Pan sprawił, że tej nocy oglądałem film: Exodus: Bogowie i królowie wg „Polsatu” dramat przygodowy 2014 roku. (190 min). Nie podano, że jest to wyprowadzenie przez Boga Ojca Izraelitów z niewoli w Egipcie.

    Tak właśnie będzie teraz z wyprowadzeniem wiernych temu samemu Bogu Ojcu Jahwe z zesłania do Królestwa Ciemności, Księstwa Szatana. Też nasza obecność będzie oznakowana: jeden zostanie wzięty, a drugi zostawiony…

         Ludzkość jest na skraju zagłady, cały czas rozważa się możliwości mocarstw, ale nie słyszę wołania o nawrócenie. Cóż może zrobić duszy ludzkiej najokrutniejsza broń na świecie? Nic! Ciało można rozerwać, spalić, zakopać, aby zgniło, rozpuść lub sprawić, aby zniknęło. Naszą wieczną duszę może zabić tylko grzech. Nie podjąłbym żadnej dyskusji na ten temat, bo jest zamknięty.

      Łaska wiary nie ma nic wspólnego z demonicznymi teoriami: pochodzenia od małpy poprzez uszczęśliwiający ludzkość bolszewizm do obecnej sztucznej inteligencji ze sztuczną miłością! Zobacz perfidię nadprzyrodzonej inteligencji...teraz smutne panienki prowadzą rozmowy ze swoimi wybrankami z AI. Od kogo to?

      Jeżeli ktoś otumaniony przez Szatana neguje istnienie duszy wcielonej przez Boga Ojca w momencie naszego poczęcia...zostanie zaskoczony tym, że śmierć ciała jest momentem jej wyzwolenia. Dlaczego nie mówi się o tym? A ja zapytam: kto tu rządzi? Wszystko trzyma w ręku Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel)...poddanych utrzymuje w tajemnicach, które podtrzymują demony z ludzkimi zwierzętami (wg nowego podziału w miejsce pochodzenia od małpy).

       Ujrzyj ludzkość z Królestwa Bożego: większość pcha się na śmierć wieczną czyli naszych dusz. Wybieraj: masz wolną wolę, jedyny dar od Boga Ojca, którego nie może odebrać nam do końca życia. Na co czekasz? Naprawdę nie widzisz śmiertelnego boju nad nami? Przebudź się, podziękujesz mi, gdy się spotkamy…

      Jeżeli mowa o wojnie duchowej przypomnę, a właściwie ujawnię arsenał broni, którą dysponuje Książę Tego Świata, a to jest...

1. Wszelką władzą, w tym nad światem, Panu Jezusowi chciał dać za pokłon, a przecież tylko Bogu mamy się kłaniać. Dlatego nie dziwi mnie: X, Wowa i dziadek Donald. Chyba Nauczył się od demokraty walczącego Donalda Młodszego jak się przejmuje władzę: trzeba wejść przez piwnicę do telewizji publicznej, która śpiewała na cześć Brukselczyka (z Brukseli do celi).

    Po co mu to było? Władza, choroba i to nieuleczalna. Teraz rozumiem błąd Ale jest za późno, z dobrym wynagrodzeniem żeby spokojnie żyć po nawróceniu, ale Szatan nie wypuszcza takiego. Ładnie mówił i wierzył w to co mówi! Zgubiła go pewność że wygra Trzaskowski, czekał na zmianę Konstytucji RP.

      To miało być domknięcie demokracji walczącej! Całkiem chłopina marnieje w moich oczach jako u lekarza, może nawet fiknąć ze stresu, bo jest w wieku odlotowym. A tak chciał wszystkich rozliczyć, widzi się innych pod lasem, a nie widzi swoich pod nosem! Bóg uchronił naszą ojczyznę….

2. Drugą bombą atomową Szatana jest posiadanie, co można ujrzeć po najbogatszych oraz na dole, nawet między bliźniakami jednojajowymi. Dobrobyt nie da takim ludziom poczucia pokoju i pełni bezpieczeństwa, a nie można wykupić się w Królestwie Bożym złotem, srebrem i diamentami.

3. Trzecia już mniejsza bombka to przyjemności wszelkiej maści, nasze mądrości, sława, zmiany żon jak u Wiśniewskiego z pomysłem zbudowania pałacu tuż przed naszą zagładą! Umrze jutro, na nic nie przydadzą się jego białe zęby, a także profesjonalne ubiory typu Kadafiego.

      Ty, który to czytasz nie idź tą drogą. Jako wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim zapraszam Cię na codzienną Mszę świętą, a twoje nawrócenie sprawi oklaski w niebie. Podziękujesz mi po drugiej stronie. Szatan nawet w tym ma sukcesy, bo  teraz jesteśmy ludzkimi zwierzętami, a chodzi o, aby rozmyć fakt posiadania dusz!

