- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 56
Motto: „Panie Jezu spraw, abym przejrzał"...
Zaraz zdziwisz się i zapytasz: skąd taka intencja? Ludzi normalnych, a takich jest więcej (99.99% ludzkości) też to zdziwi. Sam nie słyszałem, aby ktoś tak twierdził (oprócz słów w Ewangelii). Tutaj nie chodziło o przejrzenie duchowe (nawrócenie), ale dobre widzenie...
Nie daj Boże natknąć się z tym na kolegę psychiatrę, który jest przykładem zdrowia psychicznego i porównuje innych do siebie. Od razu stwierdzi omamy wzrokowe, bo wiara katolicka to jakieś dziwactwo, szczególnie, gdy dotyczy ludzi wykształconych.
Najgorsze jest to, że ci koledzy jako korporacja mówią jednym głosem, nie wolno im podważyć diagnozy innego. Wielu takich kolegów jest normalnych, ale ja stykałem się tylko z s z a r l a t a n a m i. Nie bada taki wg schematu tylko przesłuchuje. Może ktoś z otoczenia prezydenta przeczyta moją diagnozę, ponieważ jest to sprawa b. poważna ze względu na negowanie jedynie prawdziwej wiary katolickiej...
Właśnie żona była u kardiologa, który stwierdził, że jest zdrowa (taka jest prawda dotycząca przebiegu "umiłowanego prochu z prochu"). Nawet zażartował, że do Pana Jezusa wniesiono porażonego na noszach, a ten powiedział, że "nie zbadał mi ciśnienia"...
Jeszcze wczoraj mieliśmy z żoną na głowie dzisiejszą operację zaćmy, a wcześniej problem z tym kto nas zawiezie? Ja takich spraw nie przeżywam, ponieważ jako lekarz stykałem się z wielkimi cierpieniami ludzi. Nawet obecnie nie potrafię żyć bez stresu. Właśnie samochód nie psuł się przez miesiąc, a tu nagle wysiadł klakson, ale po czasie możesz go użyć jeden raz...dla policji! Nie używam tego ostrzegania, ponieważ jeżdżę wolno i ostrożnie w przeciwieństwie do gówniarzy pędzących chodnikami na hulajnogach!
Ten dzień przebiegał w prowadzeniu przez Boga Ojca, żona prosi wówczas "Panie Jezu! Zajmij się tą sprawą". Wszystko wypunktuję...
1. Do szpitala na operację zaćmy (jednego dnia z żoną) zawiózł nas sąsiad, a także odebrał, wspólnie mieliśmy zabieg z żoną...
2. Na OIOM-e mieliśmy być o 6.30, nastawiłem budzi na 4.00, ale zostałem obudzony przed jego włączeniem...wówczas jestem wyspany. Sąsiad jest słowny, sam zadzwonił i jechaliśmy pół godziny jego Toyotą.
3. Zapytałem panią czy u niej się załatwia rejestrację do zabiegu, okazało się że u niej bo poprzednie stanowisko chyba skasowano. Tam podczas oczekiwania na wypełnienie dokumentacji rozmawiałem z dwoma babciami, a takie osoby są często skołowane przez Szatana. Jedna z nich rozpacza od 20 lat po utracie kogoś bliskiego, a druga mówi, że chodzi do kościoła tylko w niedzielę.
4. W oddziale okulistycznym przydzielono mnie do pokoju z czterema wolnymi łóżkami, ale wyprałem jedno z nich ponieważ, zauważyłem tam Pana Jezusa Miłosiernego ona Jezusa z Sercem oraz informacją o Dniu Chorych...
5. W wolnym czasie udało się połączyć z domeną, ponieważ kilka zapisów nie można było edytować (brak aliasu), zdarzyło mi się to pierwszy raz, myślałem o braku miejsca na hostingu. Wszystko było w porządku. Nie dziwię się, bo wszędzie na mnie napadają. Poprosiłem św. Józefa o pomoc, bo proponowano informatyczne akrobacje, ja jestem tylko dr Bylejaki (piszemy bez kropki). Św. Józef wskazał, że przy edycji artykułu jest okienko opcje, gdzie są dwie opcje: artykuł edytowany i nieedytowany. Ktoś wyłączył edycję...naprawa trwa 5 minut.
