Ludzie chronieni przez różne prawa (nietykalni) po czasie uważają, że wolno im wszystko. Tak powstaje sitwa, której szczytem jest państwo mafijne!

     14 kwietnia na trasie S8 zginął 26-letni motocyklista, któremu pas szybkiego ruchu zajechał Bohdan Zdziennicki, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, mąż byłej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf (jechali razem).

    Jest oczywiste, że - wbrew obrazom z kamery TIR-a - "nie spowodowali wypadku", a zatrzymali się na chwilkę i uciekli. Sam zobacz, co wyrabia k a s t a!

    Przykład idzie z góry...

- Donald Tusk ze swoją wierchuszką (zamach w Smoleńsku)

- Tomasz Grodzki marszałek Senatu RP od „zabójczych kopert” włóczy po sądach darczyńców...  
- Małgorzata Gersdorf skarżyła się na postępowanie policji, przesłuchiwanie, a nawet zabezpieczenie samochodu. Dalej „sprytnie” kłamie w oczy i  robi z siebie ofiarę (pomówienie i nękanie).

- Właśnie w TVN „Uwaga” pokazują pana mecenasa właściciela Mercedesa, który po zażyciu kokainy wypadł z zakrętu na przeciwległy pas i w zderzeniu z Audi („trumny na kółkach”) zabił dwie kobiety.

    Nawet włos z głowy mu nie spadł: nie zabrano mu prawa jazdy, wykonuje zawód, a za poprzednie wyczyny nie został ukarany przez Izbę Adwokacką, ponieważ nie zgłosił się na wezwanie. To typowy przykład członka czerwonej mafii w państwie.

- Tak samo jest w Izbie Lekarskiej, bo tacy też spokojnie pracują: stomatolog, który w prywatnym gabinecie włożył do ust pacjentki prącie, kolega rozpoznał dwa razy zgon, odjechał, a zmarłego reanimowała ze skutkiem żona, a także kolega psychiatra, który powalił krzyż (jego koledzy z mafijnej korporacji zrobili ze mnie głupiego).

   Tak ujawniają się POlacy: złapani za rękę wzywają policję, oskarżają o pomówienie i nękanie, włóczą po sądach ofiary (przykładem był Urban z prof. Benderem).

   Tak się złożyło, że w nocy edytowałem intencję: za ludzi przewrotnych, która dotyczyła obecnego działania naszych niedawnych „wyzwolicieli”, których pomniki dopiero teraz demontujemy.    

   Od dawna dziwiłem się kultowi trupów leżących w pośmiertnej chwale, wysłanników czerwonej zarazy. Jest propozycja, aby wszystkie cmentarze ze zwłokami wyzwolicieli, także naszych sługusów ekshumować i zalecić sowietom, aby ich zabrali.

  Na Mszy św. o 7.15 od Ołtarza św. popłynie Słowo o pragnieniu Pana Jezusa Eucharystycznego. Św. Piotr przy wejściu do Świątyni Pięknej uzdrowił porażonego od urodzenia.

     Jakby na tę chwilkę popłynie Psalm (Ps105(104)...

„Sławcie Pana, wzywajcie Jego imienia, głoście Jego dzieła wśród narodów. (…)

Rozmyślajcie o Panu i Jego potędze, zawsze szukajcie Jego Oblicza”.

    Dzisiaj Apostołowie rozpoznali Pana Jezusa podczas łamania chleba („otworzyły im się oczy”), a jest to wynik tego, co głoszę, że Pan Jezus Zmartwychwstały ukazywał się w różnych miejsca pod zmienioną postacią, bo Bóg Ojciec pragnie otwarcia naszych serc...

    Eucharystia ułożyła się w laurkę i sprawiła moją przemianę duchową. W wielkim pragnieniu dawania świadectwa wiary rozmawiałem z dwoma znajomymi...o cudownym Narodzeniu Pana Jezusa (nie było porodu) oraz o Jego Zmartwychwstaniu (z ciałem fizycznym).

   Wskazałem też na obecne wydarzenia, które są wynikiem zapowiadanej Apokalipsy z ponownym przybyciem Pana Jezusa (Paruzji), ale już w pełni Chwały Bożej...

                                                                                                                  APeeL

 

 

 

Aktualnie przepisane...

12.12.1990(ś) Za łowców szpiegów...   

    Szatan wykorzystuje nasze cierpienia do zadawania dodatkowych udręk mających wywołać: pragnienie nienawiści, odwetu, a nawet pragnienie stania się Kainem. Dzisiaj, gdy to przepisuję (20.04.2022) wszystko odkrył W. W. Putin.

    Szatan pozwala na to, bo wie, że zbliża się długo przygotowywana masakra ludzkości. To nie musi być zabójstwo bezpośrednie, ale także bez brak wody do picia i pożywienia (z różnych powodów). Przepisuję to świadectwo wiary, a na konferencji jest mowa o braku złomu potrzebnego do produkcji stali. Zobacz ile prętów metalowych jest w budowanym bloku. Przenieś to na zniszczenie ziemi. Szkodzenie przez Mefistofelesa (Kłamcę i Niszczyciela) ma nieskończony charakter.

