Przypomnę, że Szatan ma wiele możliwości kuszenia, ale nie marnuje rakiet dalekiego zasięgu (jak armia "naszego człowieka" w Moskwie) na tych, którzy żyją "normalnie" lub prowadzą tryb życia wg zasady "róbta, co chceta". Szczególnie im sprzyja, a nawet pomaga przy ich całkowitej nieświadomym jego istnienia.

    Dlatego katolicy są znienawidzeni i zabijani w różny sposób (w tym zamach na Jana Pawła II), ponieważ są świadomi istnienia świata nadprzyrodzonego i istniejącego nad nami boju o dusze.

    Przy okazji zobacz w swoim sąsiedztwie "dzieła" z jego natchnień: nowe niszczejące domy, drogi prowadzące donikąd, otwierane dworce bez torów. Z jego podszeptów powstają nikomu niepotrzebne "dzieła". W moim mieście zburzono "teatr", a w jego miejsce wybudowano "kino".

    Zbliża się krach ogólnoświatowy, a tu realizacja pomysłu wybudowania Centralnego Portu Lotniczego. Tak jest jak nam idzie, a pewność siebie nie jest od Boga...wszystko poznajemy po owocach. Zaraz ktoś powie. No tak, ale nie wiedzieliśmy, że będzie pandemia i zagrożenie wojną. To dlaczego nie wołano wcześniej do Boga Ojca?

    Wróćmy do pokus...mylnie nazwanych w "mowie na tekst"...kokosami, które podsuwa nam Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel)...

1. Hajs, a żaden bogacz nie wejdzie do Królestwa Bożego...kto ma więcej ode mnie niech odda, bo oprócz etatu miałem latami 10 dyżurów / m-c w pogotowiu.

2. Wodzostwo, a ponieważ teraz jest moda na rządy dożywotnich sklerotyków (Chiny, Rasza, USA, itd)...na prezydenta RP pcha się Radek z żoną, a Donald Rusk chce się wcisnąć na premiera.

3. Przyjemności wszelkiego asortymentu z siłą przewodnią seksu...

    Ciała czyli "proch z prochu" wracają do natury po spopieleniu lub dzięki pożytecznym robakom i mikrobom żyjącym w glebie. Po czasie nikt nie wspomni o dzisiejszych "ważniakach": Dodzie, Kubusiu Parchatku, Michale Wiśniewskim, a nawet o Januszu Palikocie. 

    Na Mszy Św. o 6.30 zostałem zaatakowany pobudzeniem seksualnym. To wyjaśnił późniejszy odczyt intencji modlitewnej. Dodatkowo od Ołtarza św. płynęły słowa (Ef 4,32-5,8):

"O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości (...) niechaj nawet mowy nie będzie wśród was (...) bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty (...) nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga".

    Psalmista w Ps 1,1-4.6 błogosławił tych, którzy nie idą drogą występnych, "nie wchodzą na drogę grzeszników"...plew, które "wiatr rozmiata".

   Pan Jezus uzdrowił dzisiaj (Ewangelia: Łk 13,10-17) pochyloną kobietę prawdopodobnie po załamaniu kręgosłupa, a ja pomyślałem o prostytutce Marii Magdalenie.

   W tym czasie błagałem Boga Ojca o pomoc, przywołałem św. Józefa z białą lilią i Dzieciątkiem (ze śmietnika) oraz wzrok utkwiłem w figurze Pana Jezusa z Sercem. Tak dotrwałem do Eucharystii, a Szatan odszedł.

                 Św. Józef                              Pan Jezus z Sercem

    Dziwne, bo otworzyła się resztka zapisu z 18.04.1993 (za pragnących czystości). Wówczas okresowo napływało pragnienie pozostania czystym, bo tyle jest brudu wokół, ale w małżeństwie jest to wielkie cierpienie. Nawet odczułem bliskość Matki Bożej…

    Musisz zrozumieć, że w małżeństwie sakramentalnym - w tej łączności ciał - nie ma grzechu...jest oczywiste, że wyklucza się zalecane przez seksuologów "wygibasy" lub zboczenia. Dzisiaj dodam, że wielką wartość ma wyrzeczenie, świadoma czystość (tak jak posty). W moim życiu ze zwykłego postanowienia przez rok byłem czysty (nie miałem jeszcze łaski wiary).     