6. Zadzwonił pan w sprawie przyłączenia światłowodu, cały czas waham się, nie wiem czy jest to Wola Boga Ojca czy pokusa (kontrakt na dwa lata, chyba do mojej śmierci).
7. Nie uwierzysz, ale na korytarzu szpitalnym nagle pojawił się kapłan z kielichem pełnym komunikantów...i podszedł do mnie pierwszego. Po przyjęciu Duchowego Ciała Pana Jezusa płakałem się z zaskoczenia tak wielkim darem, bo dzisiaj nie będę mógł być w kościele! Później rozmawiałem z nim o tym Cudzie Ostatnim, duszy i Szatanie oraz o jest co jest z nami tuż po śmierci ciała! W dwóch słowach Pan Jezus odwiedził mnie w szpitalu!
8. Podczas opuszczania oddziału okulistycznego wstąpiliśmy do kaplicy szpitalne i to na czas Msz św. z czytaniem Słowa Bożego. Tak byliśmy spotkanie z Panem Jezusem!
9. W otrzymanej informacji nie wspomniano, że po zdjęciu opatrunku (można to uczynić po kilku godzinach lub dnia następnego. Nie padło tam słowo, co dzieje się z naszym widzeniem. Ja przestraszyłem się zamgleniem widzenia, co jest normalne i ustępuje po kilku dniach. Takich przestraszonych są tysiące. Padłem w ciemności na kolana z zawołaniem: "Panie Jezu spraw, abym przejrzał"!
Po kilku godzinach stwierdziłem, że widzę bardzo dobrze na operowane oko! dobrze na to przejrzałem na operowane oko nie było mgły i poprzednich objawów zaćmy!
10.Nie patrząc na zakazy jutro pojadę na Mszę św. o 6.30. Eucharystia ułoży się pionowo wzdłuż jamy ustnej, a to oznacza ("My" z Bogiem Ojcem).
Zważ na moje zadziwienie bezmiarem łask w ciągu jakiegoś dnia. Nigdy nie miałem czegoś takiego, ale najważniejsze było przyjście do mnie Pana Jezusa...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 61
Ten dzień będzie relacją z mojego zawołania, a później wybraniu przez Boga Ojca, co w Internecie sprawiło zarzut o nieskromności. Człowiek normalny wybranie kojarzy się z różnymi korzyściami. To wielki błąd…
W moim nawróceniu brało udział wiele pacjentek, zamawiały za mnie Msze św. w różnych sanktuariach. Teraz to odrabiam, co każdy może sprawdzić czytając dziennik. Wielokrotnie wołałem za każdego czytającego. Czas nawrócenia jest opisany w poniższych świadectwach.
18.07.1988(pt) ZA PRAGNĄCYCH SPOWIEDZI...
https://www.wola-boga-ojca.pl/2512-18-07-1988-p-za-pragnacych-spowiedzi
24.07.1988(n) PO WAHANIU ZNALAZŁEM SIĘ W KOLEJCE DO SPOWIEDZI...
https://www.wola-boga-ojca.pl/6978-24-07-1988-n-po-wahaniu-znalazlem-sie-w-kolejce-do-spowiedzi
15.08.1988(p) ZA POWRACAJĄCYCH DO BOGA OJCA...
https://www.wola-boga-ojca.pl/2511-15-08-1988-p-za-powracajacych-do-boga-ojca
Zapyta ktoś: jak to się stało? Nagle padłem na kolana i przeżegnałem się, tyle i aż tyle! Dodam, że wcześniej - po nagłym zgonie rocznej córki i to w szpitalu w którym pracowałem - pogniewałem się na Boga Ojca. Na Mszy świętej zostanę zaskoczony przeżyciami...
1. Trafiłem pod obraz Trójcy Świętej i razem z prorokiem Jeremiaszem wołałem (Jr 20,7-9): „Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają (…) słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą (…).”
