W mojej łasce przeżywam niewyobrażalne słodycze duchowe, a z drugiej strony bardzo cierpię z powodu tego, że 99.99% ludzkości żyje w nieświadomości naszego istnienia po śmierci!

    To zarazem oznacza olewanie Prawdziwej Sprawiedliwości. Pan Jezus wszedł z s. Faustyną do czeluści piekielnych, gdzie wieczni potępieńcy błagali ją, a ona Zbawiciela, ale usłyszała: wyrok został wydany!

    Jak wielkiej pomocy duchowej wymagają objęci nagle odczytaną intencją, bo sami nie mogą się naprawić zwiedzeni przez Przeciwnika Boga. Właśnie w programie „Państwo w państwie” Polsatu pokażą bandziora (mordercę kobiety), który na przepustce zamordował ponowną kobietę z dzieckiem (udusił zostawiając w ich ustach szmaty)...

     Na Mszy św. porannej trwały rozproszenia ("dobre" myśli): sprawa kopii strony internetowej, malowanie garażu, zaprawienie błotnika samochodu, czekające mnie opłaty, a w tym czasie strasznie swędziała mnie lewa ręka...pomyślałem o wygranej w "To-To", ale "nadawała" żona, która tego dnia daje mi kieszonkowe.

   W tym czasie wzrok przykuł wizerunek Ducha Świętego z obrazu Trójcy Świętej. Jeszcze raz podziękowałem za pomoc w przekazaniu wczorajszego świadectwa wiary. Wszędzie będziesz czytał o Jego Darach, ale nikt nie pisze o konkretnej pomocy.

    Wszystko odeszło po zjednaniu mojej duszy z Ciałem Duchowym Pana Jezusa. Wróciła uwaga kapłana o potrzebnie naszego przepraszania Zbawiciela z powodu naszej niegodności. Ja obecnie powtarzam trzy razy: "nie byłem, nie jestem i nigdy nie będę godny"...

   W Słowie (Dz 11,19-26) będzie mowa o wielkiej liczbie Żydów, którzy uwierzyli w Pana Jezusa, a Piotr (Barnaba) zalecił, aby „całym sercem wytrwali przy Panu”.

   Psalmista wołał ode mnie (Ps 87,1-7): „Wszystkie narody, wysławiajcie Pana”, bo wszyscy jesteśmy zapisani w Księdze Życia. Uwierz mi i przestań żyć tylko tym światem, bo nawet jako dobry człowiek będziesz miał kłopoty duchowe. Pomyśl z czym trafisz przed Boga Ojca, bo ciało i wszystko zostawisz.

    W tym czasie ujrzałem czerwony dywan po którym w pałacu kroczy W. W. Putin. Podobnie wprowadzają świętych, a wszyscy są zaciekawienie, co uczynili za życia? W sercu zawołałem: „Panie nie chcę żadnej swojej chwały, wszystko czynię dla Ciebie”.

     W Ewangelii (J 10,22-30) Pan Jezus wchodził na uroczystość poświęcenia Świątyni w Jerozolimie, gdzie Żydzi prosili, aby potwierdził, że jest Zbawicielem. W odpowiedzi wskazał na swoje czyny, które dokonuje w imię Boga Ojca. Na darmo poszła Bolesna Męka, bo bez Ducha Świętego stali się „głąbami duchowymi”.

    Wejdź na stronę opętanego intelektualnie Leszka Nowaka Apologetyka (łac. apologeticum, z gr. ἀπολογία), gdzie diabeł ubrał się w ornat i broni podstaw wiary świętej. W tym czasie głosi - jak koledzy psychiatrzy, że Zbawiciel był chorym psychicznie, a nad tym wpisem jest wizerunek Ducha Świętego.

    Przeczytaj polemikę z jego tezą. Wpisz tytuł, bo inaczej nie wchodzi: „Czy Jezus był psychicznie chory? - polemika z Nowakiem”...

    W ekstazie po Eucharystii pojechałem z żoną pod mój krzyż, gdzie podlałem kwiaty i krzewy, a wszystko wyglądało bardzo pięknie. W tym świętym miejscu poprosiłem...

   „Boże mój! Ojcze Święty! Panie mojej wieczności. Czekasz na mnie, a szczególnie na odwróconych od Ciebie. Zmiłuj się nad ich duszami. Spraw ich przebudzenie, otwarcie chociaż jednego oka duszy. Niech ujrzą zagrożenie, bo trwa już Apokalipsa!”

