Matki Bożej Anielskiej

     Dzisiaj ukażę dochodzenie do odczytu intencji modlitewnej tego dnia, bo już od rana pojawiała się tzw. "duchowości zdarzeń"...

1. mam zapłaconą ochronę na trzy komputery przez Kaspersky'ego, na jednym sam przedłużyłem, a na dwóch starych nie szło...musiałem jechać do zakładu

2. z przychodni zawiadomiono mnie o terminie wykonania usg serca (wada)

3. przysłano propozycję bezpłatnego badania słuchu

4. kupiłem krem mocujący protezę zębową

5. żonę zaproszono na czwarte szczepienie przeciw obecnej zarazie...

    To wszystko stało się w krótkim czasie, a potrafię to zauważyć. Zważ, że po zamachu na Jana Pawła II w klinice Gemelii był zespół specjalistów - w dziedzinach potrzebnych do uratowania śmiertelnie postrzelonego - przez zawodowca wynajętego przez przez KGB. Dla mnie jest to proste, bo dla Boga nie ma nic niemożliwego.

                                                 Jan Paweł II

    Żona zapytała czy ma się szczepić? Ja poprosiłem o zachorowanie i zostałem zaszczepiony w naturalny sposób (dwa razy)...nie sztucznym białkiem, które może wywołać po czasie szkodliwe objawy. Kto to udowodni i jak wygra z firmą farmaceutyczną?

    Na Mszy Św. wieczornej "spojrzał" wizerunek Ducha Świętego, dowiedziałem się o wspomnieniu MB Anielskiej...

                                                                      MB Anielska

  Natomiast od Ołtarza Św. popłynęło Słowo...

Boga Ojca do proroka Jeremiasza (Jr 30,1-2.12-15.18-22) o ukaranym Izraelu, który będzie przywrócony "do poprzedniego stanu (...) pałace staną na swoim miejscu. Rozlegną się stamtąd hymny pochwalne i głosy pełne radości. (...) Wy będziecie moim narodem, a Ja będę waszym Bogiem".

Psalmista potwierdził to wszystko z zawołaniem (Ps 102,16-23.29): "Lud wyzwolony niech wychwala Pana"...

Jednak mnie zainteresowała dzisiejsza Ewangelia (Mt 14,22-36) w której uczniowie byli zagrożeni w łodzi miotanej falami. Nagle ujrzano Pana Jezusa "kroczącego po jeziorze"...przestraszono się "myśląc, że to zjawa (...) Jezus zaraz przemówił do nich: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!"

    Piotr po prośbie szedł do Pana i zaczął tonąć z krzykiem. "Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: Czemu zwątpiłeś, małej wiary?" Uśmiechnąłem się, ponieważ nie potrzebuję takich znaków, bo Cudem Ostatnim jest Eucharystia. Dzisiaj ułożyła się w kielich kwiatu...jakby podziękowanie za mój wysiłek w nocy.

    Napłynęła refleksja. Dlaczego rządzący naszym krajem nie widzą zagrożenia dla świata ze strony wysłanników Szatana. Nie uciekają się do Opatrzności Bożej, ale ufność pokładają w człowieku (broni).

   W tym czasie z pontyfikatu rezygnuje papież Franciszek...szkoda, że tej wielkiej łaski nie przyjął Benedykt XIV, chyba będzie musiał się tłumaczyć przed Bogiem. Następstwem jego decyzji będzie wybór fałszywego papieża, który zniesie Komunię Świętą, a to będzie oznaczało koniec KrK z ponownym przybyciem Pana Jezusa.

    W tym czasie tow. Putin z wierchuszką chce dokonać zbrodni większej niż Stalin, aby przejść do historii. Zobacz owoc podszeptów Szatana, który wie, że tego świata nie będzie.