Z tego wszystkiego prorok chciał się wyzwolić od swojej misji, ale nie dał rady. To wszystko wiem, bo tak jak św. Paweł nie chcę być tutaj i żyć, ale mam jeszcze wiele świadectw do przekazania szukającym drogi do Autostrady Słońca. Sam widzisz, co oznaczą Mądrość Boga, bo słowa proroków trwają wiecznie.
2. Psalmista wołał (Ps 63,2-6.8-9): „Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza”. Łzy zalewały oczy, bo psalmista szukał Boga, a ja wiem, że Jest! Jakże chciałbym przekazać, że mam łaskę poczucia Jego obecności. Stąd biorą się słowa Pana Jezusa na krzyżu: „Boże mój! Boże! Czemuś mnie opuścił?”. To nie było opuszczenie, ale brak poczucia obecności Boga Ojca! To tak jak z dzieciątkiem, które tata „zostawia” i bada co uczyni dziecko.
3. Święty Paweł zalecił odczytywanie Woli Boga Ojca (Rz 12,1-2), zważ, że właśnie mam taką łaskę.
4. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 16,21-27) przekazał uczniom to, co później się stało! Dodał dla poszukujących zbawienia i życia wiecznego: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.” Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?” Eucharystia zamieniła się w mannę z nieba.
A cóż dzieje się w naszej ojczyźnie, gdzie w programie TVN24 „Kawa na ławę” młócono słomę szukając winnych w sprawie afery kryptowalut. Podczas wyborów prezydenckich dokonano prowokację („agent siedź”) przeciwko prezydentowi i PiS-wi (powąchali tylko kiełbasę), a rząd o wszystkim wiedział i nie reagował. Ośmiorniczki zamieniły się w ośmiornicę…

W tej „Kawie na ławę” pojawili się samozwańczy sędziowie: kolega pediatra Bartosz Arłukowicz, Krzysztof Śmiszek, posłanka Magdalena Sroka z ząbkami jak u Michała Wiśniewskiego, która „skrzeczyła jak sroka”...sprzyjał im redaktor prowadzący spotkanie w niezależnych mediach wg Stokrotki.Wszyscy trwali w napadzie na jednego posła z PiS-u. Nie dawali dojść mu do głosu. Ja przeprosiłbym i wyszedł ze słowami: „zostańcie z sobą”.
W tym czasie oszukano 4 tys. rodaków, którzy wpłacili na budowane osiedla...zamiast już mieszkać mogą oglądać wykopy z fundamentami zalanymi betonem.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 64
Wspomnienie Męczeństwa św. Jana Chrzciciela
Po raz trzeci Kaspersky „zaktualizował mi” program LibreOffice z zaburzeniem otwierania plików. W wersji najnowszej dodano do kodu trójkę i wszystko „nie grało”. Dodatkowo nie mogłem edytować aktualnych świadectw, bo wykorzystałem miejsce na hostingu, a nie zawiadomiono mnie o potrzebie zapłaty.
W złości skasowałem program ochrony opłacony do marca 2027 roku...później chciałem go odzyskać, połączono mnie ze sklepem i tak zapłacę za ponowną instalację. Zważ na perturbacje, a nawet działanie Szatan!
Przenieś to na funkcjonowanie Państwa. Tego dnia w TVN24+ będę oglądał „Superwizjer” w którym nabrano 4 tys. Polaków na zakup „budowanych” mieszkań. Wszystko stanęło na wykopach i wylewkach betonu bez możliwości podłączenia kanalizacji. To wielka piramida finansowa w której zwraca się część opłat dla oszukanych od następnych nabranych. To wielka rozpacz, bo spłacasz pożyczkę, a nic nie odzyskasz. Sprawiła to ustawa z czasów obecnego premiera.
Odpowiednie służby były informowane od tym napadzie na Polaków (sumka ok. 3 mld. zł.). Zwolniono dewelopera po wpłacie 7 milionów kaucji (jest oczywiste, że nie pochodziły z przestępstwa)...spokojnie wrócił do domu tak jak Janusz Palikot.
Jakby kwiatek do kożucha wysiał klakson w moim samochodzie, a cieszyłem się, że nie pula się aż dwa miesiące! To wszystko zeszło się z próba zakładania światłowodu, chyba niezbyt im idzie, bo dają duże promocje i dzwonią kilka razy dziennie oraz straszą, że już jedzie ekipa instalatorów. Zarazem pomyślałem o tragedii w Tybecie.
