Schodzę z dyżuru w pogotowiu z pragnieniem bycia na Mszy świętej. Jutro mam ponowny dyżur...w którym zastąpię kolegę już o 6:00 rano, a właśnie on zmienia mnie teraz! Wstąpiłem do przychodni na górze, załatwiłem dwóch pacjentów, ale zaczęli wpadać.

      Po wejściu do kościoła wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego, a w tym czasie kapłan mówił o wiecznym szczęściu!

1. Św. Paweł powie (1 Kor 10,14-22): „Najmilsi moi, strzeżcie się bałwochwalstwa!” Czym jest ofiara składana bożkom i „czy sam bożek jest czymś? (…) Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami”. Rzadko słyszymy w naszej wierze o demonach, a mój Profesor już wówczas na nie wskazywał!

2. Psalmista pytał Boga ode mnie (Ps 116B,12-13.17-18): „Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył?” Przecież zostałem wyrwany z grobu. Właśnie czytałem o pochowanym żywcem, który pukał w trumnę! Takim właśnie byłem...

3. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 6,43-49) porównał nas do drzew, które poznajemy po owocach („nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. (…) Czemu to wzywacie Mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?”

      Popłakałem się podczas Komunii świętej, gdy płynęły słowa pieśni: "Oto jest Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. Po przyjęciu Ciała Zbawiciela krzyczałem tylko powtarzając: "Jezu”!

      Wróciłem do bałaganu w przychodni, a już się zaczęło...

– pacjentka żąda pomocy z urazem oka, a na dole jest czynne pogotowie

– załatwiam obcej zaświadczenie, a ona prosi o drugie dla kuzyna, policjanta

– trzy razy wpadała ostra pielęgniarka z kartami chorych

– kobieta telefonuje, że przyniesie grzyby, a po chwili wchodzi z maślakami i prosi o miesiąc zwolnienia!

– umówiony na 10:00 przybyło o 13:00, a ja dzisiaj pracuję do 12:00!

– druga pacjentka przybyła z grzybami i męczyła, aby je przyjąć (z maślakami długo schodzi, trzeba je zużyć od razu lub zagotować i zamrozić)

– pod krzyżem, gdzie przyjeżdżam z kwiatami i lampkami stoją cztery prostytutki, które nachalnie zatrzymują samochody!

– uciekłem przed pijakiem, któremu kiedyś pomogłem!

– natomiast żona obdarowała pracownika fizycznego za obcięcie trawy, a teraz krzyczy za nią z daleka.

      Trafiłem na ponowną Mszę świętą za niedzielę, ponieważ mam dobowy dyżur! Po ponownej Eucharystii, tak jak rano powtarzałem jedno słowo i to z wielkim jękiem "Jezu!" Na tę chwilkę płynęła pieśń: "Jak Ci dziękować, żeś mi dał tak wiele"?  Rano, przed dyżurem do mojego serca napłynęła miłość Boga Ojca do ludzi złych i nachalnych, a także kłamliwych! Popłaczę się, ponieważ wrócił wczorajszy dzień...

– tygodnik "NIE", który jest stekiem "prawdy", wyszydza to, co nie jest lewe, wie, że służy Imperium Zła! Zarazem napłynęła miłość Boga Ojca do Jerzego Urbana!

– nie mogą znieść nawrócenia Szymona Kobylińskiego, który rysował w „Polityce" i wszystko podpisywał „lewą nogą”!

– zabicie ojca przez chłopca

– kolega zabił kolegę, a na miejsce przybyli ich ojcowie i obaj płakali

– dyrektorka w szkole żony wyłożyła listę poparcia, aby wszyscy nauczyciele podpisali, bo zapragnęła być radną 

 – manipulujący opinią publiczną ("Goebbels stanu wojennego"), krzywoprzysięzca Clinton oraz szwindlujący z Bogiem, którzy udają wierzących!

– bożki w Korei Północnej, gdzie trwa głód, a przywódcy wymuszają groźbami pomoc od świata. W tym czasie pokazano 100 tys. wiwatujących na cześć kacyka!

– z telewizji popłynie obraz Madonny, "bogini", szczególnie nachalnej osoby

– wróciła też księżna Diana, którą uczyniona boginką świecką!

     Stwórca pokazał mi swoją miłość do: podłych, nachalnych oraz mających grzeszne pragnienia. Ta miłość wynika z faktu, że wszyscy jesteśmy Jego dziećmi!  

                                                                                                                                                                APeeL