Wyszedłem na Mszę Św. o 12.00 z małą palmą i błagałem Boga Ojca (w „Św. Agonii” Zbawiciela) o miłosierdzie nad ludzkością. To był czas wstrząsu duchowego z płaczem; Przybijania Pana Jezusa do krzyża, Jego Podniesienie, 7 Słów oraz Przebiciu Św. Boku...

   Prawie chciało się płakać, bo bardzo poszkodowani są wszelkiej maści przedsiębiorcy. Serce rozrywał ból, bo miasto było puste jak Nowy Jork, a zauważyłem, że otwarta jest cukiernia. Tam kiedyś były kolejki, później stało się normalnie, a teraz mają krach, bo ludzie nie chodzą tędy...nawet do kościoła. Ciastka kupuje się na osiedlu razem z chlebem...

    Na tym tle zrozumiałem, że nie ma między nami żadnej solidarności, bo jeden upada, a drugi na tym zarabia (sprzedaż internetowa, także żywności). Łatwo możesz sobie wyobrazić sytuację tak poszkodowanych, gdy sam to przeżyłeś.

    Ja miałem dwie namiastki tego, gdy zwolniłem się z powodu buntu jako niewolnik w przychodni oraz po napadzie „bandy dwojga” (Włodarczyk-Radziwiłł), gdzie musiałem ratować się zwolnieniem lekarskim, aby dobić do emerytury.

    Na tle wielkich problemów ludzkości jestem w normalnej sytuacji, a nawet w wyjątkowej, bo poprosiłem o zachorowanie już na początku żółtej zarazy, co się stało. Teraz nie boję się, mam odporność i mógłbym zgłosić się na front walki z żółtą zarazą (jako wolontariusz).

    W tym czasie koledzy, w tym prezesi z OIL Łukasz Jankowski i NIL prof. Andrzej Matyja stali się gwiazdami TVN (krytykują działania obecnej władzy). Zarazem podpisują pisma podsunięte im przez bezpiekę izbową…

    W wielu krajach z tego powodu dojdzie do buntów, a u nas do niewyobrażalnych tragedii, bo Centra Handlowe już nigdy nie będą pogańskimi „świątyniami”, niesmak budzą „rozrywki” bezbożnych stacji telewizyjnych, pani Magda Gessler umrze w rozpaczy, a jej programy skasują, bo nikt normalny nie będzie chodził do restauracji.

   Nawet filmowe horrory przestaną być atrakcyjne, a nowe stadiony nie zapełnią się. Żaden prezydent nie wyda zgody na Paradę Grzeszności, a wszelkiej maści artyści staną się nikomu niepotrzebni...dodaj sobie resztę.

    Nasz Tata poprzez działanie Szatana i jego agendy w Chinach otworzył ludziom oczy, ale przestraszeni nawet nie pomyślą o nawróceniu. Wielu dodatkowo przeklina Boga, a o to właśnie chodzi Nienawistnikowi. Tę metodę stosowali okupanci; od głodzenia poddanych do wymyślnych ograniczeń ze specjalnie pokręconym prawem (znajdź; 45 zasad zniewolenia). Kłania się Igor Tuleya z rodzicami – bolszewikami, broniony przez szwabsko-kacapską TVN.

    Dzisiaj jest dzień chwały Pana Jezusa, a tu czytanie przebiegu całej Bolesnej Męki. Eucharystia była na zewnątrz kościoła, bo wpuszczają tylko 5 osób. Po powrocie do domu padłem w sen - z przerwami na picie mleka - do 2.30 w nocy.

                                                                                                                          APeeL

 

25.11.1989(s) Napisz na ręku literę M…

    Tuż po obudzeniu rozmyślałem o relacji Bóg Ojciec oraz Pan Jezus. Wymawiasz słowo; „Bóg", a ono ma szerokie znaczenie w różnych wiarach. Jednak drogą do Boga jest Syn, dlatego niewierzący boją się tego Imienia...znają jego moc („Ten, Który Zbawia”). Żona nie odróżnia Boga od Syna, a w islamie mówią; jak Bóg może mieć syna, gdy nie ma żony! 

    19 listopada 1989 wysłałem list do radiowo-telewizyjnej redakcji programów katolickich. Wiele tych audycji wprost nie można oglądać, bo nie pokazuje się obrazów chwytających za serce, ale ludzkie twarze, migawki z pielgrzymek, procesje,  harcerzy i związkowca Jacka Lipińskiego.

    To jest składanka o Kościele, ale bez Pana Jezusa! To jest wynik wyćwiczonych manipulantów, specjalnie szkolonych ateistów. „Zapamiętajcie, że Bóg dał Wam łaskę mówienia i tworzenia w Jego Imieniu, a od tego działania zależy uratowanie wielu. Brak tam świadectw...takich jak alkoholika, któremu Bóg odjął nałóg".

    Po wyjściu do pracy zastanawiałem się na problemem;

- medytacji (dyskusji w myślach)

- kontemplacji (działania Ducha Św.)

- oraz o mistyce (nadprzyrodzonym kontakcie z Bogiem).

