Po wczorajszym złym dniu z kuszeniem Szatana zerwałem się ze śpiewem w sercu: "Dzień Zwycięstwa"...Z trzykrotnym odmówieniem modlitwy „Anioła Pańskiego”! Podziękowałem Matce Pana Jezusa, bo Szatan kusił podczas modlitwy na mieście, aby wstąpić do baru!
Podczas wchodzenia do kościoła popłakałem się, ponieważ przypomniał się czas mojego nawrócenia, spowiedzi po wielu latach w święto Matki Bożej, a w tym wypadku Pocieszenia Strapionych w Lewiczynie.
Teraz w kościele pojmuję, że największym naszym zwycięstwem jest powrót do Boga Ojca! W tym czasie wzrok zatrzymał sztandar z napisem: "Błogosławieni, którzy umierają w Panu!" Przeciwnikiem tego jest Szatan! W czasie padną słowa czytań...
1. Prorok Izajasz wskaże (Iz 35,1-10): „Niech się rozweselą pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! (…) Oto wasz Bóg (…) On sam przychodzi, by zbawić was. (…) Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.” Coś pięknego...
2. Psalmista dodał (Ps 85,9-14): Oto Bóg przyjdzie, ażeby nas zbawić (…) Pan sam obdarzy szczęściem, a nasza ziemia wyda swój owoc.
3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk 5,17-26) uzdrowi paralityka...
Z tego powodu kapłan będzie mówił o Sakramencie Pokuty, o przebaczaniu oraz o paralitykach duchowych! W tym czasie stałem pod obrazem Pana Jezusa Zmartwychwstającego
Święta Hostia będzie intencji tego dnia, w pracy obdarują: talonami na żywność i czekoladą oraz „luksusem” czyli proszkiem do prania. Później pod garażem otrzymam jabłka. Natomiast żonę obdarował Pan Jezus: syn załatwił szczepionkę na atopowe zapalenie skóry.
O 15:00 popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego, a na początek dyżuru trafi się wyjazd do babuszki z zapaleniem płuc. Padłem w kojący sen, a po kawie będzie wyjazd. Wokół jest bogactwo i bieda, przepiękne wille z dwójkami ludzi i chatka z młodymi otoczonymi dziećmi! Taki jest ten świat, a bolszewicy obiecywali "Raj na ziemi".
Popłynie cała moja modlitwa. Znowu Zły kusił alkoholem, a przypomniało się, że jutro jest święto Matki Bożej. Jednak podczas później do kolacji wypiłem trochę wódki. Zerwano do udaru u starszej niewiasty, a po oddaniu jej w szpitalu trafimy do babci, która przewróciła się po wstaniu. Zobacz moją nędzę…
APeeL