Przed wyjściem na Mszę świętą wieczorną wzrok zatrzymały słowa o smutnych w sercach z powodu utrapienia. Nie wiedziałem, że dzisiaj jest wspomnienie Świętego Jana Chrzciciela, największego człowieka na ziemi. Jak wielką łaską jest śmierć dla Boga! W tym czasie wzrok zatrzymał witraż z Panem Jezusem odbierającym chrzest z wody od Jana Chrzciciela! Kilka razy "patrzyliśmy" na siebie z św. s. Faustyną, którą prosiłem o przekazanie podziękowania Bogu Ojcu oraz prośbą do św. Józefa w sprawach technicznych.
Z płaczem zawołałem: "św. Janie Chrzcicielu bądź ze mną" i powtarzałem: "Boże mój! Boże! Jak się odwdzięczę żeś mi dał tak wiele?” Tak już jest w ewangelizacji, ale warto to czynić nawet dla nawrócenia jednego na świecie! Padną też słowa o tych, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości. Ponadto...
1. Pan powie do proroka Jeremiasza (Jr 1,17-19)…jakby do mnie: „Mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi. (…) Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą (…) by cię ochraniać.”
2. Psalmista zawoła ode mnie (Ps 71,1-6.15.17): „W Tobie, Panie, ucieczka moja, niech wstydu nie zaznam na wieki. Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości, (…)”. To cały pean na cześć Stwórcy naszej duszy…
3. Łzy zaleją oczy podczas słów z Ewangelii (Mk 6,17-29) o ścięciu Jana Chrzciciela przez Heroda, któremu wypomniał, że nie może wziąć Herodiady „żony brata swego Filipa”.
Stanu mojego serca i duszy nie można przekazać, a podczas podchodzenia do Eucharystii napłynęła ówczesna i obecna władza z demonicznym zachowaniem się! Nie ma rady, trzeba wejść siłowo do Trybunału Konstytucyjnego, a nie patrzeć z otwartą gębą na to, co się wyprawia! Większość jest za, bo nie było lustracji, inni nie wiedzą o co chodzi, a garstka sprawiedliwych sprzeciwia się takiemu bezprawiu!
Wszystko jest odwracane, a nie ujrzysz działania demonicznego bez łaski wiary! Tak jest, gdy mówisz to w swojej mądrości...jako władca i fałszywy prorok. Za chwilkę nie będzie takiego i nikt o nim nie będzie pamiętał! Nikt też nie pomoże, bo tacy nie wierzą w nasze dalsze istnienie. Stąd bierze się mój powtarzany apel o ratowanie swoich dusz...
W drodze do i z kościoła odmówiłem moją modlitwę przebłagalną. Chwilami wołałem: „Boże! Dziękuję za to, że ukazałeś mi Swoje Ojcostwo, bo rodzice dają nam tylko ciała fizyczne, a Ty wcieliłeś po moim poczęciu nieśmiertelną duszę, cząstkę Samego Siebie! Powtórzę cząstkę samego siebie!! Ta cząstka ma wrócić po śmierci do Królestwa Bożego! Nie potrzebuję na to żadnych dowodów!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 45
Powiem Ci, że dziwię się spokojnym życiem ludzi wokół. Żona znalazła masę wyrzuconych zabawek, które zaniosła do piaskownicy. Właśnie trafiłem na grupkę dzieci, które miały z tego wielką radość. Pomyślałem o siedzących na rynkach...jakby nic się nie działo. Nawet zazdroszczę im tego spokoju, ale zarazem jestem przerażony ich beztroską o wieczność.
Prosi się moja wiedza wynikająca z wielkiej łaski wiary, którą jest nadprzyrodzona łączność z Królestwem Bożym Bożym. To trudno jest przyjąć tym, którzy mnie znają, ponieważ ludzie bez Światłości Niewidzialnej "mają oczy, ale nie widzą i maja uszy, ale nie słyszą". Jest wynik negowania istnienia nadprzyrodzoności.