    Wówczas zmęczony przysnąłem...ujrzałem piękny dębowy krzyż i dalej dwa białe domki pod lasem! To było symboliczne wyrażenie: świadomego wyrzeczenia (krzyż) z życiem w czystości (dwa oddzielne, białe domki)...

                                                                                                     APeeL

 

 

 

Poprawiono zapis...

16.05.2008(pt) ZA PODSTĘPNYCH W MOWIE...

    W dzienniku „Polska” trafiłem na wywiad z posłem Januszem Palikotem atakującym radio „Maryja”. Na stronie tytułowej dano wielkie zdjęcie  kanonizowanego przez redakcję Jana Pawła II z jego medalikiem! To dodatek do wywiadu...ze słowami Palikot: Rydzyk do więzienia.

                                           Janusz Palikot   

 

    Z serca wyrwało się bolesne wołanie: „Jezu! Jak wielka to zgnilizna moralna, dwulicowość, judaszostwo i handlowanie świętością…jak trzeba być zaćmionym przez Szatana, aby dla kilku srebrników robić coś takiego”.  

     Płyną czytania; „Niech zbyt wielu z was nie uchodzi za nauczycieli (...) tym bardziej surowy czeka was sąd (...) kto nie grzeszy mową, jest mężem doskonałym (...) język jest ogniem, sferą nieprawości (...) Przy jego pomocy wielbimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobieństwo Boże. Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo (..)”. Tak poucza św. Jakub Apostoł.

    Psalmista kontynuuje; „(...) Wszyscy okłamują swych bliźnich, z obłudą w sercu mówią podstępnymi wargami (...) Niech Pan wygubi wszystkie podstępne wargi i języki skłonne do zuchwalstwa (...)”.

    Teraz, gdy to opracowuję w „Super Stacji” trwa spotkanie ze Stefanem Niesiołowskim ("Bez ograniczeń")! Wielu mu kadzi, a mówiących prawdę zbywa, bo nie będzie odpowiadał na chamskie wypowiedzi, które służą dobremu zasypaniu ludzi pełnych nienawiści.

     Wówczas napisałem do redakcji "Polski", że dziennikarze mają służyć ludziom i ojczyźnie, nie wspominam o Bogu. Powinno się unikać takich tematów, chronić uczucia religijne katolików przed jawnymi wrogami Boga. Proszę zrozumieć cierpienie człowieka, który wie, że jest Bóg, Pan Jezus i Matka  Święta.

    Wzrok zatrzymała Głowa Jezusa w koronie cierniowej. Przepływa ten świat; obrazoburstwo, obłuda religijna, wrogość do Kościoła, a nawet otwarta walka. Po Komunii świętej ból zalał serce, ponieważ prosiłem Pana Jezusa, aby dał mi Swój Krzyż, bo dalej doznaje z naszej strony wielu cierpień.

     „Boże! nie policz im tego, bo nie wiedzą, co czynią…przyjmij za nich to nabożeństwo i moje modlitwy. Jezu! Panie!! Za nich całuję Twoje Serce, bo niegodni są pisania o Tobie, Świętym Świętych! Nie policz im Panie tego, proszę…włóż to na mnie i wybacz im”.

    Po św. Hostii wołałem do Boga; „zmiłuj się nad nimi, nie wiedzą, co ich czeka, wybierają podłość, włócznię przeciw Twojemu Synowi, aby przebić Jego Serce”. Powtarzałem to jak echo.

    Podczas  przyjęć chorych w minutowych błyskach napływała bliskość Pana, łzy zalewały oczy, a z serca wołałem; 

„Zbawco Święty!

Jezu mój! Słodyczy mojej duszy mojej.

Najdroższy Panie, dziękuję za otwarcie Nieba, za zbawienie”.

