Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

02.08.2025(s) ZA TYCH, KTÓRZY KRZYWDZĄ INNYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 sierpień 2025
Odsłon: 62

       Dzień niepodobny do dnia, a każdy przybliża nas do przeskoczenia przez płotek między tym i tamtym światem. Co przyniesiesz Panu, Stwórcy naszej duszy?

      Nawet nie pomyślisz o niej, ale zdziwisz się po śmierci, że jesteś! Nawet głośno krzykniesz: "O! Jezu! Ja jestem", ale będzie za późno, ponieważ już nic nie będziesz mógł zrobić dla siebie!

    Wielu tych, do których to mówię z mojego otoczenia, przychodzi po śmierci w snach, a wcześniej odmawiali skorzystania z mojej pomocy! Musisz zrozumieć, że celem naszego życia jest powrót do Ojczyzny Prawdziwej, a może się to stać tylko i wyłącznie po uzyskaniu ś w i ę t o ś c i!

     Inaczej trafisz do Czyśćca w którym będziesz bardzo cierpiał w oczekiwaniu na pomoc garstki modlących się na tym świecie do Jedynie Prawdziwego Boga Ojca, którego imię brzmi: "Ja Jestem".

     Masz inny cel, twoja sprawa! Rodzi się tylko pytanie: po co otrzymałaś rozum? Naprawdę nie widzisz cudu stworzenia wszystkiego? Co powiesz o oku i to u wszystkich stworzeń na ziemi (sowa widzi w nocy). 

   Skąd takie wynurzenie i ostrzeżenie? Rafał Betlejewski powie - jako głupi wróg naszej wiary, że kler straszy nas Piekłem, aby dawać na tacę. To wprost guru, ilu jest takich z których Szatan robi gwiazdy mass mediów!

      Nie mogę pojąć jak można żyć tylko dla życia, dla ciała fizycznego, które już jutro zamieni się w proch! Gdzie trafisz drogi bracie lub siostro powiedz mi?! Błagam: czas ratować swoją duszę! Szatan dobrze wie o tym, jemu nie chodzi o śmieć naszych ciał, ale o zaskoczenie większości najskrytszą jego tajemnicą, którą jest posiadanie przez każdego z nas nieśmiertelnego ciała, które po otworzeniu Raju przez Pana Jezusa ma wrócić do miejsca wiecznej szczęśliwości.

     Przecież tego tutaj pragniesz, a gdzie uzyskasz? Piszę to, ponieważ wczoraj mogłem umrzeć w głupi sposób! Zważ, że to było po Mszy świętej i zjednaniem z Duchowym Ciałem Pana Jezusa, a wówczas na krótko stajemy się świętymi!

    Pomyśl o sobie, bo chciałbym spotkać się z tobą...tak jak pragnę spotkać Apostoła Pawła, a jeszcze bardziej Psalmistę, który po otwarciu ust przez całe swoje życie głosił chwałę Boga Ojca! Ja wiem, że to było z natchnienia duchowego...tak jak to, co teraz piszę do Ciebie!

     Na Mszy świętej porannej napływały jak zwykle rozproszenia w których uwagę zwróciły słowa: „Nie będziecie wyrządzać krzywdy jeden drugiemu” (Kpł 25,1.8-17).

    Psalmista będzie wołał (Ps 67,2-3.5.8): „Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi, niech nam ukaże pogodne oblicze". Dzisiaj zamordowano największego człowieka na ziemi: Jana Chrzciciela...dla kaprysu Herodiady (Ewangelia: Mt 14,1-12)! Przyniesiono jego głowę na misie i dano jej córeczce, a ono zaniosło ją swojej mamuśce.

     Zdziwiłem się ułożeniem św. Hostii w postać z r o l o w a n e j. Nie wiedziałem, co to oznacza, bo nigdy tego nie było. Wszystko wyjaśniło moje obecne wołanie, a właściwie krzyk...jakby n o t a do każdego czytającego, a szczególnie do „wielkich” tego świata, a najmniejszych dla Boga Ojca.

     Jakże chciałbym spotkać się z naszym człowiekiem w Moskwie, bratem Wową...bratem, bo wszyscy jesteśmy dziećmi Boga Ojca. Czy wiesz z jaką tęsknotą Tata czeka na każdego z nas, szczególnie na tych którzy bardzo szkodzą innym.

     Od kogo to? Jak nie wierzysz w Boga to nie uznajesz także istnienia Przeciwnika. Niestety to nie jest diabełek z różkami, ale potężny Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji, Książę tego świata w czynieniu zła, w krętactwach, napuszczanie jednych na drugich, głaskaniu tych, którzy szkodzą innym, oszukują i to przez mass media, a patrząc w oczy kłamią jak z nut! Najbardziej sprzyja oddających mu ukłon, co proponował Pana Jezusowi.

     Wzrok na chwilę zatrzymał obraz s. Faustyny mojej obecnej opiekunki. Z serca poprosiłem o podziękowanie Bogu Ojcu za wszystko! To zarazem Wielki Krzyż, ponieważ widzę zgubę większości. Wokół ludzie są pewni swego, a wystarczy, że wyłączą tylko prąd w mieście i wszystko staje. Nie masz wody do picia i chleba, a to wystarczy, aby zginąć marnie!

