Na Mszy św. porannej w sercu trwał „bój” z ateistami, których organizuje prof. Jan Hartman, miłośnik Parad Bezbożności. Na jakich filarach opierają się - negując posiadanie duszy - z kultem różnych ludzkich bożków. Wzorem takich są k i m o l e...tak określam klan rodzinny Kimów w KRL.

   Tam zarazem jest przykład czci jaką powinniśmy oddawać Bogu Ojcu, w Trójcy Jedynemu. Na to miejsce mamy bezkarne negowanie naszej wiary z traktowaniem wiernych jako prostaków, a wręcz głupków bojących się piekła, bo to "tylko  taca i kasa"...wg matki Joanny od demonów (prof. Senyszyn).

    Ja nie dyskryminuję w sercu niewierzących (brak łaski), ale oni nie głoszą swoich zasad tylko wyśmiewają wyznawców wiary objawionej, naszych celebracji oraz liturgii z Cudem Ostatnim. Jerzy Urban bezkarnie małpuje biskupa. To normalne kołtuństwo duchowe, które reprezentuje także korporacja psychiatrów z PRL-u (obowiązkowy ateizm, bo wiara jest niezgodna z myśleniem ludzi zdrowych psychicznie).

   Koledzy wszystko ładnie nazywają, a zarazem pijaną, która wpadła Mercedesem do przejścia podziemnego w W-wie...uznali za niepoczytalną. Pijany i naćpany nie wymaga badania przez niepoczytalnego psychiatrę.

   W interwencjach telewizyjnych pokazano podobnie niepoczytalną, która bez powodu wychodzi i bije sąsiadkę w bloku. Takich mamy przebiegłych sądowych, łaskawych dla „samych swoich”. W tym czasie UE nie pozwala tknąć palcem sędziów niezależnych od sprawiedliwości. 

    Jakie znaki mają akta sądowe zasłużonych w budowie Zgniłego Wschodu. Ja to widziałem od 30 lat, ale teraz W. W. Putin ujawnił wszystko...unicestwiając Ukrainę na oczach całego świata, a zarazem demolując kruchy porządek na całej kuli ziemskiej.

    W tej grupie mamy także „mądrusiów” czyli racjonalistów, którzy wzięli z mojej strony wątek: "Instruktaż odczytywania Woli Boga Ojca"...nigdzie nie wspominając o tym. Szydzą bezkarnie ze mnie, ale beze mnie, bo na ich portalu może zarejestrować się tylko człowiek mający odpowiednie „zasługi” (jako antyklerykał).

   Tam dyskutują tylko sami ze sobą, popisując się demonicznymi wynurzeniami. Może ukróci to wszystko przygotowywana w Sejmie RP ustawa przeciwdziałająca dyskryminacji religijnej.

    W czasie tych myśli dwa razy wzrok zatrzymał obraz s. Faustyny, mojej obecnej opiekunki. Nie wiedziałem o co chodzi, ale podano, że dzisiaj jest ostatni dzień Nowenny do Miłosierdzia Bożego. Zrozumiałem, że mam przebaczyć nękającym mnie i tym, którzy twierdzą, że Tam Nic Nie Ma z uznawaniem wiary jako wymyślonej abstrakcji, a doznań duchowych jako „braku krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”.   

      Zacząłem prosić Boga Ojca w intencji tych braci i sióstr. Ponadto chciałbym spotkać się z kolegami, którzy tkwią w napadzie na mnie, dać im świadectwo wiary i wskazać, że tak nie wolno postępować (zaocznie robić z katolika chorego psychicznie), bo moją łaskę (mistyka eucharystyczna) miał Jan Paweł II i ma ks. Stanisław Małkowski.

    Wczoraj Pan Jezus wskazał na Mądrość Boga Ojca, który ukrył Cud Stworzenia przed pewnymi siebie „znawcami” naszej wiary (Richard Dawkins, Jan Hartman...jako przykłady). Tacy nie potrafią odkryć Boga Ojca poprzez ujrzenie cudu stworzenia wszystkiego. Po co Pan Bóg dał im rozum?

    W tym czasie chwalą się swoją bezbożnością, bluźnierstwami oraz grzechami. Wszystkiego dowiedzą się w momencie śmierci, a ci, którzy to czytają będą podlegali większej odpowiedzialności...nie będą mogli powiedzieć: nie wiedziałem!

    Po Eucharystii duszę zalało uniesienie z pragnieniem milczenia i samotności, co jest trudne w blokowisku. Później źle się czułem, kręciłem się bez celu, modlitwa była niemożliwa. Nie było nawet chwilki poczucia obecności Boga Ojca...cały dzień byłem pusty duchowo.

    Tak miałem pokazany, a nawet przypomniany mój stan sprzed otrzymania łaski wiary...

                                                                                                      APeeL

 

 

 

 

    Od 3.00 do 6.00 udało się zapisać wczorajszą intencję: za odważnych w obronie naszej wiary. Nie zdziwiłem się, bo to był dalszy ciąg pomocy Ducha Świętego. Wówczas znakiem jest wykonywanie wszystkiego „co do minuty”. Jakby w podziękowaniu pod kościołem znalazłem czerwoną różę...

    Na Mszy św. zostałem zdominowany pragnieniem dyskusji, ponieważ przed wyjściem na Mszę o 6.30 zajrzałem na blog prof. Jana Hartmana (www.polityka.pl), gdzie dał wpis: „Kim jest ateista? Zostań jednym z nas!

   Od Ołtarza św. padną słowa, że w naszych sercach jest wiele ciemności, a ja myślałem o ateistach i komentarzu na w/w blogu, który zarazem był ciągiem wczorajszej intencji. Okaże, się, że profesor wykorzystał propagowanie ateizmu (apostoł, co oznacza posłany) do napadu na naszą wiarę (obsesja). To wyraźna dyskryminacja religijna.

    Szatan ma dobrego wysłannika, bo świat wymaga modlitwy, a tu odrzucanie duchowości człowieka. Nasze dusze pragną Boga Ojca: stąd jest wiele wiar wymyślanych przez ludzi pod dyktando Kłamcy.

