W śnie miałem coś złego, pojawiła się córka, jakaś brzydka sień jak w domu rodzinnym i wyjeżdżająca straż pożarna! Nie można już spać, słabość, rozdrażnienie. Przeprosiłem Boga Ojca za moją nędzę duchową! Po wstaniu wzrok zatrzymał Pan Jezus upadający pod krzyżem figurka. Popłynie "Anioł Pański”.
Podczas przejazdu do Domu Pana w sercu płynęła pieśń: "Gdy związek nasz bratni ogarnie ludzki ród, bój jest to nasz ostatni, krwawy skończy się trud!" Jakże piękne bajki podsuwał ludziom Szatan, a właściwie towarzyszom! Siedzę teraz swoich willach i nawzajem zabijają się...w boju o boju: o władzę, posiadaniem i wszelkie przyjemności! To jego dary służące kuszeniu!
W tym czasie w kościele wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego i napis nad Matką Bożą: "Przyjdź". Popłynął czytania oraz słowa kapłana o tym że świat wprowadza nas w bajeczny świat, a ludzie pragną szczęścia na ziemi!. Po przyjęciu świętej Hostii łzy pojawiły się w oczach, a w sercu mam poczucie, że Pan daje nam Siebie! Popłynie pieśń: „Przyjdź Panie Jezu, świat na Ciebie czeka. Twoje królestwo jeszcze niespełnione.”
Łzy zalały oczy z powodu poczucia istnienia Królestwa Boga Ojca i wiecznego szczęścia! W tym czasie świat oszukuje zagubionych! Zapisuję to wieczorem, a z radia płynie reportaż radiowy o narkomanii i zarażeniu AIDS. Z płaczem pocałowałem Głowę Zbawiciela ukrzyżowanego! Podziękowałem Mateczce za wczorajszy powrót do czystości (spowiedź).
Nie spieszę się, a właśnie w przychodni było mało ludzi, ale praca będzie trwała do 15:00! Radość, ponieważ z poradni alergologicznej otrzymałem wiadomość, że jest gotowa szczepionka odczulająca dla syna. W tej radości starałem się pomagać ludziom. Trwało to aż do wyjścia na dyżur od 15:00, a w tym czasie w pieśni będą słowa: "Być bliżej Ciebie chcę". A moje serce pragnęło Pana Jezusa.
Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego, ukoił sen od 16:00 do 20:00! To nigdy się nie zdarza! Po tym czasie zaczął się bałagan, wypadki z powodu ślizgawicy, poszkodowani oraz normalny nawał chorych. Zacząłem moją modlitwę w intencji ww. oraz z powodu tęsknota za domem i żoną. Przepłynie świat tęskniących, za sobą, zakochanych i rozdzielnych (wyjazd za pracą), rozłączenie matki i dzieci w byłej Jugosławii i Czeczenii, gdzie porywają dzieci, a także my pragnący wejścia do NATO! Z radością popłynie piosenka o wspólnym adresie!
Dzisiaj, w pogotowiu trwa ciężki dyżur. Późna pora, wcześniejszy sen, zrywają pomyłkowo, dwa razy trzeba wstać do ambulatorium. Cały czas moje serce było bliskie Pana Jezusa. Nad ranem trafił się chłopczyk z uwięźniętą przepukliną pachwinową, musiałem zawieźć go do szpitala. W czasie powrotu kierowano nas do dziadka całą rodziną na nogach o 3:30...rano było u niego pogotowie, a teraz ma niedrożność przewodu pokarmowego! Ból i cierpienie z zagrożeniem życia...dziwne, bo wcześniej też kierowałem pacjenta z niedrożnością przewodu pokarmowego dializowanego z powodu niewydolności nerek.
Jakże udręczy ten świat: chorych i rodziny oraz służbę zdrowia. Dyspozytorka była na granicy rozpaczy, bo noc straszna, a jej mąż alkoholik ponownie zaczął pić! Wróci pieśń: "Być bliżej Ciebie chcę"…
APeeL