Tej nocy spałem tylko godzinę, a to sprawiło opracowanie i edytowanie siedmiu zapisów z maja 2006 roku. Na Mszy św. roratnej nie miałem wielkich przeżyć duchowych. Eucharystia sprawiła nieznaczną przewagę ducha nad ciałem, ale dotarło wołanie psalmisty (Ps 33):

"Sławcie Pana na cytrze, grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.

Śpiewajcie Mu pieśń nową, pełnym głosem śpiewajcie Mu wdzięcznie".

    Upadł plan wypoczynku, ponieważ listonosz zwrócił list od bratanicy, która go nie przyjęła (złamano przepis). Jako córka chrzestna w esemesach zarzuciła mi nękanie, a od 10 lat handluje w mojej części spadku (nauczycielka, własny dom). Oto moje "nękające" pismo...

1. Nie kupujesz, a to oznacza, że nie możesz bez umowy używać mojej części spadku (szczególnie prowadzić działalności gospodarczej). Przy tym narasta dług żądania za to zapłaty (tysiąc złotych za miesiąc).

2. Kupujesz, ale nie masz woli zakończyć procesu (markowanie). Dług narasta i przechodzi na innego kupującego (szukam).

3. Dzielimy posiadłość: jest to niekorzystne dla nas...

4. Nic nie robimy, a ty płacisz tysiąc złotych miesięcznie za użytkowanie mojej części spadku, bo dalsze trwanie obecnej sytuacji jest przestępstwem.

    Najprostszym rozwiązaniem jest: zadatek lub zaliczka (przeczytaj w informacji o umowie przedwstępnej sprzedaży). Od tego momentu w moim sercu jesteś w ł a ś c i c i e l k ą. Dodam, że żądana cena ma charakter darowizny...

    Jak Pan to układa, bo właśnie z samorządu lekarskiego przysłano prasę ("Gazeta lekarska" i "Puls"), gdzie nigdy nie dadzą listu normalnego lekarza. Chwalą tylko siebie, ładnie piszą o przestrzeganiu prawa i moralności (w tym Pełnomocnik ds. zdrowia lekarzy oraz Rzecznik Praw Lekarzy).

   Teraz żyją stuleciem samorządu lekarskiego (1921-2021). Nie mogę zrozumieć, że głupia władza samorządowa może tak otumanić ludzi...w tym wykształconych i to utytułowanych lekarzy. Nawet wdarł się tam mój ulubieniec Jasio Hartman chwalący aborcję i eutanazję ("prawa człowieka").

    Trafiłem na wspomnienie wyboru Jana Olszewskiego na premiera z jego obaleniem po dokonaniu lustracji (porażające dane) oraz na staruszkę, która chciała zarobić na akcjach...Ukraińcy zaciągnęli na jej konto pożyczkę, którą musi spłacać. Inny czerwony biznesmen wykołował naszych sadowników (brali jabłka, ale nie płacili).

    Adwokat Roman Giertych skarży się na inwigilację, a rzucił się na wielki lewy interes. Co mu brakowało? Masz piękne powołanie, ale to nie wystarcza, bo pragniesz władzy i posiadania.

    Jeszcze chyba nie wszedłem na drogę ku  ś w i ę t o ś c i, ponieważ od nienawiści dotarłem do obojętności, a nie do miłości moich krzywdzicieli. Po drugiej stronie będę tego żałował...

                                                                                                                 APeeL

   

Aktualnie przepisane...

24.05.2006(ś) ZA ŚWIADCZĄCYCH O MATCE...

 

Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych

   Jestem bardzo zmęczony po pracy w domu (wymiana okien i malowanie). Podczas przejazdu na poranną Mszę św. (6.20) zauważyłem wielki oprawiony obraz MB Częstochowskiej - na pokrywie śmietnika! Ból zalał serce, a z duszy wyrwało się wołanie..."czy wyrzuciłbyś wizerunek swojej ziemskiej matki, cóż dopiero Matki Zbawiciela!"

    Zatrzymałem się i zabrałem tę świętość: wizerunek zachowany z ramą do renowacji. Kupiłem złotą farbę i pędzelki do renowacji, a później podarowałem go córce. W kościele wielki ból zalał serce podczas słów o Matce Bożej  Wspomożycielce Wiernych. 

Św. Paweł powiedział (Dz 17,15.22-18): "Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: "Nieznanemu Bogu" (...) w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas (...) nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka.

Pan Jezus dodał (Ewangelia: J 16,12-15): "Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe".

    Święta Hostia pękła na pół, bo będzie to 11 godzin pracy bez wytchnienia! Ofiarowałem ten dzień na ręce naszej Matki Prawdziwej (pościmy z żoną w intencji pokoju na świecie...z Orędzia MB w Medziugorie). Napłynęło natchnienie, aby kupić Matce Bożej różyczkę.

  Cały dzień prosiłem ludzi o ofiarowywanie swoich cierpień na ręce Matki. Jakby w podziękowaniu będzie patrzyła Matka z Dzieciątkiem (wizerunek w domu)...

   Cały czas miałem moc w pomaganiu, pocieszaniu duchowym i tak będzie do końca. Zabrałem magnetofon, gdzie zdziwiony stwierdziłem, że jest nagrana rozmowa z radia Maryja. 

   W ramach tej intencji posłucham natchnienia, aby pojechać w niedzielę na Mszę św. dziękczynną do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych w Lewiczynie, gdzie po latach pogaństwa wróciłem do wiary. Znajdź: Chronologicznie (1000 okienku):

18.07.1988(p) ZA PRAGNĄCYCH SPOWIEDZI 

15.08.1988(p) ZA POWRACAJĄCYCH DO BOGA OJCA

   Dzięki Mateczce, właśnie w tym Sanktuarium zostałem wyciągnięty z gnoju. Serce mi pęka na wspomnienie poprzedniego życia. Łzy zalały oczy...także podczas zapisywania tej intencji. To sekundy, bo dłużej nie wytrzyma nasze słabe ciało fizyczne. W tym czasie pomyślałem o łzach Matki Bożej, ale krwawych!

    Zobacz jak Szatan odciągał mnie od tego dziękczynnego wyjazdu...

1. "odpocznę, będę na Mszy św. u nas o 18.00" (zawsze w pierwszej osobie, że to sa twoje myśli"

2. "szkoda czasu i samochodu", ale nigdy tak nie podpowiedział, gdy latami jeździłem po wódkę...raczej sugerowałby, a "jak później zabraknie?"

3. zatrzymał wzrok na żonie w łóżku, która właśnie zasnęła...