                                                                                                                        APeeL

 

 

 

 

 

   Pisałem w nocy i na Mszy Św. porannej o 6.30 byłem ledwie żywy. W serce wpadły tylko słowa Pana przekazane przez proroka Jeremiasza do Chananiasza (Jr 28,1-17): Oto usunę ciebie z powierzchni ziemi. Umrzesz w tym roku, bo głosiłeś bunt przeciw Panu. I zmarł Chananiasz prorok w tym roku, w siódmym miesiącu. 

  Myśl uciekła do W. W. Putina, który wg mnie przebył udar niedokrwienny po stronie lewej...stąd ma opadającą rękę prawą i niesprawność kończyny dolnej prawej. Zważ, że taki człowiek ma dostęp do przycisków mogących sprawić zagładę ludzkości. Jak trafisz do wcześniej opętanego, a dodatkowo niesprawnego w centralnym układzie nerwowym.

    Psalmista wołał do Boga (Ps 119,29.43.79-80.95.102), aby został powstrzymywany od kłamstwa (jak Ławrow), słuchał napomnień z błaganiem o łaskę przestrzegania "Twego Prawa" i "Niech się moje serce doskonali w Twych ustawach, abym nie doznał wstydu".

    Zważ, że Prawo Boże jest niezmienne. W wierze katolickiej nie ma demokracji, ale mamy hierarchię, a zarazem autentycznie wolną wolę. Dzisiaj jako znak dla wszystkich Zbawiciel rozmnożył chleb i ryby.

    Moc Boża nie przemawia do niewiernych, ale dziwię się, że w śmiertelnym zagrożeniu świata nikt nie woła do Boga Ojca o Jego Opatrzność. Jarosław Kaczyński wolał objeżdżać naszą ojczyznę i wysłuchiwać zorganizowanych bluźnierstw od POlaków!

   Nie udała się Rewolucja Ulicznic to Donald "Rusk" chce wywołać zamieszki głaskany przez szwabów i kacapów. Powinien być aresztowany, bo nawołuje do obalenia demokratycznie wybranej władzy, a przecież Stefan Niesiołowski powiedział: jak PiS wygra to będzie robił sobie, co zechce.

   Sprawdziło się też proroctwo Adama Michnika: "palantom władzy nie oddamy" i o co chodzi. Błagam odpowiedzialnych za naszą ojczyznę o zwrócenie się do Opatrzności Bożej (mamy piękną Świątynię na której budowę wiele lat wpłacałem).

    Właśnie w świadectwie wiary z maja 2006 roku Pan Jezus mówił w Ewangelii (J 12,44-50): Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. (...)

   Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział".

    Jednak trudno być prorokiem we własnej ojczyźnie, a na pewno w swoim środowisku, gdzie znajomi widzą we mnie człowieka. Ja to rozumiem, ale tak jest we wszystkim, bo Boga nie ma w ich życiu. 

                                                                                                               APeeL

 

Aktualnie przepisano...

12.05.2006(pt) ZA SPRAGNIONYCH OJCA...

   

  Przed wejściem do kościoła na Mszę Św. o 6.30 zaprosiłem "towarzysza", aby uczynił to samo, ale odpowiedział, że nie ma czasu.

- Nie ma pan czasu dla Boga Ojca?

   Na tym świętym miejscu ktoś ukłonił się, a ja stwierdziłem, że tutaj trzeba chwalić Stwórcę! Zarazem poprosiłem, abym po otwarciu ust mówił tylko o Bogu!

    Od Ołtarza popłynie Słowo...

Apostoła Pawła (Dz 13,26-33): "Nam została przekazana nauka o tym zbawieniu, bo mieszkańcy Jerozolimy i ich zwierzchnicy nie uznali Go (...) zażądali od Piłata, aby Go stracił. A gdy wykonali wszystko, co było o Nim napisane, zdjęli Go z krzyża i złożyli w grobie. Ale Bóg wskrzesił Go z martwych (...) teraz dają świadectwo o Nim przed ludem.

