Św. Alfonsa Maria Liguori

   Tak się składa, że ten święty jest patronem tych, którzy mają skrupuły; «wątpliwości natury moralnej dotyczące własnego postępowania, wstrzymujące od popełnienia czynu nieetycznego».

    Znowu zagapiłem się, bo dzisiaj; zaczyna się miesiąc trzeźwości, przypada 75 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego oraz modlitwy za kapłanów i powołania.

  Nie znałem dzisiejszej intencji, ale ponownie napisałem do Okręgowej Izby Lekarskiej o unieważnienie zbrodniczej uchwały (nr 675/R-V/08/Poufne z dniu 29 sierpnia 2008 r.), którą podjęto po "badaniu" mnie przez komisję lekarską bez przewodniczącego Medarda Lecha (16 czerwca 2008 r.). Kolega był na wczasach i "zbadał" mnie później, ale "już bez zainteresowanego".

   Moja wiara i to, co czytasz, a także 30 lat uczestnictwa w codziennej Mszy Św. z modlitwami...to choroba psychiczna. Koledzy 10 lat stosują mataczenie, stalking i trwają po stronie psychiatry anty-krzyżowaca w którego klinice właśnie zgwałcono trójkę nastolatek.

   Zapytałem w piśmie od kogo mam dostarczyć zaświadczenie, że jestem zdrowy, gdy nie otrzymałem odpowiedniego skierowania (obowiązek komisji lekarskiej), a nikt nie chciał mnie przyjąć (solidarność korporacji mającej charakter mafijny).

    W czerwcu 2018 r. trafiłem do koleżanki Magdaleny Flagi - Łukiewicz, która w "Gazecie lekarskiej" chwaliła się, że broni lekarzy skrzywdzonych podobnie do mnie (to była prowokacja). Spotkanie kosztowało mnie 170 zł, a w czasie wizyty prawie nie rozmawialiśmy, bo wszystko "stało w papierach".

    Specjalistka przepisała, co chciała. Zacytuję, co wybadała u mnie członkini formacji miłej W. W. Putinowi;

    <<"Podejrzliwy" w stosunku do działania ORL, "przekonany, że posiada łaskę wiary /../ Wypowiedzi drobiazgowe, dygresyjne, rozkojarzenie, z licznymi wątkami ksobnymi, mistycznymi, symbolicznymi, wpływu, szczególnego znaczenia, z nadawaniem znaczeń neutralnym sytuacjom, interpretacjami przez pryzmat przeżywanych w jego odczuciu prześladowań na tle religijnym ("dyskryminacja lekarza katolika")...miałem jeszcze "nastrój z odcieniem euforyczno-dysforycznym>>

   To jeden wielki bełkot i do tego osoby całkowicie trzeźwej. Ponieważ mam poczucie humoru mogę stwierdzić; "Magda ma kota"...

   Wszystko zebrałem i za jednym zamachem napisałem skargę do Ministerstwa Zdrowia. Szkoda mi kolegów, bo uparli się, że moja miłość Boga Objawionego, w Trójcy Świętej to choroba.

   Szkoda mi ich, bo chciałbym się pogodzić, aby nie mieli kłopotów po śmierci. Pasowałoby opracowanie tematu: "Psychoza, a mistyka", ale ciężko jest przebudzić działających na rozkaz anty-krzyżowców.

   W Pierwszy Czwartek jest wystawienie Monstrancji i dopiero na placu kościelnym usłyszałem pięknie prowadzoną przez żonę modlitwę z litanią do Chrystusa Kapłana. Na koniec zostałem pobłogosławiony przez Pana Jezusa...

   Dzisiaj Mojżesz wzniósł Namiot Spotkania (Wj 40) z Arką Świadectwa, a obłok czyli Chwała Pana wypełniła przybytek. Od tego dnia izraelici byli prowadzeni na znak Boga. Psalmista w tym czasie wołał w Ps 84[83]; "Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja."

   Natomiast Pan Jezus drugi dzień mówił o Królestwie Bożym, które porównał do odkrytego skarbu, znalezionej perły oraz sieci zgarniającej ryby dobre i złe, które się wyrzuca (Mt 13, 47-53). Przy tym ostrzegł, że tak będzie na końcu świata (rozdzielenie sprawiedliwych od złych).

   Dziwne, bo po Mszy Św. w Tesco kupiłem "Fakty i mity" z wielkim tytułem "Strzeżcie się Bożego Królestwa"Przed Królestwem Bożym przestrzegał głupek duchowy Artur Kulikowski, który wyśmiewał Mszę Św. prawdopodobnie neokatechumenatu (nie zgadzam się z ich istnieniem) w piwnicach jakiegoś hotelu.

   Dziwne, bo tygodnik jest nieklerykalny, a powinien nazywać się; "B E Z B O Ż N I K". Tam zaczepiła się babcia Joanna od demonów (prof. Senyszyn). Przypomniał się też Janusz Palikot ze swoim "Ozonem"...

   Przepłynie cały świat tych, którzy odrywają od wiary, ale najbardziej Boga Ojca bolą namaszczeni Judasze (Stanisław Obierek, Tadeusz Bartoś, ks. Wojciech Lemański). 

   Obecnie groźni są terroryści z Paradami Grzeszności małpujący procesję Eucharystyczną, a ich guru wprost mówi o walce z wiarą w Boga Objawionego. Chciałbym mu powiedzieć;

   <<Panie Robercie Biedroniu, ojcze nauczycielu ("ja cię nauczę"), który rzucasz się na własnego Boga Ojca! Uważaj, bo talent oratorski otrzymany od Boga wykorzystujesz do moralizowania z gubieniem swoich wyznawców.>>

    Zobacz jak płakał ostatnio z powodu cierpień mamusi, bo "wyrastała w Polsce, w której od lat sączono jej historie, że geje i lesbijki to nienormalność, że geje i lesbijki krzywdzą dzieci, że geje i lesbijki nie tworzą normalnej rodziny. Dzisiaj moja mama jest z nami, trzyma tęczową flagę i jest dumna, że ma syna geja./../ Obejrzyjcie się za siebie, rozejrzyjcie się, jak jest nas dużo. To jest nasza siła. Jesteśmy nie do zatrzymania. My zwyciężymy!"