                                                                                                                           APeeL

Aktualnie przepisano...

10.11.2000(pt)     ZA TYCH, KTÓRYCH MI ŻAL... 

     Na koniec wczorajszego dyżuru w pogotowiu trafiłem na czwarte piętro bloku, gdzie w maleńkim mieszkaniu gnieździło się całe pokolenie. Żal mi tych ludzi, udręczonych wspólną rodziną, właściwie wspólnotą rodzinną z brakiem środków na życie.

     Tam były kierowca zawodowy miał duszność i "na oko" umierał, ale później okaże się, że miał napad padaczki objawowej. To oznacza, że ma wykryte jej źródło (po urazie, konkretnym uszkodzeniu mózgu, itd.) w odróżnieniu od idiopatycznej (nie wykryto przyczyny). Wsparł mnie lekarz z R-ki, który podał relanium dożylnie, a ja zapisałem mu recepty.

     Wcześniej poszedłem do pracy w przychodni (na piętrze), a właśnie wpadł „pacjent”! To bezrobotny, który przegapił zgłoszenie się w określonym dniu do Urzędu Pracy rejestrację musi zgłaszać się w określonym dniu do Urzędu Pracy. Jeżeli zapomni to traci ubezpieczenie w ZUS-ie, a to wielkie nieszczęście! Podziękował za zaświadczenie i chciał płacić, ale przegoniłem go, bo mam pomagać. Przybył też skrzywdzony hydraulik z naszej spółdzielni mieszkaniowej.

    Praca trwała bez wytchnienia od 7:00 do 18:00, przesuwali się: ciężko uszkodzeni, proszący o różne zaświadczenia, w tym do opieki społecznej, przybyła żona chorego z nowotworem, wnuczka opiekująca się babcią staruszką, bogata 52-latka z nagłym niedokrwieniem mózgu.

      Ledwie żywy wracałem do domu z „darami”: jajkami od kur, kapustą, kawą i czekoladą...z kwiatami kupionymi żonie. W telewizji przekażą obrazy wojny pomiędzy Izraelem oraz Palestyńczykami, a to wszystko powtórzyło się teraz, gdy to przepisuję (02.08.2025).

    Piszę to, a pokazują ofiary tsunami o 30-metrowej fali morskiej spowodowanej trzęsieniem ziemi. Płacze chłopczyk odnaleziony po ośmiu dniach...pod zburzonym domem, gdzie zginęła dziewczynka. „Super express” doniósł o ofierze spalonej przez kochającego chłopaka.

     Padłem wcześniej, nie mogłem być na Mszy św., a także modlić się! Jutro będę na dwóch nabożeństwach (o 10.00 za ojczyznę, a wieczorem za ten dzień). Podziękowałem i przeprosiłem Najświętszego Tatę.

                                                                                                APeeL

01.08.2025(pt) ZA BLISKICH NAGŁEJ ŚMIERCI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 sierpień 2025
Odsłon: 60

   

   Dzisiejszej nocy spałem dwie godziny, ponieważ przepisuję zaległe świadectwa wiary...tak dotrwałem do Mszy świętej o 6:30 z późniejszą litanią do Najświętszego Serca Pana Jezusa, ale zmęczony przysypiałem.  Po Komunii św. próbowałem ułożyć świętą Hostię: pionowo i wzdłuż jamy ustnej (chodzi o "My" z Bogiem Ojcem). To jednak było ode mnie: jakby niezdarne zaproszenie Stwórcy do mojej izdebki! 

     Później przyjechała córka z pieskiem, którego traktuje jak dzieciątko i cały czas mówi o nim...jak pani Bukiet o swoim synu (z komedii CC). Widać, że to spasiony „arystokrata” wśród tej rasy z krzywą nogą (wskakiwał na wersalkę). Nie chciała, abym zrobił mu zdjęcie, a miała odpowiednie do mojej diagnozy...śmieszne, bo ze smoczkiem w pysku (którego „znalazł”).

    Wdawałem się z nią w dyskusje...próbując przejść na wiarę od której odeszła...nawet stwierdziła, że została ochrzczona bez jej woli. Zapytałem dlaczego nie dokonuje apostazji?

     Całkiem zapomniałem, że podczas przyjazdu włóczą się za nią demony, którym chodzi o przybycie do mnie z dokonaniem jakieś szkody (zawsze tak było). Powinienem, co chwilę wyświęcać mieszkanie, które jest pełne wizerunków Boga Ojca, Pana Jezusa i Ducha Świętego.

     Chciałem usłyszeć słowa: jak została zwiedziona w swoim życiu, ale nie rozumiała pytania. Musiałem jej powiedzieć, że żyje w związku niesakramentalnym, jest pewna swojej mądrości, nawet nie pomyśli, co będzie po śmierci, a ma namacalne świadectwo wiary u swoich rodziców.

