Jest mi smutno, ponieważ zauważyłem, że na stronie nie działa wybór artykułów (Menu: Chronologicznie). To sprawia, że nie dotrzesz błyskawicznie do świadectw wiary.

    Podczas przejazdu do kościoła prosiłem Boga Ojca o pomoc. Zdziwisz się...tak jak ja tym, że ludzie nie czynią tego w drobnych sprawach, a to świadczy o ich braku zaufania. Wyobraź sobie swojego synka, który trapi się w błahej sprawie, a zarazem nie "zawraca ci głowy" i sprawia ci przykrość!

   Przy okazji dodam, że każde cierpienie łączy nas z Bogiem Ojcem. To widzimy także w stosunkach międzyludzkich, gdy szukamy pocieszenia u innych, szczególnie nam bliskich.

   Na ten czas - ku mojemu zaskoczeniu - św. Paweł powie (Flp 3,3-8a), że my, "którzy sprawujemy kult w Duchu Bożym i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a nie pokładamy ufności w ciele. Chociaż ja także i w ciele mogę pokładać ufność". Wprost nie chce się wierzyć, bo właśnie to chciałem wyrazić.

   Wszystkich wokół proszę, a teraz czytających, aby poprosili Boga Ojca o pomoc w swoich sprawach, nie trapili się niepotrzebnie, a później podziękowali. Zarazem będą mieli dowód na to, co piszę: Bóg Ojciec Jest i czeka na nasze zawołania z serca...bez głupich zachcianek np. wygranej w Totolotka. Kiedyś tak uczyniłem, a wzrok zatrzymała puszka na chórze kościelnym z napisem: Ofiara.

    W opracowywanym właśnie zapisie z 01.07.2006 będzie opisana tak sytuacja z narodem wybranym (Lm 2,2.10-14.18-19): "Usiedli na ziemi w milczeniu starsi Córy Syjonu, prochem głowy posypali, przywdziali wory; skłoniły głowy ku ziemi dziewice jerozolimskie". Prorok błagał wówczas, aby wołać sercem do Pana, a łzy niech płyną jak rzeka we dnie i w nocy!

    Tak powinna uczynić wierchuszka naszej władzy, bo zagraża nam zagłada, a nie damy rady środkami ludzkimi. Po co wybudowaliśmy Świątynię Opatrzności Bożej?

    W dzisiejszym zawołaniu popłyną słowa (Mt 11, 28): "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście utrudzeni i obciążeni, a Ja was pokrzepię". Natomiast w Ewangelii Łk 15,1-10 Pan Jezus przekaże radość z odnalezienia zagubionej owcy, którą bierze na ramiona i wraca do domu. Podobnie jest z odnalezionymi pieniędzmi. Taka sama radość jest u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca.

    W tym smutku moją osobę w ławce bocznej nagle zalał strumień światła słonecznego. Ja wiem, że jest to dobry znak i nieprzypadkowe pocieszenie. Musisz zrozumieć, że nasz Tata mówi przez wszystko. Dodatkowo umocnił mnie wizerunek św. Józefa z Dzieciątkiem, który zabrałem ze stoliczka.

   Popłakałem się przed Eucharystią, wolałem do Boga Ojca o ochronę i pomoc. Ciało Pana Jezusa było jak woalka, a później pierwszy raz składało się kilka razy. Moje serce zalał wielki ból i smutek, tak chciałbym krzyczeć o Bogu Ojcu ze wzniesionymi ramionami oraz dziękować za niesienie krzyża ze Zbawicielem...

    Te niespodziewane przeżycia sprawiły zarazem radość z powodu poczucia obecności Boga Ojca. To jest tajemnica cierpienia, które jednoczy nas z Bogiem Ojcem. Tak już będzie do końca mojego życia, bo mam pokazaną zgubę ludzkości w której 99.99% nie obchodzi zbawienie, a śmierć Zbawiciela idzie na marne.

   Wczoraj wieczorem miałam natchnienia, aby zadzwonić do speca, dzisiaj ma się skontaktować. Tak się stanie i wszystko wróci do normy...