   Od rana, w mojej słabości demon wciskał mi do głowy „prześladowców", zniewolonych rodaków, którym dano zadanie życia: łapanie szpiegów. Spadkobiercom stalinizmu chodziło o nasze poczucie bezpieczeństwa (bycia z większością).

   To system demoniczny odbierający poddanym wolną wolę. Nie wolno było odmówić służenia, bo trzeba było to uzasadnić: "co wam nie podoba sie we władzy, która chce tylko dobrze?"

    To nie Bóg, ale czerwony kacyk zapewniał byt. Taki idealny ustrój zbudowano w KRLD, gdzie bożkiem - jest dobrze odżywiony przez rój poddanych - przywódca z dynastii. Jemu składa się hołdy i dla niego żyje. Jak sprawny trzeba mieć aparat ucisku, aby utrwalać to swoim wyznawcom od dziecka do staruszka.

   Muszę stwierdzić, że wierność tych ludzi kacykowi może być wzorem dla wierzących Bogu Ojcu, krzyżowi i naszej wierze.

    Na ten czas w prasie przeczytam o akcjach władzy wciąż ludowej: „Storczyk" – wynajdywanie szpiegów, bo nie było wyników oraz „Jodła" z zaznaczaniem na specjalnej mapie miejsce zamieszkania wrogów ludu! Dziwne, bo śniła mi się taka mapa z oznaczonym miejscem mojego zamieszkania. Te akcje wymyślono w 1980 i 1984 r.

   Przy tym tacy łowcy chętnie leczyli się u mnie...jak gdyby nigdy nic. Oni służyli z przekonaniem, że w dobrej sprawie oraz dla bezpieczeństwa naszej ojczyzny, a ile miałem dywizji? Mniej od papieża, bo on ma przyboczną gwardię szwajcarską oraz żandarmerię (prawdziwą ochronę).

- „Przecież już dawno im wybaczyłeś!”...

- Och, Panie Jezu, naprawdę już dawno wszystkim wybaczyłem, bo właśnie dzięki nim (cierpieniu) trafiłem do Ciebie. Twoje Drogi są niezbadane mój Jezu - zawsze oznaczają cierpienie, a po jego przyjęciu zbawienie. To jest tak proste, że niepojęte...

    Na Mszy św. zaznałem nieprzekazywalnych przeżyć duchowych, a wówczas nieruchomieję, muszę zamknąć oczy pełne łez. W tym czasie narasta tęsknota za Jezusem, która momentami przybiera formę wybuchów w sercu. Jakże muszą cierpieć ludzie w Czyśćcu, gdzie Bóg...jest tuż za „ścianą”! Wspomina o tym s. Faustyna...

    Po zjednaniu z Panem Jezusem dobrze czuję się wśród obcych (normalnie jest odwrotnie). Podczas wyjścia z kościoła napłynęły rozproszenia: piesek obszczekiwał wiernych, babcia zamawiała u mnie wizytę domową, żona gdzieś się zawieruszyła, w prasie będzie epatowanie seksem, a córka dalej nie może pojąć, że dom jest namiastką raju na ziemi... 

                                                                                                        APeeL

 

 

 

 

     Na dzisiejszej Mszy świętej o 6.30 cały czas myślałem o barbarzyńskiej napaści na Ukrainę z grożeniem nam przez białych rusków. Równanie z ziemią Ukrainy jest wynikiem prowadzenia przez Mefistofelesa (Kłamcę i Niszczyciela)...upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu z ł a.

   Brat Wołodia nie wie, że „jego” plan władzy nad światem - jest realizacją boju o dusze całej ludzkości - w ramach trwającej Apokalipsy. Dlatego ludziom normalnym - w tym niewierzącym (brak łaski wiary) - nie mieści się w głowie miks postępowania Hitlera i Stalina...

   Rzadko słyszę o boju nad nami: nie mamy generałów od wojny duchowej. Mój proboszcz do śmierci nie wypowie słowa: Szatan, w kazaniach kapłanów jest tylko zło i dobro, nie ma nic o duszy i życiu nadprzyrodzonym.

  On, tak jak ja zna Prawdę. Wie, że istnieje Królestwo Boże z którego został wypędzony „na swoje” (szef Piekła). Wie też, że naszej duszy nie może zabić człowiek, ale podczas demonicznego okrucieństwa wielu pyta o brak reakcji Boga Ojca i w końcu Go przeklina...trafiając do Czeluści. 

    Ks. dr hab. Piotr Natanek już dawno wzywał do odbicia Watykanu, odebrali mu odpowiednie uprawnienia kapłańskie, a jego telewizja internetowa ma znak ochrony (Kaspersky), ale wejście tam jest niebezpieczne. Czy widzisz bój duchowy?

   Nasza hierarchia...od biskupów poprzez prymasów do papieża służy celebracjom. Nie chce się mieszać do wojny o ten świat (o ludzkie dusze). Tylko wyznawcy Jezusa mogą to odwrócić, ale nie widać poruszenia. Na teren Ukrainy powinna wyruszyć wielka pielgrzymka straceńców z krzyżami w dłoniach i wizerunkami św. Michała Archanioła

     Jak inaczej możesz zatrzymać naloty dywanowe, równanie z ziemią wszystkiego, łapanki z selekcją (natychmiastowym mordowaniem „tych, co nie z nami”) i wywózkami do wcześniej przygotowanych obozów dla „wyzwolonych”. Zabieranie dzieci, które nie mówią po rosyjsku jest tylko jedną z perfidii Szatana, który nienawidzi nas wszystkich jako dzieci Bożych.