    Bestia ma wyraźny dostęp do naszego losu, ale nie jest tak, że "co ma być to będzie" (determinizm jest błędny). Wiedział, że tam będę miał przeżycia duchowe, podziękuję Mateczce, wrzucę prośbę z datkiem w sprawie zaginionego syna, dam większą sumę na tacę. Przed wyruszeniem pożegnał mnie gołąbek...

    Późno, żona na kolanach - po "majówce" zawołała do MB Częstochowskiej "ze śmietnika". "Piękna, Piękna! To moja Opiekunka"...

                                                                                                                   APeeL

 

 

 

   Jakże każdy dzień z Bogiem jest piękny. Zerwałem się na Mszę świętą roratną z wcześniejszym śpiewem "Godzinek" w ciemności. Bardzo lubię ten nastrój i zawsze przychodzę z małą gromnicą.

   Padłem na kolana odmawiając "Anioł Pański" z późniejszym wołaniem do Boga Ojca ze znanej pieśni: "Pod Twą obronę Ojcze na niebie grono Twych dzieci swój powierza los. Ty, nam błogosław, ratuj w potrzebie i chroń od zguby, gdy zagraża cios". Mogę powiedzieć, że układający te słowa miał natchnienie od Ducha Świętego.

    Ja wiem, że to z e s ł a n i e nie kończy się śmiercią, ale życiem prawdziwym. Jak każdy kocham ten czas dany od Boga, a ogólnie to życie. Lubiłem pracę w moim w zawodzie lekarza, pacjentów, dyżury w pogotowiu (zaskakujące wydarzenia i różne "atrakcje").

  Dzisiaj jestem korespondentem z wojny duchowej: świata przyrodzonego i nadprzyrodzonego. Pragnę jednego: opracowywania dziennika z dawaniem świadectwa wiary jakiego nie ma na świecie (relacje duchowe z "tu i teraz").

   Wszystko jest stworzone w Mądrości Boga Ojca. Także miłość do tego życia, ponieważ ludzie w najmniejszym niezadowoleniu popełnialiby samobójstwa. Z drugiej strony mamy wypaczenie (nasza mądrość): umiłowanie tylko tego życia z otumanieniem, że "raz kozie śmierć". Zwierzęta żyją wg instynktów, a my mamy dodatkowo wolną wolę...

   Teraz już nie ma płci. Z brzydkiej niewiasty można stać się pięknym mężczyzną. Ci bracia i siostry wyprzedzają pobyt w Królestwie Niebieskim, bo tam już nie "żenimy się". Pan Bóg pokazuje nawet na obojnactwo (hermafrodytyzm): obupłciowość, androgynia – zjawisko występowania w ciele osobnika jednocześnie męskich i żeńskich (tasiemce)...

   Teraz siostra zaśpiewała Pieśń Poranną ("Kiedy ranne wstają zorze"). To prawda, że Bogu "śpiewa żywioł wszelki", ale 99.99% ludzkości niewiele to obchodzi. A przecież człowiek mający rozum, szczególnie obsypany darami "ledwie oczy przetrzeć zdoła" powinien do "swego Pana wołać".

   Przeciętny człowiek nie widzi tego, że ma wolną ojczyznę, pokój, codziennie świeży chleb, a co najważniejsze Eucharystię (Cud Ostatni, Chleb Życia dla naszej duszy). Co robiłeś dzisiaj od 5:30 do 7:30. Smacznie spałeś, a  c z a s e m  możesz handlować! Zrozum, że jest to drugi dar Boga oprócz naszej wolnej woli i z tego też będziesz rozliczony.

   Czy myślisz, że ja zrywam się - na spotkanie z Panem Jezusem - jak skowronek? Ja zaczynam wołać do "Pana mego na Niebie i szukać Go koło siebie". Nie bierz tego dosłownie, bo wystarczy podziękowanie za sen, budzik i czekające spotkanie w namiastce Świątyni Niebiańskiej.

    Autentyczne łzy wdzięczności zalały oczy, bo jestem obdarowany jak nikt, a dodatkowo mój ulubiony prorok Izajasz powiedział (Iz 7,10-14): "Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego (...)". Mnie nie jest potrzebny, bo na tę chwilkę wystarczyło "zatrzymanie wzroku" na sklepieniu świątyni, gdzie jest fresk z wizerunkiem Boga Ojca.

    Na ten czas psalmista dodał (Ps 24,1-6), że na Górę Pana wstąpi "Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,który nie skłonił swej duszy ku marnościom".

    Ty, który czytasz to po moim spotkaniu i zjednaniu z Ciałem Duchowym Pana Jezusa wiedz, że tego, co czyni Cud Ostatni (Eucharystia) nie można przekazać naszym językiem. Tacy jak ja są wyśmiewani, uznawani za nawiedzonych, a właściwie chorych psychicznie. Tak też było ze św. Pawłem: "Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: Posłuchamy cię o tym innym razem".

   Taka jest nasza mądrość (racjonalizm), która sięga tylko tam, gdzie wzrok z włożeniem palca w św. Bok Pan Jezusa. Tacy nic nie wiedzą o duchowości człowieka z negowaniem posiadania duszy. Mamy tylko psyche i soma!

   Nie widzą, że w tym czasie bożkiem dla nich jest ich mądrość, a w KRLD jej odpowiednikiem jest Kim Jong Un, który się nie załatwia! Zobacz co z nami wyprawia Szatan. Dodam, że ten który mówi o szatanie jest chory. Ludzie wskazują na innych mówiąc, że to jest szatan. Czy taki może zmienić postać, zaszkodzić w sposób inteligentny, odwrócić uwagę, spowodować wypadek, zrobić szkodę techniczną (w sposób niewidzialny).

    Kiedyś prawa strona okna spadała na mnie i na komputer ("puściły jakieś bolce"). Dobrze, że zauważyłem i złapałem...po chwilce oderwał się klosz od lampy i spadł na klawiaturę. Szatanowi nie podoba się moja "zdrada" czyli ujawnianie jego słodkich tajemnic. Nie usłyszysz o nim...nawet w kościele.

    Jaki dzisiaj otrzymałem dar od Boga Ojca? Przespałem cały dzień, a jest to wielka łaska, która była zabrana podczas "żółtej zarazy"...

                                                                                                                  APeeL

 

 

Aktualnie przepisane...

24.05.2006(ś) ZA ŚWIADCZĄCYCH O MATCE...

Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych

   Jestem bardzo zmęczony po pracy w domu (wymiana okien i malowanie). Podczas przejazdu na poranną Mszę św. (6.20) zauważyłem wielki oprawiony obraz MB Częstochowskiej - na pokrywie śmietnika! Ból zalał serce, a z duszy wyrwało się wołanie..."czy wyrzuciłbyś wizerunek swojej ziemskiej matki, cóż dopiero Matki Zbawiciela!"

    Zatrzymałem się i zabrałem tę świętość: wizerunek zachowany z ramą do renowacji. Kupiłem złotą farbę i pędzelki do renowacji, a później podarowałem go córce. W kościele wielki ból zalał serce podczas słów o Matce Bożej  Wspomożycielce Wiernych. 

Św. Paweł powiedział (Dz 17,15.22-18): "Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: "Nieznanemu Bogu" (...) w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas (...) nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka.

Pan Jezus dodał (Ewangelia: J 16,12-15): "Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe".

    Święta Hostia pękła na pół, bo będzie to 11 godzin pracy bez wytchnienia! Ofiarowałem ten dzień na ręce naszej Matki Prawdziwej (pościmy z żoną w intencji pokoju na świecie...z Orędzia MB w Medziugorie). Napłynęło natchnienie, aby kupić Matce Bożej różyczkę.

  Cały dzień prosiłem ludzi o ofiarowywanie swoich cierpień na ręce Matki. Jakby w podziękowaniu będzie patrzyła Matka z Dzieciątkiem (wizerunek w domu)...

   Cały czas miałem moc w pomaganiu, pocieszaniu duchowym i tak będzie do końca. Zabrałem magnetofon, gdzie zdziwiony stwierdziłem, że jest nagrana rozmowa z radia Maryja. 

   W ramach tej intencji posłucham natchnienia, aby pojechać w niedzielę na Mszę św. dziękczynną do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych w Lewiczynie, gdzie po latach pogaństwa wróciłem do wiary. Znajdź: Chronologicznie (1000 okienku):

18.07.1988(p) ZA PRAGNĄCYCH SPOWIEDZI 

15.08.1988(p) ZA POWRACAJĄCYCH DO BOGA OJCA

   Dzięki Mateczce, właśnie w tym Sanktuarium zostałem wyciągnięty z gnoju. Serce mi pęka na wspomnienie poprzedniego życia. Łzy zalały oczy...także podczas zapisywania tej intencji. To sekundy, bo dłużej nie wytrzyma nasze słabe ciało fizyczne. W tym czasie pomyślałem o łzach Matki Bożej, ale krwawych!

    Zobacz jak Szatan odciągał mnie od tego dziękczynnego wyjazdu...

1. "odpocznę, będę na Mszy św. u nas o 18.00" (zawsze w pierwszej osobie, że to sa twoje myśli"

2. "szkoda czasu i samochodu", ale nigdy tak nie podpowiedział, gdy latami jeździłem po wódkę...raczej sugerowałby, a "jak później zabraknie?"

3. zatrzymał wzrok na żonie w łóżku, która właśnie zasnęła...

    Bestia ma wyraźny dostęp do naszego losu, ale nie jest tak, że "co ma być to będzie" (determinizm jest błędny). Wiedział, że tam będę miał przeżycia duchowe, podziękuję Mateczce, wrzucę prośbę z datkiem w sprawie zaginionego syna, dam większą sumę na tacę. Przed wyruszeniem pożegnał mnie gołąbek...

    Późno, żona na kolanach - po "majówce" zawołała do MB Częstochowskiej "ze śmietnika". "Piękna, Piękna! To moja Opiekunka"...

                                                                                                                   APeeL

 

 

 

 

 

    Wczoraj oglądałem "Superwizjer" TVN, gdzie był wstrząsający reportaż redaktora Michała Fui o koledze dr n. med. Nobercie Szalusiu, który ma Instytut Immunomedica Sp. z o.o. gdzie "leczy" chorych na nowotwory, także w stanie terminalnym...nakryciami głowy (papachami) i kamizelkami elektrycznymi, które kasują komórki nowotworowe oraz preparatami chemicznymi, w tym wlewami dożylnymi. Trzeba zaznaczyć, że nie jest onkologiem.

    Taki "ubiór" kosztuje ok. 10 tysięcy. Efekt: chorzy umierają i chyba wcześniej, bo muszą nosić te ubiory. Płakały rodziny ofiar, zawiedzionych i nabranych na tę kosztowną terapię zintegrowaną. Wejdź i poczytaj: https://dziendobry.tvn.pl/newsy/zarobic-na-chorych-na-raka-reportaz-michala-fuji-z-superwizjer-tvn-da331878-5316418

   Redaktor otrzymał nagrodę za ujawnienie tego procederu, mija czas, a klinika dalej "pracuje". Na spotkanie zaproszono zastępcę Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej z Naczelnej Izby Lekarskiej doktora Krzysztofa Lubeckiego.

   Zobacz, co powiedział lekarz, który siedzi blisko prezesa NRL Andrzeja Matyi niezwykle zatroskanego o chorych, a zarazem broniącego lekarzy na których napadają (dr G. oraz Tomasz Grodzki). Pan profesor jest członkiem komisji doradców przy Ministrze Zdrowia, a w ostatnim art. w "Gazecie Lekarskiej" (listopad 2021) jest zdanie, które pasuje do niego: "nie widzę, nie słyszę, nie mówię".

   Jego podwładny powiedział: "Obowiązuje nas prawo, a mnie szczególnie jako osobę stojąca na straży przestrzegania prawa i zasad etyki. Jest prowadzone postępowanie wyjaśniające w sprawie dr Szalusia i wniosek o ukaranie do odpowiedniego sądu lekarskiego, którym w przypadku dr Szalusia jest Okręgowy Sąd Lekarski w Wojskowej Okręgowej Izby Lekarskiej.

    Dla dobra oskarżonego staramy się przestrzegać prawa, aby nie padły zarzuty ze strony obwinionej. Trwa 3-letnie postępowanie z tomami akt. Nasza odpowiedzialność zawodowa jest dwuinstancyjna: Okręgowy i Naczelny Sąd Lekarski. Dopóki postępowanie nie zakończy się nie ma podstawy prawnej do zakazania działalności. Panu redaktorowi podziękowałem, bo zrobił wspaniałą robotę dziennikarką.

   W tym czasie kolega zabija chorych, a współdziała z nim prezes Naczelnej Izby Lekarskiej prof. Andrzej Matyja, mentor, który powinien być aresztowany, bo sprzyja temu procederowi!