    Podziękowałem Bogu Ojca za pomoc podczas godzinnej modlitwy w tej intencji, a później naprawiającemu stronę...ku mojemu zadziwieniuza za usługę dał 100% rabatu!

                                                         Panie Sławku

    "Nie wiem, co myśleć o rabacie...Bóg Panu wynagrodzi to wielokrotnie. Osobiście o to poproszę. Wśród wszystkich łask najważniejsze jest nasze zdrowie duchowe (nawrócenie). Mam nadzieję, że spotkamy się kiedyś w naszej Prawdziwej Ojczyźnie... 

   Przy okazji muszę pochwalić Pana za rzetelność finansową (tak powinna przebiegać dokumentacja każdego zakładu)". 

                                                                                  Szczęść Boże

      To znak dla każdego jak pomaga Stwórca...                   

                                                                                                    APeeL                                                                                                                    

 

                                                                                                                 

    Dzisiaj planowałem modlić się za dusze cierpiące w Czyśćcu z mojej rodziny, ale nasze drogi nie są Drogami Pana. Sam zobaczysz jak zostanie podana intencja oraz później otrzymana pomoc w jej zapisie.

   Wczoraj odespałem zaległości, a obudzony o 3.00 zapisałem przeżycia. W prowadzeniu przez Boga zadanie wykonuję dokładnie na czas...wyjścia na Mszę Św.! Do czasu Eucharystii byłem "normalny". Nie dotarło wołanie Hioba, że zobaczy Deus Abba...

   Dla mnie to nic dziwnego, bo Najsłodszy Tata sprawia, że mam moc i radość z uczestnictwa w dziele zbawienia. Mało jest przewodników duchowych, a do tego z moimi łaskami: mistyka eucharystyczna z odczytywaniem Woli Boga Ojca. Można powiedzieć, że to są dwa warunki do zostania świętym:

1. pójście za Bogiem jak grzeczne dziecko ("bądź Wola Twoja")

2. codzienne przyjmowania Eucharystii czyli jednanie się z Duchowym Ciałem Pana Jezusa.

    Nie dziwi mnie Hiob, pewny...jak ja, że "w krainie życia będę widział Boga". Piszę to, a z powodu poczucia obecności Boga Ojca łzy cisną się do oczu, a u mnie jest to znak Prawdy. Uwierz mi, że mamy Stwórcę naszej duszy, którego imię brzmi: "Ja Jestem". Poproś o znak, ale z głębi serca pełnego tęsknej miłości.

   Właśnie Psalmista woła to, co możesz uczynić (Ps 27):

"Usłysz, o Panie, kiedy głośno wołam, zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie.

Będę szukał oblicza Twego, Panie. Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy". Ja nie muszę tak prosić, bo wiem, że nasz TATA Jest i "nie zakrywa przede mną Swojej Twarzy".

    Św. Paweł wskazał (1 Kor 15,20-24a.25-28), że Chrystus zmartwychwstał "pierwszy spośród tych, co pomarli". Wówczas toczył się bój, nie było znane jeszcze dzieło miłosierdzia Bożego...dlatego pisał, że "Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy". 

    Podczas czytania Ewangelii (Łk 23) uwagę zwróciły słowa "dwóch mężczyzn w lśniących szatach", którzy zapytali niewiasty: "Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?"

    Ja natychmiast poznałem dzisiejszą intencję, ponieważ bardzo dużo jest umarłych wśród żyjących ("żywych trupów duchowych", ale to brzmi brzydko). Zobacz znaki...

1. Wszedłem na blog prof. Jana Hartmana (www.polityka.pl), gdzie dał wpis: "Straszni mieszczanie to my!"

   Dziwne, bo pod jego zapisywanym obrazem pokazał się napis: antychryst1 - 1, nawet powtórzyłem to zdziwiony. Pan profesor nie pogniewa się w reklamowaniu jego blogu...

 

                                                 Jan Hartman

                                                            Pani Profesorze!