Psalmista wołał od Boga do Jezusa (Ps 2,6-11): "Tyś moim Synem, Ja Cię dziś zrodziłem"...

Pan Jezus wskazał to, co wiem (Ewangelia: J 14,1-6): W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. (...) gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. (...) Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

    Z domu zabrałem do przychodni kilka kaset, teraz z jednej z nich mocnym głosem płynie  "Ojcze nasz", a następnie słowa psalmu, który lubię: 

"Miłosierny jest Pan i łaskawy

nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy

nie postępuje z nami z nami według naszych grzechów,

ani według win naszych nam nie odpłaca".

   "Jak ojciec lituje się nad swoimi dziećmi, tak właśnie Pan lituje się nad tymi, którzy się Go boją. Wie On z czegośmy powstali ...pamięta, że jesteśmy prochem (...)"

    To odtwarzałem szereg razy, a w straszliwym bólu zalewającym serce..popłakałem się przy chorej. To był ból spowodowany poczuciem bliskości Boga Ojca, a to jest nieprzekazywalne. Można powiedzieć według słów piosenki: "tacy sobie bliscy i dalecy, pragnący być razem".

    Wróciło zdjęcie zaginionego syna, które patrzyło rano przed wyjściem do kościoła. Teraz z Super expressu "patrzy" tytuł: "Ojciec".   

    To uniesienie duchowe będzie trwało jeszcze następnego dnia na Mszy Świętej o 6:30, gdy zapatrzyłem się na obraz Trójcy Przenajświętszej, gdzie jest wizerunek Boga Ojca. Nie znałem jeszcze intencji tego dnia, a w tym wypadku nie mogła być podana bezpośrednio, ponieważ Szatan zarzuciłby, że "modli się, bo mu nakazano"!

    Pomyślałem, aby z Biblii wybrać wszystko o Bogu naszym, ale uczynił to to już Szymon Hołownia. Napłynęło wielkie pragnienie spotkania się z Bogiem Ojcem, bycie sam na Sam.

    Płynął piękny Ps. 98/97 „Śpiewajcie Panu, bo uczynił cuda /../ Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry, przy wtórze cytry i przy dźwiękach Harfy, przy trąbach i przy dźwięku rogu: na oczach Pana, Króla, się radujcie.”

   Przesuwały się obrazy z mass mediów:

- w reportażu telewizyjnym 12 latek popełnił samobójstwo w czasie wyjazd rodziców za granicę

-  w telewizji Polsat psycholog pomaga w wychowywaniu dzieci, którym brak ojca

- syn zabił ojca alkoholika i odwrotnie ojciec alkoholik zabił synka.

   Później nie mogłem wyjść z kościoła. Pozostałem na placu kościelnym, sam na Sam z Bogiem słuchając śpiewu ptaszków, gdzie w szumie ulicy wołałem:

   "Ojcze mój! Tato! Tatusiu! Dlaczego tutaj jestem? Ja wiem, że jestem tutaj dla Ciebie, dla Twoich spraw! Niech każdy dzień mojego życia chwali Ciebie z przepraszaniem!

   Proszę Ojcze o wyjaśnienie sprawy zaginięcia naszego syna. Ty najlepiej wiesz ilu takich synów marnieje z powodu braku miłości ojców ziemskich. Oni zarazem nie wiedzą, że Jesteś i nie opuścisz nikogo do końca.

   Matko! Matko! Pośredniczko wszelkich łask, dzisiaj przez Ciebie i przez Twojego Syna wołam do Boga w tej sprawie. Ojcze! Tyle dobra otrzymałem, wyciągnąłeś mnie z dna, z kanału ściekowego, przedłużyłeś mi życie i postawiłeś na wysokiej górze, gdzie świeci słońce i śpiewają ptaki...dałeś pokój mojej duszy.

