Święto św. Bartłomieja, Apostoła

     Wczoraj, przed dyżurem w pogotowiu poprosiłem Matkę Najświętszą o pomoc, ponieważ dzisiaj czeka mnie ciężki dzień w przychodni. O 2:00 zerwano do porodu, a dyspozytorka poinformowała nas, że musimy jechać do odległego szpitala, ponieważ nasz jest w remoncie!

     To oznaczało noc z głowy, ale od Mateczki napłynęło natchnienie, aby dyspozytorka sprawdziła tę informację. Jak się okazało w naszym szpitalu oddział położniczy jest czynny od dwóch godzin! Udało się, płyniemy karetką, niebo w gwiazdach jakże pasuje „Anioł Pański” i część radosna różańca oraz koronka pokoju!

     O 6:00 zerwał mnie budzik, a ja musiałem dochodzić "gdzie jestem i kim jestem oraz jaki to dzień"? Wówczas myślałem, że był to sen o typu eksterioryzacji! Po czasie okaże, że to był to objaw nieobecności typowy dla epi peti mal! Teraz rano drżę, aby nie było wyjazdu, bo biegnę do przychodni i zaczynam pracę od 7:00! Nawet szło, le ze zgrzytami…

- oto pacjent kolegi chce wymusić dalsze zwolnienie z powodu choroby wrzodowej, a dodatkowe 30 dni na tę chorobę to zbyt wiele

- na szczycie udręczenia wpadła niewiasta skołowana migrenowym bólem głowy oraz nasza sprzątaczka emerytka oburzona, że kierują ją do kolegi obok, bo to jej region!

- ostatni pacjent był z podejrzeniem zawału! Wyraźnie widziałem pomoc, bo dla dwóch pacjentów były karetki transportowe.

      Nie mogłem wyjść nawet do WC, bo wielu było nasłanych przez Złego, ponieważ w poniedziałki nie powtarzam recept i nie wydaję zaświadczeń, a szczególnie nie wypełniam wniosków do sanatorium oraz na rentę inwalidzką (czynności czasochłonne). Tak to wszystko trwało do 15:30! Obca chora zauważyła: "widzę, że pan się poświęca". 

      Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego w intencji tego dnia. Piszę to, a z telewizji płynie film "Doktor" i reanimacja na sali operacyjnej zmarłego kolegi chirurgów! Zarazem przepłynęły obrazy pomocy samarytańskiej: opiekujący się bezdomnymi i chorymi psychicznie, niewidomymi, słabymi, więźniami i umierającymi!

     Jeszcze misjonarze w różnych dziedzinach., a nawet pomagających ofiarom wojny z zagrożeniem ich życia. Podczas zapisywania tego świadectwa wiary w TV „Polonia” pokaże obraz zniszczonego szpitala w Warszawie, który zbombardowano mimo znaku Czerwonego Krzyża! Zobacz szkolenie!

    Przecież to szczyt poświęcenia na polu bitwy ze zbieraniem rannych pod ostrzałem. W kościele wzrok zatrzymała tablica informacyjna o księdzu budującym nasz kościół! Później napłynie Niepokalanów. W ręku będę miał „L’Osservatore Romano” z wizytą Jana Pawła II w RP. Ile poświęcenia jest w naszym papieżu. Popłyną czytania...

1. W Apokalipsie (Ap 21,9b-14) Apostoł Jan miał ukazane „Miasto święte - Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę Boga”.

2. Psalmista wołał (Ps 145,10-13.17-18): „Niech wierni Twoi sławią Twe królestwo (…) Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach i łaskawy we wszystkich swoich dziełach. Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze”. Uwierz mi, że tak jest naprawdę, ale garstka woła do Boga Ojca, ponieważ nie wierzy w realne istnienie Boga Ojca Wszechmocnego!

3. Takie właśnie zwątpienie było z Panem Jezusem, synem cieli z Nazaretu (Ewangelia: J 1,45-51): „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?” Zmiana oceny wymagała cudów czynionych przez Zbawiciela. Mnie są niepotrzebne, bo Cudem Ostatnim jest Eucharystia, Duchowe Ciało Pana Jezusa...

                                                                                                                                                APeeL