     Chcieliśmy modlić się w sprawie jej nałogu, ale nie wyraziła zgody. Wskazałem na moc Bożą w której mam odjęty alkoholizm, od 20 lat kompletnie nie interesuje mnie takie "wzmacnianie się i pocieszanie".

    Zważ jak wielką przykrość sprawia własne dziecko i przenieść to na Stwórcę i Jego Najświętsze Serce! Po wyjściu na spacer (żony z córką i pieskiem) padłem umęczony, a po zerwaniu się z powodu pragnienia łapczywie piłem mleko. Zakrztusiłem się jednym haustem (łykiem tego płynu)! Jako lekarz stykałem się z różnymi rodzajami śmierci nagłej. Nie wiedziałem, że po latach spotka mnie...także właśnie. 

     Opiszę, co wówczas się dzieje? Płyn zalał lewe płuco, a ja chciałem go odkrztusić, ale wówczas nie można nabrać powietrza...jest to mechanizm obronny, aby nie dostała się tam większa jego ilość (np. podczas topienia się). Trzy razy wydawałem okrzyk na cały blok mając świadomość utraty życia!  Oto symboliczny obraz śmierci...

                                                              Thanatos

                                                                       Thanatos Niezła sztuka jpg

    Pomyślałem o żonie, która po powrocie zastałaby mnie martwego w kuchni. Nikt nie dochodziłby przyczyny, ponieważ stwierdzamy śmierć nagłą bez zewnętrznej ingerencji. Zwymiotowałem wypity płyn i wolno, wolno mogłem zacząć odkrztuszanie.

     Pomyślałem o św. Józefie, moim patronie do którego zgłaszam się w różnych potrzebach. Właśnie dzisiaj wziąłem Jego wizerunek z kościoła...

                                                              Św. Józef 

     Błagam każdego czytającego, aby "broń Boże nigdy nie chwalił śmierci nagłej" z uzasadnieniem, że „jest dobra, bo się nie męczysz”!

      Czy miałem to przeżyć, aby dać to świadectwo wiary? Nie wiem! Może miałem otrzymać znak, abym nie zajmował się niczym innym oprócz wyznaczonej przez Boga posługi. Nie wolno mi marnować czasu w moim wieku, bo mam jeszcze wiele pracy.  

   Jak się okaże, po wyjeździe córki...jej piesek - wskakując na otwartą wersalkę z rozłożoną pościelą - zostawił żonie prezent: kleszcza, którego zauważyła na swoim ciele. Kleszcze u psa mogą powodować silny świąd (córka mówiła, że lubi ocierać się o różne przedmioty), zaczerwienienie, obrzęk i ból w miejscu ukąszenia. Mogą przenosić też różne groźne choroby, takie jak babeszjoza, borelioza czy erlichioza.  Wystarczy...

                                                                                                                 APeeL

Aktualnie przepisano...

09.11.2000(c)  ZA ROZŁĄCZONYCH PRZEZ LOS...

Motto: mający jedno serce…

      W śnie ujrzałem korytarz w przychodni pełen pacjentów, ale później okaże się, że będą czekali do chirurga, który pracuje po obiedzie. Ze strachu nie poszedłem na Mszę świętą poranną, ponieważ wczoraj byłem dwa razy (dzisiaj mam dyżur w pogotowiu).

     Jak się okaże będzie bardzo mało pacjentów. Z radia popłynie piosenka o tęsknej miłości ze słowami: "żadna siła już nie rozdzieli nas (...) w różne strony miał nas rzucić los (...) to echo lat naszych spotkań (...) znów widzę oczy twe". Na ten moment serce zalała miłosna rozłąka z Panem Jezusem, a dodatkową z żoną!

      Teraz, już na dyżurze kręcę się przy pogotowiu, a w sercu pojawili się rozłączenie przez los...

- rano napłynęła siostra żony opuszczona przez dwóch mężów

- małżeństwa rozpadające się z powodu różnych chorób...łamanie sakramentalnej przysięgi, ża „nie opuszczę cię aż do śmierci”

- uwięzienia, zesłania przez różne reżimy, w czym niegodny prym wiedzie Federacja Rosyjska („Gułag” Anne Applebaum)

     Pan sprawił dobry początek dyżuru, nawet próbowałem znaleźć zastępstwo, aby pojechać na spotkanie z Panem Jezusem. Jakby na ten moment  do pogotowia przybyło dwóch panów z dziadkiem, który po upadku złamał sobie staw biodrowy. To przykład nagłego rozłączenia z rodziną.                   Niepotrzebnie podczas transportu chorego wdałem się w dyskusję  z personelem z władzy ludowej mającym do mnie pretensję, że nie myślę tak jak oni!

     Teraz zerwano do dziadka, który nabrał leków na bóle, przestraszył rodzinę, bo stał się całkowicie skołowany. Napłynęły obrazy samobójców, w tym „na raty” i to lekarzy z otoczenia z powodu lekomanii i narkotyków. Ile Szatan ma możliwości rozłączania losowego nawet bardzo miłujących się w rodzinach!

