Sam zobacz jak jestem prowadzony w odczytach intencji modlitewnych, które dają możliwość przekazywania mojego dnia życia, Mszy św. z Eucharystią i modlitwami za tych, których ona obejmuje. Prawidłowy odczyt jest potwierdzany „duchowością zdarzeń”, a także faktem, że moja modlitwa płynie z serca, a nawet z duszy ze współcierpieniem z Panem Jezusem.

    Jakby na potwierdzenie tego z mojego bałaganu „wyjął się” dwumiesięcznik „Miłujcie się” z maja 2009 r. z art. „Pułapka wschodniego mistycyzmu”. Jako mistyk katolicki nigdy nie czytałbym tego, bo każdemu, który wpadł w te ćwiczenia umysłu w 5 minut wykażę, że nie ma to nic wspólnego z jedynie prawdziwą wiarą w Boga Objawionego...

    Dla dobra poszukujących wymienię tylko kilka zdań na temat etapów rozwoju duchowego;

1. faza oczyszczenia...w moim wypadku błagałem Boga o Sakrament Pojednania, abym trafił do odpowiedniego spowiednika, otrzymał rozgrzeszenie i przystąpił do Eucharystii. Tam „oczyszczenie” oznacza dojście do pustki w myślach (spokój relaks, całkowitą bezmyślność) w czym pomagają mantry czyli śpiew usypiający niespokojne dziecko; „a-a-a! a-a-a!” W Królestwie Bożym nie jest to potrzebne.

2. faza oświecenia, nie będę tego opisywał...jest to duchowe ujrzenie (łaska) wszystkiego od Boga, w Jego Światłości. To świadomość, że jesteśmy cząstką Boga (wcieloną duszą), która ma wrócić do Stwórcy.

3. faza zjednoczenia z Bogiem, nie da się tego opisać, ale jest to pokazane na dzieciątku w ramionach ziemskiego tatusia. Eucharystia czyli duchowe Ciało Pana Jezusa łączy się z moją duszą i nie ma sensu opisywanie różnic…

    Tutaj prosi się wspomnieć erudytów i filozofów wszelkiej maści, którzy bazują na duchu racjonalizmu. Tą drogą  (mądrość ludzka) nie można dojść do tego, co pochodzi od Ducha. Ludzkim rozumem nie obejmiesz istnienia Królestwa Bożego, które jest w nas.

   Co na to powie prof. Janusz Hartman i jemu podobni; wyśmieje, wskaże na mrzonki, a koledzy psychiatrzy wynajdą chorobę. Jeżeli dodasz do tego, że jesteś wiedzącym o Prawdzie Świętości Trójjedynej...nawet przez wyznawców judaizmu i islamu zostaniesz uznany za wierzącego w wielobóstwo. Dokąd dochodzą oni rozumowo? Żydzi czekają na Mesjasza, a Muzułmanie zabierają każdemu wolną wolę, zabijają odstępców i „nawracają przez zabijanie”.

    W przysłanym dzisiaj „Echu Maryi Królowej Pokoju” jest świadectwo powrotu do Boga byłego świadka Jehowy. Takich traktują - także w rodzinach - jako zdrajców (podobnie jest w islamie i systemach totalitarnych, gdzie ich wyznawcę - agenta morduje się bezlitośnie).

    Ogarnij cały świat różnych religii, ale najbliżsi nam są kościoły reformowane, gdzie nie ma Eucharystii oraz kultu Matki Bożej i istnienia Czyśćca. Te reformy podsunął Przeciwnik Boga. Jaką moc ma wierny, który nie jedna się z Panem Jezusem w Eucharystii. Będzie ładnie czytał i mówił, celebrował uroczystości śpiewem, przekazywaniem sobie znaku pokoju...wszyscy wszystkim, ale to jest akademia.

    We wszystkich wiarach poza Bogiem Objawionym nie ma cudów. Dlatego na dzisiejszej Mszy św. porannej popłakałem się podczas rozmnożenia chleba przez Pana Jezusa (Mt 15, 29-37).

