W obecnym prowadzeniu zapisów i edycji świadectw jestem budzony w nocy, ponieważ sprzyja temu nocna cisza z brakiem rozproszeń. Jednak nie zdążę przed śmiercią edytować zaległych, a wówczas miałem wstrząsające przeżycia wynikające z zadziwienia cudem działania Deus Abba.

     Jednak wszystko jest w ręku Pana, wie zarazem, że pragnę wrócić do Królestwa Bożego, ale ważniejsze jest zakończenie mojej misji! To sytuacja całkowicie podobna do św. Pawła, mojego obecnego profesora mistyki, który miał podobną rozterkę!  Po przebudzeniu o 3.00 padłem na kolana dziękując Panu za wszystko z prośbą o prowadzenie w tym tygodniu. Później powtórzyłem to siostrze Faustynie po spotkaniu naszych oczu w kościele.

    Zaskoczyło mnie zniknięcie pod wyszukiwarką Chrome moich ikon prowadzących do strony, jej zaplecza, poczt, itd. To niespodziewana przeszkoda, bo musisz wówczas wpisywać w pasku kody. Sprawił to program Updater exe, legalny, ale pachnie Chrome, a miałem z nimi kłopoty. Nadal nie mogę korzystać z ich poczty, ponieważ żądają włączenia plików cookies chrome, a ja nie potrafię ich włączyć!

     Aktualizację robi updater exe: czycyni dobro, a zarazem psuje ustawienia. Szybko to naprawiłem, ale dla mnie każda strata czasu jest bolesna. Z drugiej strony znakiem pomocy ze strony Bożej jest zakończenie zapisów dokładnie do czasu wyjścia na zaplanowaną Mszę św.! (dzisiaj o 6:30).

     Zdziwiłem się zatrzymaniem wzroku na figurze Pana Jezusa w koronie cierniowej (zapowiedź cierpienia duchowego) i to stojącego w pokoiku do którego w ogóle nie zaglądam! To nie będzie przypadkowe, ponieważ dzisiaj jest rocznica śmierci księdza Jerzego Popiełuszki zamordowanego przez wrogów Boga i Polaków! To podano w telewizji Republika, a  potem będzie relacja z Peru gdzie od 200 lat jest czczony Pan Cudów, Jezus na krzyżu niesiony w wielkim kulcie ulicami z tysiącami wyznawców i świadectwami o jego działaniu! Dzisiaj przepisałem 8 zaległych świadectw wiary z 1998 roku. Na Mszy św. padły słowa

1. Św. Pawła (Ef 2,1-10) od tym, że byliśmy i jesteśmy umarłymi żyjąc „według doczesnego sposobu tego świata”! Czyli wg żądz ciała (zachcianek) ze drożnymi myślami. To trwa dotychczas, ponieważ podział ludzkości to: idący za Głosem Boga Ojca oraz za Księciem tego świata! Pomyśl po której jesteś stroni? Masz wolna wolę: wybieraj, ale pomyśl o momencie swojej śmierci! Gdzie trafi wylatująca z truchła twoja dusza. Nie mów, że to bajka, przecież nie jesteś małpą lub szczurem, ponieważ masz w sobie nieśmiertelną (!) d u s z ę. Zrozum, że ja wiem o ty, tak jak św. Paweł! Zaraz zarzucisz, że to jest moja nieskromność. Nie, ponieważ nie wolno mi schować mojej łaski „pod korcem”. Zważ jak tu trafiłeś!? Padnij na kolana i przeżegnaj się: tyle i aż tyle!

2. Psalmista po swojemu głosił chwałę Boga Ojca (Ps 100,1-5)...

3. Dzisiaj najważniejsza była Ewangelia (Łk 12,13-21), gdzie padną słowa sprawiające odczyt intencji tego dnia z możliwością odmówienia mojej modlitwy podczas wieczornego treningu piłkarskiego małych chłopców. „Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra.”

    Myślałem o martwiących się, ale pod gołym niebem doszedłem do wyżej wymienionej. Faktycznie przejmujemy się głupstwami, nie ratujemy naszych dusz, a trwa już nieodwracalna Apokalipsa…

                                                                                                                                                                         APeeL