We wczorajszym czytaniu o mądrości Salomona, syna Dawida miałem wątpliwość jak podejść do tego, ponieważ obecnie znam różnicę pomiędzy mądrością ludzką (głupstwem dla Boga), a Mądrością Bożą. 

   Na tym tle ujrzyj Izraelitów przekonanych, że tylko Żydzi zostaną zbawieni! Patrz na wszystko od Boga Ojca, a ujrzysz, że wszyscy jesteśmy Jego dziećmi....przepowiadali to wielokrotnie prorocy. Na ten czas nasz Tata mówi, że żyje blisko nas, a nawet w nas...często napływa Jego bezpośrednia obecność. Potwierdzam to po Eucharystii...wówczas wiesz, że Bóg Istnieje i wszelkie dyskusje na ten temat nie mają sensu.

    Izraelitów małpują teraz św. Jehowy, którzy sami siebie wybrali do raju, który będzie istniał na ziemi. To nawet nie są bajki na dobranoc, ale brednie na dobranoc. Szatan pomieszał w głowach tworzących tę „wiarę”. Zanik mózgu nie boli i nie wiesz, że chorujesz. Powinno przebadać się takich, a także wszystkich rządzących.

    Napisałem to, bo na dzisiejszej Mszy Św. popłyną słowa (1Krl 11, 4-13) o bałwochwalstwie Salomona, mimo dwukrotnego ukazania się Boga Ojca, bo chciał spodobać się swoim żonom (różnej narodowości); budował posągi i palił kadzidła. 

   To potwierdziło odczyt dzisiejszej intencji, którą odczytałem w drodze do kościoła. Cała modlitwa będzie trwała 1.5 godziny, bo w św. Agonii Pana Jezusa każde zawołanie powtarzałem - często z bólem w sercu i płaczem - jak w różańcu dziesięć razy. Dam przykład dla poszukujących drogi (modlitwa do osobistego odmawiania jest na witrynie);

„Ojcze nasz” i 10 razy „Zdrowaś Maryjo”

Pan Jezus rozciągany i przybijany do krzyża (później tak będzie z wszystkimi zawołaniami)

O! Jezu miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nad czczącymi bożki

Matko Miłosierdzia módl się za czczących bożków

Boże Ojcze przedwieczny – przyjmij przez Niepokalane Serce NMP - święte rozciąganie i przybijanie Pana Jezusa do krzyża za czczących bożków

Po przebiciu św. Boku Zbawiciela popłynie koronka do pięciu św. Ran Zbawiciele.

     Wymienię tylko przykłady czczenia bożków, które kojarzą się z figurami, a dzisiaj jest to;

  • życie dla życia z kultem ciała i jego zdrowia z całkowitym zapomnieniem o duszy

     Wczoraj na www.gazeta.pl w wątku „Demencja starcza; objawy, leczenie” dałem komentarz; Ja mam zaburzenie pamięci (77 lat)...jako wynik drinków oraz nieświadomego trucia się oparami rtęci (z aparatu do mierzenia ciśnienia). Jest to pewna zaleta, bo nie pamięta się grzechów, ale dodam, że wyrzuty sumienia nie zanikają. Otępienia nie czuje się, bo nie boli i nie przeszkadza mi.

    Przypomnę, że zdrowie ma trzy poziomy;

1. duchowe (duszy) czyli nawrócenie

2. psychiczne, które jest powiązane z duchowym, a koledzy psychiatrzy w 99% są ateistami

3. ciała fizycznego - nośnika duszy, który wysiada jak wszystko.

    Przy okazji zapytałem przekornie; czy Panu Bogu udała się starość? Każdy odpowiada, że nie, bo najważniejsze jest zdrowie! Jest odwrotnie, a chodzi o to, aby nie pokładać ufności w ciele („prochu z prochu”).

    Dodałem jeszcze, że mam prosty test na stwierdzenie otępienia, a są to żarty. Człowiek z demencją lub innym uszkodzeniem mózgu nie "łapie”... nawet wyłożonego. Idzie rusek przez Plac Czerwony w jednym bucie. Gdzie pan zgubił? Nie zgubiłem, ale znalazłem jednego...

  • pragnienie jedności ludzi, w tym Polaków, co obiecują kandydaci na prezydenta...jest jednanie bez Boga (UE) czyli w imię Belzebuba. Niektórzy wspominają w takich momentach Pana Jezusa w sensie miłości i naszego pojednania, a Zbawiciel przyszedł, aby nas podzielić...tak było nawet w jego rodzinie, gdzie został wyklęty. 
  • mądrusie wszelkie maści znani z bezbożnej TVN oraz bluźniercy (palikociarnia) z Elizą Michalik, Kuba Wątłym i Mariuszem Gzylem oraz przestępcą Jerzym Urbanem…
  • trzymający się zniesionego przez Zbawiciela Prawa (islam i judaizm)
  • pełni uwielbienia dla żon-boginek (mam takiego w rodzinie)
  • zakochanych we władzy, złocie i seksie (trzy rakiety Szatana). Kolega Konstanty Radziwiłł na szczycie swojej działalności (OIL i NIL) miał równocześnie 25 funkcji! Obecny prezes NIL prof. Tomasz Grodzki broni marszałka Senatu RP negując jego miłość do kopert pełnych "szelestów".
  • kapłani i kapłanki Szatana (matka Joanna od demonów, pani Senyszyn); krzyż to dwie deski zbite na krzyż, państwo ma być świeckie (bożkiem jest ateizm), a przecież; „Nie kradnij, nie cudzołóż”, itd.

   Resztkę bożków dodaj sobie; pilot, smartfon, samochód, pieski i kotki, zwiedzanie całego świata, wspinanie się na niebezpieczne wzgórza – bez asekuracji, przyjemność w masochizmie, fałszu, wielkość i egoizm (L. Wałęsa), pragnienie władzy nad światem (Putin), stuknięty klan Kimów w Korei Pół. Wystarczy…

                                                                                                                     APeeL

 

Aktualnie przepisane...

17.08.1988(ś) Dwadzieścia lat minęło…

Rocznica ślubu…

Naszego życia cel nieznany, początek w tańcu zapomniany

    Rozłąki krótkie, pokoik mały...już słychać Marty głos.

Biały welon i chleb biały...krzyżyk, obrączki - wszystko czyste!

    Śmiertelne plamy na sumieniach...bez Ciebie Panie upadliśmy!

Jak nas oczyścisz Stwórco - jak?

   Marta wróciła do Ciebie, Ojcze (zmarła nam roczna córeczka), a nasze serca skamieniały.

Chleb już nie biały, słowa złe, myśli nieczyste, dni bez Ciebie.

   Czas goił rany, dzieci rosły. Ty Ojcze cały byłeś blisko.

Znowu chleb biały, wszystko czyste...nadszedł piękny czas!

    Żonie przyniosłem, dużą białą lilię. Rozmawialiśmy o grzechu. Wg mojego odczucia na grzech każdemu człowiekowi wskazuje jego sumienie.

                                                                                                        APeeL

 

18.09.1988(n) Co robić z darami serca...

    Dzisiaj Chrystus rozesłał Uczniów z zaleceniem, aby nie brali niczego. Jak wielka to mądrość. Nie masz żadnych obciążeń. Myśląc szerzej należy przejść przez życie bez dóbr materialnych. Nawet nie chodzi o dosłowność, ale „tam, gdzie skarb twój tam serce twoje”.

    Ja poprosiłem Pana, aby wyjaśnił mi, jak mam postępować z pacjentami, którzy chcą się odwzajemnić za moją pomoc. Pomijam tutaj fakty nachalności, bezczelności i prowokacji. Chodzi o dar serca prostych ludzi. U prostych ludzi nie przyjęcie „wdowiego grosza” jest traktowane jako pogardzenie...w sensie, że to zbyt mało, a nie może dać więcej.

    Dzisiaj miałem bardzo ciężki dzień. Początek nie zapowiadał się źle, ale oprócz pracy w oddziale miałem nawał pacjentów w przychodni z kłótniami i przepychankami.

    W środku ciężkiej pracy pojawiły się dodatkowe udręki:

- głucha nie wzięła aparatu

- pijany przybył po leki dla matki

- młoda nachalna z babcią staruszką

- zdrowa po zwolnienie

- kierowniczka z kartami zdrowia pracowników do podbicia...bez badania

- jeszcze chorująca na szpital skierowana przez uczynnego kolegę.

     Na pocieszenie napłynęła odpowiedź na dręczące mnie pytania;

1. Ludzie przychodzą do mnie w różnych sprawach (pozamedycznych). Chrystus kłócącemu się z bratem o majątek odpowiedział, że nie ma nad nimi władzy. Ja też nie mam…

2. W swoim działaniu mam być dobry w oczach Boga, a nie w oczach ludzi.

3. Co przyjmuję będę mógł dać innym, a Pan mi za to zapłaci…będę bezinteresowny, a tego właśnie pragnę.

4. Jeżeli mas dwa płaszcze oddaj jeden potrzebującemu...

                                                                                                                             APeeL

 

27.09.1988(w) Zaczynam kochać zwierzęta...

   Przekopywałem działkę. Już dawno przestałem dzielić rośliny na pożyteczne i chwasty. Na drodze przekopu rosły żywe kwiaty - takie stawia się na grobach. Czułem, że robię coś złego. One żyły, a były zabijane. Coraz trudniej nawet w tych drobnych sprawach...