    Ten dzień zaczął się nocnym trafieniem na stronę nowego Kościoła Jezusa Chrystusa Drogi Prawdy i Życia https://koscioljezusachrystusa.pl/wolna-wola-nie-istnieje Zainteresowała mnie pisana brednia;

   <<My, członkowie Kościoła Jezusa Chrystusa nie wierzymy w fałszywe nauki o wolnej woli. Wiemy, że cel naszego życia i wszystko co nas w nim spotyka jest z góry zaplanowane. /../ Dlaczego więc niektórzy wierzą w wolną wolę?>>

  Uzasadnienie tego jest demoniczne; jak możesz postępować wg woli własnej, gdy Bóg jest Wszechmocny? Kto wierzy w istnienie wolnej woli wpadł w szatańską sektę. Napisałem do nich, że jestem lekarzem, który w połowie życia otrzymał łaskę nawrócenia (w nocy, wróciłem z dalekiego wyjazdu pogotowiem, padłem na kolana i przeżegnałem się)...tak to się zaczęło! Od tamtego czasu wszystkie przeżycia zapisywałem. 

   Stan na dzisiaj; katolicki mistyk świecki z charyzmatem odczytywania Woli Boga Ojca z modlitwy "Ojcze nasz". Wolną wolę mamy przekazać Bogu Ojcu i faktycznie jej nie mieć. Lubię dyskusje duchowe, ale czuję, że Państwa Kościół to jakaś mara, a świadczy o tym brednia duchowa, że Szatan wciska nam istnienie wolnej woli. Zdziwiony czytałem też, że wszystko jest zakodowane (to błędny determinizm).

   Nie wiem czy jesteście prowokatorami, czy robicie zamieszanie jak św. Jehowy (opłaceni przez wrogów jedynie prawdziwej wiary katolickiej). Ponadto chciałbym zapytać jak przebiegają wasze spotkania…

         W w/w intencji popłynie moja modlitwa…

                                                                                                                                     APeeL

 

 

 

   Na Mszę św. roratnej znalazłem się ze świecą, ale byłem senny. Dzisiaj Pan Jezus w Ew (Łk 10, 21-24) przekazał to, co wiem, że Bóg Ojciec w swojej Mądrości zakrył duchowe widzenie całego stworzenia...przed „mądrymi i roztropnymi”, a objawił je prostaczkom.

    Nawet padły słowa do uczniów, a także do mnie; <<Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków /../ pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli>>.

    To wielka prawda, bo należę do tych szczęśliwców. Wyobraź sobie ból proroka, który w swoim czasie przekazywał od Boga Ojca zdarzenia, które nas czekają, a do śmierci nic z tego nie zaznał. „Tato mój! Dziękuję za powołanie i wybranie, które zarazem jest wielkim krzyżem. Tylko śmierć może mnie z tego wyzwolić, ale pragnę dokończyć moją misję."

   Po przyjęciu Ciała Pana Jezusa, które przewijało się do przodu i zamieniło w „mannę z nieba” dająca wzmocnienie duchowe...popłakałem się podczas dwóch pieśni;

1.  „Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym, na zawsze, na zawsze, na zawsze w sercu mym”...z trzykrotnym powtarzaniem.

2.  „Pan blisko jest, oczekuj Go. Pan blisko jest w Nim moja moc”...z podobnym powtarzaniem.

   Jakie natchnienie miała siostra organistka, aby to zaśpiewać? W stanie uniesienia duchowego pojechałem pod „mój” krzyż Pana Jezusa i zapaliłem lampkę.

   W okolicy południa zapragnąłem odmówić moją modlitwę w intencji tego dnia. Nie jest łatwo odczytać intencję związaną z prośbą o działanie Boga dla zaćmionych duchowo (ciemniaków), mądrusiów, „gadających głowy”, szyderców i bluźnierców dla których Szatan szeroko otwiera wrota do mass-mediów. Czy wiesz jak tacy przebijają moje serce, a pomnóż to przez miliardy, a ujrzysz skrwawione Serce Pana Jezusa, a także zapomniane Ojcowskie Serce Boga!