    Po wpadce z dynią próbuje Pan dalej żartować. W miejsce pomidora idealnie basowałby burak. Pisze Pan fajnie, ale pachnie to Pana opcją. Zobaczymy, co dzisiaj podsunął Panu Belzebub. Powinien Pan mieć na ścianie tego..."czarnego luda".

   Panie Profesorze czas się zaszczepić, bo intelekt ekskluzywny ulega hardmenieniu, a właściwie hardmendzeniu (pana język), a po naszemu: głowa twardnieje. Otępienie postępuje skrycie i nie boli. Wiem to po sobie...

    Chyba jednak Pan łagodnieje czyli dziecinnieje....

2. Posłuchałem natchnienia, aby otworzyć książkę "Oczami Jezusa"...sam zdziwiłem się słowami Pana Jezusa do Rafaela, którego wcześniej uzdrowił, a który zaprosił wszystkich Apostołów na nocleg. Przy tym ubolewał nad swoim grzesznym życiem, zważ na Słowa Zbawiciela...

Oczami Jezusa

 

3.Wzrok zatrzymała książeczka VII Ostatnich Słów Jezusa (są w mojej modlitwie, przekazanej wcześniej)...

 

VII Słów Jezusa 

Jutro będę wołał do Boga Ojca w tej intencji towarzysząc oldbojom podczas gry w piłkę nożną...               

                                                                                                               APeeL

          

Aktualnie przepisano

30.06.2006(pt) ZA OFIARY OPĘTANYCH BARBARZYŃCÓW...

Świętych Pierwszych Męczenników Św. Kościoła Rzymskiego

    Wczoraj podczas przejazdu do kościoła napływały obrazy zabicia z gwałtem 13-latki i podobna zbrodnia w Danii, a także moje wyczyny i pragnie czystości wynagradzającej grzechy. To konflikt w sumieniu, który będzie trwał do końca życia...

    Przebudziłem się przed północą, a wzrok padł na książkę z Medziugoriu, gdzie były słowa: „Dzięki Weroniko, że nie lękałaś się stawić czoła upokorzeniom i zniewagom i zajęłaś się skazańcem". Ja wiem, że to podziękowanie z Nieba.

   W nocy oglądałem film (oparty na faktach): "Moja Ameryka", dramat sensacyjny, USA 1992, gdzie pokazywano mafię, narkotyki, zabójstwa (nawet brat brata), więzienia, przemoc, straszliwe sceny. Teraz gdy to przepisuję (25.10.2022) w telewizji płynie relacja młodego zabójcy w szkole, który po postrzeleniu zmarł w szpitalu.

    Z tego powodu nie mogłem spać, a napłynęła refleksja, że taką mafią jest komunizm jako "czerwona rodzina". W tej rodzinie, odwrotnie jak wśród katolików zabierają wolną wolę, jedyny dar Boga Ojca, do końca życia nie możesz zdradzić, zawsze musisz kłamać, mataczyć służyć na skinienie palcem.

   To normalny system satanistyczny. Wielu jest tam sadystów mających radość z zabijania, szkodzenia, śledzenia i podsłuchiwania...prowokowania i likwidowania "wrogów ludu". To opętanie w widzeniu wrogów, w tych co nie z nami.

   Celem takiego systemu jest dążenie do zniewolenie całego narodu (wszyscy mają być agentami). To ich tajemnica, która jest pokazana w państwie kimolskim (Korea Północna).

 Taką ofertę widzieliśmy w aferze Rywina, któremu pomagał sąd ("my cię wyciągniemy, nie zginiesz więzieniu"). To jest okropne, ale prawdziwe. Pod moim garażem ktoś porzucił oponę, którą skojarzyłem z mafią piłkarską (pisano o takiej oponie pełnej pieniędzy). Ludzie nie chcą znaleźć Boga Ojca, wolą bożki (w tym forsę).

