Nadal nie mogę skontaktować się z naprawiającym moją stronę internetową. W mailu poprosiłem o aktualizację strony i naprawę, a później nie sprawdziłem, że mam podać także kod na hosting! Nie wiem, co mi się stało, bo słowa „dostęp na domenę" zrozumiałem jako adres, telefon i pocztę elektroniczną! To był zarazem wynik ostatnich kontaktów z nimi, bo wyłączyli mi stronę bez zawiadomienia o nowej zapłacie w wysokości 100 zł. Ponadto zmieniłem kod, poprzedni wyrzuciłem, a nowy nie wchodził!

      Po zorientowaniu się napisałem do naprawiającego o mojej pomyłce, ale nie mamy szybkiego kontaktu, ponieważ jest przeciążony zamówieniami! Dopiero dzisiaj sprawdziłem, że był jego telefon, ale nie mam nawyku sprawdzania, ponieważ nikt do mnie nie dzwoni! Oddzwoniłem z przeproszeniem za wszystko, zadowolony, że kontakt został utrzymany. 

      Dodatkowo, jakimś nieopatrznym kliknięciem zwęziłem pole zapisów i edycji artykułów w Joomla! Dzisiaj naprawiłem to przy pomocy sztucznej inteligencji. „Kliknij i przeciągnij trzy małe strzałki/kreski w prawym dolnym rogu edytora, aby rozszerzyć go ręcznie”. Naprawa trwała 3 sekundy! Od Ołtarza św. popłyną słowa...

     Można powiedzieć, że jest to typowy przykład działania demona. Dziwi taka diagnoza, ale zważ, że jest to ewangelizacja na cały świat. Nie ma takiego dziennika duchowego. Stąd moje różne kłopoty i świadome przeszkody. Przed Mszą św. poranną, jeszcze raz poprosiłem Boga Ojca o pomoc z autentycznym płaczem!

1. Podczas obrad Sanhedrynu (Dz 5,34-42) głos zabrał Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud: „Mężowie izraelscy - przemówił do nich - zastanówcie się dobrze, co macie uczynić z tymi ludźmi”. Następnie wskazał na sekty czyli „religie” krzaki (w naszym języku), które wówczas Szatan tworzył na potęgę. Gamaliel zalecił, aby Apostołów wypuścić, bo jeżeli wiara pochodzi od Boga, to „nie potraficie ich zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem”.

     Tak jest też u nas, bo wystarczy garstka, aby coś takiego założyć. Niektóre są naprawdę niepoważne: kościół polskokatolicki, który działa w RP na podstawie ustawy z dnia 30 czerwca 1995r. (Dz.U. Nr. 97. poz. 482).  W Chinach jest podobny. Nie uznają następcy św. Piotra, kapłani mają żony, jest pewne, że u nich liturgia jest celebracją, bo po konsekracji - przebranego za księdza - w ich hostii nie ma Duchowego Ciała Pana Jezusa! Nie słyszałem, aby ktoś wyśmiewał ich, ubliżał takim „wiernym”, a nawet bluźnił.     

2. W Ewangelii (J 6,1-15) Pan Jezus rozmnożył chleb i ryby.

       Eucharystia sprawiła pokój w sercu, a później wyszedłem odmówić modlitwę w intencji wczorajszej: za oczekujących na pomoc! Ponownie wróciły różne sytuacje, w tym tankowce z marynarzami w cieśninie Ormuz w Iranie!

    Następnie wołałem w dzisiejszej: za pomagających mi!  Tak niespodziewanie zakończył się ten dzień!

                                                                                                                                                                   APeeL

 

Aktualnie przepisano…

13.02.1995(p) ZA SŁUŻĄCYCH W APARACIE UCISKU…

       O 3.00 w nocy poprosiłem Pana, aby był ze mną w tym tygodniu...nawet mignęła postać zmarłego ojca ziemskiego. Przepłynęły „Zapiski więzienne” prymasa Stefana Wyszyńskiego, ofiary „towarzyszy „walki i pracy”. Nic mu nie zrobili, ale wysłali do odległego zakonu, dla zapomnienia.

      Nie ma we mnie złości, jadę i kłaniam się tym ludziom. Wyraźnie widzę jak pomagają „samym swoim”, a przy okazji jest to „związek bratni”, który jest także w mojej pracy, a nawet w kościele z ładnie klęczącymi po specjalnych kursach. Zarazem jestem wyobcowany wśród swoich z pogardzaniem z powodu wiary w Jezusa, nawet kierowca karetki zarzuca mi chodzenie do kościoła.

   Wróciła praca w jednostce wojskowej, gdzie oddawałem serce żołnierzom, a zrobiono ze mnie wroga ludu...patrioci i „zapluty karzeł rekcji”. Zabija się takich i zabiera majątki. Wrócił Kain i Abel. Pan Bóg wszystko pokazuje. Moje serce było puste i złe, wyobraziłem sobie w takim momencie polityków oraz zwykłych ludzi, których skrzywdzono!

     Jakby na pocieszenie była u mnie dziewczynka, która mówiła o kółku różańcowym, które jest w jej domu! Zaleciłem jej odczytywanie Woli Boga Ojca. W tym rozproszeniu nagle napłynął pokój, wrócił Pan Jezus! Jakże w tym czasie pasują rady duchowe...       