Tacy równają nas ze światem zwierząt. To wielka niesprawiedliwość, bo - każde stworzenie poza nami - dokładnie wykonuje Wolę Boga Ojca. Wyzywanie kogoś od małp albo świń jest bardzo głupie.
Tak się napisało, a zważ, że ww. intencja była odczytana wczoraj, ale nie wiedziałem cu tego świata od czego zacząć. Szukałem obrazów o końcu tego świata, ale były na licencji. Kilka razy miałem natchnienie, aby przypomnieć ostrzegawcze Objawiania Matki Bożej: Ulica du Bac w Paryżu, La Salette, Fatima i Akita w Japonii, gdzie wizjonerka s. Agnieszka Katsuko Sasagawa miał trzy przesłania od Matki Bożej...

A K I T A MB powstrzymująca ukaranie nas przez BOGA OJCA
W ww. intencji wołałem do Boga Ojca podczas godzinnego czuwania przed Monstrancją. Na późniejsze Mszy św. padną słowa...
1. Św. Paweł przekazał od Boga (1 Kor 1,17-25), „Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę”. Sam dodał, że (…) Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości (…) my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan (…)”.
2. Psalmista zawołał (Ps 33,2-2.4-5.10-11): „Pan udaremnia zamiary narodów,
wniwecz obraca zamysły ludów. Zamiary Pana trwają na wieki (…).”
zamysły Jego serca przez pokolenia.
3. Natomiast Pan Jezus mówił o istnieniu Królestwa Bożego (Ewangelia: Mt 25, 1-13). Obecnie wiemy o tym, a ja dodam, że jest już w nas, ale nie da się tego wytłumaczyć. Eucharystia ułożyła się pionowo wzdłuż jamy ustnej, a to oznacza, że Bóg Ojciec jest ze mną („My”)…
Nie będę opisywał stanu staruszków opętanych władzą nad światem. Ja nie oglądam filmów, ale Pan pokazał mi takich w filmie „Gladiator”, gdzie Marek Aureliusz władca Cesarstwa Rzymskiego Marek Aureliusz (7 marca 161 r. do 17 marca 180 r.) pięknie mówił o bezsensie jego życia z napadaniem na innych. To wprost moje słowa, bo widzimy taką samą sytuację obecnie.
Dzisiaj podobni ePutin chce pozbawić świat wody. Zresztą zapowiadał, że przebije swojego guru (Stalina)...chyba planował naszą zagładę, aby mówiono o nim do końca świata i jeden dzień dłużej!
Od kogo to? Tak się stanie, bo ma moc od Mefistofelesa (Kłamcy i Niszczyciela). Schodzą na dół widzę demoniczne działania premiera Donalda Tuska. Szatan podsunął mu nienawiść do „tych, co nie z nami”, a to była doktryna bolszewików. Nie ujrzysz jego rozpromienionych oczek podczas kłamania.
Zawieruszył żelazną miotłę, którą miał robić porządki. Źle skończy, bo pcha się na śmierć wieczną duszy! Wciąż czyni „dobro”, a wszystko poznajemy po owocach. Słusznie brat Wowa powiedział, ze „zna go”. Dwa słowa, a mówią wszystko. Po co mu to było (ma już 67 lat i jest „po przebiegu”). Babcia w moim gabinecie powiedziała o taki, że: „wystarcy, wystarcy”.
Nikt nie mówi o Szatanie, który nienawidzi nas, a właściwie naszych dusz, szczególnie tych, którzy mają wrócić do Królestwa Bożego. On tam był jako Archanioł i jako buntownik został bezpowrotnie wypędzony z Raju i został Księciem Ciemności. Pragnie teraz zagłady tego świata, ma nieświadomych zwolenników! Chodzi o to, aby ludzkie dusze wpadły do Czeluści! Nie usłyszysz o tym w naszej wierze. Św. Jehowy mówią o tym, ale sami zostali oszukani!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 73
Po przebudzeniu o 1.00 posłuchałem natchnienia, aby wstać i zapisać wczorajsze świadectwo wiary. Zdziwiłem się, że nie edytowałem także poprzedniego. Zeszło dokładnie do Mszy św. o 6.30, a tak jest zawsze w prowadzeniu przez Boga Ojca. Dla mnie jest to zarazem potwierdzenie dobrego odczytu intencji modlitewnej.