    Łzy zalały oczy i zacząłem wołać do Boga Ojca za tych braci, tkwiących w opałach mafii, ale pragnących wyzwolenia z tej śmiertelnej pułapki...zabijającej duszę! Mamy żyć zgodnie z Wolą Boga Ojca, a tu musimy robić to, co chcę chorzy na władzę, często opętani przez Szatana!

   Od Ołtarza Świętego popłynie Słowo (2 Krl 25. 1-12) o oblężeniu Jerozolimy przez króla Nabuchodonozora (miasto było oblężone z wałami wokół). "Kiedy głód srożył się w mieście i nie było już chleba dla ludu kraju, uczyniono wyłom w mieście. Wszyscy wojownicy uciekli z miasta (...) Spalono świątynię Pańską, pałac królewski i wszystkie domy Jerozolimy (...)"...zburzono też cały mur dokoła Jerozolimy". Na ten czas Pan Jezus (Ew. Mt 8, 1-4) uzdrowił trędowatego.

    Nic się nie zmieniło na świecie, dalej trwa terroryzm i to państwowy, aborcja z demonicznymi manifestacjami niewiast nie chcących macierzyństwa, a zarazem porywanie dzieci i gwałty na nich w czasie wojny.

    Widzimy to podczas obecnej napaści na Ukrainę, gdzie hordy mają zezwolenie na zabijanie cywilów po "przesłuchaniach", gwałty i kradzieże oraz deportacje całych nacji z rozdzielaniem rodzin (zabieraniem dzieci).

    Jeszcze następnego dnia krzyczałem do Boga Ojca, bo ludzie nie chcą powrotu do Ojczyzny Prawdziwej, a wszystko sprawia...wprost szalejący Szatan!

   To wszystko dzieje się aktualnie podczas napaści Federacji Rosyjskiej na Ukrainę (oni też tak czynili na Wołyniu), a w ręku mam wycinek z Newsweeka (11.06.2006) z obrazem zamordowanych Irakijczyków przez marines ("Rzeź w Hadisie")...

                         Rzeź w Iraku 

 

                                                        Ojciec zaBITEGO DZIECKA

 

   "Boże mój! Zmiłuj się nad tym światem"...

                                                                                                                      APeeL

 

 

 

Uroczystość Wszystkich Świętych

    Tuż po wstaniu śpiewałem w duszy: "Wszyscy święci balują w niebie, złoty sypie się kurz" (Budka Suflera "Bal wszystkich świętych"). W jednym błysku ból zalał serce, ponieważ mylona jest nasza radość i szczęście z doznaniami duchowymi. Wszystko, co ziemskie jest ulotne, a "radość i szczęście" (w naszym pojęciu) jest często podsuwana przez Przeciwnika Boga. Bez łaski wiary nie odróżnisz tego...

    Mój smutek jest wynikiem współcierpienia z Bogiem Ojcem i świętymi ze wszystkich ras i zakątków ziemi, których spotkam w naszej Prawdziwej Ojczyźnie.

   Na ziemi nie uzyskasz szczęścia, bo nawet największa gwiazda przeżywa frustracje z powodu zanikającej sławy ze strachem przed starzeniem się i śmiercią. "Dziadziejemy", aby nie pokładać nadziei w ciele i tym życiu!

   Szatan wie, że śmierć jest dniem radości dla duszy (zgnicie larwy z wylotem pięknego motyla). Dlatego odwraca uwagę od życia nadprzyrodzonego podsuwając kult dyni, który propaguje nawet Jan Hartman...jego wysłannik!

   Uwierz mi, że celem naszego życia jest zbawienie czyli stanie się świętym, bo inaczej nie można trafić do Raju. W dzisiejszym kazaniu kapłan będzie mówił o potrzebie uzyskania świętości, ale dawał przykłady ludzi dobrych. Nie wystarczy być dobrym, aby uzyskać zbawienie. Szkoda, że nie wspomniał o Eucharystii, bo po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa stajemy się święci. 

    To wyśmieją racjonaliści, psychiatrzy i wszyscy o ekskluzywnych umysłach (Jan Hartman, św. niepamięci Jerzy Urban, babcia Joanna od demonów), antyklerykałowie i sam Belzebub wie, kto jeszcze. Uciekaj od takich, gdzie "pieprz rośnie"...nawet nie wiem, gdzie to jest!