    W TVP Info będzie dyskusja o takim postępowaniu, gdzie padnie określenie: „ruska swołocz”. Natomiast w TVN wojskowi będę debatować po swojemu wykluczając użycie broni nuklearnej, nikt nie mówi o szukaniu pomocy w Świątyni Opatrzności Bożej.

    W Słowie płynącym od Ołtarza św. Apostoł Piotr wskazał Żydom (Dz 2,36-41), że zamordowali oczekiwanego Zbawiciela, a pytającym o ratunek zalecił: n a w r ó ć c i e się! „Niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa (…) Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia”!

   Eucharystia ułożyła się w węzełek dla żniwiarza, a po mojej wcześniejszej prośbie do s. Faustyny napłynęły trzy obrazy:

1.   Arka Przymierza, która towarzyszyła Izraelitom podczas prowadzonych wojen (czytaj: w takich sprawach może poradzić tylko moc Boża).

2.  Wizerunek św. Michała Archanioła stojącego nad Szatanem oraz św. Florian jako symbol pomocy duchowej (świętych) w różnych nieszczęściach. To jest zrozumiałe, że nie poradzimy sami, potrzeba jest interwencja tego Archanioła, bo trzeba pokonać Szatana, przegonić go od opętanych, bo wywołają III Wojnę Światową.

3.  Pan Jezus konający na krzyżu, który oddał Swoje Życie także za oprawców, którym przebaczył, a Apostoł Piotr zalecił im nawrócenie!

    Poprosiłem Zbawiciela z całej mocy duszy, aby coś uczynił. Wiem, że jako naród zagrożony powinniśmy paść na kolana i wołać z wyrzeczeniami do Boga Ojca o ochronę. Łatwo się mówi i pisze, ale później dotknę korony cierniowej na figurce Pana Jezusa stojącego na stole...będzie to zapowiedź walki o czystość, którą przegram.

   Przespałem cały dzień, a po przebudzeniu o 2.00 w nocy zostałem wstrząśnięty ujrzeniem przygotowanego boju o świat.  Dziwny jest brak reakcji posiadających broń, w tym atomową. Po co mamy ONZ i po co zbroimy się z ćwiczeniem w obronie? Na co czekamy?

   Musisz zrozumieć, że strona „swołoczy” jest nastawiona przez Szatana do niszczenia z łamaniem wszelkich zasad, ale ruskich trzymają dalej w ONZ-cie. Mają nawet głos sprzeciwu. Jest pewne, że siedzą w komisjach dotyczących dobra ludzkości.  

    Jeżeli chcemy zniszczyć precyzyjny plan Federacji Rosyjskiej z cichym przyzwoleniem Chin (po co im to było), czekaniem na rozkaz Korei Północnej oraz zacierającego łapska Państwa Islamskiego...natychmiast powinno uderzyć się na Moskwę, organizatora podpalenia świata...w imieniu Mefistofelesa. To nic nie da, ale nie będziemy przynajmniej barankami przeznaczonymi na rzeź...

                                                                                                              APeeL

 

  

   Przypomnę mój komentarz na blogu Jana Hartmana www.polityka.pl Zapiski nieodpowiedzialne...na początku inwazji sowieckiej...

                                                               Panie Profesorze!

    Ja napiszę dwa zdania o widzeniu wszystkiego od Stwórcy Wszechświata, którego winią ofiary opętanych władców, bo „jakby Bóg był to nie pozwoliłby na to”. Przecież Był, Jest i Będzie, a naród wybrany dalej oczekuje na z b a w i c i e l a. Przecież Pan Profesor może wrzucić w komputer:
– to, co było zapowiadane w Starym Testamencie
– i to, co się stało. Komputer odpowie: Jezus jest Zbawicielem...

   Wieruszka władzy w Izraelu, a także u nas opiera się na sile własnej, sojuszach, nowej broni. Przecież Stwórca jedną myślą może unicestwić klan Kimów, Putina, itd. Znakiem jest mały Dawid i Goliat (Wałujew), który kamykiem z procy dostał prosto w czoło!

   Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i Andrzej Duda (katolicy) powinni spotykać się, ale w Świątyni Opatrzności Bożej! Po co ją wybudowaliśmy, ale tak już jest z politykami, że polegają na ochronie własnej i sojuszach. Zresztą sprawy zaszły zbyt daleko, Apokalipsa już trwa i szkoda czasu na pisanie niuansów politycznych.

    Przecież zapowiedziałem na blogu Pana Profesora, że:
- wojna konwencjonalna to Afganistan
- jednak będzie wielkie BUM.

   Jaka jest moja rada…wiedzącego, że wszystko jest prawdziwe w naszej wierze? Bardzo prosta. Trzeba się nawrócić i to w tej chwilce, bo naszą duszę nie może zabić pocisk fosforowy lub kasetowy, a nawet jądrowy…tylko grzech!

