Motto: „Polska na sprzedaż”…

      Mizantropia to trwała, uogólniona niechęć, brak zaufania lub wrogość wobec całego gatunku ludzkiego i ludzkiej natury. Pochodzi z greki (miseo – nienawidzę, anthropos – człowiek). Postawa ta może przybierać różne formy, od lekkiego dystansu społecznego i cynizmu po skrajną awersję do ludzi.

      To jest następstwo boju nad nami (w świecie niewidzialnym) pomiędzy Królestwem Bożym oraz Mefistofelesem...upadłym archaniołem o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła! To starcie pomiędzy Miłością oraz Demoniczną Nienawiścią. Nie ujrzysz tego bez Światłości Niewidzialnej (łaski zawołania i wybrania przez Boga Ojca). Nie dasz rady - przy pomocy naszego rozumu – wytłumaczyć zbrodni (w tym ludobójstwa), nawet nie wspominam o wszelkiej władzy, chęci posiadania z pragnieniem wiecznego życia i szczęścia na ziemi!

     Bestia nienawidzi nas, a właściwie naszych dusz, które po zesłaniu na ten „padół łez” mają wrócić do Królestwa Bożego. On wie, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej, był przecież w Królestwie Bożym! Na czym polegał jego bunt? Jest pewne, że na braku posłuszeństwa. Prawdopodobnie zapragnął władzy, zebrał podobnych sobie i chciał dokonać puczu. Został strącony raz na zawsze do Czeluści Piekielnych...z Królestwa Świętości.

      Niedawno, pierwszy raz w życiu zetknąłem się z „wiedzącym”, że Tam Nic Nie Ma! W krótkiej rozmowie, a właściwie boju duchowym słyszałem argumenty, pełne najwyższej inteligencji od Szatana. Wskazywał na moją ciemnotę, zacofanie...rzucając zarazem pytania na które nie ma odpowiedzi np. czy ktoś wiedział Boga? Przy próbie tłumaczenia przerywał...jak wyćwiczeni w tej manipulacji dziennikarze w telewizji. Uciekłem mówiąc, że nie wolno mi z takimi rozmawiać o duchowości. Proszą każdego, który czyta te słowa, aby nie szedł za takimi, bo są wysłannikami Belzebuba.

      Każdy z nas zapozna się z tym tuż po odpadnięciu ciała fizycznego. Krzyknie wówczas z wielkim płaczem: „Boże! To ja jestem!” Niestety za późno, bo jeszcze w ostatnim momencie każdy może wypowiedzieć: „Boże wybacz”! Zarazem ujrzysz to, co teraz przeczytałeś.

     Proszę Cię zacznij żyć „duchowo”, a zobaczysz, że będziesz przygotowany do normalnej śmierci czyli dobrej (z Sakramentem Namaszczenia) oraz godnej! Śmierć ciała to początek życia wiecznego duszy! Zapisz to sobie w sercu i proś Ducha Świętego o prowadzenie! To nie stanie się nagle, bo Szatan będzie cię mamił wszelkimi dobrami, nawet podsunie fajną dziewuszkę!

      Zejdźmy do naszej rzeczywistości, która jest pokazywana przez mass media i to z całego świata. Człowiek niewierzący nawet nie pomyśli o cudzie stworzenia wszystkiego. Przed chwilkę o 3.00 w nocy piłem wodę mineralną, która wypływa z ziemi latami, wciąż taka sama. Z drugiej strony napłynął obraz wypływającej z ziemi lawy.

      Jak to będzie, gdy wrócę do naszej Prawdziwej Ojczyzny? Zwykły człowiek czyli niewierzący pokiwa głową z uśmieszkiem na ustach, bo to sprawa „moherowych beretów” wg miłościwie nam szkodzącego premiera, który kapłanom nie będzie się kłaniał, ale rączki złożył przed kanclerzem Niemiec, a zarazem spotkał się z obecnym papieżem.

     Jan Paweł II został zapomniany, ponieważ chciał poświecić Bogu Ojcu ZSRR, a u nas wrócił PRL czyli Polska Rzeczypospolita Ludowa...nawet mamy czerwonego marszałka, któremu Leszek Miller nie poda ręki!

     Naszym zadaniem na ziemi jest wykonywanie Woli Boga Ojca, a to jest warunek wejścia na drogę do świętości. Inaczej nie trafisz bezpośrednio do Królestwa Bożego. Zadaniem Szatana jest przeszkadzanie w jej odczycie! Mamy być dobrymi dziećmi, co jest pokazane na ojcu ziemskim!

      Na Mszy św. porannej padną słowa czytań...

1. Prorok Ozeasz przekazał od Boga Ojca (Oz 11,1.3-4.8c-9) relację o miłości do Izraela...”na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich. (…) Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę (…)”. Zważ, co uczynił naród wybrany, zamordowali oczekiwanego Mesjasza i trwają w swoim przekonaniu dotychczas. Nie ma tam już Boga...nawet nie zostanie po nich kamień na kamieniu. Od kogo to, przecież poszli za Przeciwnikiem Stwórcy Wszechrzeczy!

2. Psalmista wołał (w Ps 80): „Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie”...

3. Natomiast Pan Jezus powiedział do Apostołów w Ewangelii (Mt 10, 7-15): „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie”. Przekazał im moc uzdrawiania, wskrzeszania, oczyszczania trędowatych i egzorcyzmowania (wypędzania złych duchów).      