    Przed wejściem do kościoła (o 7.00) z kieszenie "wyjęły się" obrazki...Eucharystii, św. Michała Archanioła i Matki Bożej z o. Kolbe. Czytaj: ochrona, Ciało Duchowe Pana Jezusa i męczeństwo.

    Przepłynęły Słowa o Apokalipsie (Ap 7,2-4.9-14) z wielkim tłumem przed Bogiem z "każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków"...przyodzianych w białe szaty, "którzy przychodzą z wielkiego ucisku" po opłukaniu szat w św. Krwi Zbawiciela.

   Psalmista wskazał (Ps 24,1-6), że na Górę Pana wstąpi "człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, który nie skłonił swej duszy ku marnościom".

   Na ten czas Apostoł Jan powie  o wybranych, że jesteśmy dziećmi Bożymi (1 J 3,1-3). Ja dodam, że wszyscy jesteśmy takimi, a Bóg kocha najbardziej Swoich wrogów...tak daje przykład Świętości ("świętymi bądźcie, bo Ja Jestem Święty").

    Natomiast Pan Jezus w Ewangelii wymienił tych, którzy są błogosławieni (Mt 5,1-12a). Ja jestem w grupie tych, którym ludzie urągają i prześladują, mówią kłamliwie wszystko złe z powodu wiary w Pana Jezusa Chrystusa.

    Jest mi przykro, że przez lata walczyłem z kolegami z samorządu lekarskiego, którzy uznali moją wiarę i obronę krzyża Zbawiciela za chorobę (psychozę czyli życie w świecie nierealnym). To błąd, bo żyję jak każdy inny zesłaniec, a zarazem już tutaj jestem w Królestwie Bożym, które jest w nas. Tego nie można wytłumaczyć.

 

                                                     Duch Świety

 

     Zawsze zwracaj się w takich sprawach do Ducha Świętego. Przed tym zapisem sam poprosiłem o pomoc (całując przy tym wizerunek Trzeciej Osoby Trójcy Świętej), ponieważ źle odczytałem intencję modlitewną (za cierpiących z powodu wiary). W obecnej jestem "zwolniony" z mojej modlitwy.

   Wróciłem na Mszę Św. na cmentarzu parafialnym w intencji zaginionego syna, który urodził się w tym dniu. Nie moglem wstać z kolan po przyjęciu Eucharystii. Później krążyłem i z płaczem odmawiałem wczorajszą modlitwę: za troszczących się o innych. Na ich szczycie jest Pan Jezus, który oddał Swoje Życie za nas...otwierając Królestwo Boże!

    Mój smutek na progu tego dnia zakończę słowami innej piosenki (M. Rodowicz): "Niech żyje Bal! Drugi raz nie zaproszą nas wcale!"  Nie ma reinkarnacji...

   Musisz zrozumieć, że jesteśmy po śmierci i mamy tylko trzy możliwości:

-  Ojczyzna Prawdziwa (duchowa)

-  Czyściec

-  Czeluści Piekielne...

    Pan Bóg nic nie ukrywa: raj na ziemi jest inny dla każdego, różne formy poprawczaków (na ich szczycie jest więzienie) i piekło (obecna Ukraina, a przed nami III Wojna Światowa). Masz rozum i wolna wolę: wybieraj!

    Trafiłeś tutaj nieprzypadkowo. Jak wytłumaczysz się, że nie wiedziałeś?

- No tak, ale to były pijak i pokerzysta, a teraz sam o sobie pisze, że zastosowali wobec niego jakąś "psychuszkę".

- Dobrze, dobrze, nie kręć, bo sam wiesz, że cię ostrzegał! Spadaj (w sensie do Czeluści)...

                                                                                                                   APeeL

 

 

 

 

Motto: Pomocne dłonie...