     W tym czasie od Ołtarza św. popłynie słowo (1J1.5-2,2) Apostoła Jana o Bogu, który jest światłością i o chodzących w ciemności (ateistach i mówiących, że nie mają grzechu)! Grzesznicy mają rzecznika, Pana Jezusa. Dzisiaj jest to Sakrament Pojednania (Pokuty), który otrzymujemy od kapłana.

    Psalmista wołał ode mnie (Ps 27,1.4.13-14): „Błogosław duszo moja Pana" (...) On odpuszcza wszystkie twoje winy  (...) życie ratuje od zguby".

   Pan Jezus w Ewangelii Mt 11 wołał: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom".

   Od rana byłem przekonany o intencji dotyczącej apostołów (posłanych) do szerzenia ateizmu, którego celem jest odrywania dusz od Boga Ojca, karmienie bajkami o naszym powstaniu, niewierze w posiadanie duszy i życiu dla życia ze śmiercią kończącą wszystko.

   Jednak przed wyjściem na modlitwę o 19.00 doznałem wstrząsu, ponieważ trafiłem na informację o kłótni w telewizji Federacji Rosyjskiej, gdzie ekspert przekazał prowadzącemu audycję, że wojna nuklearna oznacza zagładę ludzkości.

   Rakiety Sarmat nie można wykryć, do nas leci ok. 2-3 minut, a jedna niszczy Wielką Brytanię. Okazuje się, że NATO nie ma możliwości obronienia się. Nagle zostałem wstrząśnięty możliwością nagłej zagłady ludzkości.

   Przypomniało się ostrzeżenie Łukaszenki o zniszczeniu Warszawy w ciągu 3 minut oraz przekaz Boga Ojca do Żywego Płomienia z zapytaniem czy chcemy zginąć jako naród 30 milionowy? Nie wykonano w pełni powołania Pana Jezusa na Króla Polski, Króla narodu wybranego w miejsce Izraela!

   Wyszedłem w bólu rozrywającym serce i wołałem do Boga Ojca w mojej modlitwie w intencji tego dnia. Tu równanie z ziemią wszystkiego, a modliłem się wśród stawianych w wielkim wysiłku domów. Ile to trudu: z przygotowaniem działek (karczowaniem, oznakowaniem), doprowadzeniem gazu, prądu i wody oraz kanalizacji...instalacją lamp z wykonaniem dróg.

   Nie wiem ilu tak modli się na świecie, bo to było błaganie dziecka o ochronę nas wszystkich. Przez sekundę wyobraź sobie, że tracisz wszystko (Ukraina), a tutaj 99% dusz jest nieprzygotowanych do życia nadprzyrodzonego.

   Mój ból był spowodowany łaską wszechogarniającej Miłości Bożej. Wprost jesteś na wszystkich krańcach ziemi. Nie mogłem wrócić do domu. Z jednej strony jest to uniesienie duchowe, a z drugiej wyczerpanie ciała fizycznego, które jest zbyt słabe dla takich przeżyć.

   Jaki związek ma ateizm, którego przedstawicielem jest W. W. Putin...uśpił „partnerów”, w tym naszych fanów w jego demonicznych poczynaniach!

                                                                                                      APeeL

 

 

 

 

    Jakże piękny jest każdy dzień mojego życia, którego obecnym celem jest dawanie świadectwa wiary. Nie wolno mi tej łaski schować (pisać do szuflady), bo trwa już Apokalipsa. Nie zmarnuj mojego wysiłku, bo nigdzie na świecie nie spotkasz takiego dziennika duchowego, a nie przebrniesz pism św. Augustyna lub św. Hieronima.

   Jest to wynik prowadzenia przez Boga Ojca, a dzisiaj dodatkowo po prośbie do Ducha Świętego...z pocałowaniem obrazka Jego Zesłania na Matkę Jezusa i Apostołów.

    Mimo krótkiego snu zostałem zbudzony dokładnie na Mszę świętą o 6:30. W czasie przejazdu do kościoła w radości słuchałem śpiewu Krzysztofa Krawczyka...o Cyganach, którzy są podobni do Hindusów, a tak przezywano mnie w dzieciństwie („ta rasa”).

    Dlaczego ludzie nie korzystają z uczestnictwa w spotkaniach z Panem Jezusem? Dlaczego nie chcą Chleba Życia dla duszy...daru Boga Ojca dla nas na tym zesłaniu? Tylko w tych dniach wielu znajomych trafiło do szpitala z powodu udarów, co dla większości jest nagłą śmiercią duchową, ponieważ nie będą mogli w świadomości przystąpić do Sakramentu Pojednania. 

   Od Ołtarza św. popłyną słowa o mocy, którą uzyskujemy od Trójcy Świętej oraz Eucharystii pomagającej w wytrwaniu na Bożych drogach. Na zakończenie będzie wezwanie do modlitwy za prześladowanych chrześcijan oraz prośba, abyśmy nie bali się mówić o Bogu i naszej wierze.

   Napłynęli koledzy lekarze z OIL i NIL w W-wie, którzy murem stanęli za kolegą powalającym krzyż. Najgorsze jest to, że trwają w tym, a wielu jest „katolikami”...swoje nadzwyczajne obrady zawsze zaczynali od Mszy św. z całowaniem sztandaru izbowego w białych rękawiczkach. Celem ich życia jest bycie samorządowcami aż do śmierci (może na rozkaz...w stylu ruskim).

    Zobacz omamienie przez szatana, a przenieść to na W. W. Putina, któremu marzy się pozostanie w pamięci wiecznej podobnej do Stalina. Zostawi po sobie spaloną ziemię, a dodatkowo chce ponowić zagłodzenie Ukrainy (rekwiruje zboże i zostawia miny na polach), wywozi w nieznane niewinne matki i dzieci.

   Nie wiem dlaczego świat patrzy na to i nie reaguje mając bomby atomowe, zostawiając słabych w rękach opętanych. Apeluję o modlitwy za ten kraj z pierwszym poważnym ostrzeżeniem: wszystkie posiadane rakiety atomowe (sprzymierzeńców) kierujemy na Moskwę. Siłami ludzkimi nie poradzimy, ponieważ mamy do czynienia z wysłannikami Szatana.