   W odczycie w/w intencji pomogło zdanie ze śpiewu przed Ewangelią; „Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich” z wieczornym potwierdzeniem odczytu, bo  w zapisach z 1989 r. znajdę informację o spektaklu Telewizji Radzieckiej: „A światłość w ciemności świeci” Lwa Tołstoja, który pracował nad tym dziełem 20 lat.

   W końcu życia wybrał pustelnię, gdzie odkrył prawdę; nic nie cali tego świata oprócz Miłości i Miłosierdzia Bożego. Sąsiedzi traktowali go jako „bożego głupca” - rosyjskiego „jurodliwego”, który „odchodząc od rozumu” zbliża się do Boga. Zmarł 7 listopada 1910 roku po znalezieniu go na stacji, prawie zamarzniętego.

    Jakże zadziwia mnie Bóg Ojciec, jak pokazuje poszukujących tego, co ja otrzymałem bez żadnej zasługi. Nie miałem dzisiaj planu grzebania w papierach z listopada 1989 r.! Jak to będzie, gdy spotkam poszukującego do końca, który nie miał z kim porozmawiać o celu naszego życia. Znam to z mojej codzienności.

   Przez godzinę krążyłem odmawiając moją modlitwę z dziesięciokrotnym powtarzaniem; "Pan Jezus obnażony na Golgocie”, „Pan Jezus rozciągany i przybijany do krzyża” oraz przy słowach Zbawiciela na krzyżu „Boże, mój Boże czemuś Mnie opuścił?” Dodam, że to nie było opuszczenie w naszym rozumieniu, ale brak poczucia Obecności Boga Ojca...dodatkowe cierpienie, które znam, a można je porównać do dzieciątka, któremu tata zniknął z oczu.

   Przepłynęły obrazy świata; od człowieka dzikiego do obecnie odwróconych od Boga (sierot duchowych). Ominęła ich ewolucja czyli przejście od człowieka cielesnego (ziemianina) do duchowego. Nie będę wymieniał "osobistych wrogów Boga", opętanych intelektualnie, 99% ludzkości, która „żyje dla życia”, członków mojej rodziny i sąsiadów odwróconych od wiary oraz wszelkiej maści gadające głowy w zaćmionych mediach.

   Trwa już Apokalipsa, a bracia i siostry nie widzą tego. Przed zwykłą wichurą przygotowują się, ale nie budzą się duchowo. Ten dzień mojego życia jest w ich intencji...może Bóg Ojciec uchyli chociaż jednemu oczy.

                                                                                                                          APeeL

 

 

 

 

 

„Nie ma Boga oprócz „Jahwe”… 

    Trafiłem na Mszę św. roratną, która rozpoczyna nasze przygotowanie na przyjęcie Pana Jezusa…poprzedza ją kult śpiewania „Godzinek”! Całe spotkanie ma piękną celebrację (oprawę).

    Dzisiaj Pan Jezus uzdrowił sługę setnika stwierdzając (Mt 8, 5-11), że u nikogo w Izraelu nie znalazł takiej wiary. Ja dodam od siebie, a wynika to z 20-30 lat kontaktów z pacjentami, że podobnych ludzi jest garstka. Niektóre pacjentki przybywały z sąsiednich ośrodków, aby posłuchać, co mówię o naszej wierze.

    Fakt faktem, że - w naszej jedynie prawdziwej wierze - brak jest świadectw wiary, nie mówi się o Cudzie Ostatnim (Eucharystii). Ten rok jest poświęcony Ciału i Krwi Pana Jezusa, ale to nic nie zmieni. Dodatkowo idzie się w kierunku udzielania tej łaski żyjącym w małżeństwach „koleżeńskich”. 

   Wrogowie naszej wiary wywołali problem uroczystości opłatkowych z zakazem organizowania ich w w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy. Chciałem połączyć się z programem „W tyle wizji” TVP INFO, bo red. Ziemkiewicz próbował bronić tej tradycji. Poganie bardzo lubią „dobre” rzeczy z naszej wiary; święta, Wigilię oraz opłatki.

