Po przebudzeniu odmawiałem „Anioł Pański", a w tym czasie przypomniał się Jan Paweł II godzinami leżący przed krzyżem! W śnie mignął były 1-wszy sekretarz PZPR-u, który przejął (wcześniej spaloną budkę na parkingu) i tam handlował piwem! Dzisiaj, gdy to przepisuję (27. 07.2026) on jest „prochem”, a na parkingu straszy ruina, jakby symbol jego partii!

     W wielkiej radości trafiłem na Mszę świętą, gdzie w Ołtarzu św. przywitała mnie wielka figura Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Cieszyła też figura Matki Najświętszej oraz św. Antoniego z Dzieciątkiem. To wielka łaska i pokój od naszego Boga Ojca! Tak! To wielka łaska! Dlaczego tylu odrzuca prawdziwą wiarę oraz wiarę w Boga, „Który Jest” i żyje bezsensownie!

    Zważ na oszukanych św. Jehowy, którzy „studiują” Biblię, a właściwie uczą się jej na pamięć. W tym czasie odrzucają posiadanie duszy, nie uznają istnienia Czyśćca, a nawet życia po śmierci, Pan Jezus był dla nich zwykłym człowiekiem, nie uznają kultu Matki Bożej, ale mówią o Szatnie i od niego! Sam zobacz, co Bestia wyprawia!

     Ja w tym czasie mam poczucie bliskości Zbawiciela i Królestwa Bożego! Tak właśnie rodzi się nasza moc oraz Boża Radość (duchowa). Trudno to wypowiedzieć!

     Na ten czas popłyną słowa czytań…

1. Mój profesor. św. Paweł mówił (Hbr 12,1-4), że Pan Jezus doskonali nas w wierze. Mnie jest łatwiej, ponieważ dzisiaj mamy Eucharystię, przez którą łączymy się ze Zbawicielem.

2. Psalmista wołała w Ps 22, że „moja dusza będzie żyła dla Niego”. Potwierdzam to dzisiaj, gdy to przepisuję!

3. Dzisiaj w Ewangelii (Mk 5,21-43) Pan Jezus ożywił córkę przełożonego synagogi, podnosząc ją ze słowami, że nie umarła tylko śpi.

     Popłakałem się podczas Eucharystii, która złamała się na pół, a to zawsze oznacza dla mnie współcierpienie z Panem Jezusem. Jak zwykle trwał nawał chorych, a Przeciwnik Boga nie lubi pracy w pokoju, a nawet radości i bezinteresowności! Właśnie przybyła dyrektorka ze szkoły żony i jakby na rozkaz zleca mi zapisanie leków...w rejestracji, gdzie się znalazłem! "Panie zmiłuj się" ile pomysłów ma Szatan, aby zdenerwować lekarza oddanego chorym! Udało się przenieść wezwanie na wizytę do pogotowia, gdzie mam dzisiaj dyżur.

     O 15:00 na wyjeździe trafiłem do pogorzelców, a przypomniała się wczorajsza relacja w telewizji o takiej rodzinie. Teraz trafiam do byłego pracownika PZU, a w jego budynku zwrócił napis: „Uwaga gaz!” oraz „Zgasi ogień”...z informacją, że wąż jest w ścianie! Przypomniało się poranne zapalenie mojego ręcznika, którym brałem garnek z gazu!

     To ciężki dyżur, krążyliśmy po chorych, a na ponownym dalekim wyjeździe płynęła moja modlitwa przebłagalna. Znowu trafiłem na pogorzelców, a z oddali było widać pożar blisko stacji benzynowej (ktoś wypalał trawę). Aż tutaj dobiegał zapach spalenizny.

    W tym czasie znalazłem się u babci i dziadka, gdzie wszystko było stare z przechyloną kuchnią (groźba zatrucia czadem). Tam był zimno, dziadek siedział w czapce z Syberii, a babcia leżała pod pierzyną. Szybka pomoc, zastrzyk i uciekamy. Chwilka snu i już jedziemy do Boskiej Woli, wsi o takiej nazwie! Trafiłem na częstoskurcz napadowy u pacjenta bez lewej ręki i prawej nogi. Jakże umęczy ten świat!

     Nagle o 18:30 stała się cisza, ratuje kawa i słodycze...zaczyna się pokój. Przypomniały się słowa porannej piosenki, że „w dobre dni trzeba wierzyć, dobry dzień trzeba przeżyć”!

   Przypomniał się artykuł o strażakach, a w tym o podpalającym, aby gasić. Jeszcze jeden wyjazd do starych ludzi w starej chacie, a takim grożą pożary. Popłakałem się podczas mojej modlitwy, ponieważ napłynęło poczucie bliskości Matki Najświętszej i to blisko Sanktuarium w Starej Błotnicy! Jakże kruchy jest nasz byt, poprosiłem o ochronę mojego mienia.

     Ten dzień kończy wezwanie do samotnego i niesprawnego dziadka oraz do rodziny z porażonym chłopcem. Przed snem w mojej teczce trafiłem na obraz MB Pokoju. Czy wiesz, że całą noc nie było żadnego pacjenta w ambulatorium i wyjazdu karetką! Podziękowałem za ten dzień mojego życia…

    Dodam tylko, że w czasie przygotowywania do edycji 23.07.2026 przybył facet niby od strażaków i dał wizerunek św. Floriana! W tym czasie w Hiszpanii i Francji trwają potworne pożary, których nie  można opanować  (długotrwała susza i upały z wiatrem)…ewakuowano setki tysięcy osób!

                                                       Strażak.jpg 

                                                                                                                                                                   APeeL