    W zawołaniach modlitewnych była mowa o wrogach naszej wiary i potrzebie jej obrony. Belzebub zalał mnie rozmyślaniami...

- sprawa ochrony komputerów, ponieważ Kaspersky jest na liście sankcji

- instalacja na dobrym, ale starym komputerze programu Windows

- programu ABBY nie można przenieść, bo jest przypisany do komputera 

- wrócił atak Rosji na Ukrainę oraz szantażowanie naszej ojczyzny (wyłączenie gazu).

   W tym czasie przesłuchiwano Apostołów przed Sanhedrynem, ponieważ odważnie przemawiali w Imię Pana Jezusa (Dz 5). Psalmista wołał w moim imieniu (Ps 34(33), że szczęśliwy jest człowiek, który w Bogu znajduje ucieczkę, bo wówczas jesteśmy ratowani, a pamięć o czyniących zło zostaje wymazana...

    Natomiast Pan Jezus wskazał ((J3, 31-35), że posłanym Bóg udziela bez miary Ducha. Tak będzie właśnie dzisiaj ze mną, a jeszcze o tym nie wiedziałem. Już w tym czasie - przez witraż -  wpadał na mnie snop światła słonecznego. Czytaj ten znak, ponieważ Pan mówi do nas przez wszystko (nazywamy to „duchowością zdarzeń”).

   Eucharystia sprawiła ożywienie duszy, odeszły wszystkie rozmyślania. To muszę przedstawić na rycinie dotyczącej działania „chleba naszego codziennego” (dla ciała fizycznego) oraz Chleba Życia (Eucharystii dla naszej duszy).

    Ciało Pana Jezusa ułożyło się w postaci łodzi (ochrona)...”nie bój się, bo masz ochronę”. Na zakończenie popłynie pieśń: „Święty Boże...Święty Mocny, Święty, a Nieśmiertelny”...

     Dla poszukujących Prawdy o Trójcy Świętej w punktach przekażę uzyskaną pomoc, którą dodatkowo miałem udowodnioną znakami, które potrafię odczytać (było to wykonywanie wszystkiego w pokoju i na czas...co do minuty):

1. Podczas nieobecności żony (2.5 godziny) zapisałem głosem szereg zaległych intencji z roku 2005. Może zdążę edytować wszystko przed III Wojną Światową lub przed moją śmiercią. 

2. W drodze do domu z odruchowo włączonej płyty popłynie kazanie ks. Jerzego Popiełuszki, gdzie będzie litania cierpień Polaków w czasie stanu wojennego.

3. Natchnienie sprawiło, abym przeniósł obrazy o Eucharystii do menu głównego  witryny.

4. Tuż przed wyjściem na mecz piłki nożnej („Orlik”) odczytałem intencję i przez godzinę wołałem do Boga w mojej modlitwie, a chwilami łzy płynęły po twarzy...

5. Przed zapisem tego świadectwa (o 3.00 29 kwietnia) „Agenda liturgiczna” otworzyła się na ataku czerwonej zarazy w Chinach...na wszystkie świętości z tytułem: „Oddała życie za Eucharystię”...

                                                                                                                   APeeL

 

    Następnego ranka, tuż przed wyjściem na Mszę św. zajrzałem na blog prof. Jana Hartmana (www.polityka.pl), gdzie dał wpis: „Kim jest ateista? Zostań jednym z nas!” Nie dano poniższego komentarza, ale Orteq 29 kwietnia o 14.29 zamieścił tam cały zapis: za odważnych w obronie naszej wiary (manipulacja)... 

   Jako były ateista, kandydat na komunistę, jeszcze na studiach (AM Gdańsk)...od czasu otrzymania łaski wiary mogę odnieść się do tego problemu.

1. Każdy człowiek składa się z ciała fizycznego (psyche i soma) otrzymywanego od rodziców oraz duszy (anima), która w momencie naszego poczęcia jest wcielana przez Boga Ojca. Śmierć ciała oznacza uwolnienie duszy. Ateista neguje to: jesteśmy zrównani ze zwierzętami, które nie posiadają duszy i nasze życie kończy się ze śmiercią.

2. Nawraca Pan wyśmiewając nadprzyrodzoność. Dowie się Pan niedługo: „Och! Umarłem, a jestem”. Matka Joanna od demonów (prof. Senyszyn) miała takie zdarzenie i przez dwa miesiące nawet nie mruknęła na temat wiary, ale przeszło jej, bo nie widziała Boga twarzą w Twarz.

3. Za tym idzie powstawanie naszego myślenia w duszy (mózg jest tylko stacją przekaźnikową), a na to wpływają natchnienia ze strony sił ciemności (wynikiem jest obecny wpis Pana Profesora) oraz ze strony Bożej.

   Prof. Marek Jarema b. konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii negował istnienie natchnień...traktując tych, którzy je mają jako chorych („ktoś do nich mówi”). To sprytna sztuczka Szatana: religia to wyraz chorej wyobraźni lub brak krytycyzmu do własnych przeżyć.

4. Ateista jest tak mądry, że nie widzi cudu stworzenia wszystkiego (Bożą myślą); od słońca (nic nie wiemy) poprzez całą przyrodę z zagadkami dla naszego mózgu (małpy). Jako lekarz widzę cud stworzenia ciała (narząd równowagi, oko, przełyk. przepona, serce pracujące poprzez zapłon iskrę...do czynności pęcherza, a nawet odbytu).

5. Mnie nie przeszkadzają poglądy ateistów, ale niech nie oceniają swoim rozumem Wiary Objawionej, a nie wymyślonej. Richard Dawkins podobnie jak Pan Profesor jest wiedzącym, że nie ma Boga...nawet napisał książkę „Bóg urojony”. Natomiast ja jestem wiedzący, że Bóg Jest i to w Trzech Osobach.