    Powinni mieć wolny dzień 1 Maja lub w Rocznicę Rewolucji Październikowej, gdy Czerwony Smok runął na Rosję. Rodacy mordowali w bestialski sposób swoich. Pan Jezus przez Vassulę powiedział, że; „Całe Niebo było w żałobie z powodu tych dzieci /../ ich kości były obciągnięte skórą.” Ci, którzy próbowali uciekać się do Boga byli surowo karani. Ten kraj promieniował przed Bogiem został – z powodu grzechów i zbrodni – zamieniony w pustynię.

   Miałem wielkie pragnienie ukazać redaktorom ich błąd, bo na wszystko trzeba patrzeć duchowo, od Boga Ojca! Inaczej znajdujemy wrogów w ludziach, a oni są omamieni przez Smoka. Śmiertelny bój o dusze ludzkie trwa i przybiera różne formy...rośnie w siłę ateizm oraz przemoc ze strony islamu. W tym czasie papież Franciszek stwierdza, że judaizm, islam i chrześcijaństwo pochodzą od Boga Objawionego. Jeżeli od jednego Boga Ojca to dlaczego nas mordują, niszczą świątynie i rozrywają się wśród niewinnych.

   Czy nasz Bóg Ojciec „Ja Jestem” nawraca mieczem? Czy Św. Inkwizycja pochodziła od Boga? Przez cały Adwent będzie w naszej parafii rozważanie o wielkiej wierze kard. Stefana Wyszyńskiego, a moje serce uciekło do naszego papieża!

    Nie będę wymieniał Wszystkich Świętych, ale w kościele mamy obrazy; bł. ks. Jerzego Popiełuszki, św. s. Faustyny, Jana Pawła II oraz witraże ze świętymi; ojcem Jezuska Józefem, Krzysztofem, Florianem i Rochem oraz o. Pio i matką Teresą.

   Z drugiej strony wprost puchnie bezbożność, kult seksu i umiłowania ciała z paradami grzeszności „spółkujących inaczej”, posiadania (złota) i władzy. Właśnie opracowuję moje przeżycia z 09.09.1991 (tuż po nawróceniu), gdzie zdziwiony czytam; Jak wielkimi sierotami są poganie! Jak nie znoszą cierpienia! Jak są zagubieni! Ile w nich kwasu! 

        Dzisiaj jestem zwolniony z modlitw...

                                                                                                                                      APeeL

   W nocy dałem komentarz do wpisu z 2 grudnia 2019 na blogu prof. Jana Hartmana (polityka.pl) broniącego uciskanych grzeszników; „Czy marszałek Grodzki brał?” 

                                                                   Panie Profesorze!

   Jako lekarz też stanę w obronie prof. Tomasza Grodzkiego, ale cała sprawa jest wynikiem mojego działania. Przyznaję się i jest mi bardzo przykro, że zrobiłem swoim kolegom kłopot.

   Przed wyborami - na mojej stronie błagałem czytających - z rejonu wyborczego „hrabiego” Konstantego Radziwiłła, aby nie głosowali na niego, bo będą mieli grzech.

   Jako katolik, ojciec wielodzietnej rodziny mający własną przychodnię i obłowiony odzyskanym majątkiem po swoich przodkach...stanął po stronie psychiatry antykrzyżowca (wejdź; Kaszuby, krzyż, psychiatra). Rzucił we mnie zaocznym rozpoznaniem sowieckiej psychuszki (mistyka to psychoza), co szybko udowodnili współpracujący z nim psychiatrzy.

   Nie mogłem wygrać, bo był prezesem NIL, a zarazem wiceprezesem OIL w W-wie i zajmował 25 funkcji (we wszystkich komisjach). Zobacz jak perfidnie postępowało sobiepaństwo, które powinno się skasować! Wpisz; Wczoraj i jutro. 30-lecie reaktywowania samorządu lekarskiego: Lekcja demokracji...tam jest mój komentarz, jedyny, bo nikt z poddanych lekarzy nie odważy się nawet mruknąć!

    Zdziwiony stwierdziłem, że przeszedł „skoczek partyjny” Michał Kamiński, który zrobił sobie zdjęcie z preziem Olkiem. Nie wiedziałem, że przegrana Konstantego Radziwiłła sprawi upadek marszałka Stanisława Karczewskiego, który wiedział wszystko, bo skonsultował zaocznie moją krzywdę (trafiła do Senackiej Komisji Praw Człowieka, Sprawiedliwości i Petycji)!

