W śnie miałem nieprzyjemne spotkanie z dwoma kierownikami. To właśnie się stanie, bo otrzymam  nową umowę o pracę w pogotowiu, a w tym czasie będą przeszkadzali wpadający chorzy. Nie nastawiłem budzika, ale zostałem obudzony o 6:30!

    Wyobraź sobie, że masz lecieć gdzieś samolotem. Po wczorajszym mrozie (poniżej 20 stopni Celsiusza) udało się zapalić samochód. Przed Mszą świętą o 7:00 dziękowałem Bogu Ojcu za wszystko.

    Zrozum, że na tym zesłaniu nie mamy nic własnego ("Gułag Ziemia"). Po wcześniejszym odczycie intencji modlitewnej łatwo zauważa się każdy najmniejszy dar. Na szczycie ich jest łaska wiary, a to sprawia, że zaczynamy dążyć do świętości, która jest warunkiem otwarcia wąskiej bramy do Królestwa Niebieskiego, Prawdziwej Ojczyzny! Nasze dusze podtrzymuje Chleb Życia czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa.

     Tobie wydaje się, że bycie na Mszy św. to twoje wielkie wyrzeczenie, a łaska robiona Stwórcy! Na ten czas padną słowa...psalmista będzie wołał (Ps 72,1-4.7-8.17): „Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie (…) Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią, niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia”.

    Popłakałem się przed świętą Hostią, a po zjednaniu z Panem Jezusem z mocą mówiłem do zagubionej bogaczki! Wcześniej trafiłem do pracy, ale ze względu na mróz było mało ludzi! Miałem radość, ale wezwano mnie do omdlenia na targu! Takie przypadki załatwia pogotowie, jednak pojechałem, a w tym czasie chorą przywieziono! To było zwykłe omdlenie.

     W tym czasie z radia popłynie ostrzeżenie przed trującymi mandarynkami („ozdobionymi”) ze skórką naszpikowaną chemicznie. W domu czekało na mnie pismo - mam wyrejestrować samochód sprzedany 10 lat temu! Żona podenerwowana, ale dowiedziałem się, że sami wykreślili!

     Ile jest możliwości pomyłek. Oto dwie pacjentki - ten sam blok, te same nazwisko, mylą ich na poczcie i w urzędach. Przepisuje to zdziwiony, bo właśnie kapłan w ostatnim kazaniu (styczeń 2025 r.) w ten sposób pomylił bloki, a prze to trafił do chorej, która po Sakramencie Pojednania i namaszczeniu zmarła za 3 dni! Niby przypadek, ale nie wiemy czy w swojej słabości nie błagała Boga o takie zakończenie życia.

     Ja nie muszę tego czynić, ponieważ proszę i zalecam wszystkim, aby wyprosić śmierć dobrą (Pojednanie z Bogiem) i godną (nie umrzeć na weselu lub w czasie Wigilii jak syn Kuronia).

      Na dyżurze w pogotowiu od 15.000 popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego! Później zacznie się bałagan: duszność, zaległa wizyta, ponieważ nie mogę się wyrobić w przychodni i tak umawiam się z moimi pacjentami! Jeszcze pijany z urazem głowy.

 Podczas transportu, w drodze do szpitala żartował i obdarował każdego z zespołu mówiąc, że we wszystkim pomaga mu Matka Najświętsza! Jak się okaże w szpitalu nie było nikogo do chirurga, nie stwierdzono złamania i odwieźliśmy go do domu.  W tym czasie odmówię moją modlitwę przebłagalną...  

W ambulatorium czekała pacjentka z dusznością astmatyczną, ale siostra błyskawicznie wykonała iniekcję, podaliśmy tlen. W tym czasie trafiła się pani w wieku 66 lat, zawsze ładna jak lalka, a teraz ma ma raka płuca. Obie wysłałem jedną karetką na oddział płucny.

     Nastał pokój z wołaniem za rodzinę i dzieciątka nienarodzone. Ludzie nie widzą zwykłej pomocy, żona nie mogła wyjść na targ, bo miała migrenę, a właśnie  babuszka przyniosła jajka!

      Z radia popłynie informacja o rencie dla syna, a kolega dał mi wzór zapisu! Wcześniej poszedłem spać i na łóżku państwowym wyspałem się, a dodatkowo płacili! Na kolanach podziękowałem Bogu Ojcu za Jego Nieskończoną Dobroć.

                                                                                                                                                                       APeeL