    Na jego rzygowiny duchowe pasują słowa do Boga ks. bp Józefa Zawitkowskiego: "Roztrzaskaj glinianych idoli LGBT, co po ludzku grzeszyć nie potrafiąUważajcie, Panowie (z mądrej UE) /../ Obyście nie popadli w nowe jasyry!" Jednak prosto w serca "spółkujących inaczej" trafił arcybiskup Marek Jędraszewski nazywając ich  t ę c z o w ą    z a r a z ą...

                                                                                                                                   ApeeL

 

 

 

     90-95% ludzi nie ma świadomości boju duchowego nad nami. Szkoda, że nie potrafię edytować rycin, bo już 31.05.1992 przedstawiłem przejście świata od jedności demonicznej (z Księciem Kłamstwa) do jedności z Bogiem Ojcem.

    Pan Jezus nie mógł przybyć do człowieka dzikiego...Światłość dla nas pojawiła się podczas Narodzin Zbawiciela, a po Jego Śmierci zostaliśmy odkupieni z możliwością powrotu do nieba. Wraz z szerzeniem się jedynie prawdziwej wiary na ciemnej kuli ziemskiej pojawiły się jasne punkty, które rozszerzały się (Królestwo Boże).

   Przez 30 lat namawiania wokół do uczestnictwa w codziennych spotkaniach z Panem Jezusem...zaproszenie przyjęły tylko trzy osoby. Nawet proboszcz nie chce przekazać podobnej prośby, bo "nie będzie nakładał na wiernych dodatkowych obowiązków".

    Spotkanie ze Zbawicielem faktycznie jest traktowane jako obowiązek (niedziela i naznaczone święta). Szatan wie jak wielką łaską Boga Ojca jest Msza Św.!

   Z drugiej strony mamy wyznawców islamu, którzy muszą - tak jak naród wybrany - obowiązkowo modlić się. Wyobraź sobie swoje dzieci, która muszą składać ci hołdy, wymawiać formuły, a ty znasz ich myśli z przeklinaniem ciebie.

    Świat nie chce Prawdy, nie chce znać i służyć Swojemu Bogu Ojcu, w Trójcy Jedynemu. W tym czasie szydercy i bluźniercy wskazują na wiarę w wielobóstwo z ludożerstwem (Eucharystią). Chce mi się płakać podczas pisania, bo wprost widzę wpadanie ich dusz do Czeluści.

    Dzisiaj proces jednania z Bogiem Ojcem zatrzymał się. Ludzkość wraca do pogaństwa (ciemności demonicznej), co oznacza, że jesteśmy na krawędzi zagłady. Wojna to zysk duchowy dla Szatana, który wie, że został pokonany, bo zostaliśmy odkupieni, ale walczy do końca; mami, dzieli, nawet nas samych (dusze z ciałem). Apokalipsa już trwa...

   W naszych świątyniach nie ma świadectw wiary, żywych grup duchowych. To działanie Szatana nie jest przypadkowe, bo wrogowie atakują z każdej strony i to bezkarnie. Służą im bezbożne stacje telewizyjne, które czynią misję z boju z własnym Ojcem Stworzycielem.

    Tak się stało, że w telewizji Trwam na ten temat pięknie mówił ks. prof. dr. hab. Jan Franciszek Perszon. Miejsce Boga Objawionego zajmują wiary wymyślone (New Age, Kościół Scjentologiczny, sekty, św. Jehowy, itd.), masoneria małpująca katolicyzm oraz systemy w których zabierana jest wolna wola.

    Dla dorosłych jest atrakcja w postaci wywoływania duchów (okultyzm), a liczba wróżów jest większa niż kapłanów. To zarazem biznes (horoskopy, kryształowe kule, magia, czary, palenie nie wiadomo czego, itd.). Zaczyna królować postęp i racjonalizm, a zarazem taka duchowość to praktyki pogańskie...wraca totalna ciemnota, Średniowiecze jawi się jako epoka oświecona.

    Na ostatnim nabożeństwie do Najświętszej Krwi Pana Jezusa oraz Mszy Św. ujrzałem trwanie w pogaństwie narodu wybranego. W Izraelu nie ma Pana Jezusa, tyle cudów, prowadzenia przez Boga Ojca, bezpośrednie znaki i rozmowy z Mojżeszem, Namiot Spotkania, Arka Boża...

    Nasz Tata nic nie ukrywa. "Macie oczy, a nie widzicie". Ja też byłem tak ślepy jak św. Paweł mój obecny nauczyciel. Żyjesz dla tego życia? Nie daj się oszukać upadłemu Archaniołowi o nadprzyrodzonej inteligencji. Zawołaj do Ducha Świętego i patrz na znaki.

     W wielkim bólu odmówiłem moją modlitwę w intencji tego dnia...

                                                                                                                      APeeL

 

 

                      Aktualnie przepisane...

 

22.06.2008 (n) ZA MOCNYCH W SŁABOŚCI

motto; twardy kark

   Kończę maraton dyżurowy, a zdjęcie ks. Jerzego Popiełuszki wpada za szafkę. Z trudem je wydobyłem i zdziwiony stwierdziłem, że na drugiej stronie jest prezydent Bush. Czytaj; "moc Moja to słabość świętych"…moc wasza to słabość". To odwrotność stworzenia w Mądrości Bożej...

     W TV oglądałem desperacką obronę Berlina. W górze sowieckie samoloty, a na ziemi dzieci udające nieżywych…i relacja pielęgniarki wśród śmiertelnie rannych; „siostro do mnie, tu…tu…siostro”. Operacje chorych w bunkrze, a Goebbels zagrzewał do walki. Niemiec zawiesił flagę na kościele, ale go zabili.