   Dzisiaj czeka mnie "ciężki" dzień, ponieważ program przy pomocy którego piszę świadectwa wiary...nie otwiera plików, a ponadto pragnę zainstalować nowy komputer (drogą bezprzewodową). Porosiłem o pomoc Boga Ojca, ponieważ w moim sercu przeważa teraz kult Stworzyciela, a nie naszego Zbawiciela.

    Trójca Przenajświętsza stanowi nierozerwalną j e d n o ś ć, której symbolem jest wielki dąb na naszym osiedlu...potężny pień z trzema rozgałęzieniami w kierunku nieba. Człowiek widzący wszystko normalnie zdziwi się, ale podobny rozumie to...nawet na końcu świata.

   Wiary nie może oceniać człowiek bezbożny, racjonalista, a nawet psychiatra, bo Światło Boże szczególnie razi wszelkiej maści  twardogłowych (hardmanów) o ekskluzywnych umysłach. Tacy stronią od "czarów" czyli wiary w Boga Objawionego, ale dzisiaj trwa ich kult bożka arbuza, symbolu zwycięstwa nad śmiercią.

    Na Mszy Św. porannej św. Paweł zalecił z przejęciem(Flp 2,1-4), abyśmy w ramach miłości Chrystusa nie pragnęli niewłaściwego współzawodnictwa...i to dla "próżnej chwały". Zarazem prosił, abyśmy w pokorze oceniali jedni drugich i widzieli nie tylko swoje sprawy.

    Natomiast Pan Jezus w Ewangelii: Łk 14,12-14 przekazał przywódcy Faryzeuszów, aby na urządzane przyjęcia zapraszać: "ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych", ponieważ nie mają czym się odwdzięczyć, a zapłata dla gospodarza zostanie odłożona. Jeszcze nie wiedziałem, że to będzie w ramach później odczytanej intencji modlitewnej.

   Zobacz jaka pomoc nadeszła od Boga Ojca z przeszkodą od Przeciwnika. Wczoraj napisałem prośbę do działu technicznego Kaspersky (w sprawie programu), a rano zaprosiłem speca od instalacji sieci bezprzewodowej (miałem router i modem). Mefistofeles zorganizował przybycie obu w jednym czasie (jednego przez TeamViever), a na sprzęcie mógł pracować tylko jeden! Człowiek bez łaski wiary nie zauważy takiego działania. Wszystko się udało, a moje serce zalało zdziwienie i dziękczynienie.

   Po wyjścia w celu odczytania intencji i odmówienia modlitwy łzy zalewały oczy, a z serca wyrywał się krzyk, ponieważ ujrzałem troszczących się o innych. Na szczycie tej piramidy Był i Jest Bóg Ojciec oraz Pan Jezus, który dla naszego odkupienia i zbawienie oddał swoje życie. To brzmi jak kazanie, ale moje serce chciało pęknąć, a wszystko popłynęło w Świetle Ducha Świętego!

   Schodząc na ziemię poprzez "duchowość zdarzeń" miałem pokazane zatroskane: stare małżeństwa, matki chorych dzieci w tym ciężko upośledzonych, żony opiekujące się niesprawnymi mężami (jeden z porażeniem czterokończynowym). Dalej głodujące dzieci w Afryce z misjonarzami, różne domy opieki...w tym Lekarza Seniora, a relacji telewizyjnej dla byłych prostytutek.

 

                                                      Pomocna dłoń                                                  

 

   W najwyższym uniesieniu modlitewnym Pan sprawił, że spotkałem katoliczkę z którą rozumieliśmy o naszej wierze. Ponieważ z wielkim trudem szła o lasce pomogłem jej przejść przez ulicę i doprowadziłem pod blok. Poprosiłem, aby cierpienie z całego życia ofiarowała na ręce Matki Bożej (uświęciła), a od tego dnia robiła tak każdego dnia...

                                                                                                                      APeeL

 

 

 

   Wczorajsza radość z zakupu taniego komputera okazała się przedwczesna, ponieważ nie miał wejścia dla internetu przewodowego. To chyba jest prowadzenie, bo mam wszystko do jego skonfigurowania (ruter i modem).