     Im bardziej poznaję ludzi tym bardziej cenię zwierzęta. U nich cechy dobre (wierność) lub złe (przebiegłość, krwiożerczość występują w postaci czystej) są "czyste". U zwierząt tresowanych widzimy działanie człowieka.

   Zwierzęta - w odróżnieniu od ludzi - nie znają Boga i tęsknoty do Niego. Im wystarcza prosta miłość. Tylko człowiek może być miłosierny, poświęcać siebie dla innych, współcierpieć, ratować, ponosić ofiary, ulepszać życie. Jego mądrość serca szuka tego co wielki dobre i twórcze.

    Pisząc to przypomniałem sobie w jaki sposób zabijałem nornice na działce prze 5-7 laty. Spaliny z motoroweru wprowadziłem do nory, usłyszałem pisk, na powietrze wyskoczyły dwa oszołomione i przepiękne żyjątka, które przydeptałem nogą! Dzisiaj wiem, że przykazanie "nie zabijaj" kojarzy się z zabijaniem wszelkiej życia. Ludzie mówią; „przecież nikogo nie zabiłem".

    Chodzi tylko o to, co napisałem wyżej - jeżeli uzyskasz świadomość wyższego rzędu nie wolno ci zabijać niczego. A karaluch, mysz i pająk? Pamiętaj nie wolno ci nic zabić. Jeżeli jesteś na poziomie przedszkolaka - przydepnięta stonka wydaje taki fajny trzask - nie odpowiadasz za taki czyn.

    Dzisiaj wiem, że nie wolno zabijać także żywych roślin. W tym roku na środku działki wyrósł piękny słonecznik, który miał około 15 średniej wielkości "kapeluszy". Największy był już zerwany. Podszedłem, aby go usunąć - w ramach porządkowania działki. Odebrałem "nie" - jestem w tym wyćwiczony. Podobnie było z przekopywaniem kwiatów, obcinaniem wierzchołków malin. Nie będę tego czynił, bo to wszystko żyje.                               

                                                                                                                 APeeL


 

28.09.1988(ś) Nasza duchowość…

    Najważniejszym celem życia człowieka jest odnalezienie Boga i dążenie do Niego. Po to otrzymaliśmy rozum, którego w tym sensie nie mają zwierzęta przy różnych ich zdolnościach. Wielu ludziom wydaje się, że mają duży wpływ na przebieg swojego życia; niestety przypomina ono tylko płynięcie środkiem nurtu rzeki. Ten nurt sam nas niesie...

     Podział duchowości ludzi dążących do wielkości jest następujący;

Człowiek nieświadomy prosty nie ma poczucia grzechu i nie może w pełni odpowiadać za swój czyn; strzelanie do bezbronnej zwierzyny przez lunetę; ofiara nie ma szans, bo nie wyczuje człowieka ze znacznej odległości, to samo dotyczy gwałtu w myślach!

Człowiek świadomy nie czyni tego, jest ostrożny w słowach, a w myślach walczy z sobą...

Człowiek wielki duchowo, a zarazem ubogi w duchu, wie jak jest marny i pilnuje swoich myśli (ten grzech jest odbierany przez Boga, a piszę to jako telepata), bo tam zaczyna się zło...nie mówi nic złego, a nawet nie rzuca słów na wiatr. W czynach jest ś w i ę t y...

     Dzisiaj, gdy to przepisuję (13.02.2020) dobry podział naszej duchowości dał Richard Dawkins od „Boga urojonego”;

obojętni duchowo

agnostycy w dwie strony (chyba „tam coś jest” i chyba „tam nic nie ma”)

niewierzący aż do wiedzącego, że nie ma Boga (Richard Dawkins)

oraz wierzący aż do wiedzącego, że Bóg Jest (moja osoba)…

                                                                                                                                      APeeL

 

 

   Ten dzień mojego życia dotyczy głupoty i mądrości, ponieważ na Mszy Św. wieczornej (1Kel10, 1-10) padną słowa o mądrości króla Izraela Salomona, który żył ok. 1000 – 931 p.n.e. Przybędzie do niego królowa Saba poszukująca mądrości i ciekawa spotkania, ponieważ słyszała o jego dziełach. Przywiozła w podarunku złoto i wonności. Pochwaliła króla, który wyjaśnił jej wszystko...

    Na tym tle Pan Jezus w Ew (Mk7, 14-23) wyjaśnił „nieczystość” tak przestrzeganą przez Żydów (od mycia rąk do różnych pokarmów, itd.). Na tym tle wskazał na prawdziwą nieczystość, która jest wynikiem naszych myśli, słów i czynów. Uczniowie nie mogli tego pojąć i musieli otrzymać dodatkowe wyjaśnienie...

    Po Eucharystii pokój zalał serce oraz rozmyślanie które o mądrości naszej oraz Bożej, ponieważ  w tamtym czasie nie było jeszcze Zesłania Ducha Świętego. Dodatkowo jako wyznawcy Pana Jezusa i wiary świętej jesteśmy ciemnogrodem. Przekonuje nas o tym Jacek Kowalczyk (Tanaka) na blogu "Listy ateistów"; 

   <<Wedle wierzących, świat jest stworzony i zarządzany przez doskonałego, wszechmocnego i wszechwiedzącego boga, który jest rzekomo miłosierny i sprawiedliwy. Pogodzić tę doskonałość i miłosierdzie z bezmiarem cierpienia ludzi /../ i całej reszty „stworzenia”, z oceanem niesprawiedliwości, złośliwości i głupoty mogą jedynie mózgi niezdolne do logiki, samodzielnego myślenia i zdrowego rozsądku>>.

    Napisałem na moim wątku (apel1943); „Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim” do opętanej intelektualnie;

< Pani pocoo ma napady szału…

> Jakiego szału, człowieku wielkiej wiary w katolicki kościół. Gdybyś wierzył w istnienie boga i wcielał w życie słowa Jezusa, to nigdy nie napisałbyś do mnie tych słów. A tak, widać i uchowaj boże przed takimi katolikami.

   Wskazała dodatkowo, że jestem nawiedzony i przytoczyła moją intencję z 26.09.1999; za tych, którzy powinni opamiętać się z zapytaniem; No i co? Wysłuchał ciebie bóg? Z jakim skutkiem?

< Dlaczego w tak bezmyślny sposób ubliżasz naszemu wspólnemu Bogu Ojcu?

> Ja bogu żadnemu nie ubliżam. Bóg powinien być mądrzejszy niż ludzie, których stworzył. A jest? Udowodnij.

< Nawet nie wiesz, że piszesz to od Szatana...niby w złości na sługi Pana, a w tym na mnie. Nawróć się, zawołaj jak dziecko do swojego ziemskiego tatusia, a zobaczysz. Szatan zaleje Cię potrójną nienawiścią...do wiary świętej. Nie dopuści, aby zrobiła pierwszy krok.

> Zdecyduj się. Jestem dzieckiem boga czy szatana?

   Jak napisano w Biblii; "nic na tym świecie nie dzieje się bez woli boga". /../  Boga, który wszystko widzi. Widzi, a tych których kocha...karze (tutaj słowa niegodne cytowania).

< Kłopot może być, gdy jesteś opętana intelektualnie. Wówczas nie dasz rady, będzie potrzebny egzorcyzm, a takie opętania są trudne do stwierdzenia, bo nie dają innych objawów oprócz demonicznej nienawiści do Boga i jedynie prawdziwej wiary katolickiej...

    Przytoczyłem tę dyskusję, która jest charakterystyczna na bezbożnych forach. Nie uda się pokonać inteligencji upadłego Archanioła...w czynieniu zła. Nie wolno z takimi dyskutować, ale daję to w ramach ostrzeżenia, bo Szatan podsuwa różne "dobra".

   Podam tylko jeden przykład: przeciwko budowie Świątyni Opatrzności Bożej były zorganizowane protesty (w tym znanych tygodników), bo lepiej przeznaczyć te pieniądze dla biednych. To jest przykład „dobra” od Bestii, którego nie odróżnisz ludzką mądrością od dobra prawdziwego .

   Właśnie przede mną leży podziękowanie z wybudowanej już Świątyni Opatrzności Bożej, gdzie powinna być wieczna adoracja z codziennymi Mszami Św. w intencji ojczyzny...

                                                                                                                                      APeeL



Aktualnie przepisane...

17.11.2007(s) ZA RODZINY POTRZEBUJĄCE POROZUMIENIA

    Nie byłem „na grobach” rodziny w dzień zaduszny, a teraz przyśniła się babcia, która dawała mi do nauki...kącik „za szafą”. Często byłem przeganiany, gdy poróżniła się ze swoją córką, a moją matką.

    Dziwne, ale teraz, gdy zacząłem pisać to świadectwo Pan otworzył mi oczy i nagle ujrzałem całą moją rodzinę, a smutek zalał serce, bo;

- córka nie przyjeżdża, bo wstrzymano sprzedaż leku przeczyszczającego (bez recepty), ponadto jej małżeństwo jest kontraktowe z pieskiem zamiast dziecka!

- siostra po tragicznej śmierci męża żyje w konkubinacie, a nie mają przeszkód w pobraniu się

- dwie pozostałe są skłócone z mężami i siedzą z obcymi

- zmarły brat prowadził życie ateistyczne

- nie ma wiadomości o zaginionym synu (depresja)

- siostra żony została opuszczona przez męża…na pamiątkę po konkubencie został syn

- brat żony też ma ślub cywilny, a był bardzo religijny.