    Te doznania są nieprzekazywalne i powodowały przerwy w badaniu chorych (musiałem ocierać łzy i kryć się). Po godzinach walki na froncie z chorobami, starością i cierpieniem  wróciła tęsknota za Jezusem. Serce pękało z bólu, a dusza wołała do Boga;

                        "zamknij mi oczy, abym nie widział podłości

                         zamknij uszy, abym nie słyszał bluźnierstwa

                         zamknij usta, abym nie ranił Ciebie

                         zabierz ręce, abym nie grzeszył

                         zabierz nogi, bym był tam, gdzie Ty

                         zabierz mi rozum, abym ujrzał Twoje cuda”.

    Marszałek partyjny Stefan Niesiołowski wyjaśniał wszystkim, że posłowie nie przydzielają sobie nagród tylko określa to ustawa. Przypomniały się słowa z dzisiejszego psalmu o mówiących podstępnymi wargami...

 Ponieważ dzisiaj wypada poświęcenie naszego kościoła, wróciłem wieczorem na uroczystości. Zmrok, lud śpiewał razem z ptaszkami, zapach kadzidła i wymodlona pogoda. Emerytki związane z radiem Maryja kupiły piękny krzyże ze Zbawicielem. Wszyscy całowaliśmy Serce Syna Bożego, a deszcz Prawdy przeszył moja duszę!

     Wielu ludzi płakało, a ja nie mogłem wstać z kolan. Tylko nie mów mi, że to obrzędowość religijna, zwyczaje ludowe, bo jest to dzień lokalnej chwały Syna Bożego! 

    Wytłumaczyłem proboszczowi jego sen: widział ten świat z góry i w egipskich ciemnościach spadł na ziemię. Pan Bóg powiedział: "posłałem cię Moją mocą do krainy ciemności, nie bój się!"

    W piśmie do redakcji dodałem: "Wy jesteście w takich ciemnościach...aż proszą się słowa psalmu: "mówią podstępnymi wargami"...

                                                                                                               APeeL

                                                                                                                         

 

 

 

Motto: Ubodzy w duchu...

    Zobacz jak Pan pomaga w naszej codzienności, bo nad ranem - po edycji zapisu złapała mnie senność - z decyzją, że pójdę na Mszę o 9.00. Jednak po kwadransie zostałem obudzony, a wówczas jestem całkowicie wyspany. To powtórzy się tuż przed meczem oldbojów o 11.15, gdzie przez 1.5 godziny odmawiam moją modlitwę.

    Na Mszy Św. padną słowa z Księgi Syracha (Syr 35,12-14.16-18) o sprawiedliwym osądzie Boga Ojca, który "nie ma względu na osoby" i "wysłucha prośby pokrzywdzonego (...) i słuszny wyrok". Psalmista zawołał w Ps 34, że "Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu"...

    Św. Paweł (2 Tm 4,6-9.16-18) wskazał, że został wyrwany z "paszczy lwa", bo Pan stanął przy nim, a na końcu otrzyma wieniec sprawiedliwości.

   Natomiast w Ewangelii (Łk 18, 9-14) Pan Jezus wskaże na dufnych w sobie gardzących innymi....nawet w modlitwach (faryzeusze). Natomiast w kazaniu padną słowa o ubogich w duchu...czyli wolnych od pychy i wielkości. Eucharystia ułożyła się w kielich kwiatu.

     Dziwne, ponieważ na blogu Jana Hartmana (www. polityka.pl Zapiski nieodpowiedzialne trafił na wpis: "Jan Paweł II – narodowa tragedia". Musisz wejść i przeczytać ten stek obelg...https://hartman.blog.polityka.pl/2022/10/22/jan-pawel-ii-narodowa-tragedia/

    Dałem tam komentarz, który nie przeszedł...nawet byłem zadowolony, bo był pisany w stanie wzburzenia na bezpardonowy atak na naszą wiarę: "zwyrodniałą instytucję" współdziałająca z mafią z praniem brudnych pieniędzy, wyłudzeniami i pedofilią.