   Zostało mi tylko jedno cierpienie: tęsknota za Tobą. Przepraszam za wszystko, bo chwali Cię wszystko...od komara poprzez śpiewające ptaszki i słońce grzejące moją twarz. Ty, Ojcze stworzyłeś to dla nas z nieogarnionej miłości. Trzeba tylko jednego, aby brat bratu podał pomocną dłoń".

    Wróciła sprawa wnuczka, który nie ma ojca (naszego syna). Na ten czas żona mówiła o dzieciach swojej siostry. Napłynęli ojcowie rozłączeni z dziećmi z różnych powodów (wyjazd za chlebem z kontaktowaniem się przez internet, wygonienie przez matki z powodu alkoholizmu, powołanie do wojska, a nawet na wojnę, skazani na uwięzienie). Wielu trafia za kraty z powodu niepłacenia alimentów. Jeszcze spojrzała karteczka żony: "Sama"...

                                                                                                                     APeeL

 

 

 

 

 

    Dzisiaj Pan zaprosił mnie na na Mszę Św. o 10.15 z nabożeństwem do Krwi Pana Jezusa. Podczas przejazdu Krzysztof Krawczyk śpiewał (z płyty) o miłości do wybranki.

   On śpiewał o "oczach czarnych", a z mojego serca płynęły określenia Stwórcy, że: "jest dla mnie porannym blaskiem, wschodzącym słońcem i deszczem dla suchej ziemi". Z człowieka normalnego stałem się duchowym: wówczas łzy płyną po twarzy, a serce ściska ból duchowy z pragnieniem bycia sam na Sam z Deus Abba.   

  Pod kościołem popłakałem się i z krzykiem wołałem do Stwórcy: "Boże! Tato! Jezu! Duchu Święty!".  Łzy płynęły po twarzy i nie mogłem wyjść z samochodu.

   Nie wiedziałem, że na Mszy Św. dla młodzieży to misterium zaczyna się od wejścia dwóch rzędów ministrantów z krzyżem i świecami. To było dalszym ciągiem nagłej ekstazy... Witraże

  Przypomniało się starsze małżeństwo katolickie, które zaprosiłem na codzienną Mszę Świętą, bo mają samochód. Przy tym wskazałem na ich obdarowanie i potrzebę codziennej wdzięczności Bogu Ojcu.

   Pani odpowiedziała, że dziwi się podchodzącym do Komunii Świętej...bez spowiedzi! Odczułem, że jest zalewana wątpliwościami od demona, które przelewała na męża.

   W tym czasie w słowie mądrości (Koh 1,2;2,21-23) popłynie stwierdzenie o marności wszystkiego, co ziemskie (od posiadania do naszej wiedzy i dzielności). Można powiedzieć, że wzbudza to zwątpienie, bo cóż przyjdzie człowiekowi z mozołu pod słońcem?

   Ja wiem, że jestem na zesłaniu, a mozół jest wynikiem ubrania naszej duszy w ciało. Większość ludzi żyje w nieświadomości istnienia życia wiecznego i traktuje śmierć jako zakopanie ciała.

   Na ten czas na duchu miał podnieść psalm (Ps 95,1-2.6-9) ze słowami do Boga Ojca, jakby ode mnie:

"Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu (...) stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
radośnie śpiewajmy Mu pieśni.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze, zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył".

   Jak to będzie, gdy spotkam się z tym bratem, który chwalił Boga Ojca tak ja dzisiaj? Uśmiechniemy się, bo jest to łaska ujrzenia Cudu Stworzenia, której nie można przekazać.

    Natomiast mój profesor teologii św. Paweł zalecił (Kol 3,1-5.9-11), abyśmy po "powstaniu z martwych" (nawróceniu) szukali tego, co w górze, nie tego, co na ziemi.

  "Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w /waszych/ członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekli nowego (...)". Tak właśnie stało się ze mną oraz nagle z Apostołem (po oślepieniu) i dla nas też wszystko jest jasne.