      Rodzicom zabrano bliźnięta zrośnięte jednym sercem i bez ich zgody zoperowano. Nawet protestowali wyznawcy naszej wiary, a tym czasie - w ramach smętku duchowego - z kasety popłynie melodia: "cóż Cygan wart bez swej gitary".

     Błyskawicznie przepłynęły też moje wyczyny z dręczeniem żony, a łzy zalały oczy, bo tyle lat byliśmy w duchowej rozłące! Z serca wyrwał się krzyk rozpaczy: "Tato! Tatusiu! Przepraszam". 

    Wróciły obrazy zesłańców, w tym do Kazachstanu...będą wizy repatriacyjne. W tym czasie wzrok zatrzymało zdjęcie (w gazecie): więzienie ze strażnikiem. Ilu jest takich osadzonych na całym świecie? Jeszcze powołani do służby wojskowej lub do obrony ojczyzny i pracujących na TIR-ach z dalekimi wyjazdami, a na końcu śmierć różnego typu - najczęściej nagła! Do tego chwalona...

      Nad ranem trafiłem do trzeciego staruszka, który zranił się szybą w okolicę tętnic szyjnych i mógł zginąć!

                                                                                           APeeL

31.07.2025(c)  ZA POTRZEBUJĄCYCH OTWARCIA SERCA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 31 lipiec 2025
Odsłon: 73

      Pan Bóg wie, że mamy ciało, które ciągnie ziemia (przyjemności wszelkiego typu) oraz duszę tęskniącą za powrotem do jej Stwórcy. Zarazem zezwala Szatanowi na próbę (pokusę) i patrzy, co uczynimy...

    W upadku grozi dalsza pokusa, ponieważ wielu w ogólne nie przyjdzie do kościoła, aby dalej spokojnie grzeszyć! Ja przy mojej łasce (mistyka eucharystyczna) nie mogę w upadku podejść do Komunii świętej!

     Obudzony o 4.00 zapisałem wczorajsze świadectwo wiary, a przed Mszą św. o 7:15 trafiłem do kapłana, który pięknie mówił, a serce chciało mi pęknąć. Popłakałem się po rozgrzeszenia z wołaniem: „Boże Ojcze! Kocham Cię! Panie Jezu! Kocham Cię!” Jako pokutę mam odmówić litanię do Najświętszej Krwi Pana Jezusa!

     Nie pojmiesz mojego szczęścia duchowego w którym serce jest pełne wdzięczności za wiarę, Dom Pana w pobliżu i kapłanów. To wysłannicy Boga Ojca na ziemi, którzy sprawiają oczyszczenie naszych dusz poprzez zjednywanie ich z Duchowym Ciałem Pana Jezusa (w Eucharystii). Dzięki ich namaszczeniu otrzymujemy Chleb Życia dla duszy...

    Jak wyrazić moją wdzięczność Deus Abba za takie urządzenie duchowe tego świata? Nie dochodź Prawdy swoim rozumem, bo zostaniesz sprowadzony na manowce przez Mefistofelesa (Kłamcę i Niszczyciela)...upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła! Nie dochodź też tego, co jest wyjaśnione, bo świadectwa wiernych są dowodem, że wszystko jest prawdziwej w wierze katolickiej.

      Pan mówi do nas przez wszystko, a w tej chwili przez mnie, bo mogłem nie przybyć do spowiedzi lub nie przyjechać na tę Mszę św.! Nie traktuj naszego spotkania jako przypadkowe! Pomyśl jak to się stało, że trafiłeś tutaj!? 

    Może jesteś niewierzącym, dennym ateistą, a nawet bluźniercą...to nie przeszkadza, bo ostatni będą pierwszymi. Z twojego powrotu do wiary rozlegną się oklaski w niebie z okrzykami: u r a t o w a n y! Ratowane są pojedyncze osoby, a nie cała ludzkość, która jest uśpiona przez Antychrysta!

     Nawet naród wybrany przez Boga odwrócił się...nadal nie uznają Syna Bożego, Pana Jezusa za naszego Zbawiciela! Kiwają się przed Ścianą Płaczu otoczeni wrogami „na śmierć i życie”. Nie wygrasz z takimi bez Opatrzności Bożej...czeka ich zagłada i to duchowa!

     Błagam Cię nie idź tą drogą. Po spotkaniu w Królestwie Bożym podziękujesz mi i razem będziemy się radować głosząc Chwałę Boga Ojca…

     W czytaniach (Wj 40,16-21.34-38) Mojżesz wzniósł na polecenie Boga Ojca przybytek (Namiot Spotkania) w którym, umieścił Arkę (z Dekalogiem). Siostra śpiewała Psalm ( 84,3-6.8.11): „Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich. Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego”.

      Nagle została podana intencja modlitewna tego dnia (Dz 16, 14b): „Otwórz, Panie, nasze serca, abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego”.

     Pan Jezus dalej nauczał o Królestwie Niebieskim (Ewangelia: Mt 13, 47-53), ale nawet dzisiaj większość nie przyjmuje, że mamy duszę, która w momencie śmierci wraca do świata nadprzyrodzonego z błyskawicznym osądem z całego życia („filmik”).