   Przypomniało się moje zaproszenie Boga Ojca, aby przybywał do mnie 24 g./dobę, a to oznacza stale. Późnym wieczorem krążyłem przez 1.5 godziny wołając w mojej modlitwie w intencji tych sióstr i braci, bo ich duszom nie będzie można już pomóc!

                                                                                                                                              APeeL

 

 

 

Św. Stanisława, biskupa i męczennika

Głównego Patrona Polski

    Ponownie zatrułem się mandarynkami, które pryskają 4-ma środkami grzybobójczymi. W sobotę źle się czułem, a wczoraj złapała mnie biegunka i spałem od 16.00-24.00. Dlaczego poprzez trucie bliźniego dorabia się Biedronka. Mieszają wszystko, nie ma żadnego oznakowania...potem kandyzowane skórki dają do ciasta.

    Na Mszy św. porannej - w mojej słabości - napłynęło natchnienie, aby poprosić świętego Stanisława oraz ks. Jerzego Popiełuszkę...o pomoc w moim zatargu z samorządem lekarskim. Oni przeżyli to samo i zostali zamordowani:

    Św. Stanisław przez króla Bolesława Śmiałego, a ks. Jerzy Popiełuszko przez spadkobierców czerwonej zarazy („sam pchał się na śmierć” wg słów Żyda Jerzego Urbacha). Przy sobie noszę relikwie zamordowanych 9.08.1991 w Pariacoto misjonarzy męczenników bł. Michała Tomaszka oraz bł. Zbigniewa Strzałkowskiego.

    Mam wystąpić do Okręgowej Izby Lekarskiej w W-wie o zabranie mi pwzl z uzasadnieniem, ponieważ nie chcę być członkiem organizacji przestępczej.Skrzywdzono mnie, ale nikt nie stanął po stronie Boga i krzyża, bo ludzie wybierają posłuszeństwo władzy, a najczęściej służą dwóm panom...

    Nawet napłynął wzór takiego pisma - żądającego wypunktowania początku napadu na mnie - za obronę krzyża Pana Jezusa...

  • rozpoznanie choroby psychicznej postawiono zaocznie
  • w zaocznym głosowaniu potwierdziła to Okręgowa Rada Lekarska
  • powołano komisję lekarską o nieprawidłowym składzie, a kontrolna była bez przewodniczącego
  • nie określono z jakiego powodu mam się leczyć, nie skierowano mnie do odpowiedniej placówki do konkretnego specjalisty, zatajono istnienie takiego w Izbie Lekarskiej, itd.

    Myślałem, że to było kuszenie, ale po czasie okazało się „duchowością zdarzenia” pomocną w odczycie intencji modlitewnej, ponieważ wymyśliłem inną.

   Na szczycie zatargu z władzą (wówczas z bezpieką świątynną) jest Pan Jezus, „prawomocnie” skazany i bestialsko zamordowany...

                                                    Pasja

 

    Niżej są Apostołowie oraz mój prof. teologii św. Paweł. Teraz od Ołtarza św. przestrzega (Dz 20,17-18a.28-32.36): „Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada”.

   Dalej w liście do Rzymian (Rz 8,31b-39) pytał: "Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (…) Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? (…) Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień (…)” dodając, że nic „nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga”.

   Wieczorem, podczas odmawiania modlitwy przepłynie cały świat mordowanych przez władzę różnego typu...

  • w KRLD zagłodzonych zakopują w zbiorowych grobach, a szczątkami wrogów Kim Jong Un karmi piranie w wielkim akwarium
  • u nas zabijano reprywatyzacją (czyścicielami kamienic), zwabieniem do Amber Gold, nękaniem kontrolami, komornikami, zwalnianiem z pracy lub odbieraniem należnej renty!
  • Dotychczas ukrywa się skrytobójstwo bolszewickie, gdzie zabijano nawet swoich, którzy wiedzą zbyt wiele lub byli świadkami tych barbarzyńców.

    Dzisiaj cały repertuar kłamstw i zbrodni („pancerna brzoza”) ujawnił „nasz człowiek w Moskwie”. Można powiedzieć, że w napadzie na Ukrainę zdradził tajny system...tak sprytnie kamuflowany od czasów Rewolucji Październikowej. Wcześniej tych, którzy to widzieli zamykano w psychuszkach...     

                                                                                                              APeeL

 

 

 

 

    W kroczeniu drogą do doskonałości musimy pokonać świat, szatana i ciało (zmysły). Łatwo się radzi i pisze, ale trudniej to wykonać. Dla dążących do świętości dużym problemem są wyrzuty sumienia...