   Wyobraź sobie przez chwilkę sytuację każdej ze stron. Zobacz co robi mocarz ziemski. W ręku bardzo stary „Rycerz Niepokalanej” z rysunkiem o. Kolbe i zdjęciem dziecka: "jeżeli nie staniecie się jak dzieci”.

   Ja sam jestem bardzo słaby. Kłopoty z zarzutem o chorobę, nie wiem co robić i jak się bronić. Stoję na chórze, a na mojej wysokości witraż z Matką Teresą z Kalkuty i o. Pio…dużo świętych męczenników. Po kościele biegają ufne dziewczynki…to przykład słabości.

  Kapłan mówił o bliskości Boga i śpiewał o Duchu Świętym oraz trzy razy głośno podkreślał, że Najświętszy Sakrament to Prawdziwe Ciało i Krew Pana Jezusa Chrystusa. Napływa słabość, która jest mocą; „nie walczyć o swoje, poddać się, nie pisać, iść do szpitala, a nawet więzienia”. Napływa pragnienie oddania życia za innych.

    To jest niepojęte dla ludzi normalnych (wg Urbana "pchanie się na śmierć"),...to nie jest z mojego ciała, ale to łaska Boga. Ja wiem o tym, ale żyjąc w rodzinie nie możesz w pełni służyć Bogu Ojcu. Kapłan nie może być żonaty i dzieciaty…to wiem po sobie, teraz - w tej chwilce!

   Po Eucharystii nie mogłem wstać z kolan i wyjść z kościoła. Niepojęta słodycz zalała serce. Ja wiem, że mam być mały i słaby, pokorny. Wiem to i ta moc w słabości jest w tej chwilce. To dzięki Panu, bo po pewnym czasie wrócę do ciała i  moich wad. To Pan jest ostoją pokornych i to dzieje się w tej chwilce.

   Cichy i pokorny Jezus, który nie zgasił knotka…baranek na rękach pasterza z kalendarza na klatce schodowej oraz maleńkie kotki u niewidomej matki ziemskiej. Przepływa moc tego świata; potęgi nuklearne, ważniacy, Alkaida…i przejechany na jezdni szczur. Tyle znaczymy na tym świecie - bez Boga.

     W sercu pojawił się Lech Wałęsa walczący z prawymi Polakami i z Matką Zbawiciela w klapie zwalczający radio Maryja. Brak nam pokory wobec nas samych, wobec powołania, a szczególnie wobec Boga. Zbrodniarz Hess nawrócił się cztery dni przed straceniem, przepraszał naród polski…nie uczynił tego żaden komunista. Wprost chciałbym wołać;

    „Bracia! Jakże Bóg lubi, gdy ujrzymy swój grzech, padniemy na kolana i prosimy o zmiłowanie. To tyle i to wszystko. Nie ma nic większego, ponieważ Bóg wie, że jesteśmy mali i grzeszni, pyszni, pełni pokazania swojego ja…chętni do walki i nie widzący belki we własnym oku”...

    Kończę, a Pan Jezus mówi do mnie: "Każdy człowiek grzeszy, a ja jeśli wydaje mu się, że jest do tego niezdolny, grzech przychodzi jeszcze szybciej. Bądź świadomy swojej słabości, a we Mnie szukaj siły. Wiedz, że nie staniesz się idealny, dopóki nie znajdziesz się w niebie".*

                                                                                                                            APeeL

* C.A. Ames "Oczami Jezusa" zapis z 5 września 1997 r.

 

12.06.2001(w) ZA POWRACAJĄCYCH DO WIARY

    Biegnę do pracy i przepraszam Boga za czas, gdy marnowałem Jego łaski. Nawał, ale wytrwałem... nawet załatwiłem trzy wizyty domowe, a w podziękowaniu słodycz Boża zalała serce. Tego nie można przekazać żadnym językiem.

    Jakby na znak kupiłem i wymieniłem kontakt w łazience i stała się jasność. Przede mną Msza św. a w „Rycerzu Niepokalanej” relacja członka sekty o powrotu do wiary. Tam też są opisane przeżycia modelki, którą zawołał Pan Jezus. 

   Jakże trudno jest mówić i pisać o Duchu Świętym! Podobnie trudno jest opisać fale radiowe, telewizyjne oraz myśli. Dobry Bóg pokazuje przez nie tajemnice; nie widzisz ich, ale odbiornik daje głos i obraz.

    W tym momencie zza okna płynie pieśń spod Figury Matki Bożej "Ojcze z Nieba, Boże...Synu Odkupicielu świata, Boże...Duchu Święty, Boże...Święta Trójco, Jedyny Boże!"...czy to nie wyjaśnia wszystkiego?

    "Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi, który razem z Ojcem i Synem odbiera Uwielbienie i Chwalę"...

    Ja z mojego doświadczenia wymienię dary, które daje ta Osoba Boga w Trójcy Jedynego;

  • Światło..dar ujrzenia Pana Jezusa, Zbawiciela, Matkę, Ojca, Niebo i Prawdę

  • miłosne odczucia serca

  • dar odczucia cierpień Pana Jezusa i Jego pragnień

  • możliwość odróżnienia dobra od "dobra" 

  • odkrywa nieskończoność Mądrości Ojca

  • ukazuje naszą nicość i grzeszność

  • pokazuje ten świat na tle Nieba

  • sprawia odczuwania Bożej Radości, Miłości Wszechogarniającej, miłosiernego zalewu serca oraz przeróżnych "duchowych słodyczy"

  • powoduje "zawołania modlitewne" i napady tęsknoty za Niebem, Ojcem, Jezusem oraz ukazuje nam różne tajemnice...zasadę odwrócenia, bo pragniemy dawać, a nie brać, itd.

  • powoduje, że możliwa jest ofiara z naszego życia...daje pragnienie własnego zbawienia i zbawienia innych

  • sprawia, że zaczynamy odczytywać Wolę Ojca i oddajemy Mu własną... 

     Wszystkie te dary może wyprosić dla nas Matka Boża, a także wołania innych...