      Na dzisiejszej Mszy św. wieczornej z powodu zespołu przewlekłego zmęczenia. Na nogi postawiła mnie dopiero św. Hostia, która pływała w ustach jak woalka, a później układała się jakby w kielich kwiatu. Doznałem uniesienia duchowego (ekstazy) i tak wróciłem w mrozie do domu...dobrze, że samochodem. Padłem starym ciałem na legowisko…

                                                                                                                                                          APeeL

 

Poniższy zapis zniknął z internetu, przecież pisałem prawdę...

22.11.2020(n) ZA PCHAJĄCYCH SIĘ NA ŚMIERĆ WIECZNĄ...

Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

    Ludzkości nie budzi obecna pandemia. Tak też będzie podczas powrotu Zbawiciela (Paruzji)...nawet będzie dany czas na ostateczne nawrócenie. Miłosierdzie Boga Ojca jest niepojęte, ale Sąd pełen okrucieństwa, bo prawdziwy, a nie „bolszewicki” czyli niezależny.

  Wystarczą wówczas zwykłe słowa, które wypowiem później, powtarzając: „Tato, Tatusiu, Tato...przepraszam za wszystko, przepraszam, przepraszam Tatusiu”. Zaraz powstanie zarzut zdziecinnienia, ale "jeżeli nie staniecie się jak dzieci". Rozumie mnie ojciec mający takiego maluszka...

    Na Poletku Pana Boga pracowałem do 5.00, a po chwilce snu zdziwiłem się zaproszeniem na Mszę św. o 9:00, ponieważ jest to nabożeństwo dla dzieci. Nauczony doświadczeniem nie poszedłem za szeptem szatana („przespania się”), aby iść na następną o 10.15! To zmieniłoby przebieg duchowy tego dnia...

   Jak nigdy wszedłem na chór, gdzie na schodach znalazłem pąk kwiatu (podziękowanie za mój wysiłek i posłuszeństwo)...później Eucharystia ułoży się w takim kształcie. Wzrok zatrzymał wielki fresk z Mojżeszem oraz „wygnańcy” Adam i Ewa, a w oddali obraz Pana Jezusa Miłosiernego i wizerunek Ducha Świętego nad ołtarzem. W tym czasie popłynie pieśń „Chrystus Bogiem, Chrystus Królem". Popłakałem się wiedząc, że poszedłem za Głosem Boga.

    Bóg powiedział przez proroka Ezechiela (Ez 34,11-12.15-17), że jesteśmy „Jego owcami” i Sam będzie nas szukał, robił przegląd, zbierał rozproszonych i zaopatrzy okaleczonych. Na końcu każdy z nas zostanie osądzony...

   Psalmista wołał w znanym psalmie (Ps 23): "Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego (…) Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach (…) Namaszcza mi głowę olejkiem (…) i zamieszkam w domu Pana po najdłuższe czasy”.

    Przetłumaczę trudne słowa św. Pawła (1 Kor 15, 20-26,28): Adam i Ewa spróbowali „owocu zakazanego”, a przez to otrzymaliśmy ciała (chcesz grzeszyć; „proszę bardzo, ale wynoś się z mojego domu”), a przez to - w naszym poczuciu - żyjemy do śmierci.

    Większość nie wierzy, że mamy dusze, a o tym dowiadują się dopiero po śmierci. Pan Jezus pokazał Cud Boga...zmartwychwstanie z ciałem czyli pokonanie śmierci. To jest nadzieje dla każdego z powrotem naszej duszy do Raju.

    Z długiej Ew (Mk 25, 31-46) w serce wróci sąd nad nami z oddzieleniem:

po stronie prawe znajdą się owce pobłogosławione z zaproszeniem do Królestwa Życia Wiecznego

po stronie lewej kozły i barany ze słowami „Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!”

    Prawie chciało się krzyknąć, bo natychmiast poznałem intencję modlitewną tego dnia: za baranów pchających się na śmierć wieczną i dusze takich. Proboszcz w kazaniu nawiązał do Ewangelii, ale nie chciał obrażać baranów z lewej i straszyć ich wpadnięciem do Czeluści. Nie chciał też mieszać się do polityki, bo była okazja wspomnieć o rewolucji ulicznic (lempartproletariatu)...pod egidą szczekaczek pogańskich.

   Przepłynęło lewactwo, palikociarnia, wszelkiej maści lisy i dworaki z „syndromem pachoła”, gangi tajniaków, palanteria ("palantom władzy nie oddamy"...Adam Michnik), „spółkujący inaczej”, zakochani na śmierć w życiu (Magda Gessler) i wszelkiej maści celebryci (osoby puste duchowo).