    Ja mam wszystko przebaczone, ale stare grzechy mogą być przypominane z miłości, aby ujrzeć łaskę Boga Ojca...wówczas krzyczę: „Tato! Tato!”. Tyle i aż tyle, bo nasze serce jest zbyt słabe...tak właśnie było teraz, tuż po przebudzeniu.

    Po wstaniu, przed Mszą św. przeczytałem moje wczorajsze świadectwo wiary: za kręcących się w kółko. Padłem na kolana i podziękowałem Duchowi Świętemu za pomoc, bo demon podpowiadał, że zapiszę wszystko w nocy. Jest pewne, że wówczas spałbym jak kamień pozbawiony tej porannej radości...

   Większość myśli że szatan namawia do złego, a przecież zdemaskowałby się. Jego działanie każdy może ujrzeć na działaniu "naszego człowieka w Moskwie": szkodzić, szkodzić i jeszcze raz szkodzić! U mnie sprawia zamieszanie, rozdrażnienie i może sprowokować do jakiegoś wybuchu. Teraz wiem o tym, ale w dawnych czasach w złości wychodziłem z domu...trzaskając drzwiami.

   Jest oczywiste że tak może działać na posłusznym jemu, złemu człowiekowi, a szczególnie mającemu władzę i chęć do na napadania na słabszych. Znajoma powiedziała, że przesadą jest mówienie o tym, że namawia do złego w małych sprawach, a ja dodałem że także do „dobrego” (spanie, a nawet „zamiatanie” zamiast uczestnictwa w Mszy św.). Sprawdź to na sobie, a będziesz wiedział, bo wszystko poznajemy po owocach.

   Tak się stało, że wczoraj i dzisiaj siedziałem podczas spotkania z Panem Jezusem na ławeczce w słoneczku przy śpiewających ptaszkach, ciężko pracujących mrówkach i Słowie płynącym z głośnika kościelnego.

  W serce wpadły słowa św. Pawła o ludzie Bożym...stadzie w które „wejdą (…) wilki drapieżne” (…) Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauk (...)”.

   Psalmista wołał (w Ps 100,1-5), że jesteśmy „ludem Pana i Jego owcami (…) On sam nas stworzył (…) W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem (…) Jego łaska trwa na wieki”.

  Natomiast Pan Jezus potwierdził: „Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca”. W Ołtarzu św. naszego kościoła mamy Jego wielką figurę...

    Siostra zaśpiewała: „Pan mym pasterzem. Nie brak mi niczego” (Ps 21, 1-6). Tak właśnie jest ze mną, bo nie brak mi niczego, ale większość myśli tylko o posiadaniu, zdrowiu fizycznym, dorobku ze swoją zapobiegliwością. To wywołuje mój uśmiech, ponieważ w Królestwie Bożym czekają na nas z wszelkimi darami, a dodatkowo nie trzeba za nie płacić.

    Trzeba się tylko zasłużyć, nie iść za Belzebubem, który sprzyja tym, którzy nawet nie pomyślą o swojej duszy, życiu po śmierci i nadprzyrodzoności. Jest mi przykro, bo tacy nie dziękują Bogu Ojcu i nie nawracają się (nierozważność), a na starość nie nadrobisz zaległości duchowych.

    Ja mówię, że nie brak mi niczego...czyli Kościoła świętego z Duchowym Ciałem Zbawiciela. Ponadto mam łaskę odczytywania woli Boga Ojca, a to oznacza ufność w pójściu za Zbawicielem. Cała reszta jest dodana...

    Eucharystia sprawiła pokój, chciałbym klęczeć i pozostać w Domu Pana, wołać ze wszystkimi w różnych sprawach, słuchać i dawać świadectwo wiary. Po czasie – w wielkim uniesieniu duchowym – odmówię moją modlitwę w intencji tego dnia...

    Proszę cię, nie pokładaj ufności w posiadaniu, bo Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel) zdjął maskę, a jego działanie każdy widzi u naszych sąsiadów...w krainie mlekiem i miodem płynącej.

                                                                                                                APeeL

 

 

 

 

   Podczas przepisywania dziennika wraca grzeszne życie i prawie chce się płakać. Tak właśnie jest po śmierci, gdy w jednym błysku przepływa filmik z naszych wyczynów. Można powiedzieć, że sądzimy sami siebie.

    Do kogo uciekają się w takich momentach niewierzący? Na pewno ponownie rozważają swoje wyczyny, wielu chwali się grzechami i od tego zależy ich hierarchia, a Putin takim przypina odznaczenia.

