Jako lekarz przez cały czas miałem do czynienia z wdzięcznością pacjentów, ale trzeba odróżnić to od łapówek. Kolega Tomasz Grodzki, dyrektor Specjalistycznego Szpitala w Szczecinie założył Fundację Pomocy Transplantologii w Szczecinie, gdzie wpłacający 10 tys. złotych omijali kolejkę.
Fundacja była szemrana z brakiem transparentności uniemożliwiającej kontrolę. To było prania brudnych pieniędzy, które trafiały do oskarżonych medyków. Co zrobiono panu Tomaszowi? Izba Lekarska nawet nie „mruknęła” o jego sprawie...dotychczas jest senatorem RP byłych POlaków.
Przeczytaj w Wikipedii o jego odznaczeniach, nawet był Człowiekiem Roku 2020 wg „Gazety Wyborczej”. Wszystkich, którzy stawiali mu zarzuty zgłaszał do prokuratury. To znana sztuczka „samych swoich”. Pokaż mi co masz, a powiem ci kim byłeś. Kto ma więcej ode mnie niech odda (niewolnik po 40-stu latach pracy). Senator ma ponad pół miliona oszczędności w różnych walutach, sztabki złota, do tego dom, mieszkanie i działkę budowlaną, ponadto akcje spółek (Budimex, CD Projekt, Cyfrowy Polsat oraz Police)...
Ja nie wiedziałem jak robi się kopie zapisów w komputerze (uczyłem się wszystkiego na starość)...przy mnie skopiowano wszystko na swój dysk i pozwolono mi wyjść. Po zorientowaniu się żądałem rekompensaty, a szef wskazał na pomówienie i chciał wezwać policję.
Sam lubię być wdzięczny, a sprawia to nasza miłość...jednych do drugich. Dzisiaj dodatkowo podziękowałem z prezentem mechanikowi mojego samochodu. Natomiast w kościele spotkała nas "niespodzianka", ponieważ piękny bukiet kwiatów podarowany przez żonę Matce Bożej zniknął z kościoła, a w jego wazon włożono trzy lilie. Przecież mogłem te kwiaty postawić pod krzyżem Pana Jezusa (po podcięciu dotrwałyby do Wielkiego Piątku). Ta refleksja sprawiła odczyt ww. intencji modlitewnej z natychmiastowym odmówieniem mojej modlitwy podczas czuwania przed Monstrancją.
Na Mszy św. w Ewangelii (J 12,1-11) Pan Jezus trafił do domu ożywionego Łazarza. „Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła”.
Na to Judasz zapytał: „Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów (roczna pensja w tamtym czasie) i nie rozdano ich ubogim? Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano”. Na dodatek bezpieka świątynna postanowiła stracić Zbawiciela, a nawet Łazarza, gdyż „wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa”.
W błysku przepłynął cały świat rozgoryczonych niesioną pomocą, która jest po drodze rozkradana. W Stanie Wojennym przysyłano do nas wsparcie, które w mojej miejscowości było rozdzielane dla władzy ludowej...w ośrodku położonym w lesie. Tak teraz jest z Ukrainą. Nie przeprosili za zbrodnie, nie podziękowali za przyjęcie ofiar wojny z ich VIP-mi w Mercedesach, a mają pretensję, że spada wsparcie, bo oni nas bronią.
Na tym tle wspomnę o wdzięczności Boga Ojca dla nas. Dziwisz się? Przecież jest to pokazane na rodzicach, których raduje każde podziękowanie oraz wszelkie wyrazy wdzięczności. Skąd wiem, że Bóg Ojciec jest pełen wdzięczności? Św. Hostia wówczas przybiera postać: kielicha kwiatu, zawiniątka dla pracującego na roli, zmienia się w „mannę z nieba”, a na szczycie układa się pionowo wzdłuż jamy ustnej („My”). Za wszystko mamy dziękować, a szczególnie za codzienny chleb...

Dodam do tego: ruszanie palcem, przełykanie, otwieranie oka i sprawność kolana. Właśnie trafiłem na niewiastę z uszkodzonym więzadłem krzyżowym kolana, co sprawiało jego niestabilność. Musiała wyrzucać nogę do przodu i dopiero na niej stawać. Na chirurgii, gdzie trafiłem przyniesiono zupę mleczną, a nie wiedziałem, że trzeba mieć własną łyżkę. Znalazłem w kuchni plastikową, chyba lepiej jest w więzieniu…
APeeL