    Dodatkowo  trzeba wymienić dennych ateistów, ignorantów duchowych wśród których są koledzy specjaliści „od głowy", którzy nie uznają posiadania duszy...nawet opętanych lecą tabletkami.

    Najgorsi są jawni wrogowie Boga i naszej wiary. Prym wśród nich wiedzie prof. Jan Hartman (mason, członek Antykościoła), który marzy o państwie bezbożnym...walczy o to z pianą na ustach i wystającą słomą w uszach.

    Zobacz co wypisuje na swoim blogu Zapiski Nieodpowiedzialne (www.wpolityka.pl). Kiedyś dałem tam motto: „raz sierpem, raz młotem duchową hołotę”. Za swoje wyczyny powinien trafić do kryminału, a tu gwiazda z rogami na głowie o zapachu siarki.

   Za nim ciągnie się ogon z matką Joanną od demonów oraz Jerzym Urbanem, który stwierdził, że ks. Jerzy Popiełuszko sam pchał się na śmierć. Zarazem wyjaśniło się nocne pisanie o Januszu Palikocie (poniżej), który po latach przepraszał „spółkujących inaczej” za tytuł, który dał na okładce swojego pisma („Ozon”): „Zakaz pedałowania”. Tak ozon zamienił się w czad…

    Eucharystii sprawiła pokój, a w ekstazie duszę zalała słodycz, która pojawiła się także w ustach na długi czas. Padłem na kolana i chciałbym tak trwać. Po błogosławieństwie pozostałem z dziewczętami grającymi pieśń pielgrzymkową chwalącą Pana Jezusa. 

   Popłakałem się i podziękowałem mówiąc im: „Niech was Bóg błogosławi i strzeże, niech rozpromieni nad wami Swoje Oblicze i obdarzy was pokojem”.

       Podczas meczu oldbojów (11.30-13.10) trwała moja modlitwa…

                                                                                                                         APeeL

           Panie, Panie, a co tam słychać w polityce?

     Ja tam polityką się nie interesuję, ale jak Pan grzeszy ciekawością to powiem, że brak mi Janusza Palikota. Szkoda, że nie przeszedł w wyborach prezydenckich...naród nie docenił go i otrzymał tyle głosów, co obecnie ojciec Robert, który bardzo pięknie przemawiał w Częstochowie (pomylił swoje powołanie).

   Przez to mamy bałagan. Nieudolnie naśladuje go pani Lumper...czy jak jej tam (tracę z tego wszystkiego pamięć), która ogłosiła Rewolucję Ulicznic drących się jak opętane, a jeszcze nie jestem głuchy.

   Jest zrozumiałe, że każdy ma jakieś wady, ja np. wciąż mówię o wierze (taka choroba), a trzeba oddzielić Państwo od Kościoła. Na pewno o. Tadek polubiłby go, bo miał wielkie potrzeby (geotermia, park rozrywki dla pielgrzymów, itd.), ale Janusz chciał roliczyć jego, a nie siebie (zapomniał o posiadaniu samolotu). 

   Szkoda, bo byłby prezydent jak malowany, a nie od „pilnowania żyrandola”. Skończył KUL jako filozof i napisał pracę magisterską. Tak młody, a ile już wówczas miał zasług;

1. honorowy obywatel Biłgoraja, mnie się to nie śni, a kocham moje miasteczko o podobnej nazwie…

2. prezio Olek i to całkiem trzeźwy odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi, bo podtrzymywał współpracę gospodarczą z ZSRR (tranzyt paliwa)

3. dostał też Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”...faktycznie Janusz był dobrym artystą, przecież każdy pamięta jak przemawiał z atrapą pistoletu w jednej ręce, a w drugiej trzymał penisa...oczywiście, że nie swojego tylko sylikonowego.

    Niektórych mogły dziwić takie niekonwencjonalne rekwizyty, ale wielu ludzi nie interesuje się polityką i nie rozumie aluzji. Bezlitosny sąd ukarał go kiedyś za picie wódki na rynku w Lublinie, a to była promocja „Polmosu” z żołądkową gorzką, którego był dyrektorem...z rozpaczy sprzedał tę firmę.

  Szkoda mi go, bo naprawdę wszystkim żyłoby się lepiej w „Przyjaznym Państwie”. Nawet chciał, abyśmy dłużej pracowali dla dobra naszej umiłowanej ojczyzny (mężczyźni do 67 lat). Komu przeszkadzał ten „Tfuj Ruch”?…

                                                                                                                                                   APeeL