   Na tle przeciąganej procedury...dla dobra oskarżonego przekażę sprawność w krzywdzeniu mojej osoby. Pozbawiono mnie wszelkich praw...  

                                                     Pan Redaktor

                                                      Michał  Fuja 

      Mam nadzieję, że zajmie się Pan moją sprawą, która jest odwrotnością opieszałego działania Izby Lekarskiej.  

    Pod koniec 40-lecia niewolnictwa w przychodni, pogotowiu i oddziale wewnętrznym (2007/2008 r.) w krótkim czasie zawieszono mi prawo wykonywania zawodu lekarza...za obronę wiary i krzyża Pana Jezusa, który powalił psychiatra Leszek Trojanowski. 

1. Zdjęcie powalonego krzyża...

Zobacz jego wyczyn: pomnik_gen_dambek – RadioMaryja.pl Towarzysze zmienili pierwotny odnośnik: https://www.radiomaryja.pl/bez-kategorii/jednodniowe-sledztwo/. Wielka jest sprawność świadomych niewolników grzechu.

2.Dwa moje komentarze...https://www.portalpomorza.pl/wiadomosci/11578,pomnik-por-dambka-zniszczony?wcag_contrast=1

3."Pomawiany" oskarża "prześladowców" (członek PO)... https://expresskaszubski.pl/pl/11_wiadomosci/2287_l-trojanowski-jestem-pomawiany-przez-posla-zbigniewa-kozaka.html

                                   Skrót mojej sprawy...

   W 2007 roku w TV Trwam był trzyodcinkowy reportaż o koledze lekarzu, który ściął bez zezwolenia krzyż (Kaszuby), ludzie płakali, postawili nowy (poza jego działką) z którym także walczył. Ponieważ w internecie trwały niewybredne ataki na naszą wiarę, 04.10.2007 r. napisałem prośbę do AM w Gdańsku - o poskromienie jego wyczynów - z powiadomieniem Naczelnej Izby Lekarskiej. W odwecie zastosowano wobec mnie sowiecką psychuszkę...                            

1.   Prezes NIL Konstanty Radziwiłł natychmiast napisał sam do siebie, ponieważ był wówczas jednocześnie wiceprezesem OIL w W-wie przy Puławskiej 18 (syg. tego pisma; NRL/ZRP/EJ/9441934/2007), że trzeba komisyjnie zbadać stan mojego zdrowia psychicznego!

2. Okręgowa Rada Lekarska wykazała się niezwykłą sprawnością i członkowie ORL powołali komisję lekarską ds. orzeczenia o mojej zdolności do wykonywania zawodu lekarza (uchwała nr 1143/R-V/07/poufne z dnia 19 października 2007 r.). Nie wezwano mnie i już drugi raz stwierdzono zaocznie, że jestem chory psychicznie.

3. W terminie odwołałem się od tej uchwały do Naczelnej Rady Lekarskiej wskazując, że jest niezgodna z zasadami etyki lekarskiej...

 Nie wezwano mnie na posiedzenie Naczelnej Rady Lekarskiej, ale odpowiedziało Prezydium NRL (uchwała nr 35/07/V-pouf. z 07 z grudnia 2007 r.), że podziela podejrzenie, że jestem niezdolny do wykonywania zawodu lekarza ze względu na stan zdrowia. To już trzecie zaoczne rozpoznanie choroby psychicznej!

4. Podczas trwania odwołania - od uchwały Prezydium NRL nr 35/07/V-pouf. z 07 z grudnia 2007 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - wezwano mnie na badanie przez powołaną komisję lekarską podkreślając prawomocność uchwały nr 1143/R-V/07. Posiedzenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie odbyło się dopiero 9 maja 2008 r. (Sygn. akt VII SA/Wa 242/08).

5. Komisja lekarska z dniu 25 stycznia 2008 r miała nieprawidłowy skład (wg art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 (Dz.U. z 2005 r. nr 226, poz 1943) oraz rozporządzeniem MZiOS z dnia 11 maja 1999r (Dz.U. nr 47, poz 479).

 Tylko przewodniczący może reprezentować samorząd lekarski, a lekarka Wiesława Sokołowska-Rucińska była członkiem ORL III kadencji i delegatką na IV Zjazd Lekarzy. Mogła mnie badać tylko lekarka Celina Brykczyńska. Nie poinformowano mnie, że mogę przybyć z mężem zaufania. 

    Po rozmowie przypominającej zakładanie historii choroby komisja powinna skierować mnie do odpowiedniej placówki ze wskazanym lekarzem i ustaloną wizytą. Wysłano mnie "w Polskę" z zaleceniem, że "mam się leczyć" nie wiadomo na co i gdzie.

   Straciłem wiele czasu i pieniędzy, bo nikt nie chciał mnie przyjąć (korporacja psychiatrów działa jak mafia). Odkryłem istnienie pełnomocnika ds. zdrowia lekarzy (psychiatra), ale dr Bohdan Woronowicz, mimo umówionej wizyty nie chciał mnie przyjąć.

    Później dr Jolanta Charewicz stwierdziła, że mogę pracować, ale nagrano nasze spotkanie i do jej pracy wysyłano anonimy z treścią rozmów. Nabrała się na to i zapytała mnie telefonicznie dlaczego to czynię. Nigdy nie napisałem żadnego anonimu...

6. Wojewódzki Sąd Administracyjny 9 maja 2008 r. rozpoznał moją skargę na uchwałę Naczelnej Rady Lekarskiej z dnia 7 grudnia 2007 r. nr 35/07/V. To oszustwo, bo uchwałę podjęło Prezydium NRL!

   Sąd skargę oddalił, nie widziano nic dziwnego w zaocznym procesie, a nawet potwierdzono, że jestem chory na co wskazywały pisma. Zdziwienia nie budziło to, że w czasie odwołania na powołanie komisji lekarskiej...już mnie zbadano 25 stycznia 2008 r.!

7. Kontrolna komisja lekarska w dniu 16 czerwca 2008 z powodu niedopełnienia leczenia psychiatrycznego podtrzymała diagnozę wydaną w dniu 25 stycznia 2008 r. Decyzję podjęto bez obecności przewodniczącego kol. Medarda Lecha, który zbadał mnie 24 lipca 2008 r. - "już bez udziału zainteresowanego".

   Mimo tego wystąpiono z wnioskiem do Okręgowej Rady Lekarskiej o zwieszenie mi pwzl 2069345! W tym czasie miałem zezwolenie na pracę od; psychiatry uprawnionego do badania pracowników (do 11 2008) oraz lekarza badającego nas okresowo (do 12.2010)!