    Równanie wszystkich religii kieruje na manowce. Koran to Księga Wojny z niewiernymi. Jakie cuda czyni Mahomet większy prorok od Jezusa (jeżeli już to „późniejszy”).

6. Jako Apostoł ateizmu powinien Pan coś obiecać, a tu ignorancki napad na wiarę katolicką (obsesja). Wchodzi Pan Profesor w walonkach na teren Święty. Bóg w Trójcy Jedyny jest przez Polaków nazwą zmyśloną...fantastyczną! Ci, którzy negują istnienie Boga, negują także istnienie Szatana.

7. Ateista uważa, że wszystko powstało samo z siebie, upadła teoria ewolucji...teraz głosi się brednie, że powstaliśmy na dnie oceanu z jednej komórki...wśród wraków okrętów, rakiet i plastiku. To dopiero jest mrzonka, bujanie w mrokach...jako wynik negowania duchowości.

   W rozważaniach metafizycznych pomaga filozofia? Przecież to mądrość ludzka. Negowanie Stwórcy w sprawie moralności (a tu 10 Przykazań). Proste prawo, a nie ruskie, które zapoznałem po napadzie na mnie za obronę krzyża w OIL i NIL w W-wie. Tam siedzą udających katolików...każde swoje obrady zaczynali od Mszy św.!

8. Szatan złapał Pana na mądrość ludzką, która jest głupstwem dla Boga Ojca! Niech Pan nie brnie dalej, bo chodzi o pytanie: kto stworzył Boga? Ja wiem, że Jest, w Trójcy Jedyny (każda z tych Osób daje inne odczucia). Nie poradził Pan Profesor...

 

 

 

 

  Wczoraj miałem długi zapis świadectwa wiary (zagrożenie III Wojną Światowa) z wielkim przeżyciem po przyjęciu Duchowego Ciała Pana Jezusa. Działanie następuje dopiero po połknięciu tego Chleba Życia, a dowodem jest pojawiająca się ekstaza, której nie zaznałbym we wszystkich „ulepszonych” odłamach wiary katolickiej.

    Ten zapis miał dotyczyć intencji wymyślonej przeze mnie...jako wyniku wielkiej radości, ponieważ nauczyłem się edycji obrazów oraz rycin pomagających w odczytywaniu Woli Boga Ojca. Jest to jedyna  droga prowadząca do Królestwa Bożego. 

   Jednak po Mszy św. wieczornej odczytałem właściwą, a świadectwo o Eucharystii z obrazami przeniosłem do menu głównego; informacji o mojej duchowości.

   Minęła godzina, a dalej trwało uniesienie duchowo z pragnieniem ewangelizowania, rozmawiania o cudach Boga i o Nim Samym. Dam ci moją łaskę, a wszystko zrozumiesz...w jednym błysku i zdziwisz się jak mogłeś żyć normalnie.

    Na Mszy św. wieczornej trwały rozmyślania. Musisz wiedzieć, że Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel) nie ma zakazu wstępu do Świątyni Boga na ziemi. Nawet gdyby miał to w podsuwaniu różnych natchnień nie widzę żadnych przeszkód.

   Od powracające do domu żony odbieram sygnał, a o. Pio czytał w naszych myślach...przed rozgrzeszeniem „podpowiadał” zatajony grzech. To jest miejsce, gdzie otrzymujemy uświęcenie i to codzienne.

   Nie wiem jak żyją inni (w moim wieku) i gdzie szukają pocieszenia oraz mocy w codziennych kłopotach, a nawet zwykłej nudzie z marnowaniem czasu: drugiego daru Boga Ojca oprócz wolnej woli.

   Na tym tle zważ możliwości upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji do podsuwania „dobrych” rad i rozważań, złośliwych myśli i „żartów”, chęci odwetu, bluźnierstw, marzeń erotycznych i gawędzenie na te tematy. To nie ma końca, ja wiem o tym, ale „łapię się” po czasie.

   Przeciętny człowiek uważa, że w jego głowie są jego myśli. Nie wie, że natchnienia ze strony Anielskiej i demonicznej płyną od strony duchowej, a mózg jest tylko stacją przekaźnikową. Przy tym mamy wolną wolę i możemy podjąć decyzję, a nawet poprosić o pomoc duchową. Jesteśmy zbyt słabi w stosunku do sił ciemności. 

Zobacz co rejestrowałem podczas Słowa płynącego od Ołtarza świętego:

1. Pieczenie chleba w Damaszku, gdzie bardzo pragną tego daru Bożego, tak ja ja tutaj Chleba Życia (Eucharystii).

2. Przed wejściem oglądałem stare wejście do kościoła z figurami czterech Ewangelistów...w tym lekarza Łukasza. Wprost widziałem go zbierającego wszystko o działalności ziemskiej Pana Jezusa. Skąd miał tyle mocy, a zarazem napłynęło prowadzenie przeze mnie dziennika duchowego.

3. Regulacja linki biegu drugiego w Citroenie.

4. Tablica poświęcona małżeństwu Lecha Kaczyńskiego, a jego żona była za aborcją

5. Tablica Golgota, nadal pusta po stronie: Wschód. Po co robić z kościoła fałszywe mauzoleum.

6. W parafii przebywają Ukrainki i dzieci...czy przystępują do Eucharystii (tak chciał uczynić Szymon Hołownia wiedziac, że łamie prawo kanoniczne).

    Apostołów wtrącono do pilnie strzeżonego więzienia (Dz 5,17-26), które w nocy otworzył anioł Pański, aby rano mogli nauczać w świątyni...ku zadziwieniu dowódcy straży i Sanhedrynu z „całą starszyzną synów Izraela”.

   Psalmista wołał ode mnie (Ps 34,2-9):

„Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem, niech słyszą to pokorni i niech się weselą”.

   Pan Jezus w Ewangelii wyjaśniał Nikodemowi (J 3,16-21): „Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony (…) Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków”.

    W tym czasie pomyślałem o równaniu z ziemią Ukrainy, opętaniu Putina, co wyklucza jakiekolwiek porozumienie lub mediację. Przy okazji przypomniał się napad na moją osobę w Izbie Lekarskiej, gdzie mają prawników dla lekarzy z wykluczeniem napadniętych. Tak samo jest z mediatorem.

