W nocy, pod oknem sfora psów miała zaloty do suki, w końcu musiałem wziąć tabletkę nasenną i przez to byłem drętwy rano, a także w pracy. Przypomniał się moment porannego zapalania samochodu, który zalałem wczorajszym "przegazowaniem", co czyniłem wcześniej w starym samochodzie.

      Spieszysz się, a tu niespodziewane przeszkoda i złość. Wcześniej to się nigdy nie zdarzało, ale w tym dniu to była jedna z "duchowość zdarzeń".

     Pokój to jedna z wielu łask Najświętszego Taty! Łatwo jest niszczony, a jest to dar wymagający pielęgnacji oraz wdzięczności! Trzeba odróżnić znany nam pokój ludzki od Pokoju Bożego, który otrzymujemy w Eucharystii (zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa).

     Szczytem jego utraty jest każda wojna! Właśnie trafiłem na film dokumentalny o zakończeniu II Wony Światowej z uciekającymi Niemcami. Tam była relacja o tysiącach kobiet i dzieci zabranych na statek Wilhelm Gustlof (mógł zabrać 2 tys., a znalazło się na nim 9 tys)! Następnie został zatopiony przez sowietów, gdy była wysoka fala i wiatr...część ludzi uratowała się. Wyobraź sobie sytuację gdy z takiego statku płynie SOS z informacją.

      Jakże należy pielęgnować pokój, prosić o ochronę Mateczki Najświętszej Pokoju z Medziugorie!Dla mnie symbolem pokoju są gołąbki, a jego utraty natkniecie się na zabitego gołąbka (przez samochody). W tym czasie w uniesieniu wołałem prosto z serca: „Ojcze! Jezu mój Jezu! Mamo!” Przyjmijcie ten dzień i ten ból mojego serca z pragnieniem modlitwy”. 

     Później pracowałem w pokoju, a nagłe wejście s. PCK sprawiło, że wysypała się kawa. Zważ jak ulotny jest stan pokoju, bo podczas kojącego snu pomyłko obudzi dzwonek przy drzwiach, telefon lub wściekła mucha przed burzą. Pan pocieszył, bo przyniesiono wynagrodzenie z okazji 35-lecia pracy. W tym czasie złamał się ząb trzonowy z 30-letnią plombą. Dobrze, że to było w śnie.

      Dodatkowo wypadł ciężki dzień, ale pocieszyło płatne badanie kandydatów na kierowców. Później w domu zastałem smutną żonę na którą spadła opieka nad wnuczkiem w czasie pracy synowej, a ona z tego powodu denerwuje się na mnie!

       Padnę od 15:50 do 18:50 i nie będę w kościele, co później "odrobię". Na koniec tego dnia podjechałem pod mój krzyż i zapaliłem lampkę.

                                                                                                                     APeeL