Natchnienie sprawiło, że zadzwoniłem do Naczelnej Izby Lekarskiej, aby zamienić dwa zdanie z obecnym prezesem, ponieważ właśnie przysłano m-k „Puls” OIL w W-wie oraz „Gazetę Lekarską” m-k NIL.
Chodziło o to, że prezes OIL Artur Drobniak oraz prezes NIL Łukasz Jankowski potwierdzili u mnie chorobę psychiczną (mistyka to psychoza), a nigdy się nie widzieliśmy. Sekretarka tradycyjnie nie chciała mnie połączyć z prezesem, bo chyba trzeba zgłosić prośbę o audiencję.
Było mi przykro, ponieważ powiedziałem „dzień dobry”, a nawet pochwaliłem muzyczkę płynącą w oczekiwaniu na połączenie, która koiła strach przed Nierządem Lekarskim. No tak, ale pan prezes wciąż pisze o demokracji z „silnymi liderami samorządu”.
To prawda i takich reprezentuje Piotr Winciunas, doświadczony POlak (dyrektor departamentu w ZUS-ie), prawie detektyw (może wydawać zezwolenie na posiadanie broni krótkiej i długiej), psychiatra jasnowidz oraz teolog świecki. Niedługo otrzyma odznaczenie: „zasłużony w służbie zdrowia” zgodnie z zasada samorządu lekarskiego (Primum nocere czyli „Przede wszystkim szkodzić”).
Ciekawe kto mu dał zaświadczenie o przydatności do zawodu lekarza i to funkcjonariusza. Prawo zna na pamięć, jest członkiem Naczelnego Sądu Lekarskiego, a taki nie może mieć żadnej innej funkcji, a ten panoszy się na wielu stanowiskach...w tym jest pełnomocnikiem prezesa ORL ds. operacyjnych. Jakie tam robią operacje?
Dalsza część rozmowy z panią sekretarką była ściśle tajna. Jak będą mieli chęć porozmawiać to mają mój telefon, który nie jest zastrzeżony. Jeszcze nie wiedziałem, że to było w ramach intencji modlitewnej. Sam zobaczysz…
Na dzisiejszych uroczystościach w ramach Triduum Paschalnego było bardzo dużo ludzi oraz komplet kapłanów. Wierni trwali w ciszy, którą rozproszył ksiądz proboszcz, zwolennik kościoła wesołego. Przedstawił kapłana, który będzie mówił kazanie o Eucharystii (moja łaska)...obchodzącego srebrny jubileusz kapłaństwa, dodając, że z tego powodu był u fryzjera. To rozproszyło mnie i nie w pełni docierały czytania: o wyprowadzeniu przez Boga Izraelitów z Egiptu. W serce wpadły słowa psalmisty: Czym się odpłacę za wszystko, co Bóg mi wyświadczył?
Św. Paweł przekazał moment ustanowienie Eucharystii przez Pana Jezusa w czasie Ostatniej Wieczerzy. Później podziękowałem kapłanowi za piękne kazanie na ten temat, dając świadectwo wiary, że jest to Duchowe Ciało Pana Jezusa (Cud Ostatni)!
W Ewangelii będzie moment ujawnienia Judasza...z umyciem przez Zbawiciela nóg Apostołom…
Proboszcz przypomniał sobie, że nie zebrano na tacę, co wywołało śmiech u części wiernych. Później były długie życzenia dla kapłanów (od kółek), a proboszcz powiedział, że zrobiło się księżycowo.
W tym czasie cały czas prosiłem s. Faustynę w tej sprawie, bo nie wolno żartować na Mszy św.! Eucharystia ułożyła się pionowo wzdłuż jamy ustne, co oznaczało, że Pan Bóg jest ze mną. Pozostałem na adoracji Monstrancji, ale z powodu rozproszenia byłem pusty...
Zastanawiałem się jak określmy zachowanie proboszcza i moje, bo lubię żarty sytuacyjne, ale nie na Mszy św.! Okazuje się, że to choroba określana przez psychiatrów jako m o r i a (Witzelsucht) czyli w e s o ł k o w a t o ś ć, która charakteryzuje się podwyższonym nastrojem, pustą wesołością, beztroską oraz głupkowatymi żartami. Często towarzyszy uszkodzeniom płata czołowego mózgu (jako zespół czołowy)…
APeeL
Aktualnie przepisano
25.07.1998(s) ZA TYCH, KTÓRZY MAJĄ NAGŁE KŁOPOTY...