   Można powiedzieć, że profesor jest dufny i gardzi innymi (szczególnie katolikami). Nie rusza innych wiar, nie broni kobiet w islamie, ale szczególnie znienawidził Jana Pawła II, który wg niego odpowiada za cało zło w KrK. W takim razie dlaczego chciano go zgładzić i wiemy, kto to chciał uczynić, bo zagrażał działaniu sił ciemności...

 

                                Jan Paweł II .

 

    Profesor pisał, że Jan Paweł II oraz święci to przykład kult jednostki, a nie wspomina o wiecznie martwym Leninie z pielgrzymkami jego wyznawców! Jest wręcz odwrotnie, bo Jan Paweł II prosił, aby nie czyniono tego. A tu słowa, że: "Będąc papieżem, użył swojego stanowiska do stworzenia w Polsce kultu własnej osoby (...) dawał przywódcom swojego kraju ręce do całowania (całujemy pierścień)!"

    Nie wiem, co profesor chciał wyszydzić dając obraz kuszenia św. Eufraksji (prawdopodobnie chodziło o wierzących w istnienie szatana czyli ciemnogrodzian)...

      

                                            Szatan atakuje świetą                                   

                                                      Fot. Pracownia Fotograficzna MNK

    "Wizerunek demona kuszącego świętą nie dziwi, bo znam jego działania...Panu obecnie sprzyja! Sprawia przez to, że czuje się Pan ważny, mądrzejszy i o to właśnie chodzi (zguba duchowa)". To było prowadzenie, które sprawiło odczyt intencji z odmówieniem mojej modlitwy... 

  Napisałem podziękowanie moderatorowi za zatrzymanie mojego komentarza, ponieważ był pisany w uniesieniu, a dzisiaj w Ewangelii (Łk 18, 9-14) Pan Jezus wskazał na dufnych w sobie gardzących innymi. 

    Szkoda, że profesor nie odniósł się do...

1. zakazu wpuszczenia Jana Pawła II do ZSRR, aby przekazać imperium zła Matce Bożej (obecnie mamy tego następstwo)

2. dlaczego niewierni chcieli go zgładzić...tacy mocni, a bali się Słowa?

3. wreszcie sprawa ocalenia po nieudanym zamachu w 1981...w Poliklinice Gemelli było wówczas trzech wybitnych chirurgów".

                                                                                                                   APeeL

 

 

 

   Od wczoraj trwała słabość, senność, można powiedzieć, że "to idzie starość". Jednak od 4:00 do Mszy Świętej o 6:30 udało się zapisać wczorajsze świadectwo wiary, które miałem już przygotowane.

   W sekundowym "zamulenie mózgu" (tak to mam) stałem się zdolny do przejazdu na spotkanie z Panem Jezusem, gdzie siedziałem drętwy, a nawet na chwilkę zasnąłem podczas stania.

    Cóż Pan pokazuje przez taki stan człowieka? Przenieść to na chorych z powodu nowotworów i innych śmiertelnych chorób,  na zagłodzone dzieci w Afryce, zatrutych, mających uszkodzone nerki lub inne narządy. Trudno to sobie wyobrazić...

   Pan pokazuje przez to, aby nie pokładać ufności w "prochu z prochu", a wielu wkłada w ciało całe swoje serce ("gwiazdy" z Martą Gessler na czele). Naszymi siłami nie pokonasz  starości i śmierci...po której doznasz pragnienia duszy w dostaniu się do Królestwa Bożego.

 

           Staruszka                   Staruszek                    Czaszka

 

    Czyściec to miejsce Wielkiego Miłosierdzia Bożego (znany na ziemi Poprawczak) z różnymi typami, ważnymi na ziemi, skołowanymi, całkowicie bezradnymi, pragnącymi przekazania ostrzeżenia swoim bliskim na ziemi.

   Powiedzą im, przecież mają kapłanów i Kościół Święty, a nawet takich jak ja. Życzę ci, abyś nie trafił do Czyśćca! Dlaczego? Dlatego, że tam już nic nie możesz uczynic dla swojej duszy. 