8. Ponownie nie wezwano mnie na posiedzenie ORL w dniu 29 sierpnia 2008 r. (moje prawo), a wówczas poinformowałbym członków ORL o przestępstwie komisji lekarskiej i jej fałszywego przewodniczącego Medarda Lecha, który zarazem pełnił funkcję szefa KEL!

   Na tym posiedzeniu podjęto uchwałę nr 675/R-V/08/Poufne ORL w sprawie zawieszenia mi pwzl o numerze seryjnym AC 084508 wydanego 06-05-2002 z bezzwłocznym jego zwrotem i wpisaniem mnie do Centralnego Rejestru Ukaranych!

    Stało się to w czasie odwołania do Naczelnej Izby Lekarskiej! Dopiero 27 lutego 2009 r. uchwała ORL stała się prawomocna, ja już nie miałem pr. wyk. zawodu lekarza!

9. Po przestępczym zawieszeniu mi pwzl prezes NIL na moją prośbę powołał komisję lekarską "niezależną" składającą się...z samych funkcjonariuszy samorządu lekarskiego. To było wielkie chamstwo i robienie sobie żartów z prawa.

10. W styczniu 2013 r. zgodziłem się na badanie przez najwyższą komisję lekarską złożoną z:

- przewodniczącego reprezentującego ORL prof. Romualda Krajewskiego, który wszystko dokumentował (poprosiłem o nagranie)

- psychiatry prof. Marka Jaremy wówczas konsultanta w dziedzinie psychiatrii

- psychiatry prof. Andrzeja Kokoszki

    Moim mężem zaufania była dyrektorka MG ZOZ-u. Komisja nie stwierdziła, że jestem chory, ale skierowała moją sprawę do Rzecznika Praw Lekarzy (to był unik, bo ten znał moją krzywd). Nie odebrałem pisma. 

11. W 2018 roku wystąpiłem o unieważnienie w/w przestępczych uchwał wskazując na zastosowanie psychuszki, ale 5 września 2018 roku nie zaproszono mnie na na salę (moje prawo), sterczałem na korytarzu. Nie podeszła do mnie Rzecznik Praw Lekarzy, która w obecności prawnika otrzymała całą dokumentację. 

    Wezwano mnie na ogłoszenie wyroku; mają zbadać mnie te same koleżanki z komisji bez przewodniczącego Medarda Lecha (szefa Komisji Etyki Lekarskiej).

12. Stan na dzisiaj (13 lat celowego nękania) komisarz w OIL W-wa Puławska 18 Piotr Winciunas (pełnomocnik  ds. operacyjnych) rozpoznał u mnie zaocznie chorobę psychiczną (źle napisałem list elektroniczny, nie potrafię dodawać załączników).

   Podsunął pismo prezesowi ORL Łukaszowi Jankowskiemu, który poinformował mnie, że zbrodnicza uchwała ORL z dnia 28 sierpnia 2008 r. 675/R-V/08/poufne jest prawomocna (podjęta na podstawie komisji lekarskiej bez przewodniczącego)!

   Po odwołaniu do Naczelnej Rady Lekarskiej prezes prof. Andrzej Matyja potwierdził wszystko zaocznie w Prezydium NRL, bo chodziło o to, aby lekarze z całej RP (taki jest skład NRL) nie dowiedzieli się o tym mafijnym procederze!

   Czy Pan Profesor jest normalny? Czy ma aktualne badanie lekarskie, nie wspomnę o psychiatrycznym? Udaje obrońcę lekarzy i mentorzy w "Gazecie lekarskiej", którą każdy lekarz musi kupować!

    Przez 10 lat specjalnie pisałem o pomoc do różnych instytucji: RPO, RPP, Ministerstwo Zdrowia, Sejmowa Komisja Zdrowia, Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, Naczelny Rzecznik Praw Lekarzy w NIL, itd. aby udowodnić, że mamy państwo papierowe.

   Kłopot, bo nie umarłem i nie wiem jak określić działanie kolegów lekarzy, funkcjonariuszy publicznych, a do tego rodaków i katolików...

                                                   Panie Redaktorze!

   Proszę trafić do wojewody mazowieckiego Konstantego Radziwiłła i zapytać dlaczego jako prezes NIL (2007/2008 r.) rzucił we mnie rozpoznaniem choroby psychicznej? Proszę wskazać na komisję lekarską z 2013 roku (najwyższą w RP). Proszę zapytać prezesa NIL prof. Andrzeja Matyję dlaczego w zastosowaniu psychuszki byli bardzo sprawni. 

     Napisałem też list do dr Norberta Szalusia (nszaluś@wp.pl)

                                                    Panie Doktorze!

    Jak widzę ma Pan Doktór rozległe kontakty, w tym z Naczelną Izbą Lekarską. Pan spokojnie pracuje, a ja - 4 miesiące przed przejściem na emeryturę - mam zawieszone pwzl...za obronę wiary i krzyża. W programie Pan Doktór oświadczył, że jest katolikiem. Pomaga Pan umierającym, może Pan zrobić też dobro dla brata katolika, bo  ja nie zrobiłem żadnego błędu.                                                                                   Pozdrawiam

    W tej intencji poświęciłem poranną Mszę św. z Eucharystią oraz moją 1.5 godzinną modlitwę (podczas towarzyszenia oldbojom grającym w piłkę nożną)...

                                                                                                                 APeeL

 

 

 

Nadprzyrodzoność to działanie innych sił niż prawa natury, a w teologii chrześcijańskiej określenie sfery Boga i jego darów (łaska Boża), wyższej od porządku naturalnego...

   Wszyscy negujący istnienie nadprzyrodzoności odrzucają całą piramidę naszych duchowych obrońców. Jak nigdy zauważyłem działania Anioła Stróża;

- z natchnienia włączyłem budzik, a jak nigdy nie wstałbym na Mszę świętą o 6:30, a to wykluczyłoby cały ciąg "duchowości zdarzeń" z rozpoznaniem intencji modlitewnej tego dnia

-  w pośpiechu porannym wyraźnie napłynęło: 'kawa', która czekała na mnie w kuchni, a przyjąłem lek nasercowy (obniża ciśnienie, a ja mam dobre)

- podczas wyjeżdżania z garażu przeoczyłem, że stoi samochód w który mogłem uderzyć, ale w ostatnim momencie spojrzałem w lusterko...

   Podziękowałem Aniołowi Stróżowi, bo tuż przed świętami narobiłbym sobie kłopotu. Wróciła piramida Anielska ze św. Michałem Archaniołem na szczycie i innymi. W naszym kościele mamy Anioła Pokoju z Medziugorie.

