest porywczy człowiek, który zranił nożem matkę i córkę w kłótni o złe zaparkowanie (teraz, gdy to piszę: w marcu 2019 r.). Jest to jasne i nawet nasze prawodawstwo wyróżnia to.

3. W szpitalu najlepiej można zrozumieć to na umierającym człowieku:

syn zwyrodnialec (w białych rękawiczkach), udaje opiekuńczego, obdarowuje personel, a już kręci się przy majątku (zewnętrznie dobry)

syn dobry, biedny, mieszka daleko, brak forsy na przejazd do szpitala (zewnętrznie zły).

    Jeszcze scena: umierająca matka z córką, która...trzyma ją za rękę, tak godzinami, są razem.. Tak zmieszał się tamten i ten czas, a świadczy to o niezmienności Prawa Bożego...

                                                                                                                             APeeL

 

 

 

 

    W rozmyślaniu o losie świata ujrzałem wojnę hybrydową do której "towarzysze wszystkich krajów" przygotowywali się precyzyjnie od lat. Systemy szatańskie opierają się na zasadzie: "przede wszystkim szkodzić", a agentem jesteś tam na wieki wieków...najczęściej typu „siedź”.

    Tow. Putin mówi, że ma broń, której nikt nie ma i ja mu wierzę, ponieważ Państwa Szatańskie realizują pomysły od Przeciwnika Boga. Z takimi możemy wygrać tylko przy pomocy modlitw, wyrzeczeń, postów i ofiarowywania krajów Panu Jezusowi Królowi. 

    Broń jest tylko przykrywką do wojny gospodarczej, która jest podstawą mocy danego kraju. Właśnie spadły dwa super samoloty pasażerskie Boeing 737 – MAX8. Wyszpiegowałem, że w Indonezji i w Etiopii uległy awarii dokładnie 13 minut po starcie. Cóż wielkiego jest uszkodzić pokładowe systemy komputerowe (na odległość).

  W ramach wojny hybrydowej sprawiasz ogólne zamieszanie na świecie (wstrzymane loty) i powodujesz ogromne straty producentowi, a właściwie państwu, które uznajesz za wymyślonego wroga. Bóg to „służenie jedni drugim” i miłość także do wrogów...

    Pan, który założył mi stronę internetową psuł ją później na rozkaz. Wykorzystując moją niewiedzę i zawierzenie...zrobił siebie administratorem, wpuszczał spam, założył wtyczkę emailcloak, a w końcu stronę skasował. Zawsze wszystko zgrywał udając, że pamięć przenośna jest potrzebna do naprawy.

   W moim mieszkaniu telefonem smoleńskim wszystko sfilmował, przy banku zeskanował kod i chciano się włamać do konta, a na dwóch komputerach zainstalował programy szpiegowskie. Dzisiaj pracuje w Domu Kultury mając dostęp do różnych danych ludzi (fax) oraz do szeregu komputerów (możliwość ataków hakerskich), 

   Ukradniesz komuś rower i jesteś karany, a tutaj napadasz, szpiegujesz, psujesz i za to jesteś nagradzany! To przykład człowieka, który bierze udział w wojnie hybrydowej. Nie chce zwrócić dobrowolnie pieniędzy „za naprawy” (tysiąc złotych). 

  Trwa Apokalipsa...jako wynik działania upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła. Dla niego zyskiem są dusze zaskoczone śmiercią (dlatego jest chwalona przez ludzi), a wojna to jego zadanie, bo budzi się nienawiść i rozpacz (b. Jugosławia, Afganistan, Irak, Hutu i Tutsi jako symbol dziczyzny w Afryce...większość takich ofiar trafia wówczas do Piekła). 

    Nie znałem obecnej, bardzo poważnej intencji, ale na Mszy Św. o g. 17.00 ból zalewał serce z powodu niewinnych ofiar upadku samolotów z pewnością, że jest to atak terrorystyczny ze strony przeciwników USA (na giełdzie tracą miliardy).  