   Każdy ma wolną wolę i może dobrowolnie trafić z „piekła” na ziemi do Piekła Prawdziwego! Nikt mu tego nie zabroni, ale niech nie wini o to Boga „Ja Jestem”…

                                                                                           APeeL

                                                                                                                            

 

 

 

    Nie mogłem wstać na Mszę świętą o 7:00, a wówczas trwa walka pomiędzy słabym ciałem i duszą pragnąca spotkania z Panem Jezusem. To dwa światy: człowiek bez łaski wiary i pomocy duchowej nie da rady.

    Ja w takim momencie wiem, że zostanie wywrócony przebieg tego dnia - zgodny z Wolą Boga Ojca. Po sekundowym śnie zerwałem się „wyspany” i po  błyskawicznym przygotowaniu - z kąpielą, wypiciem kawy, pobraniem leków - wyszedłem z domu dziękując Bogu Ojcu - za dar przełamania słabego ciała.

    Nawet miałem wielką moc przez całą Mszę świętą, a w tym czasie Piotr powiedział do mieszkańców Jerozolimy (Dz 2,14.22-32), że posłannictwo Pana Jezusa "Bóg potwierdził (…) niezwykłymi czynami, cudami i znakami (…) przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście (…) Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami”...

   Wstrząsające były słowa psalmisty (Ps 16,1-2.5.7-11), które potwierdzały już odczytaną intencję modlitewną, bo u mnie jest to zdanie się na Boga Ojca, który napomina moje serce „nawet nocą”. Zważ na nasze podobne przeżycia duchowe!

    „Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje (…) bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie”. To coś pięknego, a żaden człowiek nie może wyrazić tego sam z siebie.

    W Ewangelii: Mt 28,8-15 Pan Jezus ukazał się niewiastom, a straż powiadomiła Bezpiekę Świątynną, która po „rusku” przekupiła ich z zaleceniem rozpowiadania, że: „Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali”. 

    Jakże żałosne jest to demoniczne kłamanie w żywe oczy, ale tak już jest ze złymi łotrami, nie nawróci się taki do końca i zdechnie z przekleństwem na ustach.

    Nagle stwierdzi, że jest...obok Stalina i Hitlera. W smrodzie i krzyku jak kurniku zacznie rozpaczać w obecności demonów, których sam wygląd może zabić. Jednak najgorsza jest świadomość otrzymania kary wiecznej, bo duszy nic nie może zabić.

   W czytanym liście były poruszone obecne zbrodnie na Ukrainie z zapytaniem, gdzie jest Bóg? A ja zapytam, gdzie był Bóg Ojciec podczas bestialskiego i barbarzyńskiego mordowania Pana Jezusa, naszego Zbawiciela. Przecież „mógłby zejść z krzyża”, ale wówczas nie dokonałoby się nasze odkupienie i zbawienie z otwarciem Królestwa Bożego!

  Większość ludzkości lekceważy Prawdę, a naród wybrany z uczonymi w czytaniu dalej czeka na zbawiciela wg własnych wyobrażeń. Tak jest u niewiernych, szukających dziury w łasce wiary, szczycących się tytułami naukowymi...dalej ciągną się tabuny różnie oszukanych przez Przeciwnika Boga.

    Belzebub nie dopuścił do poświęcenia Rosji przez Jana Pawła II. Dzisiaj mamy efekt jego działania! Od niego jest ich pewność misji panowania nad światem...tak jak widzimy to w państwie islamskim. Ich zadaniem jest zatknięcie swojej flagi na Watykanie.

   Po Eucharystii serce i duszę zalała radość, pokój i słodycz. Podjechaliśmy pod „mój” krzyż, gdzie żona zawiesiła piękny wieniec, a ja zapaliłem lampki. Dzisiaj trwały zbiórki w naszych kościołach na „Caritas” oraz pokazywano wyrzucany chleb do śmietników przy świadomości umierania ludzi na świecie z powodu głodu. Przez 1.5 godziny trwała moja modlitwa w w/w intencji...   

    Na końcu tego dnia serce zalał ból, ponieważ wojska rosyjskie zaczęły bitwę o Donbas. W tym czasie mocarze nie reagują - na pragnienia opętanych władzą nad światem - tylko karzą „sankcjami”.

    Czekamy aż napadną na nas. Trzeba dać ultimatum: wszystkie rakiety świata zostaną skierowane na Moskwę (tak Iran skutecznie przestraszył lotniskowiec USA)...

                                                                                                                APeeL

 

Aktualnie przepisane...

07.12.1990(pt) Wiara to pułapki dla rozumu...

    Na dyżurze w pogotowiu minęła północ, a ja w ciszy czytałem rozważanie o zmartwychwstaniu ciała! Autor męczył się, a ja zapytałem Pana Jezusa o natchnienie w tej sprawie...

- Przecież, przed godziną mówiłeś o tym pielęgniarce...tak napłynęło!

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (18.04.2022) jestem zdziwiony, że już wówczas głosiłem to, co teraz. Wiara jest tajemnicą, a Stwórca zostawia nam dla rozumu „furtki-pułapki”. Jest to wynik Mądrości Bożej...