    Pan ukazał mi to w kilku błyskach. Kupiłem lampki i trafiłem na cmentarz z późniejszą Mszą św. w intencji tego dnia. Mój kościół rodzinny jest bardzo piękny. Jest tam podświetlony Pan Jezus Miłosierny oraz wielki obraz Jana Pawła II, a nad Ołtarzem św. znajduje się złoty krzyż ze Zbawicielem. Popłakałem się po Eucharystii, a wielki smutek zalał serce.

    Superniania pomaga rodzicom terroryzowanym przez dwójkę chłopców…plują, drażnią, biją matkę, niszczą wszystko w atakach agresji. Coś strasznego. Nawet specjalistka była zaskoczona hodowlą tych chłopców. 
    Napisałem pismo do członków rodziny, bo - 
bezprawnie zawłaszczenie spadku po rodzicach - sprawił nasze poróżnienie. Zaskoczył mnie bezprawny „remont” pomieszczeń, a jest to naiwność, bo spadku nie możesz zasiedzieć.

    Rodzina musi się zebrać i w pokoju wszystko podzielić...także dla dobra tam mieszkających. Po czasie spotkamy się na darmo, bo ci, co zajęli spadek czują się już właścicielami. Wystąpiłem o zapłatę za jego bezumowne użytkowanie.

                                                                                                               APeeL




20.11.2007(w) ZA NĘKANYCH

    Z samego rana żona "dzwoniła garami"…z tego powodu wyszedłem rozdrażniony na Mszę św. W takim stanie nie masz większych przeżyć. Zły tylko czeka na takie chwile, gotowy do ataku, a ja nie znam przebiegu dnia…w pewnym sensie jestem bezbronny, bo Bóg daje ochronę, ale „trening” ma swoje prawa.

    Teraz protestuję głośno przeciwko nawałowi i przysyłaniu chorych, ale podczas przebierania się (o 16.00) w zamknięte drzwi będzie waliła nachalnie handlująca jajkami z żądaniem załatwienia matki zapisanej do mnie.

   Wiedz, że różowe kierownictwo wróciło „do komuny” (do mnie jest zapisanych 6 tys. a do kolegi garstka). Za nią stało dwóch kandydatów na kierowców, a mam jeszcze wizytę domową. Jak Pan to układa? Jakie daje natchnienia tym ludziom, a mnie na końcu obdaruje radością, bo u dziadka, którego zostawiło pogotowie rozpoznałem krwotok z przewodu pokarmowego…

    Teraz, gdy to zapisuję w telewizji płynie reportaż o zakładzie opiekuńczym, gdzie pensjonariusze znoszą gehennę, a ujawniającego to współpracownika potraktowano jak wroga. W bloku mieszka terrorysta-pieniacz, który z wszystkimi szuka zaczepki…zalewa mieszkania, oblewa drzwi sąsiadów kwasem, wali po nocach i grozi wybuchem bloku! Innym zamknięto drogę, a dziadków wyrzucają z bloku.

   Wraca sprawa senatora Stokłosy, który zatruł całą okolicę (utylizacja odpadów zwierzęcych) oraz napad na mnie własnej Izby Lekarskiej…jakby na znak właśnie jest wywiad z fałszywym Naczelnym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej.

    Ogarnij cały świat nękanych; kraje zależne od innych, pracownicy (mam z tym do czynienia na co dzień), namolni chorzy...i bankrutujący zajazd z powodu obecności prostytutek; „tirówek” oraz zła teściowa lub odwrotnie. Oto córka matki z miażdżycą, która nie może umrzeć (5 udarów)...ode mnie nie wypisze się, bo jak; „szkodzi to niech mnie wykończy”.

    W okresie wypoczynku nęka czerwona telewizja…wszyscy krytykują poprzedni rząd (mimo, że już odszedł). Padłem ledwie żywy…po zamknięciu drzwi przed namolnymi św. Jehowy.

                                                                                                                               APeeL

 

27.12.2007(c) ZA TKWIĄCYCH W BŁĘDZIE

motto; zespół BZIK

    Przysłano pismo z Naczelnej Izby Lekarskiej…dobrze, że nie trafiło w ręce żony. Jeszcze nieświadomy zagrożenia przeczytałem podtrzymywaną decyzję, że moja łaska wiary to choroba psychiczna.

    Pomyślałem, że Izba Lekarska musi wykazać się działaniem; trzeba czas czymś wypełnić, a więc badamy spracowanego kolegę. Tam naprawdę są puste korytarze, a w gabinetach cichutko i przyjemnie.

    A może to wszystko sprawa polityczna? Pan premier Tusk stwierdził, że reforma służby zdrowia nie wypali, gdy zabraknie pacjentów! Stąd pomysł, aby lekarze badali sami siebie („przerób”)…w stylu „Wielkiej Orkiestry Lekarskiej Samopomocy”! Dobrze, że mam poczucie humoru…

     Na potwierdzenie przepłyną sprawy, które nie interesują wierchuszkę samorządu lekarskiego (nawet popierają strajki);

1. TVN „Uwaga”. Kolega, specjalista medycyny rodzinnej leczył encortonem chłopca z guzem mózgu…nigdy nie przeprosił rodziny.

2. Pana dr. Andrzeja G. ciągano po sądach za 3 kg wołowiny…dziwna zbieżność inicjałów z przestępcą kardiochirurgiem, który otrzymał poręczenie z naszej Izby Lekarskiej!

3. „Planete”. Firma farm. Johnson zachęcała stosowanie niemowlętom gasprid (przy zaburzeniach przewodu pokarmowego). Dzieci umierały w bezdechu, a niewinne matki skazywano z powodu ich duszenia. Pozostałe potomstwo odbierano. Wielki wysiłek ofiar wyjaśnił sprawę zabójczego leku.

4. Choroby jatrogenne? Wielu pacjentów ginie z naszego powodu (babcię uzdrowiłem odstawieniem leków). Staruszkowi - po hospitalizacji – rozpoznano 15 chorób, ale przeoczono POChP, a kardiolog leczył u niego duszność „sercową”.

5. Kolega zoperował dziecku zdrowe biodro, koleżanka przebiła tchawicę, przy usuwaniu guza mózgu pomylono półkule, a dr G „zapomniał” o waciku w sercu.

6. W błędzie tkwi też pani min. Kopacz, „katoliczka” popierająca produkcję ludzi (refundacja). Bardzo ładnie wypada w TVN; to jej pierwszy i ostatni sukces. Z pomocą jej przybył kolega Andrzej Włodarczyk, co wyjaśnia jego wcześniejsze sprzyjanie strajkom lekarzy i zatajenie lustracji (polityka).

7. Właśnie będę na wizycie u niewidomego, który na chodniku został potrącony przez cofający samochód. W czasie strajku, który popiera Izba Lekarska trafił na ortopedię (złamanie uda z cukrzycą), a ze szpitala odwieziono go "prywatnie" karawanem!

    Jednak popłakałem się przy zdaniu uzasadniającym u r o j e n i e. Pierwszy raz w życiu napłynęło odczucie  s ł o d k o ś c i  krzyża Zbawiciela. To łaska cierpienia dla Zbawiciela, dla Boga i Jego dzieła aż do oddania życia za innych.

    Ja uważałem, że pomylono mistykę z psychozą i w krótkim odwołaniu próbowałem to wyjaśnić, ale; ”dziad swoje, a baba swoje”. Na ten moment wymyśliłem nową jednostkę chorobową; BZIK (bardzo zaburzona interkomunikacja).

    <<Dobry Bóg, który mnie stworzył może uczynić to, co zechce…w tym obdarzyć kogoś łaską. Mistyk (gr. mystico’s) to osoba przeżywająca bezpośrednią łączność duszy z Bogiem (rzadkość wśród wierzących), a charyzmat jest darem dla posłanego do specjalnej misji. Łaski są przyrodzone; uroda, kogoś „robią” premierem oraz nadprzyrodzone (od Boga). Tutaj odczytywanie Woli Boga Ojca poprzez mowę Nieba (teologiczna „duchowość zdarzeń”)>>.

    Ile trwano w błędzie wierząc w płaskość ziemi z krążącym słońcem? Darwin - przyrodnik, opłynął świat i „udowodnił”, że wszyscy pochodzimy od jednej komórki, która się adaptowała! Religijni maniacy w USA uznają kreacjonizm (łac. creato - tworzenie) jako mechanizm powstania świata (pozory religijne). To nie jest błahy problem, ponieważ „katoliczka” stwierdza, że psy mają dusze, a wychów zarodków jest „chyba dobry”.

   Przykłady; woda / ogień, dusza / ciało, noc/dzień, mądrość ludzka i Mądrość Boża, a także wiara i choroba. Piszę, a napływają obrazy tkwienia w błędzie; wojna USA/Irak…śledzenie fałszywego szpiega...Żydzi oczekujący na Zbawiciela!...bolszewicy budujący raj na ziemi. Po której stronie są badający mnie lekarze ?

    Dzisiaj, gdy to edytuję (13.02.2020) wiem, że świadomie zastosowano wobec mnie sowiecką psychuszkę ze stwierdzeniem ówczesnego prezesa Okręgowej Izby Lekarskiej, że nie wygram.