    Początek dyżuru zaczął się od rozmowy z dyspozytorką o objawieniu w Medjugorie. Postanowiłem czytać pisma medyczne, a w "Wiadomościach Lekarskich" trafiłem na „doświadczenia” medyczne na zwierzętach;

1. Trujemy szczury lub odmawiamy im picia, a dożylnie podajemy glicerol, ostatecznie otwieramy brzuchy i zaciskamy tętnice nerkowe na 20-120 minut. Tak wywoływano ostrą niewydolność nerek! Badano też na nich wpływ lipidów na nadciśnienie...

2. 366 kotów napromieniowano rtg dawką prawie śmiertelną, a później je badano.

3. Przepiórki, myszki, szczurki, króliki i świnki morskie poddawano różnej dawce mikrofal (radar, stacja nadawcza, telewizja, telekomunikacja /...także świnki morskie. 

     "Jezu mój, Jezu, Jezu! Czynią to ludzie, a do tego lekarze! Jezu zmiłuj się!" Pan redaktor w TVP zaleca bieganie w południe, bo w oczy wpadają wiązki elektronów. Całą uwagę kieruje się na ciało...”proch z prochu”.

    „Jezu proszę Cię o jedno; pragnę milczeć! Napisz na ręku „M”...napłynęła rada! Tak też uczyniłem, ale nie mogę wytrzymać przy dyskusjach, bo już mówię;

- Nie patrzcie na kapłana mówiąc o kościele. Patrzcie, że za tym Kościołem stoi Jezus! Po śmierci złego kapłana nikt nie chciałby mieć jego duszy.

- Tak, tak...niektórzy chcą żyć krótko i dobrze!

- Ja chcę dobrze i wiecznie!

    Teraz podczas wyjazdu karetką w mrozie i śnieżycy napłynął napad tęsknej miłości „Jezu, mój Jezu”. Coraz bardziej pojmuję spojrzenie na ludzi od strony Zbawiciela...to inne widzenie wszystkiego (cierpienie). Walka rozgrywa się o chwiejnych, a z każdego odzyskania „straceńca” jest wielka radość w Niebie…

                                                                                                                                APeeL

 

          

   Na Mszy Św. porannej nasz Bóg mówił przez proroka Ezechiela (Ez 37, 21-28) o narodzie wybranym, który nie będzie już podzielony. „I już nie będą się kalać swymi bożkami i wstrętnymi kultamii wszelkimi odstępstwami. Uwolnię ich od wszystkich, którymi zgrzeszyli, oczyszczę ich i będą moim ludem. Ja zaś będę ich Bogiem. /../ Ludy zaś pogańskie poznają, że Ja jestem Pan, który u ś w i ę c a /../”. 

    Naród uwierzył w Pana Jezusa, ponieważ ujrzeli to, czego dokonał. Dla bezpieki świątynnej był to dodatkowy argument, aby Go zgładzić, bo „gdy wszyscy w Niego uwierzą”, a Rzymianie zniszczą ich świątynie. Potwierdził to autorytet; najwyższy kapłan, Kajfasz; „lepiej jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, niżby miał zginąć cały naród”.

   Eucharystia ułożyła się ochronnie, a wówczas mocno przylega do podniebienie. Padłem na kolana pod obrazem Trójcy Świętej, a serce zalał pokój i słodycz z ufnością...nie boisz się wówczas śmierci. Musiałem głęboko oddychać, a w nadbrzuszu pojawiło się uczucie ciepła. W takich chwilach odchodzą wszystkie „ważne sprawy”, a każdy ma inny zestaw rozpraszający.

    „Boże mój i Panie, dziękuję za wszystko, a szczególnie za to, że w ten ciężki czas weszliśmy bez kłopotów. Przykro mi z powodu ludzi wokół poddanych wielkiej próbie. Ilu z nich nigdy nie dziękowało, bo mieli wszystko...nawet pod Twoim obrazem stoją brzydkie i całkowicie suche kwiaty."

    Po odmówieniu litanii do Matki Bożej oraz błogosławieństwie Monstrancją przyniosłem 13 tulipanów, które kosztowały tyle ile miałem w kieszeni (25 zł). W tym czasie żona modliła się z niewiastami...nawet pochwaliła, bo kwiaty wyglądały pięknie, a wcześniej odciągała mnie od tego.

    Wyszedłem na zewnątrz kościoła, aby - podczas śpiewu ptaszków i budzącego się słońca - odczytać dzisiejszą intencję i zacząć modlitwę. Skończę ją w środku ciszy nocnej...

   Przed jej zapisem napłynął obraz śmiertelnego boju nad nami...o dusze ludzkie. Dlatego Szatan ukrywa ich istnienie i to, co jest z nami po śmierci. Nawet w naszej wierze nie usłyszysz dwóch zdań na ten temat.

   Teraz nadeszła kara Boża, ponieważ wróciło poczucie Babilonu, który był stolicą państwa w Mezopotamii (Międzyrzeczu) leżącego nad Eufratem w Iraku. To obecnie jest symbol ciemnych czasów cywilizacji, zepsucia i upadku zasad, rozpusty, wyuzdania i buty. Najwyższą władzą w takim państwie był król uważany za namiestnika bogów.