    Jeżeli jesteś wierzącym zwróć uwagę na opisywany problem. Bardzo pięknie brzmiałyby świadectwa tych, którzy wiedzą o ich działaniu. Na Mszy zdziwiony usłyszałem, że w Ewangelii Mt 1,18-24 Józefowi w śnie ukazał się Anioł Pański, który rzekł: "nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha świętego jest to, co się w Niej poczęło".

   Eucharystia przewijała się do przodu i ułożyła w łódź, a serce zalała ekstaza. Nie chciało się opuścić Świątyni Pana, ale zaczynała się druga Msza św. Myślałem o tych, którzy nie wierzą w istnienie Aniołów, ale po wyjściu na spacer modlitewny natychmiast odczytałem prawidłową intencję i zacząłem moją modlitwę.

   Przepływały obrazy żyjących tylko tym światem, ateistów, bluźnierców, mądrusiów, racjonalistów (poniżej list z ich strony). Bardzo trudno jest przyjąć istnienie rzeczywistości nadprzyrodzonej, a przyjemniej jest tkwić w oszustwach Szatana tylko z dwoma przykładami:

- metafizyczność (metafizyka)

1. «nauka filozoficzna, której przedmiotem są podstawowe kwestie dotyczące istoty i przyczyny bytu»

2. «rozważania o tym, co niepoznawalne, tajemnicze, niedostępne zmysłom i doświadczeniu»

3. «rzecz trudna do zrozumienia ze względu na duży stopień abstrakcji»

magiczność, (magia)

1. «ogół wierzeń i praktyk opartych na przekonaniu o istnieniu mocy nadprzyrodzonych, które można opanować i wywoływać za pomocą zaklęć, obrzędów i czarów»

2. «niezwykła siła oddziaływania»

    W tym czasie pojawiają się różni "nauczyciele" z diabelskiej łaski jak paszkwilant prof. Jan Hartman ("pismo, wypowiedź lub utwór szkalujące lub zniesławiające kogoś"), który uwielbia napadanie na jedynie prawdziwą wiarę katolicką (miarą jest Eucharystia, której nie ma w "ulepszonych" odłamów chrześcijaństwa).

   Podczas trwania Dni Ateizmu (1-3.10.21) pisał od Belzebuba: Pytam Was o to ja, który przez wiele lat grzeszyłem „dialogiem z Kościołem”, a nawet studiowałem na katolickiej uczelni. Ja się nawróciłem. Czy i Was będzie na to stać?

   Na mojej poczcie trafiłem na list do zakładającego moją stronę, który okazał się cyberprzestępcą, zalewał ją spamem, a w końcu skasował. Dobrze, że mieli kopię. Słowa poniższe pasują też do profesora...

    "Niech Pan zerwie z przeszłością, bo tak właśnie postępują ludzie dla których wiara w Boga Objawionego to przyczyna wszelkiego Zła (wg Pana). Całe dobro pochodzi od bożka-ateizmu, którego wyznawcy mają zasadę: napaść i zabrać. Czym różni się  włamywacz od hakera? 

   Wołam za Pana do Boga...tak czyniłem za Romana Kotlińskiego ("Fakty i mity"), który porzucił sutannę i szargał naszą wiarę (trafił do więzienia...chciał zabić żonę), za Joannę Senyszyn ("umarła" - życie po życiu, ale nie przebudziła się), a także za Janusza Palikota, którego zapytałem czy "znalazł już sobie dobre więzienie" (afera paliwowa dotyczy jego "biznesu").

   Przeniosłem tutaj z www.racjonalista.pl "List do wierzącego przyjaciela" dr psychologii Mieczysława Cenina, który poznał już Prawdę, ponieważ jest po drugiej stronie.

   Tak nie wypada, ale oni przywłaszczyli sobie mój "Instruktaż odczytywania Woli Boga Ojca", gdzie szydzili z wiary katolickiej (mnie obrażanie nie przeszkadza)...

    Autor stwierdza autorytatywnie, każda religia, jest powszechnym i wielkim złem, ponieważ:

1. "Religia narzuca człowiekowi archaiczne i prymitywne koncepcje filozoficzne życia i śmierci i nie toleruje innych (...)".

   To głupota duchowa, bo Pan Bóg niczego nam nie narzuca (wolna wola), a wiara nie ma nic wspólnego z "filozofowaniem"...

2. "Religia udziela proste i prymitywne odpowiedzi na trudne i ważne pytania oraz nakazuje wierzyć (...)". Dalsza cześć głupoty, bo Bóg Ojciec nic nie nakazuje! Dalej autor bredzi o niezgodności wiary " z nauką, a nawet potocznym doświadczeniem i elementarną wiedzą".

3. "Religia utrudnia indywidualny rozwój osobowościowy i duchowy człowieka". To już brednia do potęgi, ponieważ bezbożność neguje duchowość! "Religia poniża człowieczeństwo (...) odbiera człowiekowi wiarę w samego siebie (...)".

4. "Religia zniewala człowieka nie tylko psychicznie, ale także ekonomicznie czyniąc go poddanym władzy (...)". Jest wręcz odwrotnie, bo czuję się wyzwolonym od przywiązania do mądrości, autorytetów i ziemskich zachcianek.

5. "Religia jest odpowiedzialna za nietolerancję religijną i wiele okrutnych wojen religijnych". To dalsza głupota, ponieważ my modlimy się "za tych, co nie z nami".

6. "Religia narzuca ludziom moralność i sposób życia, a z reguły pośrednio uczy ona złych postaw: obłudy, zawiści, nietolerancji, lekceważenia nauki i rzetelnej wiedzy, faktycznie sprzyja rasizmowi i antysemityzmowi, prowadzi do ksenofobii i agresji, zachęca do znoszenia cierpienia i biedy, podczas gdy jej funkcjonariusze pławią się w dobrobycie. Dzieje się tak ponieważ katolicyzm - zinstytucjonalizowane chrześcijaństwo stało religią zdegenerowaną, co objawia się poprzez rezygnację z rzeczywistych wymogów etycznych i zastąpieniu ich zewnętrznymi oznakami kultu. Polska religijność stała się plebejska i w sensie osobowościowym histeryczna".

   Nie komentuję tego, bo to płynie od Mefistofelesa, upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji. Tak też pisze prof. Jan Hartman.