                                                                                                              APeeL   

 

 

 

 

 

 

    Dzisiaj ciężko pracowałem na Poletku Pana Boga (przepisywanie dziennika), a na nabożeństwie do Najświętszej Krwi Pana Jezusa z późniejszą Mszą Św. serce zalewała złość z pragnieniem odwetu.

   Stałem nieobecny, a w mojej głowie kotłowało się od nienawiści z dialogiem wewnętrznym;

  • 10 lat trwająca krzywda zawodowa, matactwa i stalking
  •  bandyckie zagarnięcie spadku po rodzicach i to przez najbliższych 
  •  oraz wyczyny obdarowanej córeczki...

     Szkoda, że nie miałem możliwości nagrania ataku Szatana, bo miałbyś dowód jego istnienia. Ktoś zacznie dyskutować i mówić o chorobie, a ja potrafię odróżnić myśli własne od napływających. Ćwiczyłem się w tym wiele lat podczas gry w pokera (telepatia). 

    Teraz, gdy to zapisuję ekran komputera stał się czarny, podzielony w czterech miejscach i niewiele brakowało, abym to świadectwo skasował. Wierz mi, że nie jest to przypadkowe. Bestia nie lubi ujawniania jego tajemniczych działań... 

   Pomyśl teraz o Kurdach pozbawionych rodziny, wyrzuconych z mieszkań reprywatyzowanych w Warszawie i całej Polsce, Palestyńczykach i islamistach pragnących być właścicielami Jerozolimy, a także Watykanu i świata.

     Nawet w serce wpadły słowa Boga Ojca w Namiocie Spotkania z Mojżeszem (Wj 33), że karze za niegodziwości do trzeciego i czwartego pokolenia".  A przecież Tata pokreślił, że zachowuje Swą łaskę "w tysięczne pokolenia"...

    Bolszewicy zapamiętali tylko karanie do 3 pokolenia. Upatrzą sobie "wroga" i znęcają się, nikt tego nie widzi, a ty wychodzisz na mającego urojenie prześladowcze. To jest inteligencja Szatana w czynieniu zła. Zestrzelisz samolot pasażerski, ale nie ma na to dowodu, zajmiesz Krym, bo sami chcieli w referendum.

     Pan Jezus w Ew (Mt 13, 36-43) dodał słowa o chwaście na roli Bożej. Na końcu świata Aniołowie Boży wrzucą w piec rozpalony wszystkich siejących zgorszenia i dopuszczających się nieprawości.

   Cóż dziwić się, gdy najbliżsi postępują jak poganie. Piszę to, a sąsiad wierci ściany na balkonie, bo coś montuje, a pod nim wisi rozwieszone pranie mojej żony. W czasie wprowadzania się zalał nam łazienkę, a tuż przed Świętami Wielkanocy szlifował swój balkon do malowania, a właśnie były umyte okna.

    Zaczynam ten zapis 01.08.2019 podczas wycia syren i karetki pędzącej na sygnałach...serce zalał ból, bo wrócił czas zrywu Polaków przeciwko okupacji hitlerowskiej (Powstanie Warszawskie), gdy za Wisłą czekali podobni wyzwoliciele. To wyjaśniło wcześniej odczytaną intencję modlitewną oraz napad demona podczas nabożeństwa do Najświętszej Kwi Pana Jezusa i Mszy Świętej.

    Pan dał mi poznać serce człowieka pragnącego odwetu. Szczególnymi ofiarami demona są ludzie porywczy. Przede mną leży dwumiesięcznik "Miłujcie się", gdzie jest wyznanie byłego mistrza świata w kung-fu Tony'ego Anthony'ego (książka "Poskromienie tygrysa"); "Byłem w takim stanie ducha, że gdybym znalazł w tym momencie jakiś przycisk do zniszczenia świata, bez wahania bym go nacisnął".

     Ponownie wystąpiłem do Izby Lekarskiej o unieważnienie zbrodniczej uchwały dzięki której nie mam prawa wykonywania zawodu lekarza. W samorządach władza poszerza własne prawa; można samego siebie zgłaszać na kandydata do okręgowej rady lekarskiej, a działaczy nie wolno krytykować, bo reprezentują przyszłych świętych świeckich w izbach pamięci. 

   Ten aktywizm rządzących wszelkiej maści pozostał po okupantach ze Wschodu, którym nikt nie mógł podskoczyć, bo po ich stronie były "niezależne sądy", policja, a nawet wojsko...jak dzisiaj w Federacji Rosyjskiej (aresztowany Nawalny).

     Myślę, że w końcu Bóg otworzy serce chociaż jednego kolegi z samorządu lekarskiego. Tylko Bóg może to sprawić, bo bolszewik trwa w fałszu do końca, a w ten sposób ujawnia się agenturę na stanowiskach...

                                                                                                                          APeeL

 

 

 

    Dzisiaj, gdy zapisuję tę intencję żona przekazała w szoku, że zmarła córka jej koleżanki z pracy, która wpadła w alkoholizm i znaleziono się prawie martwą.

    Dla mnie to nic takiego, bo właśnie jest u nas córka lekomanka (śr. przeczyszczające) z piciem odrdzewiacza (Pepsi Coli). W swojej dziedzinie jest perfekcyjną polonistką i chciałbym z nią porozmawiać i zobaczyć, co mi powie przez nią Przeciwnik Boga. Pamiętaj, abyś nigdy z takimi nie dyskutował, bo ich inteligencja jest od upadłego Archanioła.

    W tym wypadku - złamałem tę zasadę jako ojciec - zatroskany o jej życie: duchowe i psycho-fizyczne. Mimo, że jest mądra nie mogła powiedzieć słowa o cudzie chleba, który nigdy się nie znudzi, kręciła się jak wąż przy zapytaniu o stworzenie wszystkiego, bo "jest wiele teorii i wiem, co chcesz, abym ci powiedziała"...

- Przecież możesz powiedzieć tak jak czujesz, bo my mamy dusze, a twierdzisz z uporem, że mają je także zwierzątka...w tym węże i skorpiony?

- Nie widzisz swojego nałogu, zagrożenia życia, przecież wiesz jak było ze mną (alkoholik), masz przed sobą osobę cudownie uzdrowioną (odjęcie nałogu).

