Świętego Rocha patrona naszej parafii...

     W śnie pomagałem jakiemuś panu, który dał mi dwie monety (numizmaty), ale później nie mogłem ich znaleźć! Mignęła też twarz kasjerki! To prawda, bo liczyłem na większą wygraną w Multilotku, a dali tylko 10 zł!

      Szatan posunął Mszę św. poranną, bo „nie będzie tłoku...bardzo dba o mnie, zarazem zna przebieg mojego dnia życia! Wzrok zatrzymała porcelanowa figurka Pana Jezusa, a to prośba o czystość. Z Mszy św. radiowej popłynie piękne kazanie ze wspomnieniem o splecionych losach Polaków i Żydów!  Pod naszym oknem grała orkiestra, a w moim sercu pojawiła się się bliskości Pana Jezusa z bólem z powodu miłosnej rozłąki. Wołałem tylko powtarzając: "Jezu!”

      Idziemy na Mszę świętą o 12.00, dzisiaj jest święto parafialne z wizytą biskupa: będzie orkiestra, straż ze sztandarami, chór, kwiaty, czeka nas procesja z wybuchami petard. Moje serce zalał straszliwy ból...ból oczekujących na przybycie Zbawiciela, ale teraz już ponownie i w mocy!

     Trwa już czas podziałów, zdecydowanie się na "tak" lub "nie" – dla Boga! Łzy zalały oczy, popłynie „święte Osamotnienie” Pana Jezusa w Getsemani...jako początek mojej modlitwy przebłagalnej, która trwa 1.5 godziny (w intencji oczekujących na Zbawiciela...razem ze mną!

    Napłynęło poczucie łaski posiadania ojczyzny, tak nękanej przez wrogów (hitleryzm i bolszewizm), a teraz Europejczyków! Na tym tle jest Ojczyzna Niebieska jedyne miejsce w kosmosie, gdzie jest Raj! Przecież mogę istnieć groźne cywilizacje w kosmosie. Popłynęły czytania...

1.  Ze strasznym zdarzeniem (Jr 38,4-6.8-10): „Wzięli więc Jeremiasza i wtrącili go, spuszczając na linach, do cysterny (...), która się znajdowała na dziedzińcu wartowni. W cysternie zaś nie było wody, lecz błoto; zanurzył się więc Jeremiasz w błocie.

2. List św. Pawła (Hbr 12) o Panu Jezusie, który „przecierpiał krzyż, nie bacząc na [ego hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga”. Natomiast Apostoł wskazuje: „Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje”.

3.  Natomiast w Ewangelii (Łk 12,49-53): Jezus powiedział do swoich uczniów: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął. Chrzest mam przyjąć, i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam”.

      Biskup mówił kazanie o świętości – to zadanie dla każdego. To wiem, ale nie wspomniał o Szatanie, który oszukuje nas także w modlitwach (podsuwa zdrowie, wpuści złości na Boga za chorobę, itd.). Jeszcze zadanie dotyczące posłuszeństwa i dążenia do świętości („bądź Wola Twoja”) oraz przyjmowanie Duchowego Ciała Pana Jezusa w Eucharystii!

      Dzisiaj św. Hostia pękł na pół, a to oznacza cierpienie z byciem przy mnie Zbawiciela! Po nabożeństwie trwała moja modlitwa i koronka do Miłosierdzia Bożego, trafiłem też pod mój krzyż Zbawiciela, gdzie postawiłem kwiaty! Wróciliśmy z działki, która jest w jego pobliżu, bo żonie złamał się w ząb. Ile udręczenie niesie ten świat.

     Podczas odmawiania Drogi Krzyżowej trafiłem na muzykę weselną z piosnką: "Pierwsza miłość". Zatrzymałem się i popłakałem, ponieważ moją ostatnią miłością jest Pan Jezus! Jakże pasują zawołania (jest na witrynie), szczególnie św. Agonia! Ból sprawił, że ciało fizyczne całkiem zesłabło. Cztery razy trafiłem na program o psach, wiernych przyjaciołach człowieka, które cieszą się naszym powrotem do domu. Tak mamy czekać na powrót Zbawicielem – oznakowani, wierni, pełni zawierzenia w każdym czasie. Nie ma nic ważniejszego! Powtarzam nie ma nic ważniejszego od życia wiecznego!

      Szatan nienawidzi mnie, mówiłem o nim na działce i dlatego uderzyłem się w czoło, dobrze, że nie była to końcówki drzewa mógłbym stracić oko. Ten dzień kończy śpiew Romów w telewizji! Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem...

                                                                                                                                              APeeL