   Po Eucharystii wszystko odeszło, a w ekstazie napłynął obraz braci Rosjan oraz dusz wymordowanych przez ich rodaków. Także obraz całego otumanionego narodu, karanego za byle co z niemożliwością uzyskania sprawiedliwości.

   Celem władzy było agenturalne zniewolenie z celem tego życia: donoszeniem wszystkich na wszystkich. Podpisujesz cyrograf i do końca życia tracisz wolną wolę, a w „zdradzie” życie. Ogarnij ocean cierpień żyjących tam zwykłych ludzi, tych którzy nie byli w Partii i służbach wszelkiej maści.

   Ruscy ładnie to wszystko urządzili...przy pomocy upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji. Napadamy łamiąc wszelkie prawa, które rozgłaszamy na cały świat, niech ofiara dochodzi swego. Jak się upiera zarzucamy, że ma urojenie prześladowcze, przebiegli sądowi podpisują wszystko bez czytania i po trafieniu do psychuszki ślad po takim ginie.

   Serce zalało pragnienie milczenia, modlitwy w odosobnieniu, nie mogłem wrócić do domu, wolno krążyłem samochodem po mieście. Nagle natchnie sprawiło, aby ten dzień poświęcić w ich intencji. Wyszedłem powłócząc nogami i w wielkim cierpieniu, przez godzinę odmawiałem moją modlitwę...

                                                                                                                APeeL

Aktualnie przepisane...

13.12.1990(c) Poczekalnia...

    Podczas przejazdu do pracy odmawiałem „Ojcze nasz”. Przykro mi, bo dzisiaj obraduje Sejm RP, a dla mnie jest to dzień „nalotów” i tak już zostanie. Wpisanie na listę proskrypcyjną jest bezterminowe. Przypomnę, że moje tajemnicze zachowanie wynikało i wynika z robienia zapisków przeżyć duchowych (ten kłopot miała także s. Faustyna).

    Wszystko teraz jest ujawnianie dla wszystkich...ku chwale Boga Ojca! Jakże cierpią bracia zrywani na nogi w różnym czasie, którzy wysyłają złą energię. Zwykłe przejście służbowe, a nawet wyjście z gabinetu lekarskiego wywoływało poruszenie.

   To był i jest system demoniczny, który ujawnił się w pełni teraz, gdy to przepisuję (27.04.2022)...w czasie barbarzyńskiego napadu na Ukrainę z grożeniem atakiem jądrowym czyli wywołaniem III Wojny Światowej.

    Na „poczekalni” przychodni „jedni przeskakiwali innych”, kombatanci krzyczeli pełną piersią, a ciężko chorzy siedzieli cichutko, bo nie brali udziału w zniewalaniu naszej umiłowanej ojczyzny. Jak świetny mógłby powstać film, przecież nasze życie jest taką „Poczekalnią” do Królestwa Bożego z tysiącami prób, gdzie ostatni...będą pierwszymi.

- Cóż za nagroda, gdy czyni pani dobro za dobro?!

- Dziękować, dziękować...cały czas dziękować!

- Proszę nie chodzić po lekarzach, ale prosić o pokój serca!

- W swojej nienawiści i zaślepieniu nie widzi pani, że czyniąc źle zięciowi karze pani swoje wnuczki!

- Jezus już wszystko pokazał...nie będzie już drugiej Męki i Zmartwychwstań na oczach tłumu, a może i telewizji!

- Rozchodzą się? Chętnie połączę ich ręce i poproszę na kolanach o pojednanie.

   Zauważyłem, że z niektórymi ludźmi nie wolno mi rozmawiać o wierze, bo przyciągają ich sprawy ziemskie. Dlatego każdy rozwijający się duchowo musi oderwać się od ziemi! Na obiedzie kucharki chwaliły mnie za to, że w wizji wyborczej trafiłem na Wałęsę (75%)...czyli późniejszego Boleksława.

    Dopiero o 14.45 nastała cisza, zgasiłem światło i po spojrzeniu przez okno zawołałem z piętra: „Och! Panie Jezu, jak wielkim darem mnie obdarzasz, darem mówienia o Tobie, wskazywaniem ludziom Drogi! Jezu mój, Jezu!” Na ten czas o 18.00 słuchałem pieśni o Jezusie, który Jest pośród nas, bez Niego nic nie znaczymy, On jest naszym szczęściem”.

   Później w szumie pogotowia ratunkowego, przy krzyku dzieciątka i graniu radia napłynie działanie Ducha Świętego. To nie jest wynik działań moich...jak w szukaniu nirwany. Wówczas nagle napływa wyciszenie z pragnieniem odosobnienia, milczenia, zwolnia się i pogłębia oddech, muszę zamknąć oczy, a w nadbrzuszu (splot słoneczny) pojawia się błogostan wywołujący łzy w oczach.

     W tym stanie pragniesz krzyczeć w duszy...tak jest u psalmisty, bo sam cóż mógł napisać?

  „Boże mój!

- Ty mnie tu przysłałeś, abym świadczył!

- Ty mnie powołałeś i upoważniłeś...jako dowód!

- Ojcze ukochany - ja jestem Twoim małym synkiem i pragnę nim pozostać.

- Syn Twój Prawdziwy - Jezus,mój Pan...do Niego chcę się uciekać Boże mój i Ojcze.

- Panie Jezu, Synu Ojca i Duchu Św.!

- Matko! Maryjo! Wszyscy święci z Andrzejem...nie wiem co mam Wam powiedzieć, którzy Jesteście. Ja chcę do Was!

    Wszystko trwało 7 minut...nastała radość w sercu, miłosne pragnienie pójścia między ludzi. W tym czasie miałem daleki wyjazd karetką. Bardzo pasowało odmówienie mojej modlitwy: za kapłanów, rozłączone i skłócone rodziny w tym alkoholików. W czasie wołania do Boga wymieniałem ich nazwiska. Napłynęło natchnienie, że "jeden sprawiedliwy wystarczy do zachowania miasta od zagłady”.