   Inni tłumią zło...siłami własnymi, bo nie wiedzą, że Szatan chce odciągnąć ich od Boga Ojca, a to odbywa się w pierwszej osobie: „dla mnie nie ma już przebaczenia”. Drgnij tylko po latach bezbożności, a zobaczysz jego wściekłość. Spróbuj zapisywać, co masz w swojej głowie (stacji przekaźnikowej) i odróżnić natchnienia od Boga Ojca i Przeciwnika.

    Na Mszy św. porannej...

Apostoł Piotr (Dz 9,31-42) rzekł do sparaliżowanego od ośmiu lat: „Jezus Chrystus cię uzdrawia, wstań i zaściel swoje łóżko! I natychmiast wstał”. Ożywił też zmarła Tabitę (Gazelę)...padł na kolana i modlił się. „Potem zwrócił się do ciała i rzekł: Tabito, wstań! A ona otwarła oczy i zobaczywszy Piotra, usiadła”.

Psalmista pytał ode mnie (Ps 116,12-17): „Cóż oddam, Panie, za Twe wszystkie dary? Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył?

Natomiast Pan Jezus w Ewangelii: J 6,55.60-69 przekazał nam Swoje Ciało Duchowe i Krew (Eucharystię), czego nie rozumiano wówczas, a trwa to dalej, bo większość po Komunii św. idzie i gryzie „ciało” dosłownie. Tacy jesteśmy "bezduszni". Nawet Pan potwierdził to wówczas: „pośród was są tacy, którzy nie wierzą”.

    Ja dzisiaj trzymałem w ustach ten Cud Ostatni i chciałbym tak umrzeć. Św. Hostia ułożyła się w laurkę jako podziękowanie za mój wysiłek w dawaniu świadectwa wiary (nie ma takiego na świecie...na żywo: „z tu i teraz”).

    Tylko nie zarzucaj mi pychy duchowej, bo jak poradzisz napadającym w biały dzień na naszą wiarę? Bezbożnicy wypowiadają się na temat łask Boga zalewających ludzkość. Przy tym zaślepieni nie widzą opętania W. W. Putina, który przed śmiercią chce podpalić świat, aby przejść do wiecznej pamięci (przebija w barbarzyństwie Stalina, a to dla niego komplement).

    Zważ, że nasz Bóg Ojciec bardziej kocha takich ode mnie. Stąd ofiarowanie za nich mojego dnia życia, Mszy św. z Eucharystią, litanii do Matki Bożej...z zawołaniami w ich intencji, błogosławieństwa Monstrancją, a nawet zapalenia lampki pod krzyżem z podlaniem kwiatów!

    Przed wyjściem na modlitwę o 21.00 szukałem zaczepienia do odczytu dzisiejszej intencji. Wróciły słowa dzisiejszej Ewangelii, ponieważ - po przekazaniu nam przez Pana Jezusa - Swojego Ciała i Krwi „wielu odeszło i już z Nim nie chodziło”.

- Czyż i wy chcecie odejść?...zapytał Jezus Dwunastu.

- Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś świętym Boga...odpowiedział Mu Szymon Piotr!

    Pomyślałem o niedowiarkach żyjących bez celu lub zakręconych duchowo. Co oznacza zakręcenie? To określenie było popularne pod koniec lat 90-tych. Odnosiło się do ludzi mało rozgarniętych, żyjących we własnym świecie, uważanych za nie do końca normalnych.

   W skrócie myślowym...wg słownictwa Marty Lempart chodzi o "popierdolonych". Nie mogłem dać takiego tytułu intencji, bo musiałbym się spowiadać, ładniej brzmiałaby modlitwa za porąbanych.

    Po wyjściu doszedłem do intencji właściwej, która obejmuje kręcących się w kółko. Nie wymaga to tłumaczenia. Mnie nie dziwi ich „codzienne latanie do piekarni”, a oni traktują mnie jako „latającego do kościoła”, co oznacza nienormalność. Pod rozgwieżdżonym niebem przez godzinę płynęła moja modlitwa.

    Przykro mi, bo w oderwanym od Prawdy kościele luterańskim wyświecono na kapłanów nasze rodaczki, zamężne i dzieciate. Jedna z nich głośno się śmiała z faktu, że „została księdzem!” To chyba podpada pod określenie „lempartowe”. Dorzuć do tego wszelkiej maści ateistów oraz uczestników Parad Grzeszności...

