Przed snem poprosiłem Pana Jezusa, aby był ze mną i pomógł mi w milczeniu! Dziwne, ponieważ zostałem obudzony po północy oraz o 3:00, a to czas św. Osamotnienia Zbawiciela w Getsemani. Padłem na kolana współuczestnicząc w tym cierpieniu Zbawiciela.
Później wrócą koszmarne sny, a rano zerwałem się na dyżur w pogotowiu, którego dzisiaj nie mam! Na mszy świętej pojawił się w sercu drgnięcie. W słowie Bożym będą słowa…
1. Św. Pawła o Szatanie, którego symbolem jest wąż, który skusił niewiastę do złamania zakazu Boga Ojca (Rz 3,1-8): „Nie wolno wam jeść (…) owocu”. Po spożyciu z Adamem „otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy (…). Jak tam było tak było, fakt faktem nasze dusze zostały „obdarowane” zwierzęcymi ciałami i „jesteśmy na zesłaniu”. Jednak po otwarciu Królestwa Bożego przez Pana Jezusa możemy wracać jako ś w i ę c i!
2. Psalmista zawołał (Ps 32): „Szczęśliwy, komu odpuszczono grzechy”...
3. Natomiast w Ewangelii (Mk 7,31-37) Pan Jezus uzdrowił głuchoniemego: „Effatha, to znaczy: Otwórz się!” W tamtym czasie potrzebne był wstrząsające cuda. Pomyślałem o zamkniętych w sobie („milczków” i „sobków”)...tak jest w depresji, ale tutaj chodzi o zdrowych. Ile przykrości ma żona, gdy jej dobry mąż, nie odzywa się i zamyka na najbliższą osobę!
Po Eucharystii usta zalewał niesamowity smak związany ze zjednaniem z Duchowym Ciałem Pana Jezusa, trwało to jeszcze w przychodni, faktycznie moje serce było blisko Zbawiciela. To konflikt duszy i ciało fizycznego ziemi i nieba: "Jezu mój! Jezu!”
Jakby na ten czas przybyła matka z dwójką dzieci, których opuścił mąż i tata, pozostał na Zachodzie, gdzie pojechał na zarobek. Mówiłem do niej, a łzy zalewały oczy: trzeba do niego pisać „mój mężu” i prosić Matkę Bożą, aby dała mu promyk Światła Bożego, może drgnie, ujrzy żonę, złamanie Sakramentu z przypomnieniem sobie słów przysięgi: nie opuszczę cię aż do śmierci”. Przepłyną wszyscy porzucający rodziny, żony i dzieci oraz odwrotnie, bo wiele potomków nie chce znać swoich rodziców!
Dzisiaj niewierni mówią, że jeszcze nikt z stamtąd nie przyszedł i nie powiedział jak tam jest? Ja odpowiadam, że właśnie jestem wiedzący i mówię takiemu to, co ma go zadziwić z ostrzeżeniem, że nie będzie mógł powiedzieć: nie wiedziałem. Dodaję, że miał pecha, bo zostałem na niego nasłany, gdy piesek prowadził go na smyczy!
Nawał, a już 15.00 i czekają na mnie wizyty:
- u dziadka ze złamaniem szyjki kości udowej, który ma odleżyny, zanieczyszcza się i błaga o śmieć (podanie trucizny).
- natomiast babuszka już umierała nawet przyszła do niej dusza męża, widziała go na krześle, gdzie siedziałem. Jej syn na wózku inwalidzkim złorzeczy na swój los i krzyczy na matkę staruszkę! W tym domu obdarowano mnie dwoma wkładami do lampek...wprost od Pana Jezusa, ponieważ zapomniałem o krzyżu! Pojechałem tam i zapaliłem.
Przypomniało się poranne natchnie otwarcia „Prawdziwego życia w Bogu”, gdzie Pan Jezus zapytał mnie...po pocałowaniu Jego Twarzy: „Czy będziesz jeszcze dla Mnie pracował?” Podczas kupowania kwiatów dla żony płynęła piosenka ze słowami: „gdy trzymasz mnie za rękę, nawet pięknie wyglądam w starej sukience". W sercu poczułem drgnięcie, a w oczach zakręciły się łzy!
Ponownie poszedłem na Mszę świętą, ale już z żoną. Zmęczony przysypiałem stojąc przed Panem Jezusem Miłosiernym. Święta Hostia ponownie będzie w ww. intencji, a Ciało Duchowe Pana Jezusa jeszcze raz zalało duszę. Jakże jestem obdarowany: wszystko mam, a umęczenie sprawia, że nie czuję działania Bestii! Dusza zmęczona pracą jest bliska Bogu.
Popłynie moja modlitwa przebłagalna, ale bez żarliwości i bólu. Na ten moment "Prawdziwe życie w Bogu" otworzy się na Słowach Syna Bożego: "obsypałem cię wszystkimi moimi łaskami (...) dorzuć Moje cierpienia do swoich”…
APeeL