    Przypomniała się scena z przyjęć w przychodni, gdzie poprosiłem głuchoniemą córkę starszej kobiety, aby swoimi gestami powiedziała matce, że ją kocha (nie znali języka migowego)! Matka powtarzała z uśmiechem: „acham...ocham” pokazując na swoje serce... ApeeL

22.04.2005(pt) ZA NAGLE TRACĄCYCH BLISKICH...

    Na dyżurze w pogotowiu cała noc była spokojna. Dzisiaj trafiłem na bardzo ciężki dzień w przychodni (praca bez wytchnienia od 6:30 do 16:00). Z nagranej kasety płynęła piosenka Krzysztofa Krawczyka (chwilami płakałem podczas przyjęć chorych): ”To, co dał nam świat (w moim sercu pojawił się Bóg Ojciec) niespodzianie zabrał los (przed rokiem zaginął nam syn)...”dobre chwile skradł niosąc w zamian bagaż zwykłych trosk”.

    Powtarzałem to szeregu razy, płacząc podczas wychodzenia z gabinetu lekarskiego. W takim stanie duchowym zaproszono mnie na fetę pożegnalną kolegi idącego na emeryturę, a w tym czasie rejestratorka otrzymała informację o nagłym zgonie jej brata (50 lat).

    Zrobiło się zamieszanie, pocieszyłem personel Pomyślałem o tym, że: jedni się bawią (żegnają z pracą), a inni płaczą! Zważ na próbę dla mnie, bo w środy i piątki mam ścisły post w intencji pokoju na świecie, a tu zaproszenie do zastawionego stołu.

   Wielki  bój trwał o zjedzenie kawałka kotleta z indyka. Przełamałem się i ze złości wziąłem kanapkę ze szczypiorkiem (szkodzi mi)...zostawiłem towarzystwo. Ta kanapka była pechowa, bo po wieczornej Mszy św. mam iść do dentystki, która robi tanie plomby wypadające po czasie...płacisz podwójnie. Można powiedzieć, że chytry dwa razy traci!...

    Na nabożeństwie w moje serce wpadną Słowa Pana Jezusa (J 14,6): „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie”. To Prawda, bo musisz być zawołany lub wezwany, a nawet wybrany (różna odpowiedzialność).

    Natomiast w Ewangelii (J 14,1-6) Pan Jezus wypowiedział cały sens naszej wiary, abyśmy nie trwożyli się. „Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. (…) gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem”...

    Jutro, w drodze do kościoła będę wołał z płaczem, ponieważ w sercu znalazł się syn, który nam zaginął. „Matko! Mateczko! Mamusiu! Ty znasz moje serce, ty znasz mój ból"...

                                                                                                               APeeL

 

Św. Wojciecha biskupa i męczennika (zm. 23 VI 997)

Głównego Patrona Polski

    Nasza ojczyzna jest zagrożona wraz z barbarzyńskim napadem na Ukrainę przez Federację Rosyjską. W. W. Putin zamiast zajęcia Ukrainy w trzy dni trafił na „Afganistan”, skąd po latach uciekali w popłochu.

    Przywódcy zostali opętani władzą nad światem. My staliśmy się ich wrogami, bo jesteśmy obecnie narodem wybranym przez Boga...po zlisieniu się Izraela. Żydzi dalej czekają na zbawiciela z bombami atomowymi! 

    Na Mszy św. o 6.30 Pan Jezus zalecił Apostołom, aby pozostali w Jerozolimie do czasu Zesłania Ducha Świętego (Dz1,3-8), a później na ziarnie tłumaczył, co oznacza „śmierć starego człowieka”, bo kto kocha to życie nie nadaje się do Królestwa Bożego (J 12, 24-26).

   Mój profesor św. Paweł stwierdził to, co głoszę: życie dla mnie to służenie Chrystusowi, a śmierć to życie (Flp 1). Prosił przy tym, abyśmy trwali „mocno w jednym duchu, jednym sercem walcząc wspólnie o wiarę w Ewangelię i w niczym nie dali się zastraszyć przeciwnikom”.

  Psalmista wołał od Boga Ps 126 (125): „Kto we łzach sieje, żąć będzie w radości (…) Idą i płaczą niosąc ziarno na zasiew, lecz powrócą z radością niosąc swoje snopy”.

    Wszystko odmieniła Eucharystia, która dzisiaj wyjątkowo zwinęła się jakby w zwinięty rulon akt (nadania czegoś?). Pomyślałem o akcie łaski Bożej: otrzymania przez nas ojczyzny ziemskiej...

    Z serca wyrwało się zawołanie: "Boże Ojcze Wszechmogący i nieśmiertelny daj moc wszystkim broniącym naszej wiary i ojczyzny. Niech nie pójdą na żadne układy z władzą ze służeniem dwóm panom. Niech uciekają do Twojej obrony Ojcze i św. Michała Archanioła, do Matki Bożej, Wszystkich Świętych i swojego Patrona”.

    Pasuje tutaj ostrzeżenie Boga Ojca dotyczące zagrożenia naszej ojczyzny (przekaz do Żywego Płomienia).*

   W czasie zapisywania tych przeżyć wszedłem na blog prof. Jana Hartmana (www. Polityka.pl), gdzie dał wpis: Czy Rosja przetrwa**... Tam dałem komentarz (dr. Bylejaki).

   W tej intencji, na spacerze modlitewnym odmówię trzy razy koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz moją całą modlitwę (jest na witrynie). Dzisiaj będę dziękował Bogu za ojczyznę i wszystko, co otrzymujemy, a szczególnie za Kościół święty. Popłaczę się podczas krojenia świeżego chleba przed śniadaniem...

                                                                                                            APeeL

 

 

* https://www.ekspedyt.org/2022/02/28/91916/ *

    "Wielu chce usłyszeć Moje Słowo, Mój komentarz dotyczący napaści Rosji na Ukrainę. To co obecnie tam się dzieje, jest wynikiem nieposłuszeństwa Woli Bożej. W tym narodzie jest wiele grzechów, w tym też te nieodpokutowane, a jest zbyt mało ludzi ofiarnych, którzy zrównoważyliby zło czynionych uczynków. Rosja będzie teraz chciała podporządkować sobie tych, którzy oderwali się od niej swojego czasu.

