Wyobraź sobie, że przed wyjściem na Mszę św. poranną - w jednym błysku - napłyną problem: naszego odkupienia i zbawienia! Wiedziałem o tym wcześniej, ale dzisiaj miałem to rozszerzyć i wołać w ww. intencji modlitewnej tego dnia! Pan Jezus oddał życie i odkupił żyjących na świecie. Wówczas podzielono dusze czekające na otwarcie Nieba...potępione trafiły do Czeluści! To stało się po słowach Zbawiciela: „Wykonało się” i „w Twoje Ręce oddaję moją duszę i Ducha Mego”.

    My jesteśmy odkupieni i mamy wszystko potrzebne do zbawienia: Słowa Boże, wiarę, nawet modlitwę „Ojcze nasz”, kościoły i Msze św. z Eucharystią i życie pobożne z wyrzekaniem się grzechów. Trwa już zagłada ludzkości! Sam Putin mówi o tym co piszę! Zaraz ktoś powie że to propaganda, a ja dodam, że jest zdesperowany! Nawet zabronił mediom przekazywać to, co dzieje się na froncie!

    Przecież, ci którzy są obdarowani, a nawet opływający w dobra wszelkiej maści...widząc to, co się dzieje są rozgoryczeni. W kraju mlekiem i miodem płynącym trzeba stać w kolejkach po benzynę. Proszę każdego, który czyta te słowa, aby zrozumiał, że: Pan Bóg nie rzuca słów na wiatr! Jego błogosławiąca i każąca ręka była powstrzymywana…dzięki wstawiennictwu Matki Zbawiciela we wszystkich objawieniach!

    Nie wierzyłem, że dożyję takich czasów! Nie chodzi o mnie, bo czekam z pragnieniem powrotu do Ojczyzny Niebieskie! Dziwię się tylko naszym pasterzom, że nie mówią: o duszy, Szatanie i co jest z nami po śmierci, szczególnie o momencie wyzwolenia duszy z odpadającego ciała fizycznego! Nie ma zmartwychwstania w tym sensie. Jest to moment uwolnienia naszej duszy ze zgnilizny na którą czekają robaki.

     Zarazem jesteśmy cudem stworzenia, a piszę to jako lekarz. Nie wiem dlaczego tkwimy w tym, co ustalili pierwsi pasterze. Nie było wówczas dowodów na to, co piszę („życie po życiu”), a w Fatimie dzieci widziały swoich przodków przy Matce Bożej.

    Zmartwychwstajemy w sensie uwolnienia naszej duszy obleczonej za karą w ciało fizyczne. Od Ołtarza świętego popłynęły słowa...

1. Dzisiaj prorok Hiob wołał(Hi 19,21-27): „Bóg mnie dotknął swą ręką. (…) Nie syci was wygląd ciała? (…) Wybawca mój żyje (…) to właśnie ja Go zobaczę (…). Tak umiłowanego przez Dodę (Biblię napisał naćpany i pijany), za nią znajduje się Magda Gessler, pełna energii, a nawet nie pomyśli o swojej śmierci i to ze strachu, ponieważ jest u szczytu słaby i posiadania, a poprzez bogactwo ma wpływ na władzę w mass mediach! Ciekawe co powiedziałaby na moje zapytania. Dalej mamy Janusza Palikota, który ułożył krzyż z puszek po piwie! Ogarnij cały świat takich, a nie są to śmiertelni wrogowie jedynie prawdziwej wiary katolickiej! Proszę cię nie zmarnuj tego świadectwa i nie pokładaj ufności w ciele i naszej mądrości.

2. Psalmista wołał (Ps 27,7-9.13-14): „W krainie życia ujrzę dobroć Boga (…) Wierzę, że będę oglądał dobra Pana.”

3. Natomiast Pan Jezus wyznaczył „jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam zamierzał przyjść.”

    Podczas okrutnej wojny bratobójczej w b. Jugosławii MB Pokoju prosiła, aby w tej intencji pościć ściśle w środy i piątki. Nie tak jak jak zaleca się w Wielki Piątek: „można jeść trzy razy dziennie, jeden raz do syta!” Zawsze powtarzał to nasz proboszcz. Tego nigdy nie zaznają biedacy na całym świecie.

    W tych dniach piłem wodę i kawę w pracy, nawet na dyżury w pogotowiu nie brałem kanapek, a otrzymywane od żony oddawałem personelowi. Teraz, gdy trwa już zagłada ludzkości nie widać żadnego poruszenia w naszej wierze, jedynie prawdziwej, bo w żadnej innej nie ma św. Hostii czyli Duchowego Ciała Pana Jezusa w okruszynie chleba.

    Uwierz mi, bo to moja łaska: mistyka eucharystyczna. Nic nie da dyskusja o ekumenizmie i o tym, że „każdy w coś wierzy”! Szatan wie, że mamy dusze, które pragną powrotu do ich Stwórcy, Ojca Najświętszego i podsuwa fajne religie...nawet dające powrót do Raju z dziewicami, po dokonaniu likwidacji „niewiernych”!

    Dlaczego nie mówi się o naszym natychmiastowym powrocie do świata nadprzyrodzonego!? Przecież s. Faustyna została uznana za świętą. W dzisiejszym czytaniu „Dzienniczka” (radio Maryja o 15.00) mówiła o jej przygotowywaniu się do śmierci, określając ciało fizyczne jako zgniliznę i robactwo. 

    To czas ratowania naszych dusz. Ja uczestniczę w Mszach świętych od 30 lat. Błagam każdego, aby – szczególnie, gdy jest ochrzczonym – natychmiast wrócił do Boga Ojca. Jak to uczynić: padnij w tej chwilce na kolana i przeżegnaj się! Przygotuj się do Sakramentu Pojednania...nie patrz na kapłana, bo on nie kala tego, co czyni! Nawet jako grzesznik jest cudotwórcą, ponieważ uczestniczy podczas konsekracji – w wejściu Pana Jezusa, Jego Ciała Duchowego – do okruszyny chleba!

    Wieczorem przez 1.5-rej godziny wołałem do Boga w mojej modlitwie przebłagalnej za te biedne dusz i to na całym świecie...

                                                                                                                 APeeL