- Czy chciałbyś, abym mając dar - przez dotknięcie twojej głowy - wyzwolił cię z nałogu?

- Nie chcę, abyś mnie dotykał!

- Co będzie z tobą po śmierci, gdzie trafisz i jak się wytłumaczysz po moich świadectwach o Prawdzie?

    Żona nie lubi, gdy w ten sposób chcę dotrzeć do racjonalistki-nihilistki balansującej na granicy śmierci. Dla mnie śmierć nic nie oznacza, ale chodzi o duszę, która w jej wypadku wpadnie do czeluści piekielnych.

    Przepisując dziennik mam dowód na wołania za nią, a to samo czyni żona. Może to sprawi, że trafi do Czyśćca blisko Piekła. Tam - jak zza ściany - słychać wycia wiecznych skazańców! Może krzyknie w ostatnim momencie; "Boże przebacz" i zostanie wyrwana z łap demonów przez Anioła Pańskiego.

    Po wyjściu na modlitwę intencja została sprecyzowana, bo myślałem o porywanych dzieciach, a ma być za porwane. Wróciło niedawne zamordowanie Daniela Żukowskiego (5 lat) oraz Madeleine McCann, porwanych dla okupu (statki), do pracy w obozach UE, domach publicznych, a w MSN otworzył się temat "Ukradzione dzieci". Przerażające fakty z ostatniej wojny.

    Człowiek normalny nie ujrzy nic w tej "duchowości zdarzeń", a odpowiednikiem naprawdę porwanych są ofiary Przeciwnika Boga. Chodzi o to, że każdy nałogowiec jest odrywany od Boga Ojca.

   Dorzuć do nich wszystkich otumanionych przez demoniczne religie (New Age, Kościół Scjentologiczny, wyznawców bogów wymyślonych, sekty, św. Jehowy, masonerię i gnozę oraz oświecony ateizm), pragnienie władzy nad światem (Putin i Kimole), gwiazdorzenia (Wiśniewski i Gesslerowa) oraz posiadania (kościółek Amber Gold).

  Dorzuć do tego zwolenników obnoszenia się ze swoimi dewiacjami seksualnymi (Parady Grzeszności) z demonicznymi bluźnierstwami przeciwko naszej wierze. Katolicy nie rozrywają się, aby iść do nieba, a nawet nie podkładają bomb i nie robią pogromów.

   Dlatego kołtuneria duchowa jest bezkarna. Nie dziw się mojemu okrutnemu językowi, bo dzisiejszy dzień będzie także za nich, bo "nie wiedzą, co czynią"...wybrali wolność czyli zniewolenie przez Szatana.

    Spisu porwanych nie da się skończyć, ale trzeba wspomnieć o opętanych; Hitlerze i Stalinie, a dzisiaj o Państwie Szatańskim, gdzie jest przymus modlitwy z pragnieniem władzy nad światem...

                                                                                                                              APeeL

 

  

           Aktualnie przepisane...

27.07.1991(s) Kropelka Boga w nas samych...

   Przed obudzeniem pojawiły się dwa zabite i oskubane gołąbki, brzydkie podwórko z drewnianymi przybudówkami i zmarły sanitariusz Józek....

   Świta, a to czas pobytu Jezusa w ciemnicy. Usiadłem i rozmyślałem przed odmawianiem mojej modlitwy.

  •  Panie Jezu...jak to jest? Wszystko jest pokazane, a tak mało Ciebie wybiera, bo wolą świat, zło, grzech i wreszcie śmierć!
  •  Wolna wola! Mądrość Boża! 

    To jest tak jasne. Bóg pokazuje ludziom wszystko - prawie wyłożone, daje posłańców, dał Syna na śmierć...daje także Złego z wszystkimi środkami do kuszenia, aby nie powstał zarzut, że ktoś musiał uwierzyć w Boga, Jezusa i Matkę!

    Z płaczem odmawiałem modlitwy św. Brygidy i musiałem uciec z domu na miejsce samotne; "Panie Jezu tylko z Tobą dobrze...tylko Ty ukoisz, proszę Cię o pokój w domu, w tym świętym miejscu na ziemi! Och, Jezu jakże nie chcę wracać do pracy, gdzie od rana trwa nawał...tak mało czasu będzie dla Ciebie i na modlitwy."

    Idę wolniutko, płaczę podczas odmawiania "Ojcze nasz", a Zły chciał oderwać mnie od Boga Ojca! Wskazał mi podkop z gliną z których można kleić świątki. Szatan nie znosi miłości i pokoju w rodzinie, małżeństwie, pracy, mieście...także w państwie i na świecie. Ja głoszę jego podłość, która była pokazana na bolszewikach i hitlerowcach.

  •  Panie Jezu dlaczego takie zaćmienia, rozdrażnienia i próby?
  •  Ja to dopuszczam, badam twoją moc! Gdzie i do kogo uciekniesz?

   To prawda, bo większość ucieka w złość na inną osobę, a zawsze trzeba uciekać do Matki i Jezusa! W każdej udręce płacz z różańcem w ręku! Zapamiętaj tę świętą radę! Wracam jako inny człowiek - pragnę ludzi, pomagania im, a zawalona pacjentami przychodnia to nic strasznego. Nawet wołam do Jezusa; "Panie nie słuchaj mnie, ale czyń to, co chcesz ze mną!"

    Pan Jezus pokazał mi, że w opuszczeniu mogę liczyć zawsze na Niego! Napłynie Serce Jezusa w koronie cierniowej i w smutku zawołałem; "Ty konałeś na krzyżu dla mnie!" Łzy popłynęły z oczu, a błoga cisza sprawiła kojący sen. "Dziękuję Ci, Panie Jezu za ułożenie mojego dnia życia!"