                                                                                                         APeeL

 

 

 

 

 

     Na Mszy św. o 6.30 kapłan wskazał na nabożeństwo dziewięciu pierwszych piątków m-ca, które wiążą się z 12-ma obietnicami Pana Jezusa przekazanymi w trakcie objawień siostrze Małgorzacie Marii Alacoque.

   Pierwszy raz pomyślałem o tym, że od 30 lat uczestniczę w tych Mszach św. z przyjmowaniem Ciała Duchowego Pana Jezusa, a nigdy nie przekazywałem tych nabożeństw w jakiejś intencji.

   Św. Paweł wskazał (1 Kor 15,1-8) na Prawdę, że Chrystus umarł zgodnie z Pismem, został pogrzebany i zmartwychwstał trzeciego dnia. Ukazywał się Apostołom oraz „pięciuset braciom równocześnie”...w końcu „ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi”.

    Natomiast w Ewangelii: J 14,6-14 Pan Jezus powiedział, że ci którzy widzą Go, poznali zarazem Boga Ojca od którego jest posłany. „Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. (…) O cokolwiek prosić mnie będziecie w Imię Moje, Ja to spełnię”.

   Dziwne, bo podczas konsekracji wrócił obraz badania mnie przez specjalistki z psychiatrii. Ateiści traktują łaskę wiary (mistykę) jako chorobę (psychozę). Nie ma żadnej łączności z takimi, co możesz przeczytać we wczorajszym świadectwie. Jest tam mój komentarz na blogu prof. Jana Hartmana, którego nie zamieszczono.

   Nie słyszy się, aby katolicy napadali na ateistów (brak łaski), ale oni przy każdej okazji czepiają się nas, naszej wiary i Kościoła Pana Jezusa. Tak też było podczas napadu na mnie w samorządzie lekarskim.

   Rzucamy zaoczne rozpoznanie, łamiemy wszystkie prawa i nie przyznajemy się do błędu lekarskiego, bo to świadczy o naszej słabości. Po stwierdzeniu sowieckiej psychuszki broniąc się potwierdzisz tylko, że jesteś choryCo odpowiesz niewierzącej specjalistce po zapytaniu: dlaczego pan doktór nie leczy się?

   Codzienne uczestnictwo w Mszach św. jest chorobą, a doznania duchowe to „brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”. Nie przegadasz takich, bo są wyćwiczone w badaniu, a nawet szkolone w kłótniach duchowych z wyznaczonymi do skrzywdzenia. Wszystko to zdradził obecnie Putin i Ławrow...kłamią, kłamią, nawet jak śpią to kłamią!

   Pan Jezus prosił, aby zwracać się do niego z naszymi sprawami. Poprosiłem o Miłosierdzie Boże dla kolegów samorządowców lekarzy...niech ożyją duchowo. Aby Pan Jezus sprawił przebudzenia chociaż jednego. Bardzo chciałbym spotkać się i dać im świadectwo wiary ze wskazaniem, że są powołani do pilnowanie etyki i moralności całego środowiska lekarskiego.

   Kiedyś zapytałem całą Okręgowej Rady Lekarskiej: czy jest na sali lekarz katolik? Pochylono głowy, chyba ze wstydu, a jeden z nich odpowiedział, że wszyscy są katolikami.

    Eucharystia odmieniła całkowicie mój stan. Popłakałem się podczas pieśni: „Jezu dobry i cichy Serca pokornego uczyń serce moje według Serca Twego...Ty masz Jezu ludzkie serce”.

   Natomiast w zawołaniach litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa prosiłem: „Zmiłuj się nad nimi'. To nie pójdzie na marne, jestem pewny, bo chciałbym, aby chociaż jeden wyrwał się z bujania w ciemnościach.

    Bóg Ojciec zaskakuje mnie każdego dnia. Musisz zrozumieć, że jest przy nas, tak jak Pan Jezus i Duch Święty. Ja nie piszę tego z książek, ale z własnego doświadczenia. Zdziwiłem się przykuciem mojego wzroku przez poniższy wizerunek Pana Jezusa...

                                                    Pan Jezus z Sercem w koronie

    Przed wyjściem na modlitwę miałem pomoc w odczycie w/w intencji. W wielkim uniesieniu wołałem przez 1.5 godziny powtarzając dziesięciokrotnie niektóre zawołania: św. Obnażenie Pana Jezusa na drodze krzyżowej oraz św. Opuszczenie Pana Jezusa na krzyżu.   

   Przekazałem w tej intencji dzisiejszą Komunię św. wynagradzającą z dodaniem dziewięciu pierwszych piątków m-ca (wstecz)...

                                                                                                                  APeeL