Nasi „królowie” przygotowywali się do wojny i to z własnym narodem...ze swoimi poddanymi. Nawet wkraczają do domów o 6:00 rano z waleniem, bo ktoś coś powiedział przeciwko jaśnie nam szkodzącemu premierowi. Władza chce naszego dobra, a tych którym się nie podoba poddajemy badaniu psychiatrycznemu. Tak jest u naszego człowieka w Moskwie. Nasi biskupi wskazali, że tak rządzący będą odpowiadać przed Bogiem.
Na ten czas kolega po fachu, minister wojny schował się. Wczoraj za niego wołałem do Boga Ojca, bo powinien zaproponować obecność wojska (nieuzbrojonego) jako ochrony protestujących przeciwko zagładzie naszej ojczyzny oraz podczas Marszu Niepodległości jako asystę przed prowokatorami. Jest pewne, że ludzie płakaliby na ich widok!
Nawet trafiłem na jego żarliwe przemówienie w Sejmie RP przed wyborem pana Berka na sędziego TK! Odwrócił wszystko w sposób demoniczny. Dochodzi do wprawy, ponieważ w Sejmie RP siedzi przy premierze. Właśnie dzisiaj będzie posiedzenie, ale „tajne”, bo tylko na YouTube! Przeciętny rodak, nie trafi tam i o to właśnie chodzi. Zważ na precyzję działanie szkodników.
Prosto w oczy mówił o tym poseł Kukiz, ale nie mógł pojąć dlaczego rządzący tak czynią? Serce chciało wyskoczyć z piersi, ponieważ znalazłem się na miejscu tego lekarza z całą plejadą ministrów głosujących niezgodnie ze swoim sumieniem („machających rękami”). Teraz jest to tajne, bo głosowanie jest elektroniczne z możliwością „pomyłek”!
W czytaniach padną słowa...
1. Św. Pawła (Flp 3,3-8a), że my szczycimy się wiarą w Chrystusa Jezusa i nie pokładamy ufności w ciele. Wspomniał zarazem o swojej gorliwości jako prześladowca pierwszych chrześcijan, a teraz jego chlubą jest Zbawiciel.
2. Psalmista zapraszał wyznawców (Ps 105, 2-3. 4-5. 6-7): „Niech się weselą szukający Pana. (…) Szczyćcie się Jego świętym imieniem (...) zawsze szukajcie Jego oblicza.
3. Natomiast w Ewangelii (Łk 15,1-10) Pan Jezus mówił do celników i grzeszników, aby Go słuchali. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie. Pan Jezus opowiedział im o radości z odnalezienia zagubionej owcy. „Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. (…) Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca.” Ja nawet szukam takich bezbożników, bo sam byłem takim..
Po Eucharystii duszę zalała słodycz i pokój duchowy, a w sercu miałem dobro naszej ojczyzny. Nawet w ręku znalazła się „Modlitwa za Ojczyznę” oraz „Litania Narodu Polskiego”. Błagałem Boga Ojca: ”Panie mój, Boże zmiłuj się! Weź nas w ochronę, błagam! Pokaż swoją moc na świadectwo dla prowadzonych przez poprzedni system oraz tych, którzy nie boją się Ciebie...chodzą z karabinami maszynowymi w strachu przed dziadkami!
Komunia święta jak nigdy...długo utrzymywała się pionowo wzdłuż jamy ustnej, a to znak, że Pan Bóg jest ze mną. Zjednany z Bogiem Ojcem wracałem zalany łzami płynącymi po twarzy, już dawno nie miałem takiej ekstazy! Z serca dalej wołałem: „Nagle zobaczycie, co się stanie...jeszcze za waszego życia. Na co czekacie? Na marne pójdzie św. Męka Zbawiciela oraz moje wołanie do Stwórcy naszych dusz. Jego miłosierdzie jest niepojęte, a moc może zatrzymać pocisk w armacie."
Jednak nie widać otrzeźwienia, wszyscy są przekupieni stanowiskami (zaprzedani)...nikt nie chce się wyłamać, bo woli „ciepłą posadkę” wbrew dobra narodu! Ta władza uwierzyła we własną moc, takich było wielu przed nimi. Nic nie da tłumaczenie się rozkazami. Zrezygnuj z tego i idź do pracy jako robotnik, a będziesz miał pokój w sercu.
"Boże mój i Panie! To twój naród z resztką wyznawców wobec wiernie służących obcej władzy. Spraw Panie, aby przejrzeli, bo za chwilkę znajdą się po drugiej stronie...bezradni z poczuciem wpadnięcia do Czeluści. A wystarczy tylko jeden krzyk: „Boże przebacz”, aby być złapanym przez aniołów Bożych i ocalić duszę.” Mówiłem to zjednany z Bogiem Ojcem!
Dowiedzą się tacy mocarze o wszystkim, ale będzie za późno. W naszych władzach panoszą się opcje pragnących okupacji naszej ojczyzny. Miałem wątpliwość czy edytować wczorajszy zapis, ale wyraźnie napłynęło, że mam nie bać się...z poczuciem bycia ze mną Boga Ojca. Dlaczego napadają na katolików (wszelkie sposoby) z krzykiem o nietolerancji wobec braci starszych w wierze, a szczególnie zakochanych w tęczy.
Przed wyjściem na mecz amatorów o 18:15 trafiłem na informację o manifestacji w Moskwie, gdzie krzyczano przeciw Putinowi: „precz z carem”! Natychmiast odczytałem ww. intencję modlitewną. Dlatego dzisiaj będę wołał za nich w mojej modlitwie przebłagalnej (przez 1.5 godziny).
APeeL