     Myślę, że w ten sposób osądzamy samych siebie mając poczucie niegodności lub uchybień w dążeniu do świętości. Wyobraź sobie zaskoczenie tych, którzy żyli tylko dla życia.

     Eucharystia zamknęła mi usta (ułożyła się poprzecznie), a to była prośba o milczenie. Zapomniałem o tym w salonie fryzjerskim, gdzie żartowałem także politycznie ze znajomym, który chciał przeciągnąć mnie na swoją stronę. Później zrozumiałem, że w tym czasie powinienem odmówić wczorajszą modlitwę za tych, którzy nie mają poczucia grzeszności...

      Po czasie trafiłem na znajomego w wieku odlotowym z którym od słowa do słowa przeszliśmy na temat wiary (ma biskupa w rodzinie). Nie dał sobie nic powiedzieć: każdy wierzy w co chce, wszystkie wiary są prawdziwe, tam nic nie ma, jaki Dom Boga na ziemi, kler to złodzieje...w końcu stwierdził, że jestem chory psychicznie.

     Potwierdziłem to, bo tak też stwierdzono zaocznie i bezkarnie w moim samorządzie lekarskim z mafią psychiatrów, którzy stanęli po stronie kolegi z korporacji (powalił krzyż Pana Jezusa). Moja obrana sprawiła odwet, bo okazał się mocnym we władzy (widziałem go na zdjęciu za plecami Tuska), także w policji oraz samorządzie lekarskim opanowanym przez „samych swoich”. Pana Jezusa też ubrali w czerwony płaszcz...

      Na koniec ostrzegłem go, że po prawdziwej stronie życia nie będzie mógł powiedzieć: „nie wiedziałem”, bo wszystko jest wiecznie utrwalone...w tym nasze myśli! Dodałem, że ten dzień mojego życia poświeciłem także za niego, bo potrzebuje otwarcia serca!

      Jak nigdy byłem zszokowany, bo prawie spotkałem nieświętej pamięci biskupa Jerzego Urbana i to do potęgi entej!

    W tej intencji omówiłem moją modlitwę towarzysząc grającym w piłkę nożną...

                                                                                         APeeL

 

Aktualnie przepisano...

08.11.2000(ś)    ZA PROSZĄCYCH SIĘ...

      Zły "zalecił" wypoczynek, bo bardzo dba o mnie! W praktyce podszywa się pod nasze myśli w sensie: „pośpię, pójdą do kościoła wieczorem”! Znam jego sztuczki i zerwałem się na Mszę świętą poranną. Nie wiem dlaczego, ale serce zalała Radość Boża. To wyjaśni się później, ponieważ będę zaproszony na ponowną Mszę świętą wieczorną, bo jutro mam dyżur w pogotowiu.

     Idę i płaczę z powodu obdarowania cierpieniem z wołaniem: "Tato! Tato! Tatusiu!" Moim krzyżem jest wyobcowanie wśród swoich (w miejscu zamieszkania, pracy, mieście i ojczyźnie). To łaska, ale my buntujemy się, ponieważ pragniemy życia normalnego. Nie będziesz miał takiego, gdy pójdziesz za Panem Jezusem. Wystarczy tylko konflikt ciało/dusza, miłość nasza i tęsknota za powrotem do Stwórcy.

     Na ten czas św. Paweł prosił (Flp 2,12-18): „zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem (…) Czyńcie wszystko bez szemrań i powątpiewań (…) Trzymajcie się mocno Słowa życia (…)”. To wg mnie jest dzisiejsza: „bądź Wola Twoja”!

     Psalmista wołał ode mnie (Ps 27.1.4.13-14): „Pan moim światłem i zbawieniem moim” z wiarą, że będziemy oglądać „dobra Pana w krainie żyjących”.

     Św. Hostia pękła na pół...Pan Jezus zawsze jest ze mną, szczególnie w moich cierpieniach i słabościach! Słodycz zalała usta z wołaniem Jego Imienia! To zawsze koi naszą duszę, która tęskni za jej Stwórcą, Bogiem Wszechmogącym!

     Od 7:00 do 15:00 trwała ciężka praca w przychodni po której wracałem w bólu z wołaniem do Nieba i w tym czasie odwiedziłem "mój" krzyż Zbawiciela. Zarazem przesunęła się "duchowość zdarzeń" sprawiająca odczyt intencji modlitewnej...

- o 9.00 prosiłem żonę o przyniesienie do przychodni bloczka zwolnień lekarskich

- żona prosiła gazownię, aby podłączyli gaz w mieszkaniu syna

- wczoraj syn prosił o pomoc z W-wy, ponieważ nie mógł otworzyć mieszkania córki

- "Super express" przekazywał prośby, a z telewizji popłynął apel o pomoc dla niewidomego dziecka czekającego na operację

- prośby pacjentów o zaświadczenia do pracy, w tym na kierowcę, zwolnienia, wypełnianie dokumentów na rentę, KRUS prosił o wyjaśnienie w jakiejś sprawie, prośba o transport babci do szpitala, a na końcu prosząca o przyjęcie po 15.00!

