Dzisiaj będzie udręka, bo w ręku znalazł się krzyżyk, który wypadł z kieszenie. W każdym dniu obrad Sejmu RP jestem dręczony, ponieważ zagrażam bezpieczeństwu naszej ojczyzny. Cóż ja mam do tej władzy jako niewolnik mający łaskę wiary? Z tego powodu żyję i cierpię dla Pana!
Wierni stali przed zamkniętym kościołem, bo kościelny spóźnił się, wody święconej też nie nalewa! Nawet proboszcz nie może mu zwrócić uwagi. "Panie zmiłuj się nad nami"! Przed Eucharystią trzykrotnie powtarzam: "nigdy nie byłem godny, nie jestem i nigdy nie będę godny!” Popłakałem się przy słowach pieśni: "Oto jest Baranek Boży, który gładzi grzechy świata, kto Go godnie w sercu złoży tego wieczne szczęście czeka!”
Zacząłem pracę, ale nie spodziewałem się tak wielkiego nawału. Dobrze, że dzisiaj byłem zdecydowany i wielu pacjentów odsyłałem do kolegi, ponieważ od 15.00 mam dyżur w pogotowiu! Nie znałem jeszcze intencji, ale szefowa dyspozytorek w pogotowiu napadła na mnie, ponieważ dałem zlecenie na transport chorego do Sądu Pracy, a jej jako chorej nie załatwiłem (trafiła na horror), a w tym czasie kolega był wolny.
Błyskawicznie wróciły kłopoty, które mam z powodu czynionego dobra! Urząd chciał mnie ukarać za wypisywanie zielonych recept (tańsze leki), a prokurator wojskowy za przyjęcie żołnierza służby zasadniczej.
Dobrze, że wyrwał mnie daleki wyjazd, ponieważ popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz moja modlitwa przebłagalna. Teraz pędzimy do babuszki która zasłabła i zabraliśmy ja do szpitala. Cały czas trwała moja modlitwa na przemian z zasypianiem. Nie miałem chwili wytchnienia.
Teraz mieszkanie matki "Trzech Budrysów", których żywi i chroni! Sanitariusz cierpi z powodu nadgodzin – nie płacą, bo nie można! Znowu daleki wyjazd do takiego samego „synka” w wieku czterdziestu lat, który po pijanemu powtórnie złamał sobie podudzie i to w miejscu zespolenia (po złamaniu przed laty). Przepłynął cały świat oraz Pan Jezus, który przeszedł przez to życie, dobrze czyniąc.
Ilu złości się na mnie, że nie mogę ich przyjąć z normalnej bezsilności i bałaganu organizacyjnego (nie mam własnego rejonu, nawet wzywają mnie do pogotowia, gdy nie mam dyżuru i przywożą do mnie chorych z innych rejonów)! W ręku znalazł się artykuł „Śmierć Rektora” oraz „Rozum i krzyż"...dwoje zamordowanych z powodu czynionego dobra (świecki i święta).
Żydzi mają pretensję, że nagradza się Edytę Stein za jej odejście od judaizmu! Zobacz jak pokrętne argumenty ma Szatan. Popłynie moja modlitwa przebłagalna z potrójną koronką do Miłosierdzia Bożego. Nagle trafił się wyjazd do licznej rodziny, gdzie pijany ojciec "nie widzi dobroci żony z dzieciątkiem na ręku”!
Tam wzrok zatrzymał piękny obraz Pana Jezusa w Ogrójcu oraz Anioł i Pan Jezus z Najświętszym Sercem w koronie! Zawiozłem go do szpitala, a podczas powrotu miałem łzy w oczach, ponieważ Pan Jezus za swoją dobroć został bestialsko zamordowany.
Napłynął obraz Pana Jezusa w Getsemani, gdzie Chrystus w opuszczeniu wołał do Ojca Najświętszego przed Swoją Męką! Jak ci przekazać moje cierpienia? W tym czasie personel żartował (humor sytuacyjny), który bardzo lubię, ale teraz nie mogłem się odnaleźć! Minęła północ, za wszystko dziękowałem z pocałowaniem Twarzy Pana Jezusa z Całunu, a serce zalała słodycz z pragnieniem. pomagania udręczonym. Po latach będę wiedział, że było to działanie Ducha Świętego.
APeeL