    To widzimy w dzisiejszym oporze bolszewickich sędziów. Nikt nie mówi o specjalnie sformułowanych prawach. Wpisz; https://niezaleznemediapodlasia.pl/45-zasad-zniewolenia-narodu-polskiegotajne-przemowienie-jakuba-bermana/

    Wróćmy na ziemię. „Dzisiaj mam ciężki dzień” śpiewam przekornie, bo pracuję na granicy ludzkiej wytrzymałości (nasz zespół ma wielu pacjentów, a kolega ma wolny dzień). Podczas przyjęć chorych wraca cierpienie duchowe;

   „Jezu mój! Wieczny Panie! Dziękuję Ci za Twój słodki krzyż. Nic mnie nie zatrzyma aż do śmierci. Jezu! Dziękuję! Jezu Zbawicielu Drogi. Najsłodszy Dobrodzieju…z Tobą wrócę do Boga. Dziękuję, dziękuję”.

    Napłynął obraz kamieniowanego Szczepana i słowa z Ew.; „będą was wydawać sądom /../ nawet przed namiestników /../ będą was wodzić z Mojego powodu /../ będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mojego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”.

    Zakończę ten dzień aktualnym komentarzem (06.02.2020) na forum „Gazety lekarskiej”; Izby Lekarskie należy skasować, bo służą tylko „samym swoim”. Przeczytaj aktualny art. Pana Prezesa. Zajeżdża wazeliną, której zapach kocha wierchuszka „naszego’ samorządu lekarskiego. Hańba…

                                                                                                                                   APeeL



 

 

Nie ma Boga oprócz Jahwe…

   Dzisiaj Salomon stanął prze ołtarzem Pana wobec całego zgromadzenia izraelskiego i wyciągnąwszy ręce do nieba, rzekł: <<O Panie, Boże Izraela! Nie ma takiego Boga jak Ty ani w górze, ani w dole na ziemi, tak zachowującego przymierze i łaskę względem Twoich sług, którzy czczą Cię z całego swego serca>>. Popłakałem się podczas przepisywania tego zdania (1Krl8,22-23.27-30).

   Dalej psalmista wołał ode mnie w Ps 84(83) i to dzisiaj o 7.20; „Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich, serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego. /../ Doprawdy jeden dzień w przybytkach Twoich, lepszy jest niż innych tysiące”.

   Zapytasz; po co przepisuję te słowa? Musisz zrozumieć, że miłość do Boga Ojca jest zawsze taka sama, a Jego wierność trwa...nawet odwrócony naród wybrany zostałby przytulony tysiąc tysięcy razy mocniej ode mnie. Popłakałem się, a właśnie z YouTube płyną piosenki miłosne...o „wiernych sercach ludzkich”.

   Nie spodziewałem się tak nagłego przybycia do mojej izdebki Boga Najwyższego, Jedynego i Prawdziwego. Zdziwienie jest tym większe, że na Mszy Św. byłem dziwnie pusty, rozpraszał „mieszkający w kościele” oraz mój opiekun. Dalej stanowię zagrożenie dla Rzeczpospolitej.

   Jak jest moja wina, że Pan pokazał mi budowę królestwa Księcia Ciemności. Pasują tutaj słowa Tadeusza Buraczewskiego z „Gazety warszawskiej”. Gdzie w „Dziejbie” donosi, że wynalazł „głupometr”, który skaluje, ale ma dylemat czy głupotę mierzyć w jachirach czy w kidawach?

   Daję to jako przykład różnych łask; tutaj widzenia w krzywym zwierciadle. U mnie jest to wiara, widzenia wszystkiego od Boga, który nic nie ukrywa. Nawet przez - daleką drogę żurawi i bocianów lecących jesienią do „ojczyzny” - wskazuje na Istnienie Królestwa Bożego!

    Nie wciskaj mi żadnych wymyślonych wiar, bo Salomon mówił Prawdę ze swojego serca, a ja powtarzam to dzisiaj (11.02.2020). Zarzuci ktoś, że pisze o Bogu słuchając naszych piosenek miłosnych. Zrozum, że Tata trafia do naszej duszy także przez miłość ludzką; matki do dziecka, zakochanych, stęsknionych ojczyzny i domu z nakrytym stołem.

    Panu Jezusowi zarzucano wszystko, a znam to z własnego życia, bo miano pretensję, że przychodziłem wcześniej do pracy, a w tym czasie traktowano mnie jak niewolnika. Komu miałem się poskarżyć, gdy kierownik był figurantem, wzywano mnie do wypadków karetką transportową, bo byłem w budynku, musiałem też zastępować ordynatora oddziału wewnętrznego (w czasie jego urlopu)...

    Właśnie w Ew (Mk7, 1-13) faryzeusze i uczeni w Piśmie byli oburzeni braniem posiłku przez uczniów...brudnymi rękami. Pan odpowiedział im słowami proroka Izajasza; „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym jest daleko ode Mnie”.

   Pomyślałem sobie; "Panie Jezu! Dziękuję Ci za każdą chwilę życia w której mogę być z Tobą, czuć Ciebie i myśleć o Tobie”. Zrozum, że czas spędzony z Jezusem to czas błogosławiony...czas w którym serce bije mocniej, a człowiek staje się lepszy.

    Eucharystia dała przedsmak szczęścia wiecznego, a tego doznania duchowego nie można przekazać. Wg koleżanek specjalistek od głowy jest to; „brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”. Najgorsze, że jest to firmowane przez IPiN w Warszawie...placówce tkwiącej w psychiatrii sowieckiej, a to oznacza ignorancję duchową. Dlatego wierzących wpycha się do psychuszki, a opętanych leczy tabletkami. Pan Bóg każdego rozliczy. Moje cierpienie nie pójdzie na marne…

                                                                                                                                            ApeeL

 

Aktualnie przepisane...

17.12.2007(p) ZA OTRZYMUJĄCYMI NOWE ŻYCIE

    Wezwano mnie na wizytę do umierającej babci, ponieważ wcześniej jej pomogłem…niezbyt mnie poznawała. Zdziwiłem się, ponieważ zmarła za dwa dni. Nagły błysk; Pan wysłał mnie do niej, aby wezwano kapłana…niestety nie wpadłem na to.

    W TVN trafię na relacje kobiet typu „życia po życiu”; znalazłam się poza ciałem, błogość, lekkość, szłam po złotych schodach prowadzona przez dzieci! Ja przeżywam to po Komunii Św.; słodycz i lekkość ciała, pragnienie bycia po Tamtej stronie, w kilka sekund - bez technik i mojego udziału - znajduję się w innym świecie. Cud! Cud!

   Płaczesz wówczas i chciałbyś na kolanach trwać do końca życia lub krzyczeć – jak śpiewający kalinkę - z wniesioną ku Niebu ręką. W „Fakcie” K. Krawczyk daje świadectwo wiary…Bóg-Ojciec przyszedł do Niego poprzez książeczkę do nabożeństwa.

   Intencja jest odczytana, a „Uwaga” zapowiada reportaż o imigrantach pragnących nowego życia. Właśnie ze szpitala wyszedł bokser Saleta (oddał nerkę swojej córce). Polski kardiochirurg zoperuje niemowlaka ze śmiertelną wadą serca. Ogarnij cały świat...

   Podczas udręki w pracy…popłyną słowa piosenki; „tak niewiele trzeba nam.” To wiem i wołam w zbolałym sercu; „Jezu! tyle lat czekałeś i wołałeś do mnie. Ty, Jezu - każdego dnia - dajesz Siebie (Hostia). Cóż znaczę bez Ciebie? Zbawco i Najsłodszy Nauczycielu!…tak niewiele trzeba nam – wiedział o tym Św. Jan Chrzciciel.”

                                                                                                                                  ApeeL

 

02.12.2007(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRZYJMUJĄ ZAPROSZENIA

    Trafiłem na wizytę do mojego umierającego pacjenta, który czeka na opuszczenie ciała fizycznego. Zawsze żartowaliśmy  podczas spotkań.  Podczas rozmowy „spojrzał” Pan Jezus z Najś. Sercem.

     Poprosiłem go o wezwanie kapłana, a nawet zaproponowałem jego przywiezie, bo jesteśmy tuż po śmierci. Trafię do niego ponownie - po dwóch dniach...był już nieprzytomny, wokół trwał rwetes i przekleństwa. Tak umierał dobry człowiek, który nie przyjął zaproszenia od Pana Jezusa. 

    Ja proszę o śmierć dobrą (Wiatyk) oraz godną (nie na korytarzu szpitala, w karetce lub w innym miejscu). Dawniej to było jasne...gromnica, śpiewy i modlitwy sąsiadów. Dzisiaj trwa kult ciała (starość jest odsuwana), a  śmierć stanowi tabu. 

    "Matko Dobrej Śmierci przyjdź do mnie z Panem Jezusem, z Aniołami i Świętymi." Wielu, podobnie do mnie woła tak w modlitwach i pieśniach. Nie wiem ile milionów lat Niebo było zamknięte...prowadziliśmy życie zwierzęce.

   Minister Radek Sikorski...nie przyjął zaproszenia od prezydenta. Niestety, ale tak jest z nami - nie chcemy spotkania z Bogiem. Na blogu kapłana przeczytałem słowa o łasce spotkania ze Zbawicielem; "przyjdź Panie Jezu i nie spóźniaj się"...brzmią słowa pieśni. W ręku mam pismo „Cuda i łaski” ze świadectwem o Matce Bożej Anielskiej oraz art.; "Umarł jako katolik". 

