Dzisiaj zmarnowałem cały dzień, ponieważ Microsoft żąda od wszystkich nagłego logowania się do swojego komputera, a ja na kupionym przed laty...nie mogłem znaleźć kodu. Wyobraź sobie, że masz dokończyć jakąś pracę lub przedstawić w sądzie dokument. Masz pusty ekran z powtarzanym polecenia wpisania kodu. To wielka zmora opisywana w Internecie.
Dla mnie strata czasu, a nawet próba od Boga Ojca, bo prosiłem o pomoc. W końcu pomyślałem o ludzkości dręczonej na wszelkie możliwe metody. Ja mam tylko pokazywane namiastki tego cierpienia i to z zaskoczenia.
Napłynęły też obraz wojny duchowej nad nami...pomiędzy Szatanem (siłami ciemności) z Królestwem Bożym. Natomiast w nas samych trwa śmiertelny bój pomiędzy ciałem fizycznym („prochem z prochu”), a duszą dążącą do świętości!
Na Mszy św. porannej kapłan w zawołaniach poprosił o modlitwę za rządzących, aby starali się o nasze dobro. Trzeba jednak złapać Szatana. Przecież premier Donald Tusk nie spełnił żadnej obietnicy wyborczej. Udaje męża stanu, wszystko załatwia na salonach UE, a sprawy ludu pracującego miast i wsi przy pomocy telefonu...

Nic się nie zmienia otoczony lisami i dworakami, wyraźnie starzeje się. Nadal panuje wg siebie nad koalicjantami z łapanki. Doktorka ze swojej młodzieżówki wepchnął pod dywan, a samorząd lekarski nie zawiesił mu pwzl, a mnie załatwili i to błyskawicznie...za obronę naszej wiary i krzyża Pana Jezusa. Oto pan prezes NIL-u, Łukasz Jankowski podpisał zaocznie, że moja wiara to choroba (psychoza). To psychiatra jasnowidz, a zarazem figurant pochylający się nad przestępcami.
W tym czasie lisy i dworaki otaczające naszego premiera...razem z nim cieszą się z rozpadu PiS-u! Piszę to mając w sercu zawołanie kapłana, aby modlić się za takich. W tym czasie brat Donald „rozwijał się” we wciskaniu kitu i to z uśmiechającymi się oczkami!
Przecież brat Donald jest „wierzący inaczej”: wziął ślub kościelny przed wyborami, na cały świat rozesłał scenkę rodzinki przed ołtarzykiem domowym, załatwili mu audiencję u papieża, ale mówił, że kapłanom nie będzie się kłaniał, wierzące niewiasty nazwał „moherowymi beretami”, a rączki składał przed kanclerzem Niemiec! Teraz ubolewa nad „spółkującymi inaczej”, którzy pragną miłości i różnych przywilejów należnym małżeństwom.
Mnie oni nie przeszkadzają. jak żyją omamieni przez Mefistofelesa, ale dlaczego pragną czegoś niezgodnego z naszą naturą i Konstytucją: chłop z chłopem chce brać pokazowy ślub jako wynik wolności dla przyjemności!
Niech sobie żyją jak chcą, a tu chcą wszystkich prawa należnym małżeństwom! Gdyby większość poszła w ich ślady to po jednym pokoleniu nie byłoby ludzkości. Rozpiera ich dar Boga Ojca: nasza wolna wola! Zwróć uwagę na filmy, szczególnie o relacji mężczyzny i kobiety...cały czas kłócą się, natomiast gejów pokazują chodzących za rączkę...”tak są zakochani” miłością podsuwaną przez Przeciwnika Boga.
„Pastor” Biedroń ze Śmiszkiem zgarniają hajs, że w głowie się nie mieści i propagują „ohydę” w oczach Boga Ojca! Martwią się o odwiedzanie w szpitalu, wspólne rozliczanie, a może nawet o rentę po śmierci partnera/ki. Wiele będzie zawierało fikcyjne „małżeństwa” (dwóch facetów przez ścianę), aby wspólnie rozliczać się. Inni przywiozą obcokrajowców po ślubie za granica z natychmiastowym rozejściem się...po uzyskaniu przez takiego imigranta naszego obywatelstwa.
Od Ołtarza św. popłynęły słowa czytań...
1. Proroka Micheasza (Mi 2,1-5) „Biada tym, którzy planują nieprawość i obmyślają zło na swych łożach! Gdy świta poranek, wykonują je, bo jest ono w mocy ich rąk. Gdy pożądają pól, zagarniają je, gdy domów - to je zabierają; biorą w niewolę męża wraz z jego domem, człowieka z jego dziedzictwem”. Dalej będzie zapowiedź wielkiej kary dla takich...