7. "Religia w bezprecedensowy sposób fałszuje obraz rzeczywistości - dopasowuje świat do zupełnie absurdalnych religijnych dogmatów obejmujących wszystko, co istnieje, powszechnych i trwających już u nas całe tysiąclecie oraz tworzy je nadal na poziomie umysłowym pasterzy kóz sprzed 2 tysięcy lat".

    To dalszy ciąg rzygowin Szatana...

8. "Czy naprawdę myślisz, że po swej śmieci znajdziesz się w religijnym, czyli bajkowym niebie, piekle albo w głosowaniu ustanowionym przez dogmat czyśćcu?"

   Tutaj spec okazał się zdziecinniałym duchowo, a Mariusz Agnosiewicz daje takie brednie na swoim portalu, a przecież ma swój rozum

9. "Czy potrafisz wskazać chociażby najmniejszy bezsporny dowód na istnienie Boga i życia po śmierci, czy też jakiś przekonujący dla laika argument, że wiara religijna jest sensowna i moralna? Przecież na świecie do dzisiaj uznaje się istnienie ok. 2500 bogów. Wszyscy jesteśmy ateistami, Ty nie wierzysz tylko o jednego boga mniej, różnimy się więc zaledwie o 0.0004, tj. jesteś ateistą tylko o 0.04 % mniejszym ode mnie".

   Nie ma bogów, jest tylko Jahwe ("Ja Jestem"). Islamiści twierdza, że Allach to ten sam Bóg, ale dlaczego mają zabraną wolną wolę?

10. "Religia dawno się już wynaturzyła i zdegenerowała"...

   Autor pomylił łaskę wiary z zapisaniem się do partii bolszewickiej. Jest podobieństwo, bo katolicy, Królestwo Boże już na ziemi to pewna forma komunizmu (wspólnoty w miłości do Boga i ludzi). Szatan wie, że Bóg Jest, ale pragnie naszej śmierci...jako dzieci Bożych.

11. "Watykan przez całą polską historię wyraźnie działał przeciwko jej najżywotniejszym interesom".

   Wymienianie grzechów Watykanu i kleru to stara śpiewka Kłamcy! Teraz jest pedofilia, nawet przy fałszywych zarzutach.

12. Dlaczego nie sięgniesz do licznej literatury i dzieł historyków i religioznawców? 

   Religioznawca i teolog to Uczeni w Czytaniu, najczęściej nie mają łaski wiary lub są niewierzący. Analizuje taki słowa jak św. Jehowy i do czego dochodzi? Ja nie przeczytałem Biblii. Przecież jest święta, która nie umiała czytać i pisać!

13. W tym punkcie autora opanowało diabelskie zniechęcenie, bo chciałby, aby wiara upadła jeszcze za jego życia. Padł, ale sam i już wie jak tam jest. Dzisiejsza modlitwa będzie też za niego!

14. "Pragnę też wyraźnie i zdecydowanie zaznaczyć, że religia np. Twoja i rodziny nie może być uznawana jedynie za waszą sprawę prywatną, ponieważ państwo, łamiąc konstytucję i konkretne przepisy prawa, wyrywa z budżetu potężne środki finansowe dla Kościoła i ulega niemal wszelkim jego zachciankom". 

    Ja marzę o Rzeczpospolitej Katolickiej (trzeba podzielić dobrowolnie kraj)...

15. "To zaledwie nieliczne, na gorąco wybrane zarzuty, z których każdy oddzielnie posiada moc podważającą religię, a szczególnie rację istnienia Kościoła".

    Nie wiedział biedaczek, że Królestwa Niebieskiego na ziemi nikt nie pokona. Apokalipsa już trwa, Pan Jezus przyjdzie ponownie: jeden zostanie wzięty, a drugi zostawiony!

16. "Oczekuję od Ciebie odpowiedzi na każdy z postawionych zarzutów. Wtedy rozpoczniemy dyskusję, być może wspólnie ustalając jej zasady".

    Nie wolno dyskutować z opętanymi intelektualnie, ponieważ nie pokona się nadprzyrodzonej inteligencji upadłego Archanioła (vide: prof Joanna Senyszyn, matka Joanna od demonów).

17. "Bóg śpi w kamieniach, oddycha w roślinach, porusza się w zwierzętach i myśli człowiekiem. A więc zrodził się w umyśle człowieka, a powinien gościć w jego sercu i sumieniu".

   To prawda, bo Deus Abba wszytko stworzył myślą, a Szatan podsuwa, że my stworzyliśmy Boga w naszych myślach. A kto stworzył nas i słońce? Ustalono, że już nie pochodzimy od małpy, bo powstaliśmy na dnie oceanu jako jedna komórka!

                                                                                                             APeeL

 

 

  Aktualnie przepisane...

02.06.2006(pt) ZA ZNISZCZONYCH...

   Przez dwa dni mam ciąg dyżurowy w pogotowiu: od 15.00 w czwartek do 7.30 w sobotę (przy piątku wolnym w przychodni). Bardzo to lubię, mam nawet duże plany, ale zapominam, że Szatan nie znosi mojej duchowości, zapisywania wszystkiego i modlitw z dawaniem świadectwa wiary.

   Rano, przed Mszą św. w "Fakcie" dadzą zdjęcie pięknej Brigitte Bardot. Jakże wielu szczyci się "swoją" urodą, a przecież nic nie uczynili, aby być takimi. To była jakby odwrotność dzisiejszej intencji.

   Jako lekarz stykam się z tymi, którzy byli bardzo piękni: grzybieją w oczach lub mają niszczące ich choroby. Można powiedzieć, ze jest to dar ulotny.

   Od Ołtarza św. popłynie Słowo dotyczące oskarżenia (Dz 25,13-21) przez bezpiekę świątynną ich człowieka (Szawła), nawróconego Pawła. To mistyk, którego listy nie docierają do wiernych. Rzymianie stwierdzili, że jest to spór teologiczny...

   Psalmista (Ps 103) głosił pean na cześć naszego Boga Ojca, a w Ewangelii J 21,15-19 Pan Jezus pytał Piotra trzy razy czy Go kocha.

   Jakby na znak przystąpiłem do spowiedzi, bo zniszczenia fizyczne mają odpowiednik w duchowych. Św. Hostia pękła na pół z rozejściem się odłamów, a to była zapowiedź strasznej pracy i różnych cierpień. W takim wypadku Pan "zostawia mnie" do samodzielnej walki z przeciwnościami i nawałem cierpień. Wówczas modlitwa i ofiarowane cierpienia (uświęcone) ma wielką wartość. Szatan wie o tym i będzie mi szkodził.