   Po wypiciu dwóch kieliszków napłynęło ostrzeżenie, że jest to od Szatana. Padłem na kolana i zawołałem; "Panie Jezu bądź dzisiaj w moim domu!" Od 3 dni napływało natchnienie czytania "Ojca Pio"...teraz Jezus mówi do mnie z tej książki;

   <<Uważaj na poślizgnięcia i miej się na baczności...musisz odwzajemnić łaski otrzymane w Sakramentach, które są wynikiem Mojej Dobroci i Litości Ojca Niebieskiego. Nie ustawaj w czynieniu rozwijającego się w sobie miłosierdzie, poszerzaj serce dla natchnień Bożych, które Duch Św. pragnie przelać na ciebie...zostałeś wezwany ku udoskonaleniu, a to oznacza boleść...służenie Bogu z rwaniem się duszy ku Niemu.

    Początkowo będziesz doznawał pociechy i słodyczy w modlitwach i nabożeństwach, a gdy w próbach wyzbędziesz się spraw ziemskich i grzechu z osiągnięciem wystarczającej cnoty...wówczas nieskończona Dobroć Boga odbierze ci słodycz umiłowania Jego, zdolność do modlitwy i rozmyślania...

   Pojawi się oschłość i ciemności (poczucie niełaski) - to wyjątkowa łaska Ojca Niebieskiego. Z medytacji zostaniesz podniesiony do modlitwy kontemplacyjnej, gdzie wszystko staje się słodkie i miłe...

   To, tak jak z dzieckiem, które - w różnym okresie życia - przechodzi różne próby...pamiętaj, że im większe wywyższenie, tym bardziej się upokarzaj...dojdziesz do stanu pełnej gotowości na każde zadanie Boga...aż do śmierci dla Niego!>>

    Tuż przed północą mam przeczytać "Nie z tej ziemi". Z latarką wygrzebałem dwa stare miesięczniki i czytam wywiad o tytule "Kropelka Boga" (George Trevelyan, który mieszka w Anglii w hrabstwie Gloucestershire), gdzie jest opisane to, do czego sam doszedłem! Wszyscy jesteśmy istotami duchowymi...w moim ciele zamieszkała czasowo Kropelka Boga! Wg mnie nasza dusza jest cząstką Boga Samego!

    To co nazywamy śmiercią - to tylko utrata ciała, ponieważ Kropelka Boga oznacza ż y c i e! Ja jestem nieśmiertelny umieszczony w zniszczalnym ciele, Bóg nie może umrzeć! Ciało umrze, a ja jestem!

   Kto dał mi polecenie przeczytania tego artykułu? Wszystko poznajemy po owocach, a przecież prosiłem, aby Jezus był dzisiaj w moim domu...

                                                                                                                            APeeL

 

 

 

 

 

    Dzisiaj jest śmiertelny upał, który szkodzi mojej głowie. Ponieważ wczoraj byłem na dwóch Mszach Świętych napłynęła pokusa, aby "wziąć wolne"...od spotkania z Panem Jezusem. Zobacz jak Szatan wykorzystuje każdą chwilkę i jak sprytnie działa na moją osobę. Bestia wiedziała, że będę pisał dla Ciebie, bo niby łatwo jest się modlić, ale nikt ci tego nie doradzi...

   Normalny człowiek, wierzący załapie się, bo uzasadni to zdrowiem, które jest najważniejsze. Zapomina się, że najważniejsze jest zdrowie, ale duchowe i takie można otrzymać na Mszy Świętej z przyjęciem Ciała Pana Jezusa.

   Nie poddałem się, a przed nabożeństwem do Najświętszej Krwi Pana Jezusa wstąpiłem do baru na dobrą kawę...ponadto okazało się, że w kościele było chłodno ("ocieplony").

    Dzisiaj Zbawiciel nauczył Apostołów Modlitwy Pańskiej; "Ojcze nasz" (Łk 11, 1-13). Zważ, że uczynił to dla tych, którzy byli z Nim i wszystko widzieli, ale w tej materii byli nowicjuszami. My jesteśmy w lepszej sytuacji, bo doczekaliśmy się całej Prawdy z Zesłaniem Ducha Świętego.

   Kapłan w kazaniu mówił o modlitwie...w tym o nieustannej, ale to jest dla wybranych. Nie mają wielkiego sensu wołania ustne, czytane formuły, a nawet powtarzany różaniec bez odpowiedniego pragnienia. Tak było ze mną po nawróceniu (miałem narzucone modlitwy).

   Od początku prosiłem Boga o ułożenie własnej modlitwy...dochodziłem do tego przez kilka lat  - z wołaniami do Boga - o pomoc. Dzisiaj Pan Jezus wskazuje, że to jest to...czyli współcierpienie podczas całej Jego Bolesnej Męki. Ta modlitwa jest w nędznym instruktażu...

   Piszę to dla Ciebie, a przede mną jest książeczka; "Zaproszenie do modlitwy" Claude Filipo SJ oraz Jezus uczy modlitwy "Ojcze nasz" w wizjach Marii Valtorty. Nie przebrniesz tych broszurek. Jest to wynik tego, że tych, którzy są na początku drogi...uczą teolodzy!

  Moja wstępna rada; nic nie szukaj, ale zacznij mówić do swojego Prawdziwego Taty jak do ojca ziemskiego (swoimi słowami)...w smutkach i radościach, ale z wewnętrznego pragnienia.

   Wiedz, że nasz Stwórca czeka na taką właśnie modlitwę. Jeżeli chcesz się nawrócić to przypominasz dzieciątko, które pierwszy raz mówi słowo; "mama lub tata". Ja już nie pamiętam tego momentu, ale na pewno miałem wielką radość.

   Idź tym tropem, bo nie możesz nagle wejść ze mną na drogę krzyżową z Panem Jezusem, gdzie wołam z serca umierając za różnych grzeszników. Dzisiaj będzie to także za Ciebie...

Później proś o prowadzenie Ducha Świętego, wołaj w sprawach swoich, ale zalecam, aby być umiarkowanym, bo Bóg Ojciec wie wszystko o każdym z nas i daje tyle ile potrzeba. Mnie podarował właśnie program "mowa na tekst".