    Mam nadzieję, że Michał Kamiński w ramach wdzięczności wstąpi do w/w komisji, bo od 10 lat walczę o odzyskanie pr. wyk. zaw. lekarza...także w sądach niezależnych od sprawiedliwości.

   Dam przykład. W Woj. Sądzie Administracyjnym, gdzie wystąpiłem z odwołaniem, bo cały proces toczył się zaocznie ogłoszono wyrok (czerwiec); samorząd lekarski może badać swoich członków.

- Zgoda, ale ja już byłem „zbadany” w czasie trwającego odwołania (w styczniu).

- To dobrze, to dobrze…

    W ten sposób przeze mnie - kolega prof. Tomasz Grodzki - stracił na starość spokój, a nic mu już nie brakowało (nawet miał odznaczenie). Pasuje tutaj werset z „Pana Tadeusza”:
,,Gdybyś, głupi niedźwiedziu, cicho w mateczniku siedział,
Nigdy by się o tobie Wojski nie dowiedział.
Ale czyli pasieki zwabiła cię wonność,
Czy uczułeś do owsa dojrzałego skłonność,
Wyszedłeś na brzeg puszczy, gdzie się las przerzedził,
I tam zaraz leśniczy bytność twą wyśledził"

  Wracając do apanaży. Na początku pracy - jako lekarz pierwszego i ostatniego kontaktu - napisałem na „informacyjnej tabliczce przydzwiowej zewnętrznej”, aby nic nie przynoszono. Dopisywano; jajek, kur, bimbru, czekolad, itd. W końcu musiałem brać, bo robiłbym „krzywdę” współpracującym kolegom. Część darów rozdawałem na miejscu…


 

 

 

 

   Co w praktyce oznacza taka intencja? Ilu na świecie pragnie takiego spotkania? Ilu woła z serca do naszego Deus Abba (Taty) i Omnipotens Pater (Ojca Wszechmogącego)? Ilu prosi jak dziecko, a później dziękuje? Nie chodzi o sprawy świata i wagi państwowej, ale o naszą codzienność (trzymanie przez dziecko ręki ojca). Powiem, że jest nas garstka...

    Kiedy ostatnio uczyniłeś to w jakiejś sprawie? Czy wiesz jak ciszy się nasz Pan z próśb o prowadzenie w czasie naszego pobytu na tym zesłaniu. Proszę Cie nie rób nic z własnej woli, bo Szatan ma nieskończony repertuar rozpraszania, podsuwania pomysłów, a wreszcie spowodowania nieszczęścia. Robisz krok przyjdź najpierw do Boga Ojca...

    Przed wczorajszym wyjazdem do Centrum w Jankach, które kojarzę z symbolem raju, gdzie jest piękno, czystość, poczucie bezpieczeństwa, a zarazem możliwość spełnienia różnych pragnień.

   Moja prośba dotyczyła samego faktu wyjazdu. Decyzja; mamy jechać. Zobacz cały ciąg pomocy; poprzedniego wieczora nabrałem benzynę, pojechaliśmy na Mszę św. poranną, jak nigdy zjadłem śniadanie i padłem w sen do czasu wyjazdu, kawa, WC, leki, spokojny przejazd.

   Na miejscu za wszystko podziękowałem z płaczem...od powołania poprzez sprawność ciała do obecnej pomocy. Człowiek normalny nie prosi o „takie głupstwa” i nie dziękuje za wszystko

   Jeżeli masz być tam, gdzie zaplanowałeś - obdarowany bezpiecznym przejazdem - to zadaniem Szatana jest zmiana tego dnia, straszenie w różny sposób. W śnie „widziałem" zalanie mieszkanie oraz pchałem wielką zniszczoną oponę („złapanie gumy”).

   Takie zdarzenie byłoby śmiertelnie niebezpieczne, bo trwa modyfikacja trasy E7 z wąskimi i krętymi objazdami. Ja nie boję się, ale specjalnie prosiłem, aby żona była uchroniona od stresu.