    Ogarnij cały świat, a ujrzysz przywódców państw pragnących być bogami. Porównaj tylko jedno; hitleryzm głosił czystość rasy, islamiści mieszają rasy (gwałcą kobiety na ulicach), a bolszewicy dzielili wszystkich na „my” i oni...nie chcesz donosić, a co masz przeciwko nam? Tak stawałeś się „wrogiem ludu” do trzeciego pokolenia.

   Przeciwnik Boga całkiem pomieszał ludziom w głowach. Na tę chwilkę z włączonej TVP2 płynie obraz bestialskiego zabójstwa, a później kopania przesłuchiwanego przez milicjanta (Czerwony pająk – thriller Polska 2015). Po co robić taki film, gdy władza ludowa wciąż zabija, ale teraz jest to zawsze wypadek lub śmierć naturalna (trucizny, tlenek węgla, opary rtęci, polon). Zbrodnia, zbrodnia i nie widać końca zbrodni...

   Brakował włos od przejechania mnie wozem sportowym wyjeżdżającym na wielkiej szybkości z długiego podwórka warsztatu. Nic nie słyszałem, bo w pobliżu głośno pracowała policyjna suka. Kto to zlecił? Nawet zapytałem właściciela zakładu, ale nigdy więcej go nie spotkałem, a pojawiał się codziennie, gdy szedłem do kościoła.

   Nie udało się to kol. Konstanty Radziwiłł zrobił ze mnie głupiego...zabił mnie (śmierć cywilno-zawodowa). Zamiast trafić do więzienia został senatorem RP, a teraz jest wojewodą mazowieckim. W więzieniu przemyślałby swoje życie i nawrócił się, a tak to wpadł na minę (pandemię)...tak kończy się los kochających dworactwo.

    Jako agent Królestwa Bożego widzę więcej, bo od strony naszego Taty, a wszystko jest pokazane; przecież Kain zabił Abla. Dzisiaj jest to samo, ale liczy się bój o władzę nad światem.

    Podczas okupowania mównicy w Sejmie RP przez Pełnych Obłudy od razu widziałem p u c z, a po pojawieniu się informacji o żółtej zarazie w Wuhan prawie krzyknąłem i rozpowiadałem, że jest to wybuch bomby biologicznej.

   W Chinach dobrze wiedzieli jakie jest ryzyko tych zbrodniczych eksperymentów...w 2019 r. były nawet ćwiczenia wojskowe dotyczące zapobieganiu pandemii. Później szybko ją opanowano, co pokazał zakazany filmik; zaspawano drzwi bloków, ukrywano wszystko, a teraz pomagają swoim ofiarom na całym świecie.

    Przeczytaj w aktualnej „Gazecie warszawskiej” wywiad z dziennikarzem Witoldem Gadowskim; „Koronawirus stworzony ręką człowieka” lub https://www.youtube.com/watch?v=b5xIL-C53f8 USA zetknięto się z tym w 2014 r. i w deklaracji Cambridge domagano się przerwania tych eksperymentów na świecie.

    Kto dzisiaj pamięta o naszym Bogu Ojcu, Stworzycielu rzeczy widzialnych i niewidzialnych? Tata prosi się poprzez s. Eugenię E. Ravasio, aby choć jedna niedziela był poświęcona Jemu jako Ojcu całej ludzkości. Ponadto brak jest kultu, który ma wyrażać obraz w miejscach, gdzie przebywamy, a wszystko po to, aby każdy nawrócił się nawet z krzykiem w ostatniej chwilce życia! Nie czekaj, bo możesz umrzeć nagle...

                                                                                                                           APeeL

 

 

    Po przebudzeniu o 4.00 poprosiłem o pomoc Ducha Świętego, w zapisaniu wczorajszej intencji; „za kłamców, którzy nie znają Boga” i przed Mszą Św. o 6.30...wszystko było gotowe i edytowane.

    Wiem o tym, że Bóg mi pomaga, a wówczas wszystko dzieje się „co do minuty”, ale w tym wypadku byłem zdziwiony. Spróbuj kiedyś poprosić o pomoc, a przekonasz się. Nie czekaj na pojednanie i już w tej chwilce otwórz swoje serce, bo świat umiera, a Kościół Święty schodzi do podziemi...

   Teraz mój ulubiony prorok Jeremiasz woła od Ołtarza Św. (Jr 20, 10-13); „Trwoga dookoła! Donieście, doniesiemy na niego! /../ Może on da się zwieść, tak że go zwyciężymy i wywrzemy pomstę na nim!”

   Wrogowie nie wiedzą, że z nami jest Pan, potężny mocarz. „Będą bardzo zawstydzeni swoja porażką, okryci wieczna chwałą i niezapomnianą hańbą”. Prorok prosił o to, by zobaczył pomstę Bożą nad nimi, a ja błagam o Miłosierdzie dla moich krzywdzicieli, aby choć jeden przejrzał, bo wszyscy stanęli po stronie kolegi antykrzyżowca.