   Na ten czas Pan Jezus przekazał nam praktyczne rady jak mamy żyć (Ewangelia: Łk 12,13-21): "Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia".

   Znamy to z naszego życia, gdzie ludzie gromadzą dobra, aby mieć spokojną starość. Jaka możesz mieć starość bez Boga Ojca? Trzeba być bogatym przed Bogiem, bo mogą nagle zażądać duszy; komu więc przypadnie to, coś przygotował?

                                             Mural

   Bezbożni bogacze mają piękne pogrzeby i to kościelne, bo oszustwo ciągnie się za nimi jeszcze po śmierci. Właśnie przyśni się kolega, który zostawił dom i wszystko...znaleźliśmy się w "psiej budzie" z muchami i brudzie z zapachem rozlanej benzyny.

    Eucharystia ukoiła moją tęskną miłość, a w nabożeństwie do Krwi Pana Jezusa wołałem w intencji objętych dzisiejszą intencją. Miałem zamiar wymieniać pokładających ufność w marnościach, ale to jest oczywiste i nie trzeba o tym mówić ("koń, jaki jest, każdy widzi" )...

    Podczas meczu oldbojów - w intencji tego dnia - odmówiłem moją modlitwę...

                                                                                                                 APeeL

 

 

 

    Dzisiaj miałem ciężki dzień, który zaczął się o 1:00 w nocy i trwał do 6:00 rano. Smutek zalał serce z powodu przepracowania. Po godzinie trafiłem na Mszę Świętą o 7.15 z późniejszym nabożeństwem do  Krwi Pana Jezusa, które zawsze kończy się łaską błogosławieństwa Monstrancją. 

    W mojej słabości Szatan zalał mnie nienawiścią do prześladowców z Izby Lekarskiej,  gdzie siedzi śmietanka bezpieki oraz zatwardziałych samorządowców. Robią, co chcą, a za nic nie odpowiadają. W naszym m-ku "Pulsie" (z regionu mazowieckiego) pisze...nawet ciekawie pan Paweł Kowal (PO), ale co on ma do medycyny?

   Nigdy nie dadzą tam listu jakiegoś lekarza, a "prezesówka" jest z obowiązkowej "tacy" (60 zł, a może i więcej/m-c). Działacze mogą tam siedzieć dwie kadencje, ale niektórym podoba się taka "władza" i skaczą po stanowiskach...chyba na rozkaz, aby nie dostał się tam jakiś normalny lekarz. 

    Szatan w swoje złości podsunął mi przykręcone nazwisko Słońca Peru...na Donalda Ruska. Zważ, że Przeciwnik Boga nie ma poczucia humoru, ale czyni to z nienawiści do mnie (rozproszenie na spotkaniu z Panem Jezusem), a także do niego (ujawni się tuż przed jego śmiercią). 

    W tym czasie "patrzył" obraz "Jezu ufam Tobie", a to była prośba Zbawiciela o miłosierdzie dla tych zaćmionych braci. Mimo, że wszyscy funkcjonariusze twardo stoją po stronie kolegi powalającego krzyż Pana Jezusa...chór i orkiestra izbowa uczestniczyły 29 maja 2022 w Mszy Św. w kościele p.w. Świętej Rodziny w Warszawie.

 

OIL Msza Św.

   W Słowie płynącym od Ołtarza świętego "Kapłani i prorocy zwrócili się do przywódców i do całego ludu tymi słowami (Jr 26, 11-16.24): Człowiek ten zasługuje na wyrok śmierci, gdyż prorokował przeciw temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy".

    Nic nie dało tłumaczenie proroka Jeremiasza, że przekazał ostrzeżenie od Boga Ojca ze wskazaniem: "Wiedzcie jednak dobrze, że jeżeli mnie zabijecie, krew niewinnego spadnie na was, na to miasto i na jego mieszkańców. Naprawdę bowiem posłał mnie Pan do was, by głosić do waszych uszu wszystkie te słowa".