   To był czas wypoczynku na końcu którego przez specjalistę została zabezpieczona i zmodyfikowana moja strona internetowa. Ja wiedziałem, że jest to dodatkowe obdarowanie. Wszystko zeszło do 4.00 rano, a „rozkazałem” ciału o przebudzenie na dzisiejszą Mszę św. o 6.20. Nawet zostałem później w kościele kończąc moją modlitwę za ofiary Gułagów i dusze takich.

    Po wspólnym śniadaniu, odpoczynku trwała godzinna modlitwa (współcierpienie z Panem Jezusem) za wczorajszy dzień w intencji; mojego powołania przez Boga Ojca.

    Poproś w konkretnej sprawie, zauważ pomoc Boga (nie mów; „udało się”) i podziękuj, a będziesz wiedział…

                                                                                                                      APeeL

 

 

 

Św. Andrzeja Apostoła

   Na dzisiejszej Mszy św. o 6.30 mój ulubiony prorok Izajasz krzyczał ode mnie; „Ludy najdalsze, uważajcie! Powołał mnie Pan /../ I rzekł mi: << Tyś sługą moim, w tobie się rozsławię>>. Ja tak samo wołałem z pragnieniem głoszenia chwały Boga Ojca na cały świat. Nie wiedziałem, że to spełni się  przez internet... 

   Bóg Ojciec dał nam rozum, abyśmy ujrzeli cud stworzenia wszystkiego, uwierzyli w istnienie świata nadprzyrodzonego i odkryli, że celem naszego życia jest zbawienie czyli powrót do Ojczyzny Prawdziwej.

   Na tym tle zobacz omamionych przez Szatana; w Federacji Rosyjskiej mają mauzolea ludobójców, a Włodzimierz Czarzasty z Grupy Trzymającej Władzę mówi z serca o wyzwoleniu naszej ojczyzny przez Armię Czerwoną. Dzięki temu jest biznesmenem i posłem...

   Czy wiesz ile było pomników wdzięczności bolszewikom (W-wa „Czterech Śpiących”, Szczecin, Czechowice -Dziedzice, Legnica, Zabrze, Puck i Magnuszew). Ich szatański fałsz trwa dotychczas, żaden nigdy nie przyzna się do zbrodni, a przez to nie może skorzystać z Miłosierdzia Bożego.

   W. W. Putin nadal odgrywa rolę bożka...nawet grał na pianinie podobnie do mojego sąsiada ze schizofrenią. W mojej miejscowości z pomnika Jana Pawła II zniknęła głowa! Powinien stać na placu kościelnym, a jest w lesie. Natomiast na placu jest kamień upamiętniający cywilów, gdzie wciąż składa się symboliczne wieńce...zamiast pod krzyżem Jana Pawła II za kościołem.

    Pan Jezus powołał dzisiaj apostołów (Mt4, 18-22); Piotra i jego brata Andrzeja oraz Jakuba i jego brata Jana. To będzie trwało aż do końca tego świata. Ja nie wiem, co będzie później i nie interesuje mnie „nowa Ziemia i nowe Niebo”, bo to są Tajemnice Boże.

   W tej intencji wróciłem na Mszę św. wieczorną, która miała piękną celebrację z procesją ministrantów (krzyż, trybularzem, gromnice) i kapłanem. Zdziwiłem się, bo nie planowałem tej Mszy św. a wyraźnie zostałem zaproszony.

   Rano Eucharystia zamieniła się w mannę z nieba, a wieczorem przewijała się do przodu z pionowym podzieleniem jamy ustnej na dwie części. Nie wiem, co to oznacza, ale od niedawna przeważa we mnie kult Boga Ojca...jakby nieco „zapomnianego”. To wyjaśni się po czasie z „duchowości zdarzeń”. Nie dziw się, ale Bóg mówi do nas przez wszystko.

   My jesteśmy po to, aby otwierać oczy i serca, nawracać i sprowadzać do Boga ocalonych z krańców ziemi…

                                                                                                                         APeeL

 

 

    Jakby w ramach tej intencji dałem dwa komentarze na bloku Jana Hartmana (Polityka.pl) pod jego wpisem z 29.11.2019 29.11.2019 Bronię Polańskiego...

                                                                   Panie Profesorze!