   My traktujemy zmartwychwstanie jako powrót duszy do obecnego ciała. To wprost głupota duchowa. Pan Bóg sprawił, że kochamy swoje ciała, bo inaczej popełnialibyśmy samobójstwa (tak jest u chorych).

    Z drugiej strony porównuje się Zmartwychwstanie Pana Jezusa z ciałem fizycznym. My mamy ciała od rodziców, a Zbawiciel powstał w Niewieście bez grzechu pierworodnego z Ducha Świętego. Nasze zmartwychwstanie to wyzwolenie duszy z ciała fizycznego (po śmierci)...tyle i aż tyle. Tak trudno to zrozumieć?

   Tak też jest z Tajemnicą Narodzenia Pana Jezusa. Długi czas dochodziłem jak było z porodem? Ten problem wyjaśniła prośba modlitewna: w „Poemacie Boga-Człowieka” jest pokazane Jego cudowne przybycie (nie było ludzkiego porodu z przekleństwami położnych). Matka Boża pojawiła się w chwale w otoczeniu Aniołów z Dzieciątkiem na ręku. Stąd: „Dziewica teraz i zawsze”.

    Ze środka głębokiego snu zerwano na daleki wyjazd, a do duszy napłynęło ponaglenie...jakby od ochrony pacjentki! W karetce zrobiło się ciepło, nad nami piękne gwiaździste niebo, zaczynam moją modlitwę przebłagalną za rodzinę. Serce zalała radość, którą chciałbym wyrazić słowami: „Ty, Jezu jesteś taką jasną gwiazdką dla mnie”.

   W tym czasie z radia popłynie śpiew Boby Dylana „The Sound of Silence” („Brzmienie ciszy”), gdzie było zdanie: „Głosił, że słowa proroków są zapisane na ścianach metra, klatkach kamienic i szeptane w rozlegającej się ciszy”. W wolnym tłumaczeniu...

   Po krążeniu dróżką w lesie trafiłem do pacjentki we wstrząsie...z postacią rzekomo-nerkową zawału serca? Po zastrzyku i podłączeniu kroplówki czekała nas daleka droga do szpitala. Kierowca niechcący westchną o Trójcy Świętej, a ja ostrzegłem go, aby nie wymawiał Imienia Pana Boga nadaremnie, Dałem mu świadectwo wiary o każdej z tych Osób (Bogu, Synu i Duchu Świętym).

    Rano trafiłem na stanowisko tortur w przychodni. Jedna z pacjentek zauważyła, że nie tylko leczę, ale także pocieszam! Teraz mówię do innych...

 - Z żoną zakochaliście się w ziemi...jak większość, a ja kocham Niebo!

- Dlaczego pani szerzy satanizm chwaląc śmierć nagłą?

- Pani w swoim domu słyszy bicie dzwonów, a to jest wielki dar, bo tam jest nasza prawdziwa radość!

- Proszę swoje utrapienia przekazać Matce Bożej, będą jeszcze większe, ale nie wolno pani zwątpić!

    Ponownie, późnym wieczorem czytałem to, co napisała siostra Faustyna. Dla mnie są tam słowa, że nie wolno mi zmarnować łaski, mam wszystkie doświadczenia notować, bo one mają wywołają dalsze dobro! Dzisiaj, gdy to przepisuje potwierdzam te święte słowa...

   Sam zobacz prowadzenie, bo tuż po Zmartwychwstaniu Zbawiciela opracowuję czas oczekiwania na Jego Narodzenie...

                                                                                                                 APeeL

 

 

 

 

     Zdążyłem na rezurekcję (z łac. resurrectio – zmartwychwstanie)...właśnie ze Świątyni Boga na ziemi „wyszedł” Pan Jezus (kapłan z Monstrancją). Popłakałem się z zawołaniem:

    „Panie Jezu! Króluj nam Chryste zawsze i wszędzie...zostań naszym Królem i chroń nas przed Szatanem oraz jego pachołami ze Wschodu z którymi zadawali się POlacy”.

    Napłynął obraz zaprzedanych fircyków: Radosława Sikorskiego na balkonie z Ławrowem oraz Donalda Tuska z Putinem przed i po zamachu w Smoleńsku.

    Dalej są to pełni nienawiści z opcji POlaków zaprzedanych lewactwu („prostakom” z lewej), szwabom i kacapom (globalistom) oraz kolorowej zarazie, którą reprezentuje złotousty o. Robert Biedroń. 

   W imieniu homolobby zapewniał, że dostaniemy „figę z makiem”...stuknięty na tle dyskryminacji „spółkujących inaczej” („ohydy w Oczach Boga”). Grzeszy taki, rozgłasza to na ulicach kraju katolickiego i dziwi się wzbudzaniem żałości.

   To przepłynęło w kilku błyskach. Co dla takich sprzedawczyków oznacza ojczyzna otrzymana od Boga Ojca? Ich ojczyzną jest zgniła UE. Może przebudzi ich kilka bombek jądrowych...wszystko zwalą na obecny reżim, który nie umiał miłować wrogów, bo tak zaleca Biblia. Podczas Parad Grzeszności oraz Rewolucji Ulicznic nawet nie mruknęli, aby nie narazić się bezbożnikom z UE.