    Czekasz tam na zmiłowanie najbliższych, podobnych do ciebie, którzy wiarę w Boga mają w nosie, a dusza dla nich to czary mary. Najgorsze jest to, że są cwani, a nie chcą żyć wiecznie! Bóg kładzie przed takimi życie i śmierć, a oni wybierają śmierć! Dziwne i to bardzo! Znam to z pracy lekarza, z kontaktu z rodziną, wszystkimi w blokach, w mieście, a nawet w naszej ojczyźnie. Nie zmarnuj mojego ostrzeżenia...

    Na to św. Paweł powiedział (Ef 4,7-16), abyśmy "nie byli miotani" i sprowadzani na manowce przez "powiewy" nauki i oszustw cwaniaczków z mass-mediów, bo naszym zadaniem jest stanie się człowiekiem doskonałym (dzieckiem Boga).

    Pan Jezus w Ewangelii (Łk 13, 1-9) wskazał na śmiertelne ofiary wypadków, że nie byli większymi grzesznikami od innych (śmierć traktowano jako karę Bożą). A tu słowa Zbawiciela: "jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie".

   Musisz zrozumieć, że Pan nie chce śmierci grzesznika, ale jego powrotu do Ojczyzny Prawdziwej...po nawróceniu! Szatan zna Prawdę i dlatego tak nas nienawidzi. Eucharystię, która była jak woalka trzymałem w ustach...jak największy skarb.    

   Dalej trwała śmiertelna słabość, nie pomógł sen, doszedłem do siebie dopiero w południe. Pocieszyło mnie przeniesienie do grających na ulicy w USA (YouTube)...tak powinniśmy radować się! Wejdź: Tuba Skinny live Shake It and Break It on Royal St JF 2016

    A tu opętani równają z ziemia Ukrainę, a szwaby karzą nas za to, że próbujemy przepędzić Bezpiekę z sądów i z ciepłych posadek w samorządach oraz różnych radach.

    Po co są wszelkie rady...zostanę burmistrzem, będę chciał wszystko czynić zgodnie z Wolą Boga Ojca, a rada podsunie ułożenie betonu na wielkim rynku (zarobek dla "znajomego" brukarza), budowę kina tuż przed pandemią i zagrożeniem wojną.

   W tym czasie trzeba zapraszać ludzi do kościoła i wołać o Opatrzność Bożą, a nie do kina. Jeżeli ten czas nie budzi Polaków, to jak trzeba ich potrząsnąć? Proszę Cię...wejdź już w tej chwilce na drogę prowadzącą do Boga.

   Padnij na kolana, przeżegnaj się i z serca odmów "Ojcze nasz". Zarazem poproś o prowadzenie przez Ducha Świętego. Wejdź: Moja duchowość i przeczytaj o momencie mojego nawrócenia (metanoia 18.07-15.08.1988 r.).

     "W śnie ujrzałem stolik z kartami i książkę „Mój Mistrz", a to oznaczało: w y b i e r a j!  Po przebudzeniu napłynęło natchnienie; „pomódl się”. Padłem na kolana przed wizerunkiem Zbawiciela z Całunu i ze złożonymi rękoma zawołałem; „Panie Jezu! Niech ten urlop będzie z Tobą”. Ponownie zrobiłem znak krzyża i to wszystko. Nie czyniłem tego od 20 lat, ale teraz wiem, że to był początek mojej przemiany".

    W wielkim bólu, krążąc po mieście odmawiałem moją modlitwę, a w tym czasie wzrok zatrzymywały drzewa:

- całkowicie martwe (suche)

- złamane na pół przez wichurę

- zgnite w środku, zranione z próbą zalewania ubytku, a wreszcie niszczone przez korniki z dzięciołem, który zawzięcie pukał, aby dobrać się do tych szkodników.

    Tak miałem pokazany ewangeliczny figowiec nie dający owoców (Łk 13, 1-9), a w Świetle Bożym stan dusz potrzebujących nawrócenia...  