    W tym czasie psalmista wołał do Pana (Ps 69):

"Wyrwij mnie z bagna, abym nie utonął, wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą (...)."

  Padną słowa (Mt 5,10): Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

  Natomiast w Ewangelii: Mt 14,1-12 dojdzie do ścięcia św. Jana Chrzciciela wg kaprysu córki Herodiady, której Herod "pod przysięgą obiecał dać jej wszystko, o cokolwiek poprosi. (...) Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce". Tak zakończył żywot największego człowieka na świecie.

   Wszystko odmieniła Eucharystia z późniejszym nabożeństwem do Krwi Pana Jezusa. Na tym tle możesz zrozumieć, co oznacza Dom Boga Żywego z poczuciem istnienia Królestwa Bożego do którego zbliżam się każdego dnia oraz kapłan konsekrujący Ciało Zbawiciela.

    To jest niezrozumiałe dla normalnych ludzi, ale mam obowiązek dawać świadectwo wiary dla potrzebujących potwierdzenia swoich doznań duchowych! Intencję tego dnia odczytałem podczas spaceru w wielkiej ulewie i odmówiłem moją modlitwę.

   Jeżeli przeżyłeś pierwszą miłość lub aktualnie kochasz kogoś z rodziny to zrozumiesz mój stan, ale musisz go zwielokrotnić. Niczym innym już nie żyję. Nie interesuje mnie ten świat, który idzie ku zagładzie, bo wielcy nie potrafią się połączyć w tym, co jest dobre dla ludzkości.

   Zresztą nie mogą uczynić tego bez Boga, a ich wolę własną wykorzystuje Mefistofeles podsuwając: władzę, złoto (czyli posiadanie) oraz przyjemności, których symbolem jest seks czyli "miłość"...dzisiaj dodatkowo wynaturzona. Dlatego prześladują nas na różne sposoby oraz zabijają, ponieważ przekazujemy Prawo Boże.

    W kabarecie nie wypada śmiać się z jakiegoś śmiertelnika, ale można szydzić ze spowiedzi i Mszy Świętej, co widziałem wczoraj w kabarecie. Zobacz naszą głupotę, żartujemy z Królestwa Bożego, a przez to z własnego Boga Ojca.

    Nie widzimy przy tym, że uczestniczymy w przyspieszeniu Paruzji...ponownego przyjścia Pana Jezusa, a wówczas "jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony". Ten przekaż był symboliczny, bo według mnie jeden będzie wzięty, a 100 zostawionych!

                                                                                                                 APeeL

 

 

 

Nie ma Boga oprócz Jahwe ("Ja Jestem")...

    Nasze ciało zużywa się, a jako lekarz byłem tego naocznym świadkiem. Niesprawność zaskakuje pewnych siebie, zdrowych przez całe życie...można powiedzieć, że niezniszczalnych (macho). Tacy nie są zainteresowani życiem duchowym i naszym powrotem do Ojczyzny Prawdziwej w zmienionym ciele.

   Widzę to wokół, całe bloki emerytów miłują nasze zesłanie. Czas płynie z wiekiem coraz szybciej (takie jest poczucie), a oni do końca stawiają na zdrowie ciała fizycznego, które w momencie śmierci odpada jak skorupa od orzecha.

    Moje obecne życie to służenie naszej wierze, dawanie świadectw wiary dla poszukujących, To czas ciężkiej pracy, ponieważ nikt nie może opracować moich przeżyć...nawet serce zalał smutek związany z przepracowaniem.

     Dzięki pomocy Ducha Świętego udaje się edytować zapisy z różnych lat, a moc uzyskuję na codziennych Mszach Świętych obecnie z nabożeństwem do Krwi Pana Jezusa kończącym się błogosławieństwem Monstrancją.

   W takich chwilach serce zalewa uniesienie duchowe ze słodyczą, a tego nie można przekazać. Wówczas wołam: "Ojcze! Jak dobrze jest w Twojej Świątyni" dziękując za wszystkie łaski...