    Ilu zapraszam do Domu Pana. Gasną później w oczach...często zaparci do końca z pogrzebem katolickim (jeżeli bez powodu nie uczestniczysz w życiu kościoła tracisz tę łaskę - nawet możesz mieć kłopot z miejscem na cmentarzu parafialnym). Trafiłem do kościoła w sąsiedniej parafii. Rekolekcje, ojciec ze Św. Krzyża, ale nie posłuchałem natchnienia, aby skorzystać ze spowiedzi. To okaże się pokazaniem przez Boga różnych form zaproszenia.

    Eucharystia pękła na pół, a to oznacza; „My" (cierpienie). Wczoraj przeżyłem przykrość, ponieważ zmieniono czas wystawienia Monstrancji, a łzy zalały oczy; „nie przyszedłeś Panie Jezu na czas...nie spotkamy się, a dzisiaj już nie zobaczę Ciebie”.

   To pragnienie napłynęło - pierwszy raz w życiu - z wielką mocą. Pan zaprasza i zawsze Jest! Nie przyjmujesz zaproszenia, a kiedyś zapragniesz Pana...i nie wyjdzie na spotkanie. Pan pokazał mi Swoje rozczarowanie Jego zaproszeniami...do ludzkości (ogarnij cały świat; Chiny, Korea, Zachód, Sowiety)...

                                                                                                                               APeeL

 

 

 

29.10.2007(p) ZA PRAGNĄCYCH UCAŁOWAĆ KRZYŻ ZBAWICIELA
 Motto; „dwie deski zbite na krzyż” prof. Joanna Senyszyn…

    Niektórzy z wiernych całują krzyż Pana Jezusa przed Mszą Św. a jedna czyni tak przy krzyżu przed kościołem. Nie pojmiesz tego bez łaski wiary. Bardzo przeżywałem zgubienie małego krzyżyk podobnego do tego, który na piersi ma s. Faustynka.

    Trwa wielki upał i nie można palić lampek pod „moim” krzyżem, a ktoś właśnie to czyni (specjalnie?). Zdziwisz się, ale mam wielu mi niechętnych i ktoś może zrobić taki numer. Ja sam mam wielkie pragnienie podziękowania za; łaskę wiary, wyrwanie z objęć śmierci...nałogów (hazard i alkoholizm), a także za aktualną pomoc w codziennych kłopotach.

   Na Mszy św. wróciło pragnienie uczczenia Pana, wprost widzę cały krzyż otoczony palącymi się lampkami (jak na choince) z wazonem pełnym róż. Ile kultu mają zwykli śmiertelnicy, a pod krzyżami stroją latami te same sztuczne kwiaty. Na ten moment spotkałem strażaków, którzy przekazali, że można palić lampki, ale na betonowym podłożu z ostrzeżeniem, aby nie stawiano ich na ściółce leśnej.

   „Ojcze! Teraz mam tylko jedno pragnienie, oddać cześć Synowi Twemu, Jezusowi i ucałować drzewo krzyża”. Teraz, gdy to przepisuję (06.02.2020) serce ścisnął ból, a łzy zalały oczy, które u mnie są znakiem Prawdy…

                                                                                                                                       ApeeL

 

05.12.2007(ś) ZA OFIARY NIEDOPATRZENIA

       Z nieba obudzono na poranną Mszę Św. Podczas przejścia do garażu w sercu pojawili się zatroskani o jutro, a przecież wystarczy udręk danego dnia. Jest to codzienność w gabinecie lekarskim; "cholesterol", strach przed śmiercią, martwienie się o dzieci i wnuczki, latanie po lekarzach...dla potwierdzenia zdrowia.

- Czy będzie pan w piątek?

- Jak będę żył !

    Dziwne, bo kapłan przeczytał Ew. z dnia następnego o odczytywaniu Woli Boga Ojca (moja łaska) i pogubił się w komentarzu. Serce i duszę zalewał pokój i słodycz...jeszcze przed Św. Hostią! Nie mogłem wyjść z kościoła, bo straciłem ciało! Z tego powodu zostałem na części następnego nabożeństwa...siedziałem skulony, nie mogłem mówić i przyjmować różnych postaw, co mogło dziwić.

   W przychodni wyjątkowo było mało ludzi...nawet skończę wcześniej przyjęcia. Na szczycie pracy przybyła biedna, która nie złożyła na czas wypełnionego przeze mnie druku do ZUS-u. Wyprostowałem kłopot, bo mogła stracić pracę i zostać bez grosza.

   Niepotrzebnie wszedłem (pokusa) tam, gdzie nie trzeba, ale pokonałem chęć uczestnictwa w sesji rady powiatu opanowanej przez Europejczyków („Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek”). 

   Udało się błogo zasnąć, a zerwał mnie telefon od babci, która namyśliła się i zaprosiła na wizytę domową. Jakże Pan ukazuje nieznaną intencję, której nie odczytałbym bez tego wydarzenia! Nagle ujrzałem niedosolone kartofle, zostawiony gaz, który kiedyś zapaliłem pod garnkiem kamiennym z ogórkami, zgubienie kluczy, zostawienie otwartych drzwi i odwrotnie…żona zamknęła niewidomego i obłożnie chorego. Nie mogłem wejść do niego na wizytę lekarską.

    W Warszawie budowano bloki na „dzikich” polach, teraz tysiące „właścicieli” nie może sprzedać swoich mieszkań...

                                                                                                                                   APeeL

 

 

 

    Dzisiaj trwa wichura, strach wyjechać samochodem. Wyjątkowo idę do kościoła pieszo, a to sprawia pragnienie modlitwy w intencji chorych. Niekiedy w wyrzutach sumienia wracają moje błędy, słabości i niemoc w pomaganiu. Przepraszam z tego powodu...

   Pan zna moje serce i wie wszystko, a dzisiejsze przepraszanie jest miłe. Wyobraź sobie swoje dorosłe dziecko, które przychodzi z kwiatami i przeprasza za złe zachowanie sprzed lat.

   Odczytałem w/w intencję, bo wielką udręką są schorzenia przewlekłe, które sprawiają naszą niesprawność oraz uporczywe dolegliwości. Nie będę wymieniał wszystkich możliwych chorób, ale wystarczy proteza stawu biodrowego. Kładzie każdego dotychczas sprawnego, pełnego werwy.

   To nie jest proteza zębowa, która też sprawia różne kłopoty (ostatnio złamał się w niej ząb, który przyklejono), a sąsiadka właśnie taką nieopatrznie wyrzuciła. Wyobraź sobie, że jesteś sprawny psychicznie, ale potrzebujesz obsługi ciała...

   Przepłynął czas mojej pracy (40 lat); to jest ocean cierpienia. Moje serce znalazło się przy bezmiarze cierpień dusz, bo nasze choroby są tylko tylko chwilową namiastką. Wyobraź sobie śmierć czyli uwolnienie duszy z ciała...u „szał-mena” Wojewódzkiego lub Dody, a z drugiej strony porażonego, który od lat modli się i przekazuje swoje cierpienie za innych (święty już za życia). Zrozum szok; umarłeś, a jesteś. Nie będę opisywał cech duszy, aby racjonaliści nie mieli powodu do żartów.

   Dzisiaj Pan Jezus mówił o Królestwie Bożym i leczył wszelkie choroby wśród ludu (Mk5, 53-56). Na trasach którymi przechodził kładziono „chorych na otwartych miejscach”. Wiedziano, że uzdrawiającą moc ma nawet dotknięcie „frędzli u Jego płaszcza”. Kup książkę „Oczami Jezusa” C. A. Amesa, a dowiesz się o 3 latach działania Zbawiciela.

    Wyobraź sobie przez chwilkę, że przez twoja okolice będzie przechodził „prorok”, który mam moc uzdrawiania. A masz najcięższą postać hemofilii w której wylewy niszczą stawy, a nie stać cię na drogą kurację. 

   Jutro jest wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, która objawiła się 11 II 1858 r. Bernadecie Doubirous, a po 15 dniach Matka powiedziała; „Żegnaj, do zobaczenia w szczęściu przyszłego życia”.

   Przypomniała się płacząca matka uratowanego syna, który miał ciężki wypadek samochodowy z urazem czaszkowo-mózgowym. Praktycznie został zmasakrowany. Matka Boża przyśniła się trzy razy i zaleciła wykonywanie okładów twarzy...wodą z cudownego źródełka w Gietrzwałdzie. Natychmiast zdrowiał po ich wykonaniu.

    Eucharystia zwinęła się na pół i ćwierć z zamianą na „mannę z nieba”. W drodze do i z kościoła - w intencji tego dnia - odmówiłem całą moją modlitwę...

                                                                                                                                     APeeL

 



Aktualnie przepisane...

20.12.2007(c) ZA BEZBRONNYCH

    Zaczynam zapis, a z telewizji płyną obrazy protestu rybaków oraz rodziny biednych pogorzelców. Wracają wczorajsze sprawy dotyczące bezbronnych;

- mąż odszedł do prostytutki

- żona porzuciła rodzinę

- bezdomny

- krzywdzeni inwalidzi

- pozbawieni możliwości leczenia

maltretowana matka czwórki dzieci, której mąż trafił do więzienia...

