W śnie znalazłem się na podwórko z dzieciństwa. Nawet mignął ogródek naszego sąsiada, a także chlew z hodowanymi świniakami! Jak to się odbywa? Nie wróży to nic dobrego, bo już po przebudzeniu smutek zalał serce z powodu wyobcowania, a w telewizji zapowiedzieli spotkanie z premierem Buskiem. Czy on wie jak jest zniewolony naród?

     Jak wielkie koszty ponosi naród z powodu głupoty służb mających bolszewickiego hopla na tle łapania szpiegów. Chyba mają jakieś plany ich łapania, aby uniknąć pytania: to u was nie ma szpiegów? Ładnie to wymyśliły "służby bezpieczeństwa własnego".

     Szatan na dobrych wyznawców, czujni od samego rana. Nawet w takiej pogodzie: pada śnieg i jest mróz, rogi są obstawione...z mocy bezprawia. Władza chce tylko dobrze, a ktoś krytykujący jest głupi i tafia do psychuszki.

      Zły schematycznie kusi Mszą świętą wieczorną, ale rzadko przełamuje mnie w słabości porannej. Ma przy tym dobrych wysłanników: pismo „NIE” oraz obrazoburczy film: "Ostatnie kuszenie Chrystusa". Zerwałem się i już jestem w Domu Pana, a radość Boża zalała serce...tego nie można przekazać.

      Stoję z przodu kościoła, a w tym czasie przepływają obrazy Żydów śledzących Zbawiciela z prowokacyjnymi pytaniami: "jakim prawem to czynisz?” Działali tak jak dzisiejsi budowniczowie raju na ziemi: śledzić, prowokować i likwidować!

       Ponadto obecnie jest pełno zespołów satanistycznych, sekt i fajnych kościołów...wszystko z pomysłu Belzebuba. Popłakałem się po Eucharystii z krzykiem w duszy: „Panie Jezu! Nadal jesteś obrażany przez swoich oraz moich rodaków!” W Bożym słowie będzie...

1. Balaam (Lb 24,2-7.15-17a) pełen podziwu nad ludem Izraela wołał: „wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże, który ogląda widzenie Wszechmocnego, który pada, a oczy mu się otwierają (…) Widzę Go, lecz jeszcze nie teraz, dostrzegam go, ale nie z bliska (…)”. Nie wiem czy dotyczyło to Boga Ojca, ale tak jest właśnie u wybranych!

2. Psalmista prosił Boga Ojca (Ps 25,4-9): „Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. (…) Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom. Pomaga pokornym czynić dobrze,
pokornych uczy dróg swoich”. Tak właśnie jest, gdy oddajemy Bogu Ojcu wolę własną!

3. Natomiast w Ewangelii (Mt 21,23-27) bezpieka świątynna, niewiernych pasterzy, uczonych w czytaniu i pisaniu żądał od Pana Jezusa znaków i tego:

     Gdy Jezus przyszedł do świątyni i nauczał. Przystąpili do Niego arcykapłani z prowokacyjnym pytaniem…

- „Jakim prawem to czynisz”? I kto Ci dał tę władzę?” Jezus im odpowiedział: - Ja też zadam wam jedno pytanie; jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi? Takim pytaniem odpowiedział Pan Jezu!

     Przekazałem ten dzień Panu Jezusowi z Komunią świętą oraz pracą, którą jak zwykle zaczynam wcześniej. Jakoś szło, nawet zostałem niespodziewanie obdarowany.

     W odczycie intencji pomogła duchowość zdarzeń…

- nagła śnieżyca i mróz (tak jest też dzisiaj (12.01.2026), w Moskwie popękały wieżowce z ewakuacją mieszkańców

- zatarł się pedał gazu, musiałem wzywać mechanika

- kierowca prosił o nagłe badanie

- wróciła art. o zabitym lichwiarzu, którym przegrywającym w kasynie pożyczał pieniądze

- trzeba zawieź pościel do magla

- żona nagle potrzebuje leków na ciężką migrenę

- szukam notariusza, ale zajęte terminy

- kolega niespodziewanie bierze wolny dzień…

- wychodziłem z przychodni, a biegli po leki i z badaniami, a jest już drug lekarz.

      To cierpienie jest nieskończone, a wystarczy, że złapiesz koło na trasie. Idę i płaczę wołaniem do Boga Ojca: „Tato! Tatusiu! Tato! Ty dajesz mi cierpienie na moją miarę, tyle ile mogą znieść!” Nawet podziękowałem za to, bo jest łaska dla zawołanego, a szczególnie wybranego!

     Przepłynął świat tych, którzy są w nagłej potrzebie. Późno, senność ze zmęczenia! Dodatkowo wolałem za dzieciątka nienarodzone.

                                                                                                                                                           APeeL