   W kościele jako zapowiedź intencji "patrzyły" zniszczenia. W przychodni o mało nie spalił się czajnik (nie mogłem wypić kawy), a o 15.00 po przejściu do pogotowia zaczęły się wyjazdy...do zniszczonych (przez 12 godzin):

- starsza pani z zaburzeniami rytmu serca

- astmatyczka wiesza się w Sądzie (stres)

- alkoholik śpiący na środku ulicy, wzywała też denna alkoholiczka

- uszkodzenia oczu przez wapno

- krwotok z odbytu

- zniedołężnienie starcze, zaburzenia psychiczne, dewiacja seksualna...

- na końcu trafiłem do 15-latki w pokoju z wizerunkami Szatana, na dodatek policja zabrała ją do radiowozu i celi!

   W tym czasie "patrzyły" rozwalające się chałupy, zapadnięta jezdnia, koleiny, a tu rozklekotana karetka ze spaloną żarówką.. Za pokutę miałem otworzyć Biblię, gdzie trafiłem na opis zniszczonej Świątyni!

   Wyjazdy trwały jeszcze w nocy, a w sobotę rano trafiłem do zmiażdżonego przez reperowany traktor. Chwila nieuwagi sprawiła, że mechanik został wciągnięty przez tylne koło. Krzyk rodziny oraz zbiegowisko.

   Ludzie chwalą śmierć nagłą. Przyjemny lekarz z ambulatorium trafił na śmierć we śnie. Poprosiłem go, aby nie chwalił takiej śmierci.

   W czasie tych dwu dni trwała pustka duchowa, bo zamęt tego świata zabija duchowość...to dwie rzeczywistości.

                                                                                                             APeeL

 

 

 

   Na Mszy św. roratnej Szatan chciał mnie zamęczyć krzywdą dotyczącą spadku po rodzicach. Dopiero teraz wykryłem, że wszystkie pisma do bratanicy odbierał i chował jej mąż (b. pracownik poczty)...bezczelnie nie odsyłał zwrotnego potwierdzenia odbioru.

   Kilka razy żegnałem się wodą święconą z rozkazem: "idź precz Szatanie", ale wracała złość i moja "rozmowa" z krzywdzicielem, bardzo miłym w rozmowie, który stwierdził, że "nasze sprawy majątkowe go nie obchodzą".

   Przy tym siedzi  - od rana do wieczora - w prowadzonym nieleganie sklepie (jako emeryt) bez odpowiedniego rozliczania się w ZUS-ie i Urzędzie Skarbowym. "Boże Ojcze! Weź moją sprawę w Swoje Ręce". Nawet spojrzał wielki fresk z kręgiem ognistym...

  Tacy mają wzór postępowania u sprzedawczyka Tomasza Grodzkiego, który miał bezczelność wprosić się do samego prezydenta Andrzeja Dudy. Później obślinił go prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Andrzej Matyja (też torakochirurg), aparatczyk, który zaocznie rozpoznał u mnie chorobę psychiczną.

  Teraz chroni go przed więzieniem wicemarszałek Bogdan Borusewicz, który stwierdził, że przesłuchiwanie łapownika to sprawa polityczna. W TVP Info "Jedziemy" rozmawiano na ten temat posłów przestępców z PiS i PO i ich bezkarności.

   Nie docierały czytania, a Eucharystia "zamknęła usta" (mam nie gadać), odeszło kuszenie, a serce pełne miłości objęło krzywdzicieli. Nie chciało się wyjść z kościoła, a pokój i słodycz zalewały duszę.

    Pod blokiem spotkałem sąsiada, którego wielokrotnie zapraszałem do kościoła i mówiłem mu o odpowiedzialności, a nawet nieuchronności kary. Na to odpowiedział, że w Biedronce kupił szereg produktów, które włożył do swojej torby. Wezwano policję i zapłacił mandat 100 zł.! Zważ jak Pan pokazuje lekceważących karę już tutaj. To była wyraźna "duchowość zdarzeń" związana z intencją.

   Jednak wzorem lekceważenia nieuchronności kary okazał się wypromowany przez GTW* wielkolud Marek Lisiński, prezes fundacji "Nie Lękajcie się", który przez lata przekonywał, że jako ministrant był molestowany przez kapłana (nigdy nie był ministrantem, ale miał oddać dług kapłanowi).

    Występował na wspólnych konferencjach z Joanną Scheuring–Wielgus i warszawską radną Agatą Diduszko-Zyglewską. Wspólnie oskarżali księży, a w 2019 r. załatwiono im wizytę u papieża Franciszka, który uścisnął mu dłoń i po chwili modlitwy pochylił się i pocałował go w rękę.

   Jeszcze nie wiedziałem, że bomba dopiero wybuchnie, bo w Sejmie RP z zaskoczenia, w sposób doskonały przegłosowano skasowanie nieprawnego właściciela Discovery (biuro na lotnisku, właściciel ma przeszło 50% akcji) z zamknięciem TVN, TVN24. To ośrodek dywersji w stosunku do mojej ojczyzny. Teraz straszą odwetem ze strony USA, a tu wojna na granicy z Białorusią i groźba inwazji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Coś strasznego!

    Rozległ się płacz pracujących w tej szujni i szczujni z natychmiastowym spotkaniem Donalda Tuska u "Stokrotki". Nie przerywała mu, zgadzali się we wszystkim...nie wspomnieli o prawie (obcy właściciel nie może mieć większości akcji). Donald Tusk nauczał, krytykował wszystko...zapomniał, że uczestniczył mentalnie w zamachu w Smoleńsku.

   Pan dał do opracowania moje świadectwo wiary z 11 czerwca 1994 ze wzmianką o Objawieniu Matki Bożej w Garabandal z Jej słowami: "musicie waszymi wysiłkami uniknąć ciążącego nad wami gniewu Dobrego Boga". (https://dzieckonmp.wordpress.com/2014/03/21/garabandal-przypuszczalna-data-wielkiego-cudu/)

   Natomiast s. Faustyna w radiu Maryja przekaże obraz Anioła, który ma ukarać pewne miejsca na ziemi. Prosiła o miłosierdzie, ale wyrok już zapadł...

   Jako lekarz zostałem wstrząśnięty możliwościami aktualnej broni biologicznej (ospa prawdziwa, ospa małpia, choroba H-M i obecna pandemia). Nie trzeba nic więcej, a panowie tego świata szykują się do III Wojny Światowej. Nie wiedzą, że nawet ich myśli są zapisane, a kara jest nieuchronna...

                                                                                                            APeeL

*Grupa Trzymająca Władzę