       W smutku popłynie moja modlitwa z uczestnictwem w ponownej Mszy świętej. Przepłynie cały świat proszących o apelacje w sądach, pożyczki w bankach, a nawet żebrzących, bezrobotnych po upadkach zakładów, starających się o wsparcie w opiece społecznej, Caritas i PCK. Ogarnij teraz wołania ludzkości do Boga Ojca...

                                                                                                                                    APeeL

 

 

 

30.07.2025(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MAJĄ POCZUCIA GRZECHÓW...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 lipiec 2025
Odsłon: 70

       Powiem Ci, że nie jest lekko w pielgrzymce naszej duszy do Królestwa Bożego. Ludzkość żyje w mgle duchowej, garstka budzi się, a cała reszta jest „skazana” na Miłosierdzie Boże...zresztą wybłagane przez „garstkę Pana” na ziemi.

     Trafiają po prawdziwej stronie życia do Czyśćca („poprawczaka”), gdzie największym cierpieniem jest pewność, że Raj istnieje, ale nie można tam wejść. Książę tego świata bardzo dba o nas i kołuje szczególnie mających „zdrowy rozum”.

      Jakby na tę chwilkę przeglądałem śmieci w komputerze, gdzie Pan wskazał mi racjonalistów. Można powiedzieć, że jest to arystokracja wśród bezbożników, bo uważają siebie za najmądrzejszych...nie wiedząc, że dla Boga Ojca ich mądrość to głupstwo. Nie możesz pojąć rozumowo tego, co jest niewidzialne, a szczególnie rozwiązać problem: czy Bóg Ojciec istnieje?

      W Mądrości Bożej ich oczy „patrzą, ale nie widzą”, ich uszy nie słyszą, a Szatan wykorzystuje ich rozum do szukania racjonalnych dowodów na istnienie Stwórcy. Żaden z nich nie widzi cudu działania słońca...jako przykład dla całego dzieła stworzenia i to Bożą myślą. To, co piszę wyśmieją, a wiarę uważają za urojenie, łagodniejsi są koledzy psychiatrzy, bo stwierdzają psychozę.

     Wszyscy żyjemy w tym samym realnym świecie, ale oni nawet nie pomyślą o tym, że mamy dusze. Nie wiedzą biedacy, że nasze ciała przyciąga ziemia, a dusze pragną świętości z powrotem do oczekującego na nas Boga Ojca. Negując naszą duchowość żyją tylko tym światem...sam zobacz, co piszą „mądrusie młócący słomę duchową”. https://www.racjonalista.pl/forum.php/s,633596

     Zacytuję tylko kilka zdań 

>Wiara zbudowana jest na potężnym fundamencie: Bóg mnie kocha , Bóg mnie zbawi , będę miał życie wieczne, będę szczęśliwy! To jest strasznie mocny narkotyk….
Wiara jest zbudowana na fundamencie socjalizacji - zaszczepienia przez otoczenie w młodym, chłonnym umyśle wirusa lokalnej wiary, którego ten umysł najprawdopodobniej nie pozbędzie się, a przynajmniej nie w pełni, do końca życia. Narkotyki obiecanek cacanek są tylko środkiem jednym z wielu. Tolerując wiarę w boga przyczyniamy się do zmniejszenia bezpieczeństwa, do konieczności życia w obrzydliwym świecie albo bezwzględnej dyktatury jakiejś władzy albo posuwającego się zidiocenia. 

     Tak naprawdę rozmowy o tym czy bóg taki czy inny istnieje lub nie, są zbędne. Aby poznać istotę zjawiska, rzeczy czy procesu, należy odsłonić genezę i rozwój tego zjawiska, rzeczy czy procesu, przeprowadzić myślową rekonstrukcję prawidłowości powstawania i rozwoju tego zjawiska, rzeczy lub procesu ich miejsca w dynamicznym wszechzwiązku świata. Nie ma niczego stałego, niezmiennego, niezależnego od swojego otoczenia. Takie podejście, w końcu naukowe, łatwo wyjaśnia wszystko.

    Większość wybiera myślenie religijne a nie naukowe. Jest łatwiejsze, prostsze no i jest przedłużeniem "dziedziczonej tradycji i autorytetów oraz świętości". Pisząc "myślenie religijne" widzę je szeroko nie tylko świecie religii.

     Niezależnie od wyznawanej religii, położenia geograficznego ludzie są zdolni do największych draństw i podłości.

Nazizm - urojenia o wyjątkowości rasy, żydofobie.

Stalinizm - urojenia o jedynej słuszności drogi opartej na wymyślonych dogmatach (nie mam tu na myśli marksizmu bo jest on nauką). 

Państwo Islamskie - wszyscy wiedzą.

Demokracja amerykańska - urojenia o wyjątkowej roli USA, o fundamencie wolności, demokracji, wyjątkowej kulturze.

     Wróćmy do Mszy św. porannej, gdzie z góry Synaj zszedł Mojżesz „z dwiema tablicami Świadectwa w ręku”. Jego promieniowała...”bali się zbliżyć do niego”., gdy przekazywał im, co Pan mu rozkazał (Wj 34,29-35)!