     Przykro mi ponieważ trwa proces sprzedawania naszej ojczyzny: tolerowane są afery (raj dla "samych swoich"), kasowane kluczowe zakłady, itd..to hybrydowy napad z uśmiechaniem się premiera Donalda Tuska podczas kłamania. To jego wielka wada, która go zdradza! Nie wie dziadek, że Pan Bóg to wszystko widzi i straszna kara wisi w powietrzu, a nie ma już czasu na naprawienie wyrządzonych krzywd w których uczestniczył. 

     Wieczorem towarzysząc grającym w piłkę nożną odmówiłem moją modlitwę w intencji wczorajszej (za niewidomych od urodzenia) oraz w ww. wymienionej...

                                                                                                                                                           APeeL

Aktualnie przepisano...

06.03.1995(p) ZA DWULICOWYCH...

     Po smacznym śnie - za który płacili na dyżurze w pogotowiu - serce i duszę zalał pokój i miłość oraz pragnienie dania świadectwa o strukturze zbrodniczego systemu. Nie dokonano lustracji i rozwiązania przestępczych struktur państwa tylko je przemalowano! To bardzo sprytne, bo wielu będzie trwało w tych układach...dalej będą pragnęli szkodzić z powodu zniewolenia!

     Napłynęła postać gwiazdy tego systemu, Jerzego Urbana (czerwonej eminencji”), który szydzi z naszej ojczyzny.  Dodatkowo ma tygodnik „NIE” w którym pisze, co chce. Decyzję o rozpoczęciu stanu wojennego ogłosił gen. Wojciech Jaruzelski w wystąpieniu telewizyjnym (13 grudnia 1981 roku). Władzę w kraju przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (13 grudnia 1981 roku  - .22 lipca 1983 ). 

      Profesor Ryszard Bender, historyk i senator nazwał Jerzego Urbana Goebellsem stanu wojennego, który w latach 1981–1989 pełnił funkcję rzecznika prasowego rządu PRL. Zasłynął z prowadzenia agresywnej propagandy oraz cotygodniowych, cynicznych konferencji prasowych, w których szydził z opozycji, „Solidarności” oraz obarczał społeczeństwo winą za kryzys gospodarczy.

     Jerzy Urbach włóczył profesora po sądach (metoda sowiecka)...z prawomocnym orzeczeniem, że ma go przeprosić! Dlaczego nikt mu się nie sprzeciwił...jeszcze przed śmiercią przebierał się za biskupa! Tak zdradzają swoje pochodzenie ważniacy...

       Wróćmy do poranka z pragnieniem bycia na Mszy świętej o 7:00! W Domu Pana popłynęły czytania...

1. Pan powiedział do Mojżesza (19,1-2.11-18): „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz! Nie będziecie kraść, nie będziecie kłamać, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego. Nie będziecie przysięgać fałszywie na moje imię. (…) Nie wydawać niesprawiedliwych wyroków. (…) Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. (…) Nie będziesz szukał pomsty (...), ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan!”

2. Psalmista wołał (Ps 19,8-10.15): „Słowa Twe, Panie, dają życie wieczne”...

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 25,31-46) mówił o swoim powrocie w chwale (paruzji) ze zgromadzeniem wszystkich narodów z oddzieleniem jednych od drugich: błogosławionych oraz tych po lewej, którym: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom”! (…) I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego”. Można powiedzieć, że nikogo to nie obchodzi, ale ludzie martwią się, co będzie jutro i na starość!

      Teraz zagaduje mnie „pięknie modlącą się przed laty”, która nachodziła mnie jako „chora”, ale nie będę tego oceniał, ponieważ ktoś tak samo może powiedzieć o mnie! Jednak jest to w ramach dzisiejszej intencji modlitewnej. Nie ma większej obrzydliwości niż służenie Panu i diabłu, władcy tego świata.

      Zaczynam pracę, a słodycz z nieba zalewa duszę sprawiając niesamowity smak w ustach...dalej trwała ekstaza, chwilami musiałem zamykać oczy z wołaniem: "Jezu! Jezu! Jezu! Dlaczego nie chcą Ciebie?" Zjednany z Panem krępowały mnie rozbierające się niewiasty.

      Zrozum moje cierpienie, bo w tym uniesieniu duchowym stykam się z pragnącymi zdrowia i 100 lat życia, a zarazem z bałaganem i kłótniami na korytarzu! Właśnie mówiłem do pacjentki, aby przesunęła swoje pragnienie dla życia prawdziwego z dążeniem do świętości.

      Wzmocniony Eucharystią pokonałem nawał ludzi, szczególnie nasłanych około 15.00. Wielki ból zalewał serce podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego oraz mojej modlitwy przebłagalnej "za ludzi dwulicowych". Szatan podsuwał mi sprzątanie przy bloku oraz malowanie w piwnicy, aby odciągnąć od porządkowania pod moim krzyżem!

      Przy naszym bloku stawiają kapliczkę: „Matka Boża przyszła pod mój blok”! O 22:00 wzrok zatrzymała książeczka "Droga do Nieba", gdzie będą słowa pieśni o Jezusie umęczonym w Ogrójcu: „Gdzie się obrócić mam (…) mój własny Apostoł Mnie wydał”...

.                                                                                                                                                               APeeL