   W Ew (J10, 31-42) Żydzi porwali kamienie, aby zabić Zbawiciela, bo będąc człowiekiem uważał się za Boga! Pan wskazał na Pismo ze słowami; „Ja rzekłem: Bogami jesteście”. Dalej zarzucono, że bluźni, bo powiedział, że jest Synem Bożym. Nie chcieli ujrzeć cudów Boga Samego i tkwią w tym dotychczas.

    Kapłan w słowie wspomniał o św. Małgorzacie Marii Alacoque (ur. 22 lipca 1647 r. we Francji), która była mistyczką. Dzisiaj jest Pierwszy Piątek, a cały kult Najświętszego Serca Pana Jezusa - z zaleceniem ustanowienia święta ku Jego czci - jest wynikiem jej objawienia z czerwca 1675 r. (uznanym przez Klemensa XIII, a papież Pius IX uczynił święto Najświętszego Serca Jezusa).

   M. M. Alacoque przekazała opis Serca Zbawiciela: „jaśniejące bardziej niż słońce, o przejrzystości kryształu, z widoczną raną, otoczone cierniami i z krzyżem na szczycie”. Dziwne, bo na stole od dawna leżał taki obrazek wycięty z jakiegoś pisma. Kręcę tylko głową z zadziwienia, bo nieskończone są drogi działania Boga.

    Po Eucharystii popłakałem się i skulony – przed Najświętszym Sakramentem – odmawiałem z garstką wiernych litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Później zapaliłem lampkę pod krzyżem i podlałem kwiaty.

   Wróciłem na Drogę Krzyżową z zamiarem niesienia krzyża Pana Jezusa...tak się też stanie. Przy ostatniej stacji wzrok zatrzymało czerwone Serce Jezusa na Jego pięknej figurze. To był ewidentny znak zamiany naszych serc...z prośbą o ochronę mojego (wada, drinkerstwo, wypracowane, zaburzenia rytmu z okresowymi bólami wieńcowymi). Ponowna Eucharystia sprawiła płacz w duszy i łzy w oczach...                                                                                                                           

                                                                                                                           APeeL 

 

 

13.11.1989(ś) Wołam do Ciebie Panie...

    Od czasu stworzenia radiowo-telewizyjnego programu katolickiego śledzę wyczyny powołanych do szerzenia Dobrej Nowiny. Piszę do nich uwagi, niech wiedzą, że ktoś ich obserwuje...przecież przed Bogiem Ojcem jesteśmy „obnażeni”.

   Wskazałem, że są miłosierni, bo otrzymali 15-20 minut i podzielili się w połowie z niewierzącymi. Zarazem boją się wymówić słowo; „Jezus” czyli „Ten, Który Zbawia”. Zapytałem też dlaczego nie kontynuują programu przed transmisją Mszy Św. („abyś dzień święty świecił”)..."będzie ktoś z was chory to zrozumie o co walczę".

   "Co na to wszystko mówi kierownik ks. Andrzej Koprowski? Czy rozumie swoją misję oddając czas przydzielony Panu Jezusowi na gadanie jak u cioci na imieninach, marnowanie go na czytanie „rozmaitości”...w tym zagranicznych z przekazywaniem bzdurnych badań OBOP-u na temat wierzących. Bezbożnikom wówczas chodziło o ukazywanie religijności narodu jako dowodu wolności.

   Wg moich obserwacji chodzących do kościoła jest ok. 70%, przyznających się do wiary 50%, a wierzących ok. 5% (w nieśmiertelność, istnienie Trójcy Świętej oraz Nieba, Piekła i Czyśćca z kultem Matki Bożej).

    W śnie spotkałem znajomą z LO, która siedziała przy nocnym stoliczku. Po przebudzeniu otworzyłem książeczkę; „Wołam do Ciebie Panie" na litanii do Imienia Jezus;

"Jezu, Synu Boga żywego, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Synu Maryi Panny 

Jezu najmilszy, przedziwny, wielkiej rady zwiastunie, najcierpliwszy, najposłuszniejszy

Jezu cichy i pokornego serca

Jezu, cnót przykładzie, ucieczko nasza, światłości prawdziwa, mądrości przedwieczna, dobroci nieskończona”...

    W przychodni zaczął się znój codzienny, ale na czas mojej duchowej zadumy zaskoczyła mnie pacjentka; „pokażę panu pierś”. Oboje jesteśmy skrępowani, ale sprawa jest poważna. Zobacz konflikt dusza/ciało w codzienności.

   Wytrwałem do obiadu i w stołówce (piwnica przychodni) zawołałem do Pana Jezusa o pomoc. Wróciła siła i szło całkiem inaczej, a dodatkowo zostałem wyrwany na nagły wyjazd pogotowiem.

    Na początku dyżuru (od 15.00) zaproszono do gry w pokera, ale nie ma już powrotu do tej przyjemności. Nie można pogodzić hazardu z pragnieniami duchowymi. Z gry wyrwał mnie poród, a w czasie przejazdu słuchałem nagranej audycji telewizyjnej o bracie Albercie...

