W śnie byłem na jakimś poczęstunku, gdzie żartowaliśmy. Rano popłynie Anioł Pański, a serce zaleje słodycz Boża. Dodatkowo w duszy popłynie kolęda " Chrystus się rodzi nas oswobodzi... Anieli grają...".

     Od Ołtarza św. popłynie słowo..

1. „Jeśliby ktoś mówi (1 J 4,19-5.4): Miłuję Boga, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego”.

2. Wieść o Panu Jezusie rozniosła się „po całej okolicy” (Ewangelia: Łk 4,14-22a), a dzisiaj trafił do Nazaretu. Padły tak słowa z Pisma: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. (…) Dziś spełniły się te słowa Pisma (…)”.

     W przychodni o 8:00 będzie dużo ludzi, a ja pragnę mówić o Bogu, dzielić się doświadczeniami wiary, ale jeszcze nie wiedziałem że o 15:00 będę płakał z powodu umęczenia. Podczas przejazdu na wizytę popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego "za zamęczanych".

     Napłynął obraz kapłanów na zsyłce specjalnie zatrudnianych przy ciężkich pracach. Zabijano pracą. Napłynęły też obrazy Izraelitów głodzonych na śmierć, zabijanych dla zabawy, zabierano im wszystko, dręczonych, aby wywołać śmierć. Na wizycie nad babuszką był obraz Matki Bożej Bolesnej. Jadąc na tę wizytę płakałem, płynęła koronka do Miłosierdzia Bożego "za zamęczanych".

     Natomiast wracałem z sercem zadowolonym wykonaniem zadania dla Pana Jezusa! Każdy mój dzień to ofiara! Zły rozpraszał, wpuszczał radość, a nawet sprawił, że kupiłem pismo „Nie”.

      Po świętej Hostii słodycz zalała serce i duszę. Zimno i wiatr, pogoda zawałowo-wylewowa, a w domu z telewizji popłynie informacja o skatowanej dziewczynce przez matkę, zamordowanej koleżance, ludziach bojących się podpaleń...śpią z gaśnicami, a w filmie drażniono konie ultradźwiękami! Przypomniał się ten ciężki dzień pracy i słowa chorej, że mnie zamęczą! Teraz prasa gdzie jest informacja o ugotowanej w kąpieli i zamordowana przez koleżanki. Jeszcze strzelanina w kościele...

     Wróciły moje błagania...

- związane z prześladowaniem od początku!

- wielkim upracowaniem, na granicy niewolnictwa 

- udręczenie związane z grzesznym życiem, w tym karcianą bezsennością (zespołem przewlekłego przemęczenia)

- pracy, dodatkowe obciążenie - zwolniono lekarza pomagającego

- oskarżenie... napłynęła pomoc, a jak się okaże po latach to kuszenie, bo pomyślałem o telefonie do prezia Boleksława.

- sprawa uzdrowienia…z alkoholizmu!

     Mignęła postać Pana Jezusa z Sercem i figura Matki Najświętszej! Oto Pan mówi: „Jestem z tobą”, a ból zalał serce! Podziękowałem za ten dzień...zarazem ścisłego postu w intencji pokoju na świecie. 

                                                                                                                                                                               APeeL