2. Psalmista wołał (Ps 10,1-4.7-8.14): „Dlaczego z dala stoisz, o Panie (...), gdy występny się pyszni, biedny jest w udręce i ulega podstępom, które tamten uknuł. (…) Bo chełpi się grzesznik swą pożądliwością, bluźni drapieżca i pogardza Panem. Pyszniąc się (…)”...
3. Natomiast w Ewangelii (Mt 12,14-21): „Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić”.
APeeL
Aktualnie przepisano…
02.02.1997(n) ZA OFIARY SIŁ CIEMNOŚCI…
To był czas, gdy zadziwiony moją łaską wiary chciałem się z nią podzielić. Nawet napisałem do Episkopatu, ale odesłali mnie...do proboszcza, który miał wiele funkcji społecznych, był nawet odznaczany. Jego następca widział mnie na codziennej Mszy św. ale nie mógł pojąć, że jestem mistykiem. „Przejrzał” dopiero trzy lata przed śmiercią, a było to niedawno (przepisuję to świadectwo 18.07.2026). Zdziwiłem się, bo nagle ujrzałem, że oni też byli ofiarami sił ciemności.
Z drugiej strony przyjęto mój wykład: Jak odczytać Wolę Boga Ojca” na II Festiwalu pisma „Nie z tej ziemi" w Krakowie! Zdziwiłem się, ponieważ to było pismo ateistyczne. Dzisiaj wiem, że na tym zesłaniu mamy tylko jedyną własność, która jest wolna wola...mamy ją oddać Bogu („bądź Wola Twoja”). W ten sposób stajemy się dziećmi!
Dzięki łasce wiary potrafię odczytywać Wolę Boga, stąd tytuły moich świadectw wiary! W moim dawaniu świadectw wiary przeszkadza Szatan! Każdy dzień mojego życia przebiega dwutorowo - w świecie fizycznym oraz duchowym - równolegle z odczytaną intencją każdego dnia mojego życia. Zarazem ofiarowuję go z Mszą św. i Eucharystią za objętych danym cierpieniem, a także radościami.
Przy tym mam wymodlone wołania do Boga Ojca w ww. intencjach! Piszę to około północy na dyżurze lekarskim w pogotowiu. W tym czasie z włączonego telewizora popłyną obrazy zabijania na różne sposoby. To powinno być zabronione. Po przerzuceniu programu trafiłem na obnażającą się niewiastę. ("Playboy), który oglądają dzieci!
Nie wiedziałem, że "Europejczycy przy władzy...także w tej dziedzinie zrobili duży postęp! Wczoraj czułem obecność Mateczki Najświętszej, prosiłem o ochrona i pomoc...zamiana kolejki sprawiła, że obudzono dopiero na "Anioł pański". Kręciłem głową z zadziwienia i błyskawicznie załatwiłem chorych na koklusz (ojca i syna). W tym czasie nie rozpoznawano tej prostej choroby i podawano złe antybiotyki!
Z radia karetki kapłan będzie mówił o faryzeuszach oraz o fałszywych, bijących się w piersi i tych, którzy wybierają lepsze wiary. Ten kierowca nigdy gdy nie włączał nabożeństw. Później z kasety popłynie tęskna melodia z moim dziękczynieniem Matce Pana Jezusa, a dzisiaj jest Ofiarowanie Pańskie.
Żona opowiedziała o małżeństwie w którym ojciec nie przyjmował narodzonej córeczki, ale któregoś dnia przytulił ją do serca. Podczas czytania zaległej prasy przesuwali się: zbrodniarze z czasów PRL-u, płatni mordercy oraz ofiary sekt (dzieci lepszego Boga)!
W takim stanie trafiłem z żoną do kościoła o 12.00...ciekawy dzisiejszej intencji? Zatrzymałem się w półmroku blisko krzyża, który jest noszony na pogrzebach. Kobiety trzymały gromnice, zapalono wszystkie światła, a nagle rozległo się „buchnięcie”, wszystko zgasło i zmilkły mikrofony. Przez uchylone drwi ujrzałem TIR-a, który wpadł w poślizg i uderzył w słup elektryczny oraz w mur okalający kościół. Wybiegłem i trafiłem na niebezpieczeństwo...leżące na ziemi przewody elektryczne!
Łzy zalały oczy, bo podczas całej celebracji poczułem moc sił ciemności. Jak nigdy ujrzałem ten świat pełen ciemności: od mass-mediów poprzez władzę, rozwój sekt, satanizm i okultyzm z szerzenie narkomanii oraz seksu w szkołach, a także działania we zasady: "róbta co chceta"!
W domu wzrok zatrzyma figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej...popłynie moja modlitwa przebłagalna. Z jednej strony dążenie do świętości, a z drugiej zguba ze strony Szatana. Pacjentka zamówiła w intencji swojego zdrowia 30 Mszy św.! Powiedziałem jej, że jest zdrowa i powinna dziękować, a nie prosić!
APeeL