--pani, zapatrzyła się na chorego męża, trzeba to cierpienie ofiarować Matce Bożej i prosić o prowadzenie                                 

do posuniętej w wieku, która kocha swojego syna pijaka kropka…ma przekazać go Matce Bożej, bo sama nie może mu pomóc

 przybyła też najpiękniejsza dziewczyna w tym rejonie, ale mimo 37 lat jest całkowicie zniszczone, a ma wielkie plany...zobacz, co oznacza piękno ciała fizycznego! 

       Dzisiaj nie będę na Mszy św., ponieważ muszę być wcześniej w przychodni, a później mam dyżur w pogotowiu. Jeszcze nie wiedziałem, że Szatan szykuje mi "specjalny" zestaw pacjentów... 

– zawołała za mną babcia, że umiera, była już u dwóch lekarzy, wysłałem ją do szpitala

– kręciłem się ze sprawami administracyjnymi telefony i wizyty domowe przerzucałem na dzisiejszy dyżur

– w jednym z ośrodków zdrowia zachorował lekarz i chciano wysłać mnie w jego odległy rejon

– w tym czasie u mnie była pełna poczekalnia pacjentów z kłótniami i złością                                                                                 

o 14.50 zerwano na pilny transport (nie moja kolejka), ale kolega jeszcze nie przybył.

     W tym czasie popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego: za członków zbrodniczych organizacji! Pod szpitalem twardo zasnąłem i obudziłem się całkowicie odmieniony...zacząłem moją modlitwę przebłagalną...tak doszedłem do ukrytych cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy, a wołania płynęły prosto z serca. Przy każdym otwarciu oczu trafiałem na: figury Matki Bożej oraz krzyż Pana Jezusa.

      Dla pocieszenia trafiłem do babci otoczonej dwudziestoma obrazami z nerwobólem po przebytym półpaśca! Prosiłem, aby nie modliła się o zdrowie, bo jest zdrowa odpowiednio do wieku...wskazałem, że najważniejsze jest zdrowie duszy! Kiwała głową i dziękowała, a w tym czasie „patrzył” Pan Jezus z Całunu, a z „Prawdziwego życia w Bogu” Pan Jezus zapytał: "Czy pozwolisz mi wypocząć w sobie? – mój kwiecie. Szukaj Mnie, pragnij Mnie. Przyjmij Moje błogosławieństwo! Nie jesteś sam!” Przypomniało się podziękowanie babuszki, która powiedziała: "Niech Pan zostanie z Bogiem".

      W przerwie w pracy z telewizji płynęły obrazy…                                                                                                                         

mafia narkotykowa i porachunki (wybuch samochodu)                                                                                                                   

lombard skupujący dobra z okupów i kradzieży                                                                                                                             

 agencja ochrony, która okazała się zgrupowaniem zbirów, nawet na drzwiach pokoju lekarskiego jest zdjęcie poszukiwanych przestępców                                                                                                                                                                                       

natomiast w „Super expressie” lekarze organizują się w strukturze aborcji przy pomocy aspiracji płodu!                                       

namawiający do prostytucji, pod różnymi szyldami.                                                                                                                       

przesunęła się też organizacja syjonistów i faszystów                                                                                                                     

  jeszcze totalne zniszczenia Drezna (odwet na niewinnych), Czeczenia, Somalia i b. Jugosławia z obozami i zbrodniami tam czynionymi...

       Popłyną obrazy z Rwandy, gdzie Tutsi mordowali Hutu (czarny mordował czarnego) trupy na ulicach, kości, smutek i zniszczenie oraz pozorny tryumf zwycięzców! Jakże cierpi Bóg Ojciec, gdy czyta w sercach i myślach takich ludzi. Piszę to, a właśnie z radia Maryja popłyną słowa konsekracji...padłem na kolana prosząc Pana Jezusa, aby wypoczął w mojej duszy.

      Przypomniał się poranny obraz Matki Bożej Pokoju oraz Ostatnia Wieczerza w budce na działce. Przy płonącej świecy popłynie dziękczynienie za posiadanie oddzielnego pokoju na dyżurze, bo jeszcze niedawno dyżurowaliśmy w dwójkę w piwnicznej izbie. Nigdy nie spodziewałbym się takiego przebiegu tego dnia.

      Nagle serce zalała niewyobrażalna radość Boża, jakże pasuje wówczas część Radosna Różańca i Różaniec Pana Jezusa oraz Koronka Pokoju! W tym czasie uśmiechały się św. Oczy Zbawiciela z Całunu! Na dodatek Pan powiedział do mnie z „Prawdziwego życia w Bogu”: „pochłaniaj Mnie, kwiecie, niech Moje Światło rozbłyśnie nad tobą i niech zmniejszy twoje troski (...) pozostawiam cię uśmiechniętym”.

      Trafił się 8-my poród u kobiety mającej 29 lat, która wygląda na 45! Przejeżdżaliśmy obok pola martwego sadu...wszystkie drzewa był obcięte w oczekiwaniu na wyrwanie z ziemi! Jakże Bóg Ojciec daje wszystko ludziom znaki, a Żydzi nadal kiwają się pod Ścianą Płaczu. To plemię nigdy już nie otrzyma żadnego znaku. Na ten moment z radia Maryja popłynie modlitwa, której słuchałem w ciszy i ciemności…

      W nocy obudzono o 3.00 i 6.00, ale na „Anioł Pański”! Jezus wprost powiedział: "masz wolne, nie budzą cię chorzy, ale Ja na modlitwę". Podziękowałem za ten dzień mówiąc, że "Zbawiciel jest panem każdego uderzenia mojego serca".

                                                                                                                                                                            APeeL