    „Panie Jezu! Zmiłuj się nad naszym narodem, obecnie wybranym, bo nasi poprzednicy potraktowali Cię jako wroga ludu i bestialsko zamordowali, tak jest dalej z Twoimi wyznawcami”.

   Szedłem tuż za Monstrancją, a każde spojrzenie na Pana Jezusa Eucharystycznego wywoływało łzy w oczach. „Panie Jezu! Pęknie mi serce z miłosnej tęsknoty! Bądź ze mną w takich chwilach”. Nie mogłem nagrać więcej mojego krzyku do Zbawiciela, bo wokół byli znajomi, a dodatkowo skończyła się pamięć w dyktafonie. Ponadto - jako szpieg - nie mogę posługiwać się tak groźnym sprzętem, a jako chory psychicznie nie mogę „mówić do siebie”.

   W czytaniach będzie świadectwo Apostoła Piotra (Dz 10,34a-37-43), psalmista wzwał do Radości Bożej z powodu Zmartwychwstania Zbawiciela (Ps 118)...jakby ode mnie, że: „Nie umrę, ale żył będę i głosił dzieła Pana”. Św. Paweł zalecił (Kol 3,1-4): „Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi”, co wynika z moich zapisów. Natomiast w Ew. (J 20, 1-9) będzie relacja o pustym grobie Pana Jezusa.

   Kapłan podniósł problem nie rozpoznawania Pana Jezusa Zmartwychwstałego przez tych, którzy z Nim przebywali. Moje uwagi...

1. Pan Jezus Zmartwychwstał z Ciałem...cudownie stworzonym z niewiasty i Ducha Świętego! Takie też były Narodziny („przeszedł przez powłoki Matki Bożej”). Nie było ludzkiego porodu w bólach, brudzie i krzykach położnych, a nawet ich przekleństwach.

2. Zbawiciel Zmartwychwstały pojawiał się w ciele odmienionym (w różnych miejscach) i  był rozpoznawanym dopiero po rozmowie...dlatego nie rozpoznała Go Maria Magdalena.

3. My zostawiamy trupy, ciała otrzymane od rodziców i przechodzimy do świata nadprzyrodzonego jako dusze. Nie mówi się o tym, a dzisiejsza Nowenna z odmawianiem koronki do Miłosierdzia Bożego wypada: „za dusze pobożne i wierne”...

   Eucharystia zamieniała moje ciało fizyczne na duchowe (w dychotomii). Serce zalało skupienie, dopiero teraz chciałbym tutaj zostać. Podczas trwania na kolanach mój wzrok przykuł palący się płomyk na posadce kościoła.

   Sam nie zauważyłbym tego odbicia Paschału dającego Światło Zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa. Pomyślałem o Orędziach do Żywego Płomienia (znajdź w internecie), a w moim wypadku jest to posługa w przekazywaniu Światłości Bożej.

   Zważ na możliwości „mowy Nieba”, a z tych dwóch słów (tak napisanych) zaocznie stwierdzono u mnie chorobę psychiczną, bo „mówią do mnie”. Zobacz ciemnotę duchową i nieuctwo psychiatrów radzieckich.

   Proboszcz wrócił do „kręcenia beki” (żartów) w sensie, że „jest wyczesany” (fajny). Na moją uwagę odpowiedział, że trzeba się cieszyć ze Zmartwychwstania Pana Jezusa. Zauważę, że Radość Boża nie ma nic wspólnego z naszą...

    Zobacz, co sprawia takie rozproszenie, bo po wszystkim zapytałem znajomego dlaczego nie został wymieniony w podziękowaniach, ale nie kapował, a ja nie wiedziałem, że jest głuchy. Zarazem ma wygodę, bo żona jest gadatliwa...

   Po zapisie wyszedłem odmówić w tej intencji moją modlitwę...

                                                                                                       APeeL

 

 

Aktualnie przepisano...

01.12.1990(s) ZA PACHOŁÓW...

    W śnie byłem świadkiem zderzenia pięknego „rządowego” samochodu (szeroki, jasny z szeregiem świateł)...ze zwykłym śmiertelnikiem, który dodatkowo był pijany. Dziwne, bo przy mnie pojawił się Wojciech Jaruzelski...jego prezydentura wygasa (22 grudnia 1990).

    Dzisiaj będę miał „przypomnienie” jak żyje człowiek n o r m a l n y. Przyjmuję pacjentów, dyskutuję, robię zakupy, przeglądam prasę, bo pasjonuję się polityką oraz tym, że pan Zdzisław Najmrodzki (Najmro) spokojnie okrada (70 razy) sieć sklepów Pewex, „wydaje” wspólników z MSW, 29 razy ucieka Milicji Obywatelskiej.

    Teraz, gdy to przepisuję (Wielka Sobota 16.04.2022) już wiemy skąd dzieciaczki takich w wieku 30 lat mają wille i Mercedesy. Zdradził to W. W. Putin, a ja już dawno radziłem, aby spokojnie jeździł sobie po świecie i pełen chwały wspomagał potrzebujących. Nie czyta mojego dziennika i dał się nabrać Szatanowi, który podsunął mu władzę nad światem.