                                                                                                       APeeL

 

 

  

     Jakże Bóg Ojciec pomaga mi w dawaniu świadectw wiary, których brak w naszej wierze. Przecież wielu kocha Stwórcę Wszechrzeczy, w tym naszej duszy. Normalni ludzie, a tak określam niewierzących, bo my jesteśmy "nawiedzeni"...nie widzą cudu stworzenia wszystkiego, znaków z odczytywaniem "mowy nieba".

   W tym czasie Pan prowadzi mnie każdego dnia zalewając mocą stare ciało. Wczorajsze przeżycia duchowe pisałem od 1.00 - 4.30 z późniejszym obudzeniem na Mszę Św. o 7.15!

   Mój profesor teologii Apostoł Paweł zachęcił nas (Ef 4,1-6), abyśmy "postępowali w sposób godny powołania (...) z całą pokorą i cichością", bo "Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich"...

    Natomiast psalmista głosił chwałę Pana do którego należy wszystko, w tym mieszkańcy ziemi (w Ps 24,1-6). Zarazem zapytał: "Kto wstąpi na górę Pana, kto stanie w jego świętym miejscu?"

   Pan Bóg stworzył wszystko w Swojej Mądrości, której nie pojmiesz, a za którą dziękował Sam Pan Jezus po ujrzeniu, tego co my nie widzimy (Mt 11,25): "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom".

    Dalej wskazał (w Ewangelii: Łk 12,54-59) na to, że potrafimy rozpoznawać znaki jakie daje przyroda ("wygląd ziemi i nieba"), ale nie widzimy obecnego czasu nawiedzenia.

 

                                       Bóg Ojciec błogosławi ziemię... 

 

                                    Bóg błogosławi Ziemię (XVI wiek). Benvenuto Tisi

   Zważ, że Bóg Ojciec mówi do nas przez bezmiarem znaków...do każdego inaczej. Tak jak ojciec ziemski do swoich pociech. Nie mając łaski wiary (z małym światłem) nie ujrzysz cudu stworzenia naszego ciała np. narządu równowagi lub oka, itd. Cóż dopiero duszy, której istnienie neguje 99.99% ludzkości, a w wierze katolickiej nie usłyszysz tego słowa!

   W jednym zdaniu: wszystko jest pokazane, ale większość szuka nie wiadomo czego...oprócz Boga Samego. Jak odkryjesz istnienie Stwórcy niczego już nie będziesz szukał! Starożytni mnisi uciekali na pustynię, gdzie żyli w niedostatku, ale z Bogiem...życie bez Boga niewiele różni się od zwierzęcego. Wiem to, bo tak spędziłem jego pierwszą połowę.

    Zjednany z Duchowym Ciałem Pana Jezusa (w Eucharystii) mam wielkie pragnienie mówienia o cudzie naszej wiary. Przychodzę tutaj jako ciało z duszą, a wychodzę duszą z ciałem, a wówczas ukojenie sprawia rozmowa o naszej wierze. Właśnie spotkałem siostrę organistkę, która ma łaskę wiary.

- Czy zna pani imię swojego Anioła Stróża?

- Baśka!

- To imię świętego patrona!

- Czy wie pani jak działa Anioł Stróż?

- Daje różne rady.

- "Nie, nie"...tak się wypowiedziało, ale tak jest faktycznie, bo ostrzega oraz przypomina coś jednym słowem...tak było wczoraj, gdy napłynęło: "lampka", którą zapomniałem zapalić pod moim krzyżem Pana Jezusa!

- Czy Szatan działa w kościele?

- Tak działa!

- Jednak większość ludzi "nie zagląda" do swojej głowy. Wówczas zauważyłaby napływające rozproszenia, zwątpienia, głupie "kłopoty", podsuwanych "wrogów", aby wywołać nienawiść, a nawet pokusy seksualne.

    Upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji na każdego ma coś innego, a chodzi o odciągnięcie od przebiegu Misterium jakim jest Msza Święta. Wszystko mija po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa (w Eucharystii).

