Człowiek z wiekiem jest coraz słabszy, nawet zwykły chód sprawia kłopot, ponieważ nie mam ruchu, bo przepisuję dziennik duchowy. Z wczorajszym zapisem zeszło od 1.00 do Mszy św. porannej o 6.30. Wielką łaską jest samochód, bo po 5 minutach jesteś w Domu Pana, na spotkaniu ze Zbawicielem! Nie jest lekko w służbie jedynie prawdziwej wierze katolickiej...objawionej, a nie wymyślonej. To świadectwo dążącego do świętości - z trudem nawróconego, a właściwie wyrwanego Szatanowi - tuż przed śmiercią wieczną.
Dla mnie wzorem są zapiski św. s. Faustyny, mojej obecnej opiekunki duchowej...nie mogę zrozumieć jednego: jak je ukrywała żyjąc w rygorze zakonu!? Część z nich spaliła z podszeptu Szatana. To naprawdę wielki problem, ze mną było to samo, bo nie miałem niszczarki do karteczek z zapisanymi przeżyciami, aby nie wpadły w ręce niepowołanych osób.
To jednak sprawiła moje kłopoty, bo pracowałem w radiolokacyjnej jednostce wojskowej, a moje dziwne zachowanie spowodowało zarzut szpiegostwa. To nie były żarty, bo w tym czasie byliśmy członkiem Paktu Warszawskiego czyli polityczno-militarnego sojuszu państw bloku wschodniego, zdominowanego przez ZSRR (1 lipca 1991 - 14 maja 1955)...

Wróćmy do Mszy św. o 6:30, gdzie „spojrzała” s. Faustyna (wzrok zatrzymał jej obraz), a wówczas zawsze proszę, aby podziękowałam Bogu Ojcu za moje obdarowanie. W zaspane serce wpadły słowa Pana Jezusa do Żydów z Ewangelii (J 8,51-59) za które został uznany za opętanego: „Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki”.
- Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kim Ty siebie czynisz?
- Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: Jest naszym Bogiem, ale wy Go nie znacie. Ja Go jednak znam.
- Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?
- Zanim Abraham stał się, Ja jestem.
Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni. Przypomniało się moje przesłuchiwanie przez kolegów psychiatrów, obowiązkowych ateistów (zwane „badaniem”). To ślepi przewodnicy z pieczątkami „Psychuszka”...podpora dalej trwającego faryzeizmu władzy ludowej. Premier pojechał na Ukrainą i już robią ekshumacje, od jutra budujemy elektrownie atomowe oraz CPK, a samolot w Smoleńsku zahaczył o wierzch stalowej wierzby! Wyobraź sobie jakie wówczas będzie: „aj waj...to nie moja wina z biciem się w piersi"...i tak aż do wpadnięcia w Piekielne Czeluści!
Eucharystia przyjęła formę „manny z nieba”, a to zawsze jest znak mojego wzmocnienia ciała i duszy! W moim poczuciu zostałem dzisiaj zwolniony z czuwania przed Monstrancją, co wyjaśniła trwająca w tym czasie spowiedź z zamieszaniem.
Po drzemce przed meczem piłkarzy na którym modlę się...spróbowałem odrobinę jabłecznika, który żona upiekła dla odwiedzającego nas wnuczka. Popłakałem się z dziękczynieniem Bogu Ojcu. Tak została podana ww. intencja tego dnia. do mojej modlitwy przebłagalnej (1.5 godz.) W tak potrzebnym ruchu - towarzyszyłem grającym w piłkę nożną - wołając do Nieba przez 1.5 godz. za dziękującym Bogu z płaczem za obdarowanie...
APeeL
Aktualnie przepisano…
20.07.1998(p) ZA OMAMIONYCH POZORNYM DOBREM...
Jadę na Mszę św. poranną o 6:30 z wołaniem: „Tato! Tato! Tatusiu! Dziękuję za wszystko i za to zaproszenie na Mszę św.”! Popłynie „Anioł Pański”, a w kościele stanę naprzeciwko Krzyża Zbawiciela, gdzie na tablicy ogłoszeń będą słowa: "każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia". Popłyną czytania…
1. Prorok Micheasz powie od Boga (Mi 6,1-4.6-8) słowa, które znamy z pieśni:
„Ludu, mój ludu cóżem ci uczynił. W czym cię zasmucił albo w czym zawinił?
Jam cię wyzwolił z mocy Faraona, a tyś przyrządził krzyż na me ramiona”.

Na zakończenie padną słowa od Boga Ojca: „Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim"?
2. Psalmista zawołał (Ps 50,5-6.8-9.16bc-17.21.23): „Boże zbawienie ujrzą sprawiedliwi”. Ja dodałem do tego: „Och Boże! Jezu! Zbawicielu! Większość odrzuca zapraszanie na Ucztę. A nawet je odrzuca”.
3. W Ewangelii uczeni w Piśmie i faryzeusze (Mt 12,38-42) chcieli od Jezusa znaku, że jest oczekiwanym Zbawicielem. Pan wymienił im wcześniejsze cuda Boga Ojca i powiedział: „Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany (…)”.
Popłakałem się po przyjęciu świętej Hostii z ponownym wołaniem: "to łaska, wielka łaska, zaproszenie przez Ojca Najświętszego do prawdziwego szczęścia: Nieba, zbawienia ze staniem się dzieckiem Bożym! Jezus stał się pokarmem, obmywa nasze grzechy".
Z kościoła zabrałem babcię, która zesłabła. Podczas przejazdu do jej domu mówiła, że przez całe za wszystko dziękuje. Wie, że wszystko jest od Boga Ojca. Z tego powodu śmieją się z niej.
Z radia Maryja popłynie katecheza o grzechu pierworodnym. Kościoły zachodnie, oderwane od następcy św. Piotra negują potrzebę oczyszczania się w Komunii św.! To pozorne dobro, kolega trafił do kościoła zielonoświątkowego, gdzie dzielą się chlebem na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy!
Jakby na znak przepłyną remonty różnego typu, codzienne sprzątanie, mam właśnie zabrudzony odkurzacz po odkurzania piwnicy, przyjdzie też monter i zreperuje telewizor. Święta Hostia czyli Ciało Duchowe Pana Jezusa oczyszcza i uświęca nasze dusze, w moim przypadku codziennie.
Trafiliśmy z żoną do lasu, gdzie uzbierała siatkę grzybów, ale radość była płonna, bo trafiła na pięć „szatanów”, a reszta była robaczywa! Ja w tym czasie odmówiłem część radosną różańca i koronkę pokoju. Działka, słońce, ale straszliwy ból zalewał serce i duszę, ponieważ niczego nie pragnę poza wołaniem do Boga Ojca, ale nie znam intencji. Wiem. że coś z oszukanymi: prawda i "prawda", dobro i „dobro”! Przepłynie cały świat.
Przykro mi, bo tygodnik „NIE” wypełniają szydercze i bluźniercze artykuły przeciw Panu Jezusowi i Bogu Ojcu! Serce znalazło się przy tych upadłych braciach! Do tego okrutne wojny, straszliwe ofiary powodzi w Chinach, film o Legii Cudzoziemskiej we Francji oraz cały świat omamianych dobrem: bolszewizmem i ateizmem oraz kapitalizmem i używaniem tego życia.
W ręku znajdzie się „Dziennik” Stefana Kisielewskiego, który ujrzał perfidię bolszewizmu z mordowaniem dla "dobra związku bratniego”...
Podziękowałem Bogu i przeprosiłem za ten dzień.
APeeL