Dzisiaj jest mecz oldbojów w piłce nożnej, którym towarzyszę odmawiając moją modlitwę, ale wcześniej muszę odczytać intencję, aby wołanie płynęło z głębi serca, a nie ustnie! Na Mszy św. porannej w czytaniu Słowa Bożego będą dwie „duchowości zdarzeń”...

1. Św. Paweł wskazał swoim rodakom (Ga 5,1-6), aby odrzucili obrzezanie, które jest zobowiązaniem do przestrzegania Prawa, a „w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość.”

2. Natomiast w Ewangelii (Łk 11,37-41) Pan Jezus odpowiedział faryzeuszowi, który zaprosił Go na obiad, ale nie umył rąk! „Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości.”

3. Po wyjściu z kościoła spotkałem, a właściwie podszedłem do parafianki, aby przekazać, że nie kłaniamy się w kościele. Ona słusznie odpowiedziała, że także nie gadamy. Miała rację, a smutek zalał serce aż zawołałem do Boga Ojca, bo to było od Niego!

4. O 15.00 w czytanym w radiu „Dzienniczku” s. Faustyny będą dwa zdarzenia…

- Pan Jezus upomniał ją, bo zaczęła brać leki po swojemu (na gruźlicę)

- Przyszła do niej zmarła siostra zakonna, ponieważ miała za nią modlić 3 razy, a jeden raz opuściła...

5. Przypomniał się bój Wojciecha Cejrowskiego (WC) z Kubą Wojewódzkim (KW), którego nazywam Kubusiem Parchatkiem (zepchnął łokciem Biblię ze stolika w swoim programie). Kubuś trafił na godnego przeciwnika od którego usłyszał prawdę o sobie. Wejdź: YouTube wpisz ich nazwiska...

     Ja uważam, że nie wolno dyskutować z opętanymi intelektualnie, ponieważ mają inteligencję od upadłego Archanioła...w czynieniu zła, bluźnierstwach i prowokacjach. Ten typ opętania jest trudny w diagnostyce i nie poddaje się egzorcyzmom…

6. Pan zaprowadził mnie także na Facebook, gdzie w 2019 roku dałem szereg upomnień różnym ważniakom (przytoczę poniższe)... 

Janusz Palikot 04.03.2019 

                                                                                            Panie Januszu!

    Tak bardzo brakuje nam Pana. Pamiętam świński łeb i zapowiedź patroszenia Jarka. Fakt faktem, że przesadził Pan z zaleceniem, aby wcześniej szukał sobie celi więziennej. Ja wówczas na Pana blogu wskazałem, że to zalecenie będzie dla Pana. Przyrzekałem, że będę Pana odwiedzał w więzieniu, w potrzebie będzie Pan mógł zawsze do mnie napisać.

     Dodałem, że szkoda, że nie przeszedł w wyborach prezydenckich, bo byłby to prezydent jak malowany, a nie od „pilnowania żyrandola”. Skończył KUL jako filozof i napisał pracę magisterską. Tak młody, a ile miał już zasług;

1. honorowy obywatel Biłgoraju, mnie się to nie śni, a kocham moje miasteczko o podobnej nazwie…

2. prezio Olek i to całkiem trzeźwy odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi, bo podtrzymywał współpracę gospodarczą z ZSRR (tranzyt paliwa)

3. dostał też Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”...faktycznie Janusz był dobrym artystą, przecież każdy pamięta jak przemawiał z atrapą pistoletu w jednej ręce, a w drugiej trzymał penisa...oczywiście, że nie swojego tylko sylikonowego.

     Niektórych mogły dziwić takie niekonwencjonalne rekwizyty, ale wielu ludzi nie interesuje się polityką i nie rozumie aluzji. Bezlitosny sąd ukarał go kiedyś za picie wódki (”Żołądkowej gorzkiej” na rynku w Lublinie), a to była promocja „Polmosu”, którego był dyrektorem...z rozpaczy sprzedał tę firmę.

    Szkoda mi go, bo naprawdę wszystkim żyłoby się lepiej w „Przyjaznym Państwie”. Nawet chciał, abyśmy dłużej pracowali dla dobra naszej umiłowanej ojczyzny (mężczyźni do 67 lat). Komu przeszkadzał ten „Tfuj Ruch”?

Lech Wałęsa 14.03.2019

     W. Cejrowski nazwał go w/w szermierce z Kubusiem Parchatkiem „starym dziadem”, a ja wówczas  wskazałem, że zanik mózgu nie boli...tak jest u wszystkich w tym wieku. U niektórych słabnie krytycyzm i zaczynają szaleć, a prezio Boleksław czuje się nadal prezydentem. Zaleciłem, aby odpiął z klapy Matkę Bożą, ponieważ nie jest to broszka męska.

Jerzy Owsiak 28.05.2019

      Ze swoim powiedzeniem: "róbta, co chceta" (wola własna) wychodzi "mata, co chceta". Nadal tkwi Pan po stronie ciemności: uwierzył Pan w swoją wielkość... Siema!

                                                                                                                                                                      APeeL