    „Jezus, Ty i ja jesteśmy synami Boga Ojca, braćmi!” Płynie głos nagrany na piękny śpiew, gdzie padają słowa do mnie; będę wart tyle, ile utracę...ile się pozbędę...ile zagubię. Wzorem wyniszczenia dla nas jest Pan Jezus, który dał przykład bycia najpiękniejszym synem ludzkim!

    Jego dzieło to miłosierdzie nad nami, oddanie życia z otworzeniem Nieba. „Panie Jezu wszystko oddaję Tobie i nie chcę żadnej rzeczy; domu, ziemi ani żadnej nagrody teraz i po śmierci”...

    Modlitwa w tej intencji trwała jeszcze następnego dnia, krążyłem po mieście i w tym czasie zrozumiałem, że trzeba tak czynić w każdej wolnej chwilce...

                                                                                                                             APeeL

 

 

 

    Nie mogę już żyć bez Pana Jezusa Eucharystycznego. Napisałem te słowa, a łzy zlały oczy. Po przebudzeniu o 5.45 wiedziałem, że jest to zaproszenie na spotkanie z Bogiem. 

   Z powodu naszej bezbożności nadchodzi kres Kościoła Świętego. Każdy z nas ma wolną wolę, której Bóg nie zabierze aż do śmierci...tak jak bolszewicy lub muzułmanie. Można stracić tylko łaskę wiary jak naród wybrany, który dalej trzyma się Prawa i kiwa przed Ścianą Płaczu...

    Podczas Ew. (J8, 51-59) poruszenie w sercu wywołały słowa Pana Jezusa do Żydów, że jest otoczony Chwałą Boga Ojca; „Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy  k ł a m c ą”.

    Ich rozumowaniem popisał się dzisiejszy „Fakt”, który na pierwszej stronie ze zdjęciem o. Tadeusza Rydzyka napisał, że szokiem są jego słowa o czasie łaski Bożej. Wg tych mądrusiów ludzie padają jak muchy, a Rydzyk to chwali. To typowa głupota duchowa, bo cierpienie całej ludzkości ma nas obudzić...

   Intencja modlitewna została potwierdzona w domu, bo z papierów wypadł wycięty obraz węża na drzewie trzymającego w szczękach wizerunek pisma „NIE”. Jest to przykład nadprzyrodzonej inteligencji Szatana w czynieniu zła, którą reprezentują opętani intelektualnie (Jerzy Urban, Joanna Senyszyn, a także Jan Hartman...jako przykłady).

    Tacy jawnie negują istnienie Stwórcy, wierzą w powstanie z „wielkiego wybuchu” i sami pchają się na śmierć wieczną, bo duszy. Kiedyś próbowałem modlić się pana Jurka „zrobionego po pijaku czyli wolno i z przyjemnością”, ale nie szło, ponieważ jest agentem Szatana, a w opętaniu intelektualnym nawet egzorcyzmy nie pomagają.

    Z takimi nie wolno dyskutować, co pokazał ks. Stanisław Małkowski...odmawiając różaniec podczas wywiadu z Elią Michalik, która poczuła się nieswojo. W tej grupie są całe masy szyderców i bluźnierców, a także „inteligentnych” prześmiewców na całym świecie z przykładem Kubusia Parchatka (Kuby Wojewódzkiego) i Czuby Wstrętnego (Kuby Wątłego), który szczyt popisów osiągnął z Mariuszem Gzylem.

    W ubeckiej „Super Stacji” byli „młotami na głupotę” (wiarę katolicką), a ja odpowiem w ich stylu; „raz sierpem, raz młotem duchową hołotę”. Kołtuneria duchowa to wielka piramida nad światem, która rosła w siłę w zastraszającym tempie.

   Pan Bóg zesłał na nas "węże o jadzie palącym" (koronawirusa), abyśmy się ocknęli. Zaraz ktoś zapyta to dlaczego umierają niewinne dzieci i dobrzy ludzi. Tak myślą tylko oddaleni od Boga, bo traktują śmierć jako zdechnięcie, zdechniecie, bo teraz kotki i pieski „umierają”.

    Na blogu Hartmana odpowiedziałem wrogowi Boga i wiary; Jako ignorant duchowy stwierdzasz, że całe zło polega na tym, że rozum odebrało nam "wyobrażenie bogów". Informuję, że nie ma żadnych bogów oprócz Boga Objawionego (Jahwe..."Ja Jestem"). Dalej wskazujesz na religię rozumu, którą wyznajesz (ateizm).

   Każdy pamięta jaką świętością była Partia (trwa to dalej w Korei Północnej). W Federacji Rosyjskiej dalej mają mauzolea ludobójców, a nasi popaprańcy jeszcze niedawno kłaniali się pomnikowi Braterstwa Broni („czterech śpiących”).

    W papierach znalazłem artykuł o satanizmie Hitlera, a wówczas oglądałem kroniki filmowe wykonane przez żołnierzy Wermachtu; bestialstwo, okropności, zniszczenia, zabijania jeńców, wieszanie Żydów, pochówek ciał ludzi i zwierząt (w jednym grobie) i scena z obozu w stepie, gdzie masy spragnionych ludzi bije się pytami!