   Jeżeli Polacy nie podejmą prawdziwej pokuty, modlitwy i wynagrodzenia za grzechy, to podzieli [ą – przyp. PŁ]  los podbitych narodów. Zanim nastąpi to, co było zapowiadane, pierwej przetoczą się niepokoje i konflikty. Czas ofiarowany Mojej Świętej, Kochanej Mamie powoli się dopełnia. Nigdy nie stawiajcie oporów działaniu Łaski Bożej, ale raczej z Nią chętnie współpracujcie. Proście śmiało o wszystko Trójcę Świętą przez Niepokalaną, a gdy będzie to zasadne, z pewnością otrzymacie. (…) Teraz wszystko leży w waszych rękach, teraz wasza kolej, aby uczynić następny krok.

   Uwolnione demony usilnie pracują nad wami bez wytchnienia. Ogłupiają was hipnozą i znieczuleniem demonicznym, a wy ulegacie ich działaniu. Macie doskonałą szansę, aby się nawrócić, opamiętać, a nawet uświęcić. Złe duchy nie śpią, wykorzystują każdy moment waszej nieuwagi, aby was okłamać, oszukać, a jak się da, to zniewolić was.

   Zdajcie sobie sprawę, że każdy demon, to upadły Anioł posiadający Anielską naturę. Dysponują podobnymi możliwościami jak Aniołowie, z tym, że złe duchy pracują nad tym, aby was potępić, a Aniołowie Nieba, aby was zbawić, uchronić od wiecznego potępienia.

    Każdy z was niech zda sobie sprawę, że sam nie poradzi sobie z siłami piekła. Proście Trójcę Świętą, a także Anielskich pomocników, tylu ilu ich trzeba, a Trójca Święta, gdy zaistnieje potrzeba, da wam wszystkie hufce Anielskie do pomocy.(…)

 

 Orędzie z dn. 26 lutego 2022 r.  nr 1160 https://viviflaminis-deogracias.pl.tl/2022.htm

    "Wam Polakom ofiarowałem wybraństwo w miejsce narodu wybranego Izraela, teraz to wy jesteście narodem wybranym. Nieraz stawiałem wam wybór, w swojej głupocie prawie zawsze wybieracie opcję trudniejszą, tę, która was o wiele bardziej zaboli, będzie o wiele więcej was kosztować.

   Chcę dzięki wam zbawić wiele narodów, w wasze ręce powierzyłem losy ludzi z całego świata. Wszystko jest możliwe, ale to wy teraz musicie dobrze wybrać, dobrego wyboru dokonać.

   Także teraz ofiarowuję wam szansę, abyście poprawnie wybrali. Żądam pełnej Intronizacji Jezusa na Króla Polski, żądam, aby ten krok uczyniły wszystkie stany. Wszelkie intronizacje czynione do tej pory, są jedynie wycinkowym, częściowym wypełnieniem Woli Bożej. Żądam nawrócenia polskich biskupów i kardynałów, bo dopiero nawróceni będą chcieli posłuchać swojego Boga.

   Do waszych granic zbliża się realne niebezpieczeństwo, co uczynicie? Co zrobicie? Jeżeli wasz wybór ponownie oddali wypełnienie Woli Bożej, to dopuszczę do was szatana, on dokona u was wiele zniszczeń, zginie większość biskupów, a ci którzy zostaną, dokonają tego co chcę.  Czy chcecie, aby zginęło was około trzydziestu milionów? Jeszcze jest czas, co wybierzecie?”

 

**https://hartman.blog.polityka.pl/2022/04/25/czy-rosja-przetrwa/

                                                              Panie Profesorze!

    Pierwszy raz pochwalę Pana...nie za to, że gani Pan naszego człowieka w Moskwie, ale za prawdę. Ciekawa będzie moja ocena tej sytuacji z punktu widzenia mistyka świeckiego (mistyk to człowiek, który ma nadprzyrodzoną łączność z Bogiem).

   Moje widzenie jest globalne...Oczami Boga. Wszyscy jesteśmy Jego Dziećmi zesłanymi na swoje "do naprawy” (jest to pokazane na poprawczakach). Bóg Ojciec kocha nas miłością nadprzyrodzoną, a szczególnie złych, odwróconych, bluźniących, chciwych, itd. Stąd Rosja jest Mu bardziej bliska niż obecnie wybrana Rzeczpospolita (w miejsce zlisionego Izraela).

   Dlatego chciał tam wysłać Jana Pawła II, aby poświecił ten kraj. Szatan wiedział o co chodzi, a on chce naszej zagłady, bo w błysku wpadną do Czeluści miliony, a nawet więcej. Wspomniał Pan o Chinach (wg wizjonerów napadną na Syberię), ale zapomniał o Państwie Islamskim. Siły ciemności będą się jednoczyć...

    Aleksander Kwaśniewski stwierdził, że Putin ma obsesję. Putin jest zdrowy psychicznie, ale jest opętany (koledzy psychiatrzy leczą takich tabletkami)! Dalsze dywagacje nie mają sensu, bo człowiek opętany wymaga egzorcyzmów, a jestem pewny, że w gremium lekarskim ma też psychiatrów...ateistów, którzy to wyśmieją, bo mamy już XXI w. Co ma wiek w stosunku do wieczności i nadprzyrodzoności.

   Stwierdzenie, że dziadek Putin (70 lat) odda władzę jest śmieszne, bo może fiknąć jutro, udaje tylko pewnego siebie. Teraz dodatkowo jest straszony przez Szatana...w jego osobie: „na co czekam, mam broń atomową z przyciskiem, ja im pokażę”.

