To był podły dzień od rana, ponieważ Szatan wiedział jaka będzie intencja modlitewna. Przeszkadzał od przebudzenia wpuszczając niechęć do Mszy świętej porannej z zaproszeniem na wieczorną, a właśnie wówczas będę się modlił!
Przełamałem nędzę ciała fizycznego z podziękowaniem i krzykiem jak dziecko: "Tato! Tatusiu"! Nie dojdziesz inaczej do Królestwa Bożego! Błagam Cię z płaczem, abyś poszedł moją drogą! To jest 30 lat wiary, a nie zalecenie mądrego teologa.
Przed wyjazdem na spotkanie ze Zbawicielem potrąciłem plik wycinków z prasy...tak w ręku znalazł się wysunięty obraz. Sam zobacz...
Pod piękną figurą św. Józefa z Dzieciątkiem poprosiłem o pomoc w sprawie strony internetowej, ale napłynęło, że właśnie otrzymam najnowszą wersję Joomla. Podczas Słowa Bożego wzrok zatrzymał obraz św. s. Faustyny, którą poprosiłem o podziękowała za wszystko Panu Jezusowi. W serce wpadły słowa kapłana o prowadzonych przez Boga! Nawet myślałem, że może taka będzie intencja?
Prorok Izajasz (Iz 65,17-21) przekazał od Boga Ojca, że nastąpią nowe czasy dla narodu wybranego: "będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę".
Psalmista wołał ode mnie (w Ps 30): "Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś (...) z krainy umarłych wywołałeś moją duszę i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu. (...) Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki". Tak było naprawdę, chwyciłem twarz w dłonie przepraszając Boga Ojca za wszystko z dziękczynieniem!
Dzisiaj Pan Jezus dokonał pierwszych cudów (Ewangelia: J4,43-54), które potrzebne są wątpiącym. Dla mnie Cudem Ostatnim jest Eucharystia.
Po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa wróciłem do domu z zamiarem opracowywania zaległych świadectw wiary (z 2003 r.). Po czasie ujrzałem atak Szatana, ale nie znałem jeszcze powodu, wyjaśni to później odczytana intencja modlitewna. Opiszę to dla ujawnienia działania szefa wszystkich "cichociemnych" na świecie...
- żona, jak nigdy szybko wróciła z kościoła, co uniemożliwiło pisanie głosem
- nie odmówiłem jej wspólnego śniadania, a planowałem kawę i pracę, bo po jedzeniu muszę spać (po matce ziemskiej)
- na klatce schodowej sąsiadka z demencją zaczepiała wszystkich na schodach...zdezorientowana, a ma mocny głos
– po czasie żona natknęła się na sprzedających piękne dywany i chciała mi zrobić prezent, bo zabierają stary, który podoba mi się i przetrwa III Wojnę Światową! Nawet zapytałem, co jej się stało? Zarazem pomyślałem o nasłanych, bo mam urojenie prześladowcze...nie zdziwiłem się, gdy jeden z nich zadzwonił właśnie do naszego mieszkania.
- po nim zapukał sąsiad sprzedający jajka...od kur żyjących na wolnym wybiegu - nic nie szło, łapała mnie senność i poczucie demonicznego "nie wiem co mam robić"! - właśnie przysłano miesięczniki z Okręgowej i Naczelnej Izby Lekarskiej z pięknymi artykułami i życzeniami wielkanocnymi! Przeczytaj zapis (13 marca 2025 roku), co uczyniono ze mną!
Wyraźnie widziałem napad Bestii. W końcu nie wiedziałem czy wyjść na modlitwę czy pisać, ale co mam pisać, gdy nie znam intencji? Demon podsunął ponowną Mszę św. ale byłem niezdolny do niczego.
"Panie! Czy mam wyjść na modlitwę (właśnie na Orliku grała garstka dzieci)?" W natchnieniu napłynęło, że najważniejsza jest modlitwa. Przypomniałem sobie, że miłosierdzie wyraża się w słowach, czynach i modlitwie. Wyszedłem powłócząc nogami z wołaniem do Boga Ojca za moich wrogów potrzebujących przemiany serc. Dodałem do tego koronkę do Miłosierdzia Bożego.
Padłem w sen, a po przebudzeniu przed północą napłynęła właściwa intencja! Prawie chciało się krzyknąć! To zarazem wyjaśniło atak Szatana, który nie znosi modlitw przebaczających, bo jego bronią jest nienawiść. On był w Królestwie Bożym i dobrze wie jak tam jest, ale nigdy już tam nie wróci! Dlatego chce wiecznej śmierci wszystkich dusz.
Jego szczególna nienawiść dotyczy katolików, jedynej nacji do końca wiernej Bogu Ojcu! Jesteśmy wybrani w miejsce Izraela, a przez to okrutnie napadani przez wszystkich wokół...omamianych przez kłamcę i niszczyciele (Mefistofelesa)!
APeeL