    Na początku Mszy Św. miałem serce puste z poczuciem nieobecności, nie docierały czytania, a w głowie trwał typowy repertuar; świat zła i jego potworna moc, nieświadomość pułapek Szatana z ostateczną zgubą większości.

    Trwa dobra pogoda dla bogaczy (czytaj; złodziei) z „miłosierdziem” dla oligarchów. Wracają żołnierze...z Afganistanu. Kapłan mówił o bojaźni; przyszłości, pracy i ożenku…znam to z gabinetu. 

    W tym stanie wzrok padł na szopkę z Dzieciątkiem Jezus. Nastąpiła sekundowa łączność mojego serca z Sercem Zbawiciela. Przy słowach Anioła do Matki; "Pan jest z Tobą, nie bój się, moc Najwyższego osłoni Cię"…napływa odczucie, że to do mnie.

    W tej sekundce mam ukazaną bezbronność dziecka i Moc Boga, której symbolem jest Św. Michał Archanioł. W przychodni spotykam takich niemowlaków błogo śpiących w objęciach rodzicielek.

   Moc Boga i „moc” świata. To sekundy odmieniające serce, które zalewa powaga wobec Majestatu Stwórcy…znikają wszystkie sprawy jak coś, co wpada do oceanu. Jeszcze przed Komunią Św. napłynęła słodycz i pokój, a w okolicy serca pojawiło się ciepło z pragnieniem ciszy i milczenia.

   Teraz jestem sam na Sam z Panem, nie obchodzą mnie ludzie i znajomi…to tylko mała grupka z miliardów. Na szczycie nawału chorych, gdy w sercu pojawił się bunt…napłynął obraz celi śmierci z o. M. M. Kolbe...

                                                                                                                                 APeeL

 

19.11.2007(p) ZA ZIMNYCH DRANI

   61-letni Anglik Peter Tobin, seryjny morderca zakopywał ofiary (młode kobiety) w ogródku pod piaskownicą. Tak zginęła jedna Polka. W relacji telewizyjnej pokażą zabójców podczas czystek etnicznych w b. Jugosławii, którzy mieli wielką obojętność, a nawet przyjemność w mordowaniu.

   Zobacz zestaw pomysłów upadłego Archanioła. To wszystko znamy z czasów hitleryzmu. Wg Stalina metody Hitlera były zbyt powolne dlatego sprawił, że obozami były całe państwa; zagłodzenie trzech milionów Ukraińców z wywózkami Polaków. 

   Takim obozem jest dzisiaj Korea Północna, a mamy ONZ i różne organizacje dbające o wszystko...szczególnie o to, aby nie urazić „spółkujących inaczej”. Hitler dbał o czystość rasy, a islamiści gwałcą kobiety, aby je mieszać!

    Płynie sztuka telewizyjna „Herbatka u Stalina”...dla jego brygad nie było żadnych skrupułów w wykonywaniu obłąkańczych decyzji. W przekręconych w lewo głowach „wyzwolonych” rodaków jeszcze wczoraj wyszukiwano „wrogów ludu”, chyba mieli premie za łapanie takich. Po wyzwoleniu wyszukiwanie „wrogów ludu” trwało dalej...jeszcze „wczoraj”.

   Jako ofiara zapoznałem się z takim „obozem bez drutów”. Jako naznaczony wszędzie jesteś nękany; podczas naprawy komputera w 5 minut zrobią transmisję jego zawartości, pompę paliwową w samochodzie „skleją” (groźba wybuchu), w pracy staniesz się niewolnikiem (do czasy, gdy będziesz potrzebny), a wiarę katolicką uznają za chorobę, bo tolerują tylko celebracje w których uczestniczą i z tym się obnoszą.

     Piszę, a TVN „Uwaga” pokazuje członkinię mafii (p. Ostrowska) przesuwaną ze stanowiska na stanowisko (wszędzie robiła przekręty finansowe na olbrzymią skalę). Uśmiechają się zabójcy porwanego syna przedsiębiorcy…okup przyjęli, a porwanego zakatowali.

   Dom dla przewlekle chorych. Sadystka pielęgniarka-dyrektorka z całym zespołem zabijała pensjonariuszy. Oto obecna sprawa…kolega kardiochirurg „pomylił się” (zostawił wacik w sercu operowanego). Myślę, że miał polecenie „skasowania” takiego wroga ludu.

    Stacja PTP Planeta propagandówka, a w moim sercu Katyń…wystarczy słowo i dalej trwające draństwo w tajeniu zbrodni. Widzimy to na zamachu w Smoleńsku, właśnie trwa Msza Św. z okazji tej rocznicy. Przepisuję to (11.02.2020) w czasie wyborów prezydenckich, a kandydaci udają „zbawicieli” i wszyscy będą łączyć Polaków jako wyznawcy Związku Republik Europejskich. 

   Ile bandytyzmu sprawiają majątki (pokazała to „reprywatyzacja”). Ilu jest nabranych z powodu dobroci. Tak było z tym, który konkubinie przepisał cały majątek, a później był przeganiany z zimną krwią. Zawiozła syna na dyskotekę - znaleźli go w stawie.

   Tak się składa, że opracowuję ten zapis, a w programie „Państwo w państwie” jest omawiana sprawa pedofila-mordercy Mariusza Trynkiewicza, który 11 lutego 2014 roku kończy 25 letni wyrok. W programie pokazano obrazy namalowane przez zbrodniarza...w tym świętych i kościoła. Przypomniała się piosenka o zimnym draniu.

    Teraz jedziemy karetką ze złamaniem u starszej pacjentki, a kierowca pędzi bez powodu 130/ godzinę i wyprzedza trzy samochody z prawej. Po zwróceniu mu uwagi (jako kierownik zespołu odpowiadam za bezpieczeństwo wszystkich) wpadł w szał, naubliżał mi, a matkę nazwał s u k ą, bo ja jestem „sukinsynem”. Cóż dziwić się islamistom mordującym pogan, a szczególnie podobnych do mnie, którzy głoszą chwałę Boga Ojca…

                                                                                                                       APeeL

 

 

 

 

    Pan Bóg kieruje moim losem każdego dnia, a jest to zgodne ze słowami Modlitwy Pańskiej; „bądź wola Twoja”. Wyraża to obraz dzieciątka idącego z ziemskim tatą, które płacze, gdy na chwilkę straci go z oczu. Tak właśnie mamy trzymać się ręki naszego Deus Abba. Zarazem jest to jedyna droga do świętości czyli warunku wejścia do Królestwa Bożego.

   Można powiedzieć, że jest to cały sens naszej wiary. Dla przykładu w państwach religijnych (islam) wolna wola jest zabierana przez ludzi (władzę). Z drugiej strony mamy dalej systemy małpujące komuny chrześcijańskie (bolszewizm).

    Spałem tylko dwie godziny, a przebudziłem się dokładnie na czas Mszy Św. o 7.00. Jak nigdy siedziałem po wielkim obrazem Trójcy Świętej w poczuciu bliskości Stwórcy Wszechrzeczy. Na początku spotkania z Panem Jezusem siostra zaśpiewała wstrząsająca pieśń z tekstem nieznanego autora, która zawiera jakby streszczenie mojej łaski.

<<Głoś Imię Pana, Króla Wszechmocy i chwały, złącz się z chórami niebios zastępów wspaniałych>>.

    Moje obecne życie to Bóg Ojciec i Jego Sprawy, Pan Jezus oraz Duch Święty. Zrozum, że Królestwa Bożego nie zniszczy człowiek, a nawet Szatan…chociaż jego opary krążą wszędzie.

<<Harfa i róg niech zagra: "Któż jest jak Bóg!" by krańce ziemi słyszały>>.

   Jest tylko Jeden Bóg Ojciec, który się Objawił, a Jego Syn Jezus („Ten, Który Zbawia”) otworzył Królestwo Niebieskie. Nie ma nic poza naszą wiarą...wszystkie inne drogi, bardzo atrakcyjne prowadzą na pustynię, gdzie czeka nas śmierć prawdziwa, bo duszy ludzkiej!

<<Głoś imię Pana, On twoim losem kieruje, na skrzydłach niesie, jak orzeł się opiekuje. Daj Mu swą dłoń, w przygodzie zawołaj doń, On cię od zła zachowuje>>.

    Natychmiast wiedziałem, że jest to dzisiejsza intencja modlitewna, bo „fiat voluntas Tua” (niech się wola Twoja stanie) to moja łaska, która prowadzi do świętości. Inaczej nie otworzą wąskich drzwi do Królestwa Bożego.

<<Głoś Imię Pana, razem ze wszystkim, co żyje, On twoim światłem, Jemu niech serce twe bije. On życiem twym, wdzięczności śpiewaj Mu hymn teraz i na wieki>>.

    To prawda, bo naszym Światłem jest Bóg Ojciec, a moje serce bije tylko dla niego. Łzy zakręciły się w oczach, bo dzisiaj jest śmiertelna pogoda (zmiana z niżu na wyż z wichurami) i kilka razy będę miał ból wieńcowy.

    Na ten czas „mój” prorok Izajasz przekaże (Iz, 58, 7-10), że czyniąc dobro („dzieląc się chlebem”) moje światło zabłyśnie jak zorza. Na każde moje zawołanie Pan odpowie: <<Oto jestem!>>.