   Natomiast Joseph Goebbels, Jerzy Urban, Rzecznik Stanu Wojennego otrzymuje też 13-tą emeryturę i puszcza filmiki obrażające rządzących i wiarę katolicką (przebiera się za biskupów). To zwolennik „kłamstwa powtarzanego, które stają się prawdą”.

   Powinno ogłosić się stan wojenny, skonfiskować majątki pachołkom Moskwy z pozbawieniem ich prawa bycia Polakami. W ich pałacach umieścić ofiary opętanego Wołodii. Proste, proste. To nie jest żaden odwet, ale głoszona przez nich sprawiedliwość dziejowa (wyrównanie krzywd wyrządzonych narodowi lub pewnej grupie społecznej).

    Trwa akcja wyborcza na prezydenta RP. Bezpieka wystawiła uśpionego agenta Stasia (Stana) Tymińskiego pochodzącego ze wsi Tymianki-Pachoły (27 stycznia 1948 r), biznesmena, a w tym czasie nawet budki z lodami nie mogłeś prowadzić.

   To „kandydat znikąd” szczycący się tym, że „jest spoza układu”. Gość przyjechał z tajną teczką jak Leszek Miller z Moskwy. Nazwa wsi dała dzisiejszą intencję modlitewną.

   Żona wyszła wyrzucić śmieci o 20.30, wyglądała bardzo ładnie...w mojej kurtce. Czy to sprawiło zjedzenie przez nas podarowanej ryby? Tajemnica kulinarna: trzeba rzucić na patelnię, nie żałować oliwy i piec na małym płomieniu przez godzinę!

- Szkoda, że oddałeś tę rybę (był drugi ofiarodawca)...

- Nie szkoda, nawet gdybym miał głodować...

   W wyobraźni ujrzałem pacjentkę z rodziną spożywającą tę rybę! Nagle z wielką mocą wróciła do mnie tęskna miłość za Panem Jezusem.

„Jezu, mój Jezu...

Panie Ostateczny i Najdelikatniejszy.

Ty, który patrzysz co zrobię, co mówię i co myślę...

Jezu mój, Jezu.

Ty Jeden możesz sprawić, że moje siły nie zostaną zmarnowane...

Ty wiesz, że nie jestem za odwetem, ale za sprawiedliwością, biednymi i opuszczonymi.

Ty, Jezu...Jezu zawsze byłeś za takimi!”...

    W ręku znalazł się „Dzienniczek” s. Faustyny ze słowami Pana Jezusa do mnie: „za wierność, z jaką towarzyszyłeś Mi w Męce i Śmierci: śmierć twoja będzie uroczysta i będę ci towarzyszył w tej ostatniej godzinie”. Prosiłem o to i Pan Jezus odpowiedział mi w tej chwilce! „Jezu mój, Jezu!”

   Dalej trwała normalna „wolna” sobota. Spożywasz, popijasz, dyskutujesz, śmiejesz się, drażnisz żonę, uciekasz do kuchni, bo tam są jeszcze dwa piwa!

                                                                                                                APeeL

 

 

 

 

 

Wielka Sobota

    Ty, który trafiłeś tutaj musisz uwierzyć, że jestem w i e d z ą c y...w stosunku do wierzących, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. Nie możesz nagle stać się wyznawcą, bez zawołania przez Boga Ojca, ale nie czekaj z nawróceniem, bo nie znamy dnia ani godziny. 

    Często zdrowi są pewni swego i nie kierują się ku życiu duchowemu, a tu nagle odpada ciało (skorupa kasztana lub orzecha włoskiego). Zaskoczeni tym, że umarliśmy, a jesteśmy...stajemy przed Stwórcą duszy i nie wiemy co powiedzieć. Po przeczytaniu mojego zaproszenia nikt nie będzie mógł powiedzieć, że nie wiedziałem. 

    Jak możesz się nawrócić? W tej chwilce zawołał z głębi serca, ale nie z ciekawości lub próbowania Boga Ojca: „Duchu Święty, nawet nie wiem czy Jesteś, proszę daj znak, poprowadź mnie, ponieważ pragnę wrócić do wiary". Tyle i aż tyle, a przy okazji poznasz zadziwiające Drogi Boga Wszechmogącego...

    Jeżeli w sercu nie masz takiego pragnienia to poczekaj, bo prośba wypowiedziana ustnie czyli „na wiatr” dojdzie tylko do dachu nad głową.

   Ludzie myślą, że Bóg Ojciec pomaga nam tylko w wielkich kłopotach, nagłej chorobie, wypadku, operacji i zagrożeniu śmiercią. To duży błąd, ponieważ Deus Abba jest przy każdym z nas...tak jak ojciec ziemski mający wielodzietną rodzinę.

   My natomiast jesteśmy dziećmi Boga, stworzonymi na Jego obraz i podobieństwo. Deus Abba nie jest siwym starcem (chyba, że tak chcemy wyrazić mądrość), ponieważ w Królestwie Bożym nie ma starości.

    Zobacz pomoc w moich drobnych sprawach...

- podczas wczorajszej Drogi Krzyżowej trafiłem na chór...przy zapchanym kościele, gdzie cały czas klęczałem i to na dywaniku, a marzyłem o tym.