   Od czasu do czasu otwórz Księgę Psalmów, bo zdziwisz się wołaniem człowieka (psalmisty) w dzisiejszym Ps 138[139]; "Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem /../ Gdy chodzę wśród utrapienia. Ty podtrzymujesz moje życie /../".

   To napisałem nie mając nic w planie...dla Ciebie. Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w Królestwie Bożym, ale pamiętaj, że te rady są od Ducha Świętego. Wołaj, a dowiesz się, że ta Osoba Trójcy Świętej jest realna.

    Nie ma żadnych innych bogów, nie ma żadnej prawdziwej wiary oprócz katolickiej (Eucharystia). Kto twierdzi inaczej mówi od Przeciwnika Boga...

                                                                                                                                  APeeL

 

 

 

           Aktualnie przepisane...

27.07.1997(n) ZA ODDANYCH TOBIE, BOŻE OJCZE...

    Jakże umęczy sen. Oto krążę po jakichś pomieszczeniach, gdzie szczury i robactwo. W trójkę przyjmujemy chorych w wielkim gabinecie. Ktoś wnosi jagody, a jakaś pani ma do mnie pretensję, że piję kawę. Zobacz jak wygląda moje "życie nocne"...

   Zerwałem się, a po odmówieniu „Anioł Pański” poprosiłem o ochronę mojej osoby, rodziny, dzieci, rodzeństwa...to „samo wyrywa się z duszy”. Wczoraj w „Dzienniczku” s. Faustyny czytałem o moim pragnieniu dawania świadectwa.

    W ręku mam art. „Pielgrzym”, gdzie są słowa potwierdzające moje uczucie. Na ten moment w telewizji młodzi mówią jak szerzą Ewangelię. W myśli różne kościoły, ale wybrałem Mszę św. o 9.00 i w słońcu odmówiłem cz. radosną różańca.

    Trafiłem na chór, gdzie grał i śpiewał przyszły kapłan, a siostra organistka podarowała mi pismo poświęcone VI pielgrzymce Jana Pawła II do naszej ojczyzny (chyba ostatniej). Po św. Hostii zawołałem: „Jezu! och Jezu! jakże obdarowujesz każdego dnia”. Dom, dobry czas...nawet udało się zreperować zlew.

    Młode małżeństwo porzuciło W-wę, wygody i pojechało na wieś, gdzie „poczuli ziemię”, a ja pojechałem na działkę, gdzie trafiłem na dwie zakonnice. Te zdarzenia duchowe sprawiły szybki odczyt intencji modlitewnej...początkowo „za porzucających świat dla Boga”.

   W budce zapaliłem lampkę, ucałowałem krzyżyk i Pana Jezusa z Apostołami na Ostatniej Wieczerzy...popłynęły modlitwy. W tym czasie trwa powódź...zalało Słubice, tragedia 17 tys. osób.

    Właśnie przekazują informacje:

- patriarcha Moskwy zgodził się na spotkanie z Janem Pawłem II (mydlenie oczu)

-„patrzy” o. Pio

- w „Rycerzu Niepokalanej” czytam życiorys kapłana.

    Przepływa cały świat ś w i ę t y c h, oddanych, służących i posługujących oraz wykonujących wolę Boga Ojca. Na samym dole podobni do mnie...od muzyka disco polo do uczonego. Teraz, gdy to piszę z radia „Maryja” płynie koronka do Miłosierdzia Bożego, a o. Rydzyk pragnie być w jakiejś parafii.

    Ja w tym czasie chciałbym mówić do całego świata, że mam Ojca Prawdziwego (ziemski zmarł), który daje mi wszystko i jeszcze więcej. Chciałbym, aby każdy dowiedział się o tym i zrozumiał, że przed nami jest ż y c i e! Tak woła serce napełnione nadzieją w którym nie ma miejsca na frasunek i na swoje sprawy.

    „Ojcze! Dziękuje za każdy dzień mojego życia spędzony z Tobą”...

                                                                                                                                           APeeL

 

26.07.1997(s) ZA MAJĄCYCH DEMONICZNE POMYSŁY

Joachima i Anny

    Dzisiaj, gdy opracowuję ten zapis (01.01.2010) przypomniały się dwa fakty:

- pracowaliśmy z żona na styk (mijaliśmy się autobusami) i na krótki czas małe dzieci zostawialiśmy bez opieki

- moja matka ziemska miała różne pomysły...na początku mojego małżeństwa obdarowała mnie 10-letnią siostrą, a mieszkałem kątem u teściowej; ”niech chodzi do szkoły u was”! Dziecko zabrałem w kapciach i przewiozłem pociągiem przez pół Polski, a później odesłałem samo do domu!

    Zrywa budzik, a syn nie chce wstać do pracy po wczorajszym „czczeniu” sukcesów piłkarskich! Proszę Matkę Najświętszą o pomoc w odmienieniu jego serca. Miałem go nie podwozić do autobusu, ale zerwała się straszliwa ulewa. Tak jest też z Wolą Boga Ojca, która może być zmieniona...tak właśnie było ze mną.

   Syn zerwał się, a przez to trafiłem do kościoła na nieplanowaną Mszę św. Napłynęła bliskość Matki Najświętszej oraz Jej rodziców. Joachim i Anna to moi dziadkowie, bo Święta Boża Rodzicielka Maryja jest moją Prawdziwą Matką! W poczuciu bliskości Matki i Jej rodziców za wszystko dziękuję.

    Kilka osób na Mszy św. Podchodzę do Komunii św. i padam na kolana, a dzisiaj Ciało Zbawiciela podaje kapłan „nowoczesny”...stojącym. Nie mogłem wyjść z kościoła, bo pragnąłem modlitwy, ale nie znałem intencji. Napłynie błyskawicznie po przesunięciu się zdarzeń:

- syn porzucający pracę

- brak pomocy dla powodzian

- „Super ex.” pisze o „ostrym dyżurze” z trzema pijanymi ortopedami.