    Psalmista wołał (Ps 99,5-7.9): "Wysławiajcie Pana, Boga naszego, pokłon oddajcie Jego świętej górze, bo Pan nasz i Bóg jest święty”.

     Pan Jezus kontynuował naukę o Królestwie Niebieskim porównując je do perły dla której można sprzedać wszystko (Ewangelia: Mt 13,44-46). W tym czasie św. Jehowy...zważ, że Szatan ładnie określa takich („świadkowie”) podsuwając życie wieczne, ale w jego królestwie czyli na ziemi...

                                                    Życie wieczne na ziemi

     Eucharystia przemieniła moje ciało fizyczne w duchowe. Nie lubi mnie Bestia, upadłem w pokusie i jutro muszę iść do spowiedzi. Jest to wynik wielkiego poczucia naszej grzeszności. Wstydzę się spojrzeć w Święte Oczy Zbawiciela…

                                                         Pan Jezus

                                                                                                                                       APeeL 

29.07.2025(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA WYMODLONĄ ŁASKĘ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 lipiec 2025
Odsłon: 155

     Dzisiaj będziesz miał wyłożony dowód na pomoc Boga Ojca w naszych prośbach. Nie zmarnuj tego świadectwa, bo przeze mnie Deus Abba umożliwia każdemu właściwe postępowanie w naszej codzienności.

      Dla ułatwienia zacytuję fragmenty świadectw z dni poprzednich…

Przedwczoraj (27.07.2025): ZA POTRZEBUJĄCYCH ODJĘCIA NAŁOGU ALKOHOLIZMU

     Tam Abraham targował się ze Stwórcą (Rdz 18,20-32) w sprawie planowanej zagłady Sodomy i Gomory. Chodziło o to, że razem z bezbożnymi mieli być „wygubieni sprawiedliwi”.

     Psalmista w Ps 138 przekazał, że Pan wysłuchuje tych, którzy Go wzywają. Ja wiem o tym, ale dodam, że garstka o coś prosi, a jeszcze mniej dziękuje. Natomiast Pan Jezus uczył nas Modlitwy Pańskiej („Ojcze nasz”), gdzie jest wołanie o chleb nasz powszedni.

      Zważ, że czekałem - w liście pasterskim o alkoholizmie - na słowa wołania do Boga Ojca o odjęcie nałogu. Nie padły, a przecież każde uzależnienie jest ciężką chorobą!

     Zacytowałem w tym świadectwie słowa z Biblii o potrzebie naszego proszenia...

J 16, 23b-28 „O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. (…) Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna. (…) Albowiem Ojciec sam was miłuje (…)”.

(Mt 7,7-11) Jezus powiedział: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.”

Wczoraj (28.07.2025): ZA PROSZĄCYCH BOGA O MOC W WYPEŁNIANIU SWEGO POSŁANNICTWA…

     Zdziwiłem się zawołaniem kapłana, gdy na początku spotkania z Panem Jezusem poprosił Boga o to, abyśmy mieli moc do wykonywania naszych codziennych obowiązków.

     Natomiast na dzisiejszej Mszy św. od Ołtarza św. popłynie relacja  o rozmowie Mojżesza z Panem „twarzą w twarz” (Wj 33,7-11; 34,5-9.28). Tam padną wstrząsające słowa: „Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz nie pozostawiający go bez ukarania, ale zsyłający kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków aż do trzeciego i czwartego pokolenia””.

      Psalmista wypowiedział to, co lubię (Ps 103,6-13):

„Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy. (…) Nie postępuje z nami według naszych grzechów, ani według win naszych nam nie odpłaca”.  

     Natomiast Pan Jezus dalej tłumaczył Apostołom czym jest Królestwo Boże (Ewangelia: Mt 13,36-43), a to jest na mojej witrynie, gdzie na tym zesłaniu zmieszani są sprawiedliwi i synowie Złego!

                                       Dzieci diabła i sprwiedliwi
     

      Teraz będą istotne fakty…

1. Eucharystia przylgnęła do podniebienia („ochrona Boża”), siedziałem tak w ekstazie, wszyscy wyszli, pragnąłem pojechać z Panem Jezusem do mojego mieszkania. To zdarzyło się tak ewidentnie pierwszy raz...
2. Z figurki Pana Jezusa na stoliku nieopatrznie strąciłem koronę cierniową, a to oznaczało, że przynoszę Zbawicielowi wielką ulgę w cierpienie…

                                       Figurka Pana Jezus

3. Wczoraj prosiłem o powrót mocy w mojej posłudze, a już dzisiaj opracowałem i edytowałem osiem świadectw (26.10.2000 – 02.11.2000)! Możesz to sprawdzić (Chronologiczne)...wpisujemy datę, pojawia się potwierdzenie w żółtym kolorze.

4. W oczekiwaniu na modlitwę w ruchu (towarzyszenie grającym w piłkę nożną) chciałem poznać dzisiejszą intencję. Wzrok zatrzymał modlitewnik „Ku Bogu”, który otworzyłem na „chybił trafił”.