    Wciąż Pan Profesor broni uciśnionych grzeszników. Ma Pan rację, że nie powinno wypominać się grzechów...przebaczonych i odpokutowanych (np. więzieniem). W wierze katolickiej określamy to miłosierdziem, którego nie można ogarnąć naszym rozumem. Przecież pierwszym świętym jest Dobry Łotr.

    Winny musi tylko krzyknąć z błaganiem w sercu o przebaczenie. Normalnie odbywa się to w Sakramencie Pojednania. Potem czeka nas Sąd Prawdziwy...okrutny, bo sprawiedliwy. Uczynione zło wraca w naszym sumieniu, często jest nachalnie podsuwane przez Szatana, aby pokazać naszą nędzę („nic nie jestem wart, nie ma już dla mnie przebaczenia, co ja narobiłem”, itd.). To odbywa się w pierwszej osobie, aby oszukać, że są to nasze myśli.

   Pan Profesor skręca w kierunku kapłana świeckiego. To nic złego, ale jest cienka granica pomiędzy przebaczeniem, a tolerowaniem grzeszności. Nie można czynionego zła usprawiedliwiać zasługami i naszą wielkością, która zobowiązuje.

    W wypadku Romana Polańskiego chciano dokonać prowokacji podobnej do wizyty Donalda Tuska. Chodzi o pokazanie w złym świetle naszej ojczyzny ze wskazaniem na nietolerancję protestujących.

     Na obronę przez Pana Profesora czeka;

1. „biskup” Szymon Niemiec, działacz LGTB oraz organizator homoparad, który odprawiał pseudomszę, a jego asystent miał durszlak na głowie. Przecież panuje wolność religijna, wszystkie wyznania mają te same prawa, itd. Patronat nad profanatorami objął prezio Rafał Trzaskowski...nawet rzucił „spółkującym inaczej” trochę forsy. Tak się przekupuje elektorat...

2. Marian Banaś, szef NIK-u podstawiony znienawidzonemu przez Pana Profesora Jarkowi...przecież czeka go wielka udręka, ostracyzm, a może nawet reżimowe więzienie!

 

    Tam też @Tanaka napisał;

    <<Ofiary przemocy szukają ratunku w najgorszym możliwym miejscu – kościele katolickim. Idą miedzy wilki, wiedzione złudzeniami cudowności Matki Bożej i Jezuska, istot całkowicie bezpiecznych, totalnie aseksualnych i zbawiających. Zaślepieni tymi rojeniami, trafiają do klatki. Sami stają się oprawcami, tak jak i ich oprawcy. To jest system, fundamentalny mechanizm przemocy, który się nazywa kościołem katolickim >>.

                                                            Panie Profesorze!

    Proszę o obronę przed atakami Pana Tanaki, który bije mnie na Pana podwórku. Jako mistyk świecki jestem wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. Zostałem powołany tak jak Apostoł Andrzej, bo dzieło Stwórcy wszystkiego trwa.

   Pan Tanaka jest opętany intelektualnie (niech poczyta o demonie intelektualizmu). Dowodem na to jest bluźnienie...w każdej możliwej sytuacji. Nie wolno z takimi dyskutować, ponieważ mają diabelską inteligencję, ale czynię to dla czytających i z obowiązku bronienia wiary.

     Oto dowód z w/w cytatu;

- ja jestem wiedziony złudzeniem cudowności Matki Bożej i Jezuska (pisane szyderczo)

- istot całkowicie bezpiecznych (nie wiem o co chodzi)

- totalnie aseksualnych (dusze faktycznie są aseksualne)

- i zbawiających (negowanie istoty naszej wiary)

- jestem zaślepiony rojeniami („Bóg urojony”) i uwięziony w klatce (mam „brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”)

- Kościół Zbawiciela, Boga w Trójcy Jedynego to system przemocy…

    Grzeszni kapłani nie kalają posługi (tak sprawiła Mądrość Boża), bo wówczas podczas Eucharystii otrzymywałbym „wafelek” wg określenia Pana Profesora. Podlegają odpowiedzialności ludzkiej…jak wszyscy, a szczególnie Bożej z powodu wiarołomstwa.