Budzik nie zadzwonił, ponieważ źle była wciśnięta bateria. Taki drobiazg, a ile może powstać kłopotów! Pocałowałem Matkę Najświętszą Pocieszenia Strapionych z Sanktuarium w Lewiczynie, gdzie doznałem ostatecznego nawrócenia! Ciemno i strasznie, jakże człowiek odczuwa własną nędzę, bo musiałem spóźnić się na spotkanie z Panem Jezusem. Wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego, a w tym czasie padną słowa o majestacie Boga Ojca.
1. Św. Paweł w Rz 6,19-23 nadmieni o naszej „przyrodzonej słabości” w której oddaliśmy nasze członki „na służbę nieczystości i nieprawości (…) czynów, których się teraz wstydzicie? Przecież końcem ich jest śmierć”. Łzy zalały oczy, bo dalej powie, że: "po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu jako owoc zbierać i uświęcenie. A końcem tego jest życie wieczne!”
2. Psalmista wołała (Ps 1,1-4.6): „Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.
3. Natomiast Pan Jezus wskazała, że (Ewangelia: Łk 12,49-53), że przyszedł, aby „rzucić ogień na ziemię (…) Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam.
To wielka prawda, a niewierni zarzucają nam czynienie rozłamu, bo Pan Jezus przybył, aby nas połączyć. To głupota duchowa wynikająca z negowania istnienie Szatana!

         Popłakałem się, ponieważ wróciła sprawa zawieszenia krzyża w Sejmie RP. W tym czasie z "Prawdziwe życie w Bogu" padną słowa Pana Jezusa do mnie otworzyło się na słowach o posłaniu przez Pana Jezusa także mnie z dodaniem, że jeżeli coś mi się przytrafi to będzie niósł mnie na swoich ramionach! Po Eucharystii poczułem przedsmak nieba, słodycz z poczuciem wygnania "Och! Ojcze! Tato! Zawsze wierny. Serce zalał ból, bo Pan Jezus nadal znosi poniżenie.

      W przychodni trafili się pacjenci...
- babuszka rozdzielona z mężem
- siostra z bratem po usunięciu śledziony (miał upadek)
- syn z matką, którego musiałem skierować do szpitala z powodu choroby wrzodowej
- zgłaszali się też po leki dla matki, mąż dla żony i odwrotnie.

      Natomiast na wizycie trafiłem do starszej pacjentki o jednej nodze, która bardzo modli się, a właśnie miała myśli samobójcze. Wyjaśniłem jej, że to wynik podszeptów Szatana, ponieważ szczególnie nie znosi modlitw z serca i ofiarowujących swoje cierpienia! Mówiła, że przyśniła jej się Matka Boża i zapraszała do Raju, a w tych snach zawsze miała obie nogi.

      O 15:00 posprzątałem pod krzyżem, a radość zalała serce z poczuciem bliskości Boga Ojca. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego w intencji służących z potrzeby serca. W jej odczycie pomogło zatrzymał wzroku na pomniku przed szkołą, gdzie były słowa o „związani sercami".

      Zarazem przepłynęły moja miłość do Boga Ojca. Zły chciał zmylić, nawet był pacjent o nazwisku "Szatan". Wzrok zatrzymało zdjęcie Kuklińskiego z Janem Pawłem II (w „Gazecie Polskiej”), „patrzył” o. Pio, napłynęła też postać o. Kolbe oraz trafiłem na odsłonięcie pomnika Jerzego Popiełuszki! Popłynie cała moja modlitwa przebłagalna z obrazami związanych sercami: ze strony Szatana i Boga Ojca.

     Trafiłem też na spotkanie z byłym szefem UOP-u. Tam był też Stefan Niesiołowski, który ujawniał fałsz i zbrodnie lewicy, ich zdradę. To bój, który toczy garstka związanych miłością z Bogiem Ojcem. Dzisiaj, gdy to przepisuję (14 lutego 2026 r.) pan Stefan Niesiołowski całkowicie zlisił się i swój dar szczucia skierował ku ludziom prawym!

                                                                                                                                                         APeeL