              KsiążeczlkaTekst

       Sam zobacz, co znalazło się pod palcem: „Panie Jezu Chryste, któryś rzekł: ”Proście, a otrzymacie; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a będzie wam otworzone”. Prawie krzyknąłem z zadziwienia…

                                                                                                                          APeeL

Aktualnie przepisano....

04.11.2000(s)  ZA PRAGNĄCYCH BEZTROSKIEGO ŻYCIA I ZA DUSZE TAKICH...

     Po wczorajszej udręce i 10 godzinach głębokiego snu - zerwałem się na Mszę św. - a serce zalała słodycz Boża oraz bliskość Królestwa Niebieskiego! Wołałem tylko: "Tato! Tato! Tatusiu!...to oznacza Abba. Po wyjściu kapłana poczułem bezmiar łask Bożych! Tego nie można wyjaśnić...

      Św. Paweł powie, a ja wiem o tym, że nasza śmierć to zysk, ale żyć – to dla Zbawiciela i Jego spraw (Flp 1,18b-26). Co mam wybrać...pytam za moim profesorem? Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, aby być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele - to bardziej dla was konieczne”. Psalmista wołał (Ps 42,2-3.5): „Boga żywego pragnie dusza moja”...

    Natomiast Pan Jezus powie o zaproszonych na ucztę (Ewangelia: Łk 14,1.7-11), którą „tu i teraz” jest Eucharystia czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa w postaci drobiny chleba. Jakże pasowała pieśń: „O Panie! To Ty na mnie spojrzałeś. Twoje usta dziś wyrzekły me imię. Swoją barkę pozostawiam na brzegu”...

     Podczas Eucharystii strasznie darło się dziecko i tupało, a to wyraz buntu! Podjechałem pod mój krzyż. gdzie pięknie rosną kwiaty. Po powrocie do domu trafiłem na grających pod blokiem Cygan, a łzy zalał oczy, ponieważ gram na akordeonie i ujrzałem, że jest to od Pana! Obdarowałem ich, a dodatkowo na parapecie naszego mieszkania ujrzałem siedzącego gołąbka. To znak pokoju w naszym zrozumieniu.

     W telewizji popłynie obraz produkcji jedwabiu przez larwy jedwabników. Cuda, cuda, co dotkniesz to cuda z ukazywaniem Mądrości Bożej! Przecież dopiero niedawno odkryto istnienie tlenu!

    Pragnę wygrać w Totolotku, nawet proszę o to z serca, ale to będzie w ramach - później odczytanej - intencji modlitewnej! Jakże jesteśmy nędzni, bo tuńczyk w pomidorach jako konserwa miał nazwę "Abba", a w aptece reklamowano zioła z wizerunkiem zakonnika. Jakby na pocieszenie z mojego bałaganu wypadł piękny wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej.

    Po wyjściu na modlitwę nastąpił odczyt w/w intencji, ponieważ większość pragnie beztroskiego życia (pieniędzy, wygód, używek i ochrony). Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz moja modlitwa przebłagana z pragnieniem bycia na ponownej Mszy świętej wieczornej (poranna była z potrzeby serca).

     Jakby na znak zgasło światło, ponieważ elektryczność jest symbolem naszych wygód. W czasie jej braku wszystko upada. Dzisiaj, gdy to przepisuję (29 lipca 2025 r.) podczas napaści Rosjan na Ukrainę uderza się na infrastrukturę (wodociągi, gazociągi i trakcje elektryczne), bo wszystko jest oparte na prądzie!

     Przepłynie cały świat. Nie ma w nas dziękczynienia za to, co zawsze mieliśmy! Większość nabiera się na pułapkę beztroskiego życia, nie interesuje ich duchowość i co będzie z nami po śmierci, a tu nagle przychodzi Pan!

                                                                                                  APeeL

 

  1. 28.07.2025(p) ZA PROSZĄCYCH BOGA O MOC W WYPEŁNIANIU SWEGO POSŁANNICTWA…
  2. 27.07.2025(n)  ZA POTRZEBUJĄCYMI ODJĘCIA NAŁOGU…
  3. 26.07.2025(s) ZA SPOWIADAJĄCYCH SIĘ PRZED SWOIMI WYZNAWCAMI...
  4. 25.07.2025(pt) ZA PRZYTULONYCH PRZEZ BOGA OJCA...
  5. 24.07.2025 (c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE POJMUJĄ NASZEJ WIARY...
  6. 23.07.2025(ś) ZA TYCH, KTÓRZY POZNALI NAGŁE ZAGROŻENIE...
  7. 22.07.2025(w) W INTENCJI NASZEJ CÓRKI…
  8. 21.07.2025(p) ZA ZDRUZGOTANYCH KŁOPOTAMI...
  9. 20.07.2025(n) ZA LEKCEWAŻĄCYCH MSZĘ ŚWIĘTĄ…
  10. 19.07.2025(s) ZA POLITYKÓW POZBAWIONYCH HONORU…

Strona 6 z 2357

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 1441  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?