    Boża duchowość wg korporacji kolegów psychiatrów to choroba psychiczna, a z drugiej strony ekskomunika Ewy Kopacz (dr Ewuś), której w ubeckim fałszu załatwiono prywatną audiencję u papieża Franciszka (buraki siedzą także w hierarchii).

    Jako lekarka, minister zdrowia wspólnie z Adamem Michnikiem i jego żydowską gazetą antykościelną i antykatolicką wzięła aktywny udział w hańbie akcji "kuszenia", mającej na celu zabicie dziecka (14-letniej Agaty z Lublina, która długo broniła się przed dokonaniem aborcji). Źródło: https://niepoprawni.pl/blog/aleszumm/ekskomunika-ewy-kopacz

    Większość ludzi (90-95%) uważa, że najważniejsze jest zdrowie (ciała fizycznego), posiadanie (w tym używanie, bo żyje się raz) i seks. Jako lekarz widziałem wielu skołowanych przez Szatana: pragnieniem młodości (co pokazuje Magda Gessler), zwątpieniem („starość nie radość”) oraz przestraszonych śmiercią...niektórzy boją się z tego powodu pójść do spowiedzi lub wezwania kapłana („czy już umieram”?).

    U nas pan Czarzasty z Nowacką nadal chcą oddzielenia wiary od państwa, które ma być świeckie czyli bezbożne. W tym czasie w TVN pojawia się złotousty kaznodzieja o. Biedroń, nawet wymawia słowa Pana Jezusa, a jego opcja ubliża ludziom normalnym, a szczególnie wierzącym w Boga...krzycząc o dyskryminacji. W 1992 r. w Nowym Jorku odsłonięto pomnik dwóch par homoseksualnych, mężczyzn i kobiet w rocznicę uchwalenia pierwszego prawa chroniącego swobodę innego stylu życiowego.

   Każdy zna niesamowite cechy różnych stworzeń, ale bezbożnik podkreśli, że jest to przyroda, a wiara w Stwórcę Wszechrzeczy to "Dobranocka" (bajki na dobranoc). Zarazem sam wierzy w majaczenie Szatana, że powstaliśmy z wielkiego wybuchu i w procesie ewolucji staliśmy się ludźmi. Nasz kod genetyczny sięga Adama i Ewy, a małpy mają swój...zabrakło łącznika; "małpoluda".

    Zważ ilu katolików nadal popiera aborcję, a w Izbie Lekarskiej zaczynali otwierać furtkę do eutanazji (żółta zaraza wybije im to z głowy). Ogarnij cały barbarzyński świat z promowaniem „spółkujących inaczej” i różnych perwersji.

    W tym czasie przeciwnik Boga kusi młodością i zdrowiem ciała oraz wymyślonym bożkami z wyrzeczeniami dla nich, a nawet mordowaniem „pogan” (islam). 

    Pasuje tutaj wiersz ks. Mirosława Drzewieckiego (islam); Tron Allaha

                              „/../ Opustoszały z aniołów meczety

                                    Minarety strzelają w pustkę /../

                                    Widziałem na niebie tron Allaha

                                    przysięgam był pusty”.

    Dzisiaj jest 15-letnia rocznica zgonu Jana Pawła II, który przekazał naszej ojczyźnie egzorcyzm („Pocałunek miłości”) małpowany później przez Marka Siwca na „rozkaz” pijanego prezia Kwaśniewskiego. Wprost widzę go i mam łzy w oczach...nawet dzisiaj pozdrowił mnie po wyjściu z Mszy Św. (plakat na tablicy ogłoszeń).

    W wojnie światowej z wrogiem niewidzialnym robimy wszystko, ale nie słyszy się o wiecznej adoracji Pana Jezusa w Świątyni Opatrzności Bożej...

    „Prosicie o pomoc tych, którzy są ekspertami w ochronie, a nie wołacie do Mnie”...tak mówi nasz Tata.

                                                                                                                                  APeeL

 

 

    Tylko mała garstka ludzkości („resztka Pana”) pokłada ufność w Bogu...w każdej sprawie, ale nigdzie nie usłyszysz błagalnego wołania do naszego Deus Abba, Omnipitens Pater.

    Ze względu na żółtą plagę jest kłopot dla pragnących codzienniej Eucharystii, bo w kościele może przebywać tylko 5 osób. W tym czasie na Msze Św. wielu przychodzi z obowiązku (rocznice, nabożeństwa za zamarłych, itd.) i nie przystępuje do Komunii Św. Posiedzenie nic nie daje tym osobom oraz duszom zmarłych. Msza Św. ma swoją moc niezależnie od ich obecności.

   Dobrze, że przybyłem do kościoła o 6.30, a sprawiło to zagmatwanie się w edycji ostatniego zapisu, ale zło zamieniło się w dobro...trafiłem na prawidłową ilość wiernych.

    Od Ołtarza św. popłyną słowa z Księgi Proroka Daniela (Dn3, 14-20. 91-95) o ocaleniu trzech młodzieńców, którzy nie chcieli oddawać pokłonu złotemu posągowi, który wzniósł król Nabuchodonozor.