Święto św. Jakuba Apostoła
Czas na Mszę świętą poranną, a demon natychmiast podsuwa wieczorną 18:00! Wiedział, że będę miał ciężki dzień w przychodni (pierwszy po urlopie) na którym napadnie mnie wielka senność przed burzą. W czasie modlitwy "Anioł Pański" napłynęła bliskość Matki Najświętszej z poczuciem wygnania i niepewności naszego bytu! Właśnie znajomi kupili sobie dwa wielkie psy, a mieszkają w bloku! Natomiast inni otworzyli piękny bar, ale nikt tam nie chodzi.
Obok wesele z piękną muzyką, a moje serce smutne. Poprosiłem Matkę Bożą ochronę rodziny. W kościele z oddali "patrzył” wizerunek Jezusa Miłosiernego, a moje serce zalewało poczucie miłości, dobra oraz miłosierdzia Ojca Najświętszego. W czytaniach padną słowa...
1. Św. Pawła (2 Kor 4,7-15) o kłopotach bycia wyznawcami Zbawiciela, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy.
2. Psalmista wołał (Ps 126,1-6): „Kto we łzach sieje, żąć będzie w radości”. Taka jest prawda, ale nie można tego przekazać, bo Radość Boża nie ma nic wspólnego z naszą.
3. Poprzez Apostoła Jana Pan Jezus wyjaśni (J 15,16), że „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili”. To Tajemnica Boża.
4. Natomiast w Ewangelii (Mt 20,20-28) Pan Jezus to wyjaśnił matce, która chciała, aby dwóch jej synów zasiadło w Królestwie Bożym...”jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie”. „Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie”, bo decyduje o tym Bór Ojciec!
Święta Hostia była w intencji nieznanej, a łzy płynęły po twarzy podczas pieśni: "On wie, co udręczenie”...z moim krzykiem Jezu! To imię oznacza: "Ten, który zbawia". Jak ci opisać i jakim językiem stan mojego serca i mojej duszy?
Po Mszy świętej spotkałem moją pacjentkę, do której "przychodzi" zmarły mąż. Wyjaśniłem jej, że on nie może już nic uczynić dla siebie, a pani musi modlić się za niego, a nie wspominać jego grzeszne życie. W ręku znalazł się obrazek Matki Najświętszej oraz zdjęcie żony. To wielki znak! Ja mam łaskę współcierpienia ze Zbawicielem! Potwierdzają to słowa: "kielich mój pić będziecie".
Napłynął czas zgonu naszej córeczki z zawiadomieniem przez szpital o jej śmierci. Dzisiaj, gdy to przepisuję (02.04.2026) miałaby 55 lat! Piszę to i płaczę. Na pierwszej stronie „Super expressu” będzie informacja o śmierci dorosłego człowieka po ukąszeniu przez szerszenia!
W przychodni trafiłem na "młyn" wielu w ramach intencji:
– pobity, złamania, a nie ma chirurga
– złamanie w stawie skokowym
– napad częstoskurczu
– straszna chrypka u naszej organistki
– wielu obcych z nieczynnych ośrodków kilku opcji
– wpadali po leki
– młoda z marskością wątroby
– dwie młode z anginą oraz dorośli z kokluszem, którego lekarze nie rozpoznają u dorosłych
– powiesił się młody człowiek.
Ile ludzie mają kłopotów, moje zmartwienie wypada blado (ukruszył się ząb), a przez to straciłem radość powrotu do pracy (po urlopie). Jeszcze ludzie zalani w Kotlinie Kłodzkiej (zniszczenie prądu, kanalizacji, gazu i telefonów oraz wodociągów).
Zacząłem moją modlitwę przebłagalną, a przy cmentarzu, gdzie jest figura Pana Jezusa po ubiczowaniu wypadła część: „św. rany i św. krew Zbawiciela”. Popłynęła też koronka do Miłosierdzia Bożego.
Popłakałem przy informacji w tyg. „Polityka” o zamordowaniu generała Marka Papały. Zobacz ile jest przykładów naszych kłopotów w „duchowości zdarzeń”. Wszystko zakończy wielka burza, a syn właśnie wyjeżdżał na wczasy! Wyszedłem sprawdzić czy odjechał, a trafiłem na wypadek: zderzenie wielkiej cysterny z Fiatem.
Pod figurą Matki Bożej, która przyszła pod nasz blok zapaliłem lampkę i światło. Jeszcze nie wiedziałem, że spotka mnie straszny kłopot ponieważ w pragnieniu modlitwy trafiłem na scenę z filmu, gdzie lekarz zniszczył twarz pacjentki (eksperyment)…APeeL