- prosiłem Pana, aby córka nie przyjechała „na święta”, bo odeszła od wiary i śpi zawsze do południa blokując pokój potrzebny na wielkanocne śniadanie. Nie dzwoniła jak zwykle, a zaniepokojona żona dowiedziała się, że złapała żółtą zarazę (nauczycielka). Kręciłem głową, bo pogadały sobie, a Pokój Boży wrócił do małżeństwa.

- dzisiaj - jak nigdy - klęczałem przy żonie podczas długiej uroczystości Wigilii Paschalnej...nikt nie zajął w ławce wolnego miejsca („czekało” na mnie). Nie wytrwałbym stojąc...

    Eucharystia ułożyła się w laurkę jako podziękowanie za mój wysiłek w dawaniu świadectwa wiary. Wróciłem na krótkie czuwanie z młodzieżą o 23.00...

    Intencja padła podczas dzisiejszych zawołań modlitewnych. Nie znajdziesz prawdziwego szczęścia na ziemi, bo to, co zadowoli twoje ciało nie ukoi duszy stęsknionej powrotu do Ojczyzny Prawdziwej.

    Nic nie szukaj, bo Autostrada Słońca jest otwarta...właśnie dzisiaj jest jej rocznica, a stało się to podczas wypowiedzenia przez Pana Jezusa 7 Słów na krzyżu: w tym głównego: „Wykonało się”.

    Królestwo Boże zostało otwarte, możemy wracać...zrób pierwszy krok do miejsca, gdzie dzwonią. Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w naszej Prawdziwej Ojczyźnie...

                                                                                                APeeL

 

 

Aktualnie przepisane...

26.03.2005(s) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH ŻYCIE DLA OCALENIA INNYCH

Wielka Sobota

   Trwa ciąg dyżurowy od 15.00 w Wielki Piątek...przez 36 godz. wypiłem tylko kawę, a za to otrzymałem podziękowania (znalazłem czerwoną różę). Popłynie moja modlitwa w intencji tego dnia.

   W tym czasie trafiałem do domów, gdzie bożkiem jest przepych. Z drugiej strony przewijali się bliscy śmierci: zatruci alkoholem, nieprzygotowani do śmierci z chwaleniem jej nagłości, zabijających się o byle co. Każdy zna to z własnego życia, ale w różnych służbach mamy z tym do czynienia na co dzień!

    Takim miejscem jest izba przyjęć w szpitalu, częściowo pełniąca funkcję izby wytrzeźwień, gdzie zwożą zatrutych alkoholem oraz tzw. „miśków”, którzy trzeźwieją w oddzielnym pokoju. To prawie zwłoki ludzkie...przykro mi, bo te ciała są nośnikami naszych dusz.

   Tam też trafił mój „pacjent”, któremu podłączono kroplówkę...po ocknieniu westchnął tylko: „Jezu!” Ile razy sam takim byłem, ale Zbawiciel zmiłował się nade mną i mam odjęty nałóg.

     Przepływała też „duchowość zdarzeń”...

- z radia płynęła informacja z Ukrainy o dziewczynie ratującej z pożaru siostrę (doznała 80% poparzenia ciała), a teraz, gdy to przepisuję zmarł chłopczyk, który ocalił mieszkańców płonącego bloku. Wstrząs wywołują jego słowa wzywające straż pożarną.

    Przypomniał się sen: pożar włącznika lampki nocnej, który faktycznie był zepsuty. Dziwne, bo wcześniej byłem przy zniszczonej figurce św. Floriana (obok straży).

- w filmie pokażą postrzeloną niedźwiedzicę z małym, który lizał jej rany

- wypisałem dokumenty babci z urojeniowym zespołem organicznym do odpowiedniego domu opieki społecznej

- Secret Service, policja, pogotowie ratunkowe i straż pożarna to symbole poświęcających swoje życie dla innych (wypadki, złamania, bóle, zagrożenie życia i zgony)

- pomoc drogowa kierowcy TIR-a wywróconego na poboczu drogi

- walka o życie skazanych (o. Kolbe)...

     Przepłynął obraz boju nad nami, bo mamy oszukanych przez Mefistofelesa (ok. 90% ludzkości), a przykładem jest „związek nasz bratni, który ogarnie ludzki lud”. Tak właśnie jest obecnie (kwiecień 2022 r.) po napaści na Ukrainę przez Federację Rosyjską.

   Z drugiej strony trzeba ujrzeć interwencję strony Bożej...ewidentne ocalenie Jana Pawła II przez MB Częstochowską, działanie MB Pokoju z zastępami świętych, którym przewodzi św. Michał Archanioł oraz wszystkich ludzi dobrej woli.

   Przypomniał się kierowca, który zabrał mnie z trasy E7, gdy stałem w deszczu, zatruty alkoholem. Później wołałem do Boga za niego tak jak pacjenci za mnie (”módlcie się jedni za drugich”). 

     Nagle ujrzałem górę ratujących innych, a na jej szczycie jest Golgota z Panem Jezusem, który dla naszego zbawienia świadomie poświęcił Swoje Życie. Kończę ten zapis, a „Super express'” zamieścił wizerunek Pana Jezusa z tytułem: „Umarł, by nas ocalić”...

                                                                                                            APeeL