   Wczoraj po nagłym zabraniu staruszki z opiekunką...zostawiłem otwarty garaż, wjechałem na czerwonym świetle na skrzyżowanie (kiedyś była strzałka w prawo).

    Ile jest różnych wypadków z powodu zapomnienia się, pośpiechu, nieostrożności i nieuwagi...nawet wjedzie taki pod pociąg, pod pędzącą na zielonym świetle straż pożarną, spadnie autobusem do rowu lub z mostu. Dalej mamy Czarnobyl i Bejrut, gdzie zbierano konfiskowaną saletrę i spowodowano jej wybuch.

   Teraz czeka nas zagłada świata, właśnie pojawił się Kim Jong Un gotowy do wojny z braćmi na południu i z USA...wprowadzili żałobę w związku z rocznicą śmierci jego ojca. Przez 11 dni nie wolno się śmiać.

   Zamiast Boga mają bożka...na zdjęciu w kwiatach z przymusowym kultem. W tym czasie na nabożeństwie do Krwi Pana Jezusa jest kilka osób. "Ojcze Najświętszy pęknie mi serce z tęsknoty za Tobą. Chciałbym wykrzyczeć na cały świat o Twojej miłości i dobroci. O Twoim Ojcowskim pragnącym przytulaniu każdego".

    Na ten moment Pan skierował słowo do proroka Jeremiasza (Jr 26, 1-9), aby "na dziedzińcu domu Pańskiego" przekazał ostrzeżenie dla tych, "którzy przychodzą do domu Pańskiego oddać pokłon". Jeżeli będą nieposłuszni otrzymanemu Prawu zostaną przeklęci. Prorocy i cały lud "pochwycili go, mówiąc: Musisz umrzeć!" Tak boimy się prawdy...

   Ja dalej wołałem do Boga Ojca, bo nie słuchamy dzwonów kościelnych, żyjemy z dnia na dzień aż do śmierci. Nie chcemy błogosławieństwa Monstrancją. Czyż może być coś większego od błogosławieństwa otrzymanego od Boga?

    Mówię ci, że nie ma nic oprócz Boga naszego "Ja Jestem". Zarzucisz mi, że żyję w świecie nierealnym? To nieprawda, bo żyję w ciele i interesuję się teologią polityki, ale pragnę zbawienia i zamieszkać po wieczne czasy w Królestwie Bożym.

    Musisz zrozumieć. że jestem wiedzący, ale nie tak jak jasnowidz Jackowski, który najpierw czyta gazety, a później straszy. Moja łaska to zarazem jest wielkie współcierpienie z Bogiem Ojcem i Panem Jezusem.

   "Boże! Tato, miej miłosierdzie nad ofiarami zapomnienia się"...dziecko oblane wrzątkiem, strażak spalony w pożarze, nieuwaga kierowcy ze zjechaniem z trasy, upadek z dachu, zwykłe poślizgnięcie się za złamanie kręgosłupa, porażenie po skoku głową do wody, następstwa zapomnienia się innych (pozostawiony gaz, pożar w garażu podziemnym ze zniszczeniem przewodów bloku, itd.). Na szczycie mamy Czarnobyl...

      Jednak największym nieszczęściem jest życie w taki sposób, jakby Boga nie było...

                                                                                                                     APeeL

Aktualnie przepisane (skrót)...

26.12.1992(s) ZA PRZEŚLADUJĄCYCH MNIE...

Szczepana Męczennika

    Czuwałem w nocy, aby nie zaspać na poranną Mszę Św. o 7.00, ponieważ później mam dyżur w pogotowiu. Nadal jest mi smutno z powodu wybrania "ziemi" (w dniu wczorajszym), a teraz demon podsuwa w pierwszej osobie: "mogę nie iść do kościoła, przecież mam dyżur".

