Oktawa Uroczystości Zmartwychwstania
Bardzo cierpi człowiek który zna Prawdę. Wisi nad nami zagłada, a wokół nic się nie dzieje...ani w naszej codzienności, ani w duchowości. Nikt nie krzyczy: "Ratujcie swoje dusze"!
Święta Wielkanocne mijają, spokój wraca do Domu Boga na ziemi...ponownie do Bożego Narodzenia, a na codzienną Mszę świętą przychodzi "resztka Pana Jezusa”. Nawał świąteczny myli hierarchię, a nawet kapłanów! Po 30 latach łaski wiary i codziennych kontaktach z ludźmi cierpiącymi, którzy powinni być bliżej Boga stwierdzam, że mamy już czasy ostateczne: sprawiedliwi trafią do Królestwa Bożego lub do Czyśćca (miejsca wielkich cierpień), a wszelkiej maści bluźniercy wpadną do Czeluści! Szkoda, bo często są to dobrzy ludzie...
Na Mszy świętej porannej będą czytania…
1. Bezpieka świątynna przesłuchiwała Apostoła Piotra w czyim imieniu dokonał uzdrowienia chromego - odpowiedział, że cały lud wie, że stało się to - w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - którego ukrzyżowaliście (Dz 4,1-12)!
2. Psalmista zawołał (Ps 118): "Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo Jego łaska trwa na wieki"...
3. W Ewangelii Pan Jezu Zmartwychwstały ukazał się Apostołom łowiącym ryby i wskazał, gdzie mają zarzucić sieci, aby trafić na mnóstwo ryb. Tak będzie przez czterdzieści dni. Mnie żadne cuda nie są potrzebne, bo Ostatnim jest Eucharystia, która dzisiaj ułożyła się w postać laurki.
To zawsze jest podziękowanie za moje oddanie w sercu naszemu Deus ABBA „Ja Jestem”. Po długim śnie trafiłem na początek Eucharystii w kaplicy MB Częstochowskiej. Padłem na kolana zadziwiony tym darem…

O 15.00 pojechaliśmy do kościoła na koronkę do Miłosierdzia Bożego przed Monstrancją. Nie mogłem później wyjść z powodu uniesienie duchowego. Tak zakończył się mój dzień.
Nie nie mogłem już uczynić, zapisać i przepisać bez pomocy Pana Jezusa. To świadectwo dałem - po przespaniu tego dnia - następnego ranka o 5.00...
APeeL
Aktualnie przepisano…
09.02.1995(c) ZA SZUKAJĄCYCH POKOJU, POZA TOBĄ, JEZU...
W pogotowiu "płacili za spanie". Czas wstawać, ponieważ - dzisiaj będziemy na Mszy świętej w mojej parafii - w intencji duszy ojca ziemskiego. W sercu popłynie pieśń, a ja nie znam słów: "Chwalić Pana chcę...radosną śpiewać pieśń". Po zatrzymaniu wzroku na obrazie Pana Jezusa z Całunu, pocałowałem Św. Twarz Zbawiciela, a w tym czasie z tomu pierwszego "Prawdziwego życia w Bogu" popłyną słowa: „Pokój niech będzie z tobą. Pochłaniaj mnie”! Ponownie pocałowałem Jezusa.
Wcześniej zacząłem pracę w przychodni, nawet z wielką chęcią i radością, a dodatkowo z radia płynęły piękne melodie z młodości, w tym „Dance me”. Łzy zalewały oczy z moim wołaniem: "Jezu! Jezu mój. Panie mojego serca i mojej duszy...mojej wieczności, życia i wszystkiego! Dlaczego ja tutaj jestem? Ojcze mój!"
Serce pragnęło pomagania ludziom oraz padnięcia na kolana...w odosobnieniu! Zobacz, jaki konflikt jest między ciałem i duszą!? Nic nie może w takich momentach ukoić oprócz mojej modlitwy przebłagalnej.
Zrozum, że są to błyski, chwile niewyobrażalnej tęsknoty za Ojcem Prawdziwym i Panem Jezusem. Nasze ciało jest zbyt słabe w stosunku do wstrząsających przeżyć duchowych! Dzisiaj nie ma przy mnie obecności Matki Bożej, nawet jej obrazek leży odwrócony.
Mówiłem do różnych ludzi, ale nie należy przekazywać doznań typu mistycznego, ponieważ nikt tego pojmie, a człowiek staje się nawiedzonym! Z całego rejonu lekarskiego tylko kilka starszych pań...specjalnie przyjeżdżało do mnie, aby usłyszeć takie słowa! To „reszka Pana” na ziemi! Przecież niezrozumiałe dla normalnego człowieka są słowa:
- o Wszechobecności Boga Ojca.