   Na szczycie jego Góry Kłamstw i Zbrodni jest to, co ujawnił opętańczy napad Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Ponieważ Apokalipsa już trwa Przeciwnik Boga nie musi się ukrywać z równaniem wszystkiego z ziemią (grozi uszkodzeniem elektrowni atomowej oraz zniszczeniem zapory wodnej na Dnieprze). W tym czasie ludzkość trwa w bezbożnym marazmie i czeka na zagładę...

                                                                                                             APeeL

 

 

 

 

    Planowałem Mszę Świętą wieczorną, ponieważ amatorzy ostatnio nie grali w piłkę nożną z powodu zapadającej ciemności, a lubię towarzyszyć im modląc się w ruchu. W prowadzeniu przez Boga - ktoś powie też mi sprawa - będę na porannej 7:15, a sam zobaczysz dlaczego...

    W kościele spotkało mnie pocieszenie, ponieważ leżał dla mnie aktualny egzemplarz "Polonia Christiana" z artykułem: "Satanizm niepostrzeżenie się rozprzestrzeniania". Wiedziałem, że jest to jeden ze znaków ("duchowość zdarzenia") pomagająca w odczycie intencji modlitewnej.

    Przeciwnik Boga znał dalszy przebieg tego dnia i podsunął mi "dobre" rozmyślania...

1. Na zachętę wyjaśnił zwąchanie się Putina opętanego władzą nad światem z Iranem (ogólnie "Państwem islamskim"...czytaj: szatańskim), którego celem jest zatknięcie swojej flagi na Watykanie! Po czasie Szatan poróżni ich i tak się stanie, ponieważ z Objawień wynika że Chiny napadną na Federację Rosyjską  (chodzi o Syberię).

   Allahici chcą zapanować nad religiami, a szczególnym nad wrogiem jakim jest jedynie prawdziwa wiara katolicka. Powiedz mi: od kogo to? Przecież nie ma żadnych bogów oprócz Jahwe ("Ja Jestem"). Nic nie da zabicie mnie, bo Prawda pozostanie...

2. Drugim "dobrym" pomysłem była propozycja wystąpienia do samorządu lekarskiego, aby zabrano mi prawo wykonywania zawodu lekarza z uzasadnieniem. Pismo mam przesłać do wiadomości Marcina Warchoła Pełnomocnika Rządu ds. Praw Człowieka, sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, który zaczyna procedurę uchwalenia ustawy o obronie wiary katolickiej.

    Moja sprawa jest przykładem napadu na lekarza katolika (obrońcę krzyża Pana Jezusa) przez ciemnogrodzian w białych fartuchach. Napadli na mnie fani "naszego człowieka w Moskwie", bo odważyłem się zwrócić uwagę koledze ważniakowi, który powalił krzyż Zbawiciela.

                                             Powalony krzyż

 

   Naczelna Izba Lekarska pogłaskała "swojego", a jego koledzy psychiatrzy (mafia) zastosowali sowiecką psychuszkę. W kraju katolickim wszyscy stanęli po stronie antykrzyżowca.

   Przez to kara spadła także na PiS, bo marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski stracił tę zaszczytną funkcję i musiał wrócić do operowania wyrostków robaczkowych. Wcześniej otrzymał całość sprawy na płycie z moimi słowami: to próba na pana wiarygodność!

   Tak jest, gdy nie zginasz kolana przed Bogiem Ojcem, ale przed nędznikiem rozdającym dary od Belzebuba: władzę, posiadanie i przyjemności dla ciała, których symbolem jest seks.

  Ponieważ wielokrotnie byłem nabierany na takie rozmyślania i to w kościele...poprosiłem o pomoc św. Michała Archanioła.

3. Dzielenie skóry na niedźwiedziu przez naszą opozycji po wygraniu wyborów patykiem na wodzie pisanych. Rozkradali naszą ojczyznę, co właśnie ujawnił powrót ich zdrady w knajpie "Sowa&Przyjaciele"...

 

                                       Sowa&Przyjaciele

 

   Chodziło o to, abym przeoczył słowa Ewangelii (Łk 12,49) w której Pan Jezus powie: "Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. (...) Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam".