   Ludzkość nie patrzy od Boga, nie widzi Królestwa Szatana z pragnącymi władzy nad światem i ofiarami na całym świecie. Serce zalała bliskość Boga Ojca do którego wołałem, aby ujawnił siły ciemności w tych katastrofach.

    Patrzyła MB Niepokalana z lampką i Bóg Ojciec...”Ojcze wiem, że mnie wysłuchasz. Panie! Pęknie mi serce po Eucharystii. Ojcze dotknij tej sprawy. Nie może być tak, że giną niewinni ludzie z powodu podstępnych zbrodniarzy."

   Nie wiedziałem dlaczego Pan Jezus Król patrzył na mnie podczas wychodzenia z Mszy Św. wieczornej, ale cóż oznacza dla Boga Ojca odwrócenie losu świata, ale to się nie uda, bo została nas garstka...”resztka Pana”. Popłakałem się, a u mnie jest to znak Prawdy...

   Po ostatecznym odczycie intencji - umierałem przez godzinę - podczas odmawiania mojej modlitwy...szczególnie, gdy Pan Jezus przekazywał Bogu Ojcu „duszę i ducha Swego”...  

                                                                                                                                         APeeL

   

 

 

 

 

     Po przebudzeniu przypomniało się „Słowo na niedzielę”  gdzie Pan Jezus uzdrowił niewidomego. Na Mszy Św. - z powodu zespołu przewlekłego przemęczenia (niewolnik w przychodni i dyżury w pogotowiu) - nie miałem przeżyć duchowych, a nawet byłem pusty w sercu. W tym czasie chór śpiewał: „Pan jest Pasterzem moim”.

   Podczas Eucharystii nie obchodzili mnie wierni, znajomi i pacjenci. Padłem na kolana, łzy zalały oczy, a przypomniało się świadectwo wiary opisane w „Apostolstwie chorych”...35-letniej Joanny Pająk z porażeniem mózgowym, która pisze prawą stopą!

    Oto jej wiersz: "Rozmowa..."

O czym mam mówić z Tobą?

Czy jest coś czego nie wiesz?

Znasz mnie lepiej niż ja sama siebie.

Wiesz kiedy płaczę, kiedy płonę miłością i kiedy pałam tęsknotą /../

Czy jest coś czego byś o mnie nie wiedział?

    Ta ciężko chora pisze, że „tylko w ten sposób mogę wyrazić swoją wdzięczność naszemu Stwórcy za dar życia”. Popłakałem się i poprosiłem o pożyczenie tego pisemka.

   Wg obecnej medycyny mogła być zabita przez aborcję, a ja nie miałbym dwukrotnie łez w oczach i skurczu w sercu. Nie mógłbym też przekazać tego świadectwa wiary Tobie...

    Na jej tle zobacz obdarowanych wokół: wille, bryki, używki, seks jako cel życia, mądrzenie się w mass-mediach, stanowiska i sława. W moim miasteczku nad rzeczką (sanatorium ziemskie)...łączność z Bogiem jest im niepotrzebna. W codziennym życiu wiary uczestniczy tylko garstka ("resztkaPana").  

    W odczycie intencji pomogła „Niedziela” z art.; ”Hucpa kultury masowej”. Wyłoniła się intencja i popłynie moja modlitwa. Spojrzał „Raj utracony”, a w sercu pojawiła się osoba Jerzego Urbana.

    Wczoraj był z nim wywiad w „Super Stacji”, gdzie szczycił się swoimi bluźnierstwami, bo w „Nie” dano Jezusa Zdziwionego. Eliza Michalik ateistka-kalwinistka umizgiwała się do niego. Popłakałem się, bo napłynęła nieprzekazywalna bliskość Pana Jezus z Całunu. W tym czasie przepłynął cały świat:

- wojna na wschodzie, nienawiść

- naród żydowski do dzisiaj czeka na Zbawiciela!

- ”lepsze” religie

- żyjący bez sakramentu ślubu, wielokrotne małżeństwa

- sekty, które opisuje s. Pawlik…

- resztę dodaj sam, bo wszystko jest pokazane...

                                                                                                              APeeL