    Jakby na ten czas - na innym komputerze - ponownie nie otwierają się pliki zapisane przez LibreOffice. Wymagana jest pomoc specjalistów. Wiem, że jest to „duchowość zdarzenia” w ramach jeszcze nie odczytanej intencji modlitewnej.

    Ogarnij cały świat ludzkich problemów: od ludobójstwa na Ukrainie z głodem w Etiopii, bo tow. radzieccy ponownie blokują wysyłanie żywności dla potrzebujących. Przypomniała się zastawiona pułapka na myszy przy Centrum Handlowym...tak jest też z ludźmi ginącymi na niewidocznych minach.

   Jednak szokiem będą „radosne” obchody „wigilii” Święta Zmarłych („All Hallow's Eve”) w Seulu. Prof. Jan Hartman pisał okropności na naszą wiara po wypadku autobusu wiozącego wiernych do Matki Bożej Pokoju w Medziugorie. Jak czuje się teraz? Czyja to wina, bo ja widzę paluszek Belzebuba.

 

                                                                   MB Pokoju

 

   Na chórze naszego kościoła (Msza Św. o 7.00) błysk zatrzymał wzrok na „Gościu niedzielnym” z 11 września 2022 r. Od razu wiedziałem, że jest to znak dla mnie, ponieważ potrafię to odczytać. Przypomniał się atak na WTC, a ten egzemplarz na pierwszej stronie dał rycinę maltretowanej żony bitej z tytułem: „Dlaczego mnie bijesz”?

 

                                            Dlaczego mnie bijesz...

                                                                Dlaczego mnie bijesz?

    Przypomniała się biedna rodzina, gdzie żona była zastraszona przez męża alkoholika z trójką dzieci, a także matki dzieci w Afryce...nie mające nic do jedzeni i picia. Nasze problemy musimy ujrzeć na tle prawdziwych. Wrócił obraz Damaszku po tragicznym wybuchu w porcie (saletry) ze zniszczeniem tego pięknego miasta oraz obecna wojna na Ukrainie.

 

                                         Zniszcznie Ukrainy

                                                                 Zniszczenie Ukrainy

        Oto przykład "duchowości zdarzeń" z odczytem intencji modlitewnej tego dnia.  

    Na drugiej stronie będzie piękny obraz Narodzenia Maryi pod Patronatem Boga Ojca, a dalej obraz zagłady Ukrainy z tytułem: „Potrzebujemy Pomocy Boga”. Ja od dawna apeluję do naszej władzy - o błagania o to - w Świątyni Opatrzności Bożej.

Od Ołtarza Świętego popłynie Słowo (Mdr 11,22-12,2) o cudzie naszego stworzenia oraz bezgranicznej Miłości Boga Ojca. „Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? (…) Panie, miłośniku życia! (…) we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie”.

W Ewangelii (Łk 19,1-10) bardzo bogaty zwierzchnik celników chciał ujrzeć Pana Jezusa, ale z powodu niskiego wzrostu wspiął się na drzewo (sykomorę). Jezus ujrzał go i wprosił się na gościnę „do grzesznika”. Ten zawołał z głębi serca: „Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie”.

    Eucharystia zwinęła się w rulonik, nie wiem co to oznacza? Podziękowałem Bogu za kłopoty, a później podczas meczu piłkarskiego oldbojów odmówiłem zaległą modlitwę: za szerzących pogaństwo oraz w intencji tego dnia.

  Wielki ból zalewał serce i duszę, wprost szedłem ze Zbawicielem podczas Drogi Krzyżowej, a podczas Jego Św. Agonii łzy kręciły się w oczach. W tym czasie biły dzwony kościelne wzywające wiernych na spotkanie z naszym Stwórcą. 

   Ludzkość nie wierzy w pomoc Boga Ojca...pokłada się ufność w moc własną. Właśnie mówił o tym bokser po walce...poobijany na twarzy.

                                                                                                            APeeL