   Niewierzący wskazują nam, że Pan Jezus przybył, aby nas połączyć, a my dzielimy ludzi, co gorsze religia jest przyczyną wszelkich wojen! Pan Bóg łączy wszystkich, którzy idą za Panem Jezusem (Królestwo Boże jest już na ziemi czyli w nas).

   Prawdziwie dzieli nas Przeciwnik Boga Ojca podsuwając wiarę w bożków wszelkiego typu...w tym "kościółek" ze złotym cielcem (Amber Gold). Ten rozłam to z jednej strony garstka katolików, a z drugiej nawałnica nienawiści.

    Eucharystia zwinęła się na pół i ćwierć, a to zawsze oznacza pracę na Poletku Pana Boga...

4. W pragnieniu głoszenia Dobrej Nowiny dałem wpis na moim wątku: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim (www.gazeta.pl Forum Religia jako apel1943. https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,138270270,138270270,Wszystko_jest_prawdziwe_w_Kosciele_katolickim_.html

    Przy okazji stwierdziłem, że privus wysilił się dając tam obraz wielkiej figury Pana Jezusa z szyderstwem.

                               Figura Pana Jezusa

 

   Napisałem do niego, że jako kołtun duchowy (ciemnogrodzianin) żyje tylko tym światem, ale po uderzeniu się w paluszek krzyczy: "O! Jezu!" Tak się stanie, bo w tej chwilce poprosiłem, aby Pan dał Ci znak, bo sam jesteś nieszczelną toaletą duchową...nie wiesz, że "żart" podsunął Ci Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel).

   Zejdź z tej drogi, bo wpadniesz w jego łapska...tuż po "zdechnięciu", bo teraz pieski "umierają". Z moją uwagą, że pieski i świnie nie obrażają Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego"...

    Ogarnij wszystkich szyderców i profanatorów naszej wiary...od Urbana do Hartmana w towarzystwie matki Joanny od demonów (tow. Joanny Skrzeczyszyn).

    W wielkim uniesieniu wracałem do domu, pokój zalewał serce i duszę, a słodycz także usta. W takim stanie mam tylko jedno pragnienie...zarejestrować moje przeżycia, a to odbywa się sprawnie poprzez program: "mowa na tekst". Nasze ciała fizyczne są ograniczone w rejestracji - doznań napływających w błyskach - ze środka duszy!

5. Nawet w tym przeszkadza Szatan, bo cyberprzestępca wtrąca obraźliwe słowa (program jest "dziurawy"). Szkoda, że taki marnuje życie żeby nękać innego. Powiedziałem mu:

    "Człowieku! Przestań się wygłupiać, nie wiesz że jestem szpiegiem: mam podsłuch i podgląd, wszystko, co piszę głosem jest pod kontrolą służb. Normalnie tacy nie postępują w ten sposób. Komu służysz, bo trwa śmiertelne zagrożenie świata, a ty popisujesz się po rusku ("śledzić, prowokować i likwidować")!

6. W odczycie intencji pomogły filmy o narkomanach oraz przemytnikach narkotyków, którzy upadają na samo dno.  Narkomankę wrobiono w szmugiel narkotyków (wpadła i została skazana na 15 lat więzienia). To przekazano w National Geographic ("Wyprawa na dno", "Koszmarna wyprawa", "Złapać przemytnika"). Jeszcze książka "Faktu": "Wyrwana z Piekła Talibów".

7. Trafiłem także na ofiary zamawianych tatuaży...jako niespodzianek. Dziewczyna na ramieniu przeczyła napis: d z i w k a! Innej wytatuowano wielki symbol Bestii (boczna cześć uda). Ogarnij cały świat takich ofiar z różnych przyczyn.

   Co się okaże. Dzisiaj będzie mecz, ponieważ piłkarze zapłacili za oświetlenie boiska. W ten sposób odmówiłem moją wczorajszą modlitwę (za nieświadomych zagrożenia) oraz dzisiejszą w której wołałem do Boga za: "tych, którzy sięgnęli dna i za dusze takich"...

                                                                                                                          APeeL