    Postanowiono wrzucić ich związanych do rozpalonego pieca. Król po ujrzeniu, że tam chodzą krzyknął; "niech będzie błogosławiony Bóg /../ który posłał swego anioła, by uratować swoje sługi”. Ilu dzisiaj zgodziłoby się na oddanie swojego ciała, aby nie kłaniać się bożkowi? Łzy zalały oczy, bo  jest to przykład pełni zawierzenia Bogu Ojcu...

    Pan Jezus w Ew (J8, 31-42) daremnie mówił do Żydów o Swoim posłannictwie, a za to właśnie postanowiono Go zgładzić. Po Eucharystii, podczas śpiewu suplikacji „Św. Boże, Święty mocy, Święty, a nieśmiertelny” ponownie w sercu oddałem się ochronie i ocaleniu przez Stwórcę.

   W moim wypadku chodzi o dziennik duchowy, bo śmierć dla mnie to zysk, a pozostanie tutaj to głoszenie chwały Boga Ojca. Po wyjściu z kościoła po raz trzeci z serca wyrwał się krzyk do ocalonych w piecu, aby wstawili się w mojej prośbie.

   Dzisiaj otrzymałem pomoc w zakończeniu i wydrukowaniu pisma do prokuratury. Ktoś zapyta; skąd wiem, że jest to działanie Boże? Wszystko poznajemy po pokoju w którym przebiega praca oraz po owocach. Zacytuję słowa kończące odwołanie;

                                                          Panie Prokuratorze!

    <<Proszę być pierwszym, który stanie po stronie obrońcy jedynie prawdziwej wiary katolickiej oraz krzyża Pana Jezusa. Nie chcę wiele; słowo przepraszam, zwrot pr. wyk. zawodu lekarza, ponieważ nie mogę zapisać sobie leków (nie bada się lekarzy emerytów) oraz namiastkę rekompensaty finansowej.

    To niewiele za zabójstwo cywilno-zawodowe ze stalkingiem trwającym dotychczas (cały proces ma charakter mafijny i nie podlega przedawnieniu). Mógłbym jako wolontariusz pracować jeden dzień w szpitalu jako podręczny lekarzy tam zatrudnionych”>>.

   Właśnie trafiłem na wywiad w TVN z prezesem OIL Łukaszem Jankowskim (kojarzy się z Trzaskowskim), który krytykuje działania obecnej władzy, a mam jego pismo o prawomocności uchwały Okręgowej Rady Lekarskiej podjętej na podstawie komisji lekarskiej bez przewodniczącego Medarda Lecha, szefa Komisji Etyki Lekarskiej, który „zbadał mnie”, ale „już bez zainteresowanego”.

   Kolega Łukasz jest oburzony na władzę, bo widzi pod lasem, a nie widzi pod nosem. Bardzo dba o wszystkich Polaków, a nie chce mu się pracować w zawodzie lekarza, bo woli być aparatczykiem. Po 5 latach straci prawo wykonywania zawodu, chyba, że zostanie zatrudniony fikcyjnie w Domu Lekarza Seniora...jak jego poprzednik św. pamięci Andrzej Włodarczyk.

    Mój wniosek końcowy do prokuratury brzmiał; Izby Lekarskie należy skasować, a kolegów posłać do posługi chorym, bo władza przewróciła im w głowach...

                                                                                                                       APeeL

 

 

Aktualnie przepisane...

13.12.1989(ś) Aniołki Charliego...

    Przypomina się dyskusja o chłopach. Wszystko dzielono, wywoływano nienawiść, a o to właśnie chodziło okupantom. Chłopi stanowili kolonię wewnętrzną...nie mieliśmy innych kolonii. Czy ja przypadkiem nie jestem w grupie kolonizowanych - od 9 lat pracuję sam za dwóch...za jedne pieniądze. Nawet na dyżurach w pogotowiu zdarza się, że jestem sam.

    Ponadto budzę interesowaniu się moją osobą jako „obiektem”, który zagraża bezpieczeństwu państwa ludowego. Nie wiedziałem, że ten serial będzie trwał, a świadczy o tym intencja modlitewna z dnia 1 kwietnia 2020 r.

   Ile wysiłku wkłada się podczas zniewalania narodu, bo już ktoś idzie po schodach, straż garażowa, komitet powitalny w pracy, najbardziej przykro są nagłe kłaniania się wyrastających spod ziemi, a pierwszy pacjent jest zawsze ustawiony. Nawet razem starzejemy się...

- Co, jeszcze jedna rocznica do pilnowania wrogów ludu...mówię do aniołka

- Tak, trzeba pana pilnować!...odpowiada niby w żartach.

- Może się odwróci i wówczas ja nie będę pana pilnował!

   W myślach narasta złość, bo nijak nie udowodnisz swojej niewinności...tak jak tego, że jesteś przy zdrowych zmysłach. „Panie Jezu, wiem, że wszystko, co na mnie zsyłasz jest dobre, mądre, a także sprawiedliwe, bo wynika z Twojej Miłości...rób ze mną co chcesz Panie, mój Zbawco”.