   Prosiłem w kościele jaką pomoc może uzyskać świat w takiej sytuacji, gdy mamy do czynienie z takim tyranem. Po prośbie do s. Faustyny o odpowiedź Pana Jezusa napłynęły trzy obrazy:

1. Arka Przymierza niesiona podczas bojów z poganami, dzisiaj taką Arką jest Monstrancja...

2. Św. Michał Archanioł z zastępami

3. Obraz Pana Jezusa Miłosiernego...

   Na całym świecie mamy egzorcystów, którzy w jednym momencie mogą skierować ręce w kierunku W. W. Putina. W tej chwilce nie ma na niego innej mocy oprócz Bożej...

 

 

 

Aktualnie przepisane...

23.04.2005(s) ZA PŁACZĄCYCH NAD TYM ŚWIATEM...

Uroczystość św. Wojciecha,

biskupa i męczennika, głównego patrona Polski

   Wczoraj wieczorem  czytałem o uzgodnieniach bolszewickich w Czeczeni...po zniszczeniu tego kraju. Ponadto ból zalewał serca z powodu ogromnej powodzi w Rumunii, a także pozostawienie ofiar tsunami! Świat zapomina o cierpiących! Napłynęła bliskość Matki Zbawiciela...jakby zapowiedź cierpienia. Na Mszy św. o 6.30 popłyną powtarzane w tym dniu czytania (w moim skrócie)...

1. Pan Jezus zalecił Apostołom, aby pozostali w Jerozolimie do czasu Zesłania Ducha Świętego (Dz1,3-8).

2. Mój profesor Św. Paweł stwierdził to, co głoszę: życie dla mnie to służenie Chrystusowi, a śmierć to życie (Flp 1). Prosił przy tym, abyśmy trwali „mocno w jednym duchu, jednym sercem walcząc wspólnie o wiarę w Ewangelię i w niczym nie dali się zastraszyć przeciwnikom”.

3. Psalmista wołał od Boga Ps 126 (125): „Kto we łzach sieje, żąć będzie w radości (…) Idą i płaczą niosąc ziarno na zasiew, lecz powrócą z radością niosąc swoje snopy”. Natomiast Pan Jezus na ziarnie tłumaczył, co oznacza „śmierć starego człowieka”, bo kto kocha to życie nie nadaje się do Królestwa Bożego (J 12, 24-26)

   Rano pocieszyły mnie palące się lampki pod krzyżem Zbawiciela, a zarazem łzy zakręciły się w oczach, ponieważ mam wielką łaskę opiekowania się tym symbolicznym „grobem” Syna Bożego! W podzięce zauważę uśmiechnięte św. Oczy Zbawiciela z Całunu Turyńskiego. To zdarza się bardzo często...

    Podczas przyjęć pacjentów otrzymałem obrazek Pana Jezusa w koronie cierniowej. W tym czasie miałem łzy w oczach przy słuchaniu (z taśmy) piosenki Krzysztofa Krawczyka : „Co dał nam świat niespodzianie zabrał los". Napłynęła łączność z Bogiem Ojcem, to był krzyk duszy!

   Później w telewizji popłyną obrazy: porwanej Rumunki, wszechobecna bieda z brakiem chleba, różnego typu rozłąki, choroby i nieszczęścia. Każdy zna to z własnego życia, a Pan Bóg to wszystko pokazuje. W pełni nie zrozumiesz cierpienia jeżeli nie trafi na ciebie. Z tego wszystkiego zapomniałem o  wspomnieniu Świętego  Wojciecha i zająłem się zbędnymi rzeczami.

   Ty, który to czytasz posłuchaj mojego przesłania: przyjmij jakieś cierpienie i ofiaruj z prośbą o interwencję Bożą, bo siłami ludzkimi nie damy rady. Nie wzywam do tego jako kapłan, ale lekarz, były drinker i pokerzysta (ala Wiśniewski).

   Przecież Szatan chce zgubić ten świat, a dobrze prowadził W. W. Putina. Dzisiaj, gdy to przepisuję (26.04.2022 – w święto Patrona naszej ojczyzny) ujawnił swoje zamiary. Następstwa tego mamy już na początku jego działania (we wszystkich krajach). Jego barbarzyńskie wyczyny sprawiają zacieranie rąk przez Państwo Islamskie (jest to prawidłowa nazwa ich państwa i wiary).

    Odzywa się też Kim Dzong Un, który stawia siebie na miejscu Boga. Przecież każdy widzi, że tacy grzybieją jak wszyscy. Tylko oni sami tego nie widzę i pragną realizować do końca „swoje” marzenia z natchnienia Mefistofelesa (Kłamcy i Zabójcy)...

    Wybuch III wojnie światowej przewidział w swoich snach i zapisał śpiący prorok z Leszna.*

Zdziwiłem się, bo wczoraj - przy wyraźnej pomocy Ducha Św. - edytowałem „zapis polityczny” (za ofiary zbrodniczej zmowy), który świadczy o tym, że nie można oddzielić państwa od wiary katolickiej.

                                                                                                         APeeL

* Marian Węcławek zyskał popularność głównie dzięki trafnej przepowiedni dotyczącej wyboru papieża Polaka w 1978 roku (…) prezydentów Stanów Zjednoczonych – Regana i Busha, a także wielu polskich polityków (Kwaśniewskiego, Suchocką i Cimoszewicza).

   Prorok, który w swoich snach widział przyszłość, wiedział z wyprzedzeniem również o stanie wojennym, zburzeniu muru berlińskiego i zjednoczeniu Niemiec. Bardzo dokładnie przewidział także powodzie z 1997 oraz 2010 roku.

   Jak się okazuje Węcławek wieszczył również III wojnę światową. Zdaniem proroka wywołają ją Chiny, które nagle zaatakują Rosję. (…) Do Chińczyków dołączą Turcy i wejdą do Europy, opanowując część kontynentu. Wnet jednak najeźdźcy wycofają się. Niemcy widząc słabość Rosji, ruszą na Wschód, będą chcieli zająć Polskę i dojdą do Wałbrzycha!

    Zostanie użyta broń atomowa, a jedna z rakiet uderzy w rejonie Mont Blank. (…) Na Polskę żadna bomba nie spadnie, chociaż takie zagrożenie nastąpi i to będzie powodem ewakuowania mieszkańców Dolnego Śląska...