Nie mogę już "żyć dla życia", nie chcę być tutaj, ale mam jeszcze wiele pracy, a każde świadectwo wiary wymaga 2-3 godzin (przepisanie, usunięcie błędów i ostateczne edytowanie z poprawianiem). Po wszystkim mam zadowolenie...w sensie „wykonało się”. Ktoś przeczyta relację z nadprzyrodzonej łączności z Bogiem w Trójcy Jednym i powie, że wciąż to samo. Nie widzi przy tym, że wszystko przebiega w ten sposób...w końcu nasze ciało zamienia się w proch! Jednak o nieśmiertelnej duszy nie porozmawiasz, bo nie ma z kim.
Od Ołtarza św. popłyną czytania...
1. Św. Paweł w swoim mistycznym liście (1 Kor 1,1-9) przekaże piękne słowa o tych, którzy „na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Wspomniał też o oczekujących na ponowne przybycie Zbawiciela i fakt, że Sam Bóg „powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym.”
2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 145,2-7): „Boże mój i Królu (…) Każdego dnia będę Ciebie błogosławił i na wieki wysławiał Twoje imię.” Nie trzeba wieku słów, bo te mówią wszystko.
3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii przekazał uczniom (Mt 24,42-51): „Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. (…) bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.
P A R U Z J A
Ja zalecę, abyś zawołał do Ducha Świętego co masz czynić? Od siebie dodam, abyś zapragnął świętości, a w praktyce uczestniczył w codziennej Mszy św.! Nie ma na świecie większego daru, bo tylko w wierze katolickiej jest Komunia św. podczas której - w drobinie chleba otrzymujemy Duchowe Ciało Pana Jezusa - czyli Chleb Żywy dla naszej duszy.
Nie jest to podkreślane, a mnie ten fakt przekazał Sam Bóg Ojciec po prośbie: czym jest Eucharystia? Po dwóch dniach trafiłem do rodzinnego kościoła, gdzie kapłan powiedział to o czym piszę. Taka jest prawda, bo Syn Boży nie zamienia się w chleb, ale wchodzi weń podczas konsekracji przez namaszczonego kapłana. Siostra Faustyna widziała ten fakt. Tak dochodzi do połączenia naszej duszy z Panem Jezusem. W takich momentach stajemy się na krótko oczyszczeni.
Wieczorem zdziwiłem się, że zostałem zbudzony dokładnie na czas meczu piłkarskiego i nagle zrozumiałem jak wielkim darem Boga Ojca jest modlitwa. Moja dodatkowo jest wymodlona (witryna). Tyle lat płynie „Zdrowaś Maryjo”, a dzisiaj w uniesieniu chciało się płakać. Wszystko trwało 1.5 godziny, tyle co mecz i zakończyło się koronką do Miłosierdzia Bożego.
Każdy z nas ma ogrom zajęć i kłopotów z brakiem czasu, a tu dodatkowo zalecenie Mszy św. i modlitwy. Po czasie stwierdzisz, że wszystko się układa…
APeeL
- 26.08.2026(ś) ZA RZĄDZĄCYCH NAMI OPĘTANYCH INTELEKTUALNIE…
- 25.08.2026(w) ZA PRZEŚLADOWANYCH PSYCHICZNIE…
- 24.08.2026(p) ZA TYCH, KTÓRZY ROBIĄ SOBIE KŁOPOTY...
- 23.08.2026(n) ZA TYCH, KTÓRYM ODBIERANA JEST WOLNA WOLA...
- 22.08.2026(s) ZA ROZRADOWANYCH…
- 21.08.2026(pt) ZA BARDZO SŁABYCH…
- 20.08.2026(c) ZA RZĄDZĄCYCH WBREW NAKAZOM BOGA OJCA…
- 19.08.2026(p) ZA MAJĄCYCH MOC ZMARTWIEŃ I KŁOPOTÓW…
- 18.08.2026(w) ZA RZĄDZĄCYCH AFERZYSTÓW…
- 17.08.2026(p) ZA OFIARY PUSTYCH OBIETNIC…