- Cudzie ostatnim jakim jest Eucharystia?
- Także to, że nasz Ojciec Niebieski jest w Trójcy Jedyny.
- Oraz o tym, że Bóg Ojciec, tak jak ziemski bardziej kocha złych, a nawet jego wrogów od zawołanych i wybranych! Jasna jest przypowieść o synu marnotrawnym, którego przyjął z otwartymi ramionami i obdarował bardziej od najlepszych, którzy cały czas był z nim!
Wiele rad było dla zagubionych...
- Proszę przekazać swoje cierpienie (utrata dwóch dzieci) na ręce Matki Bożej, nazywamy to uświęceniem cierpienia!
- Niech pani obejmie swoją opieką duchową wszystkie ofiary drogowe w tej okolicy i duszę takich (w tym dzieci).
- Proszę nie bać się śmierci (cierpiąca 64-latka), przekazać lęk Matce Bożej, nawet Dobrej Śmierci...ofiarować inne swoje cierpienia, bo nie wiedzą, że jest to początek życia wiecznego naszej duszy!
Teraz płynie piosenka Butterfly, a moje serce będzie rozpierała radość Boża. Wciąż przybywali pacjenci, a w tym czasie serce i duszę zalewało działanie Ducha Świętego. Nie można tego przekazać naszym językiem, a wówczas mam wielkie pragnienie pomagania, nie mogę nikomu odmówić przyjęcia. To wyraźna pomoc od Boga naszego i takie właśnie jest działanie Trzeciej Osoby Trójcy Świętej! W tym czasie Aznavour śpiewał piosenkę "Izabella", a to imię mojej żony! Wszystkich przyjąłem do 14:00!
Zdarzyły się też śmieszne sytuacje …
- kolega pojawił się w takim samym płaszczu jak ja, powiedziałem do personelu, że nie umawialiśmy się
- weszło dwóch Mietków po sobie...każdy kopnięty przez konia, a ja pytałem każdego z nich o Mietka Wachowskiego z Belwederu, czy też był kopnięty?
W "Dzienniczku" Siostry Faustyny przeczytałem słowa o Szatanie, który atakuje szczególnie dusze ludzi wolnych i nudzących się, dla niego groźne są dusze spracowane – jak ja w tej chwilce! Płynie koronka do Miłosierdzia Bożego w ww. intencji tego dnia. Gołąbek usiadł na trasie przejazdu samochodem! To znak pokoju od Pana Jezusa.
Przed Mszą świętą padłem na kolana w przyćmionym kościele i popłakałem się, ponieważ przypomniały się słowa Pana Jezusa: "Pochłaniaj Mnie", a w tym czasie wzrok padł na figurę i obraz Pana Jezusa z Najświętszym Sercem! Zwróciła też uwagę stacja Drogi Krzyżowej z Weroniką: „Och! Jezu! Jezu!”
W tym czasie zawołałem z serca pytając Pana Jezusa: "dlaczego spływa na mnie tyle łask i to każdego dnia?" Oczy zalały łzy, ponieważ tutaj byłem ochrzczony, a wielu jest pozbawionych tego Sakramentu!? Wieczorem będę oglądał relację popa z przedstawicielami Armii Sowieckiej - większość tam jest nieochrzczona!
Pomogłem z natchnienia kaszlącemu kościelnemu, ponieważ panuje kokluszu u ludzi starszych, a jest nierozpoznawany przez lekarzy. Dałem mu syrop i zaleciłem antybiotyk, niepotrzebnie wykonywał zdjęcie klatki piersiowej.
Napłynęła tęsknota za Niebem, a kościół to miejsce najpiękniejsze na świecie (witraże, święte obrazy, wszystko wywołuje tęsknotę, nawet napłynęło wielkie pragnienie stania się świętym! Przypomniała się siostra Faustynka, rozumiemy nasze cierpienie oraz naszą ufność i zawierzenie w łączność z Bogiem.
Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego za duszę ojca ziemskiego, przy której popłaczę się. Napłynęły też dusze innych z rodziny: babci, cioci i tych których nie znałem (najdłużej przebywających w czyśćcu). Poprosiłem Boga Ojca o miłosierdzie nad nimi. Jeszcze różaniec Pana Jezusa - też z wołaniem za rodzinę.
W tym czasie organistka zaśpiewała pięknym głosem, a łzy płynęły po ubraniu, aż wstydziłem się, a to wielka łaska! Święta Hostia będzie w intencji duszy ojca. Tak pragnąłem trwać tutaj na modlitwie, wołaniu i czuwaniu.
Na koniec tego Misterium wzrok zatrzymał Pan Jezus w koronie cierniowej, popłynie relacja o śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Ból wprost zginał kolana do mojej modlitwy przebłagalnej ww. intencji dnia. APeeL