Najśw. Maryi Panny z Guadalupe
Synowi nie idzie w otwartym sklepie, a pierwszego dnia byłe w euforii (sprzedaż kaset z muzyką). Przez to żona jest smutna, a on kręci się przy mnie z powodu strachu! Ja też nie mogłem spać w nocy, a rano nie miałem pokoju w sercu.
Na duchu podniosła mnie modlitwa „Anioł Pański”, a pod kościołem zawołałem: "Tato! Tato! Tatusiu! Abba! Przychodzę do Ciebie, Ojcze tak jak mój syn do mnie”. Łzy zalały oczy, a w półmroku kościoła wzrok zatrzymał wielki fresk Ojca Najświętszego błogosławiącego Swojego Syna, Pana Jezusa oraz wizerunek Ducha Świętego!
W tym czasie przepływały obrazy ludzi będących w wielkich kłopotach: powodzianie, śmierć młodych, ofiary wojen i wypadków, po spożyciu zakażonej wołowiny, TIR-y stojące z transportem oraz rolnicy z płodami, które trudno sprzedać! Tego wszystkiego nie ujrzy człowiek, który ma też swoje „strachy!"
Popłyną czytania…
1. Prorok Izajasz przekaże Słowa Boga Ojca do niego, a na wieki wieków do nas (Iz 48,17): „Jam jest Pan, twój Bóg, pouczający cię o tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz”.
2. Psalmista przekazał w uniesieniu (słowa Ps 1,1-4.6): Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych (…) Co innego grzesznicy:są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 11,16-19) zapytał: „Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przebywających na rynku dzieci (…) Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: Zły duch go opętał. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”.
Podczas podchodzenia do Eucharystii wołałem: „Ojcze! Tato! Zbawicielu!! Przyjdźcie z pomocą, bo ja pragnę nieść krzyż Pana Jezusa, a proszę o zabranie mojego (rozpraszające zdarzenia, napady Szatana, itd.). Na ten czas płynęła pieśń: "Przyjdź Panie Jezu świat na Ciebie czeka".
Po komunii z Panem Jezusem uciekałem przed ludźmi – pragnąłem być z moim Panem, sam na Sam. Właśnie na sygnałach pędziła ochrona policyjna pojazdu transportującego forsę, a właśnie kapłan mówił o znakach drogowych (nakazach i zakazach, które służą naszemu dobru) i Znakach Pana!
W przychodni było kilka osób, a nagle zrobił się zamęt, ponieważ krwiodawca ma pierwszeństwo, ale nie chciał wpuścić do mnie urzędnika z zapłatą za badanie pracowników UMG (niespodzianka). Zważ, jak ciekawe jest moje życie z Ojcem Prawdziwym, który wprost powiedział: martwiłeś się w nocy o ubezpieczenie syna, możesz teraz zapłacić!” Słodyczy Boża zalała serce...
Dużo ludzi, ale wszystko zostało załatwione: ten do domu, ten do szpitala, zastrzyk na migrenę i nerwicę! Ponadto pocieszałem kogo się dało i dawałem każdemu to, co mu się należy. Teraz mam wyjazd do biednego dzieciątka, którego matka jest w pracy. Pocieszały figury Niepokalanej, a w drodze powrotnej podziękowałem za niespodziankę z zapłatą, którą oddałem żonie.
Przepłynęły otrzymywane łaski: praca, rodzina, dachu nad głową, a szczególnie wiara katolickiej, kościół oraz kapłani i Eucharystia. Nawet doczekałem się przewagi mojej opcji w Sejmie RP! Właśnie trwała dyskusja nad konkordatem. Ile wrogów ma Pan, którzy mówią „NIE”!
Płynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz moja modlitwa przebłagalna. Krążyłem po placu przy pogotowiu, dziękując z płaczem za wszystko. Ludzie traktują, że to ich spryt i wysiłek, a nawet zapobiegliwość, a właśnie zmarł nagle lekarz ginekolog, lat 58!
Pędzimy do szpitala a w tym czasie płynie część radosna różańca z wołaniem za dzieciątka nienarodzone. To zarazem dzień obdarowania, bo właśnie wezwała mnie bogata kwiaciarka. Jakże ludzie boją się śmierci...czyli powrotu do Pana, do Domu Ojca Najświętszego! Z radości dzieliłem się moimi przeżyciami, ale nie budzi to zainteresowania. Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem…
APeeL