    Na ten czas Bóg pokazał mi namiastkę moich cierpień w relacji pacjenta z jego aresztowania w nocy. Walili w drzwi z okrzykami "bandyci"...zabrali sweter pisząc jego wartość 1.5 zł. a dałem 1200 zł. Nic nie dał protest, bo pryszczaty drab stał z pałą gotowy do bicia. Jak się zachowujesz krzyknąłem do niego?...zatrzymał się i nie bił.

    Tego dnia przybył także kierownik, któremu powiedziałem, że widzę dużo bez patrzenia i jest mi przykro, bo wielu ludzi wciąż uważa, że to co mają...ktoś daje im za zasługi! Pan pokazał mi dzisiaj dwa światy...

                                                                                                                                ApeeL

 

23.12.1989(s) Wzorem cierpienia jest Pan Jezus...

     Ciężko, ciężko. Pracuję ze spokojem, szybko i sprawnie. Właśnie jestem u malarza, który śpi na zielonej podłodze otoczony ciekawymi obrazami. Później spotkamy się jeszcze raz, wskażę mu, że Bóg mówi do nas...tak jak my do własnych dzieci.

  • Proszę namalować cierpienie!

  • To jest trudne i różnie każdy odbiera..nie wiem, zobaczę...jaka wizja?

  • Dla mnie cierpienie...to twarz Pana Jezusa Ukrzyżowanego!

  • Czy spotkamy się jeszcze na dyskusję - czy to jest przypadkowe?

   Podczas wizyty u pacjenta z przerzutami nowotworowymi zaskoczył mnie jego stan psychiczny...nawet żartowaliśmy. Na ścianach jego pokoju były piękne obrazy...w tym Pana Jezusa Ukoronowanego oraz z Gorejącym Sercem. 

   Chory mówił; „wiem, że umrę”, a mój wzrok padł na maleńki wizerunek Jezusa Miłosiernego! Wielkim darem jest takie odchodzenie do Boga...po Sakramencie Namaszczenia Chorych.

    Drugie pocieszenie to była wizyta u biednej inwalidki, samotnie wychowującej dziecko. Jak dobrze czuję się wśród biednych. Zarazem jest mi przykro, bo ślamazarnie idzie zbiórka pieniędzy na dzieci zmarłego sanitariusza.

    Natomiast w domu staruszki trafiłem na ciszę i dobrą energię, czasami tak bywa w domach zmarłych. Na ścianach miała piękne obrazy...tak chciałoby się tutaj być! Teraz zgłasza się młody alkoholik za którego modliłem się. Pan sprawił, że został pobity i musi zostać w szpitalu, a to oznacza abstynencję. To dobro przez zło.

  • Nie kocham już świata jak większość ludzi...nie kocham jego dóbr!

  • Trzeba mieć nadzieję...odpowiada pacjentka.

    Nie wiedziałem jak jej to wytłumaczyć, a dopiero teraz nadeszła odpowiedź! Duch świata (cielesność) jest w sprzeczności z Duchem Bożym. Cielesność to pokusa "chleba i świętego spokoju, łatwizny życiowej, uległość nawet małym pokusom, unikanie wszelkich cierpień i wyrzeczeń”.

   Z dziecka świata możesz stać się synem Bożym. Jesteś wówczas w świecie, ale nie masz upodobania w tym zamęcie. Wszystko widzisz wówczas ze strony pokrzywdzonego;

  • biedną inwalidkę, której mąż daje na wychowanie dziecka równowartość butelki wódki. Dzisiaj, gdy to przepisuję (1 kwietnia 2020 r.) państwo daje 500+ które krytykuje burak Sławomir Nitras (rozdawnictwo sprawiające, że ludziom nie chce się pracować).

  • oto spalona...nie ma dla niej kąta w całym mieście

  • oto bojąca się samotności, odrzucona przez wszystkich...nawet przez córkę

   To jest tajemnica życia duchowego, poczucie Bożej Miłości i Miłosierdzia w stosunku do ludzi, że wszyscy jesteśmy jedną rodziną.

   Teraz już wiem, że wzorem w cierpieniach jest dla nas Pan Jezus. Tylko wiara daje siłę do posłuszeństwa, gorliwości, przyjmowania codziennych ofiar, bo kochać to znaczy dawać! W codziennej pracy to zjednoczenie z Jezusem jest niezależne od naszych czynności, a Duch Święty wspomaga nas słodyczą.

    Obecność Boża spływa na mnie nagle...wówczas pragnę milczenia, modlitwy w samotności, a tęskna miłość kieruje mnie ku tworzeniu poezji wielbiącej Boga. Często łzy zalewają oczy, a wszelkie rozproszenia dają wielkie cierpienia.

    Karetką trafiłem do złamania nogi. Pacjent był wleczony przez własnego konia prawie pół kilometra. Na koniec tego dnia przedwcześnie rodziło się dziecko...pędziliśmy do szpitala, ale odesłano nas do innego. Tam czekaliśmy na decyzję...

    Wreszcie wyszła pięknie zbudowana pielęgniarka i oddając nam podbite zlecenie wyjazdu powiedziała; "jedźcie z Bogiem”!

                                                                                                                            APeeL