    Natomiast Pan Jezus wskazał, że jesteśmy solą ziemi i światłem świata. Nie jest takim lekko, bo wskazując na łamanie praw narażamy się „panom tego świata”:

- Pan Jezus został zabity przez barbarzyńców i wg islamistów jest prorokiem mniejszym od Mahometa

- dla kaprysu ścięto Jana Chrzciciela

- męczennicy, także z naszych czasów, z których znany jest ks. Jerzy Popiełuszko...

     Podobnie postępuje bezbożna Unia Europejska, gdzie; odrzucana jest jedynie prawdziwą wiara katolicka, sprzyja się inwazji jej nieprzejednanych wrogów, chroni się sodomitów, którzy bezkarnie mogą popisywać się; przemawianie o. Biedronia w Częstochowie, Msza Św. z fałszywym biskupem i koncelebransem z durszlakiem na głowie oraz procesja Eucharystyczna z „boską waginą”. W islamie zostaliby zabici bez sądu.

    W tym czasie - z powodu „pogrożenia palcem” ważniakowi psychiatrze, który powalił krzyż Pana Jezusa - jego koledzy i czerwona agentura samorządowa zawiesiła mi prawo wykonywania zawodu lekarza. To, co czytasz jest wynikiem psychozy, bo zdrowi są tylko psychiatrzy, lisy i dworacy (ignoranci duchowi)...

   Korporacja ateistów-psychiatrów w Sowietach dalej jest na usługach władzy „ludowej”…u dysydentów rozpoznaje się tzw. "schizofrenię bezobjawową". Chorym podaje się leki po których sztywnieją, wychodzą im oczy i język…wielu w tym czasie umiera.

    Eucharystia utrzymywała się w ustach bardzo długo, a pokój zalewał serce i duszę. Potwierdzam stwierdzenie, że: „święci mistycy twierdzą, że gdybyśmy mogli ujrzeć i pojąc, jak wielką łaską jest udział w Mszy św. z przyjęciem Chrystusowego Ciała i Krwi w Komunii Świętej...moglibyśmy umrzeć, że szczęścia." Tak często jest po zjednaniu z Panem Jezusem...chciałbym odejść z tego świata czyli „umrzeć”.

    Po wyjściu na modlitwę przez 1.5 godziny wołałem w bólu do Boga Ojca za tych, których losem kieruje. Dziesiątkami powtarzałem wszystkie zawołania ze „św. Agonii Pana Jezusa” i nie mogłem się ukoić. My jesteśmy szczególnie atakowani…

                                                                                                                                  APeeL

 

Aktualnie przepisane...

06.11.2007(w) ZA WALCZĄCYCH O SWÓJ BYT

Słowo kluczowe; pajęczyna...

    Wczoraj, po Eucharystii wzrok zatrzymała pajęczyna, która jest bardzo wytrzymała i klejąca...wpadające w nią owady mają małą szansę na uwolnienie się i przeżycie. Wcześniej w telewizji widziałem precyzję działania tego symbolu działania Szatana…

   Napłynęło poczucie bezradności wobec zmowy ludzi złej woli. Błyskawicznie przepłynęły obrazy;

  • wrócił obraz pajęczyny z walczącymi o byt owadami z ostrzeżeniem dla mojej sytuacji
  • starszy pan przekazał swojej konkubinie cały majątek…teraz walczy o podstawy egzystencji, a bezprawni właściciele gnębią go na tysiąc sposobów (chyba trafi do szpitala psychiatrycznego)
  • młody chłopak, mistrz świata w tańcu sportowym uległ wypadkowi…stracił nogę i ponownie wraca do tej dyscypliny (P. Płocki)
  • właśnie płacze spalony i rodzina zabitego (dla okupu) chłopca
  • czerwoni zrobili przekręt i zawładnęli („zakup”) piękną kamienicą…płaczą ludzie, którzy mieszkali tam 50 lat. Z tego powodu pani Brzeska, obrończyni ofiar reprywatyzacji zostanie zabita i spalona w lesie
  • uwięziono redaktorów "Gaz. Polskiej„ z powodu polemiki na temat agentury
  • Sierra Leone…pokazano akcję odbijania zakładników, a dzisiaj, gdy edytuję ten zapis podobna sytuacja jest w Bangkoku 
  • ukarano wskazującego na wyłudzenia z NFZ, a więzieniu siedzi ten, który z serca pożyczył pieniądze sąsiadowi z czerwonej mafii
  • mnie zawieszono prawo bycia lekarzem... 

     Wcześniej napłynęli strażnicy naszych praw, a później red. Monika Olejnik będzie rozmawiała z prokuratorem. Na Mszy Św. ujrzałem dochodzenie swego, a Jezus właśnie mówił; „Błogosławieni jesteście, jeżeli złorzeczą wam z powodu imienia Chrystusa, albowiem Duch Boży na was spoczywa. /../ Kto nie nosi swojego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być Moim uczniem”.

    Kapłan wołał do Boga, a ja powtarzałem; „przepraszam Ojcze! przepraszam…przecież moja wola ma zawsze być Twoją! Przepraszam za małą ufność w Twoją Moc…przecież należy przyjąć cierpienie z pełnym zawierzeniem”.

    To prawda, bo mało dobra uczynisz jeżeli nie przyjmiesz cierpienia…jeżeli dochodzisz swego to nie przyjmujesz krzyża Jezusa, a w ten sposób nie czynisz nic dla dzieła zbawiania.  To tylko ładnie się pisze, ale trudno wykonać, bo nasze ciała i świat pragnie sprawiedliwości („śmierć za śmierć”).

    Gdyby Syn Boży tak postąpił nie otworzyłby Królestwa Bożego, a ja nie pisałbym o tym dla Ciebie. Stan na dzisiaj; Dom Boga Ojca jest już otwarty. Na koniec zostałem obdarowany, bo po Komunii Świętej pojawiła się nieopisana słodycz w duszy, a w ustach miałem smak mango z ptasim mleczkiem…

    Właśnie „spojrzał” grzbiet starej książki, która otworzyła się na słowach; „/../ albo przywiązanie do stworzeń, albo zjednoczenie z Bogiem /../”. To dwie sprzeczności, bo kto kocha ten świat nie nadaje się do Królestwa Niebieskiego! Napływa, abym zaprosił Cię do Domu Boga, gdzie Pan Jezus – czeka w otwartych drzwiach – na każdego. Podziękujesz mi w Królestwie Bożym...

                                                                                                                                       APeeL

 

05.11.2007(p) ZA PEŁNYCH POTĘGI

    Zły wiedział, że czekają mnie dobre przeżycia duchowe (nastawiłem budzik na późniejszą porę), ale obudzono z Nieba. Wczoraj byłem zniechęcony. Nie lubię wieczoru w niedzielę, ponieważ czeka mnie ciężka praca w poniedziałek.

   Pan zadziwił mnie od rana. Napłynęła niebywała moc po nocnych koszmarach z pisaniem do Izby Lekarskiej, ale wówczas nie wiedziałem, że przyszykowana dla mnie sowiecką psychuszkę.

    Moc nie wynika z wypoczynku, ale z Nieba…śpiewam w duszy i głośno do siebie; „Ja wiem w kogo ja wierzę /../ mój Pan w tym Sakramencie pełen potęgi Swej /../ Ty nam błogosław, ratuj w potrzebie”. To okaże się intencją. Dziwne, ale teraz ta pieśń popłynie też w kościele...

   Popłakałem się podczas Konsekracji. Wołałem za pracowników Izby Lekarskiej, aby Pan dał im Swoje Światło…Światło, które ujawni im powołanie do posługi. Może dam na Mszę Św.? Po Eucharystii znalazłem się pod obrazem Trójcy Św. z pająkiem i pajęczyną! Dla mnie jest to symbol działania Szatana czyli niewidzialnej sieci zła w którą wpadają grzesznicy, a także dobrzy ludzie!

    Dalej trwa „czerwona zaraza” z opętanymi przez władzę wodzami wszelkiej maści; od niezależnych sądów i samorządów poprzez korporację bolszewickich psychiatrów z lisami i dworakami w mass – mediach do dinozaurów i „leśnych dziadków” skumanych ze „spółkującymi inaczej”. Resztę zna każdy ze swojego otoczenia.

    Napłynęła postać „bezdomnego”, który śpi w WC naszego kościoła, a w dzień siedzi w świątyni (luty 2020 r.). Nie mam zaufania do agentów udających różne osoby...był taki w naszej piwnicy z zamiarem zabicia żony. Podłączył do sznura z bielizną przewody po wykręceniu żarówki; nie widzisz nic podczas wieszania mokrej bielizny i giniesz.

    Moc, moc, moc; „Przepraszam Jezu za moje słabości, za złe myśli i brak ufności…ma być Twoja moc, a nie moja, bo wszystko jest od Ciebie”. Ta moc trwała jeszcze po wyjściu z kościoła z pragnieniem głoszenia słowa, mówienia o Bogu, a także sprawiała radość z walki z wrogami wiary świętej i krzyża Pana Jezusa, którzy znaleźli sobie ciepłe posadki w samorządzie lekarskim!

      Pełni mocy własnej są władcy, bossowie mafii, gangsterzy, bogaci, a także mistrzowie sportu, siłacze…itd. Pełni mocy z Nieba to męczennicy, misjonarze w odległych krajach, „słabi” typu Matki Teresy z Kalkuty oraz podobnie do o. M. M Kolbe! Po Eucharystii powtórzona zostanie pieśń, którą śpiewałem wcześniej ze słowami, że; „w tym Sakramencie pełny potęgi Swej”...