   W sercu odczuwam "brudy tego świata" w których uczestniczę poprzez ciało, które domaga się jedzenia, picia, gadania i seksu. To wróg naszej duszy stworzony jako krzyż, a zarazem cud natury. (...) 

    Panu Jezusowi jest szczególnie przykro, gdy upadają zawołani! Skręciłem pod "mój" krzyż, aby wymienić lampki, a po drodze dziękowałem za to wszystko. Zrozum, że zapalenie lampek też jest łaską Boga Ojca. Na pewno wstydziłbyś się w swoim środowisku i to jako lekarz!

  W pobliżu kościoła usłyszałem donośny głos kapłana, a moje serce doznało potrzeby zawołania: "Ojcze mój...jak dobrze, że masz takiego sługę, który daje Twoją moc". 

   Dzisiaj jest wspomnienie pierwszego męczennika Szczepana (Dz 6,8-10;7,54-60), który "pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. (...) A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem.               

 

                                                Męczennik Szczepan                                                                             

   Na ten czas Pan Jezus powiedział (Ewangelia: Mt 10,17-22) do Apostołów, ale to trwa dotychczas: "Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. (...) Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony".

     Teraz wszystko jest skierowane na film "Jezus z Nazaretu", ale robi się nawał: rozbite głowy, wargi, anginy, kaszle, duszności, bóle brzucha i biegunki. Przewijają się ma­li i staruszkowie.

    Przed samym filmem i podczas jego edycji stała się cisza! Moje serce zalał ból, a łzy napływały do oczu...z samego patrzenia na "żywego Pana Jezusa!" Jego Twarz sprawiała płacz przy zamkniętych oczach. Nawet personel pogotowia przeżywał to wszystko. Może inaczej zaczną patrzeć na moją osobę?

    W tym czasie Pan Jezus mówił do mnie, że moje grzechy są odpuszczone! Nie wytrzymasz długo takich przeżyć duchowych, po wszystkim zesłabłem w ciele i musiałem spać! Płynęła chwała Jezusa, bo lud lubi cuda i znaki zapierające dech...chodziło o wiarygodność, że Jezus jest Synem Ojca Prawdziwego! (...)

     Trafiliśmy do poszkodowanego w napadzie na stacji benzynowej, a przejeżdżaliśmy obok mojego krzyża z płonącą lampką. Wróciłem do modlitwy w intencji tego dnia. Czy przypadkowo rozmawiałem z poszkodowanym, którego wieźliśmy do szpitala. To człowiek bogaty, ale uwikłany w ziemskie sprawy...wyczuwam, że poszukujący! Napieram więc po jego pytaniach:

Szczęście? Jak Pan pozna Szczęście Prawdziwe, Ra­dość Bożą i Boży Pokój,..nic już nie będzie pana szukał!

Żyć? To znaczy odczytywać Wolę Ojca w każdej chwilce życia, a przeszkadza w tym Książę tego świata. Może nam czynić zło na tyle ile ma pozwolone. Przegrał w momencie Narodzin Jezuska, a teraz okropnie przeszkadza mu Matka. Wskazuje na niego i na to, że igra z nami! Igra, ponieważ większość śmieje się z jego istnienia! On zarazem wykonuje wielkie zada­nie, bo jak zbadać pana chytrość?

    Zarazem podsunie panu nieskończoność pytań! Trzeba wołać do Matki...wówczas traci moc, dlatego szczególnie Jej nienawidzi! Nie ujrzy pan obdarowania bez Światła Bożego...będzie pan brnął w chęci mnożenia majątku, który nie da panu pokoju, ponieważ on jest darem z Nieba! (...)

  Jeszcze daleki wyjazd. Jakże pięknie płoną choinki przed domami i za oknami w różnych domach. Tłuczemy się po dołach...właśnie bije pół­noc, a w tym momencie kończę moją modlitwę...

                                                                                                              APeeL