    Ból zalał serce, bo przepłynęło moje nędzne życie oraz świat:

- osiedle mieszkaniowe Kazanów we Wrocławiu wybudowano poniżej poziomu Odry (będzie zalane ponownie w 2010r)

- Sowieci angażują się w loty kosmiczne, a naród głoduje

- Wałęsa, prezydent samouk uwierzył w swoją charyzmę

- rozprowadzający narkotyki

- księża „patrioci”...

   Pokażą też piratów XX wieku, którzy napadają na statki, wszystkich zabijają i wystawiają na wszystko nowe dokumenty.

   Teraz reperuję zlew, a przepływają obrazy różnych zbiorników, w tym z freonem niszczącym warstwę ozonową oraz transfery gazu, ropy, prądu i wody. Wszędzie panuje bylejakość. Dopiero teraz oznaczono (na żółto) rury z gazem w naszym bloku.

    Po obiedzie straszliwy ból zalał serce, bo nie mam gdzie się modlić, a moje obecne życie jest związane z Bogiem i Jego sprawami. W tym stanie widzę naszą nieodpowiedzialność: niszczenie lasów, przyrody, nie dbanie o stan budynków. Idę, omijam ludzi i wołam do Nieba, a wpada na mnie małżeństwo alkoholików! Ilu niszczy sobie dobre zdrowie.

   Nieodpowiedzialni aptekarze dla zysku sprzedają leki wymagające recepty lekarskiej. Młodzi uszkadzają różne narządy (wśród nich córka). Proszę ją, aby zawołała do Nieba, ale ona nie chce być zdrowa! Z Holandii płyną obrazy akrobacji samolotowych z upadkiem, a z Francji straszliwy pożar.

    Pracę hydrauliczną zakończyłem dopiero po zawołaniu do św. Józefa. Teraz czytam o eutanazji ("lekarze" zabijają ludzi). Tamże jest ogłoszenie ginekologa o wykonywaniu aborcji „zabiegi wszystkie”.

    Dróżnik upił się i spowodował wypadek pociągu, różne awarie. Pokazano kapłana homoseksualistę, który wykorzystywał ministrantów! Przepływa świat zbrojenia i zbrodni, szerzenia pornografii oraz ateizmu z zaleceniem „używania życia”...

                                                                                                                            APeeL

 

23.07.1997(s) ZA OBRAŻAJĄCYCH BOGA OJCA

    Tuż po przebudzeniu wzrok zatrzymała figurka Pana Jezusa padającego pod krzyżem oraz zdjęcie kościoła pw. Św. Krzyża w W-wie, gdzie jest taka Figura Zbawiciela. Od rana w sercu powaga i smutek, który nie jest spowodowany przyczyną zewnętrzną. To jest współcierpienie z Bogiem Ojca, a zarazem poczucie bliskości Matki Bożej, mojej Opiekunki.

   W ciszy serce zalało pragnienie modlitwy, którą zacząłem. Natychmiast poznałem intencję modlitewną tego dnia i wołam za tych braci i takie siostry z ich duszami. Żadnym językiem nie wypowiesz „umierania” podczas mojej modlitwy.

    W „Gazecie Polskiej” trafiłem na art. „Twardziele” o ludziach posługujących się rozumem, którym nie dojdziesz do wiary, nie znajdziesz odpowiedzi dotyczącej sensu naszego życia i cierpienia z potrzebę przyjęcia krzyża.

    Działka, słońce, a moje serce rozrywa ból, który koi modlitwa za ubliżających Bogu...aż zasnąłem „pod tym krzyżem”, bo nasze ciało jest zbyt słabe na takie przeżycia. Córka wróciła z Turcji, a ja nigdy nie pojechałbym tam. Nie mam takiego pragnienie, a nawet pieniędzy na takie wojaże.

    Na ten moment od złego napływa, że nic nie mam...w sensie majątku i to w chwili, gdy powodzianie utracili wszystko. Później w kościele ujrzę, że mam: rodzinę, mieszkanie, samochód...przede wszystkim Kościół Pana Jezusa i wiarę, a to wszystko.

    Zbliża się czas koronki, a przyczepił się pijany i opowiada, że w takim stanie był u spowiedzi. Cały czas trwałem w modlitwie, a po odpoczynku, w drodze na Msze św. wieczorną 3 x odmówiłem dodatkowo koronkę do Miłosierdzia Bożego.

   Na początku nabożeństwa czułem bliskość Boga Ojca, który to wszystko mi dał. Przepraszałem za ubliżających, którzy nie wiedzą, co czynią. Napływa odwrócony naród wybrany i „lepsze” kościoły, św. Jehowy, sekty...pismo „Nie” z Jerzym Urbanem. Jakby na znak b. pastor, kaznodzieja świecki mówi o błędzie baptystów. 

   My odpowiadamy za świat, a została nas garstka! To dodatkowy krzyż Zbawiciela. W czytaniach Izraelici szemrzą przeciw Stwórcy i wolą nawet śmierć w Egipcie! Wielu Polaków z RP chwali komunizm, niewolę, a wybiera zesłanie (ziemię) zamiast Nieba.

    Tyle lat żyłem pustką, a teraz po Komunii św. wołałem do Boga, aby przyjął ten dzień, post, modlitwy i tę Mszę Św. Pan sprawił, że otrzymałem kawałek św. Hostii właśnie konsekrowanej...

   Przykro, bo płyną obrazy ofiar powodzi oraz tęskny śpiew Romów...tak powinno śpiewać się Bogu! Nie chce się wierzyć, ale modlitwy trwały aż zapadły ciemności (do 22.00). Powtarzałem „Drogę krzyżową”, koronkę i różne zawołania „za ubliżających Bogu i za dusze takich”.

    Wyjaśniają się Słowa Pana Jezusa z tomu VI „Prawdziwego Życia w Bogu” str.86 „[...] Ja i ty jesteśmy zjednoczeni. Kto jest ze Mną zjednoczony, idzie tą samą drogą, która Ja szedłem, droga Kalwarii. [...]”.

    Późno. Znowu Pan pokazuje mi tych, którzy utracili wszystko, a ja rzuciłem się do łóżka bez podziękowania...

                                                                                                                                      APeeL