                                                                                                                          APeeL

 

 

30.08.2002(pt) WDZIĘCZNY ZA URATOWANIE

     Zawsze zastanawiam się nad kontemplacją, a dzisiaj trafię na stronę ks. Józefa Pierzchalskiego SAC (wpisz: kontemplacja, a dostaniesz zawrotu głowy). Ja mam wielką łaskę i nie wiem jak można się skupić, aby wniknąć w Tajemnice Boże, gdy nie wspomina się Lucyfera („niosącego światło”) oraz Eucharystii.

   Gdzie dojdziesz sam szukając Boga i chcąc poznać Jego Tajemnice. Szatan wiedział, co oznacza Eucharystia i dlatego przez wieki racjonował Święty Chleb 2 x do roku, a proboszcz wstydzi się zaprosić ludzi na codzienną Mszę św.

   Jeżeli będziesz rozważał tylko słowo z Biblii (św. Jehowy, Ewangelicy i bibliści z prof. Joanną Senyszyn na czele), a nie drgniesz ku Eucharystii to Lucyfer nie będzie przeszkadzał...”studiuj, studiuj i rozważaj w swojej mądrości”.

    Bardzo trudno jest wrócić do Boga ludziom nie obudzonym w porę, zamkniętym do końca, wstydzącym się wiary, gdy całe życie byli normalni. Tak trzyma ich na uwięzi szatan. Dla mnie to jest bardzo proste, ale człowiekowi, który nie budzi się ku życiu wiecznemu jest trudno to przekazać.

    Wielu nie chce się nawrócić, bo wolą wróżki (w RP jest więcej niż kapłanów) oraz służenie panom ziemskim, bycie wśród „samych swoich”, zasiedzenie się na stanowisku i śmierć w pochwałach ze śledzeniem tych, co nie z nami, bo to wymóg państwa ludowego. Wielu woli iść za opętanymi. 

    Kończy się dzień, a w ręku mam artykuł z „Gościa niedzielnego” (17.02.2002) o grzechach. Ks. Robert Więcek pisze: ”Grzech /../ jest zawsze zerwaniem więzi z Bogiem i drugim bliźnim. /../[ Grzech ze swojej istoty dzieli ludzi. /../ żądza zysku i pragnienie władzy /../”. Człowiek wierzący nie może być kibicem wobec zła: aborcji, handlu bronią, terroryzmu, wyzysku, rozbijania rodzin...

                                                                                                                              APeeL

 

29.08.2002(c) ZA OFIARY DOBROCI SERCA

NMP Pocieszenia

Męczeństwo Jana Chrzciciela

    Bardzo męczą mnie sny o typie eksterioryzacji, a po obudzeniu atak szatana: „nie spiesz się, przecież pracujesz od 8.00, wolny dzień”. Bestia wiedziała, że czeka mnie wykańczająca praca i bardzo „dba” o mnie.

    Nie namawia wcale do złego! Zaleca potrzebny ciału wypoczynek, spokojne pójście na Mszę św. i pracę zgodną z wyznaczonymi godzinami. Dlaczego nie sprawi, abym nie był niewolnikiem, miał swoich chorych i mógł zgodnie z prawem?

   Nie posłuchałem. Zerwałem się i trafiłem na tłum ludzi, którym zrobiłbym wielka przykrość biorąc wolny dzień. Moje umęczenie jest wynikiem pewnej formy miłości do oddanych mojej opiece:

  • drugi raz z odległej miejscowości przybył kandydat na kierowcę, ale nie miał dowodu osobistego
  • wielu potrzebujących, moich pacjentów, którzy przybyli właśnie dzisiaj
  • obcy, starszy kierowca z migotaniem przedsionków i nadciśnieniem tętniczym...naprawdę żal takiego.

    Przeważyła dobroć serca i świadomość, że starzy kierowcy jeżdżą ostrożnie. Przy zwyrodnieniu kolan z trudem się porusza, a pojazdem dotrze tam, gdzie potrzebuje, do kościoła i lekarza. Nawet jego żona błaga o to.

    Później w bólu będę wołał do Matki Bożej, która pragnie dobra każdego. Poprosiłem o ochronę nas obu, bo on – tak jak ja – właśnie wymieniał prawo jazdy. Też musiałem prosić kolegę o ”podbicie” badania, bo mam wadę serca i zbliża się 60 lat. Nie da się przekazać bólu, który towarzyszy takim wołaniom. To sekundowe błyski z moim oddaniem i pełnia zaufania.

    Też mógłbym pozostać bez samochodu i nie zawsze trafiłbym rano do kościoła. Na ten moment przybył syn i wziął mój samochód. Wracam pieszo, łzy w oczach, umęczenie. Dzisiaj dla kaprysu Herodiady zamordowano Jana Chrzciciela. Wraca dobroć serca...namiastka dobroci Serca Boga naszego, która jest wykorzystywana i marnowana...

                                                                                                                              APeeL

 

 

22.04.2002(p) ZA ZWIEDZIONYCH PRZEZ FAŁSZYWYCH PASTERZY

   Kapłan to Pan Jezus, który podaje nam Swoje Ciało, mówi do nas, a my patrzymy w Jego Twarz oraz Jego podniesione Ręce...to wieczna powtórka Ostatniej Wieczerzy. Wg lefebrystów kapłan powinien stać do nas tyłem, a Msza Św. powinna odprawiać się po łacinie.

    Mój szacunek dla Boga wyraża moje serce, a nie gest bez znaczenia. Właśnie Obama nie pochylił się prawidłowo cesarzowi Japonii...jak to zmierzyć?

    Boję się dzisiaj pracy, poniedziałek, będzie nawał chorych. Przesuwają się biedni nie mający na leki, starający się o rentę. Z drugiej strony potworni bogacze. Z trudem uciekłem...

    O 15.00 w telewizji natknąłem się na obraz buddystów. Teraz, gdy szykuję się na Mszę św. wieczorną:

  • w telewizji pokazują oszukanych przez budującego hotel
  • oszukali sąsiada, który wykonał pracę
  • moja synowa bez grosza leczy się „prywatnie”
  • pani profesor z SLD uważa, że trzeba badać płody i usuwać uszkodzone
  • delikatna kobieta, wybiera się na badanie okolic bieguna północnego
  • „Big Brother”.
  • dzisiaj, gdy to opracowuję znamy już ofiary „kościółka” Amber Gold!

     Na Mszy św. wieczornej po przyjęciu Ciała Pana Jezusa z serca wyrwała się intencja: „za zwiedzionych przez fałszywych pasterzy”. Popłakałem się, bo właśnie popłynie: „Zmartwychwstał Pan”. W kilka minut stałem się innym człowiekiem. Wracałem omijając ludzi odmawiając - ze łzami w oczach - koronkę do Miłosierdzia Bożego.

   W domu zastałem list od „Readers Digest”. To oszuści, a wielu im odpowiada. Chętnie spotkam się, aby pogadać o Bogu Ojcu oraz prawdzie naszego Kościoła Katolickiego. Ponadto przez cztery godziny dyskutowałem ze św. Jehowy…nie wiedziałem, gdzie jest różnica, bo nie przeczytałem Biblii.

    Przed snem (w pogotowiu ratunkowym) zawołałem do Ducha Świętego o wyjaśnienie. Zobacz, co napłynęło w błyskach; nie uznają Trójcy Świętej, nie ma osoby Ducha Św. a Pan Jezus jest zwykłym człowiekiem...dodatkowo nie mamy duszy, nie ma Kościoła Świętego, Eucharystii, Matki Bożej i Objawień…”od kogo wy jesteście?” pytam teraz.

    Istnieje ponadto zasadnicza różnica pomiędzy katolikiem normalnym, a nominalnym (czyli z nazwy); katolikiem niewierzącym, wierzącym niepraktykującym, wierzącym w Boga, a nie w księży, modlącym się „w komórce” czyli bez Kościoła Zbawiciela…itd.

   Pasują tutaj słowa z mojego listu do Przeoratu Św. Piusa X, ks. Anzelma Ettelta. <<Pan skierował mnie do Szanownego księdza…szkoda, że nie dojdzie do naszego spotkania. Dam świadectwo wiary, bo właśnie napłynęła refleksja;

    Bóg Ojciec mówi do każdego z nas w znanym nam języku. Bóg nie chce tajemniczości, której jest za dużo wokół Niego. A to nasz Ojciec…niepojęte, ale Ojciec! Jaki ojciec ziemski chce być tajemniczy i mówić do nas po chińsku? Tradycja czyli tajemniczość jest błędem.

    Bóg Ojciec mówi do mnie Twarzą w twarz…nie jest odwrócony. Kapłan to Jego „przekaźnik”. Nie liczy się postawa, ale serce. Ja pragnę widzieć kielich, wzniesione do Nieba ręce kapłana. Nie wypowiem tych przeżyć. Na pewno błędem jest wycięcie barier oddzielających miejsce święte…to uczyniono.

   Kapłan skalany nie kala tego, co czyni…zawsze podaje mi Ciało Zbawiciela (odpowiedzialność osobista). W ten sam sposób rozpoznam kapłana przebranego lub takiego, który nie wypowie formuł>>.

                                                                                                                           APeeL